Gość: Karola
IP: 212.122.214.*
20.02.07, 00:48
Czy u was na studiach wykladowcy chwala studentow? Bo na moim uniwersytecie
(jeden z najlepszych w Polsce,na pewno jest w b.scislej czolowce), na moim
kierunku - ani troche :(. Jest to troche smutne i dolujace. Nie chce wyjsc na
jakas niespelniona histeryczke oczekujaca pochwal za kazda dobrze napisana
prace,ale CZASEM milo byloby uslyszec jakies "gratuluje" / "bardzo
dobrze" / "swietnie". Jestem obecnie na drugim roku i ostatni
raz "gratulacje" uslyszalam po najwazniejszym egzaminie roku
pierwszego: "Gratulujemy wszystkim, ktorzy zdali." Z pewnego przedmiotu
jestem najlepsza na roku,pisalismy juz z tego 2 egzaminy,za kazdym razem
mialam maksymalna ilosc punktow co sie jeszcze nie zdarzylo... I nie
uslyszalam ani slowa zachety do dalszej pracy,ani slowa najmniejszej
pochwaly :( To przykre, bo ja sie naprawde bardzo, bardzo staram a czasem
takie dobre slowo dziala jak balsam dla duszy... Chcialabym wiedziec, ze ci
wykladowcy, jesli nie doceniaja, to chociaz widza jak wiele z siebie daje, a
tu nic... I mam wrazenie,ze oni tak naprawde maja to gdzies:( To bardzo
przykre.
Czy u was jest podobnie? Bo moj chlopak studiuje na (bardzo dobrej zreszta)
uczelni platnej i mowi, ze u niego chwala na kazdym kroku...
Jak jest u was?