Gość: Hayokoshi
IP: *.chello.pl
10.03.09, 20:39
A zróbcie se osiem! Wasz optymizm i zdolność do marzeń rozpoczyna się od
błędnego startu kończy na nieproporcjonalnej nadwyżce obowiązków do możliwości
ich wypełnienia. Zazwyczaj dowiadują się wszyscy za późno. Gdyby sówki miały
większe oczy to wątpie by chciały się choćby ruszyć z miejsca. Aha - J. Reupe
służy tutaj jako klasyczny przykład wpadania w sidła ambicji. O końcu mało kto
ma się odwagę wypowiedzieć bo po co narażać się na bluzgi? Ulice w biegu, noc
w niepokoju... na szczęście mnie to nie dotyczy.