Dodaj do ulubionych

kto zostaje w bielsku???

17.01.08, 20:57
zastanawiam się kto z młodych (i nie tylko) chce zostać w bielsku? na własnym
przykładzie widzę że niestety nie ma tu za dużych możliwości do popisu. nie
wiem co mogą robić ludzie po studiach. nie ma ciekawej pracy albo chociaż
dobrze płatnej. jako student zaoczny wiem jakie sprawia problemy znalezienie
pracy w bielsku. firmy przeważnie się krzywią na wieść że jestem studentem, że
praca będzie kolidowała z nauką, że dużo wolnego potrzeba. a jeśli byłbym po
studiach to od razu pytanie ,,czy gdzieś pan wcześniej pracował?". jakie są
więc szanse, aby zostać w bielsku i normalnie zarabiać???
Obserwuj wątek
    • partizan79 Re: kto zostaje w bielsku??? 17.01.08, 21:08
      Najpierw trzeba się załapać gdziekolwiek, a potem szukać, próbować..
      Kiedyś myślałem o Irlandiach, ale jakoś przetrwałem, załapałem się
      na "kogokolwiek", potem można liczyć na to, że ktoś Twoją pracę
      doceni, potem jest satysfakcja, gdy chcesz zmienić pracę, a w starej
      kombinują, jak by tu Cię zatrzymać.. Ale najpierw się trzeba załapać
      na "kogokolwiek"..
      • obserwer11 Re: kto zostaje w bielsku??? 17.01.08, 22:09
        kogokolwiek masz na myśłi mnie ???
        osobiście radzę udać się do Powiatowego Urzędu Pracy,
        tam można bliżej przyjrzeć się interesującym Ciebie propozycjom *
        *w roku 2008 stawiam na legal ;)
      • rrn Re: kto zostaje w bielsku??? 18.01.08, 19:57
        tak. miałem prace na stanowisku ,,kogokolwiek", podniosłem swoje kwalifikacje i
        dalej pozostałem na tym samym stanowisku motywowany obietnicami. ale jaki jest
        sens podnosić kwalifikacje i się starać robić coś dobrze skoro nie ma za to
        żadnej wdzięczności. i tak oto zasiliłem grono bezrobotnych, którzy myślą o
        wyjeździe z tego miasteczka...
    • hajdis Re: kto zostaje w bielsku??? 17.01.08, 22:49
      Ja chcę zostać w naszym przepięknym Bielsku ;)

      I mam nadzieję ze znajdę pracę. Chciało by się przyzwoicie zarabiać. Życie pokarze.
      • mosberg Re: kto zostaje w bielsku??? 17.01.08, 22:54
        Oby Cię nie pokarało a pokazało ;)

        hajdis napisała:

        Życie pokarze.
    • walker-007 Re: kto zostaje w bielsku??? 18.01.08, 00:02
      szanse na pracę i odpowiednią pensję zależą od zawodu
      wystarczy poczytać ogłoszenia np. urzędu pracy
      z konkretnym zawodem i wykształceniem technicznym pracownicy
      poszukiwani, ale np po marketingu czy podobnym "zawodach"
      to trudno znaleźć robotę
      czy mam rację ?
      • anka1 Re: kto zostaje w bielsku??? 18.01.08, 08:36
        wrocilabym do Bielska, gdyby byla tu szansa na jakas porzadna
        prace. tyle, ze ani widu ani slychuuuuu ...
    • wujekjarek1 rrn - a co studiujesz? 18.01.08, 08:23
      jesli nie tajemnica

      w Bielsku praca jest i nawet niekiepska, ale nie dla kazdej
      specjalnosci... zdradzisz swoja specjalnosc?

      wuj pozdrawia
      • lechowski51 Pracowac w Polsce... 18.01.08, 17:55
        ...ale niekoniecznie w Bielsku.Przeciez po studiach czy szkole i tak nie jestes
        wlascicielem mieszkania w Bielsku a wynajac je mozna wszedzie tam gdzie jest
        oferta ciekawej pracy.Skonczyl sie okres komunistycznego feudalizmu gdy bylismy
        "przypisani" do jednego mieszkania czy do jednego zakladu pracy.
        • partizan79 Re: Pracowac w Polsce... 19.01.08, 08:15
          A ten to z każdej strony przysr.. musi komunie..:}





          *:} - uśmieszek pobłażliwy
      • rrn Re: rrn - a co studiujesz? 18.01.08, 19:51
        studiuje? to chyba słowo na wyrost. jakoś udało mi się dotrwać do III roku
        WSAPu, ale nie licze na prace w tym ,,zawodzie". to po prostu szkoła bez szans.
        nigdy bym tam nie poszedł, ale życie inaczej wybrało... hehe
        • wujekjarek1 oferty pracy wyszperane 18.01.08, 20:52
          Unibep
          poszukuje
          - specjalista ds rozwoju (psycholog, socjolog) - dzial kadr,
          doswiadczenie 2 lata
          - specjalista do obslugi gwarancyjnej budow - studia techniczne -
          doswiadczenie nie wymagane
          - specjalsista ds plac - finanse - 2 lata doswiadczenia

          Multimedia Polska
          - konsultant ds sprzedazy - wyksztalcenie srednie wystarczy

          Rigall Distribution (sprzedaz produktow finansowych)
          - kierownik oddzialu - 2 lata doswiadczenia
          - doradca klienta - doswiadczenie niewymagane - wyksztalcenie min.
          srednie

          Stokrotka
          - asystent kierownika sklepu
          - kasjer sprzedawca

          Sprint sp. z o.o. (sprzedaż produktow telefonii komorkowej)
          - przedstawiciel handlowy (klienci biznesowi)

          SKOK Stefczyka
          - kierownik oddzialu - wyksztalcenie min. srednie!!!
          - kasjer - specjalista ds kredytow
          - dysponent

          Kredyt Bank
          - doradca klienta - doswiadczenie 1 rok

          TU Generali
          - manager sprzedaży produktow ubezpieczeniowych

          Marketshare
          - rozdawanie ulotek - gadzetow - praca tylko dla kobiet

          Pizzeria Avanti
          - pomocnik kucharza

          Tur Basket
          - kierownik drużyny (chyba)

          za aktualnosc ofert nie odpowiadam

          praca w Bielsku jednak jest :)
          wuj pozdrawia

    • markochmeleski Re: kto zostaje w bielsku??? 19.01.08, 05:24
      Jak nie macie ustawionych i bogatych rodziców - spieprzajcie stąd jak najdalej i
      nie oglądajcie się do tyłu.Jedzcie tam gdzie za nawet najgorszą prace można
      zarobić i żyć godziwie.Tu wrócicie na emeryturze,tu radzą sobie tylko
      emeryci.Będą tu na Was czekały mieszkania i domy po rodzicach.
      • lechowski51 Re: kto zostaje w bielsku??? 19.01.08, 13:51
        Marko!
        Czas sie zmienil!Bogaci rodzice nie wystarcza,bo zyjemy przewaznie dluzej jak
        oni.Sami wiec odpowiadamy za wlasne zycie co dawno zrozumieli Amerykanie i
        dlatego sa najbogatszym narodem na swiecie.Oczywiscie ze po 55 letniej
        komunistycznej okupacji a potem zlodziejskiej prywatyzacji szanse startu mlodych
        Polakow sa duzo gorsze jak chocby Anglikow.Jednak jak sie rozejrzysz wokol to
        wielu mlodych ludzi swietnie sobie radzi w nowej rzeczywistosci.
        Zadnemu swojemu dziecku nie zalatwialem i nie bede zalatwial pracy...zadbalem
        tylko o ich wyksztalcenie.Jedna z corek zalozyla swoja firme i powodzi sie jej
        dobrze, druga pracuje w duzej firmie komputerowej zarabia rok po studiach 3 tys
        zl i narzeka.....Zarabia 1200$ gdy ja rok po studiach zarabialem w czasach
        Gierka 25$ miesiecznie.
        Mimo ze sam mam doswiadzcenie z pracy w USA i Anglii zachecam i bede zachecal
        by pozostawac w kraju,tam gdzie Twoja rodzina,kumple,wspomnienia.......
        • markochmeleski Re: kto zostaje w bielsku??? 19.01.08, 14:04
          Wiesz nie wyższe wykształcenie, wyższemu wykształceniu nie równe,a wrecz zmierza
          to dzisiaj do poziomu dawnego dobrego liceum czy technikum.Forumowicz który
          założył ten watek wyraznie powiedział gdzie studiuje i mniej więcej co,także
          oczywistym jest że kariery w "wyuczonym" kierunku nie zrobi.Czas skończyć z
          patriotyzmem,mówiąc słowami Pawlaka,i zacząć myśleć o sobie a nie wierzyć
          deklaracjom kolejnch rzadów.Nie każdy rodzi się geniuszem,ci mniej zdolni też
          chca godziwie żyć a w naszych warunkach się nie da i koniec
          • lechowski51 Re: kto zostaje w bielsku??? 19.01.08, 17:31
            W USA jest ok 3600 wyzszych uczelni a realnie liczy sie na rynku pracy moze
            100.Jak skonczysz Columbia Uniwersytet czy NYU to mozesz byc pewny ze na starcie
            zarobisz ok 60 tys$ rocznie a jak skonczysz Brooklyn College to tez wiesz ze
            Twoje zarobki nie przekrocza nigdy 50 tys$ rocznie.Tylko azeby skonczyc NYU
            musisz od szkoly podstawowej uczyc sie a nie bawic na dyskotekach.Malo tego
            musisz skonczyc dobra szkole podstawowa a pozniej dobre liceum by sie dostac na
            NYU.U nas te proste zasady dopiero zaczynaja docierac do mlodziezy i zaczynaja
            rozumiec ze czym innym jest skonczenie UJ a czym innym jakiejs wyzszej szkoly w
            Lomzy czy w Siemiatyczach.Oczywiscie ze patriotyzmem nie nakarmisz rodziny i
            dlatego widzielismy ten eksodus setek tysiecy mlodych Polakow do Anglii
            ,Irlandii...Czesc z nich tam zostanie i bedzie zasilac niestety i tak bogate te
            kraje.Wyksztalcilismy ich za nasze pieniadze a swoj talent oddadza innym.Dlatego
            tez jestem za platnym wyzszym wyksztalceniem.....stopniowo ale platnym,bo
            dzisiaj za wyksztalcenie placa niestety dzieci z najbiedniejszych rodzin.
            • markochmeleski Re: kto zostaje w bielsku??? 19.01.08, 18:58
              Ci z dobrym wykształceniem już nie jadą
              • lump100 Re: kto zostaje w bielsku??? 19.01.08, 19:15
                Jeżeli jest się po studiach, to warto pojechać do Anglii lub innego kraju aby
                nauczyć się porządnie angielskiego i poznać tamtejsze standardy pracy. Najlepiej
                mają studenci politechnik, którzy mogą znaleźć pracę w UK w parę tygodni i to w
                wyuczonym zawodzie. Potem można wracać do Polski. Co do pracy w Bielsku - można
                dobrze zarobić! Główny warunek - wykształcenie wyższe techniczne (szczególnie
                budownictwo lub architektura :), lub własna działalność.
                • lechowski51 Re: kto zostaje w bielsku??? 19.01.08, 19:47
                  Angielskiego mozna nauczyc sie w kraju,choc warto jechac na wakacjach by zarobic
                  i nauczyc sie subtelnosci jezykowych np do Anglii.Poza znajomoscia jezyka
                  poznajemy tez mentalnosc ludzi nieskazonych homo sovieticus.Mam nadzieje ze Ci
                  co beda wracac z krajow o utrwalonych systemach prawnych i demokratycznych,beda
                  w stanie przeorac swiadomosc swoich wspolmieszkancow.Palikot i jego komisja nie
                  sa wstanie zmienic absurdow prawnych jakie u nas funkcjonuja od czasow komuny.
                  Podaje przyklad.U nas gdy przywiezie sie samochod zza granicy potrzeba tydzien
                  urlopu by dopelnic wszystkich formalnosci.W Anglii zalatwia sie to w ciagu paru
                  minut wysylajac dowod rejestracyjny do centrali w Walii.Inny.Podpisujac umowe na
                  tel np w Erze potrzeba:dowod osobisty,prawo jazdy a na dodatek potwierdzenie z
                  urzedu o zameldowaniu.Samo sporzadzanie umowy trwa ok godziny.W Anglii by
                  wykupic abonament Vodafona i komorka za kilkaset funtow pokazuje karte bankowa i
                  nikt nie zada odemnie dodatkowych dokumentow a trwa to 10 min.Gdyby Vodafone
                  dzialal na tym rynku jak Era w Polsce to w ciagu tygodnia bylby
                  bankrutem.Niestety homo sovieticus sie nie buntuje bo od dziesiecioleci musial
                  udawadniac ze nie jest zlodziejem!!!

    • aququ2 Re: kto zostaje w bielsku??? 19.01.08, 20:53
      Kto zostaje w Bielsku? Ten kto chce tu zostać - kto ma dziewczynę, dom, dobrą
      pracę oraz oczywiście ten, kto lubi te miasto. Osobiście pracuję w Białym, ale
      wcale nie brak zajęcia zadecydował o przeprowadzce, a po prostu... miłość.

      Jeśli o pracę chodzi, to w mieście mamy aż cztery duże zakłady - myślę, że na
      początek zajęcie można tu znaleźć, ale trzeba się postarać. Lepsza praca
      (zależy, co kto przez te sformułowanie rozumie, zwykle dobrze płatna) też jest,
      ale to już chyba dla sprytniejszych, niewiele o tym mogę powiedzieć, bo takiej
      nie mam i tutaj nie miałem. Mamy uczelnię wyższą, może młodą, ale mamy. Nie jest
      to więc miasteczko zabite dechami.

      Myślę, że w mieście zostają Ci którzy, jak napisałem na początku, muszą - mają
      dom itd., oraz ci, którzy mają pomysł na życie tutaj. nic konkretnego nie
      napiszę, bo podając przykłady mógłbym kogoś np. urazić, a mam kilku znajomych,
      którym w Bielsku nie wiedzie się źle. Dla równowagi powiem, że znam też wielu
      leni żyjących niemal na krawędzi.
      • nightmare_cinema Re: kto zostaje w bielsku??? 20.01.08, 01:00
        rrn napisał

        >studiuje? to chyba słowo na wyrost. jakoś udało mi się dotrwać do III >roku
        WSAPu, ale nie licze na prace w tym ,,zawodzie". to po prostu >szkoła bez
        szans.nigdy bym tam nie poszedł, ale życie inaczej >wybrało... hehe

        dopsz, że sobie przynajmniej zdajesz z tego sprawę, chociaż z drugiej strony po
        co w takim razie za to płacić?
      • lump100 Re: kto zostaje w bielsku??? 20.01.08, 11:53
        Jedyny zakład gdzie możesz dość dobrze zarobić to "uni". Też znam kilka osób
        którym się dobrze wiedzie w Bielsku ale tylko dla tego, że mają bogatych
        rodziców albo nabrali kredytów. Dopiero w ostatnim roku zaczęło się coś dziać w
        sprawie wyższych zarobków ale i tak to żadne pieniądze za uczciwą pracę! Żeby
        żyć naprawdę normalnie w Bielsku, bez żadnych fajerwerków, musisz zarabiać ponad
        2500 na miesiąc. Nie znam firmy która zaproponuje takie zarobki za uczciwą
        pracę. Zauważalne jest jeszcze to, że po 20 latach "kapitalizmu" młodzi ludzie
        wcale nie mają łatwiejszego startu od swoich rodziców (może poza możliwością
        wyjazdu). Albo toną w kredytach albo klepią biedę albo cieszą się 15letnim Golfem.
        • rrn Re: kto zostaje w bielsku??? 20.01.08, 23:41
          czytając wypowiedzi forumowiczów nasuwają się proste wnioski:
          - jeśli nic nie umiesz to wyjeżdżaj na zachód gary szorować za 7 funtów
          - pracę w bielsku znajdą osoby z przynajmniej 2 letnim doświadczeniem w tak
          nudnych branżach( moim zdaniem) jak rachunkowość, doradzanie i inne stagnacyjne
          zawody
          - jeśli chcesz koniecznie zostać w bielsku z różnych powodów duża szansa że
          znajdziesz zatrudnienie przy łopacie, kielni, rozbiórce mięsa lub podobnych.
          awans i podwyżka czeka Cię po kilku latach włażenia komuś w d...
          -jeśli chcesz mieszkać w bielsku to nie licz na nowe mieszkanie, stare zresztą
          też nie( chyba że ktoś z rodziny odstąpi, odsprzeda)

          nic dziwnego że nawet w letnie sobotnie wieczory niewielu rówieśników mogę
          spotkać...
          • lechowski51 Re: kto zostaje w bielsku??? 21.01.08, 13:23
            Dotykamy moim zdaniem kluczowego problemu-zostac w kraju i szukac mozliwosci
            rozwoju w ramach wyuczonego zawodu czy tez emigrowac i rezygnowac z wlasnych
            aspiracji aby szybciej zarobic na samochod czy mieszkanie.Mimo ze czesc zycia
            spedzilem na emigracji zachecam zarowno swoje dzieci jak i wszystkich kogo moge
            do pozostania w Polsce.
            Czesto dajemy sie zwiesc opowiesciami o karierach jakie zrobili wyjezdzajacy za
            granica.
            W NY slyszalem np zachwyty nad tym ze ktos tam zostal
            listonoszem!!!Ubezpieczenia,stale zatrudnienie....czy ktos z nas slyszal w
            Polsce ze czlowiek z wyzszym wyksztalceniem zrobil kariere bo zostal
            listonoszem?W kraju narzekamy na nude panujaca w Bielsku czy Orli.Ci co
            wyjechali nie maja sie kiedy nudzic.Wiekszosc Polakow w Londynie pracuje 10 godz
            dzienie,czyli wraz z dojazdami spedzaja poza domem 13-14 godz dziennie.Gdy do
            tego dodac warunki w jakich mieszkaja,to okaze sie ze jakosc zycia przecietnego
            mlodego bielszczanina jest lepsza jak tych z Greenpointu czy Eallingu
          • baam1 Ja zostałam w Bielsku :) 21.01.08, 14:56
            Chociaż wszystko przemawiało za tym, aby stąd wyjechać. I nie
            żałuję :)
            Teraz chcę się odnieść do wniosków rrn.

            > - jeśli nic nie umiesz to wyjeżdżaj na zachód gary szorować za 7
            funtów

            lub rób co chcesz, ale ja radziłabym jednak raczej się czegoś
            nauczyć :)

            > - pracę w bielsku znajdą osoby z przynajmniej 2 letnim
            doświadczeniem w tak
            > nudnych branżach( moim zdaniem) jak rachunkowość, doradzanie i
            inne stagnacyjne

            nie sądzę, żeby to były tylko takie zawody i nie sądzę aby były
            stagnacyjne. Uważam, że w Bielsku naprawdę jest co robić, tylko
            należy wykazać inicjatywę i pomysłowość. Mi się udało, a to co robię
            trudno nazwać stagnację. Inna sprawa, że ciągle coś się w mojej
            pracy zmienia, ale wciąż krąży wokół jednej umiejętności. Jeżeli
            chcesz pracować przez całe życie na jednym stanowisku wyjedź z
            Bielska.

            > - jeśli chcesz koniecznie zostać w bielsku z różnych powodów duża
            szansa że
            znajdziesz zatrudnienie przy łopacie, kielni, rozbiórce mięsa lub
            podobnych.

            jak i w każdej innej miejscowości, wszystko zależy od Ciebie co
            chcesz robić :)

            > awans i podwyżka czeka Cię po kilku latach włażenia komuś w d...

            po co włażić??? chyba, że komuś nie chce się inaczej :(

            > -jeśli chcesz mieszkać w bielsku to nie licz na nowe mieszkanie,

            ???? dlaczego, ja mam, wielu moich znajomych też, zaznaczam, że bez
            pomocy rodziny :)

            > nic dziwnego że nawet w letnie sobotnie wieczory niewielu
            rówieśników mogę spotkać...

            Może nie tam ich szukasz, gdzie powinieneś ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka