livia_m 25.09.06, 20:01 Witajcie. Rozpoczynam studia na UKSW. Troche przerażają mnie przedmiotytypu: fizyka, matematyka, chemia. Czy może ktoś z was tu studiuje? Już jedne studia rzuciłam po roku i drugi raz bym juz chciała zacząć i zostać ;/ Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Pallo Re: Ochrona Środowiska - UKSW IP: *.bmj.net.pl 25.09.06, 21:31 Jestes zdziwiona? Nie zapoznalas sie wczesniej z planem studiow?? Odpowiedz Link Zgłoś
livia_m Re: Ochrona Środowiska - UKSW 25.09.06, 21:50 tak, jestem zdziwiona. nie zapoznalam sie z planem studiów, złożyłam papiery, dostałam się. troche przyciągnęła mnie nazwa wydziału, nie wskazywała na typowo ścisły kierunek (wydział filozofii chrześcijańskiej) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: up Re: Ochrona Środowiska - UKSW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 00:42 up Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asa Re: Ochrona Środowiska - UKSW IP: *.crowley.pl 28.09.06, 15:04 No i jak tu poważnie traktować studentów, którzy na uczelnie przychodzą nie wiedząc jaki kierunek będą studiować. Paranoja! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: livia_m Re: Ochrona Środowiska - UKSW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 15:40 a bo wiesz nie ma szans na studiowanie kierunku, o którym się marzy. jak sie nie ma tego co sie lubi, to sie lubi co sie ma. obserwując ludzi staryszych ode mnie, mających min. 25 lat widzę, że studia czasem są zbędne do robienia kariery. ci, którzy cały czas pracowali po maturze, dziś po paru latach pracy są na b. wysokich stanowiskach. tak się zastanawiam, że jak zdobędę tytuł mgr, będę miala 25 lat i zaczne szukać pracy bez jakiegokolwiek doświadczenia to moja pozycja na rynku pracy jest tragiczna. myślałam nad zaocznymi, ale niestety nie pogodziłabym studiów z pracą. wiem to napewno. te studia są 2-stopniowe, mam takie plany aby po licencjacie zacząć pracować zawodowo, a 2-letnie uzupełniające robić zaocznie i raczej na innym kierunku, wydaje mi się to atrakcyjna opcją. Odpowiedz Link Zgłoś
mam6lat Re: Ochrona Środowiska - UKSW 29.09.06, 14:15 ja te studia odposciłam sobie po 4 roku...sami nie wiedzieli, czego chcą uczyć, no i dyletanctwo takiego np. pana Sandnera (o ile dobzre pamietam nawisko) Odpowiedz Link Zgłoś