Dodaj do ulubionych

studia orientalistyczne

IP: *.aster.pl 22.12.06, 18:11
a co sadzicie o studiach orientalistycznych? studiuje ktos? co po tym
robicie? jakie kierunki orientalistyczne sa intrygujace? i gdzie je
studiujecie? moze macie jakies uwagi i slowa zachety? a moze jednak
odradzacie? gdzie warto a gdzie nie warto studiowac kierunki orientalistyczne?

wiem, wiem, same pytania, ale tak jakos wyszlo... :D
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Thai Re: studia orientalistyczne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.06, 10:44
      Studiowałam filologię wietnamsko-tajską na UAM i nie polecam, zrezygnowałam po
      roku, ale to nie był kierunek w Katedrze Orientalistyki UAM, a w Instytucie
      Językoznawstwa - niby kierunek orientalny, ale zaplecze nie to, co wiele ujmuje
      kierunkowi, podobnie jest z UAM-owską koreanistyką. Teraz wybieram się na
      turkologię UJ i jestem pewna, że podejmuję dobrą decyzję. Nie mogłabym
      studiować czegoś nieorientalnego ;)

      Pozdrawiam.
      • Gość: Thai Re: studia orientalistyczne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.06, 10:50
        A co do najbardziej intrygujących orientalistycznych kierunków, jak dla mnie
        UW: afrykanistyka oraz mongolistyka i tybetologia :) Są to dwa kierunki, na
        które mogłabym się skusić, prócz wietnamsko-tajskiej i turkologii :)
        Ewentualnie filologia Starożytnego Wschodu.

        Jaki region Cię interesuje?

        Nie polecam japonistyki, bo jest to jeden z najbardziej obleganych w Polsce
        kierunków, 20 osób/miejsce to normalka,
        nie polecam też sinologii, jeżeli Twoją największą życiową pasją nie są Chiny,
        bo to masakrycznie trudny język, masakrycznie trudny kierunek, i trzeba być
        naprawdę niezwykle pilnym i zmotywowanym, by dać radę.
        • Gość: gosc Re: studia orientalistyczne IP: *.aster.pl 23.12.06, 11:17
          Co prawda nigdy na taki kierunek sie nie wybieralam, ale mialam kolezanke, ktora
          skonczyla Afrykanistyke na UW z bardzo dobrymi notatmi, znala perfekcyjnie
          angielski i hiszpanski, troche gorzej francuski + dwa języki afrykańskie.
          Wszystko bylo pieknie do czasu skonczenia studiow. Przez rok szukala w Polsce
          pracy (nie mowie juz o takiej w zawodzie tylko jakiejkolwiek umyslowej), w koncu
          wyjechala do UK zrobic doktorat, potem juz z nim do Hiszpani sie przeniosla.
          Dlatego radze Wam sie zastanowic nad tym co bedzie po studiach, bo w kraju to z
          tym naprawde ciezko. Oczywiscie sa osoby z tego zadowolone, inny znajomy
          przyklad to brat kolezanki, ktory skonczyl sinlogie na UW (co prawda az 7 lat mu
          to zajelo, co podobno jest tam dosc normalne), wyjechal do Chin i jest z tego
          zadowolony :) Co kto lubi. Jendak warto pomyslec nad tym przed wyborem kierunku.
          • grzechuuu3 Re: studia orientalistyczne 23.12.06, 12:47
            A orientuje się ktoś może jakie jest zainteresowanie poszczególnymi
            kierunkami(ile osób na jedno miejsce)?
            • Gość: Thai Re: studia orientalistyczne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.06, 15:21
              Co do zainteresowania kierunkami, najtrudniej na japonistykę, jak już pisałam,
              ok. 20 os/miejsce, (nieco tylko) łatwiej na sinologię i arabistykę.. Ok. 10
              os/miejsce. Generalnie, z trzech ośrodków orientalistycznych (Wawa, Kraków,
              Poznań), najmniej chętnych na Poznań. Na turkologię w Poznaniu ok. 1,5
              os/miejsce było w tym roku, Kraków 3,4 os. Bardzo łatwo dostać się w Poznaniu
              na filologię wietnamsko-tajską i koreanistykę 1-2 os/miejsce - ale to nie
              Instytut Orientalistyki, a Językoznawstwa, więc profil studiów nieco inny. Co
              do indologii - Kraków, ok. 4-5os/miejsce. Co do Warszawy, danych nie mam, ale
              tam generalnie chętnych najwięcej na orientalistyki, nie wiem, jak z
              afrykanistyką, mongolistyką i tybetologią oraz filologią Wschodu Starożytnego
              (te trzy orientalistyki są tylko w ośrodku w Wawie). W Poznaniu w tym roku
              otwierają dwie nowe specjalności: hebraistykę oraz indologię, a że na nowe
              kierunki zawsze jest mało chętnych, to nie przewiduję tłoków, ale jednocześnie
              też nowych kierunków nie polecam, sama się na czymś takim sparzyłam (fil. wiet-
              taj) i zrezygnowałam.

              Przepraszam, że tak chaotycznie strasznie, ale trudno opisać, ile jest os. na
              miejsce w stosunku do tylu kierunków :) Wszystkie liczby podane przeze mnie są
              mocno orientacyjne, ale co do danych z UAM i UJ - można to znaleźć w
              internecie. Mam nadzieję, że pomogłam!
              • grzechuuu3 Re: studia orientalistyczne 24.12.06, 20:52
                Dzięki za odpowiedź.
          • Gość: Thai Re: studia orientalistyczne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.06, 19:04
            co do Twojej koleżanki z afrykanistyki - ale widzisz, dała radę i chyba całkiem
            dużo osiągnęła.. wydaje mi się, że większość osób, które studiują
            orientalistyki, są na tyle otwarte na inne kultury i wzorce, że wcale nie muszą
            koniecznie planować sobie życia w Polsce, cały świat otworem stoi..
            • Gość: gosc Re: studia orientalistyczne IP: *.aster.pl 23.12.06, 19:08
              Tylko ze ona chciala zostac w Polsce, ale okazalo sie to wlasciwie niemozliwe, z
              czego nie zdawala sobie sprawy wybierajac studia. Dlatego ostrzegam zeby to
              przemyslec ;)
              • Gość: Thai Re: studia orientalistyczne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.06, 19:19
                to niedobrze, że nie zdawała sobie sprawy, bo powinna, wybierając tak niszowe
                studia.. niemniej ułożyło jej się i jestem pewna, że wiedzie jej się lepiej,
                niż gdyby mieszkała w Polsce.. prawda?
      • Gość: hmm Re: studia orientalistyczne IP: *.aster.pl 09.01.07, 11:07
        hej. co znaczy ze zaplecze bylo 'nie to' na fil. wietnamsko-tajskiej? kto uczy
        tajskiego - polacy? i ciekawi mnie co ma wspolnego wietnamski z tajskim?
        dlaczego to w ogole polaczyli? kadry pewnie na jeden kierunek mieli za malo i
        takie cos musialo powstac...
        • Gość: Thai Re: studia orientalistyczne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.07, 17:19
          Zaplecze nie to, czyli orientalny kierunek w Instytucie Jezykoznawstwa, wraz z
          takimi filologiami jak nowogrecka czy węgierska ;/ Tajskiego uczyli Tajowie,
          ale mało kompetentni. Był jeden mgr, ale porażka totalna, strasznie mnie
          zniechęcił do tajskiego i Tajlandii, a te kiedyś były moją pasją, uczą także
          dwie tajskie studentki, siostry.. Był jeden profesor, ale tylko na kilka
          miesięcy ;/ Teraz gramatykę opisową j. tajskiego (to nowy przedmiot, wcześniej
          go nie było ;/) prowadzi Polak, doktor, z tego, co wiem, ale również nie mający
          z wykształcenia niczego wspólnego z tajskim. Dlaczego wietnamski z tajskim?
          Myślę, że tak jak mówisz, sprawa kadry. Tak naprawdę to żadna filologia
          wietnamsko-tajska, bardziej wietnamistyka z drugim językiem, tajskim. Nam
          tłumaczono to połączenie w ten sposób, że są to dwa najważniejsze języki Azji
          Południowo-Wschodniej.. Cóż, to tak jakby zrobić filologię angielsko-
          francuską :) Ja bym optowała za tym, by podzielić to na dwie filologie, ale
          cóż, gdy nie mają kadry..
          • Gość: hmm Re: studia orientalistyczne IP: *.aster.pl 09.01.07, 20:58
            dzieki za odpowiedz. bo jakos przyciagnela moja uwage ta wlasnie 'filologia'...
            tylko niekoniecznie bawi mnie wietnam. na sama tajska bym chciala :) ale jesli
            sprawa wyglada jak wyglada to chyba dam sobie spokoj i wybiore jakis inny
            kierunek... szkoda :(

            a tak w ogole to przegladajac oferty mam wrazenie ze ostyatnio na orientalnych
            kierunkach powtaja jakies dziwne twory... na przyklad w poznaniu pojawia sie
            filologia indyjsko-tybetanska czy jakos tak... gdzie krym, gdzie rzym??? troche
            to poplatane jakos i boje sie 'wdepnac'... :)
            • Gość: Thai Re: studia orientalistyczne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.07, 22:55
              ano, ja w ogóle nowych filologii nie polecam, zazwyczaj pierwsze roczniki są
              kroliczkami doświadczalnymi ;/
    • Gość: magda Re: studia orientalistyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 15:38
      A jak jest z pracą po takich studiach? Chodzi mi głównie o kierunki proponowane
      przez Poznań :)
      • Gość: Thai Re: studia orientalistyczne - czy jest praca.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.06, 19:01
        A o to to już absolwentów trzeba pytać :)
        Ale zapewne ilu ludzi, tyle historii.. studia nie są po to, by dać konkretny
        zawód, konkretną pracę, przynajmniej nie studia humanistyczne.. jeśli nie ma
        się konkretnej wizji i pomysłu na siebie, nie rozwija się w ściśle wyznaczonym
        kierunku, nie jest się wystarczająco dobrym w tym, co się robi, problemy z
        pracą mogą się na pewno pojawić, jak po każdym humanistycznym kierunku, nawet
        po tych uważanych za "topowe" ("topowe" tylko z tego względu, że walą na nie
        tłumy), wystarczy przejrzeć wątki na tym forum. Dzisiaj żaden kierunek
        humanistyczny pracy Ci nie zagwarantuje, ale jeżeli będziesz studiować z
        przekonaniem, że to jest to, na pewno jego ukończenie może Ci wiele ułatwić.
        Studia orientalistyczne mają to do siebie, że bardzo rozwijają i poszerzają
        horyzonty, uczą otwartości umysłu, innych modeli myślenia, sprawiają, że
        człowiek lepiej potrafi się przystosowywać. Nie potrafiłabym studiować niczego
        innego :)
      • Gość: gosc Re: studia orientalistyczne IP: *.aster.pl 23.12.06, 20:02
        Popatrz na moj post powyzej o Afrykanistyce. Jezeli chodzi o rejony rownie
        egzotyczne, z ktorymu Polska nie utrzymuje wcale lub utrzymuje minimalne
        kontakty gospodarcze to perspektyw na prace w zawodzie po prostu nie ma w kraju.
        Srodowisko naukowe jest tak waskie ze tez na taka kariere ciezko liczyc,
        ewentualnie za granicą. Lepiej wyglada sprawa po sinologii (podejrzewam ze
        japonistyce tez ale tu nie mam pewnym informacji), jako ze wymiana handlowa sie
        szybko zwieksza to jest zapotrzebowanie na ludzi znajacych polski i chinski
        (Chinczycy nie znaja angielskiego). Inna opcja to wyjazd do danego kraju i tam
        wykorzystanie umiejętności, ktore tu sa standardem - np języki zachodnie,
        znajomośc obsługi programów komputerowych, znajomosc kultury zachodniej, pewne
        pojęcie o ekonomii itp. Oczywiscie napewno sa tez inne opcje, ale juz bardziej
        zalezne od jednostki niz od kierunku studiów.

        Co do tej latwosci przystosowania ludzi po takim kieurnku, moze to i prawda -
        nie wiem, ale pracodawcy, przynajmniej w Warszawie tak nie uwazaja. Kolezanka
        zawsze slyszala ze ma albo za niskie albo za wysokie kwalifikacje , i w efekcie
        nawet recepcjonistka czy sekretarka nie mogla zostac.
        • Gość: magda Re: studia orientalistyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.06, 14:40
          Dzięki. A jeśli chodzi o studia typowo językowe? Ostatnio zastanawiałam się nad
          filologią niderlandzką (ale odbiegam troche od tematu bo to ''srednio''
          orientalne;))
          • Gość: Thai Re: studia orientalistyczne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.12.06, 15:59
            Co to znaczy studia typowo językowe? na wszystkich filologiach prócz języka
            zgłębiasz wiedzę na temat danego regionu językowego.. język nie jest celem,
            jest jedynie narzędziem, by lepiej zrozumieć daną narodowość czy kulturę..
            pewnym wyjątkiem są jedynie lingwistyki. Co do filologii niderlandzkiej,
            odpowiedź brzmi tak samo, jak w przypadku filologii orientalnych.. Na pewno
            stopień trudności w zgłębianiu i zrozumieniu niderlandzkiej kultury jest
            mniejszy, wiadomo, Europejczyk zrozumie łatwiej drugiego Europejczyka niż
            jakiegoś Azjatę czy Afrykanina, bo to ten sam krąg kulturowy. Jeżeli chodzi o
            resztę - wydaje mi się, że nie ma różnic, generalnie trudno dziś jednoznacznie
            powiedzieć, po jakim kierunku będzie praca, po którym nie. Najlepiej studiować
            jakiś kierunek techniczny, a hobbistycznie i rozwijająco, jako drugi - coś
            humanistycznego. Ale mało kto nadaje się i do jednego, i do drugiego.. Jeżeli
            interesują Cię filologie, kieruj się swoimi zainteresowaniami, zastanów się,
            czy jest taki region, który Cię jakoś bardziej interesuje.. Będziesz wiedzę na
            jego temat zgłębiać przez 5 lat.. filologia to nie kurs językowy. A żeby
            znależć pracę, niezależnie od tego, czy studiowałaś filologię angielską,
            niderlandzką czy mongolską - musisz być naprawdę dobra w tym co robisz..
            Dlatego ja po roku zrezygnowałam z filologii wietnamsko-tajskiej :) Mimo bardzo
            dobrych wyników, efekty były mierne, wiedziałam, że nie wyniosę zbyt wiele z
            tych studiów (niski poziom). Dzisiaj papierek może mieć każdy, ale niestety -
            sam papierek nie wystarcza. Dlatego życzę dobrych wyborów i satysfakcji ze
            studiowania :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka