Dodaj do ulubionych

budownictwo

IP: 89.107.155.* 04.10.06, 21:23
w przyszlym roku miedzy innymi bede chciala na ten kierunek skladac papiery
wiec bede wdzeczna za info czy sa to bardzo ciezkiwe studia i bardzo malo na
nich czasu wolnego?? da sie odczuc zycie studenckie??
i co po nich welasciwie mozna robic to do tych co koncza te studia ale
konkretnie jak wyglada praca po tym kierunku?na budowie zardzadza sie czy sie
siedzi przed komputerem caly dzien i robi projekty??

dodam ze wybieram sie na poli slaska
Obserwuj wątek
    • Gość: majster Re: budownictwo IP: *.aster.pl 04.10.06, 22:15
      stanowczo odradzam te studia z dwóch powodów - narobisz się na studiach
      a jak pójdziesz do pracy nie daj boże na budowę to narobisz się jeszcze bardziej
      (no chyba, że należysz do grona troglodytów lubiących budowę czyli beton we
      włosach, błoto po kolana, wieczne problemy i użeranie się z debilami)
      w biurze projektów nie pracowałem więc nie wiem, ale budowa to przesrana sprawa
      ujmę to krótko drugi raz NIGDY w życiu nie poszedłbym na budownictwo
      • Gość: kwiatek Re: budownictwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.06, 22:36
        też slyszlam,ze ogolnie przerabane studia;///
        • Gość: kaska Re: budownictwo IP: 89.107.155.* 05.10.06, 07:56
          ok moze ktos jeszcze cos dopowiedziec
          a ciezko jest dostac prace w biurze projektowym pozniej bo ja chcialam robic
          pozniej specjalizacje konstrukcje budowlane a na budowie na pewno nie
          chcialabym pracowac
          jak juz ktos mial praktyki to niech cos napisze jak wygladaja
          • Gość: majster Re: budownictwo IP: *.aster.pl 05.10.06, 11:26
            obecnie wszędzie w budownictwie jest praca, ale jak będzie za 5 lat gdy
            skończysz studia? podejrzewam, że podobnie - jedyny plus tego kierunku to
            właśnie to, że nie ma w zasadzie problemów ze znalezieniem pracy (chodzi mi o
            Warszawę)
            • Gość: m. Re: budownictwo IP: *.ziemowit.ds.polsl.pl 06.10.06, 17:16
              ja studiuje na Pol. Sl. i nie jest zle. spokojnie mozna znalezc prace w biurze
              projektow, na budowe ida albo prawdziwi pasjonaci albo idioci. :P
              • Gość: majster Re: budownictwo IP: *.aster.pl 06.10.06, 18:30
                "na budowe ida albo prawdziwi pasjonaci albo idioci"

                idioci
                • Gość: kwiatek Re: budownictwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.06, 20:32
                  jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma;)
                  • Gość: ozon Re: budownictwo IP: *.icpnet.pl 07.10.06, 00:22
                    Ty tu ze Szpakowskim nie wyskakuj :P
    • Gość: Żelbet Re: budownictwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.06, 10:24
      Budownictwo bylo absorbujacymi studiami (trwaly one 6lat/bylo 4-5osob/miejsce)
      za czasow Wieslawa i Gierka a nie teraz.
      Kiedys budowlaniec to byl ktos.Kazdy zwykly kierowca Ziła zdolal postawic
      solidny dom.
      Kierownik budowy nie byl od zwyklego tyrania(od tego mial zastepcow)
      lecz od ustalania strategii, utrzymywania kontaktow z wojewoda, komenda
      MO,dyrektorami wiekszych zakladow.
      Nie bylo nic niezwyklego gdy taki kierownik budowy po skonczeniu budowy jednego
      domu zajal sie budowa nastepnego.
      Zaden ze zbudowanych obiektow,ktore nadzorowal nie zawali sie.
      Po 90r skwapliwie sprywatyzowano je.
      Nawet gdy zdarzyl mu sie wypadek drogowy po pijanemu sprawa rozmywala sie jak
      poranna mgla.
      Czy takie mozliwosci mieli wowczas inz.mechanicy,chemicy etc?
      O nich nikt nawet nie slyszal.Siedzieli oni w swoich dziuplach,nie mieli zadnych
      mozliwosci.
      Byl to jednak okres boomu budowlanego.Wszedzie widac bylo dzwigi budowlane tak
      jak to mialo miejsce w Bejrucie przed ostatnim bombardowaniem.

