arkan25
25.01.08, 14:42
Czy mieliście okazję korzystać z usług Chełmskiej Biblioteki
Publicznej?. Ja niestety tak.. Zauważyłem, że pożycza się tam
książki nie te które się chce, ale te które akurat są na regałach.
Wynika to z tego, że mało jest egzemplarzy jednego tytułu
(szczególnie tych poczytnych). Drugim powodem takiej sytuacji jest
nieterminowe oddawanie książek przez czytelników. O ile pierwszy
powód jest trudno zmienić z powodów finansowych, to drugi jest
spowodowany przez samych Chełmian.
Zastanawiam się, co by się stało, gdyby Chełmianie nagle zapałali do
literatury pięknej? Czy na pułkach leżałby tylko kurz? Czy jeden
egzemplarz jednego tytułu to nie za mało na prawie 70 000 miasto?
Zastanawiam się czy wynajęcie firmy windykacyjnej zmieni tą
sytuację, czy będzie skuteczne?
A może wprowadzić niewielkie opaty za wypożyczenie książki, np.
złotówkę za miesiąc i przeznaczyć w ten sposób zdobyte pieniądze na
zakup nowych pozycji, Czy byłoby to dobrym rozwiązaniem ? Osobiście
zgodziłbym się na coś takiego. Lubię czytać ale niekoniecznie muszę
mieć książkę na własność. Stąd niewielki wydatek byłby dla mnie do
zaakceptowania, w zamian za swobodny dostęp do nowości wydawniczych.