jolapatrzalek
03.11.06, 18:05
Cięzko mi się już połapać, naprawdę. Wstaję codziennie o 5.10, potem nauka,
bo poprzedniego dnia nie nadążam, potem zajęcia na uczelni medycznej,
wieczorowo polonistyka, bo lubię poprawnie się wyrażać i miec wiedzę w tym
zakresie, a zaocznie psychologia, bo lekarz powinien potrafić rozmawiać z
pacjentem. I chyba to za dużo jak na mnie, ale z drugiej strony żal zostawić
za sobą już ten szmat czasu, bo to jednak już miesiąc...
Poradźcie coś, Jolka