      Obecnie jest taka nadprodukcja inz.,ze nawet tak renomowane politechniki
      jak P.Wroclawska obniza poziom aby zwerbowac wiecej studentow.
      Ogolnie trzeba stwierdzic,ze ranga budowlanca zostala zeszmacona przez media,
      place sa srednie czyli nedzne nedzne.
      Dobry budowlaniec,ktory chce byc projektantem powinien liznac wykonawstwo
      bo inaczej bedzie plodzil projekty buble,ktore nie uwzgledniaja polskich
      mozliwosci technologicznych oraz ludzkich.
      Reasumujac:budownictwo jest dla osob,ktore by nie baly sie zdobywac Himalaje
      zima.
    • Gość: studentka PK Re: budownictwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.06, 11:55
      • Gość: studentka PK Re: budownictwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.06, 12:01
        Ja jestem obecnie na 5 roku budownictwa. Studiuje w Krakowie, wiec tylko o PK
        sie moge wypowiedziec. Powiem Ci, ze jest mnostwo pracy. Tak zwane zycie
        studenckie jest bardzo ograniczone. Ale to tez zalezy od Twojego podejscia i
        zdolnosci. Najgorszy byl pierszy rok, ale bardziej ze wzgeldu
        na "przestawienie" sie z zasad i nauki z LO. Nocek zarwanych zliczyc nie moge,
        godzin przesiedzianych prze deska kreslarska, a potem przed komputerem to juz w
        ogole nie chce liczyc. Ja bym tych studiow nie zamienila na inne. Podobaja mi
        sie coraz bardziej, nowe rzeczy odkrywam. Wszyscy znajomi, ktorzy juz skączyli
        pracuja roznie, na budowach w biurach. Kto gdzie chcial.
        Ciezko bylo, i ciesze sie, ze juz koncze, bo pracy jest mnostwo.
        Pozdrawiam
        • Gość: kaska Re: budownictwo IP: *.dwtele.pl 13.10.06, 20:26
          cieszysz sie ze konczysz?? kazdy mowi zawsze ze zazdrosci tym ludzia co
          zaczynaja studia bo to najlepszy okres w zyciu i zaluje jak zbliza sie rok 4
          czy 5 bo pozjiej juz tylko praca.
          ja sie sama nie moge doczekac jak zaczne studia i napewno nie bede muyslala o
          tym zeby je jak najszybciej skonczyc.. no chyba ze budownictwo jest takim
          kierunkiem ze bardzo duzo jest pracy w domu a zajec na uczelni malo i tak do
          konca sie nie odczuje prawdziwego klimatu studenckiego samego chocby i
          przebywania na uczelnii wyjscia na okienkach na piwo itp??
          jak ktos studjuje na politechnice slaskiej niech napisze jaki tam jest klimat??
          • Gość: margoth Re: budownictwo IP: *.ziemowit.ds.polsl.pl 19.10.06, 18:43
            Ja studiuję na Politechnice Śląskiej budownictwo, jestem na II roku. :)

            > jak ktos studjuje na politechnice slaskiej niech napisze jaki tam jest
            klimat??
            To zależy czym jest dla Ciebie "klimat". :P Trochę konkretniej...

            Co się tyczy wypadów podczas oknienek to owszem są (ale niekoniecznie na
            piwo ;). Oczywiście, że da się odczuć tzw życie studenckie, no chyba że chcesz
            mieć same piątki i w ogóle stypendium naukowe - to powodzenia. Ktoś kiedyś
            stwierdził, że budownictwo to taki kierunek, że z każdym rokiem jest coraz
            trudniej. Może to dlatego, że ciągle przybywa jakichś projektów. Ale wg mnie
            robienie projektu jest 100 razy ciekawsze niż np. kucie czegoś na pamięć.
            Wystarczy dobra organizacja czasu, trochę samozaparcia i inteligencji i dasz
            radę. Znam ludzi, których chyba jeszcze trzeźwych nie widziałam, a jakoś ciągle
            studiują. :P Oczywiście jeśli ktoś jest mało zdolny albo wyjątkowo leniwy to
            przyda mu się kasa na ewentualne dziekanki i warunki, ale jeśli komuś bardzo
            zależy to i tak skończy te studia. Hm.. co jeszcze. Prowadzący są w większości
            fajni, panie w dziekanacie miłe, ogólnie studia dosyć ciekawe. Zaczynając je
            nie wiedziałam co to jest żelbet, a teraz projektuję podciąg. ;)
            To są moje odczucia po ponad rocznym studiowaniu i jak na razie nie żałuję tego
            wyboru.
    • Gość: e Re: budownictwo IP: *.dwtele.pl 17.10.06, 20:46
      up
      • Gość: studentka 5.roku Re: budownictwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 18:46
        Ja się cieszę, że to już ostatni rok. To nie są lekkie studia i trzeba
        poświęcić im dużo czasu; przez pierwsze 2 lata sporo przedmiotów typu mechanika
        czy wytrzymałość materiałów ( kolokwia, dużo zadań do zrobienia), potem to już
        projekty (stal, żelbet, instalacje, mosty)- mniejsze, większe, ale każdy z nich
        zabiera czas. Nocy zarwanych na projekty nie potrafię policzyć. Przez cały czas
        studiowania nie pamiętam, żeby zajęć było mało - wręcz przeciwnie, sporo
        przedmiotów, z każdego projektu i wykładu zaliczenia/egzaminy. Z ostatniej
        sesji trzeba było postarać się o 18wpisów, w tej nadchodzącej też podobna
        ilość. u mnie wykładowcy rzadko chcą przepisywać oceny z ćwiczeń czy projektów.
        Jednak już 4 rok jest lżejszy, wielu jest bardziej przychylnych.
        życie studenckie? Kwestia organizacji własnego czasu. Niektórzy moi koledzy
        cały semestr balują,a budzą się chwilę przed sesją i jakoś dają radę.
        Ja nie żałuję, chociaż z wielu przyjemności musialam rezygnować.
        Porównując studia wielu moich znajomych - moje zabierały najwięcej czasu.
        Z pracą nie jest ani lekko ani ciężko. Najlepiej możliwie szybko nauczyć się
        ACada - znam i takich , którzy do tej pory nie umieją rysować- i załapać się na
        jakąś dodatkową pracę w pracowni projektowej nawet na 3.roku. Ja rysuję tak od
        2 lat i pod okiem doświadczonego inżyniera mozna dowiedzieć się o wiele więcej
        niż z zajęć.
        • Gość: do margoth Re: budownictwo IP: *.dwtele.pl 20.10.06, 15:25
          margoth a duzo osob odpadlo po pierwszym roku?? i czy wiekszosc jest ludzi po
          technikum?
          • Gość: margoth Re: budownictwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.06, 21:27
            Po pierwszym semestrze odpadło bardzo mało osób, chyba tylko najwięksi idioci.
            Część zrezygnowała, bo nie podobały im się studia, ale to też garstka osób np.
            z mojej grupy dwie osoby. Nie było żadnego wielkiego odsiewu, o jakim
            opowiadali mi znajomi z innych kierunków. Po drugim semestrze było już
            gorzej...właściwie to jest nieskończona historia, bo sesja letnia się jeszcze
            nie skończyła dla jakiejś 1/3 roku :P. Jak zawsze największym problemem jest
            wytrzymka, przez którą odpada bardzo dużo osób, ale tym razem facet się zgodził
            na czwarty termin jakimś cudem. Z mojej grupy nadal walczy minimum 10 osób,
            kilka dało sobie spokój. Sesja letnia jest naprawdę ciężka, ale kolejne są
            ponoć jeszcze gorsze. Na szczęście jest tak, że zawsze można wziąć dziekankę
            (700 zl) i robić część przedmiotów awansem. Nie jest tak, że od razu wywalają
            jak się nie zaliczy sesji, można powtarzać drugi semestr. Z tego co wiem to
            jeszcze ok. 60-80 osób ma niezamkniętą sesję, a na roku było ok. 180 mniej
            więcej.

            Ludzi po technikum można zliczyć na palcach. Osobiście znam dwie osoby na cały
            rok.
            • Gość: margoth Re: budownictwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.06, 21:38
              > razem facet się zgodził
              > na czwarty termin jakimś cudem.
              Piąty termin, teraz są już piąte terminy egzaminów, pomyliło mi się.
              • kostekk Re: budownictwo 20.10.06, 22:09
                studentko V roku z PK mozna prosic o jakis kontakt - mail, gg? Jestem na II roku i mialbym pare pytan.
                • Gość: wojtek Re: budownictwo IP: *.net.autocom.pl 23.10.06, 19:05
                  kostek heheheh
    • Gość: elka Re: budownictwo IP: *.dwtele.pl 21.10.06, 20:00
      a ludzie fajni sa w grupach??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka