Dodaj do ulubionych

Pomoc naukowa

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.08.03, 21:07
Tylko tu:
www.alfa-zone.prv.pl
Nikt inny nie napisze za Ciebie dobrej pracy.
Żadnych plagiatów, xerowania tony książek i przepisywania innych prac.
Dla Ciebie ORYGINALNA praca!
www.alfa-zone.prv.plZapraszamy!
Obserwuj wątek
    • Gość: Richelieu* Re: Pomoc naukowa IP: *.localdomain / 192.168.0.* 27.08.03, 22:26
      Gość portalu: AlfA ZonE napisał(a):

      > Tylko tu:
      > www.alfa-zone.prv.pl
      > Nikt inny nie napisze za Ciebie dobrej pracy.
      > Żadnych plagiatów, xerowania tony książek i przepisywania innych prac.
      > Dla Ciebie ORYGINALNA praca!
      > www.alfa-zone.prv.plZapraszamy!


      tylko dla Ciebie oryginalna praca na poziomie gimnazjalisty
    • Gość: student Re: Pomoc naukowa IP: *.toya.net.pl 27.08.03, 23:21
      Jak poziom tych "prac" jest taki sam jak wygląd strony to ja dziękuję.
      • Gość: Gostek Re: Pomoc naukowa IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.08.03, 08:28
        Wygląd strony wcale nie jest zły! Podobno liczy się treść, a nie papier na
        jakim się ją napisze. Wiem kto korzystał z ich usług, i wiem też, że nie był
        zawiedziony. Najpierw sprawdź zanim skrytykujesz.
        • Gość: m Re: Pomoc naukowa IP: *.markom.krakow.pl 29.08.03, 18:23
          a moze nieco indywidualnego wysilku? - napisanie pracy magisterkiej to naprawde
          zaden problem - po pieciu latach studiow?!! ludzie!


          Gość portalu: Gostek napisał(a):

          > Wygląd strony wcale nie jest zły! Podobno liczy się treść, a nie papier na
          > jakim się ją napisze. Wiem kto korzystał z ich usług, i wiem też, że nie był
          > zawiedziony. Najpierw sprawdź zanim skrytykujesz.
        • Gość: Richelieu* Re: Pomoc naukowa IP: *.localdomain / 192.168.0.* 29.08.03, 18:55
          Gość portalu: Gostek napisał(a):

          > Wygląd strony wcale nie jest zły! Podobno liczy się treść, a nie papier na
          > jakim się ją napisze. Wiem kto korzystał z ich usług, i wiem też, że nie był
          > zawiedziony. Najpierw sprawdź zanim skrytykujesz.


          Na pewno nie będą zawiedzeni z tego rodzaju usług ci, którzy są leniwymi
          głąbami
          • Gość: AlfA ZonE Nie do końca masz rację. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.08.03, 00:04
            Niekoniecznie głąbami. Czasami ludzie nie mają poprostu na to czasu, a czasami
            faktycznie nie są w stanie nic sami napisać. Pięć lat studiów nie gwarantuje,
            że będziesz potrafił przelać na papier to co pomyśli Twoja głowa. Możesz
            posiadać wiedzę z danego tematu, ale nie jesteś w stanie napisać o tym pracy na
            80 stron. Niektórym przychodzi to niezmiernie ciężko. Dlatego właśnie staramy
            się pomóc takim studentom. Czy robimy dobrze? To już kwestia sumienia każdego
            naszego klienta. Jeśli bez oporów przedstawi naszą pracę jako swoją to już jego
            zmartwienie. Ma gwarancje, że od nas nikt się o tym nie dowie. Klientów znamy
            jedynie z adresu mailowego, tylko tyle. Więc mogę pisać pracę nawet dla mojego
            kolegi z roku i nie będę o tym wiedział!
            Dopóki będą chętni, dopóty ktoś będzie za nich pisał.
            Pozdrawiam.

            ---------------------------
            www.alfa-zone.prv.pl
            • Gość: Richelieu* Jednak głąbami IP: *.localdomain / 192.168.0.* 30.08.03, 00:51
              Gość portalu: AlfA ZonE napisał(a):

              > Niekoniecznie głąbami. Czasami ludzie nie mają poprostu na to czasu, a
              czasami
              > faktycznie nie są w stanie nic sami napisać. Pięć lat studiów nie
              gwarantuje,
              > że będziesz potrafił przelać na papier to co pomyśli Twoja głowa. Możesz
              > posiadać wiedzę z danego tematu, ale nie jesteś w stanie napisać o tym pracy
              na
              >
              > 80 stron. Niektórym przychodzi to niezmiernie ciężko. Dlatego właśnie
              staramy
              > się pomóc takim studentom. Czy robimy dobrze? To już kwestia sumienia
              każdego
              > naszego klienta. Jeśli bez oporów przedstawi naszą pracę jako swoją to już
              jego
              >
              > zmartwienie. Ma gwarancje, że od nas nikt się o tym nie dowie. Klientów
              znamy
              > jedynie z adresu mailowego, tylko tyle. Więc mogę pisać pracę nawet dla
              mojego
              > kolegi z roku i nie będę o tym wiedział!
              > Dopóki będą chętni, dopóty ktoś będzie za nich pisał.
              > Pozdrawiam.
              >



              5 lat studiów, 5 lat wychowania kulturalnego, 5 lat obycia z nauką i człowiek
              nie potrafi napisać pracy na 80 stron.Zresztą liczba stron jest akurat mało
              ważna. Nikt nie oczekuje od magistrantów pracy na poziomie Pullitzera czy
              literackiej nagrody Nobla. Każdy pisze stylem literackim jaki zna i jakim
              potrafi. I nawet gdyby budował zdania pojedyncze, ale sensowne i na temat
              praca byłaby uznana. A, że nie potrafi pisać.. nie darmo określono ogromną
              grupę Polaków mianem wtórnych analfabetów. Pismo obrazkowe, smsy, i koniec ze
              zdaniami. Humanista i ścisłowiec oczywiście różnią się stylem wypowiedzi. Ale
              po pierwsze ścisłowiec pisze pracę w połowie tabelkową i wzorzastą ;) z
              równoważnikami zdań w dużej mierze, a po drugie stosunki międzynarodowe,
              socjologia, politologia to nie są kierunki ścisłe i żeby ktoś kto 5 lat
              spędził w szkole nie potrafił przelać na papier tego co wie to jednak jest
              głąb albo głąbem zrobiła go jego wspaniała Wyższa Szkoła Zarządzania i
              Marketingu zza Budki z Piwem. A Wy dla takich głąbów pracę przepisujecie
              sposobem kopiuj, wklej powiększając rzeszę magistrów głąbów. I gdzie miejsce
              dla prawdziwych magistrów?

              A czas na studia trzeba mieć. Jeżeli podejmuje się jakieś zobowiązania to
              chyba, że straszny życiowy kataklizm mógłby być usprawiedliwieniem lewych
              machnacji. Ja jestem człowiekiem dość słabym psychicznie w porównaniu ze
              stanem, który chciałabym osiągnąć, ale mimo zagrożenia mojego bycia takim
              czerwonym od tarczycy, mimo dwóch szkół i pracy za zlecenia nawet nie
              pomyślałam aby przedstawić pracę nie moją. I to nie tylko z powodów moralnych
              bo te zależą od delikwenta, bo nie ma uniwersalnej moralności, ale z powodów
              praktycznych. Poza specjalistami z mojej dziedziny nikt nie jest w stanie
              napisać pracy na mój temat takiej, aby mnie satysfakcjonowała. Bo jak może
              powiedzmy zajmujący się prawem konstytucyjnym zagłębiać się w prawo
              gospodarcze. I jak może glacjolog zagłębiać się w urbanistykę.
              Tyle, że do odtworzenia czyjejś pracy nie potrzeba być nawet magistem.
              Wystarczy umieć czytać i kojarzyć tak jak Ty zapewne robisz i hurtowo klepać
              te 80 przepisowych stron. Zresztą jeśli dla kogoś ważniejsza jest ilość stron
              od treści to właśnie głąb nie magister. Podobnie zachowywał się na maturze
              pytając kolegów o ilość stron po fakcie i ciesząc się, że sam napisał
              najwięcej.
              głąby kapuściane

              a Ty.. to tak jak ze zwalczaniem prostytucji. Zlikwidować popyt to podaż sama
              się zlikwiduje. W tym przypadku likwidacja popytu równoważna byłaby z
              likwidacją lipnych szkółek, których studenci nie potrafią myśleć i pisać
            • Gość: m Re: Nie do końca masz rację. IP: *.markom.krakow.pl 30.08.03, 11:56
              jesli 5 lat to za malo, aby "znalezc czas" i troche slow z dziedziny, ktorej
              sie je poswiecilo - to nie powinno sie dostawac tytulu magistra -
              nie bron zatem swoich "klientow" tak plytkimi argumentami - bo nie ma dla nich
              usprawiedliwienia
              M.

              Gość portalu: AlfA ZonE napisał(a):

              > Niekoniecznie głąbami. Czasami ludzie nie mają poprostu na to czasu, a
              czasami
              > faktycznie nie są w stanie nic sami napisać. Pięć lat studiów nie gwarantuje,
              > że będziesz potrafił przelać na papier to co pomyśli Twoja głowa. Możesz
              > posiadać wiedzę z danego tematu, ale nie jesteś w stanie napisać o tym pracy
              na
              >
              > 80 stron. Niektórym przychodzi to niezmiernie ciężko. Dlatego właśnie staramy
              > się pomóc takim studentom. Czy robimy dobrze? To już kwestia sumienia każdego
              > naszego klienta. Jeśli bez oporów przedstawi naszą pracę jako swoją to już
              jego
              >
              > zmartwienie. Ma gwarancje, że od nas nikt się o tym nie dowie. Klientów znamy
              > jedynie z adresu mailowego, tylko tyle. Więc mogę pisać pracę nawet dla
              mojego
              > kolegi z roku i nie będę o tym wiedział!
              > Dopóki będą chętni, dopóty ktoś będzie za nich pisał.
              > Pozdrawiam.
              >
              > ---------------------------
              > www.alfa-zone.prv.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka