tempe
11.05.06, 22:11
jedynasty dzień maja
roboty w pizdu, skończyłem wieczorem
poszedłem na spacer i się nie spieszyłem
dziady nad Wisłą, Skałka, Kazek, Planty
i chyba pan Mrug powiesili pranie
szedłem spracowany
czułem się jak poeta Miłosz
po pracy w ogrodzie
ten co już nie żyje