pitzlad
07.12.06, 11:19
Wieczorem v-ce premier Lepper zmęczony dniem pracy przechodził obok
pokoju Klubu Poselskiego Samoobrony. Do jego uszu doszły dźwięki
głośnej muzyki dobiegającej za zamkniętych drzwi. Zdecydowanym ruchem
otworzył je i wszedł do środka. Dobrą chwilę przyzwyczajał oczy do ciężkiej
od dymu papierosowego atmosfery pokoju. Po chwili dostrzegł całą śmietankę
swojej partii, wszędzie walały się puste butelki.
- Co to?! Pijaństwo w moim klubie na terenie sejmu!? Mało mamy
jeszcze kłopotów?!
- A jest powód panie przewodniczący, jest powód - bełkotliwie odezwał się
Filipek... - Koleżanka Lewandowska dostała okres.
- Aaa... - westchnienie ulgi wydarło się z premierowskiej piersi - to mi też
polejcie.