smerfeta7 22.10.08, 23:16 Czy możecie rozwiązać to zadanie: Treść: Wpisz liczby podane sa liczby: 17 duzy odstep 15 duzy odstęp 19 mały odstep 12 (mały, duzy odstep to puste miejsce na kartce.) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: m. Re: Matematycy IP: *.im.uj.edu.pl 23.10.08, 09:32 nie jest ci potrzebny matematyk, tylko ktokolwiek, kto myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
smerfeta7 Re: Matematycy 23.10.08, 12:06 Gość portalu: m. napisał(a): > nie jest ci potrzebny matematyk, tylko ktokolwiek, kto myśli. A możesz rozwiązac to zadanie? Odpowiedz Link Zgłoś
belkor Re: Matematycy 24.10.08, 09:24 smerfeta7 napisała: > Czy możecie rozwiązać to zadanie: > Treść: > Wpisz liczby > podane sa liczby: > 17 duzy odstep 15 duzy odstęp 19 mały odstep 12 > (mały, duzy odstep to puste miejsce na kartce.) 17 0 15 0 19 0 12 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: filip Re: Matematycy IP: 149.156.67.* 24.10.08, 18:01 sens tego, co napisałaś, jest taki, że można wpisać dowolne liczby. więc po co ci matematycy? co to zadanie ma z matematyką wspolnego? że są liczby niby? to wysoce irytujące, jak ogół nie ma pojęcia czym jest matematyka. Odpowiedz Link Zgłoś
smerfeta7 Re: Matematycy 26.10.08, 20:11 Mylisz się. To zadanie dla dziecka w drugiej klasie. Moja corka wpisała liczby i w teście otrzymala za to 0 punktów. Chyba jednak trzeba być matematykiem, aby domysleć się, że chodzi o grafy:-) Miała zrobić z tego grafy. Tak miało wyglądać rozwiązanie. liczba 17: 17 strzałka górna w prawo +2 daje 19 strzalka w dół w lewo -2 daje 17 15 strzałka górna w prawo +4 daje 19 strzalka w dół w lewo -4 daje 15 12 strzałka górna w prawo +6 daje 18 strzalka w dół w lewo -6 daje 12 Tak mialo wyglądac rozwiązanie. Odpowiedz Link Zgłoś
gdabski Re: Matematycy 26.10.08, 20:31 > Chyba jednak trzeba być matematykiem, aby domysleć się, że chodzi o > grafy:-) W tym właśnie rzecz, że bycie matematykiem nie ma tu nic do rzeczy. Prędzej przydatna jest wiedza, czego dzieci uczyły się na zajęciach. Wyjaśniono już, że powinny być narysowane okienka i strzałki. Nie ma, to zadanie jest do chrzanu. /Gdabski Odpowiedz Link Zgłoś
smerfeta7 Re: Matematycy 26.10.08, 21:24 To zadanie na tescie obnizylo jej punktację 28/31 Jak by nie było brane pod uwagę to miala by 28/28 Corka czuje się nie sprawiedliwie oceniona. Odpowiedz Link Zgłoś
zloty.strzal Re: Matematycy 26.10.08, 21:41 Dlaczego niesprawiedliwie? Bo nie umiała go zrobić? No bez żartów. Odpowiedz Link Zgłoś
smerfeta7 Re: Matematycy 26.10.08, 21:56 zloty.strzal napisała: > Dlaczego niesprawiedliwie? Bo nie umiała go zrobić? No bez żartów. Nie. Dlatego, że wpisala liczby, tak jak podają forumowicze, uwazając, że zrobiła dobrze ( nie bylo okienek i strzalek) A miały być grafy. Odpowiedz Link Zgłoś
zloty.strzal Re: Matematycy 26.10.08, 22:00 No ale ona prawdopodobnie omawiała te grafy w szkole w ciągu ostatnich tygodni, więc można się było tego spodziewać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kangur Re: Matematycy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.08, 22:19 > No ale ona prawdopodobnie omawiała te grafy w szkole >w ciągu ostatnich tygodni, więc można się było tego spodziewać. "można się było spodziewać" - to nie jest myślenie matematyczne. No chyba, że mówimy o rachunku prawdopodobieństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
zloty.strzal Re: Matematycy 26.10.08, 23:07 Nie jest matematyczne. O co w ogóle cały ten szum? Jest zakres materiału do klasówki i to dziewczyna powinna umieć. Jeśli tego nie omawiali, to niech powie o tym nauczycielce i wtedy zmieni punktacje. Możesz ewentualnie sama się wybrać, wydrukować posty z forum i powiedzieć nauczycielce, że jeśli na forum nikt tego zadania nie rozwiązał, to twoja córka też nie musiała. Odpowiedz Link Zgłoś
gdabski Re: Matematycy 26.10.08, 23:05 > Corka czuje się nie sprawiedliwie oceniona. Słusznie, wyjaśniono to już na innym forum. Podtrzymuję jednak, że szkopuł nie leży w matematyce tylko w sformułowaniu polecenia i formie przedstawienia danych wyjściowych. /Gdabski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kangur Re: Matematycy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.08, 22:33 > Miała zrobić z tego grafy. Tak miało wyglądać rozwiązanie. > 12 strzałka górna w prawo +6 daje 18 > strzalka w dół w lewo -6 daje 12 > Tak mialo wyglądac rozwiązanie. To jakiś absurd. Chyba tylko kompletny idiota mógł coś takiego wymyślić. I dyletant matematyczny nie potrafiący odróżnić liczby od grafu. A przecież w matematyce wszystko ma swoją oddzielną nazwę i nie można stosować takich "skrótów myślowych" - liczba to liczba, graf to graf. Dlatego właśnie zaliczamy matematykę do przedmiotów ścisłych. Więc to nie twoje dziecko jest niedouczone, a raczej ci, co układali te pytania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: Matematycy IP: 213.134.181.* 26.10.08, 22:40 no to w czym w takim razie problem? nie rozumiecie elementarnych działań i to na tak prostych liczbach widocznie miała graficznie zobrazować te działania: 17-2=15 i na odwrót: 15-2=17 15+2=19 i 19-2=15 19-7=12 i 12-7=19 w czym problem więc? to zadanie mi się wydaje tak trywialne że bardziej się nie da... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: Matematycy IP: 213.134.181.* 26.10.08, 22:42 strasznie chaotycznie w ogóle przekazujesz informacje najpierw podajesz jeden zaestaw liczb a potem inny, to zdecyduj jak w końcu brzmiało to zadanie... jak na takim poziomie macie probkemy (córka i matka) to co by było podczas całkowania...nie chcę wiedzieć:] (żart, bez urazy) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kangur Re: Matematycy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.08, 22:58 > jak na takim poziomie macie probkemy (córka i matka) to co by było podczas całk > owania...nie chcę wiedzieć:] (żart, bez urazy) Taka drobna różnica, że całkowania się uczy człowiek na studiach czerpiąc wiedzę od mądrych ludzi, z mądrych książek. Szkolnictwo niższe w Polsce wygląda natomiast nieciekawie - nie mówiąc już o niskich często umiejętnościach przekazywania wiedzy wykazywanych przez nauczycieli, to człowiek na dodatek musi się uczyć z podręczników pisanych na ochłap (co potwierdzają nauczyciele - nie jednokrotnie pamiętam, jak nauczyciel się żalił, że np. w podręczniku są błędy, czy jakieś inne wady. A to zbyt skrótowo opisane, a to niedobry dobór treści etc.). Więc zanim zaczniesz krytykować czyjąś córkę i matkę, pomyśl może, że być może to wina autorów testu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: Matematycy IP: 213.134.181.* 27.10.08, 00:20 wiesz...ja też kiedyś byłam w podstawówce jakoś grafy to nie jest kosmos nie do ogarnięcia:) no bez ja ale rozumiem, że nie każdy ma umiejętność abstrakcyjnego myślenia i takiej oczywistej oczywistości nie umie zauważyć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kangur Re: Matematycy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 16:06 > ale rozumiem, że nie każdy ma umiejętność abstrakcyjnego >myślenia i takiej oczywistej oczywistości nie umie zauważyć Raczej odwrotnie. Kto ma umiejętność abstrakcyjnego myślenia, zobaczy, że rozwiązanie z grafami jest tylko "jednym z wielu rozwiązań". Natomiast czemu osoba, która potrafi dostrzec, że dane zadanie ma więcej niż jedno rozwiązanie (czyli w zasadzie odznacza się pewną inteligencją i spostrzegawczością), jest traktowana jako głupia? Tylko dlatego, że myśli w sposób mniej ograniczony, niż te ramki, w których pani nauczycielka przeznaczyła na myślenie? Sam pomimo, że z matematyki byłem raczej dobry, miałem często problemy z rozszyfrowywaniem tego o co chodziło w zadaniu, wiec nie mów mi, że tylko osoby bez umiejętności myślenia abstrakcyjnego sobie nie radzą, bo tak nie jest. Moim zdaniem zadania powinny być pisane językiem matematycznym, ścisłym. Czemu do licha kodeksy prawne, pisane przez humanistów, są napisane bardziej ścisłym językiem niż to co napisała osoba o wykształceniu matematycznym? (czy pedagogicznym? Kto wie, co oni tam kończą) Odpowiedz Link Zgłoś
smerfeta7 Re: Matematycy 27.10.08, 11:09 Kangur autorem tekstu była nauczycielka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kangur Re: Matematycy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 16:10 To dobitnie świadczy o jej "wielkich" umiejętnościach matematycznych. Eh, zresztą nie oszukujmy się - uczyć dzieci dodawania do 20 każdy Polak by potrafił, w zasadzie tacy nauczyciele biorą pieniądze za nic. Odpowiedz Link Zgłoś
smerfeta7 Re: Matematycy 27.10.08, 11:11 Gość portalu: ? napisał(a): > strasznie chaotycznie w ogóle przekazujesz informacje > najpierw podajesz jeden zaestaw liczb a potem inny, to zdecyduj jak w końcu brz > miało to zadanie... > Treśc podałam tak jak było w teście (1 post) i podalam odpowiedz, jakiej oczekiwała nauczycielka od corki ( w nastepnym). Więc nic nie pomylilam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? sorry - zmęczenie ;) IP: 213.134.181.* 26.10.08, 22:44 17-2=15 i na odwrót: 15+2=17 15+4=19 i 19-4=15 19-7=12 i 12+7=19 heh...wyobraźcie sobie, jestem od 4:30 na nogach :-P i pół dnia zajęć na uczelni Odpowiedz Link Zgłoś
smerfeta7 Re: sorry - zmęczenie ;) 27.10.08, 11:12 Gość portalu: ? napisał(a): > heh...wyobraźcie sobie, jestem od 4:30 na nogach :-P i pół dnia zajęć na uczeln > i Współczuję:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kangur Re: Matematycy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.08, 23:09 > to zadanie mi się wydaje tak trywialne że bardziej się nie da... I właśnie w tym tkwi problem - ludziom wydaje się, że jak coś dla nich jest łatwe, to nawet dziecko w podstawówce się domyśli i to bez żadnej instrukcji - tak po prostu spojrzy w zadanie i się od razu, automatycznie domyśli jakie jest polecenie. Fajnie. To moje zadanie dla Ciebie, ciekawe czy zrobisz: Dopisz tu coś: 1 4 5 > widocznie miała graficznie zobrazować te działania: Nie. Wyraźnie jest napisane, że "wpisać liczby". W matematyce nie ma miejsca na domysły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: Matematycy IP: 213.134.181.* 27.10.08, 00:22 możesz sprecyzować o co ci chodzi, czy dalej będziesz próbować zniżać mnie do poziomu kretyna aby pokonać doświadczeniem? zastanów się co piszesz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: Matematycy IP: 213.134.181.* 27.10.08, 00:23 jak matematyka taka trudna to może od razu jaką dyskalkulię niech sobie dziecko załatwi i będzie miało matme z głowy - Einsteinem być nie musi jak nie chce Odpowiedz Link Zgłoś
smerfeta7 Re: Matematycy 27.10.08, 11:22 Gość portalu: ? napisał(a): > jak matematyka taka trudna to może od razu jaką dyskalkulię niech sobie dziecko > załatwi i będzie miało matme z głowy - Einsteinem być nie musi jak nie chce Ale córka uwielbia matematykę, kupuje sobie rózne książki z zadaniami i z radościa je rozwiązuje w domu. Nie mogę odebrać jej tego co lubi i załatwiać zaświadczenie, zresztą nie sluszne:-) To było by nie fer i uczenie dziecka łatwizny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kangur Re: Matematycy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 16:18 Gość portalu: ? napisał(a): > możesz sprecyzować o co ci chodzi, czy dalej będziesz próbować zniżać mnie do p > oziomu kretyna aby pokonać doświadczeniem? zastanów się co piszesz Nikogo nie chcę zniżać, to był tylko przykład, ilustrujący to co myślę o tego typu zadaniach. Odpowiedz Link Zgłoś
smerfeta7 Re: Matematycy 27.10.08, 11:19 Gość portalu: Kangur napisał(a): > Nie. Wyraźnie jest napisane, że "wpisać liczby". W matematyce nie ma miejsca na > domysły. I dokladnie, tak zinterpretowala to corka. Stąd jej oburzenie, szczególnie, że uwielbia matematykę. Trzymala się treści zadania. A dla mnie sposob rozwiązania, jaki był oczekiwany przez nauczycielkę jest także absurdem. Moja corka myslała, że pani wycofa to z testów, ale nie zostanie wycofane. Jest bardzo ambitnym dzieckiem, uwielbiającym matematykę, stąd to zadanie to dla niej cios. Nawet sama zglosila się do konkursu Alfik, ale wycofała się, twierdząc, że nie ma sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kangur Re: Matematycy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 16:33 > Jest bardzo ambitnym dzieckiem, uwielbiającym matematykę, stąd to > zadanie to dla niej cios. > Nawet sama zglosila się do konkursu Alfik, ale wycofała się, > twierdząc, że nie ma sensu. Skąd to znam... ja jeszcze w podstawówce uwielbiałem matematykę, do tego stopnia, że na lekcjach się nudziłem, bo wszystko co mówili, ja już umiałem dawno, czerpiąc wiedzę z biblioteki czy od starszych braci. Niestety po paru latach takiej bądź innej tresury wprost znienawidziłem ten przedmiot, uznając go za najbardziej nudny, nieprzydatny, i głupi przedmiot szkolny. Teraz natomiast teraz, kiedy już nie chodzę do szkoły, widzę, że w zasadzie matematyka jako taka nie jest zła, tylko sposób jej nauczania jest do kitu. W szczególności źle wspominam naukę w gimnazjum, nic absolutnie się nowego nie nauczyłem (powtarzaliśmy materiał z podstawówki), a tylko musiałem robić pełno nudnych prac domowych (których i tak często nie robiłem i miałem jedynki - mimo, że to umiałem) Odpowiedz Link Zgłoś
smerfeta7 Re: Matematycy 27.10.08, 18:31 Kangur konkretną odpowiedzią pani do corki, było, że nie mozesz otrzymywać samych piatek, zapytała przy corce, 3 dzieci w klasie czy maja zawsze piatki, odpowiedziały nie. A do corki, widzisz nie mozesz mieć samych piątek. Ocena została jaka była, a corka mimo, że zrobila wszystkie zadania w teście matematycznym dobrze, poza tym z błedami pani i tak pozostała przy ocenie ktora byla, ale miala się nauczyć i zapamiętać, że nie może miec samych piatek. Ośmieszyła ją przy całej klasie, mimo, że błędy to ona popełniła. Za błędy nauczyciela zaplaciła córka testem i publicznie. Pomyśl, jak teraz corce mam to wytłumaczyć. Czy w końcu mam powiedzieć jej jacy są nauczyciele w Polsce i że tak sie tutaj naucza dzieci, że panuje niesprawiedliwość. czy tu chodzilo o naukę, że nie zawsze dostaje się piątki, czy o wyjasnienie błędnego zadania. Jak przyszła ze szkoly, bardzo plakała, czuła sie upokorzona publicznie za to, że chciała wyjasnić z panią zadanie i prosiła o jego wykreślenie z testu. Przezyła ogromne doświadczenie, ale jakże przykre dla niej na początkowym etapie edukacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mat-ka Re: Matematycy IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.10.08, 20:48 Jeśli zadanie wyglądało tak jak napisałaś, to albo pani nauczycielka nie potrafiła napisać i wydrukować w Wordzie plusów, minusów i strzałek, albo jest po prostu tępa i boi przyznać się do swojej niewiedzy. Może skończyła jakieś studia i została panią magister czegośtam, przy zerowym rozumienia matematyki (pewnie nie musiała zdawać matury z matematyki). A w szkole trafiło jej się uczenie elementarnej matematyki, której zupełnie nie rozumie, nie czuje i nie lubi. Więc bezmyślnie sprzedaje dzieciom jakieś szablony, nie zdając nawet sobie sprawy z tego, kiedy one się psują. Na wykazanie błędu nie zareaguje inaczej, jak kontratakiem z pozycji wyroczni-nauczycielki, w tym wypadku wyjątkowo wrednym, bo szczującym inne dzieci przeciwko córce. Szkoda czasu na rozmowy z panią nauczycielką. Idź do dyrektora - a jesli on też nie jest w stanie pojąć dlaczego zadanie nie jest w porządku, to zabierz ze sobą jakiegoś matematyka, którego dyrektor niekoniecznie rozumie, ale poważa. Odpowiedz Link Zgłoś
smerfeta7 Re: Matematycy 27.10.08, 23:11 Gość portalu: mat-ka Dyrektorem jest pani matematyk i myślę że jest osobą bardzo odpowiedzialna. Za przykrywanie wlasnych błędów, corka bardzo mocno zaplaciła. Malo tego, pani zaczęła tłumaczyć córce grafy na tablicy popelniając kolejne błędny w kierunkach strzałek, i prosiła aby poćwiczyła je w domu, corka powiedziała, że nie będzie ćwiczyć, ponieważ zna je od 5 roku życia i nie ma z nimi żadnych problemów, mało tego zwrociła pani uwagę na kolejny błąd podczas wyjaśniania na tablicy, w kierunkach strzałek tj. gorna w prawo a dolna w lewo, pani zrobiła gorną i dolną w prawo, gdzie nie mozna było uzyć minusa. Wiele błedów na tablicy podczas tłumaczenia dzieciom przez pania, także zglaszają dzieci pani. Pani mowi przepraszam i dalej to samo. Może i masz rację, że pani bardzo nie lubi matematyki. Ale ja się martwię o dalsze nauczanie corki, ktora ma indywidualny tok i program nauczania. Po zerowce przeskoczyła do drugiej klasy. Wszyskie zadania w domu odrabia samodzielnie nie zadając żadnych pytan i robi je dobrze bez pomyłek. Sporadycznie zadaje pytanie. ja mam wrażenie, że pani chce pokazać, że wcale sobie tak dobrze nie radzi tworząc dziwne i nie zrozumiale zadania dla niej. Wszystko wyjdzie w styczniu, wtedy zdaje egzaminy z zakresu klasy drugiej poza szkołą, ciekawe jak się będą miały jej oceny w szkole do egzaminu poza szkołą. Wiem, że corka dużo samodzielnie pracuje w domu z wlasnej przyjemności, wiem jak sobie radzi z matematyką i całością wiedzy z zakresu klasy drugiej. I wiem, że zda ten egzamin bez problemow. Dzisiaj straciła chęci na odrabianie lekcji w domu, caly czas robila sobie zadania z Alfika i powiedziała, że nigdy nie wezmie żadnego udziału w konkursie szkolnym, a robi to dla siebie, bo lubi matematyke. Szkoda, że nie ma nawet prywatnych kółek matematycznych czy klubów małych matematykow dla dzieci, gdzie mogła by się dalej rozwijać i mieć radość, jakiej nie osiąga w szkole. Bardzo lubiła swoja panią, ale dzisiaj ciągle pyta dlaczego pani jest niesprawiedliwa, jest smutna i bardzo to przezywa, szczegolnie patrząc na dzienniczek w ktorym jest wpisana ocena z testu, chciała nawet napisac obok matematyki, słowo niesprawiedliwość, ale prosilam ja aby tego nie robiła, że to jej nie pomoże i nie ulży w niczym. Teraz pozostaje mi tylko ja wspierać, az pogodzi sie z tym co się stalo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j Re: Matematycy IP: *.sdl.vectranet.pl 26.10.08, 19:05 > Treść: > Wpisz liczby > podane sa liczby: > 17 duzy odstep 15 duzy odstęp 19 mały odstep 12 Poniżej odpowiedź: 17 liczby 15 liczby 19 liczby 12 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: Matematycy IP: 213.134.181.* 26.10.08, 22:28 może źle doprecyzowane to zadanie i jakiś taki brak danych, więc jedyne co mi przychodzi do głowy, to żeby uzyskać jakąś logiczną całość należałoby uzupełnić to tak: 17 -> -2 -> 15 -> +2 -> 19 -> -7 -> 12 tylko jakies to wszystko bez sensu, bo w takie coś to się chyba dzieciaki w przedszkolu bawią... brakuje danych...nie wiadomo o co chodzi tak to tu nam przedstawiłaś Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? errata IP: 213.134.181.* 26.10.08, 22:29 17 -> -2 -> 15 -> +4 -> 19 -> -7 -> 12 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: Matematycy IP: 213.134.181.* 26.10.08, 22:33 a poza tym jakbym pisała jakiś sprawdzian i istniałoby podejrzenie, że czegoś by brakowało w zadaniu (ale trzeba zaznaczyć, że nie ma możliwości by coś mi umknęło na zajęciach) to bym to zgłosiła na bieżąco, a nie coś pisała i oddała pracę a potem robiła wielkie oczy że 0 punktów...a może szanowna córcia po prostu opuściła tą lekcję i nie wiedziła czegoś istotnego co należało samemu wymyślić podczas rozwiązywania tego zadania, zresztą jeśli przekazała ci ustnie bez ładu i składu, a ty to nam w podobny sposób to nic z czymś takim nie da się zrobić, bo co tu wpisywać, skoro to nie jest nijak ze sobą powiązane Odpowiedz Link Zgłoś
smerfeta7 Re: Matematycy 27.10.08, 11:35 Dzisiaj wzielam ten test i rozmawialam w szkole. Ja mam oryginał tego testu i treść z niego przepisalam. To nie jest ustny przekaz corki. To zadanie pani nie chciała wycofać, przyznając się jednoczesnie do wlasnych błędow. Przygotowywała go w wordzie i nie wydrukowała się częśc treści jak okienka i strzałki przy liczbach, co oznaczalo że to zadanie na grafach. Ale zadania nie wycofa. Punktacja zostaje, a jak wycofa to i tak nie zmieni jej oceny. I to jest nie fer wobec dziecka, ktore jeszcze wierzy w uczciwośc. Pani popelnila bląd w teście, a zaplaci dziecko. Jak to wytlumaczyc dziecku na starcie w szkole, czy mam odrazu na nauczyć ją, że tak juz jest w szkole i pozostanie? To nie jest takie proste. W takim przypadku, test oryginał musi trafić do dyrektora. Sadziłam, że to będzie mozna załatwić z nauczycielem. Przecież kazdemu może zdazyć sie pomyłka, jestesmy tylko ludzmi, ale i do niej nalezy umieć sie przyznać, czyż nie tego oczekujemy i nauczamy własne dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: Matematycy IP: 213.134.181.* 27.10.08, 12:01 No to w takim razie cała sytuacja zmienia postać rzeczy. Tu chodzi o nieuczciwość nauczycielki. Ewidentnie próbuje specjalnie komus uprzykrzyć życie. Skąd ja to znam...;-) W czasach licealnych pewna nauczycielka bardzo chciała zniechęcić do swojego przedmiotu (najlepsze było to że to był poziom rozszerzony matmy i jakby nie było raczej ludzie byli ścisłowcami a nie "uciekającymi" od matematyki). Ale co nas nie zabije... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kangur Re: Matematycy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.08, 22:43 > brakuje danych...nie wiadomo o co chodzi >tak to tu nam przedstawiłaś Bo to chyba właśnie o to chodzi, żeby się domyślić - jak w tych zadaniach na testach na inteligencję - uzupełnij ciąg liczbowy, czy wskaż która liczba będzie następna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: Matematycy IP: 213.134.181.* 26.10.08, 22:45 no ja podałam rozwiązanie, jeżeli w tym ma tkwić jakiś haczyk to to juz matematyka zdecydowanie powyżej 2 klasy podst.;) Odpowiedz Link Zgłoś
smerfeta7 Re: Matematycy 27.10.08, 11:23 Gość portalu: ? napisał(a): > może źle doprecyzowane to zadanie i jakiś taki brak danych, więc jedyne co mi p > rzychodzi do głowy, to żeby uzyskać jakąś logiczną całość należałoby uzupełnić > to tak: > > 17 -> -2 -> 15 -> +2 -> 19 -> -7 -> 12 > > tylko jakies to wszystko bez sensu, bo w takie coś to się chyba dzieciaki w prz > edszkolu bawią... > > brakuje danych...nie wiadomo o co chodzi tak to tu nam przedstawiłaś I tak przedstwiona w teście. Odpowiedz Link Zgłoś
smerfeta7 Re: Matematycy 27.10.08, 11:24 Gość portalu: ? napisał(a): > brakuje danych...nie wiadomo o co chodzi tak to tu nam przedstawiłaś I tak przedstwiono w teście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ? Re: Matematycy IP: 213.134.181.* 27.10.08, 12:02 No to w takim razie jakaś kretynka z etej "nauczycielki". Powinni ją wywalić. Odpowiedz Link Zgłoś
smerfeta7 Bardzo dziekuje 27.10.08, 23:13 wszystkim za udział w dyskusji i bardzo cenne rady, łącznie z rozwiązaniami zadania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tawananna* Re: Bardzo dziekuje IP: *.4.90.85.cust.static.gepowernet.ch 28.10.08, 10:48 Twoja córka wciąż lubi swoją Panią i jest na nią prawdopodobie "skazana" przed następne niemal dwa lata... wytłumacz jej wszystko tak, żeby to były przyjemne dwa lata ;). Ja bym powiedziała, że ludzie popełniają czasami błędy, i czasami mają problem, żeby się do nich przyznać, bo jest im głupio, wstyd, boją się co inni powiedzą itd. Pani nauczycielka popełniła taki błąd i było jej głupio, nie chciała się do niego przyznać. Tak nie powinno się robić i chciałabyś, żeby córeczka tak nie robiła - ale Pani na pewno nie chciała źle i żałuje. Poza tym myślę, że prędzej czy później czeka Cię rozmowa na temat ogólnej "zazdrości" otoczenia - przykre teksty o tym, że "nie można mieć samych piątek" to niestety może być dopiero początek. Dziecko, które "przeskakuje" jedną klasę rzadko kiedy _nie_ budzi zazdrości. Argument nauczycielki o problemach z Wordem jest absurdalny, pani wyraźnie nie zna się ani na Wordzie, ani na matematyce. To niestety częste i nawet jakoś strasznie nie dziwi - nauczyciel 1-3 winien być alfą i omegą, a bynajmniej do tego zawodu nie idą najlepsi absolwenci pedagogiki... W zadaniu z grafami powinno być już w poleceniu zaznaczone, że o grafy chodzi, a same grafy powinny być już narysowane (strzałki, kółka, miejsce na wpisanie liczby nad strzałką). Moja mama, nauczycielka nauczania początkowego, kilkanaście lat temu przepisywała dla całej klasy takie testy przez kalkę. Z grafami włącznie. Teraz to kwestia kilku kliknięć, w najgorszym razie dorysowania ręcznie grafów na teście przed skserowaniem... i "nie da się". Oświata faktycznie schodzi na psy :(. Najważniejsze, żeby córka nie zniechęciła się do matematyki, która wyraźnie jest jej pasją. Namów ją na ten konkurs (z motywacją: "to będzie fajna zabawa, będziesz mogła się zmierzyć z trudniejszymi zadaniami"), kupuj jej książeczki matematyczne (może też zadania logiczne?), wspieraj w jej zainteresowaniach. Odpowiedz Link Zgłoś
smerfeta7 Re: Bardzo dziekuje 28.10.08, 11:28 Tawananna rzeczywiście, bardzo lubi swoja nauczycielkę, może dlatego to, co sie stało, bardzo ją boli wewnatrz. Może nigdy by się nie spodziewała takiego zachowania po pani, stąd jej reakcja na całą sytuację. Szczególnie, że liczyła na to, że pani wycofa zadanie, zmieni punktację i ocenę. No cóż stało sie inaczej i dla niej to ogromna porażka. Dzieci 7 letnie, inaczej reagują na sytuacje. Co do błędu pani, tłumaczylismy jej w ten sposób, wtedy zadaje pytanie, to dlaczego pani od nas wymaga przyznania się i powiedzenia prawdy, skoro sama nie lubi mowić prawdy i nie potrafi się przyznać, Pani jest nie fer. > Najważniejsze, żeby córka nie zniechęciła się do matematyki, która >wyraźnie jest jej pasją. Namów ją na ten konkurs (z motywacją: "to >będzie >fajna zabawa, będziesz mogła się zmierzyć z trudniejszymi >zadaniami"), kupuj jej książeczki matematyczne (może też zadania logiczne?), wspieraj w jej >zainteresowaniach. Staramy się cały czas ją wspierać, a teraz szczególnie, bo wiemy jak bardzo to przezywa. Co do wszelkich książeczek z matematyką, rebusami, krzyżówkami, zadaniami tekstowymi, logicznymi itd..to kupujemy jej od kiedy ukończyła 4 rok życia. Uwielbiała je. Wszelkie inne książeczki dostaje od kiedy ukończyła 2 rok zycia. Całe swoje kieszonkowe plus my dokładamy wydaje na książki. Staraliśmy się zawsze ją wspierać i podążać za jej potrzebami. Co do konkursu nawet nie chce o nim rozmawiac. Więc nie rozmawiamy. Nigdy nie zmuszalismy corki do niczego, przedstawialismy jej swoja opinie i mozliwości w różnych wersjach, a wyboru zawsze dokonywała samodzielnie, uczac sie jednoczesnie ponoszenia konsekwencji za swoje decyzje. Bardzo dziekuję za wskazówki, napewno sie przydadzą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Bardzo dziekuje IP: *.eranet.pl 31.10.08, 20:58 Bardzo przykra sytuacja dla Twojego dziecka. Domyślam się, że pewnie dotyczy także innych dzieci w klasie? Zastanawiam się tylko, czy dobrze jest przejść nad tym do porządku dziennego. Z jednej strony nie warto wszczynać w szkole afer, ale z drugiej... Jeśli pani od matematyki robi tak banalne błędy (nad którymi powinna się tak naprawdę tylko sama obśmiać i anulowac dzieciom zadanie) dodatkowo w przekonaniu o własnej nieomylności , to istnieje niebezpieczeństwo powtórki z rozrywki. Odpowiedz Link Zgłoś
smerfeta7 Re: Bardzo dziekuje 02.11.08, 16:42 Jeżeli sytuacja z niesprawiedliwym ocenieniem córki sie powtórzy to sprawa trafi wyzej, tyle, że przedstwie naocznie testy corki. W piatek miała nastepny sprawdzian z matematyki, tyle że na wyzszym poziomie i zrobila wszystko idealnie. Efekt: pani sprawdziła nie wpisała zadnej oceny, żadnych punktów, i tylko ustny komentarz, obyś zawsze tak robiła, gdzie kazdy sprawdzian z matematyki był wykonany bezbłędnie, poza tym co opisalam wyżej, lecz i tam nie popełniła zadnego błędu, poza błedem pani w treści zadania. Obecnie jak zrobi cos żle to pani zatrzymuje i ocenia, a jak bardzo dobrze, to oddaje córce z ustnym komentarzem. No cóż pani pozostawiła w pamięci córki, że jest osobą nie potrafiącą się przyznać do błędu i nie sprawiedliwą. Ja corkę utwierdzam w tym, że najwazniejsze co wie i potrafi, a nie to, jak pani oceni. Że cała ich wiedza wyjdzie jak będą w 4 klasie, z nowa pania. Mnie jedynie martwi to, że pani popełnia duzo błędów, ktore dzieci przepisują do zeszytów, uważając, że jest dobrze, bo to pani napisała. Moja corka pisze tak jak uważa i zwraca uwagę na błędy na tablicy, stąd ma przechlapane. A pani wczoraj stwierdzila, że robi co chce na lekcji. Nie robi czego chce, a tylko pisze bez błędów, zwracając glosno uwagę, prosze panią, tam jest błąd. Odpowiedz Link Zgłoś
smerfeta7 Re: Bardzo dziekuje 02.11.08, 16:53 Dodam, że nie tylko matematyka jest problemem, ale pani pisze np. na tablicy slowo góra przez u otwarte i tlumaczy, że tak piszemy. Córka ponownie sie zglasza i mowi, że gora piszemy przez ó. Komentarz pani, ojej przepraszam i poprawia na tablicy na ó. To mnie ogolnie martwi, nie tylko matematyka. Tak samo powiedzenie dzieciom, że błona między palcowa u ptaków - kaczki, nie jest najwazniejsza, najwazniejsze jest to, że mają piora i 2 nogi. Moja corka duzo czytala i stwierdziła, że jakby kaczki- ptaki domowe, nie miały tej błony, to nie były by ptakami pływającymi. Odpowiedz Link Zgłoś