Dodaj do ulubionych

Rodzinny problem

25.10.13, 22:12
mam bardzo poważny, wydaje mi się, że doszłam do ściany, może dziewczyny poradzicie mi, co mam robić? Jak postępować? Co robię źle? Co zrobię, powiem - wszystko obraca się przeciwko mnie. Nie myślałam, że będzie aż tak źle. Sama nie chcę sobie kłaść kart, no bo emocje...
Obserwuj wątek
    • algaria Re: Rodzinny problem 25.10.13, 22:46
      A może Ty w 7 roku numerologicznym jesteś? W nim wszystko nie wychodzi człowiek czuje się zdołowany
      Pomyślę nad rozkładem dla Ciebie - chyba że ktoś w nocy karty wyciągnie, to chętnie się przyłączę do interpretacji
      • nagietek123 Re: Rodzinny problem 26.10.13, 07:55
        Nie wiem, czy jestem w 7 roku numerologicznym. Czuję się zgnębiona. Zobaczcie dziewczyny, czy jest jakieś światełko w tunelu, w tej chwili nie ma rozwiązania, a właściwie każde jest złe. Jak przetrwać?
        • kita32 Re: Rodzinny problem 26.10.13, 11:52
          Sytuacja Nagietka: teraz , wkrótce, w przyszłości
          - 9 Monet, 6 Pucharów (-), 10 Pucharów

          Wygląda na to, że nie doceniasz tego co masz, bo masz dużo i dobrze.
          Wkrótce trochę Ci może brakować czegoś do czego jesteś bardzo przywiązana, ale karta nie jest ogólnie źle wróżąca - jakaś nostalgia,
          w przyszłości wszystkie marzenia i szczęściu Ci się spełnią.

          Nagietku, takie karty mi wyszły, aż jestem zaskoczona, bo nie współgrają z tym co piszesz. Albo ja coś źle interpretuję, albo Ty źle interpretujesz swoją sytuację...
          • krolowa.mieczy Re: Rodzinny problem 26.10.13, 22:23
            sugeruje sie kartami wylosowanymi przez Algarie.
            z praktycznego punktu widzenia karta Sadu symbolizuje osoby w podeszlym wieku, ktorymi trzeba sie zajac (nie wzielam tego z sufitu, a z doswiadczenia). Widac ze mama prowadzi osiadly tryb zycia, nie jest w stanie przeskoczyc juz swoich slabosci (cesarz). wracam do Sadu: aktywizacja plus lepiej dobrane leki. aktywizacja polegac moze m.in. na rehabilitacji gimnastycznej dopasowanej do wieku (cwiczenia na wzmocnienie miesni nog- siadanie,wstawanie, wchodzenie i schodzenie ze schodow ---> jest Ci lzej ja transferowac, bo pomaga, cwiczenia na wzmocnienie miesni ramion ---> jw. pomaga przy transferach itp), spotkaniach z osobami w jej wieku zebys w tym czasie odetchnela (kilkugodzinne przebywanie w jakims miejscu gdzie ktos sie nia zajmie - dowiedz sie w caritasie i czerwonym krzyzu, u joannitow tez tzn nie w klasztorze joannitow ale w zwiazku). Sad mowi tez o cierpliwosci. nauce cierpliwosci. nauce co oznacza starosc i jak sie z nia obchodzic.
            praktyka- potrzebujesz wskazowek jak latwiej znosic Ci codziennosc (czerwony krzyz, caritas, kursy).
            Mama powinna pic do 2l wody dziennie, moze mieszac z sokiem jablkowym. oczywiscie bedzie czesciej oddawac mocz, ale rozrzedzi jej krew i glowa bedzie pracowac sprawniej (mniej "odchylow).
            ona z cesarza musi wstac (doslownie) do pozycji Sadu (wertykalnej).
            zrob jej test z zegarem (wpisz haslo w guglu bo za duzo czasu zebym to opisywala). jesli go nie przejdzie to masz dodatk jednostke chorobowa- demencje.
            To wszystko oznacza karta Sadu.
            Nie oddawaj jej - 6 mieczy.
            Powodzenia smile
            • nagietek123 Re: Rodzinny problem 27.10.13, 06:29
              Test z zegarem był robiony (wiele innych testów też) w poradni. Fizycznie jest nieźle, moja przyjaciółka zauważyła, że mama (lat 85) nadaktywna, w tym wieku i przy jej ograniczeniach powinna np. oglądać tv, wyglądać przez okno, spacerować po ogrodzie, różaniec do ręki itp. Tymczasem mama domaga się ode mnie ciągle "frontu robót". Ponieważ nie potrafi wykonać dwóch kolejnych czynności, więc od razu jest to robota dla mnie. Najgorsze są te oskarżenia, podejrzenia, w kółko te same pytania, (nie zdążę odpowiedzieć, a mama już znowu pyta o to samo, gromadzenie przy sobie różnych rzeczy, chowanie np. aparatu słuchowego. Mówię: opiekuję się tobą mamo jak umiem najlepiej. A mama: to ma być opieka?
              Przyjaciółka radzi abym zaopatrzyła się w strój pielęgniarki wink
              Z siadaniem, wstawaniem, chodzeniem nie ma żadnych problemów. Mieszkam na wsi i tu z caritasu są tylko zbiórki pieniędzy w kościele. Wiem też, że można wypożyczyć odpowiednie łóżko, ale ona akurat nie jest potrzebna. PCK - muszę się tym zainteresować, ale to nie może być odpłatna pomoc, bo żyjemy skromnie. No i zmiana leków. Byłam w opiece społecznej rok temu, jeszcze jak mama mieszkała sama, okazuje się że za przychodzącą opiekunkę trzeba zapłacić 10 zł. za godzinę, a ja jakoś nie mogę wyjść z debetu. O pomocy joannitów w ogóle nie słyszałam. Dzięki smile
              • krolowa.mieczy Re: Rodzinny problem 27.10.13, 08:24
                ok, napisze Ci @.
                juz wiem o co chodzi i jak zaradzic.
            • ja-tekla do królowej 28.10.13, 06:34
              twoje rady są dobresmile , ale...
              mam niepełnosprawną fizycznie siostrę, mieszkającą na wsi..i tu tkwi problem!
              np. gdyby mieszkala w mieście, to miałaby bezpłatny transport do lekarza, a osob mieszkajacych na wsi to nie obejmuje i sama musi płacić za taksówkę, by dojechać na badania, do kontroli itp.
              tak, ze miejsce zamieszkania trochę ogranicza, niestety...
              • nagietek123 Re: do królowej 28.10.13, 08:01
                Bardzo ogranicza, jeszcze jest tak, że mogę mamę zawieźć na te wszystkie badania, choć zdążyć przed 10 to jest prawdziwe wyzwanie: obudzić mamę, w łazience spędza 50 minut, ubranie (sama ubrałaby się dziwacznie), śniadanie, leki. A w trakcie: uspokajam, wyjaśniam w kółko to samo, odpowiadam na te same pytania itp. W mieście (większym niż najbliższe) są domy dziennego pobytu seniora - to by rozwiązało problem, ale to 50 km. więc nie dla mamy.
                Wczoraj - mimo niedzieli - mama domagała się jakiegoś zajęcia, w końcu przypomniałam sobie o rajskich jabłuszkach. Po zerwaniu każde z nich należało dwa razy nakłuć, by nie popękały podczas gotowania w syropie - idealne zajęcie dla niej. Miałam spokój przez 2 godziny. Inny sprawdzony sposób, to palenie ogniska - mama to uwielbia i zaraz opowieści jak to pasła krowy i tylko jej powierzali tę funkcję smile W długie wieczory zimowe będzie robić skarpetki, ale niczym Penelopa - jak tylko ją spuszczę z oczy - zaraz pruje, bo jest perfekcjonistką i coś jej się nie podoba. Ponadto najlepiej jakbym siedziała przy mamie: podziwiała, liczyła jej oczka, gubi się w tej skomplikowanej czynności i zrobienie pary skarpetek trwa 2 miesiące wink
                Dziękuję Wam dziewczyny za wsparcie. Odwołałam się do Aniołów i jest mi lżej, a mama jakaś spokojniejsza była. Teraz śpi i mam luzik.
                • krolowa.mieczy Re: do królowej 28.10.13, 09:38
                  To sa sprawdzone sposoby wielokrotnie.
                  i juz nie chodzi o dowozenie i odwozenie na badania, bo w Polsce jaka sytuacja opieki zdrowotnej jest kazdy wie, ale chodzi o to co samemu mozna zrobic. na pewno w necie znalezc mozna np instruktaz cwiczen ruchowych dla starszych osob, dla niepelnosprawnych itp.
                  postepowanie wobec osob z demencja Czy Alzheimerem jest specyficzne, nawet nie jak z dzieckiem. tez jest wiele inf w necie na ten temat.
                  zjadlam zéby na 4godzinnym pomocy w liczeniu paru groszy w portfelu, odpowiadaniu na dziwaczne pytania, powtarzaniu milion razy tego samego, wstawaniu w nocy, wymyslaniu sposobow na lykanie lekow itd. wiec wiem o czym mowi Nagietek.
                  cierpliwosc i stanowczosc.
                  nie szukalam, ale byc moze jest jakas fundacja czy zwiazek ktory pomaga mertyorycznie, logistycznie i szkoleniowo opiekunom osob z demencja. to jest wycienczajace psychicznie i wsparcie jest potrzebne.
    • algaria Re: Rodzinny problem 26.10.13, 12:23
      Sytuacja - Cesarz
      Stan sytuacji - rycerz mieczy
      To powinnaś robić - Sąd
      Tego nie robić - 6 mieczy
      Taki będzie efekt Twojego postępowania - 5 buław
      Wpływy zewnętrzne na Ciebie- as monet
      Przyszłość powstałego problemu - dla Ciebie -Gwiazda


      Nie wiem o co chodzi nie podałaś szczegółów więc skomponowałam taki rozkład - jakbym nie ujęła w nim czegoś to daj znać to się dopytam...

      Sytuacja - ktoś silny w rodzinie , kto rządzi i dzieli ma decydujący głos przez który Ty się nie bardzo możesz przebić. Mało tego on (ona) chce decydować o Twoich sprawach. To ktoś o silnym i wpływowym charakterze - ojciec brat a także despotyczna matka, która miała prawo wyjść w Cesarzu. Obecnie oczywiście są jakieś kłótnie, awantury i to takie z niczego z dobrej woli , awantury które trwają krótko ale efekt jest niszczący i to głównie Ciebie - rycerz mieczy. To powinnaś zrobić - Są - nie dać się i nie poddawać się - powstać i zawalczyć o siebie o sprawę. Zacząć walczyć od nowa ale przemyślanie i zaplanowanie. I musisz wybaczyć inaczej się nie da, być wyrozumiałym, przemyśl własne postępowanie bo jednak może mimo Twoich dobrych intencji to błąd leży w Tobie. Przemyśl, zastanów się, zaplanuj zmień taktykę i spróbuj jeszcze raz.
      6 mieczy mówi byś nie poddawała się nie odchodziła nie zostawiała sprawy w takiej formie i stanie jak jest teraz - Tu jest ewidentnym przeciwieństwem Sądu Tam działaj - tu nie wycofuj się. To co zrobisz wprowadzi zamieszanie ale już nie na zasadzie rycerza mieczy gdzie on wali i niszczy - tu tym razem w 5 buław dasz im do myślenia - taka burza mózgów natłok zdarzeń ale przede wszystkim myśli - zawalczysz o swoje, o swoją rację, pokażesz swoją stronę swój punkt widzenia na daną sprawę i dasz im argumenty do przemyślenia.
      Nie zostaniesz sama z tym wszystkim - mimo że teraz wydaje Ci się że wszyscy są przeciw Tobie. As monet mówi o ręce, która się się pojawi wyciągnięta z pomocą - ktoś z rodziny z otoczenia Twojego Cię wesprze w całej tej sytuacji, czy przyjmiesz pomoc? To już zależeć będzie od Ciebie.
      Przyszłość sprawy - Gwiazda - to jest właśnie to światełko w tunelu - gdzieś w oddali ale jednak błyszczy Nadzieja na pomyślne rozwiązanie, pogodzenie się i wyjaśnienie sytuacji.

      Powodzenia
      • leda-is-one Re: Rodzinny problem 26.10.13, 13:00
        Nagietku, wyciągnęłam Ci kartę Przesłanie Anielskie i Runę.
        Anioły Ci dają przesłanie za pomocą karty
        pt. Poproś
        """Poproś nas o pomoc w tej sytuacji,a my natychmiast zaczniemy działać w twoim imieniu.Podlegamy wielu prawom Wszechświata.a jednym z nich jest zasada wolnej woli,która pozwala ci dokonywać własnych wyborów.
        Cierpliwie wiec czekamy na twoja prośbę""
        Widzisz nie jest tak źle,to wszechświat jest dla ciebie otwarty a i dziewczyny nieźle Ci wieszczą...
        Bo tez i Runę Ci wyciągnęłam cudną/moim zdaniem na ta sytuacje,na potem/
        Runa Nr 12 -JERA
        Znaczenie dosłowne Żniwa.
        Runa ta uświadamia ze wszystko ma swoja porę,jest czas siewu i czas zbiorów,jest czas trudny pełen cierpienia i łez a po nim przychodzi uśmiech i radość...
        Jera jest energią harmonijnego rozwoju ,któremu należy poddać się z ufnością.Odpowiada za stopniowe zmiany,delikatne impulsy działania,stopniowo ale konsekwentnie.Daje pewność ze wszystko co najlepsze nastąpi w odpowiednim czasie,ze nasz wysiłek zostanie nagrodzony.
        Jera Ci doradza cierpliwość,wielka cierpliwość,czyli daj czas czasowi ,poproś też anioły o pomoc.
        Wszystko się ułoży.Jutro tez jest dzień,jak mawiała Scarlett O"Hara .niby wyświechtane powiedzenie ale jakże prawdziwe.Głowa do górywink
        Trzymam za Ciebie.Leda
        • nagietek123 Re: Rodzinny problem 26.10.13, 13:57
          Bardzo Wam dziewczyny dziękuję smile Algaria ma rację: chodzi o despotyczna matkę, która już sobie nie radziła i mieszka ze mną. O ile fizycznie jest w miare sprawna, o tyle psychicznie funkcjonuje bardzo źle. Jest leczona m.in. psychiatrycznie, ale antydepresanty, które bierze najwyraźniej już tak nie działają, jak powinny. Od rana do nocy dręczy mnie żądaniami, których nie mogę spełnić. Oskarżeniom, podejrzeniom nie ma końca. Przy tym to mistrzyni manipulacji. Mogę liczyć na pomoc przyjaciółki, sąsiadki (odwiedzą, pogadają z mamą itp), synowej (mieszka w innej miejscowości), ale każdego dnia od rana do nocy jestem w sumie z mamą sama i czuję się udręczona, moje własne życie nie istnieje.
          Przeanalizuję Wasze wskazówki, na gorąco: na pewno ta cierpliwość jest wystawiona na próbę.
    • algaria Re: Rodzinny problem 26.10.13, 15:10
      Może Sąd mówić o nowej terapii dla mamy - lekarz leki inne działające . Tu niema Twojej winy, nie obciążaj siebie jeszcze psychicznie - to chory człowiek który potrzebuje może właśnie mocniejszych leków Sąd to leczenie i wyzdrowienie. Twojej winy tu nie ma
      • nagietek123 Re: Rodzinny problem 26.10.13, 21:34
        smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka