Gość: ona
IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl
20.07.01, 23:33
Idzie prezydent łowić ryby pod lodem. Bierze świder i wierci. Podchodzi do
niego facet i mówi:
- Panie prezydencie tu nie ma ryb.
- Dziękuję panu.
Prezydent idzie więc trochę dalej i znowu wierci. Ten sam facet podchodzi do
niego i mówi:
- Panie prezydencie, tu naprawdę nie ma ryb.
- A kim pan do cholery jest?
- Dyrektorem tego lodowiska.