Dodaj do ulubionych

Jak PiS zdobywa szkoły

IP: *.chello.pl 11.04.06, 00:50
Ha czerwone ZNP syczy bo ktoś im nadepnal wreszcie na grdyke. Do tej pory
byli nietykalni i wyadawało im się ,że są nie do ruszenia. Konieć czerwonej
mafii blisko, trzeba jeszcze trochę tego towarzystwa wymienić,zeby
szkolnictwo zaczęło wygladac normalnie i wychowywac zgodnie z wartościami.
Obserwuj wątek
    • Gość: ANtEk ZNP po czterech latach snu znów aktywny... IP: *.visp.energis.pl 11.04.06, 02:09
      Z tego wynika, że GW Irenę Dzierzgowską ogłosiła wyrocznią, a sama stała się
      tubą ZNP..., jeszcze tak czerwona GW chyba nie była. Proletariusze łączcie się?
      Swoją drogą jak przewrotne jest ironizowanie wychowania dzieci do posłuszeństwa
      i ogłaszanie tego jako zagrożenia łącząc z wypowiedziami jakiejś matki o
      strachu przed biciem jej dziecka w szkole. Czy to ma jeszcze coś wsplnego z
      dziennikarstwem?
    • sneaker Nie tylko szkoły 11.04.06, 09:03
      Opowiem Wam teraz pewną bajkę:

      Kilka lat temu pewna partia, wygrała wybory samorządowe w jednej z dzielnic
      pewnego dużego miasta. Był tam wtedy od lat świetnie prosperujący dom kultury,
      w którym pracownicy byli zatrudnieni od lat, bez względu na kolejne zmiany
      władzy w dzielnicy.

      Partia ta z miejsca zwolniła dyrektora, a na stołek posadziła młodą dziewczynę
      bez doświadczenia (bo tak można nazwać dziewczynę - wiek około 25 lat,
      pochodzącą z pipidówki na rubierzach, gdzie kierowała jakimś mały ośrodniem; do
      tego w momencie zatrudniania w dużym mieście była w 7 miesiącu ciąży i szybko
      poszła na macieżyński, z całkiem niezłą pensją).
      Na pani dyrektor się nie skończyło, następni w kolejce byli kierownicy, i
      niżej, niżej, a skończyło się na wymianie sprzątaczek (te z pewnością były
      najbardziej partyjne).

      Niestety nie jest to bajka - to się zdarzyło na prawdę, w Warszawie, na
      Ochocie. Partią, która musiała sobie w ten sposób wysprzątać było PiS.
      Jak można było przypuszczać, po wyborach nasza partia, pełniąca wiodącą rolę w
      państwie zrobi to teraz na większą skalę.

      I nie ma się co oszukiwać, metody te są świetnie znane z historii, a kto nie
      jest z nami, jest przeciwko nam.
    • Gość: rodzic z tej szkoł Re: Jak PiS zdobywa szkoły IP: *.chello.pl 11.04.06, 09:30
      Ta sytuacja odbija się na naszych dzieciach ,my rodzice też próbujemy walczyć,ale macki Sławinskiego sięgaja wszędzie.Sprawa polskich szkół wydaje się przesądzona. Czy naprawdę jedynym wyjściem jest uciec z tego kraju i wrócić po
      wyborach(bo chyba drugi raz polacy nie popełnią takiego idiotzymu).
      Panie ,,Woytku z Woli,, jest pan chorym człowiekiem ,w dodatku nie ma pan pojęcia o czym mówi.Wtej szkole nikt nie jest czerwony,a jedynymi stosujacymi ich metody sa ludzie Sławinskiego
    • Gość: Michał Politanski Re: Jak PiS zdobywa szkoły IP: 195.42.249.* 11.04.06, 10:24
      Ubawilismy sie dzisiaj wszyscy w rodzinie tym artykułem. Ze wszystkiego mozna
      zrobic sprawe polityczna (rozumiem, że autorka artykułu zarabiać jakoś musi).
      Madziu, jesteś WIELKA! Szkole, rodzicom i ZWŁASZCZA DZIECIOM chcę pogratulować
      sukcesu. Twoja ciezka praca (czasem ponadludzka - podziwiam Cie),
      odpowiedzialnosc, mądrość i 100 procentowa kompetencja, czyste i dobre ręce
      będą dobrze słuzyły dzieciom z twojej szkoly - ktore kochasz jak nasze własne.
      Aha i jedno małe sprostowanie: mamy dwoje cudownych dzieciaków. Justyne (urocza
      17latka) i Olka (uroczego 15 latka). W zyciu nie dostali nawet klapsa.:)

      Madziu a teraz wracaj do pracy! Ci ktorzy potrzebują twojej pomocy i wsparcia -
      twoje dzieciaki ze szkoły na Deotymy - czekają na Ciebie!
      • Gość: ble ble Re: Jak PiS zdobywa szkoły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 11:00
        Człowieku. Dobrze wiesz, że Twoja żona nie nadaje się na to stanowisko. Została
        we wszystko wmanewrowana przez "życzliwe" koleżanki.I prawdopodobnie wyjdzie na
        tym jak Zabłocki na mydle. A co do czystych rąk to Twoja żona wie najlepiej,że
        takie czyste to one znowu nie są.
        Jest duża szansa, że stanie się tak jak zapowiedziała pani Sławińska Iż po tej
        szkole nie zostanie kamień na kamieniu.
        Pozdrawiam i gratuluję dobrego samopoczucia.
        • Gość: absolwent Pani Magdo powodzenia!! IP: *.aster.pl 11.04.06, 11:29
          Tak się składa, że jestem absolwentem tej szkoły i znałem Panią Magdę osobiście.
          Co mogę o Niej napisać? Chyba "tylko" tyle że jest po prostu bardzo dobrym i
          uczciwym człowiekiem. Ale niestety widać, zyjemy w takich czasach, że to właśnie
          tacy ludzie stają się wrogiem publicznym nr1. a na piedestał wynosi się ludzi
          bez honoru, wszelkich zasad, którzy dla prowadzenia własnej wojenki gotowi są
          poświęcić największe dobro tej szkoły- uczniów (których swoją drogą mają
          gdzieś). I tu może taka mała ciekawostka. Jest 2 kwiecień, rocznica śmierci
          Papieża... Budynek szkoły nie jest ozdobiony niczym... Nie ma flagi, nie ma
          kiru, nie ma niczego. Ponad tydzień później wybory na dyrektora szkoły wygrywa
          Pani Magda- na szkolnym maszcie natychmiast pojawia się flaga narodowa
          przepasana kirem, a połowa grona pedagogicznego stroi się na czarno... Jak dla
          mnie to jest po prostu żenada. A już mieszanie w to wszystko Pana Sławińskiego
          (równie uczciwego co Pani Magda) który z tą sprawą nie ma NIC wspólnego jest
          tylko kolejnym dowodem, że w imię obsmarowania PISu GW jest gotowa zrobić
          wszystko. Dlatego też już nigdy nie zakupię tej gazety.
          PS. Pani Magdo- niech się Pani trzyma!
        • Gość: rezygnuję z "W" Re: Jak PiS zdobywa szkoły IP: 193.0.70.* 11.04.06, 11:42
          Biedna "G. Wyborcza", kto ją choć czasem czyta, a teraz zna fakty z autopsji
          dot. szkoły na Deotymy, i zapoznał się z art. w "W", to ma zabawę...a może
          raczej jest to czarny humor? Pani Renato Czeladko, przeciętny człowiek,
          normalnie, zdrowo myślący poszukałby choć odrobiny prawdy, porozmawiałby z
          rodzicami, którzy może nie boją się nowej pani dyr., a jest ich naprawdę wielu.
          Nie przyszło Pani do głowy, zastanowić się co było na początku? (wcale nie
          tytułowa walka partyjna,tylko niekompetentna p. dyr., którą teraz tylko
          zastępowała nieudolnie kryjąca jej błędy koleżanka... "Zła" p. Sławińska, która
          może powiedziała, że białe to białe, a czarne to czarne...a może tylko
          kolegowała się z "nieodpowiednimi"koleżankami, które nie zgadzały się na
          merytoryczne, koszmare błędy ówczesnej pani dyr., no ale one nie mają mężów w
          Ministerstwie, więc jak je "uderzyć"?
          Pani Redaktor, "mały" błąd: (może świadomy?) mamy się bać tych "anonimowych"
          nauczycielek widocznych na zdjęciu?!... Jesli ktoś lubi nową panią dyrektor, a
          nie da się jej nie lubić, to co teraz? Szkoła Integracyjna to nie jakaś tam
          szkoła. Prosze może zapoznać się ze Statutem szkoły i porównać do czego praca
          dawnej p. dyr., (raczej jej brak i popełniane błędy) doprowadziły... Potrzeba
          ogromnej współpracy rodziców,a może na nią liczyć nowa p. dyr., a i tak krzywdy
          jaka zrobiła dawna pani dyr. nie da sie odwrócić. Sa klasy, w których zamiast
          4-5 dzieci wymagającej szczególnej opieki, jest 10-ro, kto się z takimi klasami
          męczy? Także panie z fotografii... ale czy taka klasa jest w dalszym ciągu
          integracyjna? Ale przy przyjęciach dzieci decydowały nie możliwości dziecka,
          ale kwiatki iczekoladki, kiedy to się działo... nie PIS było u władzy, ale
          Leszek Miller... To tyle narazie...
      • Gość: ZADZIWIAJĄCE... Re: Jak PiS zdobywa szkoły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 17:06
        Przeraziłem się...znam tę sprawę dobrze i ogarnęła mnie potworna trwoga, że tyle
        zakłamania może się wedrzeć do jednego małego artykułu. To jest niesamowite i
        przerażające... Nie można obwiniać ludzi z forum, że takie głupoty wypisują bo
        sami nie mają o sprawie pojęcia- jedynie ze źródła GAZETY WYBORCZEJ... GDZIE SIĘ
        PODZIAŁ OBIEKTYWIZM?? Co taki biedny człowiek ma zrobić jak czyta o złej i
        okrutnej Magdalenie P. bijącej dzieci jeżeli nie wie o nij nic, a wydaje mu się
        że wie wszystko po przeczytania subiektywnego artykułu?? I czegoi się dziwić, że
        nie chciała rozmawiać?! Bo i o czym jeżeli już była osądzona nie tylko przez
        GAZETĘ ale przez zmanipulowanych czytelników...? BRAWO PANI DYREKTOR.(a prawda i
        tak zwycięża)
      • stelma3 Do byłego męża 12.04.06, 00:28
        Po co te kłamstwa.... Madziu a ty wracaj lepiej do domu... twoje dzieci cię
        potrzebują mają tylko ciebie tak 'wspaniałą matkę' a dzieci z deotymy nie będą
        za tobą tęsknić
      • Gość: pedagog-idealista Re: Jak PiS zdobywa szkoły IP: 193.0.70.* 11.04.06, 12:02
        Pracowniku zwierzyńca ("baranie"?), szkoła to nie sejm, ani nawet sejmik... tam
        trzeba uczyć i wychowywać, a koordynacja pracy nauczycieli prowadzona przez
        osobę o wielkim sercu i wspaniałym talencie pedagogicznym, przy tym o
        serdecznym, pogodnym charakterze... to fart dla szkoły. O co tu się kłócić.. że
        ktoś dla dobra dzieci swój czas, zdrowie chce poświęcić? Ile tych zaszczytów w
        trzech słowach przed nazwiskiem, a ile pracy? Ustępująca zastępczyni przecież
        tylko dawnej dość strasznej p. dyr. powinna umieć odejść, a skoro nie umie,
        zdarza się "w najlepszej rodzinie"....Będzie dobrze.
        • Gość: Rafal rzetelnosc tekstu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.06, 12:59
          dobrze ze w wydaniu internetowym obok tytułu jest dodane, że to reklama !!!
          Jestem ciekaw ile dostała ososba piszaca ten artykuł ?
          dziwne jest to, że ktoś czyli był Pani minister mowi o zmowie kuratora i
          samorzadu ?
          od kiedy to władza samorzadowa jest dogadana z kuratoriami ? nie ma zadnego
          powiazania. Pani minister była ministrem i tylko ministrem i niczego nie
          zrozumiała. A fffffeeeee oczywiscie z prądem partii wali w PiS bo to modne. Ale
          jej głupaota to nie moga tylko stan stały :-)
          Mysle, że nowa Pani dyr. ma podstawy do dyscypinarnego zwolnienia paru
          burzycieli ładu i spokoju. Zadam jedno pytanie jaki przykład daja nauczyciele
          podwazajac zasady wyłonienia dyrektora. Dlaczego w artykule nie pisze sie czy
          nowa Pani dyr, posiada kwalifikacje - pani redaktor czy to jest rzetelny tekst ?
          (pani redaktor z małej litery nie przez pomyłke)


          manipulacja plugawa i nic wiecej

          dobranoc

          kocham zagle
    • niemyte_mohery Re: Jak PiS zdobywa szkoły 11.04.06, 13:48
      Gość portalu: WoytekWola napisał(a):

      > Ha czerwone ZNP syczy bo ktoś im nadepnal wreszcie na grdyke.

      Nawet wiadomo kto, czarne. Proponuje zmienic program szkolny w IV
      Ciemnogrodzkiej. Zlikwidowac dotychczasowe zajecia (bo demoralizuja mlodych), i
      wprowadzic obowiazkowe modly i religie. A jak uczniowie beda sie godnie
      zachowywac to w nagrode sluchanie rydzyjka.
    • Gość: Marynarz Re: Jak PiS zdobywa szkoły IP: *.office.royalpbk.com / *.royalpbk.com 11.04.06, 14:25
      Niestety, doczekaliśmy czasów, w których rzeczywistością jest nie to, co się
      dzieje, lecz to, co piszą "redaktorzy". Żeby wiedzieć, co wydarzyło się w
      sąsiedniej wsi, trzeba tam pójść osobiście i zobaczyć.
      Ci, którzy mają oczy i są blisko wiedzą, że należy bić brawo i trzymać kciuki.
      Moje dzieci też są w szkole na Deotymy. Gdyby Pani Politańska nie wygrała tego
      konkursu, byłby to ich ostatni rok w tej szkole. Oceniam tu kompetencje
      sprawdzone przez ostatnie cztery lata, umiejętność budowania relacji z dziećmi
      i między dziećmi w klasie, współpracę z rodzicami, umiejętność wydobywania
      talentów z KAŻDEGO dziecka, również z t.zw. poważną niepełnosprawnością (mówimy
      o szkole integracyjnej, o czym chyba niektórzy piszący nie wiedzą).




        • Gość: rodzic Re: normalne to laickie wychowanie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.04.06, 13:08
          to ja juz nie wiem czy P.Politanska jest z sekty czy tez jest ultra katolicka?

          w ogole to juz nieiwiele rozumiem poza tym ze znam kilka nauczycielek z grona
          zalobnic i powiem tyle: jedna z pan przeklina na lekcjach i straszy dzieci,
          inna w ogole nie potrafi uczyc przedmiotu... w ogole nie da sie z nimi
          rozmawiac - jesli reszta zalobnic jest podobna to niech one wszystkie sie
          pakuja z tej szkoly i przestana uczyc dzieci...niechby ich bylo nawet 60 jest
          tylu dobrych nauczycieli bez pracy, mlodych i z pasja -
          coz niestety jak wykazala historia to wiekszosc nie zawsze ma racje...

          no nie wiem chyba ze reszta zalobnic to nauczycielki najwyzszych lotow, ja
          osobiscie zetknelam sie z 5 z nich i powiem jedno - zenada
      • aegis_of_heart normalne to laickie wychowanie - dokładnie tak. 11.04.06, 17:53
        Dosyć tej ideologii pod publiczkę.

        Dawno temu, przy pomocy taktyki salami kościół katolicki i ZChN wprowadziło
        religię do szkół, pod pozorem, że kk będzie za to płacił. Szybko okazało się, że
        płacimy za to my wszyscy - ot takie drobne KŁAMSTEWKO biskupów.

        Wszystko to odbyło się w atmosferze wzajemnego podlizywania się i obłudy ze niby
        wszyscy Polacy i szacunek dla mniejszosci itd.). Tymczasem lekcji etyki
        przewaznie nie ma, szkoly indoktrynuja coraz bardziej, a niedlugo bedzie
        wychowanie w "kulcie" (to juz jakies sekciarstwo).

        Kosciol w tym kraju wciaz jest nietykalny, tymczasem czas powiedziec: out albo
        rownouprawnienie. Tymczasem jacys nawiedzeni chca flag z okazji rocznic smierci
        papieza Jana Pawla II itp.

        Zeby mi zaraz durny pissowiec nie pisal - jestem katolikiem, nie lubie
        elesdowskiej propagandy, ale szlag mnie trafia na te ideolo i sojusze wladzy -
        kosciola i politykierow.

        Nawiedzeni katolicy, komunisci, baptysci, islamisci, whoever - na drzewo.
        *Rozsadnych* zapraszam do rozmow.
    • Gość: EWA Re: Jak PiS zdobywa szkoły IP: 195.116.43.* 11.04.06, 16:24
      Huraaa!!! Nareszcie ktoś kompetenty na takim stołku! Pani Politańska jest
      osobą, która w pelni zasłużyła sobie na to stanowisko. Pani Redaktor powinna
      poznac sytuacje w tej szkole także od strony dyrekcji i kuratorium. To
      nauczyciele, którzy tak "pięknie" manifestują, są leniwymi i zgrzędnymi
      osóbkami, które boją się odrobiny wysiłku aby dokonac czegoś dla szkoły i
      dzieci. Żadnej inicjatywy. Dlaczego Pani Redaktor nie opisała np. ostatnich
      jasełek w tej szkole? Może dlatego że żadny z nauczycieli nie zrobił tego tak
      fajnie jak Pani Politańska??!! Nareszcie docenili kogoś za jego ciężką pracę!!
      Szkoda ze nie ma takich nauczycieli więcej. Gratulujemy i trzymamy kciuki!!!
      • Gość: m.s. Re: Jak PiS zdobywa szkoły IP: 194.183.50.* 11.04.06, 16:37
        Ja też gratuluję pani Politańskiej!!!! mnóstwo ludzi z naszego rocznika też i
        wstydzimy się tego, co robią nasi byli nauczyciele, do ktorych jeszcze jakiś
        czas temu mieliśmy szacunek... czy to jest cyrk? czy dorosli ludzie nie umieją
        pogodzic się z decyzją i z honorem przestać obstawać przy swoim?zastanówcie się
        kto jest dobry dla dzieciaków i dla dobra szkoły. 9 lat spędziłam ucząc się na
        Deotymy i wspominam te lata naprawde dobrze. to, co działo się tu ostatnio
        naprawdę zniszczyło wiele z idei integracji, która pamietam sprzed lat....teraz
        jest szansa żeby to odbudować! Powodzenia pani Magdo! trzymamy kciuki i mam
        nadzieje, że pani wytrwa. GRATULUJEMY!!!!!!!
        aha a jeś.li chodzi o artykuł to jest strasznie przekłamany...wszyscy ktorzy
        znają panią Politańską moga usiechnac się probując wyobrazić ją sobie bijącą
        dzieci, to śmieszne..kasry cielesne? czy ktoś w to uwierzył? jeśli tak to mi go
        żal, bo pomijajać to, że nie pasuje to dop p. Magdy to wogole nie wyobrażam
        sobie zeby w XXIw. ktoś kogos w szkole bił...już prędzej uczniowie
        nauczycieli..ale to nie u nas:)
        pozdrawiam tych, którzy umieją podejśc do sprawy z honorem i prawdziwie
        przejmują się losem intgracji
        • Gość: radamant Re: Jak PiS zdobywa szkoły IP: 212.160.172.* 11.04.06, 16:58
          Czego tu fratulować ?!! pisania donosów przez Politańską chyba jaja sobie
          robicie. Trzeba znać sprawę aby się wypowiadać. Po takich donosach jakie były
          pisane przez grupę Politańskiej każdemu może stanąć kość w gardle. Mam
          nadzieje, prasa i TV wyjaśni tą sprwędo końca. A pan wice niech poczeka na
          kolejne wybory - będzie musiał szukać pracy !:)
            • Gość: E Re: Jak PiS zdobywa szkoły IP: 195.116.43.* 11.04.06, 17:36
              Pani redaktor zapomniala dopisac "Artykuł sponsorowany" !!! Jak widac nawet
              rodzice nie bardzo wiedza co sie dzieje w szkołach!! Dlaczego ludzie są tacy
              zazdrośni gdy ktoś mądry, inteligentny i wykształcony wygrywa konkurs? Tylko
              takie mam pytanie: nauczyciele nie pisali donosów??? Może by tak sie dowiedziec
              coś o sprawie i wtedy dyskutowac, smutne.
              • Gość: rodzic List poparcia IP: *.chello.pl 11.04.06, 17:41
                Szanowni Państwo



                Zwracamy się z gorącą prośbą o pomoc w niezmiernie dla nas ważnej i
                niecierpiącej zwłoki sprawie.

                Jesteśmy rodzicami dzieci uczęszczających do Zespołu Szkół
                Integracyjnych nr.71 im. Edmunda Bojanowskiego w Warszawie. Są wśród nas
                również rodzice absolwentów tych szkół, gdyż nie jest im obojętny dalszy los
                tej placówki.

                Ostatnio zaskoczeni zostaliśmy wiadomością, że wkrótce nastąpić ma
                zmiana
                na stanowisku dyrektora szkoły. Byłaby to już trzecia z kolei zmiana w ciągu
                kilku zaledwie lat. Poprzednie dwie dyrektorki zmuszone zostały do odejścia
                z niejasnych, dla nas powodów.

                Obecnie funkcję dyrektora w zastępstwie pełni znakomity pedagog
                p.Urszula Skrzypczak. Jest to człowiek o wielkim sercu, który świetnie radzi
                sobie z prowadzeniem szkoły integracyjnej, co wiąże się z koniecznością
                rozwiązywania wielu różnorodnych problemów, jakie nie występują w szkołach
                masowych. Pani Urszula Skrzypczak jest wszystkim doskonale znana. Przez 4
                lata pełniła funkcje doradcy metodycznego ds. kształcenia i wychowania
                integracyjnego m. st. Warszawy. Przed objęciem funkcji dyrektora w
                zastępstwie, pracowała w naszej szkole jako pedagog szkolny. Potrafi
                nawiązać bardzo dobry kontakt ze wszystkimi dziećmi i rodzicami. Uczniowie
                są do niej przywiązani, a my zawsze możemy na nią liczyć. Jest lubiana przez
                młodsze dzieci a gimnazjaliści odnoszą się do nie z szacunkiem. Szkoła
                ponadto jest bardzo dobrze zarządzana. Została ostatnio wyremontowana,
                zmodyfikowano ogród zieleni. Zmieniło się też funkcjonowanie świetlicy,
                która przestała być zwykłą ,,przechowalnią" dzieci (organizowane
                są różnorodne zajęcia , imprezy , wycieczki).

                W opinii ok. 90% rodziców szkoła obecnie funkcjonuje wprost idealnie.
                Dodać jedynie wypada, że za czasów dyrekcji p. Urszuli Skrzypczak uzyskała
                tytuł ,,Szkoły z klasą" i w dalszym ciągu wygrywa granty Akademii
                ,,Szkoły z klasą".

                Dowiedzieliśmy się, że w dniu 5 kwietnia br. odbył się konkurs na
                stanowisko dyrektora Zespołu Szkół Integracyjnych. W skład komisji weszło
                dwóch przedstawicieli Rady Rodziców. Musimy, jednak z całym naciskiem
                podkreślić, że nie reprezentowali oni znakomitej, wręcz przygniatającej
                większości rodziców, którzy niezmiernie cenią sobie najwyższe kompetencje,
                ofiarność i oddanie p. Urszuli Skrzypczak.

                Konkurs wygrała p. Magdalena Politańska, która zatrudniona jest w
                naszym Zespole Szkół jako pedagog specjalny. Wynik konkursu przyjęliśmy z
                ogromnym niepokojem. Zadajemy sobie pytanie , czy koniecznie trzeba popsuć
                to , co działało dotąd bez zarzutu.

                Solidaryzujemy się z protestującymi nauczycielami i jesteśmy
                gotowi poprzeć czynnie każdą formę tegoż protestu.

                Prosimy o pomoc w powyższej sprawie. Chcemy aby naszą szkołą
                nadal kierowała p. Urszula Skrzypczak.

                Nazywamy tę szkołę NASZĄ SZKOŁĄ i pragniemy ją w dalszym ciągu
                tak nazywać. Mamy wrażenie, że toczą się w niej jakieś rozgrywki. To nas
                bardzo niepokoi . Szkoda, naprawdę szkoda, tej naszej ,,szkoły z klasą".


                • Gość: minerwa Re: List poparcia IP: *.aster.pl 11.04.06, 21:28
                  Szanowni Państwo! Nie wierzcie w te słowa! To garstka rodziców, którzy nic nie
                  wiedzą o szkole. Tytył "Szkoły z klasą" drodzy rodzice zdobyli ciężka pracą
                  nauczyciele z grona pani Politańskiej.To ich pomysły, ich praca z dziećmi, chęc
                  zmian i podniesienia jakości pracy szkoły. "Czarna gwardia" - nie pomagała i
                  dobrze było jeśli nie przeszkadzali. Przykro mi, że p. Skrzypczak nie
                  wykorzystała szansy i nie przerwała tego co się działo w szkole. Ilu z Was
                  kochani zaniepokojeni rodzice płaci regularnie na komitet rodzicielski, pomaga
                  w organizowaniu przedsięwzięć, szuka sponsorów i wsparcia dla szkoły? Może
                  panie z "Rady Rodziców"? Jesteście obłudni. Zajmijcie się przygotowaniami do
                  Świąt i dajcie szansę Magdzie, a przekonacie się, że to mały wielki człowiek.
                  • Gość: Rodzic Re: List poparcia IP: 212.160.172.* 12.04.06, 10:32
                    Tak dla sprostowania...
                    Tytuł "Szkoły z Klasą" otrzymuje cała szkoła a nie wybrane osoby!!
                    Podczas przyznawania tytułu bierze się pod uwagę prace całej kadry
                    pedagogicznej dlatego bardzo proszę o nieprzypisywanie sobie zasług które są
                    wynikiem pracy wszystkich nauczycieli!!! również Pań z grona Pani Politańskiej.
                    Jest to tytuł otzrymany dzięki pracy wszystkich i to zostało docenione!!
                    Więcej pokory i obiektywizmu!!
            • mocherek2 A może kursik 11.04.06, 23:01
              Placówka Doskonalenia Nauczycieli – Pro Formatione
              ogłasza następujące programy w formie konferencji:

              Pani mgr Magdalena Politańska i Pani mgr Iwona Stelmaszczyk – Dyba – „Praca z
              uczniem z ADHD” (5 godz.)
              Możemy zorganizować szkolenie w kilku nawet miejscach. Prosimy o imienne
              zgłoszenia uczestników do Biura Rady Szkół Katolickich.
              PLACÓWKA DOSKONALENIA NAUCZYCIELI
              'PRO FORMATIONE'
              Placówka powstała w lutym 2004 r. Celem placówki jest formacja zawodowa
              nauczycieli, ukierunkowana na pełny rozwój osobowy, a w szczególności -
              doskonalenie zawodowe nauczycieli.
              Organem założycielskim i prowadzącym dla Placówki jest Rada Szkół Katolickich.
              Za działalność Placówki odpowiada Zarząd RSK. Dyrektorem Placówki jest dr
              Stanisław Sławiński.
              Organem opiniodawczo-doradczym jest Rada Programowa, do której należą: dr
              Stanisław Sławiński, prof. dr hab. Katarzyna Olbrycht, dr Grzegorz Płoszajski,
              ks. prof. Marian Nowak (KUL), S. Maksymiliana - mgr Maria Wojnar.
              Placówka ma charakter ogólnopolski. Bazę dydaktyczną dla placówki stanowią
              nieodpłatnie udostepniane lokale szkół katolickich na terenie kraju.
              • Gość: Rodzic Re: A może kursik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.06, 07:04
                "...Placówka ma charakter ogólnopolski. Bazę dydaktyczną dla placówki stanowią
                nieodpłatnie udostepniane lokale szkół katolickich na terenie kraju..." a już niedługo będziemy dysponować salami szkoły katolickiej przy ul. Deotymy w Warszawie dzięki uprzejmoćci Pani Dyrektor Politańskiej....

                Czy tak ma być zakończony ten opis?...

                Niech się wszyscy nad tym zastanowią...to czeka nasze dzieci....
                Jestem katolikiem , wierzącym praktykującym ale to co się dzieje w tej szkole nie ma nic wspólnego z wiarą .... do której Pani Politańska tach chętnie się odwołuje...
                Pani Magdo powołuje się Pani na Boga i Jana Pawła II.... a ja się pytam jakim prawem... czy chce Pani w ten sposób ukryc brak kompetencji na stanowisko dyrektora?
                Podstawową cechą każdego drektora jest:
                - kompetencja merytoryczna,
                - zdolności przywódcze,
                - doświadczenie,
                - niezależność i obiektywizm,
                - umiejętność rozwiązywania konfliktów...
                ....
                Pani Magdo... a jakie swoje cechy, Pani nam pokazuje?
                - kompetencja merytoryczna? - w pierwszym dniu sowojej pracy na stanowisku dyrektora, miała Pani problem z podstawowymi rzeczemi, dmówiła Pani zwołania nadzwyczajnej Rady Pedagogicznej mimio zebrania odpowiedniej liczby głosów nauczycieli, ponadto nie wpuściła Pani do szkoły rodziców którzy chcieli dowiedzieć się co się dzieje!!!
                - zdolności przywódcze - rzeczywiście tutaj może się Pani wykazać... a jak ktoś się okaze oporny... to przecież ma Pani odpowiednie poparcie z "góry" i po sprawie (i nie chodzi mi Boga... mimo że te osoby się za niego uwarzają!!)
                - doświadczenie - zakończony kurs zrządzania oświatą .... na tuż przed rozstrzygnięciem konkursu!!!!
                - niezależność i obiektywizm - jak widać z całości komentarzy... brak!!!
                - umiejętność rozwiązywania konfliktów - jak widać z całości komentarzy... brak!!!
            • mocherek2 albo artykuł 11.04.06, 23:01
              Wiceminister edukacji Stanisław Sławiński znalazł przepis na dobre wychowanie



              Rządowym pomysłem Narodowego Instytutu Wychowania zajęła się wczoraj sejmowa
              komisja edukacji

              Opozycja: - Wychowania nie da się scentralizować! Wiceminister edukacji
              Stanisław Sławiński: - Czy można centralnie sterować gotowaniem posiłków w
              domu? Nie. A jednak wydaje się książki kucharskie z przepisami.

              Sławiński na ponad 20 stronach przedstawił wczoraj posłom ministerialną ocenę
              tego, jak szkoły wychowują młodzież. Wyszło z tego, że wychowują kiepsko.
              Sławiński przekonywał, że "brakuje dojrzałej i wewnętrznie spójnej koncepcji
              wychowania" i "znacząco osłabił się autorytet szkoły".

              Ministerialną receptą na wychowawcze niedomagania szkół ma być powołany z
              początkiem nowego roku szkolnego Narodowy Instytut Wychowania. Będzie kosztował
              budżet 11 mln zł rocznie, ma opracować programy wychowawcze dla szkół, szkolić
              nauczycieli, a także np. kontrolować media, czy nie pojawiają się w nich
              szkodliwe treści dla młodzieży. Wedle projektu ma się odwoływać do
              uniwersalnych zasad etyki, "respektując chrześcijański system wartości". Tak
              przynajmniej mówił o nim Sławiński w sobotę na spotkaniu z nauczycielami w
              Pałacu Kultury i Nauki. - Ma być miejscem namysłu nad wspólną
              odpowiedzialnością za wychowanie. Nie tylko rodzice i nauczyciele wychowują.
              Konsekwencje wychowawcze ma też zachowanie dziennikarzy, sportowców, aktorów -
              tłumaczył wiceminister.

              Posłowie opozycji nie chcą instytutu. Ewa Wolak (PO): - Pieniądze, które
              pochłonie instytut, należałoby przeznaczyć na kształcenie i doskonalenie
              nauczycieli, a nie na kolejną "papierową" instytucję. - Panie ministrze,
              autorytetu nie da się zadekretować - dodała była minister edukacji Krystyna
              Łybacka (SLD).

              Instytutu bronił Aleksander Chłopek (PiS): - Jeśli ktoś ma wstręt do
              słowa "chrześcijański", to można ten krąg wartości określić jako "wywodzący się
              z kręgów kulturowych śródziemnomorskich".

              Według ministerstwa szkoły będą lepiej wychować, jeśli za złą ocenę z
              zachowania uczeń nie przejdzie do następnej klasy.

              - Kiedy uczeń ma niedostateczną ocenę z fizyki, to ma prawo do egzaminu
              poprawkowego. Czy taki egzamin sprawdzający będzie też z zachowania? - pytał
              Artur Ostrowski (SLD).

              Wróciła też sprawa listu wiceministra Jarosława Zielińskiego do kuratorów
              oświaty, w którym przestrzegał przed wpuszczaniem do szkół organizacji,
              które "atrakcyjne hasła pacyfistyczne, ekologiczne, antywojenne" mogą
              wykorzystywać do szerzenia "szkodliwych treści wychowawczych". Burzę wywołała
              wypowiedź Zbigniewa Dolaty z PiS: - Pacyfizm i wartości patriotyczne są
              sprzeczne! Bo kiedy ktoś atakuje twój kraj, to pacyfizm mówi: "Nie bierz do
              ręki broni". Pacyfizm jest groźny.
              - Panie pośle, ja jestem pacyfistą! I jestem bardzo groźny! - odparował Jerzy
              Owsiak zaproszony na obrady wśród kilku organizacji pozarządowych
              współpracujących ze szkołami. - Chylę czoła przed nauczycielami, którzy od tylu
              lat wspierają Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. A uczniowie organizują się
              sami, nikt na szczęście do niczego ich nie zmusza. Więc może się wyluzujmy -
              mówił Owsiak.
              Dolata się nie poddawał i przekonywał, że "gdyby pacyfizm był słuszny, to nie
              upadłby komunizm". Owsiak na znak protestu zaczął stukać w stół, a niektórzy
              nieśmiało go naśladowali. Potem kolejni mówcy zaczynali albo kończyli na tym,
              że są pacyfistami.

              • Po liście wiceministra edukacji Jarosława Zielińskiego do kuratorów dyrekcja
              warszawskiego LO im. Cervantesa nie zezwoliła na panel dyskusyjny o wolności
              słowa i prawach człowieka. Młodzież chciała zaprosić m.in. Katolicką Agencję
              Informacyjną, Magdalenę Środę. - Mimo że nie do końca zgadzam się listem,
              uznałam, że będę służbistką i nie pozwolę na dyskusję w szkole. Nigdy nie
              wiadomo, czy w jej trakcie nie mogłoby paść coś, co naraziłoby naszą szkołę na
              konieczność składania wyjaśnień u władz. Nie chcę przed maturą narażać szkoły
              na niepotrzebne emocje - mówi dyrektor LO Joanna Malawska.
            • mocherek2 może kolejny 11.04.06, 23:02
              Jak nas PiS wychowa

              Powstanie Narodowy Instytut Wychowania. Będzie szkolić nauczycieli i
              wychowawców, by - jak słyszymy w Ministerstwie Edukacji - "przywrócili
              młodzieży tradycyjne wartości"
              Projekt ustawy o Narodowym Instytucie Wychowania ma być gotowy w lutym. A sam
              Instytut mógłby ruszyć jeszcze w tym roku. - Chcemy, by był niezależny od
              ministerstwa i od rządu, ale finansowany z budżetu - mówi wiceminister edukacji
              Jarosław Zieliński (wcześniej poseł PiS i współzałożyciel tej partii).
              Zieliński wyjaśnia: - Instytut to nasza odpowiedź na kryzys wychowawczy, na na
              upadek wartości. Szkoła wobec tego kryzysu jest bezradna. Musimy na nowo
              nauczyć młodzież, czym jest dobro, prawda i piękno. Przypomnieć, czym jest
              patriotyzm, postawa obywatelska, poświęcenie dla dobra ogółu. Chcemy, by
              Instytut był niezależny od polityki i zmieniających się rządów. Wiem, że
              niektórzy będą nam przypisywać złe intencje, ale będę tej idei bronił, bo to
              pomysł, z którym przyszedłem do ministerstwa.
              Wiadomo, że resort chce powołać zespół specjalistów, którzy opracują strategię
              wychowawczą dla szkół. Ruszy strona internetowa, będą szkolenia i kursy,
              broszury i podręczniki - dla nauczycieli i wychowawców, dla wszystkich, którzy
              pracują z młodzieżą. Instytut ma również prowadzić badania nad młodzieżą. - Być
              może wchłonie instytucje, które już takimi badaniami się zajmują - mówi
              Zieliński.

              Instytut miałby również współpracować z uczelniami, które kształcą nauczycieli.
              Jak zapewnia minister Zieliński, chodzi o to, by przygotować przyszłych
              nauczycieli do roli wychowawcy i "do wychowywania młodzieży w kulcie wartości i
              ku wartościom".

              - Wychowanie młodzieży musi opierać się na wartościach chrześcijańskich, które
              są wspólne dla wszystkich Europejczyków - mówił w czwartek minister edukacji
              Michał Seweryński na spotkaniu kolędowym prymasa Glempa z dyrektorami
              mazowieckich szkół. Seweryński zaprzeczał jednak, że to próba stworzenia
              państwa wyznaniowego. Tłumaczył, że zasady takie jak np. poszanowanie godności
              człowieka, choć wywodzą się z chrześcijaństwa, są podzielane także przez
              niewierzących.

              Wczoraj młodzieżowa Unia Lewicy zarzuciła jednak Seweryńskiemu naruszenie
              konstytucji, która daje rodzicom prawo do wychowania religijnego i moralnego
              dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami.
              Jednak wiceminister Jarosław Zieliński zapewnia, że Instytut będzie otwarty na
              różne poglądy i światopoglądy. - Zaprosimy do dialogu wszystkich, którzy są
              zainteresowani problematyką wychowania. Skupimy się na uniwersalnych
              wartościach, choć za takie na pewno należy uznać wartości chrześcijańskie.
              Chcemy kształtować przyjaznego młodego człowieka, człowieka wywodzącego się z
              polskiej kultury i tradycji, ale otwartego na inne kultury.

              W środowisku oświatowym mówi się, że Instytutem miałby kierować obecny
              wiceminister edukacji odpowiedzialny za wychowanie, Stanisław Sławiński. A to
              osoba, która na początku lat 90. budziła spore kontrowersje. I to właśnie za
              sprawą swoich poglądów na wychowanie młodzieży.

              Sławiński jest pedagogiem, pracował w warszawskim liceum sióstr nazaretanek. W
              latach 1991-93 w Ministerstwie Edukacji kierował biurem ds. reformy
              oświatowej. - Spotykał się z nauczycielami na szkoleniach, np. w Sulejówku.
              Czasem żartowano, że to były "rekolekcje". Sławiński przekonywał nas do
              hasła "wychowania w posłuszeństwie" - opowiada nam jeden z warszawskich
              nauczycieli.

              W zakwalifikowanej w 1991 r. przez resort do użytku szkolnego książce "Spór o
              wychowanie w posłuszeństwie" Sławiński pisał m.in.: "Przymus w wychowaniu można
              porównać do borowania zębów, zawsze to niezbyt przyjemnie, czasami bardzo boli,
              ale dla pacjenta niezbędne". I dalej: "Kary fizyczne, jak popularny klaps,
              potrząśnięcie dzieckiem, dotkliwe pociągnięcie np. za rękę, przykry uścisk czy
              tzw. lanie, jeśli nie da się ich uniknąć, muszą być wykonywane ze zwróceniem
              szczególnej uwagi na niebezpieczeństwo urazów".
              Czy Sławiński rzeczywiście pokieruje Narodowym Instytutem Wychowania? - Nie mam
              tego w planach, choć nie wiadomo oczywiście, jak to wszystko się potoczy.
              Instytut jest jeszcze w sferze idei - mówi "Gazecie" sam Sławiński.
              O personaliach nie chce na razie mówić także Jarosław Zieliński: - Instytutem
              musi kierować osoba powszechnie akceptowana i uznawana za autorytet, bo od tego
              zależy sukces przedsięwzięcia.

              Zieliński nie ukrywa jednak, że Stanisław Sławiński będzie uczestniczył w
              pracach nad tworzeniem Instytutu. - Jest podsekretarzem stanu odpowiedzialnym
              za strategię i kwestie wychowania, więc to oczywiste - mówi.
        • Gość: Rodzic Re: Jak PiS zdobywa szkoły IP: 212.160.172.* 12.04.06, 10:26
          Pięknie napisane o integracji... niestety nie wiesz najważniejszego...
          Ta szkoła ma zostać szkołą specjalna! a nie integracyjną...
          Taki jest plan twojej ukochanej Pani Politańskiej... czy o tym było Ci wiadomo?
          Nie wątpie że dla swoich wychowanków była człowiekiem duszą, ale tylko dlatego
          że miała w tym swój konkretny cel, nie jest trudno przymilać się do wszystkich
          aby pozyskać ich przychylność i być jak chorągiewka na wietrze...

      • Gość: Rodzic Re: Jak PiS zdobywa szkoły IP: 212.160.172.* 12.04.06, 10:20
        To Pani Politańska przez cały rok szkolny zrobiła tylko jasełka....?
        Gratuluję... cały rok pracy nad jasełkami... a kiedy zajmowała się wspieraniem
        w nauce swoich podopiecznych?
        I jeszcze jedno... z tego co się orientuję to jest to szkoła publiczna a nie
        katolicka... więc proszę o podanie innych sukcesów Pani Politańskiej...
        sukcesów świeckich!!!
    • Gość: tt Re: Jak PiS zdobywa szkoły IP: *.krynica.sdi.tpnet.pl 11.04.06, 17:44
      nie znam calej sprawy nie jestem ani za ani przeciw, jedno tylko wiem, ze
      trzeba byc idiota zeby nie zauwazyc ze jest to artykul sponsorowany. warsztat,
      argumentacja i obiektywizm autorki jest zenujacy. ludzie nie dajcie z siebie
      robic idiotow. redakcja gazety powinna przemyslec czy za pare zlotych
      zarobionych przez dziennikarzy warto pomiatac wlasna marka. Za pieniadze tez
      trzeba umiec napisac tak zeby oszustwo nie bylo az tak oczywiste. Pani Renato -
      wstyd.
      z powazaniem nadal jeszcze czytelnik
      A dla zainteresowanych ta konkretna sprawa mam rade iddzie prawdy szukac u
      zrodla - w samej szkole.
      • aegis_of_heart zapewne masz racje, 11.04.06, 17:57
        znajac zycie to dwie kliki nauczycielskie zwalczajace siebie nawzajem (skad ja
        to znam?). Nie mozna powiedziec kto jest kompetentny a kto nie, jesli nie bylo
        sie w tej szkole pare lat.

        Natomiast oburzajaca jest cala polityka wymiatania i zawlaszczania pokazywana
        przez partie, sam pan Slawinski ze swoimi pogladami i skok na szkoly (a la posel
        pissu wypowiadajacy sie na dyskusji mlodziezy z Cervantesa).

        Szkoly powinny byc laickie, a tymczasem dulszczyzna w tym kraju kwitnie...
    • Gość: optymista może będzie dobrze? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.04.06, 18:27
      Aja myślę,że cokolwiek się stanie to nikt prania mózgów nikomu nie zrobi.
      Przez ponad 40 lat w szkołach obowiązywała jedynie słuszna linia i jakoś
      jesteśmy normalni.
      Zwykli, robiący co do nich należy nauczyciele będą sobie nornalnie funkcjonować
      i uczyć. A przewietrzenie dyrekcji niektórych ( podkreślam niektórych) szkół
      może być bardzo przydatne. Sitwa jaka funkcjonuje w pewnych szkołach wymaga
      rozbicia. Wszelkie konkursy powinny się jednak odbywać z przestrzeganiem
      określonych zasad i prawa.
      Zobaczymy jednak jak będzie.