pawlozsiul
25.07.06, 23:16
Świetną macie restaurację - mowa o "Leśnym Dworku" i nie o lokalizacji czy
wystroju, a o kuchni. Nie wstyd zaprosić ludzi z zewnątrz.
Pierwsza strona menu - absolutnie regionalna. W głębi karty znajdzie się
oczywiście drób w sosie słodko-kwaśnym (rozumiem, że to dla wycieczek z
Tajwanu lub innych "tranzytowców" ze stolycy, którzy wyjałowili sobie
podniebienia po fast foodach) i inne wynalazki.
"Kartacze po białorusku - cepeliny"
Cepeliny nawet na litewskiej prowincji smakują dziś bułką tartą, ale nie w
Hajnówce! Mięso nie skręcone, tylko starannie posiekane. Do tego uczciwe
skwarki ze słoniny, nie jakieś tam przesmażone zżyny z boczku. Nad surówkami
mogliby trochę popracować. O ile ogórkowi małosolnemu nic nie można zarzucić,
to pomidory trochę nazbyt "południowe". Zamiast oliwy z oliwek z dodatkiem
bazylii bardziej pasowałby do nich czosnek, ostra cebula i biały pieprz, ale
co tam. Całość jadalna, pielmieni też niezgorsze.
Macie więcej takich miejsc w Hajnówce? Poza "Białą Różą", która jakoś mi nie
leży.
Aha, żebyście się nie poczuli pępkiem świata - jak będziecie w Bielsku -
polecam regionalia w "Podlasiance".