Dodaj do ulubionych

Kolacja przy śmieciach

07.02.07, 11:09
Muszę się Wam przyznać, że zanim przyrządzę sobie kolację, to nie chce mi się
sprzątać i jem przy stole, na którym wsyzstko się wala - stare gazety, kubki
z niedopitą poranna kawą, puste pudełko po jogurcie, rozrzucone bez ładu i
składu kosmetyki mojej żony itd. A w rogu kuchni obowiązkowo wielki wór pełen
smieci, którego nie chce mi się wynieść.

Czy Wy też tak macie, czy też zwykle jadacie bardziej elegancko?
Obserwuj wątek
    • rembik_ Re: Kolacja przy śmieciach 07.02.07, 11:18
      W tygodniu jadam dopiero w pracy - trzy słodkie bułeczki z cukierni od Wróbla.
      W zależności od czasu - przy stole przeglądając gazetę lub przy biurku
      przeglądając fora i pocztę. Na biurku zwykle jest bałagan, kalendarz,
      dokumentacja różna, pieczątki i długopis, dwa telefony, szklanka z sokiem i
      filiżanka z kawą.

      Jeśli jadamy śniadanie w domu - weekendy - zawsze dbam żeby był porządek na
      stole, żeby wszystko było ładnie podane i tak dalej. W sumie to tylko śniadania
      weekendowe możemy zjeść razem (czasem kolacje - ale co to za kolacja przy
      serialu "na wspólnej") więc zalezy mi żeby było czysto i przyjemnie. Ponadto
      mam take trochę pedantyczne odchyły i lubię mieć ład i porządek. (swojego czasu
      nie mogłem usnąć jak miałem nie pozmywane graty w zlewie - teraz mi przeszło i
      zmywam rano).

      pozdrawiam
      • konisko_wielkie Re: Kolacja przy śmieciach 07.02.07, 11:39
        ja wogole nie jadam w domu. wszystko w pracy. na stercie papierow dyskietek
        plyt folderow itp. potem jak ide do szefa z czyms tam to nie musze sie
        podpisywac. on wie od kogo to lezy jak tylko do reki wezmie.
    • vvesna Re: Kolacja przy śmieciach 07.02.07, 14:51
      My ostatnio nie mamy czasu odkurzać. A że mamy podłogę jakieś dwa razy
      ciemniejszą od kota, to zdarza mi się podczas posiłku obserwować urocze kłaki z
      sierści, do których dołączają się jeszcze inne małe przedmioty, o których
      istnieniu, gdyby nie ta sierść, nie miałabym pojęcia. Blee...
      Ale wszystkie powierzchnie powyżej podłogi muszą być u mnie czyste.
      • vvesna Re: Kolacja przy śmieciach 07.02.07, 14:53
        W ogóle to marzę o tym, żeby kot nauczył się, no może nie odkurzać, bo się
        odkurzacza boi, ale chociaż zamiatać. Bo to on najbardziej brudzi, a w
        przeciwieństwie do nas ma tyyyyyle wolnego czasu;)
        • aankaa Re: Kolacja przy śmieciach 07.02.07, 20:46
          ja to nawet nie zamiatania bym oczekiwała, ale coby swoje futerko zrzucała w
          jednym kącie ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka