Dodaj do ulubionych

karaluchy?

24.11.05, 20:45
witam,
chyba mam powazny problem, jestem Londynczykiem, zauwazylem dzis rano cos co
przypominalo karalucha (a moze prusaka) sam nie wiem, przypomina mi sie tylko
scena z serialu alternatywy 4 i dyskusja na podobny temat.
jestem zaniepokojony skad ten wasaty robal mogl sie wziac na mojej podlodze.
jesli mieliscie podobne doswidczenia dajcie znac. czy to tylko u mnie ?
Obserwuj wątek
    • albals Re: karaluchy? 25.11.05, 09:27
      A w ktorym bydynku mieszkasz? 43 czy w 45?; Zarówno prusaki jak i karaluchy
      lęgną sie z BRUDU!; ktoś najwyraźniej je przywlókł albo wychodował!; łatwo sie
      to robactwo rozłazi, natomiast niezmiernie trudno to wyplenić. To bardzo
      poważna sprawa, wymagajaca NATYCHMIASTOWEJ reakcji w postaci przeprowadzenia
      dezynfekcji/deratyzacji nawet obydwóch budynków. Należy systematycznie wywozić
      śmieci i utrzymywać czystość w komorze śmietnikowej i przede wszystkim w
      mieszkaniach. Ciekawe jak to wygląda w tych mieszkaniach, ktore są wynajmowane
      studentom. Akademiki też są pełne karaluchów, prusaków i pluskiew.
      • olastas Re: karaluchy? 25.11.05, 10:09
        albals napisała:
        Ciekawe jak to wygląda w tych mieszkaniach, ktore są wynajmowane
        > studentom. Akademiki też są pełne karaluchów, prusaków i pluskiew.


        to prawda niestety ze z akademika łatwo przywlec to dziadostwo bo lęgnie sie w
        tyłach lodówki,włazi między deski w szafkach a nawet w podstawki czajników
        elektrycznych.
      • adrian712 Re: karaluchy? 25.11.05, 13:23
        u mnie brudu nie ma bo mam fobie wrecz na punkcie jakiegokolwiek brudu. smieci
        wysypuje raz dziiennie nawet jesli nie mam pelnego worka.
        musialy skads przyjsc. a skoro tak to rzeczywiscie masz racje ze moga byc juz w
        calym bloku. pamietam jak u moich rodzicow w kamienicy przez 40 lat walczyli z
        karaluchami i dopiero wyprowadzka lokatorow na 3 dni i dezynfekcja pomogly.
        boje sie ze u nas moze byc podobnie musimy dzialac teraz. ja nmieszkam w 45
    • julaa Re: karaluchy? 25.11.05, 13:14
      zgłoś to administracji jak najszybciej i wyrzuc śmieci ;)
      • adrian712 Re: karaluchy? 25.11.05, 13:24
        co proponujecie jakie dzialania, czy ktos mial podobne doswiadczenia???
        • dorotek_s Re: karaluchy? 25.11.05, 16:09
          Kiedyś była taka reklama, Prusakolep, czy jakoś tak....
          • pawel-news Re: karaluchy? 25.11.05, 18:19
            hm w zasadzie nie ma sie z czegoi cieszyc ....
            to kwestia czasu kiedy beda na calym europejskim.
            • dorotek_s Re: karaluchy? 25.11.05, 18:28
              No to po co mamy administracje?? Zgłosić niech się zajmą dochodzeniem skąd robale, i dezynfekcją. Za to im się płaci, nie?
              • adrian712 Re: karaluchy? 25.11.05, 19:38
                bede dzwonic po weekendzie ale bo je sie ze do tego czasu, dzis wieczorem
                znalazlem jeszce jednego. boje sie ze maja jakies gniazdo,
                chyba spokojnie dzis nie zasne
                • pawel-news Re: karaluchy? 25.11.05, 20:44
                  spij przy zaswieconym swietle, podobno wtedy zmykaja po katach.
                  swoja droga w fear factor jedli takie i nic im nie bylo.
                  • muffinkakr Re: karaluchy? Powtór tematu 25.11.05, 21:05
                    Witam,
                    Temat ten był już poruszany.
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25218&w=29263387Pozdrawiam
                • albals Re: karaluchy? 25.11.05, 21:28
                  NIE CZEKAJ tylko napisz meila do administratorek; adres jest na tablicy
                  informacyjnej na klatce schodowej; zadzwoń też na komórke do administratorki,
                  podala nr tel kom. na tabl. informac. - tego nie wolno zbagatelizować! w Ktorej
                  klatce mieszkasz?
                  • adrian712 Re: karaluchy? 25.11.05, 22:44
                    nie bagatelizuje ale jakos trudno mi uwierzyc ze ktos w weekend ruszy tylkiem
                    zeby cos zrobic, bo co niby mozna zrobic.
                    • julaa Re: karaluchy? 26.11.05, 09:54
                      człowieku o co ci chodzi? jakiś mało wiarygodny jesteś
                      • adrian712 Re: karaluchy? 26.11.05, 12:01
                        no to juz twoj problem nie moj.

                        a tak do wszystkich: maila napisalem, dzis ani sladu robactwa, ale spalismy
                        przy zapalonym swietle
                        • albals Re: karaluchy? 26.11.05, 13:32
                          No bądż człowiekiem i napisz w ktorej mieszkasz klatce, nie wiemy czy zatykać
                          wszystkie otwory, łącznie z otowrami w wannie, umywalce i zlewozmywaku - napisz
                          prosze!. A co do tel i meilu do p.Szczurek to chodzi o to by w poniedzialek od
                          rana zaczęła działać, zaczynajać od podziemi i śmietników.
                          • adrian712 Re: karaluchy? 26.11.05, 18:08
                            w 1
                            • muffinkakr Re: karaluchy? 26.11.05, 18:22
                              Witam,
                              Zwracam uwagę, że koszty związane z takim przedsięwzięciem pokryje cała
                              Wspólnota Londynu, czy post jednej osoby o dwóch robakach to nie jest troche za
                              mało (na około 170 mieszkań), aby wydawać wspólne pieniądze?
                              Pozdrawiam
                              • dorotek_s Re: karaluchy? 26.11.05, 18:31
                                Przeciez koszt usuniecia robali mozna pokryc z f. remontowego nie? Bloki
                                nowjusienkie, ale f. remontowy i tak zabieraja. Wiec poki nie ma co remontowac
                                niech wytepią robale za ta kase i juz. Dla mnie sprawa prosta jak drut, no ale
                                znajac mentalnosci ludzi to znajdzie sie tysiac powodow by sie nie dalo nic z
                                tym zrobic :|
                                • muffinkakr Re: karaluchy? 26.11.05, 18:42
                                  Witam,
                                  Fundusz remontowy zbiera Wspólnota na remonty, nie wolno go wydać na coś innego
                                  niż remont, to przedsięwzięcie można pokryć jedynie z kosztów bieżących, które
                                  wchodzą w skład zaliczki na utrzymianie części wspólnych.
                                  Pozdrawiam
                            • albals Re: karaluchy? 27.11.05, 13:45
                              dzieki za odpowiedź, ale nie chce mi sie tak do konca wierzyć w te karaluchy,
                              jezeli jednak jest to prawda, to bardzo Cie prosze zgłoś to koniecznie
                              p.Szczurek, niech wraz z mieszkańcami rzetelnie zabierze się do walki z tym
                              swinstwem, inaczej rozlezie sie to po całym osiedlu i dzielnicy.!!!
                            • login_sceptyk Re: karaluchy? 27.11.05, 20:03
                              rany to moja klatka... w którym pionie mieszkasz? na którą stronę masz
                              mieszkanie? to robactwo może przechodzić pionami wentylacyjnymi...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka