Dodaj do ulubionych

kusząca propozycja...

09.07.05, 11:38
A tak w ogóle to ja po to się na forum zalogowałem dzisiaj żeby zapytać:

- Czy ktoś ma ochotę dziś wieczorem na małe piwko? :)

Nie mówię, że to od razu jakiś wielki zlot ma być. 70 osób i biba całą noc.
Tak po prostu, wyskoczyć na 2 godzinki na jakiegoś browara.
Nie ukrywam, że zatęskniłem za 'Baryłką' na Mariensztacie. Wprawdzie to nie
Muranów niestety, ale w sumie z JPII to jest 15-20 minut spacerkiem a siedzi
się przed 'Baryłką' bardzo przyjemnie no i piwo IMHO jest dość tanie.
A mam ochotę na Belfasta...

Moglibyśmy się spotkać gdzieś 'u nas' co by razem było raźniej iść. Tak, że
przy okazji trochę ruchu możnaby było zaliczyć.
Ale jak jesteście leniwi (hehe, i kto to mówi?), to można gdzieś bliżej się
ulokować. Choć pewnie drożej.

No to jak? Kto się pisze?
Obserwuj wątek
    • tukee Re: kusząca propozycja... 09.07.05, 21:23
      Dlaczego wlasnie dzis odpalilam kompa tak pozno? Dlaczego? Propozycja
      wspaniala, miejsce wyborne o towarzystwie (pomyslodawcy) nie wspomne! Bardzo
      serdecznie zaluje mojego spoznienia. A to wszystko przez sobote, bo w tygodniu
      to juz o 8 odpalam. Mam nadzieje, a w zasadzie glebokie przekonanie, ze
      zaprosiny na posiedzenie i pogaduszki beda aktualne i odbijemy sobie po 17/07
      leniac sie przy piwku lub ayranie. Bardzo lubie ryneczek na Mariensztacie,
      przypomina mi male, zapomniane zydowskie miasteczko.
      • leniwy_wiesniak Re: kusząca propozycja... 10.07.05, 11:32
        tukee napisała:

        > Dlaczego wlasnie dzis odpalilam kompa tak pozno? Dlaczego?

        No właśnie: dlaczego?
        Komputer po to jest, żeby chodzić (znaczy: pracować). Ja tam nie pozwalam, żeby
        się cykle procesora marnowały ;)

        > Mam nadzieje, a w zasadzie glebokie przekonanie, ze
        > zaprosiny na posiedzenie i pogaduszki beda aktualne i odbijemy sobie po 17/07
        > leniac sie przy piwku lub ayranie.

        Taa. Co ma wisieć, nie utonie.
        A dlaczego po 17? A dlaczego nie dzisiaj :P

        > Bardzo lubie ryneczek na Mariensztacie,
        > przypomina mi male, zapomniane zydowskie miasteczko.

        No, fakt. Włodawa przykładowo ;)
        Chociaż mi też trochę przypomina takie 'południowe' miasteczka. Trochę jakby
        Italia albo coś.


        w każdym razie dzięki, że chociaż odpisałaś :)
        Jak tak wczoraj zajrzałem pod wieczór, to stwierdziłem, że wszyscyście mnie
        olali. :)))

        papa
        • tukee Re: kusząca propozycja... 10.07.05, 21:41
          Leniwy! Nie utonie, napewno! :-))))
        • aankaa Re: kusząca propozycja... 10.07.05, 23:04
          zaraz tam "olali"
          ale jak dopisywać się (wieczorem) do popołudniowego piwnego wyjścia ?
    • kocio-kocio Re: kusząca propozycja... 10.07.05, 23:07
      Ja do jutra jeszcze pod Bydgoszczą...
      Ale w ogóle to bardzo chętna :o)
      • ryjek1975 Re: kusząca propozycja... 11.07.05, 09:06
        heh.. ja w ogóle nie odpalałem kompa w weekend... ale może coś w tygodniu, co?

        Jak ma być delikatnie, to co za różnica? Jakoś się pozbieramy do roboty rano...
        • kocio-kocio Re: kusząca propozycja... 11.07.05, 10:22
          Ja w tygodniu bardzo chętnie.
          Tylko na środę wieczór już mam plan.
          Ja już teraz wyłącznie na swoim :o)
          Kopnęłam w dupę wyzyskiwaczy!
          • desperately.seeking.something Re: kusząca propozycja... 11.07.05, 10:23
            kocio-kocio napisała:

            > Ja w tygodniu bardzo chętnie.
            > Tylko na środę wieczór już mam plan.

            podpisuję się pod powyższym :)

            > Ja już teraz wyłącznie na swoim :o)
            > Kopnęłam w dupę wyzyskiwaczy!
            >

            gratuluję odwagi
            i zazdroszczę równocześnie :)
            • leniwy_wiesniak Re: kusząca propozycja... 11.07.05, 13:33
              Jeśli w tym tygodniu, to ja mogę tylko dziś lub jutro.
              • desperately.seeking.something Re: kusząca propozycja... 11.07.05, 16:18
                leniwy_wiesniak napisał:

                > Jeśli w tym tygodniu, to ja mogę tylko dziś lub jutro.

                no i znowu wszyscy umilkli dziwnie hihihi odezwą się o 22 ze stwierdzeniem: ale
                późno :)))
                ja się piszę, nawet jutro chętniej niż dziś
                jakiś ogródeczek w cieniu preferowany :)
                • leniwy_wiesniak Re: kusząca propozycja... 11.07.05, 18:08
                  desperately.seeking.something napisała:

                  >
                  > no i znowu wszyscy umilkli dziwnie hihihi odezwą się o 22 ze stwierdzeniem: ale
                  > późno :)))
                  > ja się piszę, nawet jutro chętniej niż dziś
                  > jakiś ogródeczek w cieniu preferowany :)

                  Dobra, idźmy za ciosem.
                  Niech będzie jutro. Czy spacer do "Baryłki" odpowiada? Czy bunkrujemy się gdzieś
                  bliżej?
                  Jeśli "Baryłka" to proponuję spotkanie w jakimś sensownym miejscu.
                  Powiedzmy o 19:00 (nie za wcześnie i nie za późno :) )

                  A miejsce to już do ustalenia. Np. koło rysunku na ścianie "Słoń+Africa".
                  Uwielbiam ten rysunek (skrzyżowanie Dzielnej i Karmelickiej chyba to jest).
                  Jest jeszcze rysunek do serii, po drugiej stronie JPII, też w okolicach Dzielnej
                  jest drugie zwierze (chyba małpka).
                  (ale off-topic dygresję walnąłem, ech)
                  Albo koło Kościoła Ewangelickiego, albo pod kinem "Muranów".


                  Jak gdzieś u nas mamy zostać, to można się umówić od razu w knajpie.
                  • desperately.seeking.something Re: kusząca propozycja... 12.07.05, 08:56
                    leniwy_wiesniak napisał:

                    > Dobra, idźmy za ciosem.
                    > Niech będzie jutro. Czy spacer do "Baryłki" odpowiada? Czy bunkrujemy się gdzie
                    > ś
                    > bliżej?

                    Baryłka jak najbardziej pasuje

                    > Jeśli "Baryłka" to proponuję spotkanie w jakimś sensownym miejscu.
                    > Powiedzmy o 19:00 (nie za wcześnie i nie za późno :) )
                    >
                    > A miejsce to już do ustalenia. Np. koło rysunku na ścianie "Słoń+Africa".
                    > Uwielbiam ten rysunek (skrzyżowanie Dzielnej i Karmelickiej chyba to jest).
                    > Jest jeszcze rysunek do serii, po drugiej stronie JPII, też w okolicach Dzielnej
                    > jest drugie zwierze (chyba małpka).

                    ???? nie widziałam żadnej małpki, chyba dużo do nadrobienia mam w kwestii
                    osobliwości muranowa :)

                    > Albo koło Kościoła Ewangelickiego, albo pod kinem "Muranów".
                    > Jak gdzieś u nas mamy zostać, to można się umówić od razu w knajpie.

                    czy ktoś jeszcze się pisze wogóle?
                    jak dla mnie mogę się umawiać nawet przy naszym kościele na Nowolipkach, bliżej
                    mam :)
                    • leniwy_wiesniak Re: kusząca propozycja... 12.07.05, 10:08
                      desperately.seeking.something napisała:

                      > Baryłka jak najbardziej pasuje

                      Super.

                      > czy ktoś jeszcze się pisze wogóle?
                      > jak dla mnie mogę się umawiać nawet przy naszym kościele na Nowolipkach, bliżej
                      > mam :)

                      No tak. Dokładnie. Jeśli jeszcze ktoś się zdecyduje (np. ze 'śródmiejskiej'
                      części), to trzeba sie spotkać gdzieś bliżej Centrum. Ale jak nie, to
                      rzeczywiście kościół na Nowolipkach jest dobrym rozwiązaniem.

                      Kto jeszcze? Kto jeszcze?
                      Czekamy :)
                      • warszawianka_jedna Re: kusząca propozycja... 12.07.05, 10:37
                        no ja nie dam rady niestety :-(
                      • tukee Re: kusząca propozycja... 12.07.05, 11:10
                        Bardzo chetnie bym dziś przyszła. Jak sobie pomyślę dlaczego nie mogę to łzy
                        same wypadają mi z oczu. Nie chcę tu ryczeć bo siedzę w pracy ale autentycznie
                        jest mi bardzo smutno że nie mogę sie uwolnić.
                        • leniwy_wiesniak Re: kusząca propozycja... 12.07.05, 11:39
                          tukee napisała:

                          > Bardzo chetnie bym dziś przyszła. Jak sobie pomyślę dlaczego nie mogę to łzy
                          > same wypadają mi z oczu. Nie chcę tu ryczeć bo siedzę w pracy ale autentycznie
                          > jest mi bardzo smutno że nie mogę sie uwolnić.

                          Wiesz, może jak się nie wyrobisz na 19:00 to umówmy się na 21:00 ? :)
                          I nie martw się... co by to nie było, kiedyś się skończy...
                          • tukee Re: kusząca propozycja... 12.07.05, 12:05
                            leniwy_wiesniak napisał:

                            > Wiesz, może jak się nie wyrobisz na 19:00 to umówmy się na 21:00 ? :)
                            > I nie martw się... co by to nie było, kiedyś się skończy...

                            Kochany jestes wiesniaku. Wiem, ze kiedys sie skonczy tylko musze nad tym
                            popracowac bardzo intensywnie. A teraz specjlnie dla Ciebie przesylam linka do
                            leśnej opowieści Adama Wajraka. Bardzo lubie czytac jego puszczańskie
                            reportaże. Wczoraj jak to czytałam to nawet pomyślałam, że macie podobny styl
                            bycia. serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,2811287.html
                            • leniwy_wiesniak Re: kusząca propozycja... 12.07.05, 12:20
                              tukee napisała:

                              > A teraz specjlnie dla Ciebie przesylam linka do
                              > leśnej opowieści Adama Wajraka. Bardzo lubie czytac jego puszczańskie
                              > reportaże. Wczoraj jak to czytałam to nawet pomyślałam, że macie podobny styl
                              > bycia.

                              Dzięki, artykuł rzeczywiście super.
                              Jak to mamy podobny styl bycia?
                              Ja nie podglądam kopulujących ptaków :))))

                              (no ładnie; jak moja Żona wróci i to przeczyta...ech)

                              • tukee Re: kusząca propozycja... 12.07.05, 12:54
                                Odnośnie podobnego stylu bycia to nie musi byc tak napewno, to było moje
                                pierwsze skojarzenie. Ten styl to przede wszystkim umiłowanie natury. Trochę
                                filozof, obserwator, lubiacy ludzi ale generalnie najbardziej kochajacy swoje
                                gniazdko. Czasami troszkę mądrala, uparty, chce być zawzięty ale to często nie
                                wychodzi z powodu miękkiego serca. Ma duzo ciekawych opowieści i umiłowanie dla
                                spokoju. Ale nie: " dajcie mi wszyscy świety spokój" tylko takiej wewnętrznej
                                harmonii. Raczej takiego z cyklu " tylko spokój może nas uratować". Genearlnie:
                                natura, ciekawośc świata, ukochana i spokój. Ale się rozpisałam, jak stara
                                cyganicha.

                                PS A ptaki podgląda marylalysiak, ale to już inny styl, inna opowieść. :-)
                                • leniwy_wiesniak Re: kusząca propozycja... 12.07.05, 13:04
                                  tukee napisała:

                                  > Odnośnie podobnego stylu bycia to nie musi byc tak napewno, to było moje
                                  > pierwsze skojarzenie. Ten styl to przede wszystkim:

                                  (...)

                                  Kurcze :)
                                  Dobra jesteś :)
                                  Nie powiem, że to w 100% do mnie pasuje... ale, kurcze... dużo racji.
                                  Niezły hardkor w każdym razie. Możesz zacząć robić karierę przepowiadaczki.
                                  Zwłaszcza, że jak się okazuje, część z nas bardzo przesądnymi jest :)))))


                                  > PS A ptaki podgląda marylalysiak, ale to już inny styl, inna opowieść. :-)
                                  No tak... ale Ona musi najpierw sobie teleskop albo mikroskop kupić. Może kiedyś
                                  usłyszymy o sławnej Maryli, która odkryła gatunek najmniejeszego ptaka na
                                  świecie (do tej pory jak widać błędnie zakłada się, że to Kolibry).
                                  Zresztą, nie wiadomo jak to się potoczy, bo Maryla początkująca w tym fachu (jak
                                  sama pisała: dziewica).

                                  • tukee Re: kusząca propozycja... 12.07.05, 13:21
                                    Zresztą, nie wiadomo jak to się potoczy, bo Maryla początkująca w tym fachu
                                    (jak sama pisała: dziewica).

                                    Po takiej deklaracji to sprawy mogą potoczyć sie lawinowo! Niejeden chciałby
                                    sięgnąc po wianek. ;-)
                • leniwy_wiesniak No to jak? 12.07.05, 14:02
                  Bo coś tu mocno od głównego tematu zaczęliśmy zbaczać (tak, wiem, to moja wina).

                  Desperately.seeking* to jak będzie?
                  Jak nikt więcej się nie decyduje to idziemy razem, czy dajemy sobie spokój?
                  Ja tam chętnie pójdę. Zwłaszcza, że chętnie zrobiłbymm na Mariensztacie kilka
                  zdjęć (biorę Zorkie 5).

                  Jeśli się zgadzasz, to umawiamy się o 19 pod kościołem św. Augustyna (chyba tak
                  się nazywa?) na Nowolipkach. OK?

                  Oczywiście, jak ktoś jeszcze się zdecyduje, będzie mi strasznie miło.
                  • desperately.seeking.something Re: No to jak? 12.07.05, 14:07
                    leniwy_wiesniak napisał:

                    > Bo coś tu mocno od głównego tematu zaczęliśmy zbaczać (tak, wiem, to moja wina)
                    tak to bywa :)
                    >
                    > Desperately.seeking* to jak będzie?
                    > Jak nikt więcej się nie decyduje to idziemy razem, czy dajemy sobie spokój?
                    > Ja tam chętnie pójdę. Zwłaszcza, że chętnie zrobiłbymm na Mariensztacie kilka
                    > zdjęć (biorę Zorkie 5).

                    cholera, ja mam zenitha, tez wezmę :)

                    > Jeśli się zgadzasz, to umawiamy się o 19 pod kościołem św. Augustyna (chyba tak
                    > się nazywa?) na Nowolipkach. OK?
                    >
                    > Oczywiście, jak ktoś jeszcze się zdecyduje, będzie mi strasznie miło.

                    ja się piszę, może ktoś się jeszcze zdecyduje? chyba nas znajdziecie ?
                    • leniwy_wiesniak Re: No to jak? 12.07.05, 14:10
                      desperately.seeking.something napisała:

                      > cholera, ja mam zenitha, tez wezmę :)

                      A bierz. Całkiem fajny aparat.
                      A ja mam Prakticę tak naprawdę. Z tą Zorką to było w ramach nawiązania do:
                      "Byłem wczoraj z żoną w hali mirowskiej... gdzie ja miałem aparat zorkie 5,
                      zrobiłem nim kilka zdjęć".

                      :)

                      Dobra, zatem do zobaczenia o 19:00
                      Zapraszamy!

                      PS. Jakby co to planujemy być w "Baryłce", więc jak ktoś np. nie może o 19:00 to
                      niech do nas dołączy później :)
                      • tripper Re: No to jak? 12.07.05, 14:34
                        o 19 mam rodzinne spotkanie, potrwa z godzine, wiec moge wpasc do Barylki okolo
                        20, moze troche po, bedzie tam jeszcze ktos?

                        no i nie pamietam, kto byl na spotkaniu w furkocie - jak Was poznam?

                        jestem brunetem, mam brode, jestem mocno zjarany sloncem na twarzy za wyjatkiem
                        miejsc po okularach ;)
                        • desperately.seeking.something Re: No to jak? 12.07.05, 14:38
                          ja byłam i będę :) poznam Cię na bank :)
                          czekamy w takim razie
                          a reszta- wychodzić z kąta!! nie wstydzić się, straszni nie jesteśmy i nie
                          gryziemy :P
                          gorzej, ze nie wiem, jak wygląda wieśniak :)))
                          • tukee Re: No to jak? 12.07.05, 15:10
                            A ja wiem!
                            To tak jak w moim ulubionym kawale :
                            Jak odróznić panią łabędziową od pana łabędzia?

                            to bardzo proste! po chlebie

                            jak rzucisz kromkę chleba i podpłynie on to bedzie łabędź, jak podpłynie ona to
                            bedzie to pani łabędziowa.

                            • tripper no to do zo ;) n/t 12.07.05, 15:33
                          • leniwy_wiesniak Re: No to jak? 12.07.05, 15:38
                            Po pierwsze to pod kościołem nie będzie pewnie zbyt wiele ludzi.
                            Po drugie: będę miał aparat na szyi
                            Po trzecie... hmmm. założę brązową koszulkę z żółtymi 'boczkami', chińskim
                            smokiem i napisem "Dragon Fighter" :)
                            • desperately.seeking.something Re:teraz to już bez pudła poznam :) 12.07.05, 15:43
                              leniwy_wiesniak napisał:

                              > Po pierwsze to pod kościołem nie będzie pewnie zbyt wiele ludzi.
                              > Po drugie: będę miał aparat na szyi
                              > Po trzecie... hmmm. założę brązową koszulkę z żółtymi 'boczkami', chińskim
                              > smokiem i napisem "Dragon Fighter" :)

                              też się nastawiałam, ze pod koćiołem dużo chętnych nie będzie :)
    • aankaa Boże, widzisz i nie grzmisz 12.07.05, 20:56
      pod kościołem na piwo się umawiają
      baba ze słomianym wdowcem

      no, ruja i poróbstwo :)))
      • leniwy_wiesniak Re: Boże, widzisz i nie grzmisz 12.07.05, 23:57
        aankaa napisała:

        > pod kościołem na piwo się umawiają
        > baba ze słomianym wdowcem
        >
        > no, ruja i poróbstwo :)))
        >
        Ty tu się nie wymądrzaj, tylko powiedz, dlaczego nie przyszłaś :P
        Dołączyła jeszcze do nas Dorota z koleżanką. A Tripper niestety się nie wywiązał
        z obietnicy i nas olał.
        Tripper, żałuję, że Cię nie było.... dziewczyny mi o Tobie takich rzeczy
        naopowiadały, że hoho!

        J.
        • dorota.28 Re: Boże, widzisz i nie grzmisz 13.07.05, 08:10
          oj zaraz naopowiadały :)
          było fajnie, bardzo fajnie, miło się rozmawiało, miło wracało
          tylko spać się chce...
          • desperately.seeking.something Re: Boże, widzisz i nie grzmisz 13.07.05, 08:55
            dorota.28 napisała:


            > tylko spać się chce...

            a ja dziś tradycyjnie pobudka o 7 rano przy uprzejmej pomocy panów budowlańców
            wrrrrr
            • tukee proszę o opowieści 13.07.05, 09:20
              No to opowiedzcie jak bylo pod tą Baryłką.
              • dorota.28 Re: proszę o opowieści 13.07.05, 09:54
                no fajnie było :D
                • ryjek1975 Re: proszę o opowieści 13.07.05, 10:46
                  jak było fajnie to może jeszcze raz?
                  bardzo bym chciał a wczoraj nie mogłem, a bym w końcu chcial móc.
                  • dorota.28 Re: proszę o opowieści 13.07.05, 10:56
                    teraz to turniej pingpongowy ma być:)
                    i grilik i napoje i rolki i rowery
                    • desperately.seeking.something Re: proszę o opowieści 13.07.05, 11:03
                      i piramidka :)
                      a przy okazji, bo nam tak wczoraj przy okazji wypłynęło- czy ktoś może w brydża
                      grający?
                      • ryjek1975 Re: proszę o opowieści 13.07.05, 12:15
                        W brydża - to ja!
                        W pingponga - to ja!
                        W grilla - to ja!
                        W piwo - to ja!

                        Rolki - to nie ja
                        Nie wiem co to piramidka
                        • ryjek1975 Re: proszę o opowieści 13.07.05, 12:16
                          Rower - to też ja!
                          • dorota.28 Re: proszę o opowieści 13.07.05, 12:24
                            piramidka to pomysł Wieśniaka :) czyli ćwiczenia gimnastyczne - jeden wchodzi
                            na drugiego
                            podpisuję sie pod grą w karty i proponuję grę w piłke
                            tak czy owak może byśmy sie kiedyś zebrali a ne tak wirtualnie sobie pisujemy
                            co by było gdyby... i kto co potrafi, tak?
                        • leniwy_wiesniak Re: proszę o opowieści 13.07.05, 12:22
                          ryjek1975 napisał:


                          > Nie wiem co to piramidka

                          No jak? "Rejsu" nie widziałeś? :)
                          Trzeba kilka osób i można budować 'piramidkę' :)))
                          • lw73 Re: proszę o opowieści 13.07.05, 12:58
                            Witam
                            Piłka nożna, siatkówka, ping-pong, bilard, podnoszenie ciężatów (tylko jeśli ciężarem jest kufel z piwem) i obsługa grilla.
                            Pozdrawia
                            • tripper Re: proszę o opowieści 13.07.05, 13:29
                              sorry, ale spotkanie rodzinne skonczylo sie o 22, nnie chcialem juz jechac do
                              barylki, bo pewnie bym pocalowal klamke (oni zdaje sie jakos wczesnie zamykaja,
                              zaraz po zmroki)

                              rolki to ja bardzo chetnie, piramida ludzka tez

                              ciekawi mnie tylko co dziewczeta mowily na moj temat ;)
                              • warszawianka_jedna Re: proszę o opowieści 13.07.05, 14:21
                                ja do końca lipca mam zajęte weekendy, ale w tygodniu proszę bardzo :-)

                                grill - TAK
                                karty - może lepiej kości?
                                badmington - ZDECYDOWANIE TAK

                                może na Psim Polu, dużo miejsca i nie ma dresów?
                                • lw73 Re: proszę o opowieści 13.07.05, 14:26
                                  Fakt!!!
                                  Kości, badbington niektóre gry w karty
                                  Dzieki warszawianko za przypomnienie:-))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka