Dodaj do ulubionych

Podatek liniowy?

12.09.05, 22:21
Zaczyna byc realny bo Platforma szybuje pod 40% a Tusk zdaje sie pewnym
kandydatem do Palacu. Ja jestem przeciw bo uwazam ze jest niesprawiedliwy i
musi dotknac najubozszych. Ale rozwine sie jesli zaistnieje zjawisko
dyskusji.
Obserwuj wątek
    • bielszczanin Re: Podatek liniowy? 12.09.05, 22:32
      Podatek liniowy jest najbardziej sprawiedliwy (czyli: bezstronny, równy wobec
      wszystkich) ze wszystkich możliwych. Wszyscy płacą po tyle samo.

      (To nie jest bynajmniej zachęta do autora postu do dyskusji - w nią nie wierzę)
      • a_14 Re: Podatek liniowy? 12.09.05, 22:37
        > Podatek liniowy jest najbardziej sprawiedliwy (czyli: bezstronny, równy wobec
        > wszystkich) ze wszystkich możliwych. Wszyscy płacą po tyle samo.
        Dlaczego bowiem jedni mają płacić więcej od drugich za usługi typu służba
        zdrowia, policja, wojsko ?

        Kiedy wszyscy płacą tyle samo, to nazywa się to podatkiem pogłównym i on jest
        właśnie najbardziej sprawiedliwy.
        • hansgrubber Re: Podatek liniowy? 12.09.05, 23:05
          Wrecz odwrotnie. Jest niesprawiedliwy. Ci ktorym sie wiedzie lepiej powinni
          lozyc wiecej. Na tym polega sens slowa solidarnosc i wspolczesny patriotyzm.
          Porownajmy cyfry. Gdy ktos zarobi 1000 zloty zaplaci ( przy stawce 15%) 150.
          Ktos kto zarobi 100000 - zaplaci 15000. Niby rowno ale za 750 zloty ciezko
          przezyc a nikt mi nie powie ze za 60000 ( stawka 40%) nie mozna.
          Poza tym warto mowic o szczegolach. 15% oznacza podwyzke dla wielu
          najubozszych. A obnizke dla bogatych.
          • a_14 Re: Podatek liniowy? 12.09.05, 23:11
            A jak idziesz do sklepu, to płacisz 2 razy więcej za chleb bo masz a kto inny
            tylko połowę, bo pieniędzy nie ma ?

            > 15% oznacza podwyzke dla wielu najubozszych.
            > A obnizke dla bogatych.
            Raz zbóje napadli człowieka w lesie o obrabowali go ze wszystkiego. Drugim razem
            przeoczyli portfel w tylnej kieszeni. Można by powiedzieć: zyskał tym razem na
            kradzieży.
            • hansgrubber Re: Podatek liniowy? 12.09.05, 23:15
              A jaki to ma zwiazek z podatkiem liniowym czy progresywnym?
              • a_14 Re: Podatek liniowy? 12.09.05, 23:18
                Bo mam się cieszyć, że mi tylko jedną ręką ucieli a nie dwie.

                Dobra, trochę prowokuję. Sam bym nie wprowadził podatku pogłównego, ale przez
                tyle lat robiono ludzom wodę z mózgu, jaki to podatek liniowy jest
                niesprawiedliwy, że mogę trochę poprzesadzać.
                • hansgrubber Re: Podatek liniowy? 12.09.05, 23:27
                  Fakt ze ceny sa wobec wszystkich rowne ( co nie jest do konca prawda - bo
                  bulka w Bielsku kosztuje mniej niz w wawie - ale nie komplikujmy ) nie znaczy
                  ze podatki powinny byc "rowne". Mowiac brutalnie powyzej pewnego poziomu
                  dochodow mozna wydawac tylko na konsumpcje - a zatem czescia tej kwoty dobrze
                  sie jest podzielic.
                  • marcingeorge Re: Podatek liniowy? 12.09.05, 23:59
                    prawica.net/index.php?q=node/1070
      • bielszczanin Re: Podatek liniowy? 12.09.05, 23:20
        Podatek liniowy jest sprawiedliwy bo:
        od każdej złotówki każdy płaci tyle samo.
        Policzmy:
        bogaty płaci od złotówki np 19 goszy
        A biedny płaci od złotówki też 19 groszy.
        Łysy płaci 19 groszy.
        Gruby płaci 19 groszy.
        Głupi płaci 19 groszy i tak - mądry płaci 19 groszy.

        Jeżeli to nie jest sprawiedliwe to już nie wiem.
        Podatek progresywny jest z gruntu niesprawiedliwy!

        Np Vat jest sprawiedliwy - za dany towar każdy odprowadza tyle samo.
        Proste? Tak!

        Oczywiście ciekawym argumentem jest to, że biednym należy pomagać - ale pewnie
        są inne sposoby. A przejrzystość i przewidywalność systemu podatkowego to
        duuuża zaleta.
        • a_14 Re: Podatek liniowy? 12.09.05, 23:21
          Biednym należy pomagać dając im pracę, nie jałmużnę.
          • hansgrubber Re: Podatek liniowy? 12.09.05, 23:31
            Panowie teoretycy to poprosze o konkrety. Jaki podatek wprowadzamy? Na jakim
            poziomie?
        • hansgrubber Re: Podatek liniowy? 12.09.05, 23:40
          VAT to swietny przyklad. Wiesz dlaczego sa rozne stawki? :)
        • a_14 Re: Podatek liniowy? 13.09.05, 10:44
          > Podatek liniowy jest sprawiedliwy bo:
          > od każdej złotówki każdy płaci tyle samo.
          > Policzmy:
          > bogaty płaci od złotówki np 19 goszy
          > A biedny płaci od złotówki też 19 groszy.
          > Łysy płaci 19 groszy.
          > Gruby płaci 19 groszy.
          > Głupi płaci 19 groszy i tak - mądry płaci 19 groszy.

          A coś to za sprawiedliwość ? Socjalistyczna ?
          Policzmy inaczej:

          -bogaty płaci 19 goszy,
          -biedny płaci 19 groszy,
          -łysy płaci 19 groszy,
          -gruby płaci 19 groszy,
          -głupi płaci 19 groszy,
          -mądry płaci 19 groszy.
          • bielszczanin Re: Podatek liniowy? 13.09.05, 11:02
            Wiesz zastanawiałem się nad tym,

            myślę że świat od samego początku jest niesprawiedliwy - czegoś takiego nie ma.
            Od razu rodzimy się inni (jeden jest ładniejszy, drugi wyższy i nie mamy na
            razie na to żadnego wpływu).
            Powinnismy to zmienić!
            Dlatego - żeby było sprawiedliwie, proponuję przy pobieraniu podatków poszerzyć
            kryterium dochodu o inne. I tak:
            Bogaty i mądry i piękny powinien płacić 80 groszy od złotówki
            bogaty i mądry (lub inne podwójne kombinacje powyższego) powinien płacić 50
            groszy od złotówki)
            I tak dalej - aż do brzydkiego głupiego i biednego, któremu Państwo w ramach
            rekompensaty powinno dopłacać 80 groszy do każdego zarabianego złocisza.
            Jako teoretyk jestem gotowy do rozmowy na ten temat.

            A w ogóle to kobiety - poniewaz to płeć piękna powinny płacić o 10% większe
            podatki
            • a_14 Re: Podatek liniowy? 13.09.05, 11:15
              A pewnie że jest niesprawiedliwy. Można się spierać czy istnieje obiektywna
              prawda - jedna dla wszystkich, ale sprawiedliwość to już raczej nie.
              Sprawiedliwość to zbiór ludzkich wyobrażeń o tym jak być powinno a (zwykle) nie
              jest.
    • marcingeorge ,Jest taka armia, która nigdy nie krwawi sama, a.. 12.09.05, 23:47
      karmi się krwią wroga.To armia urzędników skarbowych.'
      www.cxo.pl/news/61905.html ...i gdzie tu sprawiedliwość?
    • texciarz Re: Podatek liniowy? 13.09.05, 18:10
      A. Żle ujmujecie problem.

      Podatki są same w sobie niesprawiedliwe. Dlaczego mam oddawać komukolwiek moje
      ciężko zarobione pieniądze?

      Ale jak zachciało mi się mieć i premiera i prezydenta i zgraję darmozjadów to
      muszę łożyć na utrzymanie całego ich dworu.

      B. Pytanie powinno dotyczyć redystrybucji dóbr, czyli tego co jest finansowane
      z moich podatków. A w tym miejsc można byłoby chyba założyć nowy wątek na forum.

      Stawiam więc pytanie: co bogaty ma z tego, że płaci więcej podatków?
      Zdecydowanie więcej ucisku, wyzysku i represji ze strony aparatu skarbowego. Bo
      ani lepszej opieki zdrowotnej, ani lepszego poziomu edukacji, itd. Bogaty sam
      musi się leczyć, sam edukować swoje dzieci, więc wogóle nie korzysta ze swoich
      podatków.

      Inna sprawa to efektywność aparatu państwowego w tej redystrybucji dóbr. JEST
      FATALNA, najdroższa ze wszystkich możliwych.
      A ilu na szczytach władzy ustawia się w kolejce, żeby ukraść coś sobie z tej
      zrzutki podatkowej?

      PODSUMUJĘ dotychczasowe krótkie rozważania: Najlepszy podatek to jest mały
      podatek.

      Jeszcze mała dygrsja nt sprawiedliwości podatków: jżeli np. w bloku mieszkają i
      biedni i bogaci, to bogaci powinni płacić więcej, dokładać tym biednym?

      C. W temacie podatków mam takie przemyślenia:
      - podatek powinien być liniowy i mały
      - państwo powinno ograniczyć liczbę darmozjadów (mniejszy podatek = mniej
      darmozjadów)
      - wszyscy niech dadzą 10% (a nie 1%) podatku organizacjom pożytku publicznego,
      kościołom, itp. na prowadzenie działalności charytatywnej. Zrobią to taniej,
      lepiej i bez urzędniczej bezduszności. Zlikwidować pomoc społeczną, bo to tylko
      pożywka dla populistycznej demagogii wyborczej.
      - a reszta niech się zabierze do uczciwej roboty, bo jak chcesz znaleźć
      fachowca, to w sklepie świec brakuje, bo już wszyscy go szukają (ze świecą)
      • bielszczanin Re: Podatek liniowy? 13.09.05, 18:18
        Tak jest - dajcie mu flaszke!
      • a_14 Re: Podatek liniowy? 13.09.05, 18:32
        Jeśli z podatków zbierze się jakąś sumę, to nigdy ona w całości do
        społeczeństwa nie wróci. Najpierw trzeba opłacić urzędników, których liczba za
        III RP więcej niż się podwoiła. Potem ci urzędnicy wydają kasę na siedziby,
        analizy, samochody, konferencje, programy, telefony, papier, spinacze,
        zatrudnienie znajomych i pociotków, komputeryzację, informatyzację i siedzenie
        w Internecie w czasie pracy. Coś tam zostanie, ale i tak nie starczy na
        wszystko na co trzeba.
        • hansgrubber Re: Podatek liniowy? 13.09.05, 21:56
          Ale ja pytalem o konkrety a Panstwo mi serwujecie slabiutkie przypowiastki.
          Konkretnie na jakim poziomie te linie ustawic? :) Rozumiem ze uciekacie od
          takiej odpowiedzi w wtedy wychodzo absurd propozycji.
          • a_14 Re: Podatek liniowy? 14.09.05, 11:06
            Jak najniższym, jak najniższym.
            Nie mam pojęcia bo nie mam danych.

            Ma wystarczyć na: wojsko, policję, sądy, szkoły i infrastrukturę (drogi,
            energetyka, porty, rury i.t.d.) Z resztą społeczeństwo sobie poradzi. Nie
            potrzebuję żeby mi państwo załatwiało oglądanie telewizji, znakowanie jajek czy
            biopaliwa.

            Obejrzałem sobie właśnie skalę podatkową w Polsce z lat trzydziestych. Najwyższa
            stopa wynosiła 16% (przy dochodach odpowiadającym dzisiejszym 2,5 mln rocznie) i
            chyba tylko jednostki by tyle zapłaciły. Skala zaczynała się od 2% (słownie: dwa
            procent). Właściwie, nawet mniej, bo do 1500 zł dochodu rocznie (dzisiejszy
            odpowiednik kwoty wolnej od podatku) wcale się nie płaciło, a przecież było to w
            okolicach średniej płacy.

      • hansgrubber Re: Podatek liniowy? 13.09.05, 22:17
        1. To jest wypowiedz ktora zasluguje na oddzielne potraktowanie. Okazuje sie
        bowiem ze anarchisci sa wciaz silni! Przynajmniej w gebie.
        2. Dlaczego potrzebna sa podatki i trzeba oddawac ciezko zarobione pieniadze?
        Bo istnieje struktura ktora sie nazywa panstwo. Jesli niechcesz oddawac to w
        jej miejsce zaproponuj cos innego. Tylko konkretnie. Przy okazji chce zauwazyc
        ze placenie podatkow to wspolczena forma patriotyzmu, a z tym jak widac slabo.
        3. Bogaty w takim samym stopniu korzysta ze swoich podatkow jak biedniejszy a
        poniewaz ma wiecej pieniedzy - stac go na poperawienie sobie standartu. Tak
        jest na calym swiecie. Nie rozpaczam nad lodem udreczonego Kulczyka ze nie
        dostaje wiecej bo wiecej wpalaca.
        4. Bogaci zazwyczaj nie mieszkaja w bloku. Ale jesli mieszkaja i maja takie
        same mieszkanie jak ubodzy placa tyle samo. Jesli maja wieksze palaca wiecej.
        Tak samo z dochodami. Ci co maja wieksze powinni placic wiecej.
        5. I na koniec - jesli masz dobra wiedze o przekretach wladzy i o darmozjadach
        to nie wyzywaj sie na forum tylko idz do prokuratury albo do dziennikarzy.
        • texciarz Re: Podatek liniowy? 14.09.05, 15:08
          > 1. Okazuje sie bowiem ze anarchisci sa wciaz silni! Przynajmniej w gebie
          Ad. 1 Ja nie jestem anarchistą. Ja tylko pytam: ile państwa w państwie? Tzn. ja
          powtarzam pewien slogan wyborczy, ale on jest istotą rozważań o podatkach.
          Najpierw ustalmy do czego potrzebne jest nam państwo bo od tego zależy ile
          podatków zapłacimy. Państwo jest mi potrzebne do tego czego sam nie mogę sobie
          zapewnić, tj.:
          - obrona mnie przed wrogiem zewnętrznym (wojsko)
          - zapewnienie mi bezpieczeństwa wewnątrz (policja, straż pożarna, itp.)
          - zagwarantowanie minimum sprawiedliwości (bezstronny sąd)
          Powstaje pytanie, do czego potrzebny jest mi jeszcze państwo, czyli czego sam
          sobie nie mogę zagwarantować. Przykład: Czy nasze państwo (czytaj: system
          podatkowy) w wydaniu naszej Rzeczypospolitej, jakie chyba popierasz Hansie
          (chyba że się mylę), ma być jeszcze większym łupieniem bogatych, żeby górnicy
          po 25 latach mogli przejść na wcześniejsze emerytury? Czy wszystkie wydatki
          władzy powinny być akceptowane bezkrytycznie przez tych co płacą podatki, a
          zwłaszcza tych co płacą najwięcej. Nie bądźmy naiwni, wielu bogatych spieprza z
          Polski, żeby uchronić swoje podatki przed marnowaniem i rozgrabianiem.

          > 2. Dlaczego potrzebna sa podatki i trzeba oddawac ciezko zarobione pieniadze?
          Bo istnieje struktura ktora sie nazywa panstwo.
          Ad. 2 Państwo to pewien osobisty wybór jednostki w sprawie życia w pewnej
          strukturze. Jeżeli mi się nie podoba taka struktura jak w Polsce to spieprzam
          np. do USA, albo tam gdzie rośnie pieprz albo inna wanilia. Skoro nadal tkwię w
          Bielsku, to jest to mój wybór, a nie obowiązek czy przymus. Chyba że nie żyjemy
          w wolnym kraju. Ale jeżeli ktoś nie ma wolnego wyboru, to państwo nie jest dla
          niego dobrodziejstwem, a nowoczesnym niewolnictwem. Czy niewolnik jest
          zadowolony, że ma jakiegoś pana, jeżeli nawet raz na jakiś czas nawet go dobrze
          w czymś potraktuje? I tak na niego musi tyrać. A na tym właśnie polega
          patriotyzm, że decyduję się tu świadomie mieszkać (czytaj: wspierać państwo
          podatkami), choć muszę spierać się z przeciwnościami, z nadzieją że będzie
          lepiej.
          Nie jestem też fatalistą, i mój patriotyzm mówi mi, żeby nie dawać zbyt dużo
          kasy darmozjadom, bo ile bym nie dał to i tak wszystko schrzanią po kolei.
          Jeżeli byłbym bogatym patriotą dawałbym od siebie nawet więcej niż obowiązkowe
          podatki, żeby Państwo wzmocnić, wspierać, czynić je silnym i takim fajnym do
          mieszkania. Czy jest ktoś na forum, kto przyzna, że Polska to przyjazne państwo
          dla swych obywateli, które tak o nich dba, że świata poza nimi nie widzi? Niech
          się tu wpisze, zobaczymy ilu was jest?
          Powiem więcej: mój patriotyzm mówi mi, żeby przeciwdziałać patologiom. Jeżeli
          bym zachorował lub ktoś z moich bliskich, a lekarz zażądałby łapówki sam
          pierwszy bym się zgłosił do policji, żeby wystawić typa. Choć to i tak nic
          daje - jak życie pokazuje. Policja ich łapie, wypuszcza, a oni jakby nigdy nic
          dalej pracują. To dopiero mnie wkurza i przeciwko temu się buntuje. Co mi
          Państwo daje w zamian za poddaństwo? Dlatego chcę płacić jak najmniej. Choć sam
          nie jestem bogaty, to i tego co płacę często żałuję.

          > 3. Bogaty w takim samym stopniu korzysta ze swoich podatkow jak biedniejszy
          (…)
          Ad. 3 Sam sobie zaprzeczasz. Bogaty nie pójdzie do lekarza, tylko ubezpieczy
          się we własnym zakresie i skorzysta z najlepszych klinik i specjalistów. W
          ogóle nie korzysta z dobrodziejstw „darmowego” leczenia. W tym miejscu
          podsumuję to tak: bogaty kieruje się chęcią zysku, ale państwo – na przykładzie
          służby zdrowia - chęcią wyzysku. Im bardziej jest ktoś bogaty tym mniej
          potrzebuje państwa. A państwo chce tym bardziej go wycyckać. W obecnej dobie
          przenieść się tam, gdzie lepiej traktują obywateli, to żaden problem. I jeszcze
          się nisko pokłonią, że wziąłeś ze sobą sakiewkę. Ich państwo będzie bogatsze.
          Tylko co będzie jak wszyscy bogaci wyjadą? Nie jest ich znowu tak dużo wtej
          naszej Polsce.

          > 4. Bogaci zazwyczaj nie mieszkaja w bloku.
          Ad 4. Nie wiem jak teraz, ale kilka lat temu najlepiej zarabiający człowiek w
          Bielsku mieszkał w bloku i nadal w nim mieszka, choć nie wiem ile teraz
          zarabia. Ale wiele do życzenia w tym punkcie ma dyskrecja urzędników skarbowych.

          > 5 (…)to nie wyzywaj sie na forum (…)
          Ad 5. Pisałem mój tekścik o podatkach z pewną swadą, może ironią, ale chciałem
          lekko i z przymrużeniem oka. Nie wiem co Cię tak wkurzyło? Kurczę, normalnie
          nie mam wyczucia humoru! Ale co tam. To nie moja wina, że żeby coś podkreślić,
          uwypuklić, to trzeba to wykpić bądź dosadnie określić. Sorry, ale to nie były
          jakieś osobiste wycieczki do kogokolwiek. Daj se luzu.
          • hansgrubber Re: Podatek liniowy? 15.09.05, 17:39
            1. Rozumiem ze drogi sobie sam wybudujesz, znasz sie na lekach wiec wszystkie
            komisje i instytuty ktore dopuszczaja je na rynek zastapisz osobiscie i to
            jednym spojrzeniem, napiszesz programy szkolne mam wyliczac dalej? :) Od
            pewnego poziomu absurdu nie warto dyskutowac.
            2. Gornicy to osobny temat - nie warto zaczynac.
            3. Przeczytalem Twoja filipike przeciw naszemu panstwu i mam tylko jedno
            zastrzezenie - poza burczeniem nie ma w nim zadnych konkretow. Zlo wynika tu
            oczywiscie z faktu istnienia zlodziejskich elit i zlych urzednikow i wysokich
            podatkow. To dosyc prosta wizja swiata.
            4. Pytalem konkretnie o podatek liniowy, twierdzac ze jest niesprawiedliwy bo
            biznesmen Kulczyk powinien placic proporcjonalnie wiecej niz nauczyciel
            Kowalski. Ale najwazniejsze sa szczegoly. Na jakim poziomie ustawic linie? I tu
            sprawa jest prosta - na jakim by nie ustawic zaplaca za to biedniejsi, bo
            wydatkow budzetu nie da sie radykalnie ograniczyc. ( A moze tu jakies pomysly?)
            Oznacza to ze wprowadzenie w Polsce linii skonczy sie podwyzka obciazen dla
            najubozszych. Dlatego to szkodliwa mzonka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka