11.11.05, 00:20
Trudno się opisuje cokolwiek, gdy wrażenia jeszcze burzą jeszcze myśli. Ale
bardzo chcę podzielić się z Wami spostrzeżeniem starym jak świat: im wino
starsze, tym lepsze. I mimo że nie chcę bazować na porównaniach, to przecząc
sobie samej MUSZĘ napisać, że ten chorzowski koncert był najlepszym, na jakim
było mi dane słuchać Jarka. Na końcu były owacje na stojąco! Były piosenki i
stare, i nowsze oczywiście, nie będę ich wymieniała, ma każdym koncercie
brzmią inaczej, i te poważne, i te mniej. W każdym razie koncert był
wyśmienity! Wyglądam już następnego, bo to grzech nie pójść smile Powiem tylko,
zupełnie wybiórczo, że Jarek uraczył nas czarująco zaśpiewaną "Košilką"
(sorry za tę polską końcówkę), nową aranżacją przecudnej piosenki "Velká
voda", był też do bólu elektryzujący "Anděl strážný" (oczywiście a capella, i
bez mikrofonu). Tego właściwie się nie da opisać smile Przecież to oczywiste.
Pozostaje tylko podziękować Jarkowi!
Obserwuj wątek
    • qw1112 Re: Chorzów 11.11.05, 00:51
      No, ale "czarodziej" z tego Jarka, nie ?
      W takich chwilach można uwierzyć, że sztuka jest po to by żyć.
      "Anioł..." jest wspaniały...
      pozdr... smile))))
    • xserka Re: Chorzów 13.11.05, 15:47
      Przykro mi trochę, że prócz tego jednego postu - nikt nie napisał o swoich
      wrażeniach z koncertów...
      Miałam szczęście być na wszystkich czterech - od Warszawy, przez Wrocław, i
      Poznań, do Chorzowa.
      Mam porównanie w tej czterodniowej skali mikro, ale też w skali nieco szerszej,
      bo na koncertach Jaromira w wielu miejscach (Od Olsztyna, poprzez Kraków,
      Andrychów, Wrocław, Kraków, Poznań, Warszawę) bywam od lat...

      Niewątpliwym atutem tej trasy byli Radek Poboril i Jakub-akustyk.
      Nie wiem czy wiecie, ale Jaromir przyjechał z własną ekipą techniczną i mogę
      zagwarantować, że każdy z tych czterech koncertów brzmiał równie
      profesjonalnie, równie przejrzyście i równie czysto.
      Jak rzadko.
      Owacja na stojąco i bisy były na zakończenie każdego występu.
      Pieśń dla podróżujących a'capella "na sucho" (prócz Warszawy, gdzie do
      mikrofonu-za duża sala) - także.

      Były więc punkty wspólne - były i różnice.
      O nich - kiedy indziej.
      Myślę jednak, że to była znakomita trasa... ale na jej sukces złożyło się
      więcej czynników aniżeli tylko magnetyzm i charyzma Głównego Bohatera.
      • lapis.me Re: Chorzów 14.11.05, 01:03
        Jak zawsze - oczywiście wszystko jest wynikiem współdziałania iluś tam
        czynników. Rzeczywiście słyszałam na miejscu wiele opinii na temat
        perfekcyjnego nagłośnienia koncertu. Prawdą jest, że Radek -
        multiinstrumentalista - ubarwia swą grą te piosenki jak nikt inny. Ale ...
        uparcie będę twierdziła, że "magnetyzm i charyzma Głównego Bohatera" są istotą
        tej muzyki, odgrywają rolę pierwszorzędną i z niczym nieporównywalną smile Nie
        wspominając już o samej muzyce ... Magicznej, niezaprzeczalnie smile
        • xserka Re: Chorzów 14.11.05, 03:56
          ALEŻ OCZYWIŚCIE...
          Bez Jaromira nie byłoby tego wszystkiego...

          W poście chodziło mi raczej o to, że brak jakichkolwiek - poza Twoim - reakcji
          na to, co działo się na wszystkich koncertach...

          A przy okazji chciałam zwrócić uwagę na inne sprawy...
          Poza tym, pomyśl... gdyby Jarka nie było słychać, gdybyś słyszała go
          niewyraźnie - nie miałabyś takiej radości... ze słuchania. Z odbioru.
          Tylko tyle...
          W końcu z jakiegoś powodu byłam na wszystkich czterech koncertach... a tym
          powodem jest wielkie zafascynowanie Nohavicą.
          Po prostu...
    • jo23 Re: Chorzów 14.11.05, 10:10
      Pozwólcie, że dodam łyżkę dziegciu do tej beczki nohavicowego miodu. Byłam w
      Warszawie i nie był to mój pierwszy kontakt z muzyką Nohavicy na żywo. Nie mam
      wprawdzie takiego dorobku jak xserka smile, ale jakąś podstawę do porównań tak.
      Nie zgadzam się wcale z opinią, że nagłośnienie było dobre. Siedziałam w samym
      środku sali a i tak momentami dźwięk uciekał. Repertuar moim zdaniem też nie
      był dobrany zbyt szczęśliwie, Wiem że artystom nudzi się śpiewanie w kółko
      ogranych hitów i na koncertach lubią coś wyciągnąć z lamusa. Ja to rozumiem,
      ale przyznam, że zabrakło mi bardzo takich piosenek jak Mikimauzoleum czy
      Jaskółka albo Małgośka. Chętnie oddałabym za nie Wojaka na deszczu... To tyle,
      żeby nie marudzić za bardzo. Piękna rzeczywiście była Koszulka, Gdy się miła
      kąpiesz, wzruszający Pan Prezydent, no i majstersztyk Anioł Stróż. Swoją drogą
      to doskonały utwór na zakończenie koncertu, bo po nim już nikt nie śmie prosić
      o następny bis.
      Już się cieszę na następny koncert 28. na OPPA. Mam nadzieję, że będzie
      bardziej kameralny i usłyszę moje ukochane piosenki.
      • lapis.me Re: Chorzów 16.11.05, 00:41
        Łyżka do przełknięcia smile
        Co zaś do doboru piosenek - to jest problem nieusuwalny, bo zawsze będą ci
        zawiedzeni, tym bardziej, że Jarek może sobie wybierać spośród około trzystu
        bodajże, no powiedzmy - z trochę mniejszej liczby, bo niektórych chyba już
        raczej nie zagra.
        Osobiście jest mi prawie obojętne, choć tradycyjnie Cieszyńska być powinna wink
        Choć znam wiele jego piosenek, nadal niekoniecznie rozumiem teksty. A czasami,
        jeszcze nadal, mimo że nucę sobie kawałki jakiejś piosenki, nie wiem tak
        naprawdę o czym jest. No to dowiedziałam / dowiedzieliśmy się na koncercie od
        samego autora o czym jest np. Líbíte se mi smile No nieźle!
        • lapis.me Chorzów i inne 16.11.05, 00:47
          Xserko, jak będziesz miała okazję, napisz proszę o tych różnicach, bardzom
          ciekawa jak to wyglądało w różnych miejscach Polski.
          Byłam w zeszłym roku na koncertach w Czechach (też z Radkiem) i mam wrażenie,
          że mimo tego, iż oczywiście Czesi mogą sobie spokojnie śpiewać razem z Jarkiem,
          to jednak polska publiczność jest ciekawsza, bardziej ożywiona i zaangażowana.
          Chyba że to tylko sugestia. Może po prostu rzadziej go tu widujemy, to sytuacje
          wydają się bardziej wyjątkowe.
        • jo23 Re: Chorzów 17.11.05, 15:36
          Nooo.. też byłam zaskoczonasmileTak brzmi niewinie - libite se mi...nasz idol ma
          niezłe fantazje erotycznesmile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka