Dodaj do ulubionych

Okrągły stół

07.02.09, 15:57
Szpilo sprobuje uaktywnic to forum bo schodzi zupelnie na "ryby"!Znalazlem
ciekawy tekst i licze na wspomnienia tych co pamietaja a tez na tych dla
ktorych to zdarzenie jest historia.
www.rp.pl/artykul/61991,259844_Piotr_Semka__Stol_nie_dla_kazdego.html
Obserwuj wątek
    • nikzimowy Ile razy można się przefarbowywać ? 07.02.09, 16:11
      Przykład , że mozna do starości , byle za pieniądze :
      pl.wikipedia.org/wiki/Ryszard_Bugaj
      • ja_dekabrysta Re: Ile razy można się przefarbowywać ? 07.02.09, 16:20
        forsa nie śmierdzi.
        • nikzimowy Re: Ile razy można się przefarbowywać ? 07.02.09, 16:32
          ja_dekabrysta napisał:
          > forsa nie śmierdzi.
          ====================================
          Jest jeszcze cos takiego jak godność ...

          • ja_dekabrysta Re: Ile razy można się przefarbowywać ? 07.02.09, 16:46
            nikzimowy napisał:

            > ja_dekabrysta napisał:
            > > forsa nie śmierdzi.
            > ====================================
            > Jest jeszcze cos takiego jak godność ...
            >
            ha,ha:)) olac godność,gdy brzuch głodny
            lepsza żywa świnia niż nieżywy bohater.

            I kto będzie twierdził inaczej jest w tych czasach obłudnikiem i
            zwykłym kłamcą i trzeba nazwać to po imieniu.
            Idealy to moge sobie w buty wlożyći jest to
            odpowiedz mlodego czlowieka na pytanie o idealy i godność.
            • lechowski51 Re: Ile razy można się przefarbowywać ? 07.02.09, 16:57
              Od nika nie oczekuje tutaj sensownego pisania ze nie wspomne na temat.Natomiast
              skoro dales sie wciagnac dekabryst w ta "rozmowe" to wyjasnij mi prosze jakie to
              idealy zdradzil Bugajski?
              • nikzimowy Re: Ile razy można się przefarbowywać ? 07.02.09, 16:59
                Lechowski , a zażyłeś disiaj Espumisan ?
              • ja_dekabrysta Re: Ile razy można się przefarbowywać ? 07.02.09, 17:16
                lechowski51 napisał:

                > Od nika nie oczekuje tutaj sensownego pisania ze nie wspomne na
                temat.Natomias
                > t
                > skoro dales sie wciagnac dekabryst w ta "rozmowe" to wyjasnij mi
                prosze jakie t
                > o
                > idealy zdradzil Bugajski?

                Najpierw trzeba zadac pytanie czy on je miał,bo moim zdaniem dal się
                wciagnać w opozycyjne rozgrywki na fali mody i czsu ,a dopiero potem
                zaczoł do tego dorabiac idealy i ideologię i tak ma 99% starej daty
                polityków opozycji.
                • nikzimowy Bugaj , z gatunku nieudacznik 07.02.09, 17:21
                  i teraz przykleił się do PiSu , bo z czegoś trzeba zyć . Polityk nie
                  ma sumienia , ideałów .
                  Nasz lechowski , to co innego ...
                  • hansgrubber Bronie Bugaja 07.02.09, 17:32
                    Tez mi przykro ze wspierajac prezydenta bedzie wspieral PiS ale to
                    czlowiek o skonkretyzowanych, odmiennych od wiekszosci pogladach.
                    Ciekawy polemista, osoba o ogromnej wiedzy. Zarzuty dotyczace
                    finansowego wymiaru doradzania sa ponizej pasa.
                  • ja_dekabrysta Re: Bugaj , z gatunku nieudacznik 07.02.09, 17:34
                    Moim zdaniem tacy ludzie opozycji zaistnieli po rozgrywkach
                    frakcyjnych w pzpr i obawy o utrate wpływów, więc woleli powolać tak
                    zwana konstruktywna opozycj,a że wyszlo jak wyszło i zmienili ustrój
                    w 99% po prostu przypadek.:))
                    Jakieś inne zdanie Panie Lechowski w tej kwestii,słucham
                    uprzejmie:))
                    • nikzimowy Re: Bugaj , z gatunku nieudacznik 07.02.09, 17:41
                      Nawet na kilka dni był internowany . Mnie taki zaszczyt nie
                      spotkał , bo dostałe przepustkę na stan wojenny .
                • lechowski51 Re: Ile razy można się przefarbowywać ? 07.02.09, 17:28
                  Nic z tego nie rozumiem!Z tego co obserwuje polityke Bugajski byl zwiazany z
                  Solidarnoscia reprezentujac w niej PPS-owski etos.Jako czlowiek prawicy czesto
                  nie podzielam jego pogladow natomiast twierdze ze zawsze byl wierny swoim
                  idealom i wartosciom.Zawsze tez zachowywal sie przyzwoicie i jego odejscia z
                  polityki wynikaly wlasnie z tego ze nie dawal sie kupic "magom" ktorych rodowod
                  wywodzil sie z PZPR.
                  Malo tego wlasnie jako jeden z niewielu nurtu lewicowego w Solidarnosci nie
                  wszedl na salony polityki ramie w ramie z takimi kanaliami jak Urban i jak
                  oszolom lewacki Frasyniuk nie postuluje sowieckiemu agentowi Jaruzelskiemu
                  budowac pomnikow.
                  • ja_dekabrysta Re: Ile razy można się przefarbowywać ? 07.02.09, 18:01
                    A moim zdanie On i wielu politykow tamtego czasu nie potrafila sie
                    określić byli przeciw a nawet za.
    • hansgrubber Re: Okrągły stół 07.02.09, 17:26
      Na razie tylko drobna uwaga - bo przyczyn towarzyskich (alkoholowi
      goscie) nie mam czasu na powazniejsze zglebienie tekstu Semki: pisze
      on o trzech stonach negocjacji: "rządowej, solidarnościowej i OPZZ-
      owskiej". To oczywista nieprawda. OPZZ nie odgrywal zadnej
      samodzielnej roli. Trzecia strona byl kosciół. Ale to psuje teze. :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka