Dodaj do ulubionych

Rzucam wszystko w cholerę i zdaję na medycynę!

29.11.06, 18:48
Taki mam przynajmniej zamiar.
Ale:
- czy w wieku 25 lat nie jestem za stary na rozpoczynanie nowego kierunku
studiów?
- czy mając stopień magistra (co prawda gównienego kierunku humanistycznego)
warto zakuwać 6 lat na medycynie?
- czy w moim wieku nie powinienem już raczej myśleć o ciepłych bamboszach,
dziecku na ręku i czerpaniu profitów z pracy, którą obecnie wykonuję?
I wreszcie:
- odkąd pamiętam byłem kompletna noga z matematyki, fizyki, chemii i
biologii. Ot, humanista niestety. Czy w związku z tym miałbym jakiekolwiek
szanse na zadowalające mnie napisanie egzaminu wstępnego?
Obserwuj wątek
    • for.malina Re: Rzucam wszystko w cholerę i zdaję na medycynę 29.11.06, 18:59
      Link do strony PAMu na dole są arkusze z egzaminu 2005 dla staromaturzystów,
      ściągnij sobie i zobacz na ile je kleisz
      www.pam.szczecin.pl/index.php?cid=25&unroll=390
    • for.malina Re: Rzucam wszystko w cholerę i zdaję na medycynę 29.11.06, 19:01
      I jeszcze link do forum kandydatów forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?
      f=41303 oraz do forum staromaturzystów
      www.staramatura.fora.pl/index.php?sid=a45656f8e6b776eb60cef824c987c373
      • for.malina Dobry link 29.11.06, 19:02
        do forum kandydatów na am
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=41303
        • efreet81 Re: Dobry link 29.11.06, 19:19
          Dzięki for.malina :)
          A co sądzisz na temat mojego dylematu? Warto?
          • for.malina Re: Dobry link 29.11.06, 19:44
            Moje zdanie to chyba jest najmniej ważne;) musisz sobie zdawać sprawę z tego że
            czeka Cię bardzo ciężka praca i ogrom wyrzeczeń. I jeżeli jesteś humanistą to
            może warto pomyśleć o jakichś korkach???
            • ciarna_87 Re: Dobry link 01.12.06, 15:11
              u mnie w grupie jest dziewczyna rocznik 84 która była rok na dziennikarstwie
              potem pracowała uczyła sie i zdała na medycynę... wszystko sie moze zdażyć

              popieram przedmówcę jeżeli masz problemy z przedmiotami które sa wymagane to
              warto się z nich podciągnąć

              pozdrawiam :)
    • cleare Re: Rzucam wszystko w cholerę i zdaję na medycynę 30.11.06, 00:15
      podziwiam cie i trzymam kciuki :)
      mnie by sie juz nie chcialo... nie mam tyle energii w sobie chyba :P

      jak sie czegos chce, jest sie zdeterminowanym zeby to zrobic dylematy odchodza
      na dalszy plan :))
    • azulceleste Ja.... mam właśnie coś podobnego... I 27 lat! 02.12.06, 19:26
      Nie wiem, czy jestem za stara czy nie (przynajmniej na studiowanie w PL), może
      się odważe i sprawdzę na www.

      Właśnie jestem przed obrona 2 pracy magisterskiej, siedzę i ryczę na klawiaturę
      laptopa.

      To do mnie docierało powoli.
      Najpierw jako córka dwojga lekarzy-ordynatorów uciekłam od tego.
      Rodzice zresztą zapobiegliwoe codziennie mi opowiadali, jaka to ciężka praca i
      że ich zdaniem generalnie niie warto.

      W poszukiwaniu własnej indywidualności zdałam z superwynikiem do największej
      zawodówki w PL, czyli na SGH. Przez studia przeszłam w jakimś marazmie, tak
      naprawdę oprócz języków i mioże jakiejś podstawowej ekonomii niewiele mnie
      interesowało, co zresztą widać po niektórych ocenach, nawet z kluczowych
      przedmiotów. Ludzie bili się o praktyki w instytucjach, a ja się dziwiłam,
      czemu niektóre z tych instytucji służą i co oprócz cash może motywować do pracy
      tam.

      Aplikowałam na stypendium do Niemiec i tam poczułam pierwszy impuls gdzieś w
      środku. Getynga, ośrodek kształcenia lekarzy. Klinika, stare szpitale
      przerobione na akademiki, duch medycyny. Rozmowy ze studentami medycyny na
      grillach i imprezach.

      Po powrocie brak poczucia sensu życia, ucieczka w Internet, rozmowy z
      chłopakiem który został w Hiszpanii, poprawka na 5 roku i przeciągnięta
      magisterka. Trudno mi było uwierzyć, że kiedyś byłam tak swietną uczennicą i
      miałam tyle planów.

      Nie poszłam, do pracy, wzięłąm się za uzupełniające magisterskie w Centrum
      Studiów Latynoamerykańskich UW. Zrobiłam praktyki w bankowości w Niemczech. To
      nie to.

      Teraz wysyłam aplikacje so instytucji, w których sens działania nie wierzę
      (przynajmniej większości). Przyjechałam do rodziców żeby w spokoju skończyć
      magisterkę. wszyscy są zgodni, że najwyższy czas na stałą pracę.

      A mnie się serce kroi i czuję, że moje miejsce było gdzie indziej. Nie czuję,
      żebym opróćz języków obcych (które zresztą zawsze były moją wielką pasją) ze
      studiów coś wyniosła
      Jeszcze nie wiem, co zrobię. Mam oszczędności, bo od dawna inwestowałam na
      giełdzie, więc nie byłabym od nikogo zależna. Wiem, ze wyglądam teraz na
      rozpuszczoną księżniczkę, której się pracować nie chce.

      Moja mama się martwi moim niewielkim doświadczeniem zawodowym, ale jest dzielna
      i tego nie okazuje. Wiem, że odetchnie z ulgą, gdy znajdę pracę.
      Nie mogę sobie wyobrazić, co by było, gdybym jednak podjęła taką decyzję... 34-
      letnia Absolwentka medycyny (przy dobrych wiatrach i b. cieżkim zakuwaniu?)



    • mag_oz Re: Rzucam wszystko w cholerę i zdaję na medycynę 02.12.06, 22:32
      Żeby być szczerym to powiem, że u mnie w grupie mam bardzo fajnego kolege który
      ma mgr z filozofii :) Inny z automatyki i robotyki i obydwoje zakuwają
      medycynę :)

      Więc na pewno sam nie będziesz :)
      W Gdańsku na lek siedzi ktoś kto jest z rocznika '77 :)
      • dr_ka Re: Rzucam wszystko w cholerę i zdaję na medycynę 03.12.06, 15:22
        u mnie w grupie jest dziewczyna (właściwie to juz kobieta) która ma doktorat z
        psychologii!! ale zawsze chciała być lekarzem ,więc spełnia swoje marzenia..co
        więcej-całkiem nieźle jej idzie.
    • azulceleste Re: Rzucam wszystko w cholerę i zdaję na medycynę 03.12.06, 15:59
      To b. ciekawe co piszecie, zwłaszcza że do niedawna (ponoć ) obwiązywały
      ograniczenia wiekowe (zdaje się 26 lat) w dopuszczaniu na studia medyczne w PL.
      Przynajmniej moi rodzice lekarze o tym wspominają...

      ... fajnie że teraz więcej osób ma szansę na realizację marzeń...
      A swoją drogą, jakie jest podejście kadry Uczelnianej do takich osób?
      Zauważyliście coś szczególnegoi czy wszystko się odbywa neutralnie?
    • gleocapsa Re: Rzucam wszystko w cholerę i zdaję na medycynę 04.12.06, 14:19
      Podstawowe ograniczenie twojego planu : nie będziesz zarabiać pieniędzy przez
      najbliższe 6 lat. Tak więc samodzielność finansowa odroczona. Jeśli nie stanowi
      to dla ciebie problemu możesz być wiecznym studentem. Mówię z doświadczenia, po
      5 latach nie moge się już końca doczekać. Do tego niestety perspektywy zarobku
      marne po studiach.
      • lekel Re: Rzucam wszystko w cholerę i zdaję na medycynę 16.12.06, 13:44
        przykro mi to pisac, ale...dajcie sobie spokoj. to nie to samo co przeprowadzka
        do australii czy praca na platformie - wszedzie mozesz sie odnalezc i urzadzic
        w rok-dwa, ale studia sie ciagna 6lat, staz 1rok, a potem... jak wam brakuje
        kontaktu z ludzmi to zostancie nauczycielami, albo wolontariuszami w hospicjum,
        niestety raczej za pozno na rozpoczynanie sciezki zawodowej w medycynie... a
        potem5-6 lat specjalizacji, na ktora trzeba sie jeszcze dostac co zajmuje rok-
        dwa albo wiecej jezeli jestes uparty na cos obleganego. konczylem studia
        medyczne w wieku 28lat... to bylo baaardzo, bardzo pozno na zaczynanie pracy,
        zycia osobistego i zycia w ogole. dlatego mimo studiow pracowalem juz od 3 roku
        na stale, zeby miec jakies wlasne dochody.
        pozdrawiam
    • septer1 Re: Rzucam wszystko w cholerę i zdaję na medycynę 16.12.06, 16:43
      Nie ma rzeczy niemożliwych. Jeśli się czegoś pragnie, to ciężką pracą można to
      zdobyć. "Jestem humanistą" to nie jest tłumaczenie. Ja też jestem humanistą, a
      jednak zdałem maturę z fizyki i chemii, tyle, ze musialem w to wlozyc mnostwo pracy.
      • septer1 Re: Rzucam wszystko w cholerę i zdaję na medycynę 16.12.06, 16:44
        Zdalem mature z fizyki i chemii i dostalem sie na medycyne musze dodac ;)
        • magda476 Re: Rzucam wszystko w cholerę i zdaję na medycynę 11.01.07, 13:16
          jak ktos naprawde chce, to go nie odstarszy jego wlasny wiek czy ograniczone
          zycie towarzyskie i brak dochodow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka