02.07.08, 13:23
Mąż siedzi przed telewizorem i gapi się na mecze, których ostatnio
sporo.
Żonka się nudzi.
W końcu ostentacyjnie zwraca się męża:
- Idę do fitnes klubu.
Brak reakcji ze strona męża. Więc jeszcze jedna próba:
- IDĘ DO FITNES KLUBU!!!
Mąż nie odrywając oczu od telewizora:
- Czemu ryczysz? Co chcesz sobie wyćwiczyć?
Żona zadowolona zaineresowaniem męża wymiewnia:
- Brzuch, uda, tyłek...
Mąż jej przerywa (nadal nie odrywając oczu od ekranu):
- To już wystarczająco urosło. Weź się teraz za cycki...

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka