nikzmienilem
17.02.07, 17:33
Na kuchni to się znam z poziomu talerza.Szukałem w internecie przepisu na
słoninę konserowaną. Znalazłem tylko to :
"Słonina jak konserwowa ta w wojsku niestety trudna jest do uzyskania w
warunkach domowych.Rzecz w surowcu i w technologii użycia pary pod cisnieniem.
Ale mozna spróbować....
Potrzeba jest:
0,25 dag dorsza surowego
0,5 winiaku armenskiego lub gruzinskiego
0,5 kg słoniny grubej na 5-6 cm, moze być ew 3 cm, i można ją złożyć
podwojnie.
Dwie lyżeczki pieprzu czarnego,jedna lyzeczka pieprzu czerwonego.
sól gruba, kamienna.Warzona jodowana tylko w ostatecznosci.
dwie, cztery głowki czosnku,łupiny z cebuli
A teraz jak robić,...
Dorsza dajesz kotu niech sie nie pęta po kuchni i idzie won....
Nalewasz setkę brendy, przykrawasz słoninke tak, by pasowała do gara.
Wypijasz setkę brendy, by nie miec problemu ze scisłym dawkowaniem soli i
pieprzu.
Solisz słoninę obficie,mozna tez natrzec lekko przecisnietym czosnkiem.
Zawijasz w pergamin scisło i chowasz do lodówki na dwa trzy dni.Wypijasz
drugą setke brandy.
W zasadzie nie masz nic wiecej dzis do roboty, wiec pora się zamartwic
czy pozostale 3 setki starczą na resztę wieczoru...
Po dwoch dniach gotujesz wodę w naczyniu , w takiej ilosci by slonina
byla w nim równomiernie zanurzona.
Wkladasz na wrzątek pieprz ziarnisty, pieprz czerwony, mozna odrobinę
małej ostrej papryczki.Wrzucasz łupiny cebuli. Wkladasz sloninę nie
otrzepując jej z soli. Trzymasz we wrzącej wodzie 5- 8 minut ( w zaleznosci
do grubosci sloniny). Wyjmujesz, studzisz, zawijasz ponownie w pergamin,
chowasz do zamrazalnika na tydzien.
Zaopatrujesz się w dużą ilosć brendy.Po rozmmrozeniu słonina powinna być
konsystencji lekko jakby zaparowanej, koloru brązowego po wierzchu i
wyczuwalnym zapachem czosnku.Powinna dać
sie nieco rozsmarować.I juz.Zapraszasz koneserów..."
Tekst przydługi. Nie zapisalem linku,a jesli ,musiałem przytoczyć teks w
całości.