Dodaj do ulubionych

kierunek budowlany

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.09, 19:56
który z tych 4 kierunków budowlanych jest najłatwiejszy a który
najtrudniejszy : budownictwo,architektura,inzynieria srodowiska czy
energetyka?
Obserwuj wątek
    • Gość: er Re: kierunek budowlany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.09, 20:11
      zdecydowanie architektura jest najtrudniejsza, wiem bo sama studiuje
      i nie jest łatwo...
      • Gość: rex Re: kierunek budowlany IP: *.acx.pl 24.01.09, 21:11

        > zdecydowanie architektura jest najtrudniejsza, wiem bo sama studiuje
        > i nie jest łatwo...

        Bzdura,na architekturze wiekszosc przedmiotow to przedmioty humanistyczne glownie zw. historia sztuki itp. Na PW juz nawet matematyka nazywa sie "elementy matematyki i geometrii".
        Robienie projektow sprowadza sie robienia wizualizacji - na tym polega ten zawod,stwarzanie koncepcji,wizualizacji itp - do tego nie potrzeba wiedzy z wyzszej polki.
        Co innego projektowanie konstrukcji,czyli ubieranie w realne ksztalty tego co jest na wizualizacji - i tym wlasnie zajmuja sie inzynierowie budownictwa konstruktorzy. Z uwagi na duze ryzyko zawodowe zawod inzyniera budownictwa nalezy do zawodow zaufania publicznego.
        Jesli chodzi o architekture to w tym "rankingu" umiescilbym ja na ostatnim miejscu.
        • Gość: ahim Re: kierunek budowlany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.09, 14:08
          bzdury, farmazony, gryzmoły, po co piszesz takie banialuki

          tu można sobie poczytać o tym kto to jest ARCHITEKT, jakie są
          standardy jego obowiązków, i odpowiedzialność

          Uchwała nr O-01-2006 Krajowej Rady Izby Architektów z dnia
          13.01.2006 w sprawie standardów wykonywania zawodu i zakresu usług
          architekta

          • lstiti Re: kierunek budowlany 05.04.09, 14:49
            Faktycznie, ogromna odpowiedzialność spoczywa na architekcie. Za swoje błędy
            odpowiada przed klientem. Nie napisali tam jednak czy architekt odpowiada
            również karnie, jeśli z powodu błędów w projekcie dojdzie do katastrofy
            budowlanej. Czyżby jakieś przeoczenie czy po prostu brak takiej odpowiedzialności?
      • zloty.strzal Re: kierunek budowlany 24.01.09, 21:21
        Studiujesz jeden, skąd wiesz jak jest na pozostałych?
      • lstiti Re: kierunek budowlany 24.01.09, 21:22
        > zdecydowanie architektura jest najtrudniejsza, wiem bo sama studiuje
        > i nie jest łatwo...

        Myślę, że ktoś studiujący któryś z pozostałych kierunków też może tak
        stwierdzić. Z tego by wynikało, że wszystkie 4 kierunki są trudne.
    • lstiti Re: kierunek budowlany 24.01.09, 21:16
      Poziom trudności to rzecz względna.
    • dystansownik Re: kierunek budowlany 24.01.09, 21:36
      To jest kwestia względna.
      Na samym końcu raczej wylądowałaby inżynieria środowiska, bo jest to ogólnie
      jeden z najłatwiejszych kierunków na polibudach.
      Architektura to kierunek łączący przedmioty artystyczne, humanistyczne i
      techniczne, ale oczywiście studenci i absolwenci tego kierunku często lubią go
      przesadnie nobilitować.
      Budownictwo i Energetyka to po prostu kwintesencja polibudy.
      • Gość: rex Re: kierunek budowlany IP: *.acx.pl 24.01.09, 21:39
        > Budownictwo i Energetyka to po prostu kwintesencja polibudy.

        10/10
    • Gość: fusek Re: kierunek budowlany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.09, 01:18
      architektura jest kwintesencją polibudy
      • lstiti Re: kierunek budowlany 22.02.09, 01:55
        > architektura jest kwintesencją polibudy

        LOL :D
        • Gość: fusek Re: kierunek budowlany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.09, 12:36
          studiujesz AiU??
          • lstiti Re: kierunek budowlany 22.02.09, 12:55
            Nie, ale wiem jaki jest program tych studiów. Ty też go sobie przejrzyj. Chyba
            tylko na zarządzaniu i inżynierii produkcji jest mniej matematyki i fizyki. Więc
            trudno nazwać architekturę kwintesencją polibudy.
            • Gość: ja Re: kierunek budowlany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 13:41
              nie przesadzaj.
              na ZIPie jest dużo więcej matematyki i fizyki niż na architekturze.
              Na PWr na architekturze masz "elementy analizy i algebry"
              na zipie analizę 1 i 2 oraz algebrę 1 i 2.
              z fizyką podobnie:)
              • lstiti Re: kierunek budowlany 22.02.09, 13:53
                Ok, sory, może i masz rację. Co i tak nie zmienia faktu, że architektura jest
                mało technicznym kierunkiem.
                • Gość: ja Re: kierunek budowlany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 14:32
                  no tak.
                  moim zdaniem kwintesencją politechniki są wszelkie elektroniki i telekomunikacje
                  - to jest hardcore.

      • Gość: Kaśka Re: kierunek budowlany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 12:37
        fusek? a Ty wiesz co to znaczy wyraz "polibuda" czy tylko go gdzieś widziałeś?
    • latino_ggeerl Re: kierunek budowlany 22.02.09, 15:32
      inżynieria środowiska jest jednym z lżejszych kierunków na polibudach, jeśli
      chodzi o architekturę, to jęsli ktos ma talent plastyczny to pewnie nie jest dla
      niego to nic trudnego. Ja jestem na budownictwie, jest ciężko, ale nie bez
      przesady, jestem typem leniwym więc jeśli przyłożyłabym się do nauki to pewnie
      nie byłoby problemów.
      Na studiach trzeba mnieć duzo szczęścia.
      druga sprawą jest to że na budownictwo wcale nie jest łatwo się dostać, obecnie
      na mojej polibudzie jest to najbardziej elitarny kierunek.

      Jednak myslę że wszystkie elektroniki, mechaniki itp. są bardzo ciężkimi
      kierunkami, osobiście tego nie doświadczyłam na własnej skórze ale oba te
      wydziały staram się omijać szerokim łukiem!
      pozdrawiam
      • ziemia.ognista Re: kierunek budowlany 22.02.09, 15:36
        latino_ggeerl napisała:
        > Na studiach trzeba mnieć duzo szczęścia.

        Dlaczego?
        • lstiti Re: kierunek budowlany 22.02.09, 15:52
          > > Na studiach trzeba mnieć duzo szczęścia.
          >
          > Dlaczego?

          No jak dlaczego? Żeby nie przyłapali na ściąganiu lub kupowaniu projektów :P
          • ziemia.ognista Re: kierunek budowlany 22.02.09, 15:58
            lstiti napisał:

            > > > Na studiach trzeba mnieć duzo szczęścia.
            > >
            > > Dlaczego?
            >
            > No jak dlaczego? Żeby nie przyłapali na ściąganiu lub kupowaniu projektów :P

            O rety, ale ze mnie naiwniak i mentalny dinozaur, na to bym nie wpadła : D

            • Gość: bobek Re: kierunek budowlany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 16:02
              tu chodzi o inne szczęście.
              Np. na jakiego trafisz prowadzącego.
              Czy jest w porządku wobec studentów, potrafi nauczyć, stawia jasne zasady czy
              też jakiś krętach który uwielbia robić problemy studentom.
              I nie jest tak, że jak się nauczysz to na pewno zdasz.
              Czasami to jest czysta loteria.
              • lstiti Re: kierunek budowlany 22.02.09, 16:10
                > I nie jest tak, że jak się nauczysz to na pewno zdasz.

                Nie spotkałem jeszcze prowadzącego, który uwalał by studentów, którzy umieją.
                Natomiast spotkałem takiego, który uwalał na egzaminie ustnym każdego kto,
                zamiast rozumieć temat, powtarzał wyuczone na pamięć regułki.
                • Gość: kasia Re: kierunek budowlany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 17:17
                  ja znam takich.
                  sama miałam zajęcia z takowymi i to kilka razy.
                  U jednego liczyło się nie to co umiesz, tylko byleby napisać dużo i kolorowo.
                  Inny uwielbiał powyzywać studentów i ciągle odsyłać na kolejne terminy. W
                  efekcie większość zaliczyła na 3 ale po mękach.
                  Inna grupa miała kolesia który dużo więcej wymagał niż ten wyzywacz od nas, ale
                  przynajmniej tłumaczył i chciał nauczyć.
                  Inny przykład w tej sesji:
                  pisaliśmy dwa kolokwia w semestrze.
                  Można było zaliczyć w kołach, kto nie zaliczył - pisał egzamin.
                  Sam prowadzący na egzamin przyszedł w stanie wskazującym, dał pytania nie
                  wiadomo skąd ale jakąś piątą wodą po kisielu związane z tematyką wykładu (+
                  pytanie "czym różni się kanarek" - autentyk).
                  po czym wyników nigdy nie było bo... wyrzucił prace.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka