efreet81
29.11.06, 18:48
Taki mam przynajmniej zamiar.
Ale:
- czy w wieku 25 lat nie jestem za stary na rozpoczynanie nowego kierunku
studiów?
- czy mając stopień magistra (co prawda gównienego kierunku humanistycznego)
warto zakuwać 6 lat na medycynie?
- czy w moim wieku nie powinienem już raczej myśleć o ciepłych bamboszach,
dziecku na ręku i czerpaniu profitów z pracy, którą obecnie wykonuję?
I wreszcie:
- odkąd pamiętam byłem kompletna noga z matematyki, fizyki, chemii i
biologii. Ot, humanista niestety. Czy w związku z tym miałbym jakiekolwiek
szanse na zadowalające mnie napisanie egzaminu wstępnego?