Gość: beza
IP: 217.98.19.*
08.08.08, 14:15
Mam pytanie dlaczego samodzielni dorośli ludzie zabieraja prowiant z domu?
Rozumiem że od czasu do czasu fajnie jest zjesc domowe pierożki mamusi ale
mieszkam w akademiku i widze ze ludzie wracajac z domu przywożą cała torbe
jedzenia. Sosiadki z pokoju nawet co tydzien lub dwa dostaja paczki podawane w
busie.
- Po pierwsze takie jedzenie zazwyczaj sie zamraza i nie jest pozniej tak
smaczne.
- Po dugie mozna tanio zjesc nw stolowkach akademickich a jeszcze taniej
samemu ugotowac.
- Po trzecie po co męczyć mamusie czy babcie takim staniem nad garami. Jesli
przyjeżdzamy do domu to czasem lepiej pobyc poprostu z rodzinka a nie zaganiac
mame do kuchni!!
Takie moje refleksje po obserwowaniu ludzi z akademika i wlasnej rodziny.
Kuzyn ma 23 lata a ciagle meczy ciocie ktora musi stac przy garach. Nie chce
jej sie bo sie skarzy na to ale synowi sie nie przyzna.