Pogrzeb a nieobecnosc

04.05.07, 15:47
W poniedziałek mam pogrzeb dziadka,ale mam taki poblem ze na poniedziałek juz
wykorzystałam limit nieobecnosci a babka zapewne wykresli mnie z listy lub
jesli bedzie litosciwa (to u niej rzadkie) moze pozwoli mi zaliczyc
nieobecnosc.Mam pytanie czy nieobenosc spowodowana pogrzebem tez jest brana
pod uwage jako normalna czy traktowana jakos łagodniej?
    • monalajza Re: Pogrzeb a nieobecnosc 04.05.07, 21:02
      ja w takiej sytuacji(plus musialam na pogrzeb dojechac kawal drogie wiec mialam
      w tyl 2, w sumie 3 dni) zalatwilam lewe zwolnienei. Tzn poszlam do lekarza i
      powiedzialam mu jaka jest syt.
    • marzi66 Re: Pogrzeb a nieobecnosc 04.05.07, 21:12
      no własnie problem w tym ze babka nie uznaje zwolnien :-/
      • another_story Re: Pogrzeb a nieobecnosc 04.05.07, 21:42
        A można nie uznawać zwolnień? Nie wydaje mi się.
        • Gość: Kaśka Re: Pogrzeb a nieobecnosc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.07, 22:31
          a konsultacje? pierwsze słyszę że nie można nieobecności odrabiać na
          konsultacjach! idź do niej i powiedz że miałaś pogrzeb w rodzinie i zapytaj czy
          możesz zaliczyć nieobecność!
        • monalajza Re: Pogrzeb a nieobecnosc 05.05.07, 10:37
          mozna. tez mam takiego goscia:/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja