Dodaj do ulubionych

Giuseppe Verdi

08.04.06, 20:54
Właśnie na MEZZO pierwsze akordy opery "Bal Maskowy" Giuseppe Verdiego.
Obserwuj wątek
    • lilypons Re: Giuseppe Verdi 08.04.06, 21:40
      A kto śpiewa Amelię i pazia? Bo ja znowu nie mam Mezzo w kablówcesad
      • quasthoff Re: Giuseppe Verdi 08.04.06, 21:53
        Rewelka. Jak usłyszałem Ulrykę to uszom wierzyć nie chciałem. Potężna kobieta o
        tak potężnym wolumenie i niespotykanym w ekspresji niskim rejestrze. Coś
        niesamowitego. A jaka demoniczność bijąca z tej postaci. Mariana Pentcheva.
        www.arcoartists.ch/pentcheva.html
        A przedstawienie na bardzo wysokim poziomie. Jestem pod wrażeniem.


        Ballo in maschera, Un (2001) (TV)
        Directed by
        Carlo Battistoni

        Writing credits
        Antonio Somma (libretto)



        Add to MyMovies IMDbPro Professional Details


        Genre: Drama / Music (more)

        User Comments: Verdi vindicated (more)

        User Rating: awaiting 5 votes.

        Credited cast:
        Salvatore Licitra .... Riccardo
        Bruno Caproni .... Renato
        Maria Guleghina .... Amelia
        Mariana Pentcheva .... Ulrica
        Ofelia Sala .... Oscar
        Piero Terranova .... Silvano Marinaio
        Giovanni Battista Parodi .... Samuel
        Giancarlo Boldrini .... Tom
        Ernesto Gavazzi .... Un giudice
        Ernesto Panariello .... Servo d'Amelia
        (more)


        • lilypons Re: Giuseppe Verdi 08.04.06, 23:16
          Ukrainka Guleghina ma dobre recenzje z występów w Aidzie w Waszyngtonie.
          • quasthoff Re: Giuseppe Verdi 09.04.06, 12:24
            W "Balu maskowym" też pokazała klasę. Dziś nagrywam. O 13,45. Warto mieć w
            kolekcji tak wspaniale wykonaną operę.
    • belfastmf Re: Giuseppe Verdi 30.04.06, 15:28
      Teraz słucham zakupionej w Pisie -CD-opery "Luisa Miller".Mniej znane dzieło
      ale świetne.
      • quasthoff Re: Giuseppe Verdi 30.04.06, 17:31
        A możesz podać wykonawców.
        • j1850ej.reszke Re: Giuseppe Verdi 25.11.06, 02:04
          Też zaciekawiło mnie już kiedyś,jak czytałem ten wątek,co to za wersja Luizy
          Miller. Bardzo lubię arię Rudolfa - Quando le sere al placido. Opera
          rzeczywiście rzadziej grana,a również jak cały Verdi piękna. Czytałem ten wątek
          na bieżąco i posłuchałem Pentchevą i Guleghinę z ich stron www. Obie znakomite.
          Póżniej sporadycznie zaglądałem na forum,ale widząc ciągłe niekończące się
          uporczywe,a nudne,czasem oburzające,niekiedy wręcz obrażliwe przekonywania
          wszystkich o najwyższym z możliwych mistrzostwie A.N. - tym bardziej moja
          bytność się wówczas ograniczyła... Kiedy tamta olbrzymia polemika sie skończy ?
          O Sztuce można i należy dyskutowac,ale nie zawsze chyba z tak upartym,zagorzałym
          wielbicielem jedynego głosu sopranowego. Chyba ja jeden tak nie myślę?
          • aaneta Re: Giuseppe Verdi 25.11.06, 14:42
            > Chyba ja jeden tak nie myślę?

            Chyba nie Ty jeden, o ile dobrze zrozumiałam Twoje pytanie wink
            Problem w tym, że na tym forum nie ma admina i nie ma kto tego gościa zabanować,
            a jego teksty są tak żenujące, że, jak sądzę, osoby, które tu pisały jakiś czas
            temu, przestały się odzywać, żeby nie mieć z nim do czynienia.
            A odnośnie Verdiego, to dziś i jutro powtórka z "Balu maskowego" na Mezzo.
            • j1850ej.reszke Re: Giuseppe Verdi 25.11.06, 18:39
              To się ciekawie złożyło,że dziś akurat powtórka "Balu Maskowego".Miałem widać
              dobrą intuicję przywracając dawny ten wątek. Niestety nie mam Mezzo,zatem nie
              posłucham,choć dziś mam czas. Aaneto-pytanie zrozumiałaś doskonale i zgadzam
              się z Tobą! W tym sęk,że właśnie tak to wygląda! Życzę ewentualnego
              uczestniczenia w dzisiejszym "Balu.M." A Verdiego mogę słuchać zawsze,coraz to
              coś nowego odkrywając,nawet w najbardziej znanych mi operach Mistrza. Pozdrawiam.

              tv.wp.pl/index.html


              Nie ma życia bez Sztuki i Sztuki bez życia. / Teodor Leszetycki /
              • aaneta Re: Giuseppe Verdi 26.11.06, 14:07
                Skoro się tak dobrze zrozumieliśmy, a na dodatek miałeś dobrą intuicję, to nie
                może być nic innego, jak przeznaczenie smile
                A ponieważ przeznaczeniu trzeba pomagać, postanowiłam coś zrobić, a efekt tej
                decyzji tu:
                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44604
          • kalia_t Re: Giuseppe Verdi 25.11.06, 16:18
            Również lubię "Luisę Miller" i zrozumieć nie potrafię, dlaczego sam Verdi nie
            miał o niej najlepszego zdania.smile Świetna fabuła oparta na Schillerowskiej
            Kabale und Liebe, wyraziste postaci -zwłaszcza czarne charaktery: Wurm, Walter
            czy przeciwstawne stary Miller. Efektowana partia Luizy, która zaczyna jako
            koloratura a kończy jako dojrzały liryczny sopran, czy też inny protagonista
            Rudolf z efektownymi ariami i świetnym duetem z Fryderyką(alt). I wreszcie
            muzyka, kiedy trzeba drmatyczna innym razem przejmująco liryczna, ale zawsze
            intrygująca. Z wykonań Luizy Miller cenię dwa z M.Caballe/Pavarotti/Milnes pod
            Maag'iem i Ricciarelli/Domingo/Bruson pod Maazelem.
          • gucio60 Re: kultura i pasozyt 27.11.06, 12:27
            > Póżniej sporadycznie zaglądałem na forum,ale widząc ciągłe niekończące się
            > uporczywe,a nudne,czasem oburzające,niekiedy wręcz obrażliwe przekonywania
            > wszystkich o najwyższym z możliwych mistrzostwie A.N.

            moj drogi lub moja droga, chetnie pozostawie cie wraz z twoja kultura sam na
            sam i w jej uprawianiu nie bede przeszkadzal jesli sam/a pokryjesz koszty jej
            istnienia i nie bedziesz oczekiwal/a solidarnosci ze strony ludzi, ktorzy nie
            podzielaja twojego wyobrazenia o kulturze, zgoda ?
            ty bedziesz sobie chodzil czy sluchal Pentchevą i Guleghinę plus reszta, placil
            za bileciki z wlasnej kieszeni po przynajmniej 200 euro lub tyle ile potrzeba
            przynajmniej na pokrycie ich produkcji, a ja bede sluchal AN za wlasne
            pieniadze i napewno bedziemy w idealnej zgodzie, kazdemy cos za jego pieniadze,
            o´key ?
            bede grzeczny, w przeciwienstwie do ciebie i nie nazwe cie po imieniu, chociaz
            palce swierzbia aby napisac co mysle o takich pseudointeligentach jak ty

            pa,pa na wiecej szkoda mojego cennego czasu



          • marquis Re: Giuseppe Verdi 27.11.06, 19:43
            > Póżniej sporadycznie zaglądałem na forum,ale widząc ciągłe niekończące się
            > uporczywe,a nudne,czasem oburzające,niekiedy wręcz obrażliwe przekonywania
            > wszystkich o najwyższym z możliwych mistrzostwie A.N. - tym bardziej moja
            > bytność się wówczas ograniczyła...

            Moja również...

            > Kiedy tamta olbrzymia polemika sie skończy ?

            Nikłe prawdopodobieństwo...

            > O Sztuce można i należy dyskutowac,ale nie zawsze chyba z tak
            > upartym,zagorzałym wielbicielem jedynego głosu sopranowego.
            > Chyba ja jeden tak nie myślę?

            Ależ skąd, w pełni się z Tobą zgadzam smile
            • gucio60 Re: Giuseppe Verdi 28.11.06, 12:07
              ja tez, jesli prowadzi sie dyskusje bez uciekania sie do cepow

              ps. z cepami nalezy rozmawiac uzywajac cepow, takie jest moje motto

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka