Gość: polonka
IP: *.pool.mediaWays.net
25.05.02, 15:28
Fukier - omijac wielkim lukiem - tandetna,napuszona wielko-
swiatowosc,pogrzebana tradycja,ktora nawet PRL oszczedzil szczatkowo.Obecnie w
szafach pofukierowskich niewielka ilosc cieniutkich winek i napuszone ceny.
Zawiedzionych,ciekawych,sentymentalnych,kompetentnych i dycydentow warszawskich
odsylam do klimatow fukierowskich w ksiazeczce Henryka M.Fukiera - Wspomnienia
staromiejskie -PAX-.1996