nie uciekłam z domu bo bym miała spokój.Uciekłam ale nie tam gdzie trzeba i mnie znaleźli.
Czasem uciekają staruszki-mówią że to altzchajmer-nie,one mają dosyć nadopiekuńczych chorych mocno dzieci,żądnych pieniędzy i schedy,byle by po śmierci się nachapać.
Rozmawiałam w parku z kobietą z" altzchajmerem",siedziała na ławce z córką.