Dodaj do ulubionych

Palacze na bazarkach

05.10.22, 12:53
Tak się chciałam pożalić, ze szkoda, ze zakaz palenia nie obowiązuje na targowiskach i bazarkach. Całe lato chodziłam
po sezonowe owoce i warzywa i mnóstwo palaczy w tłumie. Zniechęca to niestety..

Osobna sprawa to sprzedawcy, którzy kopca na swój towar- np nowe ubrania. Serio, ktoś kupi zakopcone rzeczy od takiej osoby?

Wspieram lokalne bazarki jak mogę, ale to mnie gryzie big_grin w oczy dosłownie
Obserwuj wątek
    • figa_z_makiem99 Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 12:58
      To nie chodź tam, ludziom się już w d...pach przewraca, nie piję alkoholu, ale nie jestem obrażona, że w restauracjach inni ludzie piją, albo żul pije piwo pod sklepem i nie domagam się zabronienia im tego. Są na dworze, więc palą, żeby nie było sama mam astmę i dusi mnie smród papierosów, ale nie odlatuję jak niektórzy.
      • simply_z Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 13:21
        ale nie przeszkadza ci jak owiewa cie smrod? albo jak puszczaja dym na ubrania i zywnosc?
        • purchawka2020 Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 13:27
          Fobię masz jakąś?
        • auksencja15 Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 13:54
          Widocznie nie. Tak samo jak obcy facet ja zmaca w tramwaju, no komu to przeszkadza, odlot jakiś i obrażanie się o nic wink
          • angazetka Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 14:04
            Wspaniała wręcz analogia.
            • auksencja15 Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 19:21
              Dla mnie to takie samo wchodzenie w moja strefę osobista.
              • taki-sobie-nick Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 22:09
                Słowo klucz: DLA CIEBIE.
          • homohominilupus Re: Palacze na bazarkach 06.10.22, 08:10
            auksencja15 napisała:

            > Widocznie nie. Tak samo jak obcy facet ja zmaca w tramwaju, no komu to przeszka
            > dza, odlot jakiś i obrażanie się o nic wink

            OJP, to się do sygnaturki nadaje 🤮
        • figa_z_makiem99 Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 17:03
          Przeszkadza simply, ale kiedyś paliłam i wkur....wiało mnie po wejściu ustawy, że nie było kawiarni tylko dla palaczy, zrobili gó,,,,wniane plastikowe kawiarenki, gdzie siedziały 3 niunie nad ulepkiem i przestałam chodzić do kawiarni. Ludzie nie mają gdzie palić, więc palą na ulicach, czasem zdarza się, że czuję na ulicy papierosa i też mnie denerwuje, ale nie mam pierdolca i nie trzęsę się, bo mnie dym owiewa.
          • yuka12 Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 19:06
            Możesz zawsze kawiarnię tylko dla palaczy spróbować otworzyć. Tylko wtedy cały personel też musiałby "jarać", inaczej skińczyłabyś z pozwami. Poza tym budynek musiałby stać oddzielnie (dym przenika przez ściany). Za dużo wymagań i niepewna klientela (bo taki lokal pośrednio promuje nałóg) ale wszystko przed tobą 😀.
            Ps. Dwa ataki astmy przeszłam, gdy idący przede mną osobnicy palili jakieś wyjątkowo śmierdzące g... Jakoś dym nie chciał wiać do przodu tylko za nich. I nie nie każdy dym papierosowy tak na mnie wpływa (np. papiersosy elektroniczne).
            • annanichtvergessen Re: Palacze na bazarkach 06.10.22, 18:11
              W Austrii dla porownania nie mozesz. Nawet jakby klienci i obluga przysiegala na biblie, ze im to nie przeszkadza. Nie i juz.
          • evening.vibes Re: Palacze na bazarkach 06.10.22, 07:24
            figa_z_makiem99 napisała:
            , zrobili gó,,,,wniane plastikowe kawiare
            > nki, gdzie siedziały 3 niunie nad ulepkiem i przestałam chodzić do kawiarni. Lu
            > dzie nie mają gdzie palić,

            Wkurzało cię, że w KAWiarni się pije KAWĘ a nie smrodzi? Oł łał...
            • taki-sobie-nick Re: Palacze na bazarkach 08.10.22, 00:45
              No i je się ciastka, mimo że to nie ciastkarnia, i gada, mimo że to nie gadalnia.

              I radio gra, mimo że to nie radiostacja.
      • auksencja15 Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 13:52
        No bardzo w dupach się przewraca jak nie chce stać w dymie, uważam, ze w takich miejscach powinien być zakaz palenia.
        Raz się dałam 1 listopada wyciągnąć na cmentarz i to samo byłowink



        • nicknanowyrok Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 14:05
          No to uściślij, że masz groby rodziny przy cygańskich kwaterach, bo oni czczą zmarłych pijąc, paląc i zakąszając.
          • auksencja15 Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 19:23
            Sprowadzenie sprawy do absurdu jest zabawne xD uściślając szliśmy, płynęliśmy z tłumem główna największa aleja dużego cmentarza w dużym mieście, może na cmentarzyku na wsi faktycznie 1 listopada jest ledwie pare osób
            • nicknanowyrok Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 22:05
              Tłum palił Cochiby, pani wielkomiejska??
            • taki-sobie-nick Re: Palacze na bazarkach 08.10.22, 00:46
              Płynę z tłumem regularnie co roku, miasto duże, i nigdy nie było palacza.

              Znaczy jedna osoba paliła i tak przeżywasz?
              • asia.sthm Re: Palacze na bazarkach 08.10.22, 10:37
                > Znaczy jedna osoba paliła i tak przeżywasz?

                Moze pragnie miec wlasnego "chlopca do bicia" i znalazla calkiem dobrego big_grin
        • gryzelda71 Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 14:28
          Bosze w życiu nie widziałam palącego na cmentarzu.....
          • auksencja15 Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 19:22
            tzn ze nie istnieją?
            • gryzelda71 Re: Palacze na bazarkach 07.10.22, 13:04
              To.znaczy że masz niesamowitego pecha.
      • hanusinamama Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 13:52
        Ale nie ma czegoś takiego jak bierne picie ...i picie przy sąsiednim stoliku nie powoduje u ciebie raka wątroby chyba??
        Nie wiem czemu ma mnie ktoś truć?
        • simply_z Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 14:01
          ale palac juz tak, dodatkowo w moim przypadku dym z papierosow sprawia, ze soczewki kontaktowe zachodza mi mgla.
          • hanusinamama Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 14:20
            Ale ja własnie o tym mówię. Figa nie pije ale innym nie broni. No ja innym palenia nie bronie..o ile nie jestem obok. Nie zgadzam się na podtruwanie. Proste
          • mava1 Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 15:36
            to moze zakżmy chodzenia w soczewkach? po ulicy.
            No juz naprawde niektórym to peron odjeżdża..."kazdy musi funkcjonować jak ja chcę".
            Teraz dokladniej przyrzyj sie sobie, swoim dzieciakom (np. wrzeszczącym publicznie, tupiacym w podłogę), swoim zwierzakom (zakłócającym spokój innym) czy swojemu samochodowi, który parkujesz pod oknami innych (i smrodzisz spalinami). Albo w ogóle swojemu funkcjonowaniu - czy aby nie przeszkadzasz innym, ogladając 'za głośno' swój ulubiony turecki serial w tvp
            • bene_gesserit Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 17:26
              Ale tu nie chodzi o 'funcjonowanie każdego, jak ja chcę', tylko o naruszanie granic.

              Cudze picie, o ile nie jest w sosie głośnego bełkotu i pierdzenia nie narusza niczyich granic. Dym - owszem.

              Hałas generowany przez dzieci, o ile nie zachowuja sie jak stado słoni, jest zrozumiały. Palenie to nałóg. Itd itd.

              A parować można przodem do budynku i po problemie smile

              Kiedyś ludzie, a zwłaszcza kobiety, cierpieli w milczeniu. Bo nie wypada. Teraz - to oczywiście zależy od formy - wypada bardziej. Nic w tym złego.
              • laluna82 Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 21:41
                Ale dopóki palenie jest legalne, np. na tych bazarkach, dopóty można sobie na forum jedynie ponarzekać. I tyle.
              • mava1 Re: Palacze na bazarkach 06.10.22, 08:20
                >Ale tu nie chodzi o 'funcjonowanie każdego, jak ja chcę', tylko o naruszanie granic.

                otóż mylisz sie, moim zdaniem. Opisane przeze mnie zachowania to też "naruszanie granic" i wpływajace na moje zdrowie.
                I tak - parkowac mozna przodem ale wielu ma to w zadzie i parkuje jak mu wygodnie, podobnie jak z paleniem, można zapalić z daleka od ludzi a mozna obok nich.
                jesli pies szczeka godzinami w mieszkaniu to też przekracza "moje granice" bo powoduje u mnie wqrw = niszczy moje zdrowie psychiczne, które bezposrednio przekłada sie na zdrowie fizyczne.
                jesli ktos godzinami ćwiczy wprawki na pianinie w mieszkaniu to tez powoduje mój psychiczny dyskomfort, ze tak delikatnie to ujmę. Długotrwały stres ma bezposrednie przełożenie na zdrowie fizyczne.
                I nie, długotrwały hałas generowany przez dzieci nie jest 'zrozumiały".
                I nie ma znaczenia czy uciażliwe funkcjonowanie innych to efekt nałogu, czy sposobu zycia, mający innych gdzieś i zmuszających ich do życia wg swoich zasad.
                Ematki jakos specjalnie uparły sie na palaczy, uprzejmie nie zauważajac kłody w swoim oku.
              • daszka_staszka Re: Palacze na bazarkach 07.10.22, 10:56
                Dla mnie hałas cudzych dzieci nie jest zrozumiały. Szczekanie cudzuych psow. Cudze intensywne perfumy w autobusie, albo zbyt głośne rozmowy przy telefon i jeszcze milion innych rzeczy ale nie robię z tego powodu gownoburz
          • superematka Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 22:28
            simply_z napisała:

            > ale palac juz tak, dodatkowo w moim przypadku dym z papierosow sprawia, ze socz
            > ewki kontaktowe zachodza mi mgla.
            A gdzie tak palą?
      • maleficent6 Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 14:29
        Nie widzisz różnicy między alkoholem a papierosami? Alkohol na mnie nie wieje, dym z fajek owszem.
        • asia.sthm Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 15:02
          > Alkohol na mnie nie wieje, dym z fajek owszem.

          A to wiac musi zeby cie zycia pozbawic?

          Pijak za kierownica przykladowo zagraza ci duzo bardziej niz rozpierzchniety dym z papierosa na powietrzu.
          Fabryka lekow tez trujaca potrafi byc dla okolicy i tez zawieje big_grin
          • simply_z Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 15:11
            o pani palaczka jak zawsze wysnuwajaca te swoje analogie z pijakami.
          • maleficent6 Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 15:15
            asia.sthm napisała:

            > > Alkohol na mnie nie wieje, dym z fajek owszem.
            >
            > A to wiac musi zeby cie zycia pozbawic?
            >
            > Pijak za kierownica przykladowo zagraza ci duzo bardziej niz rozpierzchnie
            > ty dym z papierosa na powietrzu.
            > Fabryka lekow tez trujaca potrafi byc dla okolicy i tez zawieje big_grin
            >
            Uważasz, że twoja analogia jest trafna? 🤔
            Nie porównujemy pijaka za kółkiem do palacza za kółkiem, tylko na targowisku.
            • asia.sthm Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 15:20
              Na targowisku to palacz cie nie otruje, najwyzej zdenerwuje. Bylebys tylko permanentnego nadcisnienia nie dostala, bo nadcisnienie jest najgrozniejsze statystycznie, na pierwszym miejscu smiertelnosci, pozniej papierosy i alkohol.
              • maleficent6 Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 15:29
                Wystarczy, że na wózek z dzieckiem. Wtedy dostaje piany i nie chciałabyś być tym palaczem, wierz mi. Nie otruje? Truje, o biernym paleniu nie słyszałaś?
                • asia.sthm Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 15:40
                  > o biernym paleniu nie słyszałaś?

                  Trudno bylo i jest nie uslyszec. Uwazam jednak ze jest bardzo przereklamowane jako argument zeby przesladowac palaczy. Zrobiono juz baaaardzo duzo zakazujac palic w najrozniejszych miejscach publicznych, ale jak widac to nie wystarcza.
                  Nalezy zakazac produkcji i sprzedazy, wtedy mozna bedzie lapac przemytnikow, robic najazdy na ksiezycowe uprawy, suszarnie, fabryczki. Wypleni sie tym sposobem ten paskudny nalog oraz uniknie niewinnych ofiar smiertelnych pasywnego palenia. O aktywnych nie wspomne, bo oni sami sobie winni.
                • laluna82 Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 21:45
                  Weź wyluzuj i nie histeryzuj, musiałabyś ze 3h dziennie siedzieć z palaczem w zadymionym pomieszczeniu, żeby Ci zaszkodziło. Na bazarku to Ci jedynie dym przelotnie zaśmierdzieć może i tyle.
                  • s12345s Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 22:09
                    laluna82 napisała:

                    ...Na bazarku to Ci jedynie dym przelotnie zaśmierdzieć może i tyle.

                    Ale dlaczego ma mi śmierdzieć, jak ja nie mam ochoty tego smrodu wąchać?
                    Ja nikomu nie smrodzę i oczekuję tego samego. Tyle i aż tyle.
                    • ajr27 Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 22:24
                      s12345s napisała:

                      > Ja nikomu nie smrodzę i oczekuję tego samego. Tyle i aż tyle.

                      Och, czyżbyś pierdziała fiołkami?
                      • s12345s Re: Palacze na bazarkach 06.10.22, 05:44
                        ajr27
                        >
                        > Och, czyżbyś pierdziała fiołkami?

                        Ja przy ludziach nie pierdzę
                    • daszka_staszka Re: Palacze na bazarkach 07.10.22, 10:59
                      To nie idź na bazar. Po co łazisz gdzieś gdzie ci warunki nie odpowiadają
                      Ludzie nie muszą spełniać Twoich zachcianek i brać pod uwagę Twoich fobii. Prawo I'm pozwala palić to palą, odtsraszaja sobie klientów ich prawo, wolno im. Jestem nie paląca, gdybyś się zastanawiała
          • laura.palmer Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 15:20
            asia.sthm napisała:

            > Pijak za kierownica przykladowo zagraza ci duzo bardziej niz rozpierzchniety dym z papierosa na powietrzu.

            No i dlatego, że jazda po pijaku zagraża innym, jest zakazana przez prawo. Identycznie powinno być z papierosami, chcesz palić, to pal sobie w takim zamkniętym akwarium, jak na lotniskach. 🤷‍♀️
            • asia.sthm Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 15:29
              > Identycznie powinno być z papierosami,...

              Dlatego proponuje wyztapic z propozycja uchwaly zakazujacej produkcji jak i sprzedazy wyrobow tytoniowych. Nalezy zaczac od zrodla ZLA. Skryminalizowac produkcje sprzedaz i uzywanie. I czesc, problem z glowy.
              O pedzeniu bibru nie wspomne, bo nie wolno mieszac alkoholu z tytoniem big_grin
              Jeden wieje i truje a drugi nie wieje, nie truje na odleglosc. big_grin
              • arthwen Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 22:15
                Czemu akurat produkcją? Po prostu jak palisz, to masz szkodzić tylko sobie, więc w zamkniętym i przystosowanym do tego pomieszczeniu, a nie tak, że smrodzisz i trujesz innych. Alkohol też jest dozwolony, ale z ograniczeniami - np pewnych rzeczy po zażyciu nie wolno, jak również nie wolno np częstować alkoholem nieletnich.
              • kochamruskieileniwe Re: Palacze na bazarkach 06.10.22, 18:40
                Zapomnij
                Z akcyzy na uzywki typu papierosy i alkohol zbyt wiele do budzetu wplywa. Niestety. Co gorsze- z tych pieniędzy powinno iść sporo na leczenie uzywających. Idą male kwoty na zapobieganie nalogom. Panstwu w pbecnej formie dystrybucji zysku z podatkow/akcyzy kompletnie mie oplaca wstrzymanie produkcji. Paranoja.
          • eliszka25 Re: Palacze na bazarkach 06.10.22, 06:42
            asia.sthm napisała:

            > Pijak za kierownica przykladowo zagraza ci duzo bardziej niz rozpierzchnie
            > ty dym z papierosa na powietrzu.
            >

            Moim zdaniem palacz za kierownicą też jest niebezpieczny, bo gdy pali, to nie ma siły, nie jest skoncentrowany całkowicie na jeździe i na dodatek jedną rękę ma zajętą papierosem. Musi strzepywać popiół, podnosić papieros do ust itd.
            • sol_13 Re: Palacze na bazarkach 06.10.22, 23:34
              Są elektroniki, to raz. Dwa, Ty ciągle trzymasz dwie ręce na kierownicy? Ja zwykle używam jednej. Bez przesady.
      • mgla_jedwabna Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 18:51
        Powiedz, gdzie chadzasz do knajp, to zamówię "szampana" (albo lepiej: zapłacę korkowe i przyniosę śmierdzącą, farbowaną podróbkę), opryskam cię obficie otwierając go, a następnie powiem, że jak ci się nie podoba, to idź gdzie indziej.
      • saszanasza Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 22:23
        figa_z_makiem99 napisała:

        > To nie chodź tam, ludziom się już w d...pach przewraca, nie piję alkoholu, ale
        > nie jestem obrażona, że w restauracjach inni ludzie piją, albo żul pije piwo po
        > d sklepem i nie domagam się zabronienia im tego. Są na dworze, więc palą, żeby
        > nie było sama mam astmę i dusi mnie smród papierosów, ale nie odlatuję jak niek
        > tórzy.

        No dobra, ale idąc dalej, to nie przeszkadza wam, jak ludzie często zagrzybionymi, brudnymi rękoma dotykają tych ubrań, bo mnie osobiście bardziej by odrzucało niż dym.
      • marianna1960 Re: Palacze na bazarkach 06.10.22, 03:45
        Nie lubisz smrodu papierosów a potępiasz tych co im przeszjadza odlatujesz totalnie
    • gryzelda71 Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 12:59
      Kurcze na bazarki chodze po warzywa, owoce. Sprzedawcy tak zajęci, że nigdy nie widziałam palącego.
      • asia.sthm Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 13:40
        > Sprzedawcy tak zajęci, że nigdy nie widziałam palącego.

        Tez nigdy nie widzialam, nie chca odstraszac potencjalnych klientow. A jak chca to niech odstraszaja do konkurentow. Zaden bazarek nie sklada sie z jednego straganu.
      • auksencja15 Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 13:50
        Pecha mam chyba
        • laluna82 Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 21:46
          albo przewrażliwiona jesteś tongue_out
    • ursgmo Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 14:01
      Tak, palenie w skupiskach powinno być zabronione, bo najgorsi są Ci którzy łażą między ludźmi z petami . Zdarzyło się kiedyś że ktoś mojemu dziecku wypalił dziurę w nowiutkiej, puchowej kurtce, oberwałam też kiedyś w rękę.
      • nicknanowyrok Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 14:07
        Sprzedawanie owoców na takich bazarkach też powinno być zakazane, bo takiej pani kupującej kiedyś wyskoczyły jagody z ręki, obryzgały mi kurtkę i nie dało się tego sprać.
        • mallard Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 14:11
          nicknanowyrok napisała:

          > Sprzedawanie owoców na takich bazarkach też powinno być zakazane, bo takiej pan
          > i kupującej kiedyś wyskoczyły jagody z ręki, obryzgały mi kurtkę i nie dało się
          > tego sprać.

          Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa...
          • nicknanowyrok Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 14:50
            Hejka, drewniany smile
            • mallard Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 15:09
              nicknanowyrok napisała:

              > Hejka, drewniany smile


              Drewniany to ten suchar twój! 🙃
    • la_mujer75 Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 15:13
      Nie do końca rozumiem aż taką nagonkę na tych palaczy.
      Ok. Sama paliłam ( i o, zgrozo, zdarza mi się raz na milion lat zaciągnąc dymkiem), jestem dzieckiem palaczki, więc pewno stąd ta moja wyrozumiałośc.
      Ale na powietrzu ten dym sie szybko rozchodzi. A w powietrzu myślę, że i tak więcej rakowego goofna krązy, niz jak raz na tydzień przejdzie się obok palacza.
      Osobą, która najbardziej reaguje na dym nikotynowy jest moja teściowa. Nie paliła, ale swojemu męzowi pozwalałą nawet na palenie w zamknietym samochodzie... A teraz histerii dostaje, jak moja matka, przyjeżdżając do mnie, zapala papierosa , odchodząc na iles metrów od inych biesiadników, gdy jesteśmy na zewnątrz. W domu nie pali.
      Tęsciowa dostaje popisowego kaszlu i krztusi się, wrrr...
      Jakoś mnie to potwornie irytuje, ale mówię- sama byłam nałogowa palaczką.
      P.S. a wiecie, że wszelkie świeczki (te ze stearynny) też są rakotówrcze? I że te odświeżacze, co sobie ludzie wkładają do kontaktów też sa niezdrowe?
      • bywalec.hoteli Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 16:30
        odświeżacze do kontaktów?
        • la_mujer75 Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 16:33
          Takie zapachowe. Są potwornie szkodliwe.
          • figa_z_makiem99 Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 17:16
            Oczywiście, że są rakotwórcze, dodatki w jedzeniu, spaliny na ulicy, ludzie chlają na umór i umierają od dymka, bo im kurtkę owiało i histeria. Też nie lubię, nie palę, ale śmieszy mnie to, a jak powiesz im, że istnieje choroba alkoholowa to cię wyśmieją. Pokolenie, któremu się wydaje, że jest eko i płucze pranie w chemii powodującej alergie, żeby pachniało.
            • yuka12 Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 18:54
              Cóż. Nie płuczę w płynach, piorę wyłącznie w bardzo delikatnych i niemal bezzapachowych płynach do prania bez detergentów. Nie palimy świeczek, kadzidełek i nie pryskamy odświeżaczami. Dezodoranty w kulce/sztyfcie delikatne. Przestałam nawet używać perfum, bo zapachy są dla mnie zbyt mocne.
              Nie upijam się i genetalnie niemal nie pijam alkoholu (1 lampka na 2 miesiące?). Nie jeżdżę samochodem, do pracy chodzę na piechotę. Dodatkowo mam zielony, wielogatunkowy ogród, gdzie staram się nie używać pestycydów, herbicydów czy sztucznych nawozów. Mówisz, że w związku z tym nie powinnam pisać o smrodzie dymu papierosowego? 🤔😀🤣
              • figa_z_makiem99 Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 22:50
                Każdy z nas znosi wiele zachowań, których nie lubi, życie. Mnie denerwują wrzaski małych dzieci, głośne rozmowy w autobusach, pociągach, korki itp. Chyba wolę wąchnąć czasem śmierdzącego dymka, niż mieć rodzinę z dziećmi za sąsiadów.
                • taki-sobie-nick Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 22:53
                  Ja wolę dymka niż słuchać bluzgów.
                  • s12345s Re: Palacze na bazarkach 06.10.22, 05:50
                    taki-sobie-nick napisała:

                    > Ja wolę dymka niż słuchać bluzgów.

                    A ja zdecydowanie wolę niepalącą rodzinę z małymi dziećmi niż rodzinę palaczy.
                    Miałam za sąsiadów takich i takich i mam porównanie.
                    Tego lata wreszcie mogłam w swoim mieszkaniu otwierać okna kiedy chciałam i przebywać na swoim balkonie ile chciałam.
                    Brak sąsiadów palaczy to zupełnie inny komfort mieszkania i inny komfort życia.
                  • asia.sthm Re: Palacze na bazarkach 08.10.22, 11:18
                    taki-sobie-nick napisała:

                    > Ja wolę dymka niż słuchać bluzgów.

                    Ja zas wole wszystko od ogladania pijanych pijakow - niech sobie pija gdzies gdzie ja nie musze ich ogladac, czyli w domowych pieleszach albo pod mostem. Pijany jest zagrozeniem dla otoczenia, bo nie wiadomo co mu do glowy przyjdzie, kiedy wygruzi sie pod samochod, kiedy cos odwali albo komus smiertelna przykrosc wyrzadzi nawet jesli nie dmucha smiertelnym dymem na blizniego.
                    Jak jest gdzies sekta przeciwpijaczna to ja sie zapisuje. big_grin
            • auksencja15 Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 19:20
              Akurat nic z tych rzeczy nie ma miejsca w tym wypadku, nie używam płynów do płukania, odświeżaczy i innych zapachowych gowien.
      • arthwen Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 22:18
        Wiesz, ja mam astmę - potrafię dostać ataku kaszlu w swoim własnym salonie, bo sąsiad piętro niżej i na dodatek gdzieś obok, a nie bezpośrednio pode mną pali fajki na balkonie. I zaczynam kaszleć zanim poczuję nawet, że pali.
        • homohominilupus Re: Palacze na bazarkach 06.10.22, 08:19
          arthwen napisał(a):

          > Wiesz, ja mam astmę - potrafię dostać ataku kaszlu w swoim własnym salonie, bo
          > sąsiad piętro niżej i na dodatek gdzieś obok, a nie bezpośrednio pode mną pali
          > fajki na balkonie. I zaczynam kaszleć zanim poczuję nawet, że pali.
          >

          Ja też mam astmę. Nie wiem o czym piszesz ale wygląda mi na histerię.
          • arthwen Re: Palacze na bazarkach 06.10.22, 18:05
            Nie wiesz o czym piszę i najwyraźniej nie wiesz też sama co piszesz wink Ale jeśli masz takie natręctwa, że musisz diagnozować obcych ludzi przez internet, to może to można jakoś leczyć?
      • kaki11 Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 22:39
        Nigdy nałogowo nie paliłam. W życiu wypaliłam może kilkanaście papierosów, a może nawet nie. Wszystkie gdzieś tam poczęstowana na jakiejś imprezie i ostatni z 5 lat temu pewnie. Nie przepadam za tym zapachem, ale odczucia mam podobne do Twoich, jeśli o tą antypalaczową histerię u niektórych chodzi.
    • demono2004 Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 16:34
      Matko, co za czasy. Ludziom odwaliło i wszystko im przeszkadza. Palą w domu, źle. Palą na balkonie, żle.
      Palą na zewnątrz, też lament. Dajcie żyć innym.
      • yuka12 Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 16:56
        Chętnie. Problem w tym, że smród dymu papierosowego wywołuje u mnie odruch wymiotny, nie mówiąc o atakach astmy. W gorące lato spaliśmy przy szczelnie zamkniętych oknach, bo sąsiedzi z dołu (poza tym bardzo w porządku) siedzieli do późna, głównie na balkonie, co chwila kopcąc. Pozwalając im żyć, skazywaliśmy się na duchotę i gorąc.
        Jak byłam w ciąży, ciężjo znosiłam smrody, a jeden z sąsiadów z góry miał zwyczaj palenia na klatce jak tylko wychodził z mieszkania. Nie reagował na prośby o odpalenie po wyjściu na dwór. Jego nałóg równał się biernemu truciu mnie i dziecka oprócz oczywiście odruchów wymiotnych.
        inny sąsiad lubił palić przy szybie w łazience, więc nie mogłam korzystać dowolnie z własnej łazienki.
        Nie piszę o duszeniu się w pociągach, o smrodzie ubrań, jak trzeba stać/siedzieć obok, smrodzie przenikającym przez ściany domu, smrodzie w mieszkaniu czy domu palacza.
        Może jeszcze raz porozmawiamy nt. pozwalania komuś na swobodne kontynuowanie nałogu czyli życia, jak ktoś chce?
      • eliszka25 Re: Palacze na bazarkach 06.10.22, 06:50
        demono2004 napisała:

        > Dajcie żyć innym.

        Piękne to jest! Ja mam być tolerancyjna dla palacza, który truje mnie dymem, a dlaczego palacz nie ma być tolerancyjny wobec mnie i mnie nie truć? Popieram ten apel - dajcie żyć innym i ich nie trujcie!
      • evening.vibes Re: Palacze na bazarkach 06.10.22, 07:27
        demono2004 napisała:
        > Palą w domu, źle.

        Dlaczego w swoim domu źle? Tylko wiesz - palacze nie chcą u siebie tego dymu - jarają przy okapie kuchennym i eksportują smród do sąsiadów.
        • s12345s Re: Palacze na bazarkach 06.10.22, 08:38
          evening.vibes napisała:

          > Dlaczego w swoim domu źle? Tylko wiesz - palacze nie chcą u siebie tego dymu -
          > jarają przy okapie kuchennym i eksportują smród do sąsiadów.


          Dokładnie. Dlatego palą też na balkonach, a nie w swoich mieszkaniach. Bo im ich własny smród nie może śmierdzieć, a sąsiadowi musi.
        • demono2004 Re: Palacze na bazarkach 09.10.22, 12:11
          evening.vibes napisała:

          > demono2004 napisała:
          > > Palą w domu, źle.
          >
          > Dlaczego w swoim domu źle? Tylko wiesz - palacze nie chcą u siebie tego dymu -
          > jarają przy okapie kuchennym i eksportują smród do sąsiadów.


          Bo przechodzi gdzieś tam przez wentylacje do innego mieszkania. O tym w wątkach tez kiedyś już było. Najlepiej zabrońmy wszystkim wszystkiego. U mnie w domu nikt nie pali, ale tez nie czepiamy sie innych palaczy.
    • yuka12 Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 16:59
      Wiem, o czy piszesz. Kilka razy zdarzyło się (niedawno w zamówionej przesyłce), że towar śmierdział papierosami. Jakby osoby pracujące na magazynie czy zapleczu regularnie pozwalały sobie na "dymka". Fuj 🙄.
      A rozżarzonym papierosem też dostałam, oparzenie długo się goiło.
      • angazetka Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 18:51
        > Kilka razy zdarzyło się (niedawno w zamówionej przesyłce), że towar śmierdział papierosami. Jakby osoby pracujące na magazynie czy zapleczu regularnie pozwalały sobie na "dymka". Fuj

        W czasie wolnym mają prawo.
        • yuka12 Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 18:57
          Myślę, że palenie na magazynie nie jest zgodne z przepisami p/pożarowymi chociażby, ale pewnie, jak tutaj w wątku, wszyscy machają ręką, bo co szkodzi i w czasie przerwy itp.
          • angazetka Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 19:01
            Raczej nikt nie pali "na magazynie", tylko właśnie w czasie przerwy, w miejscu do tego przeznaczonym.
            • yuka12 Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 19:17
              Dostałam ciuch zalatujący petami. Zapakowany. Kiedyś kupiłam owoce w sklepie. Sprzedawczyni doniosła kilka sztuk z zaplecza i te śmierdziały. Ktoś pwnie stał w drzwiach, bo padało, a wyznaczone miejsce w dużym magazynie może być kanciapą na jego terenie z notorycznie otwartymi drzwiami. A może po 16, jak kierownik zmany idzie do domu, ludzie palą gdzieś w kącie? Bo co komu szkodzi, oni też mają prawo do minuty relaksu. Nie mówiąc o tym, że "dymkowi" dość często mają więcej przerw na swój relaks (nałóg).
              • laluna82 Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 21:55
                Weź się przebadaj na jakąś nadwrażliwość zmysłową, bo to co piszesz, zakrawa na paranoje. Ty już masz gotowe obrazki w głowie, co dzieje się w magazynach, setki kilometrów od Ciebie.
                Serio, paranoja. Sąsiadom współczuję ale Twoim.
                I nie, nie jestem palaczem.
            • la_felicja Re: Palacze na bazarkach 08.10.22, 13:39
              angazetka napisała:

              > Raczej nikt nie pali "na magazynie", tylko właśnie w czasie przerwy, w miejscu
              > do tego przeznaczonym.
              >
              Ale właśnie jakby palili na mazagynie, tzn weszli sobie na dach magazynu w czasie przerwy, to by było OK, świeże powietrze, dym idzie raczej do góry niż na do środka magazynu, nic się nie przesmrodzi.
    • kozica111 Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 19:12
      Problemy z d....zazdroszczę, wiesz może odpuść zakupy i zamawiaj on line?
      • yuka12 Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 19:24
        Może i d., a może pokazuje, że wiele osób nie zdaje sobie sprawy ze smrodu dymy papierosowego i szkodliwości biernego palenia. Bo tu ktoś zapali na przystanku, tu ktoś obok na ławce, na bazarku, na balkonie, pod sklepem, przed wejściem dobbiurowca, po wyjściu z autobusu/tramwaju, w ogródku restauracji i nagle człowiek niepalący chcąc niechcąc wdycha nikotynę. Nie mówię, że spotykam się z tym nagminnie czy na każdym kroku, ale chcę uświadomić, że do tego może prowadzić społeczne pozwolenie na kurzenie, gdzie tylko się komuś zachce, bo "ma do tego prawo" i "alkoholizm to też nałóg".
        • yuka12 Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 19:25
          Ps. Przepraszam za literówki.
        • daszka_staszka Re: Palacze na bazarkach 07.10.22, 11:19
          Kobieto demonizujesz bierne palenie. O biernym peniu mówimy jeśli co dzień przez dłuższy okres np. Rok-kilka lat mieszkasz z palaczem albo pracujesz w miejscu gdzie ludzie palą. Od tego że raz na ruski rok posiedzisz nawet we wspomnianej kawiarni przy palaczu raka płuc nie dostaniesz
      • s12345s Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 21:26
        kozica111 napisała:

        > Problemy z d....zazdroszczę, wiesz może odpuść zakupy i zamawiaj on line?

        Tak, dla kogoś kto smrodzi innym, to problem z doopy, ale nie dla tych, którym smród dymu papierosowego przeszkadza.
        Palcie smrodziarze tak, aby innym nie śmierdziało. Kto wam smrodziarzom dał prawo smrodzić innym?
        • angazetka Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 21:35
          Spytaj o to palących w piecach byle czym oraz popierdujących autami.
        • kokosowy15 Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 21:47
          Niestety, zapachy się rozchodzą. Nie tylko papierosowego dymu, także kosmetyków i czasem trudno jechać winda bo śmierdzi jakimś dezodorantem, środkami czyszczącymi, gotującym się jedzeniem, płonącym drewnem w kominkach, kwitnąca robinia i jaśminem. Najgorszy jest jednak, a jednocześnie trujący smród z rur wydechowych samochodów, i trudno go uniknąć, nawet nie wychodząc z domu. I nie wystarczy parkowanie przodem do budynku.
        • laluna82 Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 21:58
          s12345s napisała:
          Kto wam smrodziarzom dał pra
          > wo smrodzić innym?
          Ustawodawca big_grin
          • s12345s Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 22:14
            laluna82 napisała:

            > Ustawodawca big_grin

            A wiesz, że w sejmie jest projekt, aby był zakaz palenia na balkonach. Zostało zebrane 100 000 podpisów za tym zakazem
            Jest coraz więcej ludzi którym smród papierosowy przeszkadza.
        • taki-sobie-nick Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 22:37
          Jeźdźcie samochodziarze tak, aby innym nie śmierdziało. Kto wam dał prawo smrodzić spalinami?

          (I proszę mi nie wypisywać o transporcie, straży pożarnej, karetkach pogotowia etc. Mowa o samochodach prywatnych).

          Uwaga dla niekumatych: NIE, NIE PALĘ.
          • s12345s Re: Palacze na bazarkach 06.10.22, 06:54
            taki-sobie-nick napisała:

            > Jeźdźcie samochodziarze tak, aby innym nie śmierdziało. Kto wam dał prawo smrod
            > zić spalinami?
            >

            Ja nie jeżdżę samochodem, bo nie mam prawa jazdy.
            A ci palacze co jeżdżą samochodami smrodzą podwójnie. Bo to nie jest tak, że palący papierosy nie jeżdżą samochodami.
            • taki-sobie-nick Re: Palacze na bazarkach 06.10.22, 23:18
              Podwójnie to jednak nie, bo jednak człowiek smrodzi mniej niż samochód.
              • s12345s Re: Palacze na bazarkach 07.10.22, 12:41
                taki-sobie-nick napisała:

                > Podwójnie to jednak nie, bo jednak człowiek smrodzi mniej niż samochód.

                Palacz smrodzi dymem papierosowym i smrodzi swoim samochodem. Natomiast ktoś kto nie pali, smrodzi tylko swoim autem.
                • taki-sobie-nick Re: Palacze na bazarkach 09.10.22, 00:06
                  Tak, ale zestaw jeden wypalony papieros z jednym [jadącym w tym samym czasie] samochodem.
      • mgla_jedwabna Re: Palacze na bazarkach 06.10.22, 08:25
        A może niech to palacze zamawiają online, skoro nie potrafią się zachować na bazarku tak, by nie przeszkadzać innym?
        • s12345s Re: Palacze na bazarkach 06.10.22, 08:39
          mgla_jedwabna napisała:

          > A może niech to palacze zamawiają online, skoro nie potrafią się zachować na ba
          > zarku tak, by nie przeszkadzać innym?

          Jestem za.
    • taki-sobie-nick Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 22:37
      Serio
      > , ktoś kupi zakopcone rzeczy od takiej osoby?

      Jak widać, inaczej zbankrutowaliby.
    • superematka Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 22:39
      Jeden z moich ulubionych tematów na forum. 🤣🤣🤣🤣
    • majenkir Re: Palacze na bazarkach 05.10.22, 23:11
      auksencja15 napisała:
      > Osobna sprawa to sprzedawcy, którzy kopca na swój towar- np nowe ubrania. Serio, ktoś kupi zakopcone rzeczy od takiej osoby?


      Oj tam, YSL chyba cały czas palił jak pracował, a Ty tu z bazarkami wyjeżdzasz.
      😉
    • marianna1960 Re: Palacze na bazarkach 06.10.22, 07:05
      Racja jak poczuję smród papierosów czy na dworze czy ktoś siądzie koło mnie świeżo upalony to zmieniam miejsce okropny śmierdzący nałóg
      • kokosowy15 Re: Palacze na bazarkach 06.10.22, 14:54
        Gdy przejeżdża obok ciebie samochód, także natychmiast zmieniasz miejsce?
        • yuka12 Re: Palacze na bazarkach 06.10.22, 22:25
          Większość współczesnych aut nie kopci i nie smrodzi. Może poza samochodami wyklepanymi u kolegi Kuby czy przepuszczonemu na przeglądzie w zaprzyjaźnionym warsztacie. Zdecydowanie bardziej capiły sale w dawnych kawiarniach, kiedy każdy mógł sobie zapalić przy kawie czy przedziały w części wagonu dla niepalących (a i tak smród z drugiej części swobodnie przenikał).
          Przyznaję jednak, że mieszkam na prowicji, a polskie nieszkanie mam przy granicy dużego miasta, więc nie dotyka mnie problem smogu.
          • kokosowy15 Re: Palacze na bazarkach 07.10.22, 10:48
            Jesteś pewna tego, co napisałaś? Gdzie, w takim razie, uwagi kierujących którym przeszkadzają rowerzyści "jadący jezdnia w chmurze spalin", pa przecież powinni po leśnych drozkach?. I, niezależnie od jakości samochodu, do spalenia kilograma paliwa trzeba zużyć 14,5 kilogramów powietrza. 0
          • daszka_staszka Re: Palacze na bazarkach 07.10.22, 11:30
            Kobieto czy ty wiesz że cały transport czyli auta ciężarowe są to diesle, na ropę, które kopca niemiłosiernie
    • homohominilupus Re: Palacze na bazarkach 06.10.22, 08:09
      Dzizas.
      Nie palę, mój mąż również nie. Nie lubię dymu papierosowego itd ale jak czytam niektóre tutaj to brzmi jak jakas sekta, podobny poziom nawiedzenia.
      • ritual2019 Re: Palacze na bazarkach 06.10.22, 08:30
        Brzmi ale akurat np na bazarach gdzie sa skupiska ludzi palenie moze przeszkadzac. Mozna zapalic utrzymujac jakis dystans od innych. Co do kawiarni, pubow itd to zakaz palenia ma sens. Pomijam juz balkony, klatki schodowe itd. bo to oczywiste.
    • kochamruskieileniwe Re: Palacze na bazarkach 06.10.22, 08:25
      No to ja zgłosze się z jeszcze jednym postulatem ;>,

      Postuluje wprowadzenie zakazu obfitego/nadmiernego* zlewania się perfumami, zwłaszcza o ciężkich duszących zapachach, w szczególności w przybytkach typu kino/teatr/opera, srodki komunikacji miejskiej. sklepy itp.

      * nadmierne - tzn idzie osoba, a za nią (i przed nią) ciągnie się chmura zapachowa.
      • ritual2019 Re: Palacze na bazarkach 06.10.22, 08:33
        Zakaz jak zakaz ale owszem niektorzy pezesadzaja. Bylam kiedy na meczu pilki noznej i siedzialam obok faceta ktory byl wyperfumkwany do tego stopnia ze musialam zmienic miejsce, bo dostalam kataru sienego oraz poprostu bylo to niekomfrtowe. Smrod jak i perfumy moga byc na rowni niekomfortowe.
        • s12345s Re: Palacze na bazarkach 06.10.22, 08:45
          ritual2019 napisał(a):

          >Smrod jak i perfumy moga byc na rowni niekomfortowe.

          U mnie zapachy były wywoływaczem migren. Nawet kwiatów. A perfum, chemii w szczególności. I nie ma znaczenia czy pachnie ładnie czy nie. Chodziło o to, że pachnie.
      • figa_z_makiem99 Re: Palacze na bazarkach 06.10.22, 09:54
        Zgadzam się ruskie, bo bardziej mojej astmie szkodzą perfumy, którymi zlewa się większość w nadmiarze, pańcia na siłowni w dusznej przebieralni, gdzie obok są natryski wali dezodorantem, wtedy uciekam i bluzgam pod nosem, w pracy, w sklepach, teatrach i restauracjach, wszędzie śmierdzi i dusi.
      • purchawka2020 Re: Palacze na bazarkach 06.10.22, 11:10
        U mnie w pracy jest nieoficjalna umowa, że nie zlewamy się perfumami.
        To bywa nie do zniesienia.
        Już wolę fajki wink
      • taki-sobie-nick Re: Palacze na bazarkach 06.10.22, 23:20
        Postuluję nakaz mycia się i prania odzieży. Zwłaszcza latem.
    • annanichtvergessen Re: Palacze na bazarkach 06.10.22, 18:38
      A ja powiem cos zabawnego. Tak, pale, ale w miejscach do tego przeznaczonych. Trzymam sie scisle prawa i rowniez komfortu innych, niepalacych. Nie raz, nie dwa spotkalam sie z sytuacja, ze stoje w miejscu wyznaczonym dla palacych i zbliza sie do mnie osoba z oburzem w oczach i znaczaco kaslajaca. Miejsca wokol multum, teren na swiezym powietrzu. Ale nie, ja ta osobe chyba przyciagam, jak magnes. Wiec odsuwam sie, ona napiera i tak sobie "tanczymy" w malej, oznaczonej dla palacych Streife. Najczesciej sa to starsze kobiety i o zgrozo panie z dziecmi w wozkach. Nie rozumiem tego fenomenu do dzis.🤔 A najweselej jest przed austriackimi szpitalami, w strefach dla palacych. Wiekszosc uzytkownikow to lekarze i nizszy personel, pacjenci w mniejszosci. Az sie zastanawialam, czy tam nie powinnam sterczec wystrojona calo na bialo i zarywac lekarzy. 😃🤪
      • snakelilith Re: Palacze na bazarkach 08.10.22, 12:07
        annanichtvergessen napisał(a):

        > A najweselej jest przed aust
        > riackimi szpitalami, w strefach dla palacych. Wiekszosc uzytkownikow to lekarze
        > i nizszy personel, pacjenci w mniejszosci. Az sie zastanawialam, czy tam nie p
        > owinnam sterczec wystrojona calo na bialo i zarywac lekarzy. 😃🤪

        No co ty nie powiesz. Jak mój mąż leżał kilka dni w szpitalu, to odwiedzając go czułam się jak w Walking Dead. W strefie palaczy przed szpitalem same zwłoki na wózkach, z rurami i wenflonami w żyłach oraz podobni pogodzeni z nachodzącym końcem narkomani, wegetujący już tylko według zasady: "so alt wie du aussiehst, kannst du gar nicht werden". Lekarze do zarywania to jak zwykle tylko w twojej fantazji.
    • mae224 Re: Palacze na bazarkach 08.10.22, 14:58
      absolutna racja. u nas jeździ taka ciężarówka z warzywami i owocami, kupiłabym z chęcią, ale jak państwo ją otwierają, to czuć smród papierosów i tylko to. no więc nie kupuję.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka