Dodaj do ulubionych

Olszewo k. Brańska

17.09.06, 12:28
Dziś obchodzone są w Olszewie koło Brańska uroczystości 67 rocznicy bitwy,
jaką stoczyła 13-14 września 1939 r. Suwalska Brygada Kawalerii pod
dowództwem gen. Podhorskiego z niemieckim oddziałem pancernym. Oto więcej
informacji o tej potyczce:

13 września 1939 r. Suwalska Brygada Kawalerii przemieszczała się
spod Zambrowa w kierunku na Białowieżę. Punktem przejścia szosy Łapy – Brańsk
była wieś Olszewo, którą w tym czasie zajął niemiecki oddział pancerno-
motorowy ze składu 3 dywizji pancernej. Około godziny 21.00 ubezpieczenie
marszowe Suwalskiej BK podeszło pod wieś, gdzie wywiązała się gwałtowna walka
z placówka ubezpieczająca postój oddziału nieprzyjaciela. Zaskoczeni atakiem
(2-go szwadronu 3- go pułku szwoleżerów) Niemcy otwarli gwałtowny, choć
początkowo nieskuteczny ogień z broni maszynowej. Część załóg zajęła miejsca
w czołgach i samochodach pancernych, prowadząc ogień z miejsca. Na rozkaz
dowódcy brygady wprowadzone zostały do walki o Olszewo dalsze szwadrony,
które w szyku pieszym przeszły do bezpośredniej walki. Do walki wkroczyła
także polska artyleria przeciwpancerna. Jej stanowiska ogniowe znajdowały się
o kilkadziesiąt metrów od nieprzyjaciela. Mimo silnego ostrzału czołowe
plutony doszły do miejsca zaparkowania czołgów i samochodów pancernych, gdzie
je zatrzymała potęgująca się nawała ognia broni maszynowej. Na pomoc
krwawiącemu pułkowi szwoleżerów wprowadzony został 1. Pułk Ułanów
Krechowieckich.
W tym czasie 3. Pułk Strzelców Konnych wysłany został na południe od wsi w
celu obejścia nieprzyjaciela i zaatakowania go od tyłu. Noc i brak
odpowiednich środków łączności spowodowały, że strzelcy konni odeszli za
daleko w prawo i nie nawiązali walki z nieprzyjacielem, przechodząc bez strat
do Puszczy Białowieskiej. Od północy, tj. z kierunku Łapy-Topczewo,
zabezpieczał działanie brygady 4. szwadron 1. Pułku Ułanów. W ataku czołowym
nie udało się złamać oporu Niemców.
Obsługi dział po zniszczeniu wozów bojowych zostały wybite ogniem broni
maszynowej. Z nadejściem świtu okazało się, że dalsza walka jest
beznadziejna, a Niemcom przybywają z pomocą oddziały z sąsiednich
miejscowości.
W tej sytuacji gen. Podhorski dowodzący Brygadą wydał rozkaz oderwania się od
nieprzyjaciela i przejścia do rejonu Wólka Zaleska - Hodyszewo. Odwrót
brygady osłaniał 1. szwadron 1. Pułku Ułanów. oraz 3. szwadron 3. Pułku
Strzelców Konnych, stanowiące odwód dowódcy.
W ten sposób zakończyła się 5-godzinna zaciekła nocna walka kawalerii z
bronią pancerna nieprzyjaciela. Straty po obu stronach były znaczne.
Szczególnie dotkliwe były straty nieprzyjaciela w sprzęcie. Zniszczono
kilkanaście wozów bojowych, a około 100 żołnierzy i oficerów niemieckich
zginęło. Po stronie polskiej poległo 70 żołnierzy i oficerów, a około 100
zostało rannych. Na polu walki polegli między innymi rotmistrz Zaremba
(dowódca 3. szwadronu) i por. Barański (dowódca 2. szwadronu). Zniszczone
zostały również 3 działa.
Po wycofaniu się oddziałów polskich Niemcy, mszcząc się za poniesione straty
w czasie ataku Suwalskiej BK, otoczyli wieś i przystąpili do systematycznego
podpalania zagród i mordowania pozostałych we wsi mieszkańców (większość
uciekła jeszcze podczas trwania walki do pobliskiego lasu).
Pośród mężczyzn dzięki zbiegowi okoliczności pozostał przy życiu jedynie Jan
Topczewski, naoczny świadek tych okropności. Zaraz po przesłuchaniu
zastrzelono strzałem w tył głowy trzech ułanów, wziętych do niewoli podczas
walk o Olszewo. Jeden z nich był ranny i obficie broczył krwią.
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka