02.04.07, 13:11
Witajcie !!
Zauważyłam na studiach,że przytłaczająca większosć to właśnie osoby które
uczą się tylko by zdać egzamin,nie dla same wiedzy,do tego robią to
niesystematycznie.Wiem,że teraz jest tzw boom na wykształcenie wyższe,ale
jakie będzie miało ono znaczenie gdy wiedza wyniesona ze studiów będzie
bardzo małej / marnej jakości.Nie twierdze że 10 lat temu było inaczej,ale
ludzie raczej się uczyli,natomiast teraz to jest jakaś plaga.I to słynne
powiedzenie uczę się tylko przed sesją?
Obserwuj wątek
    • Gość: lewe płuco Re: żadni leserzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 14:14
      bo to są uroki zycia studenckiego, baw się razem z nami:)jak już bedziesz miała
      z 30 lat to wtedy będziesz żałować że nie skorzystałaś z tych pięknych lat, nie
      marnuj czasu tylko na naukę. yooooooooo (studiuję medycynę)
      • anglistkaa Re: żadni leserzy 02.04.07, 14:16
        to za parę lat pojawisz się w UWADZE z takim podejściem.
        • Gość: lewe płuco Re: żadni leserzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 15:26
          możliwe:D może akurat będę Cię leczył, bedę miał teraz uraz do anglistek:D a tak
          poważnie to tamten post był tylko prowokujący, byłem ciekaw jak sobie poradzisz,
          postawiłym Ci +3, ale może kolejna ocena bedzie lepsza.
          • anglistkaa Re: żadni leserzy 02.04.07, 15:45
            a jaka specjalizacja? drogi - jeszcze nie doktorze?
            • Gość: lewe płuco Re: żadni leserzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 16:03
              aha, zapomniałem dodać że jak będę za kilka lat na UWADZE to Cię pozdrowię,
              także bądź na biżąco z mediami. (Kardiochirurgia). Masz racje z tym niedoszłym
              doktorem ale jak bedziesz mocno trzymać kciuki to może będzie "doszły doktor":)
              a Ty co zamierzasz po anglistyce robić?
              • anglistkaa Re: żadni leserzy 02.04.07, 16:08
                To takie miłe naprawdę mnie pozdrowisz, to ja Ci wtedy pomacham i nawet przyślę
                ci paczkę do więzienia,a może sama cię odwiedzę, no zobaczymy czy dalej
                będziesz taki miły dla mnie.Nie wszystko od razu.:)
                Z moim serduszkiem póki co wszystko wporządku:)
                Wiesz tak ci pozazdrościłam tego prawie doktora,że sama chyba zrobie doktorat :)
                • Gość: lewe płuco Re: żadni leserzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 17:46
                  pewnie że za Tobą szaleje, po prostu jak słyszę angielski to od razu mi się
                  przypominasz:) Skoro będziesz mi paczki przysyłać to od razu Ci napiszę czego
                  nie lubię, a więc: czekolada z rodzynkami itp. Ale to jak będę Cię pozdrawiał to
                  wspomnę jeszcze o tych paczkach;)
                  • Gość: gienio Re: żadni leserzy IP: *.astral.lodz.pl 02.04.07, 17:56
                    >uczą się tylko by zdać egzamin

                    Sorry u mnie na studiach na wiekszosc examów trzeba zakuc (oprocz zadan)
                    teorie.Sprobuj sie tego nauczyc i zapamietac do konca zycia ... .Wyklady do z
                    analizy matematycznej u mnie mialy 186 stron.Stawiam skrzynke browaru kazdemu
                    kto sie tego nauczy z wlasnej woli.Zwlaszcza ze polowy tych rzeczy nie stosuje
                    sie w zadaniach (nie musisz znac definicji calki zeby ja rozwiazac wystarczy ze
                    wiesz mneij wiecej o co chodzi).
                    • Gość: ja Re: żadni leserzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 19:43
                      Spoko ja sie uczyłam analizy z przyjemnością, mam 5,0 ;-)
                      Zeby nie było, uczelniany skrypt był tylko sposobem na rozluźnienie, dużo
                      ciekawsze były 1 i 2 tom Fichtenholtza ;-)
                      • Gość: gienio Re: żadni leserzy IP: 212.191.66.* 03.04.07, 08:59
                        Gość portalu: ja napisał(a):

                        > Spoko ja sie uczyłam analizy z przyjemnością, mam 5,0 ;-)
                        > Zeby nie było, uczelniany skrypt był tylko sposobem na rozluźnienie, dużo
                        > ciekawsze były 1 i 2 tom Fichtenholtza ;-)

                        To juz jest choroba :D
                  • anglistkaa Re: żadni leserzy 02.04.07, 18:15
                    też nie lubię czekolady z rodzynkami,wolę z orzechami.:) ale to przecież ty
                    będziesz siedzieć w więzieniu nie ja:)
                    • Gość: lewe płuco Re: żadni leserzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 19:18
                      nie martw się, ja już zadbam żeby Ciebie też wzięli:) tylko trzeba kilka
                      telefonów żeby miał nam kto paczki przysyłać.
                      • anglistkaa Re: żadni leserzy 02.04.07, 19:26
                        będziemy w jednej celi?
                        • Gość: lewe płuco Re: żadni leserzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 19:39
                          możemy byc obok siebie w celi:D chociaż w sumie jakby się uparł to mogę być z
                          Tobą w jednej, jak tak bardzo chcesz, wiedziałem że mnie lubisz:D powymieniamy
                          się poglądami.
                          • anglistkaa Re: żadni leserzy 02.04.07, 20:43
                            i wspólnie możemy się zastanowić nad dramatem szekspirowskim jako
                            odzwieciedlenie w literaturze modernistycznej.:)
                            • Gość: lewe płuco Re: żadni leserzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.07, 21:05
                              myślę, że lepiej będzie jak najpierw zastanowimy się nad problemem
                              egzystencjalnym, potem przejdziemy do omówienia kary śmierci a na sam koniec
                              zostawimy sobie Szekspira.
                              • anglistkaa Re: żadni leserzy 02.04.07, 21:52
                                motyw egzystencjalizmu i śmierci jest właśnie w Szekspirze :)
      • jorge.martinez Re: żadni leserzy 02.04.07, 22:48
        Święta racja. Jestem na 5 roku. Należę do 18% najlepszych na roku. Życia
        studenckiego nie zażyłem (choć w dużej mierze z powodu dojeżdżania z innego
        miasta na uczelnię). Trochę szkoda tych lat...
    • jorge.martinez Re: leserzy 02.04.07, 22:46
      Gdybym nie łapał się na stypendium, to też robiłbym tak by zdać, a zaoszczędzony
      czas poświęciłbym na rozwój (języki, praca, działalność społeczna, hobby, gra na
      giełdzie, pisanie biznesplanu).

      Choć w sumie czy warto dla 250 złotych i dobrze wyglądającego indeksu tracić
      czas w czytelniach?
      • Gość: student chyba jeszcze IP: *.chello.pl 03.04.07, 13:28
        dla satysfakcji. Ja bym chcial miec stypenduim, nie tylko dla kasy:)
        • Gość: lewe płuco Re: chyba jeszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 15:10
          no to niech będzie ten Szekspir, chociaż nie na takim przykładzie chciałem
          omówić problem egzystencjalny w Szekspirze:)
      • Gość: lim Re: leserzy IP: *.adsl.inetia.pl 03.04.07, 16:13
        tylko ze ci ktorzy sie nie ucza, zaoszczedzony czas przeznaczaja raczej na picie
        po knajpach, ogladanie filmow i seriali, net i inne formy przepieprzania czasu.
        to wszystko jest ok od czasu do czasu, ale jak nie robisz nic poza tym, to jest
        to uwsteczniajace. Im raczej nie rozwoj w glowie
        • Gość: sb Re: leserzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 16:22
          odezwał się.
        • anglistkaa prawie lekarz specjalista od przepieprzania czasu 03.04.07, 16:33
          :)
          na pewno udzieli forumowym prymusom cennych rad:)
          • anglistkaa Re: prawie lekarz specjalista od przepieprzania c 03.04.07, 16:38
            Prawie lekarz napisał:
            'no to niech będzie ten Szekspir, chociaż nie na takim przykładzie chciałem
            omówić problem egzystencjalny w Szekspirze:)'

            Nie można omówić probemu egzystencjalnego w Szekspirze przecież nie zrobisz mu
            sekcji zwłok,ach ci medycy:) możesz co najwyżej omówić problem egzystencjalny
            na podstawie utworów /dzieł Szekspira.
            • Gość: lewe płuco Re: ach te anglistki, specjalistki od przepiep... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 16:49
              anglistka nie czepiaj się tak bo Cię nie przyjmę do jednej celi i będę Cię
              karmił w nocy czekoladą z rodzynkami:D zostawmy Szekspira w spokoju, lepiej
              zajmijmy się thillerami medycznymi albo utopią i antyutopią. Polecam fajną
              książkę Orwella, Rok 84:)
              • anglistkaa Re: ach te anglistki, specjalistki od przepiep... 03.04.07, 16:58
                Orwella czytałam jak byłam w przedszkolu :),literatura z pozoru ambitna
                niestety:)ja wolę Dostojewskiego.

                • anglistkaa Re: ach te anglistki, specjalistki od przepiep... 03.04.07, 17:00
                  :)
              • Gość: jajajaj Re: ach te anglistki, specjalistki od przepiep... IP: *.metrolink.pl 03.04.07, 17:16
                macie moze gadu gadu lub skypa?:-p tam sobie pogadajcie:pppp
                • Gość: lewe płuco Re: ach te anglistki, specjalistki od przepiep... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 21:48
                  Dostojewskiego to ja czytałem w przedszkolu, może i fajne ma książki ale jak się
                  czytało dużo tego w wieku 6 lat to już się mogło znudzić:)
                  • anglistkaa Re: ach te anglistki, specjalistki od przepiep... 03.04.07, 23:18
                    co innego czytać a co innego zrozumieć:)
            • Gość: M. Re: prawie lekarz specjalista od przepieprzania c IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.07, 00:42

              anglistkaa napisała:
              >motyw egzystencjalizmu i śmierci jest właśnie w Szekspirze :)

              Cosik panna niezdecydowana, student medycyny nie może szukać problemów
              egzystencjalnych 'w Szekspirze', a studentka anglistyki już może?;]
        • la_meuse Re: leserzy 05.04.07, 22:22
          Ja pije po knajpach, szlajam sie, zule, przepieprzam czas na takie fora albo
          rownie ambitne rzeczy - i dobrze mi z tym;).A ucze sie bedac na zajeciach
          (zakladajac, ze na nich nie spie), a lektury do egzaminow czytam w srodkach
          komunikacji miejskiej, o!
          I jestem pewna, ze przy leserach, z moim 'lenistwem' wysiadam. Niestety, drodzy
          pracowici i stale rozwijajacy sie studenci, za duzo tu wrzucania do jednego
          worka: niektorzy sa po prostu zdolni i inteligentni;p
    • egipcjanin.shinue Re: leserzy 04.04.07, 07:03
      Z własnych obserwacji i doświadczeń wiem że 1/3 przedmiotów które ma się na
      studiach, W OGÓLE nie jest potrzebna w późniejszym życiu zawodowym. Za to jest
      sporo wymaganych przez pracodawców umiejętności, których na studiach nie uczą
      (a powinni). Wobec tego sprawa nie jest jednoznaczna, ciężko uczyć się rzeczy
      niepotrzebnych nikomu regularnie i z ochotą.
      • jorge.martinez Re: leserzy 05.04.07, 23:34
        Tylko 1/3?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka