markochmeleski.1 04.12.08, 16:03 nadbuhom.free.ngo.pl/0110.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pawlozsiul podbijam wątek 07.12.08, 20:02 Jak sowpade, to bardzo chętnie. Program interesujący. Pryhranica wypada z powodów obiektywnych - skażu w Hajnouwci. Odpowiedz Link Zgłoś
romanpidlaszuk.1 VIDEO z konferencji jezykoznawcow w Hajnowce 03.04.11, 16:48 www.youtube.com/watch?v=ryKwWsPOsSQ *** forum.gazeta.pl/forum/w,40728,61501884,88959257,KONFERENCJA_JEZYKOZNAWCOW_Hajnowka_15_12_08_VIDEO.html Odpowiedz Link Zgłoś
romanpidlaszuk.1 Prof. Sajewicz: to gwara ukraińska 03.04.11, 16:50 forum.gazeta.pl/forum/w,40728,61501884,95710958,Prof_Sajewicz_to_gwara_ukrainska.html *** www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090331/REGION06/570506946 Odpowiedz Link Zgłoś
burak-cukrowy Re: podbijam wątek 08.12.08, 20:53 Obiektyw będzie ? to może i mnie pokażą ? Odpowiedz Link Zgłoś
perphidia Re: podbijam wątek 08.12.08, 20:55 burak-cukrowy napisał: > Obiektyw będzie ? > to może i mnie pokażą ? co beziesz posiadał na głowie?? jaki Twój znak rozpoznawczy??? :) Odpowiedz Link Zgłoś
andruszczyn1 Re: podbijam wątek 15.12.08, 23:52 Nu to pryznawajteś... Chto byw u Hajnowci z tych, szto mieli byti?:) Odpowiedz Link Zgłoś
pawlozsiul ja ne dojechaw 16.12.08, 00:04 Buw dziś w Łomży i Zambrowi. A Ty był? Odpowiedz Link Zgłoś
kaukonsky Obecny mało przytomny 16.12.08, 00:30 A ja, choć być nie miałem, to około południa wpadłem na jakieś półtorej godzinki, gdy wracałem z otwarcia Szlaku Dębów Królewskich w Starej Białowieży. Merytorycznie się nie wypowiadam, bom laik, ale były ciekawe i gorące momenty. Zwłaszcza wypowiedzi Janowskiego i Kulika z widowni były bezpośrednie (o zagrożeniu dla gwary ze strony języków literackich, kościoła i polonizacji). Wyłapałem jeszcze wykład Sajewicza (o tożsamości mieszkańców i granicach występowania dialektów) i pół wystąpienia Kondratiuka (o dwujęzycznych nazwach miejscowości). Ale i tak najbardziej podobały mi się słuchaczki-hajnowianki :o) Po 14-tej na konferencję z Bielska wyruszył Janusz, ale on się chyba nie udziela na forum, więc pewnie się nie podzieli spostrzeżeniami... Odpowiedz Link Zgłoś
markochmeleski.1 Re: Obecny mało przytomny 16.12.08, 06:48 byłem i widziałem koukonoskiego. Muszę przyznać, że trafiłeś na jeden z ciekawszych momentów. Riposta Sajewicza dla batiuszki Kulika i dla Janowskiego, była mistrzostwem świata. Prof Sajewicz stwierdził między innymi że gdyby w swoich badaniach uległ naciskom np ideologicznym czy którejś z "wersji" historii, to zostałby wyśmiany w świecie naukowym i czy wygodne to komuś jest to czy nie, on będzie się wypowiadał tak jak naukowiec i tak jak określa to nauka. Do końca roku zostanie wydany drukiem wraz z CD cały materiał z konferencji, a także pojawi się coś i yoy tube :) Odpowiedz Link Zgłoś
kaukonsky Re: Obecny mało przytomny 16.12.08, 09:00 Zazwyczaj mam nosa, ile mogę się spóźnić ;o) Wystąpienie było ekstra i nazbierałem materiału na czołóweczkę do GW. Planowałem ją dzisiaj na środę. Ale sekretarze w Czarnym Dołku kazali mi wczoraj konferencją zapchać małą piździurkę na wtorek - jakieś 7 zdań bez fotki. I spalili temat. Szkoda. Ale pewnie Janusz na przyszłotygodniowy BKP zrobi coś ambitniejszego. Odpowiedz Link Zgłoś
romanpidlaszuk.1 To gwary typowo ukraińskie- mowi prof. M. Sajewicz 17.12.09, 18:51 www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article? AID=/20090331/REGION06/570506946 Odpowiedz Link Zgłoś
romanpidlaszuk.1 To gwary typowo ukraińskie- mowi prof. M. Sajewicz 17.12.09, 18:52 www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090331/REGION06/570506946 1 Odpowiedz Link Zgłoś
romanpidlaszuk.1 To gwary typowo ukraińskie- mowi prof. M. Sajewicz 17.12.09, 18:53 www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090331/REGION06/570506946 2 Odpowiedz Link Zgłoś
romanpidlaszuk.1 Wsio je proste jak chtos chocze zrozumity. 17.12.09, 18:55 Wsio je proste jak chtos chocze zrozumity. forum.gazeta.pl/forum/w,40728,61501884,92187118,Wsio_je_proste_jak_chtos_chocze_zrozumity_.html Odpowiedz Link Zgłoś
romanpidlaszuk.1 youtube to podstawa. 16.12.08, 09:22 pojawi się coś i youtube :) --------------------- youtube to podstawa, tuju dorohoju mozhna dujy do najbulszoji kulkosty ludej. CD ne kozhnyj kupyt, a internet majzhe wsi majut doma i video na tuju temu z cikawostju podywlatsia. Odpowiedz Link Zgłoś
pawlozsiul Janusz się rozwija... 17.12.08, 01:32 kaukonsky napisał: > Po 14-tej na konferencję z Bielska wyruszył Janusz, ale on się chyba nie udziel > a > na forum, więc pewnie się nie podzieli spostrzeżeniami... W zeszłym roku na festynie Marka niezbyt nawet jarzył, co to jest forum. Rok później, jak wypijaliśmy po projekcji filmów w Orli rozpoznawał już nawet niektórych forumowiczów. Rozwija się w dobrym kierunku - myślę, że jego zalogowanie się jest kwestią miesiąca/góra dwóch. Odpowiedz Link Zgłoś
romanpidlaszuk.1 Re: Janusz się rozwija... 01.08.11, 00:33 W zeszłym roku na festynie Marka niezbyt nawet jarzył, co to jest forum. Rok później, jak wypijaliśmy po projekcji filmów w Orli rozpoznawał już nawet niektórych forumowiczów. Rozwija się w dobrym kierunku - myślę, że jego zalogowanie się jest kwestią miesiąca/góra dwóch. ------------------ ...i jak to wyhladaje po troch rokach? Odpowiedz Link Zgłoś
romanpidlaszuk.1 Welme cikawa i potribna konferencja... 15.12.08, 06:35 ...osoblywo w sytuacji wedennia wid 60+ lit kulturowoji akcji wisla na ukrainskomownomu Pidlaszy, pro szczo bulsz tut: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=40728&w=61501884 Odpowiedz Link Zgłoś
romanpidlaszuk.1 VIDEO z konferencji jezykoznawczej w Hajnowce 25.12.08, 23:30 www.youtube.com/watch?v=ryKwWsPOsSQ Odpowiedz Link Zgłoś
pawlozsiul "spadszczynaja" - odlot pełen 26.12.08, 00:40 A chto tak u nas howoryt? Zrzuty spadochronowe z Chicago czy inni "unaradawiacze"? Odpowiedz Link Zgłoś
andruszczyn1 Re: "spadszczynaja" - odlot pełen 26.12.08, 03:50 Pawło, maju wuolnoho neta w sebe i ne diwiwsia filmu z konferenciji, ali dodumujuś, szto ne spodobałoś Tobi jakojeś słowo z ukr. literaturnoj mowy, jakoho chtoś wżyw howoraczy po-swojomu. A może lepij wżywati puolśkie? Lude wybrali takuju opcju mownu, nacjonalnu i ne puddajut'sie mownuj asymilacji. Polonizmy zastupajut słowami z literaturnoho wariantu swojeji ukrajinśkoji mowy (takaja wona je czy komuś toje po dorozi czy ne zowsiem). Naturalno. Jakoś jak mołodszy i starszy howorat po-puolśku to nichto ahresywno tak toho ne krytykuje. Wsie sceptyczno akceptujut-bez buolszych emocji. A jak chtoś poczynaje robiti sztoś pozytywnoho dla nas samych to czuti ono joby newhat' czomu. Ps. Jak ja dobre ne poniaw to wybaczaj. Odpowiedz Link Zgłoś
pidlasze Re: "spadszczynaja" - odlot pełen 26.12.08, 17:10 I co cie Pawle tak zbulwersowalo?!? Czy moze sam fakt, ze dzieci przyswajaja sobie elementarna wiedze na lekcjach j. ukrainskiego, czy sam fakt ze podlaskie "rezunki" nie chcom sie opolaczyc? Mialem Cie za inteligentnejszego, ale sie srodze zawiodlem. Szkoda. Mam nadzieje, ze wiesz dlaczego od dluzszego czasu omijam Twoje forum szerokim lukiem ... Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
pawlozsiul Re: "spadszczynaja" - odlot pełen 26.12.08, 17:47 pidlasze napisał: > Mam nadzieje, ze wiesz dlaczego od dluzszego czasu omijam Twoje > forum szerokim lukiem ... Jako człowiek inteligentny wiesz też zapewne, dlaczego ja moderacji tego forum de facto zaniechałem. Sorki - dla mnie istnieje pewna subtelna granica między "podtrzymywaniem tożsamośći" a "nowym unaradawianiem". Szkoda, że o tej granicy nie można pogadać i skądinąd rozsądni ludzie wszelkie krytyczne uwagi na ten temat traktują jako personalny atak. Zdorow! Odpowiedz Link Zgłoś
andruszczyn1 Unarodowienie świadome lub nie- jest nieuniknione 26.12.08, 22:34 pawlozsiul napisał: > Sorki - dla mnie istnieje pewna > subtelna granica między "podtrzymywaniem tożsamośći" a "nowym > unaradawianiem". Pawło, doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, że w dzisiejszych czasach nie ma miejsca dla rzeczywistości, która w wymiarze językowym, kulturowym, mentalnościowym (w tym szczególnie!) i narodowym (a może raczej przednarodowym) trwała stosunkowo niezmiennie przez wieki. Jasne jest, że walec który się nad nami przetacza trudno jest zatrzymać. Można starać się utrwalić jak najwięcej z rzeczywistości, z którą się utożsamiamy, ale nigdy nie będzie "tak jak było zawsze". Piszesz o "nowym unaradawianiu"... A czy polonizacja jest nowym unaradawianiem, sztucznym procesem? Jakiś idiota może pisać o spisku polonizacyjnym, a prawda jest taka, że nasz język, którego ludzie nie zwykli odnosić do konkretnych języków narodowych przegrywa z językiem polskim. Przegrywa nie dlatego, że jest gorszy. Przegrywa, bo nie jest językiem mediów, komputerów, nie jest językiem modernizacji (przynajmniej w przekonaniu większości). Takim językiem dla obywateli Polski jest niewątpliwie język polski. Dla obywatela polskiego narodowości niemieckiej takim językiem może również być jęz. niemiecki. Same sentymenty i zapał XIX-wiecznego etnografa nie wystarczą (choć mogą pomóc) do tego, żeby zachować cząstkę świata naszych przodków. I trzeba oswoić się z myślą, że będzie to tylko (a może aż) cząstka. Jednak nawet ta cząstka nie przetrwa, jeśli nie będzie nazwana, nie będzie porównana z otoczeniem, jeśli nie stanie się przedmiotem refleksji. I tu już jesteśmy ponad swoimi dziadkami… Czy również ponad tradycją??? Unarodowienie jest koniecznością. Nie robiąc nic godzimy się na to, że się spolonizujemy. Alternatywą jest inne unarodowienie, które wymaga nieco więcej wysiłku. Każde unarodowienie będzie nowe. Nie ma co się temu dziwić, bo większość naszych dziadków świadomości narodowej nie miało, najwyżej etniczną. Ta jednak nie ma szans na przetrwanie w niezmienionej postaci. Powiem więcej – jednoczesne „podtrzymywanie tożsamości” i „nowe unaradawianie” jest czymś naturalnym i zrozumiałym. Unaradawianie to odbywa się na gruncie miejscowej podlaskiej tradycji i miejscowego języka i wynika z obiektywnych przesłanek. Język i kultura są ukraińskie i kierunek jest uzasadniony. Nikt nie tworzy tu narodu japońskiego czy „zuluskiego”, jak zwykło mawiać kilku zacietrzewionych typów. Tworzy się ukraiński naród w oparciu o ukraiński język i kulturę. Jest to rzeczywistość obiektywnie weryfikowalna, choć na poziomie emocji nie dla wszystkich do przyjęcia, czego dowodzi „zuluski” przykład (tak na marginesie - świadczy on o prymitywizmie autorów i „powielaczy” tego sloganu). Negowanie unaradawiania w obliczu przemijania „starego świata” nie ma sensu. Do wyjaśnienia pozostaje tylko kwestia: w którą stronę pójść? Ktoś może przecież uznać, że dla samookreślenia narodowego nie jest mu potrzebny język i miejscowa kultura, bo są dla niego istotne inne elementy. Ma takie prawo. Sam decyduje. Mój przypadek może jednak potwierdzić, że ukraińska świadomość narodowa pomaga zachować to co najbliższe. Do tejże świadomości doszedłem w oparciu właśnie o język okolic Bielska i Kleszczel, gdzie urodzili się moi rodzice i gdzie sam się wychowałem. Powiem więcej – ukraińska świadomość narodowa sprawiła, że znalazłem w sobie motywację i potrzebę, by naszą rzeczywistość głębiej zrozumieć i docenić, a przede wszystkim utrwalić ją - na ile to możliwe w dzisiejszym świecie - w samym sobie poprzez codzienną praktykę. Podobną drogę – od języka i kultury dziadków/rodziców – do ukraińskości przebyli chyba wszyscy moi znajomi, którzy mieszkają na Podlasiu i są Ukraińcami. Dzieci w szkole czy przedszkolu z jęz. ukraińskim uczą się swojej ukraińskiej gwary i ukr. języka literackiego, dzięki czemu mogą doświadczyć, że ich język funkcjonuje nie tylko na podlaskim gruncie w odniesieniu spraw codziennych. Doświadczają, że nasz język również może być językiem mediów, internetu i modernizującego się świata idącego do przodu. Oczywiście nie jest to ta sama rzeczywistość, w której żyli nasi przodkowie, bo jak stwierdził mój 96-letni dziadek – dziś najstarszy mieszkaniec wsi: „My majemo swoju mowu i tak żywemo… Ot jak… A piśma my swoho ne majem”. Chcąc być wiernym temu myśleniu już nauka swego języka w szkole byłaby ekstrawagancją nie do przyjęcia, bo „piśma my swoho ne majem…”. Przerasta to ludzką wyobraźnię. Pytam retorycznie: a może nasz język w szkole to już zerwanie z własną tradycją? Przyjmując takie myślenie trudno byłoby mówić o zachowaniu czegokolwiek. A dziś jest już niemal niemożliwe odcięcie się od świata zewnętrznego poprzez zamknięcie się w lepiance z glinianym piecem „za ostrokołami” w którejś z podbielskich wsi. Ukraińska orientacja narodowa na Podlasiu między Bugiem i Narwią jest jedną z kilku alternatyw wobec „nowego świata”. Osobiście uważam, że słuszną, bo wynikającą z naszej kultury, której czuję się nosicielem (a dotyczy to stale zmniejszającej się liczebnie społeczności). Ruch ten skupia się na przeciwdziałaniu asymilacji i zachowanie lokalnego kolorytu naszego mikroświata, co wydaje się niemożliwe bez uwzględnienia otaczającej rzeczywistości. Nie znam przypadku utraty przez Ukraińca z Podlasia swojej tożsamości regionalnej w wyniku utożsamienia się z ukraińską kulturą narodową i językiem literackim. Te płaszczyzny się nawzajem doskonale uzupełniają, a nie - jak wynika z Twojej wypowiedzi Pawło - wykluczają. Pozwalają więcej zrozumieć. Jest to ruch oddolny, którego celem nie jest konfrontacja z kimkolwiek (choć niektórzy widzą w nim całe zło świata). Ale obok malkontenci (najczęściej leniwi) będą zawsze. Zatem lepiej się skupić i robić coś pozytywnego. Ps. Nie jest to personalny atak, raczej krytyczna uwaga. Odpowiedz Link Zgłoś
pawlozsiul Re: Unarodowienie świadome lub nie- jest nieunikn 27.12.08, 04:26 Wielkie dzięki Andruszczyn za elaborat, ale trud daremny (jeśli chodzi o mnie, może innych czytelników przekonasz). Ten temat mnie już właściwie nie dotyczy, od pewnego czasu nawet męczy. Nie powiem, że jest mi "przykro". Traktuję to raczej w kategoriach "paradoksu". Paradne jest otóż to, że dyskusję o tożsamości (chciałem dyskutować o tożsamoścIACH - ale okazało się, że nie idzie: liczba musi być pojedyncza) kończę z łatką ukrainożercy. Etykiety jako takie mnie nie ruszają, ale myślę, że Hans - w dyskusjach z którym o Wołyniu i Operacji Wisła sporo zdarłem klawiszy, mieć teraz będzie niezły ubaw. Tylko bez złośliwości o dietach rewolucji - please Hans! Sam to widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
andruszczyn1 Re: Unarodowienie świadome lub nie- jest nieunikn 27.12.08, 12:21 pawlozsiul napisał: > Paradne jest otóż to, że dyskusję o > tożsamości (chciałem dyskutować o tożsamoścIACH - ale okazało się, > że nie idzie: liczba musi być pojedyncza) kończę z łatką > ukrainożercy. Nie sądzę, abym mógł przekonać kogoś jednym wpisem. Zresztą nie to było moim cele. Chodzi raczej o pokazanie sposobu myślenia... mego osobistego, a przy okazji może kogoś jeszcze. Mam nadzieję, że głosu w dyskusji nie traktujesz jako personalnego ataku. > Tylko bez > złośliwości o dietach rewolucji - please Hans! Sam to widzę. To jest po prostu niesmaczne i poniżej pasa. Jeśli widzisz to pokaż. Odpowiedz Link Zgłoś
nikzimowy andruszczyn1 i inni uśwadamiacze ! 27.12.08, 12:37 w tym roman , ja tutejszy i mirzi mnie ta dyskusja o ukraińskości . Moi dziadkowie nie byli Ukraińcami , pradziadowie , byli tutejsi od wieka ,... Uczyłem się w biełliceje , tak przez Was gromionym i uwazam wszelkie dyskusje o ukraińskości tego regionu za jałowe . Mowa zaś jest połączeniem wszelkich wpływów ościennych i polskich . Jesli chcesz czuć sie Ukraińcem , czuj się , ale nie wciskaj tego na siłę innym . Odpowiedz Link Zgłoś
nikzimowy Re: andruszczyn1 i inni uśwadamiacze ! 27.12.08, 12:46 W swej obłędnej wierze próbujecie podzielić Tutejszych na Ukraińców i Białorusinów . Macie w tym jakiś cel ? Odpowiedz Link Zgłoś
ja_dekabrysta Re: andruszczyn1 i inni uśwadamiacze ! 27.12.08, 12:59 nikzimowy napisał: > W swej obłędnej wierze próbujecie podzielić Tutejszych na Ukraińców > i Białorusinów . Macie w tym jakiś cel ? I jest to bardzo dobre pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_dekabrysta Re: andruszczyn1 i inni uśwadamiacze ! 27.12.08, 12:56 Zgadzam się z Panem uszczęśliwianie na siłę prowadzi do nikąd.Wypowiedzi niektorych Panow zalatują nacjonalizmem i to ewidentnie.Zgadzam się z pawlo że utrzymanie swojej tożsamości nie musi wiązac sie z naruszeniem zasad tolerancji wobec innych. Mam pytanie do hansa,jak Ty sobie wyobrażasz to unaradawianie. Odpowiedz Link Zgłoś
hansgrubber Re: andruszczyn1 i inni uśwadamiacze ! 27.12.08, 13:08 Wyobrazam sobie ze ludziom ktorzy wyraznie roznia sie kulturowo czyli np jezykowo od normy panujacej - w tym przypadku polskosci - uswiadamia sie ze nie musza by jak to sie mowi tutejsi ale moga sie zakorzenic w innych tozsamosciach nap ukrainskiej czy bialoruskiej. Tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_dekabrysta Re: andruszczyn1 i inni uśwadamiacze ! 27.12.08, 13:41 Hans a co z Tymi co są po prostu tutejsi?. Odpowiedz Link Zgłoś
markochmeleski.1 Re: andruszczyn1 i inni uśwadamiacze ! 27.12.08, 13:45 w Konopielce, z reszto kręconej nie daleko Bielska, no może Suraża, też byli tutejsi :) pozdrawiam wszystkich świadomych narodowo i tutejszych. Niech wam się daży ! Ps. Nikt i nic nikomu z organizatorów konferencji na temat gwar niczego nie narzucał. Cel był jasny: Co to są za gwary między Bugiem a Narwią we wschodniej je części. Odpowiedź padła jasna i czytelna, zarówno ze strony naukowców białoruskich jak i ukraińskich. Ani razu nie padło tam stwierdzenie, że to są Ukraińcy lub Białorusi, że to Ukraina czy Białoruś. Tę kwestię, naukowcy zostawili do rozpatrzenia przez każdego indywidualnie. Chcesz być tutejszy to bądź to Twoja sprawa ale miej świadomość że język jakim się posługujesz jest gwarą języka takiego a nie takiego,poznaj historię swego regionu,z kąt tu się wziąłeś itd. Czy wyciągniesz z tego jakieś wnioski to też twoja indywidualna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
hansgrubber Re: andruszczyn1 i inni uśwadamiacze ! 27.12.08, 13:55 1. Nie wiem nie bylem wiec nie oceniam konferencji - pisalem tylko o pewnej tendencji ktora mi sie nie podoba. Nie wiem czy w ogole jest sens kruszyc kopię. 2. Mysle ze "tutejsi" moga przetrwac nawet jako swiadomi przedstawiciele narodow. Chocby taki Milosz, Polak a jednak tamtejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
andruszczyn1 Re: andruszczyn1 i inni uśwadamiacze ! 27.12.08, 13:57 A wnuki Miłosza? Odpowiedz Link Zgłoś
hansgrubber Re: andruszczyn1 i inni uśwadamiacze ! 27.12.08, 14:06 To juz od nich zalezy. :) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_dekabrysta Re: andruszczyn1 i inni uśwadamiacze ! 27.12.08, 13:59 Marko jestem na 100% pewien ze każdy kto tu mieszka wie jakie są jego korzenie.Sztuczne wywolywanie tematu w celach naukowych jest dla mnie bzdurą i ma drugie dno.No chyba że ktoś robi doktorat z tematu.:))) Odpowiedz Link Zgłoś
andruszczyn1 Re: andruszczyn1 i inni uśwadamiacze ! 27.12.08, 14:12 ja_dekabrysta napisał: > Marko jestem na 100% pewien ze każdy kto tu mieszka wie jakie są > jego korzenie.Sztuczne wywolywanie tematu w celach naukowych jest > dla mnie bzdurą i ma drugie dno.No chyba że ktoś robi doktorat z > tematu.:))) Po pierwsze - nieprawda, po drugie - znowu idziesz w przeciwnym kierunku. Odpowiedz Link Zgłoś
markochmeleski.1 Re: andruszczyn1 i inni uśwadamiacze ! 27.12.08, 14:24 Żeby coś zrozumieć to trzeba się czegoś dowiedzieć, a czemu nie 100 % faktów naukowych? Dla czego mniejszość nie może znać swojej historii, naukowego określenia języka jakim się komunikuje? Czy to jest zabronione? A jak ktoś zdobędzie tytuł doktorski z tego tematu, to czemu nie? Wszędzie, w takich działaniach przyświeca jeden cel: zachowanie swojej tożsamości językowej i kulturowej. Próba zatrzymania cielęcego pędu asymilacyjnego i nikt tego nie kryje. Mówi się o tym głośno i wyraźnie. Obejrzyj jeszcze raz relacje tv. Podane jak na petelni :) A co do tego wiedzenia jakie są jego korzenie, to się totalnie mylisz. Przypomnij sobie jedną z pierwszych scen z Konopielki. Nic się nie zmieniło. Dziś tez, jak okazuje, są tutejsi. Może i dobrze że przynajmniej taką odrębność czują :) A co do tego czego kogo uczyli w szkołach to myślę,że to jeszcze spadek po pakcie Ribentrop-Molotow. Wisarionowicz wstał, odlał się, plunął na chemiczny ołówek i zakreślił nowe granice respublik tak żeby ładnie wyglądało na kartie. Efektem tego było że w Łomży zaczęli uczyć po Biełarusku :) forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=55571 Odpowiedz Link Zgłoś
hansgrubber Re: andruszczyn1 i inni uśwadamiacze ! 27.12.08, 17:54 Teraz Wy olowkiem zakreslacie granice etnicznosci. :) Odpowiedz Link Zgłoś
pidlasze Re: andruszczyn1 i inni uśwadamiacze ! 27.12.08, 18:08 Hansie, dlaczego "WY", przeciez to nie nasze widzimisie, ale owoc pracy ekspertow w danej dziedzinie. Lepiej chyba powolywac sie na opinie naukowcow, niz despotow. Nikt tu (poza romkiem) nie chce nikogo zmuszac do bycia Ukraincem Polakiem czy Bialorusinem. Odpowiedz Link Zgłoś
andruszczyn1 Re: andruszczyn1 i inni uśwadamiacze ! 27.12.08, 18:57 hansgrubber napisał: > Teraz Wy olowkiem zakreslacie granice etnicznosci. :) To, że jesteś Polakiem, hans, jest Twoim indywidualnym wyborem, ...wyborem ograniczonym jedynie ilością dostępnych opcji. Pośrednio więc fakt, że jesteś Polakiem wynika z tego, że kiedyś komuś się chciało promować ideę polskości... "nad głowami" mas. Dziś tak się nie da - akcentuję tę myśl nie po raz pierwszy. Odpowiedz Link Zgłoś
hansgrubber Pidlasze i andruszczyn 28.12.08, 22:38 1. Pidlasze - ja tylko protestuje przeciw utozsamianiu cech gwary z poczuciem przynaleznosci narodowej. Wydaje mi sie to nazbyt uproszczona wizja tozsamosci narodowej. 2. W moim przypadku trudno mowic o wyborze. :) Raczej o braku wyboru - bo ja jestem ze srodowiska calkowicie polskiego. Inaczej jest w sytuacji ludzi ktorzy sa inni niz polska wiekszosc ale nie czuja/szukaja przynaleznosci do innej narodowosci. To bardzo intymny proces. Mniej wiecej tak jak milosc. :) 3. Masz racje z idea polskosci byla promowana choc to wspolczesne slowo wolalbym wypracowana - ale byla ona u Mickiewicza, Slowackiego, Sienkiewicza (ktorego nie lubie) czy Zeromskiego, a takze w tradycji kosciola katolickiego itp, slowem tworzyla cala narracje - niedoskonala i czesto wewnetrznie sprzeczna ale wytworzona i wypowiedziana. Latwiejsza byla tez sytuacja jesli idzie o jezyk - bo masy mowily nie gwara a polszczyzna. I byl to XIX wiek. A nie XXI. 4. Wybory jakie sa dokonywane przez jak lubi to mowic Pawlo Rusinow wiazalbym z atrakcyjnoscia narodowej "narracji" i tu ukrainska ma przewage nad bialoruska. Lepiej wiesz o czym mowie. Ale nie z zanikajacym jerem. :)))) 5. Inna kwestia jest czy do tej narracji mam krytyczne uwagi. :) Odpowiedz Link Zgłoś
pidlasze Re: Pidlasze i andruszczyn 28.12.08, 23:00 Ja rowniez uwazam to za karygodne uproszczenie! Oprocz gwar, mamy mase innych elementow, chociazby religie czy zwyczaje/obrzedy "ludowe". Jesli juz nawet jestesmy swiadomi tych elementow, to w wiekszosci przypadkow okreslamy je we wlasnym zakresie, z reguly najlepiej jak potrafimy... Dla jednych bedzie to proste, chachlackie, rus'kie, itd. - dla innych polskie, ukrainskie, bialoruskie, rosyjskie itd. Jedni powoluja sie na autorytet np. lokalnego batiuszki, wojta, nauczyciela itp., inni biora wiedze z opracowan naukowych itd. hansgrubber napisał: > 1. Pidlasze - ja tylko protestuje przeciw utozsamianiu cech gwary > z poczuciem przynaleznosci narodowej. Wydaje mi sie to nazbyt > uproszczona wizja tozsamosci narodowej. Odpowiedz Link Zgłoś
pawlozsiul Re: Unarodowienie świadome lub nie- jest nieunikn 27.12.08, 18:58 andruszczyn1 napisał: > Mam nadzieję, że głosu w dyskusji nie traktujesz jak > o > personalnego ataku. Absolutnie tak tego nie traktuję. > To jest po prostu niesmaczne i poniżej pasa. Jeśli widzisz to pokaż. Szło mi o co innego. Źle odczytałeś metaforę. Odpowiedz Link Zgłoś
andruszczyn1 Re: Unarodowienie świadome lub nie- jest nieunikn 27.12.08, 19:07 pawlozsiul napisał: > Szło mi o co innego. Źle odczytałeś metaforę. Cieszę się Pawło, że źle ją odczytałem. Ale widzisz przy okazji jak tego typu komentarze, podobnie jak te z "rezunkami" mogą potraktować Ci mniej bystrzy, do których się zaliczam. Odpowiedz Link Zgłoś
pawlozsiul Ad. "działania" 27.12.08, 19:07 Można coś zrobić, ale później pochlastać się można nad reakcjami (czyt. niezasłużonym zbieraniem gromów). Bądź łaskaw przekonać swoich kompanów, żeby ruszali niekiedy swe cztery litery i włączali się w inicjatywy LOKALNE, nie tylko ukraińskie. Jak ktoś wie wszystko z góry, niech się później nie dziwi, że pewien punkt widzenia został pominięty. Nieobecni nie mają racji, w dodatku nieobecni na własne życzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
andruszczyn1 Re: Ad. "działania" 27.12.08, 19:44 pawlozsiul napisał: > Można coś zrobić, ale później pochlastać się można nad reakcjami > (czyt. niezasłużonym zbieraniem gromów). Bądź łaskaw przekonać > swoich kompanów, żeby ruszali niekiedy swe cztery litery i włączali > się w inicjatywy LOKALNE, nie tylko ukraińskie. Jak ktoś wie > wszystko z góry, niech się później nie dziwi, że pewien punkt > widzenia został pominięty. Nieobecni nie mają racji, w dodatku > nieobecni na własne życzenie. Nie wiem kogo nazywasz moim kompanem. Jeśli pijesz do mego komentarza nt. filmu "Skrzyżowanie Orla" to ja napisałem tylko tyle, ile widać w monitorze/na ekranie. I nie ma tam symetrii. Jest mowa o Żydach, o Polakach, jest mowa o "ruskości", o białoruskości i o gwarach starobiałoruskich - wyssanych z palca… Pan Fionik stylizowany jest na prof. Oxfordu - "specjalisty od wszystkiego". Nie ma natomiast poważnego głosu o ukraińskiej kulturze symbolicznej i materialnej (niezależnie od świadomości ludzi), także o języku naszego regionu (poza mało klarownym komentarzem pewnego orlańskiego dziadka). Mówił o tym ciekawie i przystępnie za to prof. Sajewicz na konferencji w Hajnówce. Kto chciał, mógł i nie brzydził się oddychać tym samym powietrzem co "wszechwiedzący" podlascy Ukraińcy przyjechał i posłuchał. Może nawet publicznie nie zgodził się z tym, co usłyszał. Ale przynajmniej miał okazję się nie zgodzić. Nie zamierzam stawać w niczyjej obronie (oprócz siebie samego) szczególnie w sytuacji, kiedy nie znam szczegółów, ale trudno mi uwierzyć w to, że "ktoś" nie skorzystał z szansy zaprezentowania swoich racji, kiedy nie kosztuje to żadnego wysiłku. Jeśli nie można było dogadać się z bielskimi Ukraińcami to trzeba było wziąć eksperta Białorusina - np. prof. Sajewicza. Hajnowska konferencja pokazuje, że raczej nie odmówi zaproszenia. Jeśli komuś zależy na obiektywnym pokazaniu prawdziwego skrzyżowania, a nie tylko "zahorodia/wysranki za swojeju kłunioju" to ten cel osiągnie, nawet w obliczu niemożliwości dogadania się z miejscowymi "wszechwiedzącymi". Odpowiedz Link Zgłoś
markochmeleski.1 Re: Ad. "działania" 28.12.08, 04:23 pawlozsiul napisał: > Można coś zrobić, ale później pochlastać się można nad reakcjami > (czyt. niezasłużonym zbieraniem gromów). Bądź łaskaw przekonać > swoich kompanów, żeby ruszali niekiedy swe cztery litery i włączali > się w inicjatywy LOKALNE, nie tylko ukraińskie. Jak ktoś wie > wszystko z góry, niech się później nie dziwi, że pewien punkt > widzenia został pominięty. Nieobecni nie mają racji, w dodatku > nieobecni na własne życzenie. Właśnie, nie było się, nie zna się szczegółów to po co gadać :)to jeden wariant, ale jeśli miałeś na myśli tego "kompana" czyli mnie, to nie włączam się w inicjatywy LOKALNE na których czele stoi (tu obrazi się Romek) romanpidlaszuk w wydaniu białoruskim :) Odpowiedz Link Zgłoś
pawlozsiul Ad. scenariusza 27.12.08, 19:12 Zbliżenie z góry na Orlę. Spośród parkowych drzew wyłania się majestatyczny pomnik Szewczenki na środku klombu. Ulice przystrojone żółto-niebieskimi flagami. Pomiędzy nimi prześwitują tu i ówdzie flagi banderowskie - to ci najbardziej patriotyczni obywatele, którzy odbiorą dziś najwyższe odznaczenia państwowe od Juszczenki, który dziś ma odwiedzić Orlę. Kolejne ujęcie: Gospoda GosSowchoza przy ulicy Lesi Ukrainki. Przy kwasie chlebowym miejscowi weterani wspominają swe bohaterskie potyczki z radzianami. Podkład muzyczny: "Szcze ne wmerła..." w wykonaniu zespołu ludowego ze Lwowa (bo miejscowy nazbyt zbiałorutenizowany). Taki scenariusz - jak rozumiem - byłby akceptowalny? Odpowiedz Link Zgłoś
pidlasze Re: Ad. scenariusza 27.12.08, 19:29 A masz, Pawle, moze i scenariusz z kosmitami? W tym same fobie... Nachalnie probujesz przedstawic nas jak nacjonalistow, calkiem jak ubecy z BSKT w swoim czasie... Odpowiedz Link Zgłoś
pawlozsiul Re: Ad. scenariusza 27.12.08, 19:37 Jakoś podział na "my" i "oni" specjalnie mi nie leży, zwłaszcza gdy przebiega pomiędzy ludźmi stanowiącymi de facto tę samą mniejszość. Ale to nie ja zacząlem przyklejać etykiety. To nie ja przedstawiam, odtwarzam raczej autoprezentację Romka: zburzmy biełliceje, popów wywieźmy na taczkach, a na to miejsce sprowadźmy Ukraińców. I to nie ja czynię zabiegi, by naród nasz podlaski nawiedził Wiktor Andrejewicz Juszczenko - facet, który w swoim własnym kraju osiągnął już magiczny próg poparcia na poziomie 2%. Odpowiedz Link Zgłoś
pidlasze Re: Ad. scenariusza 27.12.08, 19:48 Pawle, jesli masz zamiar "kopac sie z komiem" romka, to prosze bardzo, ale jesli mnie czy chociazby Andruszczyna zestawiasz z romkiem, to chociaz wskaz czym zasluzylismy sobie na taki "zaszczyt". Moim skromnym zdaniem, reprezentujemy zupelnie inne od niego poglady, o poziomie juz nie wspome.. Odpowiedz Link Zgłoś
andruszczyn1 Re: Ad. scenariusza 27.12.08, 19:55 pawlozsiul napisał: > Taki scenariusz - jak rozumiem - byłby akceptowalny? Ten poziom dyskusji jest nie do zaakceptowania Pawło. Rozumiem, że dla przeciwników istnienia Ukraińców na Podlasiu (Ukraińców odwołujących się do lokalnej kultury) sztuczne czynienie z romanapidlaszuka ikony ruchu ukraińskiego na Podlasiu jest korzystne, bo roman ma zajoba. Ale czy stosując takie chwyty jesteś fair wobec innych dyskutantów? Jeśli jako ekspert do filmu zapraszany był z ukraińskiej strony romanpidlaszuk to cieszę się, że rozmowy z nim nie doszły do skutku. Odpowiedz Link Zgłoś
pawlozsiul proponuję skończyć wojnę rusko-ukraińską 28.12.08, 08:25 Jako że niczemu ona nie służy, a historia forum pokazuje, że wszyscy i tak zostaną przy swoim. Jeżeli przegiąłem i poczuliście się urażeni, przepraszam. Może tylko zbiorcza odpowiedź na niektóre wątki: Marko! Mi się już nie chce nawet rozstrząsać waszych animozji, ale nie sądzisz chyba, że jest to sytuacja normalna. I nie chodzi o to, żebyś odpowiadał na forum, tylko żebyś odpowiedział na to pytanie sobie. Ściślej - żebyście wszyscy sobie na to odpowiedzieli. Andruszczyn! Do skrzyżowania rusko-ruskiego to trzeba scenarzysty na miarę Lyncha. "Orla-Peaks" będzie filmem o mrocznym, pełnym konfliktów i trudnym rusko-ruskim sąsiedztwie. Odkładając żarty na bok - nie sądzisz, że taka postawa doprowadzić może do tego , że w czysto prawosławnej wsi pojawi się oto trzech Ukraińców, którzy autentycznie poczują się mniejszością otoczoną i dyskryminowaną przez otaczający żywioł ruski, choć w tym żywiole się wychowali. "Dziadek" ma akurat imię i nazwisko. A od profesora Sajewicza różni go to, że jest z Orli. Rozumiem, że na zadane pytanie: "kim są mieszkańcy tej ziemi?" znalazłeś w filmie jednoznaczną odpowiedź. Zacytuj proszę, bo mi ona jakoś umknęła. Co się zaś tyczy śladów kultury symbolicznej, to hmm... może obejrzyj jeszcze raz. Odpowiedz Link Zgłoś
andruszczyn1 Wojny nie ma - jest dyskusja... 28.12.08, 14:02 pawlozsiul napisał: > Odkładając żarty na > bok - nie sądzisz, że taka postawa doprowadzić może do tego , że w > czysto prawosławnej wsi pojawi się oto trzech Ukraińców, którzy > autentycznie poczują się mniejszością otoczoną i dyskryminowaną > przez otaczający żywioł ruski, choć w tym żywiole się wychowali. Nie sądzę. To myślenie trochę przypomina mi tłumaczenie dekabrysty. Lepiej, żeby tych trzech (dlaczego trzech?) nie czuło się Ukraińcami, bo może to doprowadzić do konfliktów. Tzn. obecność we wsi (niedługo raczej w mieście) sąsiadów Ukraińców modlących się w tej samej cerkwi i używających na co dzień tego samego języka zburzy harmonię panującą wśród nieświadomej narodowo większości, co sprawi w konsekwencji, że... nakopią odmieńcom... Bo to ich wina... Poza tym bardzo realne jest, że za kilkanaście lat nie będziesz miał na tejże wsi czy mieście żywiołu ruskiego, lecz żywioł polski pochodzenia ruskiego w większości, więc nie ma obaw. Zatem najlepiej nic nie robić i się jak najszybciej spolonizować. To zminimalizuje ryzyko rodzinnych konfliktów na tle narodowościowym do minimum, no chyba, że córka przywiezie z Londynu Turka o imieniu Husajn i rodzice, delikatnie mówiąc, "nie zaakceptują" kolegi. > "Dziadek" ma akurat imię i nazwisko. A od profesora Sajewicza różni > go to, że jest z Orli. Nie łap mnie za słówka Pawło. Jestem pełen uznania dla tego "dziadka", który nazywa się Eliasz Ogijewicz, bo opowiada o ciekawych sprawach. To wg mnie najjaśniejszy element tego filmu. Jego wypowiedzi stanowią też dobra ilustrację nieklarownej raczej (pewien nie jestem) świadomości. ad. drugiego zdania: D. Fionik też nie jest z Orli, a od prof. Sajewicza różni go to, że nie jest profesorem i przeczy faktom. Nie wiem jak z orlańskością Leszczyńskiego. > Rozumiem, że na zadane pytanie: "kim są mieszkańcy tej ziemi?" > znalazłeś w filmie jednoznaczną odpowiedź. Zacytuj proszę, bo mi ona > jakoś umknęła. Co się zaś tyczy śladów kultury symbolicznej, to > hmm... może obejrzyj jeszcze raz. W filmie znalazłem kilka mniej lub bardziej klarownych odpowiedzi, za wyjątkiem tej, którą ja (i nie tylko ja) reprezentuję. W filmie "Skrzyżowanie Orla" odnajdziemy tego typu treści: 1. Bazyli Leszczyński, dyrektor ZS z DNJB w Bielsku Podlaskim stwierdza, że ludność Orli i okolic przed wiekami i dziś posługuje się językiem starobiałoruskim - absurdalne stwierdzenie odzwierciedlające poglądy D. Fionika - świadomie używam słowa "poglądy", bo przecież nie fakty. To co zwykle opowiada Fionik powiedział w filmie inny działacz białoruski. Nie ma komentarza ani jednego specjalisty. To trochę tak jak w II LO, gdzie uczyłem się takich bzdur, że język starobiałoruski był językiem dokumentów w Wielkim Księstwie Litewskim... od Bałtyku po Morze Czarne... Trochę powagi: (Uprzedzając komentarze złośliwców o braku lojalności wobec swojej szkoły stwierdzam, że wiele jej zawdzięczam. Szczególnie kilku osobom). Poza tym gdybym nie uczył się w tej szkole j. białoruskiego to pewnie trudniej byłoby mi dojść do wniosku, że to nie ten język, który słyszę w domu. 2. Wspomniany już E. Ogijewicz śpiewa piękną pieśń ukraińszczyzną niemalże literacką: "Тече річка невеличка з вишньового саду, Кличе козак дівчиноньку собі на пораду, Гей, гей! Гей, гей! Зелений гай! Кличе козак дівчиноньку собі на пораду" Wersja dla niecyrylicznych: "Tecze riczka newełyczka z wyszniowoho sadu, Kłycze kozak diwczynońku sobi na poradu, Hej, hej! Hej, hej! Zełenyj haj! Kłycze kozak diwczynońku sobi na poradu" nashe.com.ua/song.htm?id=2725 Zdaniem "specjalistów" B. Leszczyńskiego i D. Fionika (bo tak ich w filmie wykreowano i tak się ich odbiera) to j. starobiałoruski. 3. W filmie jest mowa o pierwszym carskim spisie powszechnym z 1897 r. Pada stwierdzenie, że zgodnie z wynikami "w całym powiecie bielskim zamieszkuje gros osób posługujących się językiem małoruskim i zdecydowanie mniejsza liczba osób posługujących się tym językiem wielkoruskim" Po czym słyszymy komentarz: "Dzisiaj trudno określić czy język małoruski to język białoruski, ukraiński czy też język tzw. tutejszy." "Małoruski" to tyle samo co "chachłacki". Oba określenia zawierają się w terminie „ukraiński”, ale autorzy filmu na taki komentarz się nie zdobyli. Może nie wiedzieli… Niedawno pojawił się niewielki, ale ciekawy tekst o podobnych problemach: nadbuhom.free.ngo.pl/art_1495.html Powołałem się na wycinek prasowy, publicystyczny, bo jak się okazało niedawno, część forumowiczów racje naukowe ma za nic... 4. B. Leszczyński stwierdza, że dominuje "u nas tzw. палеская гаворка". Komentarza, że ukraińska brak. 5. Jedynie E. Ogijewicz w 2 zdaniach stwierdza, że jego język podobny jest do ukraińskiego i to tyle. 6. Kończąc wątek narodowościowy E. Ogijewicz mówi: "Ja bym chciał, żeby Orla się rozwijała i tożsamość narodowa Białorusinów, którzy tu mieszkają została utrzymana". 7. Poza jedną strofą zaśpiewaną przez E. Ogijewicza ukraińską gwarą Orli – niemal identyczna z ukr. językiem literackim, ścieżka dźwiękowa do filmu to 3 pieśni w literackim języku białoruskim, który z lokalną kultura symboliczną ma niewiele wspólnego. 8. W omawianym filmie rzetelnie zostały przedstawione kwestie wyznaniowe, czy też szerzej religijne. Jeśli zaś chodzi o wątek narodowościowy i kulturowo-językowy daleko mu do dialogu i obiektywizmu. Uwaga ta dotyczy zarówno proporcji przedstawicieli różnych środowisk, jak również proporcji w prezentowanych na ten temat treściach. To by było na tyle a propos filmu „Skrzyżowanie Orla” - bez urazy. To nie atak na konkretne osoby, lecz uwagi w dyskusji. Film zrealizowany został w ramach kampanii… „1001 działań na rzecz Dialogu”. Mimo krytycznych uwag mojej skromnej osoby film warto zobaczyć, bo dostarcza ciekawych informacji na temat naszej (w szerokim rozumieniu) historii i nas samych dzisiaj. Poza tym stymuluje krytyczne myślenie. Odpowiedz Link Zgłoś
andruszczyn1 Re: Wojny nie ma - jest dyskusja... 28.12.08, 14:40 Partizan79 zwrócił uwagę na bardzo ważną sprawę: > nietrafjona kontra dekabrysto bo ja tesz jestem tutejszym i czuje > sie tutejszym ale niepszeszkadza mi to w czóciu sie ukraińcem. Pawło, bycie Ukraińcem wcale nie kłóci się z poczuciem "ruskości", przywiązania do Podlasia, więzi lokalnej, itp. Wręcz przeciwnie - te 2 poziomy nawzajem się uzupełniają. Dlaczego zaraz konfrontować "ukraińskość" z "ruskością"? (Tak na marginesie - nie używam określenia "tutejszością", bo to sztuczny konstrukt władz polskich z okresu międzywojennego, kiedy odgórnie prowadzono politykę asymilacji ludności ukraińskiej i białoruskiej. Określenie to udało się zaszczepić wśród części ludności ruskiej i skutecznie dzięki temu obniżyć liczebność uświadomionych narodowo nie-Polaków w II RP. Spisy powszechne z tego okresu doskonale to obrazują.) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_dekabrysta Re: Wojny nie ma - jest dyskusja... 28.12.08, 15:01 Moim zdaniem cała ta dyskusja sprowadza się do tego że ktoś sobie wydumał że bez względu na narodowość mieszkańcy Podlasia powinni rozmawiac po Ukrainsku bo tak dowodzą badania naukowe. Drapał pies tradycję,drapał pies inne nacje. To ja sie pytam czy to nie jest nacjonalizm. Odpowiedz Link Zgłoś
andruszczyn1 Re: Wojny nie ma - jest dyskusja... 28.12.08, 15:04 ja_dekabrysta napisał: > Moim zdaniem cała ta dyskusja sprowadza się do tego że ktoś sobie > wydumał że bez względu na narodowość mieszkańcy Podlasia powinni > rozmawiac po Ukrainsku bo tak dowodzą badania naukowe. > Drapał pies tradycję,drapał pies inne nacje. > To ja sie pytam czy to nie jest nacjonalizm. Howory czy sery, a toj znow swoje... Odpowiedz Link Zgłoś
ja_dekabrysta Re: Wojny nie ma - jest dyskusja... 28.12.08, 15:36 andruszczyn1 napisał: Howory czy sery, a toj znow swoje. Dobra uświadomiłeś mi że naukowcy dowiedli i co dalej. To ja Ci powiem,dalej będę rozmawiał po swojemu jak zajdzie taka potrzeba i dalej będę mowił żem tutejszy i tutejszym chcem umrzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
szpila555 Re: Wojny nie ma - jest dyskusja... 28.12.08, 15:13 ja_dekabrysta napisał: > To ja sie pytam czy to nie jest nacjonalizm. andruszczyn1 napisał: > Howory czy sery, a toj znow swoje... Nie wywołujcie To_ja z ... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
andruszczyn1 Re: Wojny nie ma - jest dyskusja... 28.12.08, 15:30 Chyba właśnie go wywołałeś wypowiadając jego... nick:) Odpowiedz Link Zgłoś
markochmeleski.1 Już nie długo 29.12.08, 04:53 materiały z konferencji wyjdą na piśmie. Do końca roku mają być złożone do druku. Problem, jak zwykle, stanowi wywołany tu na początku dyskusji, Janusz. Ciężko tłumaczy mu się materiały od prof z Łucka. Znowu zapomniałem nazwiska. :) Może najpierw przeczytać? Odpowiedz Link Zgłoś
markochmeleski.1 I jeszcze coś 29.12.08, 07:37 tak mi się przypomniało. Chodzi tu jeszcze o takie zjawisko : zjawisko wciskania kitu. Potwierdzę to na przykładzie. Kilka lat temu walczyliśmy z "wójtem na bani". Przyjechała do nas telewizja regionalna z panem redaktorem Chwaszczewskim na czele. My mówimy, że będziemy mówić "po swojomu" a on : to niczho nie piereżkadżaje, wsiak to haworka bierałuska. No k..a co za jaja. Inteligentny facet, wyuczony, a takie pierdoły wciska dla ciemnego narodu, a "tutejszy" naród przyjmuje to jak ubogi w torbę i gotów przyjąć to za prawdę. To ja się pytam : o to tu chodzi? Także i po to była potrzebna taka konferencja, żeby takich idiotyzmów nie rozpowszechniać. I jeszcze jedna sprawa. Kilka dni później, w tym samym mieście, tyle ,że w tzw muzeum Bierałuskim, odbyła się kolejna konferencja na temat zahaczający temat gwar, chodziło o podwójne nazwy miejscowości.I jak państwo sądzicie, zgodne to będzie z prawdą naukową i historyczną jak nazwy miejscowe miejscowości miedzy Bugiem a Narwią będą zapisywane w brzmieniu Bierałuskim? To dopiero będzie manipulacja! Odpowiedz Link Zgłoś
pawlozsiul Re: Wojny nie ma - jest dyskusja... 30.12.08, 01:18 andruszczyn1 napisał: Lepiej, żeby > tych trzech (dlaczego trzech?) nie czuło się Ukraińcami, bo może to doprowadzić > do konfliktów. Tzn. obecność we wsi (niedługo raczej w mieście) sąsiadów > Ukraińców modlących się w tej samej cerkwi i używających na co dzień tego sameg > o > języka zburzy harmonię panującą wśród nieświadomej narodowo większości, co > sprawi w konsekwencji, że... nakopią odmieńcom... Bo to ich wina... "Analogicznie wprost przeciwnie" - jak mawiał w wojsku mój przełożony. To oni właśnie na własne życzenie są gotowi się zmarginalizować i wtrącić do gettta. A dlaczego trzech? Równie dobrze mogłem napisać o pięciu lub siedmiu. Sześciu lub ośmiu - jeśli wolisz liczby parzyste. > 6. Kończąc wątek narodowościowy E. Ogijewicz mówi: "Ja bym chciał, żeby Orla si > ę > rozwijała i tożsamość narodowa Białorusinów, którzy tu mieszkają została utrzym > ana". Tu leciała niezła egzegeza po pokazie. Janusz m.in. stwierdził, że usłyszał: "Biało... (skreślone); Rusinów Jest to dwuznaczne, fakt. Odpowiedz Link Zgłoś
hansgrubber Uderz w stol... :) 27.12.08, 11:27 1. Pawlo gratuluje. Ja z pierwszego akapitu nic nie zrozumialem. :) 2. Mysle ze andruszczyn ma o tyle racje ze rzeczywiscie nazwijmy to "warszawska" polszczyzna likwiduje wiekszosc gwar i regionalnych odmian, w tym takze te niepolskie. W slad za tym oczywiscie idzie tez polonizacja. Odpowiedzia na unarodowienie, moze byc inne unarodowienie. Czemu nie. 3. Sek w tym ze fundamentem tozsamosci ukrainskiej na Podlasiu - zdaniem niektorych - sa dugorzedne cechy fonetyczne jezyka - a jak sadze to zbyt malo. Wykreslanie map zasiegow gwar jest swietnym zabiegiem ale dla badan lingwistycznych a nie dla rozstrzygania spraw narodowosci. Takie wykreslanie nosi ewidentne cechy zabiegow politycznych. 4. Tak na marginesie dodam jeszcze ze faszstowska antropologia rasowa pelnymi garsciami korzystala wlasnie z kategorii lingwistycznych. Sam jestem ciekaw czy na ten temat cos znajdziemy u Dmytro Doncowa? Niczego nie przesadzam ale... :) 5. Nie mam nic przeciw "unaradawianiu sie" i nabywaniu tozsamosci - martwia mnie natomiast proby roztrzygania ponad glowami zainteresowanych o ich narodowosci i (chyba jednak) polityczny charakter akcji. Odpowiedz Link Zgłoś
andruszczyn1 Istnieje wiele dróg-wybieramy indywidualnie 27.12.08, 13:42 hansgrubber napisał: > 3. Sek w tym ze fundamentem tozsamosci ukrainskiej na Podlasiu - > zdaniem niektorych - sa dugorzedne cechy fonetyczne jezyka - a jak > sadze to zbyt malo. Wykreslanie map zasiegow gwar jest swietnym > zabiegiem ale dla badan lingwistycznych a nie dla rozstrzygania > spraw narodowosci. Takie wykreslanie nosi ewidentne cechy zabiegow > politycznych. Hans tak się składa, że na naszej szerokości geograficznej większość narodów ma charakter kulturowy, a nie polityczny. Nie istniały przecież u nas do XX w. państwa, które umożliwiłyby stworzenie narodów politycznych - no chyba, że za wzór narodu politycznego uznasz "naród" sowiecki. Państwo jest dla takiego narodu niezbędne. Przypadek ukraińskości na Podlasiu jest tylko potwierdzeniem tej tendencji. W Polsce dopiero dziś próbuje się przekształcić naród kulturowy w polityczny. Jakie są rezultaty - wszyscy widzimy. Dla Polaków kryteriami polskości przede wszystkim są język i wyznanie. Dla Czechów i Słowaków język. Dlaczego nie dla podlaskich Ukraińców? Poza tym piszesz nieprawdę twierdząc, że dla podlaskich Ukraińców kryterium są "drugorzędne cechy fonetyczne języka". Kryterium jest takie, jakie obiorą sami ludzie. Często bywa to niezrozumiałe dla przedstawicieli innych grup. Nie będę się rozpisywał na ten temat, bo najłatwiej jest skomentować długi wpis zasugerowaniem "diety", ale to już kwestia moralności i intencji autora takich komentarzy. Podobnie jak z Zulusami... Trzeba było przyjechać na konferencję do Hajnówki, a może wszystko stałoby bardziej klarowne. Ukraińska droga jest jedną z wielu na Podlasiu, ale jest faktem. Każdy może stwierdzić: -tak, -nie, -nie wiem, a może jeszcze bardziej zróżnicuje odpowiedzi. Nie wszystkie z dostępnych alternatyw dają jednak podobne możliwości zachowania swojej kultury. Decydujemy sami. Wskazywanie na kontekst polityczny obecności Ukraińców na Podlasiu jako próba zdyskredytowania narodowego ruchu to już hipokryzja. Każda deklaracja tożsamości narodowej (moja - ukraińska i Twoja-polska) pośrednio lub bezpośrednio, świadomie lub nie- jest polityczna.. Większość narodów przecież chce mieć swoje państwo. Nie wszystkim jest to dane. Polityczne jest nawet nieuświadomienie narodowe – raczej niezamierzony efekt samych zainteresowanych… Ja w komentowanym wpisie przedstawiłem swój punkt widzenia i nie mam zamiaru rozstrzygać niczego ponad ludzkimi głowami (tak na marginesie - nie czytałem Doncowa). Niech każdy to rozstrzygnie sam w swojej głowie. Nie te czasy. Prawdopodobnie, gdyby jakiś czas temu komuś nie chciało się ruszyć tyłka i konstruować „nad głowami” narodu polskiego (kiedy było to możliwe) to nie byłbyś dziś Polakiem. Różnica jest tylko w chronologii. Tropienie podejrzanych spisków w oddolnym działaniu ludzi takich samych jak Ci na forum, jest po prostu prymitywne i obłędne. Jest wiele dróg, które często biegną obok siebie. Ja akceptuję niku Twoją wizję. Ty nie deprecjonuj mojej stosując argumenty ad personam. Ktoś napisał, że kilku liderów czeskiego ruchu narodowego, który zaczynał formować się w XVIII-XIX w. to było 100 % wszystkich narodowo świadomych Czechów na świecie w tym okresie. I gdyby tych kilka osób zginęło w katastrofie kolejowej podczas jednej z wielu wspólnych podróży pociągiem to narodu czeskiego by nie było. I to jest prawda. Nikt dziś nie wie co będzie z nami za 100 lat. Siedzenie na czterech literach na pewno jednak nie pomoże wyjaśnić tego dylematu. www.milankundera.webpark.pl/wariacje/zaklad_czeski.htm Odpowiedz Link Zgłoś
ja_dekabrysta Re: Istnieje wiele dróg-wybieramy indywidualnie 27.12.08, 13:45 to najlepiej w imię swoich racji i nacji wywolać konflikt narodowościowy. Odpowiedz Link Zgłoś
markochmeleski.1 Re: Istnieje wiele dróg-wybieramy indywidualnie 27.12.08, 13:50 ja_dekabrysta napisał: > to najlepiej w imię swoich racji i nacji wywolać konflikt > narodowościowy. Dekabrysto naucz sie czytać ze zrozumieniem. ok? :) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_dekabrysta Re: Istnieje wiele dróg-wybieramy indywidualnie 27.12.08, 14:06 markochmeleski.1 napisał: > > Dekabrysto naucz sie czytać ze zrozumieniem. ok? :) A czytam czytam i własnym oczo nie wierzę że jeszcze ktoś probuje mi coś wcisnąć na siłę pod naukową przykrywką,jak i tak wiadomo że chodzi o co innego. Odpowiedz Link Zgłoś
nikzimowy Re: Istnieje wiele dróg-wybieramy indywidualnie 27.12.08, 14:11 Jeśli mój sąsiad jest , zakładam taką sytuację , jest wyznawcą Kaczyńskich , to szanuję jego wyznanie jedynie w sytuacji , kiedy mnie na siłę nie zmusza do przyjęcia tej wiary . Poniaw , czy nie bardzo ? Odpowiedz Link Zgłoś
andruszczyn1 Re: Istnieje wiele dróg-wybieramy indywidualnie 27.12.08, 14:14 Pogroziłem Ci paluchem, że czujesz się zmuszony? Zerknij raz jeszcze na tytuł tego wpisu. Odpowiedz Link Zgłoś
markochmeleski.1 Re: Istnieje wiele dróg-wybieramy indywidualnie 27.12.08, 14:40 nikzimowy napisał: > Jeśli mój sąsiad jest , zakładam taką sytuację , jest wyznawcą > Kaczyńskich , to szanuję jego wyznanie jedynie w sytuacji , kiedy > mnie na siłę nie zmusza do przyjęcia tej wiary . > Poniaw , czy nie bardzo ? Zgoda nicu. Kto chciał to był na konferencji a kto nie to nie. Kto chciał się zapoznać z materiałami tv to je obejrzał, a kto nie to nie.Kto chce zapoznać się z materiałami naukowymi ten się zapozna i zgodzi się z nimi lub nie (w każdym widzę siedzi rodzimy lingwista),chcesz wyciągnąć z tego jakieś wnioski, wyciągnij, nie chcesz to też twoja sprawa, tylko pozwól innym myśleć i wyciągać swoje wnioski :) Odpowiedz Link Zgłoś
nikzimowy A powiedz mi markochmeleski.1 27.12.08, 15:10 jaki masz stosunek do postawy romanpidlaszuka ? Odpowiedz Link Zgłoś
markochmeleski.1 Re: A powiedz mi markochmeleski.1 28.12.08, 04:11 nikzimowy napisał: > jaki masz stosunek do postawy romanpidlaszuka ? Identyczny jak do Twojej :) Sam odpowiada za swoje słowa, a że ktoś z braku argumentów sięga cały czas do jego, to też jego sprawa :) Odpowiedz Link Zgłoś
andruszczyn1 Re: Istnieje wiele dróg-wybieramy indywidualnie 27.12.08, 13:56 Rezygnować z tożsamości narodowej, żeby zapobiec konfliktom na tle narodowościowym to trochę tak jak tłumaczyć strajkującym, że ich strajk może doprowadzić do rozruchów - tj. brutalnej pacyfikacji strajku przez policję. Nie w tę stronę... Odpowiedz Link Zgłoś
ja_dekabrysta Re: Istnieje wiele dróg-wybieramy indywidualnie 27.12.08, 14:21 andruszczyn1 napisał: > Rezygnować z tożsamości narodowej, żeby zapobiec konfliktom na tle > narodowościowym to trochę tak jak tłumaczyć strajkującym, że ich strajk może > doprowadzić do rozruchów - tj. brutalnej pacyfikacji strajku przez policję. Nie > w tę stronę... A gdzie ja napisalem że masz rezygnowaxc ze swojej tozsamości, pielęgnuj ją i zglebiaj wiedzę o niej,ale nie wciskaj jej komuś na siłe bo wtedy wylazi z ciebie nacjonalista. Odpowiedz Link Zgłoś
andruszczyn1 Re: Istnieje wiele dróg-wybieramy indywidualnie 27.12.08, 14:57 ja_dekabrysta napisał: > A gdzie ja napisalem że masz rezygnowaxc ze swojej tozsamości, > pielęgnuj ją i zglebiaj wiedzę o niej,ale nie wciskaj jej komuś na > siłe bo wtedy wylazi z ciebie nacjonalista. W którym miejscu wciskam? I co to w ogóle znaczy "wciskać"? Czy to, że obok innych forumowiczów takich jak Ty przedstawiam swój punkt widzenia jest wciskaniem? Odpowiedz Link Zgłoś
ja_dekabrysta Re: Istnieje wiele dróg-wybieramy indywidualnie 27.12.08, 15:14 andruszczyn1 napisał: > > W którym miejscu wciskam? I co to w ogóle znaczy "wciskać"? Czy to, że obok > innych forumowiczów takich jak Ty przedstawiam swój punkt widzenia jest wciskan > iem? Swoje stanowisko przedstawiłeś w swoim pierwszym wpise,a dalej to juz tylko udowadniasz swoją rację poprzez naukowe wywody. Odpowiedz Link Zgłoś
andruszczyn1 Re: Istnieje wiele dróg-wybieramy indywidualnie 27.12.08, 15:29 ja_dekabrysta napisał: > Swoje stanowisko przedstawiłeś w swoim pierwszym wpise,a dalej to > juz tylko udowadniasz swoją rację poprzez naukowe wywody. W poprzednim swoim komentarzu zarzuciłeś mi, że coś komuś "na siłę wciskam". Z tego posta wnioskuję, że Twój poprzedni komentarz stał się nieaktualny... Moja racja polega na tym, że obok innych dróg przedstawiłem tę, którą sam wybrałem - ukraińską. Czy to jest tożsame z wciskaniem? Jak na mój chłopski rozum - nie bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_dekabrysta Re: Istnieje wiele dróg-wybieramy indywidualnie 27.12.08, 15:35 andruszczyn1 napisał: > W poprzednim swoim komentarzu zarzuciłeś mi, że coś komuś "na siłę wciskam". Z > tego posta wnioskuję, że Twój poprzedni komentarz stał się nieaktualny... Moja > racja polega na tym, że obok innych dróg przedstawiłem tę, którą sam wybrałem - > ukraińską. Czy to jest tożsame z wciskaniem? Jak na mój chłopski rozum - nie > bardzo. rozmowa z tobą zaczyna przypominać dialog z romanem (: Odpowiedz Link Zgłoś
andruszczyn1 Re: Istnieje wiele dróg-wybieramy indywidualnie 27.12.08, 15:41 ja_dekabrysta napisał: > rozmowa z tobą zaczyna przypominać dialog z romanem (: Może to zabawne, ale również chciałem Cię do niego porównać w związku z tym, że zarzucasz mi coś, czego nie powiedziałem. Takie romanowe slogany bez pokrycia. Odpowiedz Link Zgłoś
nikzimowy Słyszycie to rehotanie ? 27.12.08, 16:04 Śmieją się z nas ! Zamiast szanować , to co " tutejsze " (a z ktorego to terminu tak Marko się naśmiewa ) , szukacie ukraińskich korzeni i na siłę unaradawiacie na ukraińskość . Zajedż na jakąkolwiek wieś i spytaj , każdego gospodarza , czy chce być Ukraińcem ? Ilu znajdziesz ? Durny i nieswiadomy , czy to Wam się zaczyna kićkać ? Opieracie się na naukowcach ? Dla nich za to płacą . Odpowiedz Link Zgłoś
nikzimowy Re: Słyszycie to rehotanie ? 27.12.08, 16:42 andruszczyn , być może twoi dziadkowie byli Ukraincami . Moi pradziadowie byli "tutejsi " i to być może język w jakiejś tam formie bardziej , czy mniej ukraińskiej przybył do nich , nie oni z Ukrainy ... Chcecie chronić Ukraińskość - umieście się na forach Mazur , czy Wrocławia . Tutaj nie ma kogo uświadamiać . Odpowiedz Link Zgłoś
pidlasze Reasumujac.... 27.12.08, 17:15 Z tego co widze, to jedynym adwersarzem, ktory podjal dyskusje na poziomie jest tu Hans. Czolko, Hans! Po przeczytaniu „argumentow” Nika co znienia skore z pora roku ( ;) ) i rewolucjonisty od „Dieda Moroza” ( ;) ) odnosze wrazenie, ze brakuje Wam elementarnej wiedzy i wszelkimi sposobami staracie sie bronic blogiego trwania w letargu... Przyrownywanie Andruszczyna do oszoloma z Chicago jest objawem Waszej skrajnej desperacji i braku rzeczowych argumentow z Waszej strony. Niech zyje Ciemnogrod!!! W ten sposob, niestety, nie ocalicie niczego poza wlasna niewiedza(bo nawet nie wiecie skad Wasi "tutejsi" przodkowie wzieli sie na Podlasiu...) * nikzimowy napisał: > Moi pradziadowie byli "tutejsi " i to być może język w jakiejś tam > formie bardziej , czy mniej ukraińskiej przybył do nich , nie oni > z Ukrainy... * Errare humanum est… Wasza odpornosc na wiedze jest porazajaca, i przypomina mi postawe chlopa panszczyznianego co to zesra sie, ale portek nie sciagnie! ;))) Priviet Tawariszczi! PS. Szpilo, jesli uznasz za stowsowne, usun moj wpis, ja nie bede mial tego za zle. Odpowiedz Link Zgłoś
nikzimowy Re: Reasumujac.... 27.12.08, 17:22 pidlasze napisał: brakuje Wam elementarnej wiedzy i wszelkimi sposobami staracie > sie bronic blogiego trwania w letargu... >nawet nie wiecie skad > Wasi "tutejsi" przodkowie wzieli sie na Podlasiu...) ======================================================= Masz szansę wyjaśnić , jakimi to ściezkami moi praprzodkowie podążali na Podlaskie . Nie siegaj zadaleko . Jak łupali kamień , to wiem . Odpowiedz Link Zgłoś
pidlasze Re: Reasumujac.... 27.12.08, 17:30 Sorry, nie skorzystam z szansy, bo widze, ze i tak dla Ciebie bedzie to "gola baba" * kapral rysuje kolo i pyta zolnierza co to jest ten mu na to, ze gola baba... rysuje kwadrat - ten znowu ze to gola baba, trojkat - zolnierz znowu, ze to gola baba. Wkoncu kapral mowi: zolnierzu wy jestescie zboczeni!! A zolnierz - Ja panie kapralu? A kto mi te gole baby rysowal!!! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ja_dekabrysta Re: Reasumujac.... 27.12.08, 17:38 Szanowny Panie to Panu skończyly się argumenty i stara się Pan mnie obrazic,ale to właśniw wobec Pana mozna smialo użyc Panskich zwrotów.Bo to wlaśnie Pan i Panu podobni nie potraficie stanąć ponad swoją nacją i być może bardziej na ty stracicie niż zyskacie. Ubieranie nacjonalizmu w naukowe szaty jest kpiną z tych do ktorych jest to kierowane i to trzeba sobie jasno powiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
pidlasze Re: Reasumujac.... 27.12.08, 18:03 Ciekawa jest Twoja logika. Nie chcialem nikogo obrazic, jedynie uzmyslowic Wam pewna kwestie. Nie wyszlo, nie zrozumieliscie... Coz wiecej pozostaje, pojsc swoja droga... Kiedys Ziemia tez byla "plaska" ;) PS. Szanowny Dekabrysto, ja nie uzywam slow, ktorych znaczenia nie rozumiem: "Nacjonalizm (z łac. natio – naród) - postawa społeczno-polityczna uznająca naród za najwyższe dobro w sferze polityki. Nacjonalizm uważa interes własnego narodu za nadrzędny wobec interesu jednostki, grup społecznych, czy społeczności regionalnych. Przyjmuje on, że najwyższym suwerenem państwa jest naród. Nacjonalizm przedkłada interesy własnego narodu nad interesami innych narodów,[1] zarówno wewnątrz kraju (mniejszości narodowe lub etniczne) jak i na zewnątrz (narody sąsiednie)." pl.wikipedia.org/wiki/Nacjonalizm Odpowiedz Link Zgłoś
ja_dekabrysta Re: Reasumujac.... 27.12.08, 18:12 I dla Ciebie ziemia zawsze będzie płaska.Tak jak postawienie ponad wszystko języka i narodu ktory reprezentujesz.jeśli potrafisz stanąć ponad to,to zyskasz inaczej stracisz. Odpowiedz Link Zgłoś
pidlasze Re: Reasumujac.... 27.12.08, 18:18 Masz racje, nie mam nic lepszego do roboty tylko chodze od wsi do wsi i walkuje ludziskom ze nie sa zadnymi Bialorusinami tylko Ukraincami bo mi pewnie za to placa... ja_dekabrysta napisał: >(...) postawienie ponad wszystko języka i narodu ktory > reprezentujesz. Bardzo interesujaca hipoteza... Odpowiedz Link Zgłoś
ja_dekabrysta Re: Reasumujac.... 27.12.08, 19:23 pidlasze napisał: > Masz racje, nie mam nic lepszego do roboty tylko chodze od wsi do > wsi i walkuje ludziskom ze nie sa zadnymi Bialorusinami tylko > Ukraincami bo mi pewnie za to placa... > ja_dekabrysta napisał: > >(...) postawienie ponad wszystko języka i narodu ktory > > reprezentujesz. > Bardzo interesujaca hipoteza... > Nie dramatyzuj,jak do tej pory nie stalo sie nic takiego co by naruszylo podstawy naszego wspólnego bycia na Podlasiu,lepiej pogadać teraz niż potem plakać nad rozlanym mlekiem.Dyskusja nad niepokojącymi zjawiskami ktore mogą wystąpic na Podlasiu leży w interesie nas wszystkich.Nik już nazwal to wojną choc moim zdaniem jego osąd jest zbyt pochopny,ale boje sie ze niektore dzialania pewnych ludzi może doprowadzic do sytuacji w jakiej jest już jeden narod,na wspomnienie ktorego hotelarzowi w Krakowie wlosy na głowie staja deba.Gdyby juz zaszla taka sytacja napewno nie wyszło by to na zdrowie nam wszystkim. debrałem to tak a nie inaczej i to starałem się w jak najleprzy sposob przedstawić bez urazy dekabrysta Odpowiedz Link Zgłoś
pidlasze Re: Reasumujac.... 27.12.08, 19:37 Staram sie nie dramatyzowac, ale mierzi mnie gdy zostaje zastawiany do udowadniania, ze nie jestem wielbladem... Niebezpieczenstwo o ktorym wspominasz dostrzeglem juz dawno i osobiscie torpedowalem nieodpowiedzialne poczynania romanapidlaszuka... Nikt z nas (poza romkiem) nie chce "sprowadzac popow z Ukrainy". Bez obaw. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
nikzimowy Errare humanum est… 27.12.08, 17:40 > Errare humanum est… > Wasza odpornosc na wiedze jest porazajaca, i przypomina mi postawe > chlopa panszczyznianego co to zesra sie, ale portek nie > sciagnie! ;))) ========================================================= Gdybyś uczył się łaciny , np jak ja u Kostycewicza w bielliceje , wiedziałbyś , że owe powiedzenie jest tutaj ani do przypięcia , ani do przyłatania . Odpowiedz Link Zgłoś
andruszczyn1 Re: Słyszycie to rehotanie ? 27.12.08, 19:44 nikzimowy napisał: > andruszczyn , być może twoi dziadkowie byli Ukraincami . Moi > pradziadowie byli "tutejsi " i to być może język w jakiejś tam > formie bardziej , czy mniej ukraińskiej przybył do nich , nie oni z > Ukrainy ... Chcecie chronić Ukraińskość - umieście się na forach > Mazur , czy Wrocławia . Tutaj nie ma kogo uświadamiać . Mój dziadek pewnie jak i Twój nie ma tożsamości narodowej, raczej etniczną. Używa w domu ukraińskiej gwary nie nazywając jej ukraińską, bo nie miał okazji się tego dowiedzieć. Opracowania na ten temat pojawiły się stosunkowo niedawno, ale co z tego, kiedy mój dziadek ledwo umie pisać i czytać. Nie dane mu było. W wieku 5 lat stracił ojca, który zmarł na tyfus kilka miesięcy po powrocie z "bieżenstwa" i musiał pracować od wczesnego dzieciństwa. Do szkoły chodził przez 2 zimy po zakończeniu I wojny światowej. Na więcej nie mógł sobie pozwolić, bo większość czasu pochłaniał mu wypas świń, koni i bydła. A później gospodarstwo, rodzina, druga wojna itd. Jak przedstawia się jego przednarodowa świadomość: siebie nazywa "ruśkij" lub "prawosławnyj". Czasem mówiąc o sobie wykorzystuje określenie "biłorus" dodając frazę: "biłorusami stali nas nazywati poslia druhoj wuojny". O swoim języku mówi: "ne pojmu skuol wona pochodit, chachłaćka musit sieta mowa". Taka jest wizja mego dziadka. Czy to znaczy, że ja mając większe możliwości poznania przeszłości swoich przodków i regionu, także teraźniejszości mam z tego zrezygnować? Chcesz czy nie - historycy, archeologowie i językoznawcy dowiedli, że to nie język ukraiński przybył do podlaskiej ludności z dzisiejszego Wołynia, ale ten język został przez naszych praprapradziadów stamtąd przyniesiony. Możesz oczywiście olać tę kwestię, bo być może w głębokim poważaniu masz to co mówią specjaliści. Rożnica między nami, a naszymi dziadkami i pradziadkami polega na tym, że oni w większości byli pozbawieni możliwości, by uczynić swój los, swoją historię i swój język, kulturę przedmiotem refleksji. Wygląda na to, że Ty z tego poznania rezygnujesz świadomie. Jeśli prezentowane przeze mnie racje Ci nie leżą to OK. Nic się nie dzieje. Nic Ci nie narzucam. Ale kiedy (nie wiem czemu??) po przeczytaniu moich postów Cię nosi to nie atakuj mnie personalnie, lecz argumenty które wykorzystuję. Posłużę się przykładem dla charakterystyki Twego rozumowania niku (kiedyś pawlozsiul przywoływał ten przykład). Tak pisał S. Ossowski o pewnym gaździe ("O ojczyźnie i narodzie", Wa-wa 1984, s. 124): "Opowiadano mi w Bukowinie Podhalańskiej o starym gaździe, którego za okupacji niemieckiej usiłowano w urzędzie meldunkowym nakłonić, aby w rubryce >>narodowość<< podał się za >>Górala<<. "Góral to ja beł zawse - odpowiedział gazda - ale za Austrii pisali mię Asutriak, za Polski pisali mię Polak; teraz kie tu je Gubernia, to mozecie mię zapisać gubernator". Jak myślisz niku, prawnuki tego gazdy "w imię tradycji" są dziś Gubernatorami? Odpowiedz Link Zgłoś
partizan79 Re: Słyszycie to rehotanie ? 28.12.08, 09:32 Odporność na wiedzę i brak argumentów - oto zaobserwowane przeze mnie cechy forumowych zwolenników tutejszyzmu. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_dekabrysta Re: Słyszycie to rehotanie ? 28.12.08, 09:52 partizan79 napisał: > Odporność na wiedzę i brak argumentów - oto zaobserwowane przeze > mnie cechy forumowych zwolenników tutejszyzmu. haha:))tutejszyzm wynika z tradycji a tradycję jest trudno zmienić i akurat argument o braku wiedzy jest nieodpowiedni i świadczy o piszącym który stara się pomniejszyć wartośc wypowiedzi swojego oponęta i postawić go niźej od siebie.Brak chęci zrozumienia tak zwanych tutejszych poprzez ośmieszanie doprowadzi do jeszcze większego oporu wobec ośmieszającego-tak działa ludzka natura. Według tradycji to jak porwą nam samolot to mają nam go oddać a nie furmankę MIŚ .:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
partizan79 Re: Słyszycie to rehotanie ? 28.12.08, 10:00 nietrafjona kontra dekabrysto bo ja tesz jestem tutejszym i czuje sie tutejszym ale niepszeszkadza mi to w czóciu sie ukraińcem. :P Odpowiedz Link Zgłoś
ja_dekabrysta Re: Słyszycie to rehotanie ? 28.12.08, 10:03 partizan79 napisał: > nietrafjona kontra dekabrysto bo ja tesz jestem tutejszym i czuje > sie tutejszym ale niepszeszkadza mi to w czóciu sie ukraińcem. > > :P trafiona,trafiona bo się kajasz a to dobry znak by powiedzieć przegiołem. Odpowiedz Link Zgłoś
partizan79 Re: Słyszycie to rehotanie ? 28.12.08, 10:10 pszyblisz mi proszę co oznacza stfierdzenie "to dobry znak by powiedzieć przegiołem". Odpowiedz Link Zgłoś
pawlozsiul a od kiedy traktujesz forum jak seminarium? 28.12.08, 10:09 Ale proszę, możemy zacząć naukowo. Więc prosiłbym o rzeczowe argumenty, które każą uznawać prawosławną ludność nie-polską za przynależną do jakiegoś konkretnego narodu a nie stanowiącą oddzielnej grupy etnicznej. Kiedy rozstrzygniemy ten problem i zdefiniujemy pojęcie "narodu" oraz "tożsamości narodowej" przejdziemy do rozważania kolejnych kwestii. Odpowiedz Link Zgłoś
partizan79 Re: a od kiedy traktujesz forum jak seminarium? 28.12.08, 10:19 Pawlo, chyba z konia spadłeś:) Myślisz, że ja nie mam co robić, tylko się tu będę produkował, żebyś Ty się potem mógł samozrealizować poprzez elokwentną ripostę, której Ci będą wszyscy zazdrościć? Znajdź sobie innego jelenia, bo ja z czasem cienko stoję..:) Zdorov. Odpowiedz Link Zgłoś
andruszczyn1 Re: a od kiedy traktujesz forum jak seminarium? 28.12.08, 14:18 pawlozsiul napisał: > Ale proszę, możemy zacząć naukowo. Więc prosiłbym o rzeczowe > argumenty, które każą uznawać prawosławną ludność nie-polską za > przynależną do jakiegoś konkretnego narodu a nie stanowiącą > oddzielnej grupy etnicznej. Kiedy rozstrzygniemy ten problem i > zdefiniujemy pojęcie "narodu" oraz "tożsamości narodowej" > przejdziemy do rozważania kolejnych kwestii. Naukowo uznać jakiejkolwiek nieświadomej narodowo ludności za naród nie można. To sami ludzie w oparciu np. o badania naukowe na temat swojej kultury, języka, historii itp. mogą dojść do pewnych wniosków. Na takiej podstawie mogą (choć nigdzie nie jest powiedziane, że muszą) definiować swoją tożsamość. Jeden naród za kryterium obierze język, inny religię/wyznanie, jeszcze inny obywatelstwo. Czy można powiedzieć, że któryś z nich jest lepszy? Ja się tego nie podejmuję... Nic nie poradzę na to, że kiedy ja mówię o naszej kulturze i języku to u niektórych aż się portki trzęsą, jakbym im wmawiał, że są Aborygenami. Mam odpowiadać za czyjąś nadinterpretację? Za to, że ktoś nie odróżnia narodowości od języka? Z taką wiedzą będziemy niestety musieli się w Europie wcześniej czy później określić. Odpowiedz Link Zgłoś
pawlozsiul Andruszczyn, nie obraź się 28.12.08, 21:37 Masz wiele fajnych cech, lubię z Tobą gadać, ale jako propagandzista się nie sprawdzasz. A ta odpowiedź ma wyłącznie ideologiczno- propagandowy charakter. Pytanie jest proste: "gdzie przebiega granica między grupą etniczną a narodem"? Ja nie wiem. Pytam więc Ciebie jako socjologa z zacięciem antropologicznym. Są tu jakieś definicje, kryteria, czy też w sumie wszystko opiera się na swego rodzaju społecznym consensusie? Odpowiedz Link Zgłoś
romanpidlaszuk.1 Re: Andruszczyn, nie obraź się 28.07.10, 07:10 Jeden tam tylko jest porządny człowiek: prokurator, ale i on, prawdę mówiąc, świnia." Martwe dusze M.W.Gogol ------------------ ... a hansgruber to porzadny czlowiek czy..., jak to jest? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
andruszczyn1 Re: Andruszczyn, nie obraź się 28.12.08, 23:14 pawlozsiul napisał: > Masz wiele fajnych cech, lubię z Tobą gadać, ale jako propagandzista > się nie sprawdzasz. A ta odpowiedź ma wyłącznie ideologiczno- > propagandowy charakter. Pytanie jest proste: "gdzie przebiega > granica między grupą etniczną a narodem"? Ja nie wiem. Pytam więc > Ciebie jako socjologa z zacięciem antropologicznym. Są tu jakieś > definicje, kryteria, czy też w sumie wszystko opiera się na swego > rodzaju społecznym consensusie? merlin.pl/Miedzy-zbiorowoscia-etniczna-a-wspolnota-narodowa_Ryszard-Radzik/browse/product/1,272749.html …abo poszukaj na puołci. Sajewicz w Hajnuowci toże howoryw... Ali jakoje siete maje znaczenie? Pawło, wżyw Ty słowa "propagandzista". Podiwiś poczatok wątku i swoji perszy wpisy do joho. Podumaj i poprobuj postawiti meżu miż mnoju - kiepśkim „propagandistoju”, soboju i inszymi dyskutantami. A teper sowsiem prywatno - Dobruoj noczy… Chocz z druhoji storony kożne słowo na naszuoj mowi to wże ideolohiczna manifestacja i nacjonalistyczna propahanda. Szto to bude jak susiedy wczujut... Zatem neutralnie moi drodzy, żeby nikomu grdyka nie skakała i nie śniły się koszmary – cześć! Kolorowych… Odpowiedz Link Zgłoś
pawlozsiul i po co ta demagogia? 30.12.08, 01:21 Na półce nie mam. Spróbuję jutro pożyczyć "po ludziach". Odpowiedz Link Zgłoś
hansgrubber Re: Istnieje wiele dróg-wybieramy indywidualnie 27.12.08, 19:45 1. Co znaczy ze w "Polsce (...) dziś próbuje się przekształcić naród kulturowy w polityczny"? Interesuje mnie to zwlaszcza w konekscie w jakim przywolujesz te kategorie tj. Sowiety. Bardzo to ciekawe. 2. Zarzut o klamstwo odpieram bez trudu bo cytujesz mnie niedokladnie, manipulujac wypowiedzia mozna wszystko udowodnic. :) 3. Kontekst polityczny jest ewidentny od kiedy Ukraincy zaczeli rysowac mapy czy raczej korzystac z map lingwistycznych. Nota bene jer czy brak jeru w jakiejs pozycji czy chcrakterystyczna palatelizacja jako nosnik tozsamosci to wydaje mi sie na prawde komiczne. Juz slowo daje lepiej zaprosic "Okean Elzy" to i ja bym z checia sie nieco zukrainszczyl. :) 4. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
hansgrubber Re: Istnieje wiele dróg-wybieramy indywidualnie 28.12.08, 23:31 Brak odpowiedzi tez jest odpowiedzia. :) Odpowiedz Link Zgłoś
markochmeleski.1 Jagiełło zdrajcą ! :) 30.12.08, 05:04 dla podbicia wątku jako przykład majstrowania z historią :) Władysław Jagiełło zdrajcą Białorusi Andrzej Poczobut 2008-12-27, ostatnia aktualizacja 2008-12-26 22:18:24.0 Białoruskie władze usunęły z projektu pomnika ku czci 1000-lecia Brześcia figurę króla Władysława Jagiełły. - Owszem, jest synem naszej ziemi, ale zdradził ją - napisała gazeta "Wieczernij Brest" Władze Brześcia postanowiły zbudować pomnik upamiętniający 1000-lecie miasta, które ma być hucznie obchodzone w 2019 r. Potężny, ponad 10-metrowy monument ma stanąć w centrum Brześcia już w przyszłym roku podczas obchodów 990-lecia. Pierwotnie miał przedstawiać najważniejsze postacie z historii miasta, m.in. Bohatera Związku Radzieckiego pogranicznika Andreja Kiżewatau, lotnika Uładzimira Karwata, pisarza Uładzimira Kalesnika, ale także bohaterów "niesowieckich" - króla Władysława Jagiełłę, wielkiego księcia litewskiego Witolda oraz pisarza i adiutanta Tadeusza Kościuszki Juliana Ursyna Niemcewicza. Zwolennicy "niesowieckich" postaci przypominają, że król Jagiełło nadał miastu prawo magdeburskie, a w okolicach Brześcia razem z księciem Witoldem wymyślił plan przeprowadzenia bitwy pod Grunwaldem. Julian Ursyn Niemcewicz zaś urodził się niedaleko Brześcia. No i właśnie "niesowieckie" postacie wzbudziły największe kontrowersje. - Owszem, jest synem naszej ziemi, ale zdradził ją i swój naród, przeszedł na katolicyzm, zdradzając prawosławie. (...) Skierował ekspansję Polaków na Wschód. O tym w Polsce nie mogą zapomnieć do dzisiaj - tak Jagiełłę oceniła gazeta "Wieczernij Brest". Przeciwko figurze polskiego króla wystąpiła też Rosyjska Cerkiew Prawosławna. Zwierzchnik jej białoruskiego egzarchatu metropolita Fiłaret wystosował nawet list do władz w tej sprawie. - Okres rządów tego króla przypada na koniec XIV i początek XV stulecia i nie był bezkonfliktowy, w tym czasie prześladowano m.in. prawosławnych - stwierdził Fiłaret. Ostatecznie w projekcie pomnika, który lokalne władze przekazały do akceptacji administracji prezydenta Aleksandra Łukaszenki, figury króla już nie ma. Usunięto też Juliana Ursyna Niemcewicza, który podpadł białoruskim władzom tym, że ponoć w jednej ze swoich książek nazwał Brześć polskim miastem. Ostała się tylko figura księcia Witolda. Dr Aleś Kraucewicz, jeden z najlepszych na Białorusi znawców średniowiecza, jest oburzony decyzją: - To w dużej mierze dzięki Jagielle Białorusini stali się potem europejskim narodem. O wyborze przez niego katolicyzmu, a nie prawosławia zadecydowała polityka. Wybrał Europę i tego nie mogą mu wybaczyć siły prorosyjskie. Andrzej Poczobut Odpowiedz Link Zgłoś
pawlozsiul ale dzieciaki z Orli spoko... 26.12.08, 00:41 Wypnijcie się na Stepaniuka i bude dobre.... Odpowiedz Link Zgłoś
romanpidlaszuk.1 Z dedykacjeju dla stepa i reszty profesjinych... 31.12.08, 18:17 romanpidlaszuk.1 napisał: > www.youtube.com/watch?v=ryKwWsPOsSQ ...a profesijni psewdobilorusy prodowzhujut zabawu w hluchyj telefon: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=252&w=89085949&a=89134713 Odpowiedz Link Zgłoś
markochmeleski.1 Re: Gwary pogranicza - konferencja 27.12.08, 13:59 ale buchnołem ort :((( Odpowiedz Link Zgłoś
nikzimowy Nareszcie ponad normę śmiesznie ! 27.12.08, 15:26 Oto na Podlasiu wojna Ukraińsko-Białorusko-Tutejsza . Szoook ! Odpowiedz Link Zgłoś
andruszczyn1 Akurat dyskusja śmieszna nie jest 27.12.08, 15:32 Śmieszy mnie natomiast nazywanie dyskusji wojną. Ale w sumie mogę mówić tylko za siebie. Być może ktoś rozpatruje to w kategoriach wojny niku. To jego problem. Odpowiedz Link Zgłoś
ckmi Re: Gwary pogranicza - konferencja 27.12.08, 19:43 Od pięciu (bodajże) pokoleń jestem bielszczaninem i mam to w dupie czy jestem ... ple. ple ... Proszę mnie na sile nie przypisywać do jakiejś grupy bo ja sobie tego nie życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
markochmeleski.1 Re: Gwary pogranicza - konferencja 28.12.08, 04:24 ckmi napisał: > Od pięciu (bodajże) pokoleń jestem bielszczaninem i mam to w dupie czy jestem > ... ple. ple ... Proszę mnie na sile nie przypisywać do jakiejś grupy bo ja > sobie tego nie życzę. słomę wystająca z butów widać do ósmego pokolenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
ckmi Re: Gwary pogranicza - konferencja 28.12.08, 07:32 A nie ma gdzieś forum dla AA, żeby taki biedny człowiek mógł drugiemu biednemu człowiekowi wypłakać się w rękaw o 4 rano. Odpowiedz Link Zgłoś
markochmeleski.1 Re: Gwary pogranicza - konferencja 28.12.08, 09:09 o płaczka wstała i się odezwała. Co rok po łojeniu d..py już minął?Twoje zdrowie! Niech ci się darzy! :) Odpowiedz Link Zgłoś
partizan79 Re: Gwary pogranicza - konferencja 28.12.08, 09:50 Pięć pokoleń w Bielsku.. To po-swojomu wże pewno howoryty ne wmiejesz.. Też bym na Twoim miejscu miał już to w dupie. Odpowiedz Link Zgłoś
ckmi Re: Gwary pogranicza - konferencja 28.12.08, 13:58 partizan79 napisał: > Pięć pokoleń w Bielsku.. To po-swojomu wże pewno howoryty ne > wmiejesz.. Też bym na Twoim miejscu miał już to w dupie. Hmm, wstyd się przyznać ale jak zaczynam mówić po swojemu to wzbudzam śmiech. Odpowiedz Link Zgłoś
nikzimowy Młodzieńcy , a nie uważacie , że 28.12.08, 18:08 na forum jest kilku oswieconych i plebs , taki nieuświadomiony ? Chyba trochę wstyd , tym oswieconym . Odpowiedz Link Zgłoś
nikzimowy Re: Młodzieńcy , a nie uważacie , że 28.12.08, 18:32 W trudzie kończyłem kiedyś podstawówkę i śmiech mnie dzisiaj ogarnia na widok , albo czytelnictwo , niedouczonych ideologów . Uświadamiają , jak inni mają żyć , a sami jeszcze nie wiedzą jak . Odpowiedz Link Zgłoś
pidlasze Re: Młodzieńcy , a nie uważacie , że 28.12.08, 18:38 Wstyd?!? Ty udajesz, czy naprawde nic nie zrozumiales z tego watku poza urojona „wojna”? Ma mi byc wstyd za to, ze skonczylem szkole, zdobylem wiedze, ze nauczylem sie myslec, zobaczylem (nie z telewizji, ale naocznie) jak zyja inne narody na swiecie, zaczalem kwestionowac realnosc narzuconego nam PRL-em "raju na ziemi", ze swiadomie nie chce byc (jak inni przez poprawnosc polityczna, lub z czystego wygodnictwa) prawoslawnym Polakiem? Ne wsi musiat sijaty hreczku, sadyty kartofli... diad'ku! Odpowiedz Link Zgłoś
ja_dekabrysta Re: Młodzieńcy , a nie uważacie , że 28.12.08, 19:06 pidlasze napisał: > Wstyd?!? > Ty udajesz, czy naprawde nic nie zrozumiales z tego watku poza > urojona „wojna”? > Ma mi byc wstyd za to, ze skonczylem szkole, zdobylem wiedze, ze > nauczylem sie myslec, zobaczylem (nie z telewizji, ale naocznie) jak > zyja inne narody na swiecie, zaczalem kwestionowac realnosc > narzuconego nam PRL-em "raju na ziemi", ze swiadomie nie chce byc > (jak inni przez poprawnosc polityczna, lub z czystego wygodnictwa) > prawoslawnym Polakiem? > Ne wsi musiat sijaty hreczku, sadyty kartofli... diad'ku! Moim zdaniem trochę Cię poniosło i wcale niepotrzebnie mieszasz w to wiarę.Zdobyłeś wykształcenie,zobaczyłes inne kraje,zakwestionowałeś rzeczywistośc prl i co zamiast zostać otwarty na świat i ludzi zjadła Cie twoja,być może zle pojmowana tożsamość narodowa. Odpowiedz Link Zgłoś
pidlasze Re: Młodzieńcy , a nie uważacie , że 28.12.08, 19:30 Nie mieszam tu wiary, ale jeszcze raz chcialem podkreslic absurdalnosc mieszania pojec narodowosci i wyznania w kwestii samookreslenia wielu mieszkancow Podlasia. Tutejszy czy prawoslawny, takich pojec nie ma w kryteriach tozsamosci. Tutejszy znaczy tyle samo co aborygen, prawoslawny to wyznawca prawoslawia. Nigdy nikomu nie narzucalem kim ma byc, to jego prywatna sprawa. Cala ta dyskusja zamiast o edukacyjnej konferencji, stala sie polemika nad dorzecznoscia bycia Ukraincem/Bialorusinem, zamiast bycia aborygenem. Celeow uzywam tego slowa! Deklaruje sie jako Ukrainiec z Podlasia. Taka jest moja tozsamosc i nikt nie !musi! mnie nasladowac... * ja_dekabrysta napisał: > Moim zdaniem trochę Cię poniosło i wcale niepotrzebnie mieszasz w > to wiarę.Zdobyłeś wykształcenie,zobaczyłes inne kraje, > zakwestionowałeś rzeczywistośc prl i co zamiast zostać otwarty na > świat i ludzi zjadła Cie twoja,być może zle pojmowana tożsamość > narodowa. Odpowiedz Link Zgłoś
ja_dekabrysta Re: Młodzieńcy , a nie uważacie , że 28.12.08, 20:02 Jest jakiś postęp,zmiana ocen i deklaracja. Tylko po jaką anielkę ten -aborygen czy ma on oznaczać prosty ciemny i nie oświecony:))) czy co innego. No bo skoro ja jestem aborygenem ktory mieszka tu od dziada pradziada,to Ty jesteś przybyszem i zaczynasz mnie uczyć,ale tu rodzi się pytanie czy tak wypada. Są to tylko moje myśli i jeśli ktoś sie czuje obrażony-przepraszam Odpowiedz Link Zgłoś
pidlasze Re: Młodzieńcy , a nie uważacie , że 28.12.08, 20:20 :)))) Cala ironia w tym, ze ja jestem takim samym aborygenem jak Ty(ja, moi rodzice i dziadkowie urodzili sie w Kleszczelach - dla mnie nie ma piekniejszego miejsca na Ziemi!!!). Niestetym, slowo aborygen nie moze sie juz do mnie osobiscie odnosic, gdyz od jakiegos czasu nie mieszkam na Podlasiu. Czuje sie jednak aborygenem, gdyz najsilniejsza wiez czuje wlasnie z moim rodzinnym Podlasiem. Moze wlasnie trzeba bylo wyjechac, aby to docenic... Jedni powiedza, ze to mickiewiczowska nostalgia emigranta, ale ja w przeciwienstwie do niego, moglem i przyjezdzalem srednio co rok w rodzinne strony. PS. Bynajmniej, slowo to nie ma dla mnie zadnej negatywnej adnotacji. :) Odpowiedz Link Zgłoś
pidlasze Re: Młodzieńcy , a nie uważacie , że 28.12.08, 20:45 Aborygeni - (ang. Aborigines, z łac. ab =od + origo,-inis = początek) – określenie ludności tubylczej, pierwotnej. W starożytności łacińską nazwą (w liczbie mnogiej) Aborigines nazywano ludy tubylcze rejonów Lacjum i Kampanii, mieszkające tam "od początku" historii Rzymu. W XVIII w. termin ten zaczęto stosować w naukach przyrodniczych w znaczeniu "gatunki miejscowe", a później ograniczono go do ludzi zamieszkujących Australię "od początku", przed przybyciem Europejczyków. pl.wikipedia.org/wiki/Aborygen Odpowiedz Link Zgłoś
ja_dekabrysta Re: Młodzieńcy , a nie uważacie , że 28.12.08, 20:14 pidlasze napisał: > Cala ta dyskusja zamiast o edukacyjnej konferencji, stala sie > polemika nad dorzecznoscia bycia Ukraincem/Bialorusinem Fakt i tu się zgadzam cała ta dyskusja obrała jak to mawiaję żeglarze jakieś buraczane kursy. A wlaśnie gdzie to się podziewa cukrowy.:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
nikzimowy Re: Młodzieńcy , a nie uważacie , że 29.12.08, 08:53 pidlasze napisał: > Ne wsi musiat sijaty hreczku, sadyty kartofli... diad'ku! ============================================================= A że to do mnie było kierowane , to wcale sie nie wstydzę swojej tozsamości . Gorzej wygląda diad'ko w wielkim swiecie ... Odpowiedz Link Zgłoś
pidlasze Re: Młodzieńcy , a nie uważacie , że 29.12.08, 13:48 Chlop swoje a baba sfoje! Niku, nie szukaj podwojnego dna! Mam wielki szacunek dla pracy na roli, bo i sam sie tym zajmowalem w mlodych latach. Nawet przez mysl mi nie przeszlo, by kogos obrazac w ten sposob. Gdybys zechcial zrozumiec o czym jest dyskusja, to ja nie musialbym bezustannie tlumaczyc swoje slowa. Widze w tym oczywisty Twoj cel, ukazania Ukraincow jak banitow jakichs (Zulusow), i bardzo mi sie to nie podoba. Wiec jeszcze raz. Gdy pisalem o pracy na roli i o „plaskosci Ziemi” mialem na mysli fakt, ze zyjemy w XXI wieku a nie w XVIII, i pojecie tozsamosci powinnismy rozpatrywac na zupelnie innej plaszczyznie... Tego wymaga od nas samookreslenie sie we wspolczesnej Europie. Pozdrawiam serdecznie wszystkich rolnikow i dziekuje za chleb powszedni! *** nikzimowy napisał: > A że to do mnie było kierowane , to wcale sie nie wstydzę swojej > tozsamości . Gorzej wygląda diad'ko w wielkim swiecie ... Odpowiedz Link Zgłoś
nikzimowy Re: Młodzieńcy , a nie uważacie , że 29.12.08, 13:54 Nieważne . Nigdy nie byłem rolnikiem , ale to tak na marginesie . Chodzi o to , że przeżyłem całe życie ( a niewiele już mi pozostało ) w nieświadomości , którą to nieświadomość na stare lata próbujecie mi uświadomić , jakkolwiek tego nie potrzebuję . Odpowiedz Link Zgłoś
lechowski51 Re: Młodzieńcy , a nie uważacie , że 29.12.08, 21:43 Z przyjemnoscia przeczytalem wasze rozwazania o tozsamosci narodowej "ludu Podlasia".Bylem przekonany ze koniec wieku XIX byl czasem ksztaltowania sie wspolczesnych narodow europejskich a tu sie okazuje ze w czasie glajsztowania swiadomosci narodowych i tworzenia sztucznego tworu Europejczyka-odzywaja sie na Podlasiu echa rodem z "ciemnogrodu".Swoja droga uwazam ze okreslenie swojej tozsamosci narodowej, poza wiara -jest najwazniejsza czescia ludzkiej duchowosci. Odpowiedz Link Zgłoś