redheadfreaq
21.09.16, 23:57
Poratujcie, bo oszaleję.
Śpię na raty. Albo mam problem z zaśnięciem, albo zasypiam i budzę się po kilku godzinach i nie mogę ponownie zasnąć. Wszystko w łóżku mnie wkurza, gniecie, uwiera... Chodzę niewyspana i potwornie rozdrażniona. Drzemek w dzień nie robię, bo wtedy jest jeszcze gorzej. Teraz jeszcze nogę pozwolić sobie na bycie zombie, ale za tydzień zaczynam nowy semestr na studiach i będzie masakra... Co robić? Albo - kiedy to przejdzie?