Koniec studiow

IP: *.dyn.mit.edu 06.05.09, 11:24
To byly pewnie 4 najciezsze lata mojego zycia, a i tak szkoda, ze juz koniec.
Czy syndrom depresji z powodu konca studiow jest popularny? :P
    • Gość: aeternus Re: Koniec studiow IP: 212.160.172.* 06.05.09, 14:40
      wyleniłeś się 4 lata to teraz do roboty w końcu! witamy w prawdziwym
      życiu! studia mydla tylko oczy i opóźniaja start w dorosłość!
      • un.invited Re: Koniec studiow 07.05.09, 19:38
        HA! HA! HA! - lepiej Ci?
        • Gość: aeternus Re: Koniec studiow IP: 212.160.172.* 08.05.09, 10:23
          ale o co chodzi...
          • un.invited Re: Koniec studiow 08.05.09, 11:12
            a Tobie?
            • Gość: aeternus Re: Koniec studiow IP: 212.160.172.* 08.05.09, 12:15
              życie
    • sundry Re: Koniec studiow 06.05.09, 14:46
      Ja się bardzo cieszę,że już koniec. Nienawidziłam tego miejsca i
      ludzi jak niczego w życiu.
    • Gość: ona Re: Koniec studiow IP: *.ghnet.pl 06.05.09, 18:59
      Mnie również szkoda.
    • Gość: Kaja Re: Koniec studiow IP: 85.14.84.* 06.05.09, 20:17
      To zależy. Pierwszy kierunek niedługo skończę (IV rok) i będzie mi bardzo
      szkoda. Na drugim kierunku jestem na II roku i chciałabym skończyć jak
      najszybciej, bo wiem, że niczego nie będzie mi szkoda. Zresztą kierunek i
      uczelnia ten sam co sundry, więc to nie tylko moje zdanie :P
      • Gość: stefan Re: Koniec studiow IP: *.multi-telekom.pl 06.05.09, 20:27
        Mi tam wszystkiego żal i prawa i socjologii heh. Studia to jednak studia, nawet
        jak ciągniesz dwa kierunki to jest pewien luz, można się wyspać na ten przykład :)
    • mary_an Re: Koniec studiow 06.05.09, 22:05
      Jak studiowales na MIT to raczej nie bedziesz mial takiej depresji jak ci, co
      studiowali w Pcimiu Dolnym marketing i zarzadzanie.
      Ja po 6 latach studiow mam powoli dosc, teraz robie rok przerwy, ale potem kto
      wie... Zalezy od tego jak mi sie spodoba pracowanie, jak na razie nie brzmi
      bardzo zachecajaco. Jak juz ktos pisal - nie mozna sie wyspac, a to dla mnie
      akurat bardzo wazne :))))
      • Gość: Js Re: Koniec studiow IP: *.dyn.mit.edu 07.05.09, 05:37
        na MIT akurat nie mozna sie wyspac. :)

        Wiec tutaj nie bedzie problemu. Tak czy siak, bede pracowac w badaniach, wiec
        roznica nie bedzie taka duza. Szkoda po prostu czasu ktory moglem lepiej
        wykorzystac niz na siedzeniu w ksiazkach czy probowkach i kodowaniu w matlabie.
        • mary_an Re: Koniec studiow 07.05.09, 14:52
          A w ogole to jak jest w Bostonie? Bo chce tam skladac za rok papiery na studia
          (pomimo tego, ze juz jestem bardzo stara jak mi powiedzieli moi kochani
          rodzice). Tzn. nie na MIT ani Harvard ani nic z tych rzeczy, jestem zbyt duzym
          obibokiem zeby sie pisac na tego typu uczelnie, ale ogolnie jak tam sie zyje?
          Podobno jest bogate zycie nocne :)
          W ogole to ile potrzeba kasy miesiecznie na przezycie, zakladajac, ze dostane
          stypendium pokrywajace koszty czesnego?
          • Gość: Js Re: Koniec studiow IP: *.media.mit.edu 07.05.09, 19:32
            Zyje sie swietnie, w porownaniu do Warszawy. Wedlug mnie boston i cambridge sa
            bardzo bezpieczne, czuje sie o wiele lepiej niz w warszawie czy los angeles
            (mieszkalem tylko w tych trzech). Pogoda moglaby byc lepsza. W zimie moze byc i
            -20 stopni z silnym wiatrem, a w lato pod 40 i z duza wilgotnoscia.

            Bedziesz potrzebowac duzo pieniedzy. Nie wiem jak mozesz dostac stypendium na
            pokrycie czesnego z BU, BC, UMass albo Tufts - zakladam, ze te cztery wchodza w
            rachube. Jezeli masz obywatelstwo amerykanskie lub zielona karte nie powinno byc
            problemu. W innym wypadku, upewnij sie, ze te szkoly oferuja pomoc finansowa.
            Jezeli tak jest, to powinny tez oferowac pieniadze na utrzymanie (MIT i Harvard
            daja pieniadze na wszystko, nie wiem o reszcie).

            Jezeli bedziesz mieszkac na campusie to 10 000-12 000 dolarow na rok powinno
            wystarczyc - ale mozesz pracowac tylko na campusie jak student miedzynarodowy.
            Doktoranci zazwyczaj dostaja 25000-30000 i to wystarcza na normalne zycie poza
            campusem.

            cheers
            • mary_an Re: Koniec studiow 07.05.09, 19:39
              Moge dostac tylko koszty czesnego, ale nie zycia. Teraz mieszkam i studiuje w
              Holandii i zastanawiam sie, czy tam bedzie drozej, czy mniej wiecej tak samo, bo
              tu jest piekielnie drogo. Ile kosztuje np. wynajecie pokoju miesiecznie?

              To tylko tak teoretycznie, bo nie wiem, czy sie zdecyduje, moze jednak jestem za
              stara...
              • Gość: Js Re: Koniec studiow IP: *.dyn.mit.edu 07.05.09, 22:07
                Na oko bym powiedzial: Pokoj zaczyna sie od 500 dolarow, mieszkanie od 1000.
                Zdarzylo mi sie wynajac za $400 za miesiac.

                • mary_an Re: Koniec studiow 08.05.09, 10:34
                  No to tyle samo co tutaj. Ja jeszcze nie jestem pewna na pewno, ze tak powiem,
                  ale powoli sobie wszystko kalkuluje.
                  TYlko test GRE mnie przeraza, bo umiem dodawac i odejmowac w zakrecie 1-10 i na
                  tym moja wiedza matematyczna sie konczy. Jak robilam probny test GRE to zrobilam
                  matematyke na jakies 10%. W ogole po cholere komus matematyka, jesli studiuje
                  kierunek czysto humanistyczny i jest w tym wybitny ehhhh
                  • Gość: Js Re: Koniec studiow IP: *.dyn.mit.edu 08.05.09, 12:07
                    A ile dostajesz z verbal?
                    Podejrzewam, ze 600 to minimum na humanistyczny kierunek, i troche wiecej z
                    matematyki.

                    Matematyka na GRE jest bardzo prosta, na pewno mozesz sie nauczyc.
                    Poza tym, GRE jest na masters i doktorat. undegrad uzywa SAT
                    • mary_an Re: Koniec studiow 08.05.09, 12:57
                      Mam w planach cale wakacje lezec na plazy i wkuwac matematyke :) Bo z
                      humanistycznej czesci idzie mi o wiele lepiej, troche porobilam testow i nie
                      jest tragicznie.

                      A moze wiesz, jakie znaczenie ma dla nich GRE? Wiedza przeciez, ze jestem
                      obcokrajowcem, angielski jest moim trzecim jezykiem (po polskim i niemieckim), z
                      matematyka nigdy nie mialam nic do czynienia (oprocz troszke w liceum). Jesli
                      mam bardzo dobre inne wyniki, a GRE zawale, to na ile to sie liczy?

                      Zreszta wysle im w tej sprawie maila, ale to jak juz bede mniej wiecej wiedziala
                      na ile jestem w stanie ta cholerna matematyke napisac. Najlepsze jest to, ze w
                      szkole nie mialam nigdy calkow, pochodnych i roznych takich - tylko same
                      podstawy matematyki, wiec musialabym sie tego wszystkiego uczyc od nowa :/
    • un.invited Re: Koniec studiow 07.05.09, 19:37
      ano i powszechny - k'woli pocieszenia, jako ze zamierzasz prowadzic prace
      naukowa - teraz juz bedzie tylko ciezej i bardziej stresujaco ;-)
      (a gorzej, ze to bylo MIT bo i oczekiwania wieksze -> no pressure!)
      • Gość: js Re: Koniec studiow IP: *.dyn.mit.edu 07.05.09, 22:10
        no pressure. as soon as you get a tenure...
        • un.invited Re: Koniec studiow 08.05.09, 01:29
          the soon and a tenure do not go together ;-)
Pełna wersja