joolanta
17.05.04, 11:09
W moim bloku mieszka z rodzicami pan, ok. 50 lat, nadużywający alkoholu,
niepracujący i śmierdzący potem(szczególnie latem) – na te rzeczy nie mam
wpływu, wiec przymykam oczy, ale ostatnio miało miejsce nieprzyjemne
spotkanie. Czekam z dzieckiem na parterze na windę, winda się zatrzymuje, a z
szarego od dymu pomieszczenia wylania się Pan. Nieraz miałam „okazje” znosić
jego smrody, ale tym razem ze względu na dziecko strasznie mną wzburzyło i
mowie „oj, ale Pan napalił w tej windzie!!!” – On mi na to „Niech się pani
wyprowadzi!!! Niech sobie Pani kupi dom za miastem i tam mieszka jak
przeszkadza dym” – Następnego dnia poinformował ze winda jest….jego bo on tu
mieszka ponad 40 lat i będzie palił!!!! Żałuje ze wdałam się w dyskusje z tym
prymitywem (myślałam ze cos wskóram), ale stało się co zrobić dalej z
tym „fantem”?