01.07.17, 12:07
Doczekałyśmy :)
Nie sądziłam że wychodzę do dziś a mój syn wyjść nie ma zamiaru ... Jestem już zmęczona i marzę o rozpakowaniu...
Obserwuj wątek
    • joannapoznan Re: lipiec :) 02.07.17, 07:03
      :) ja byłam wczoraj u lekarza i nadal szyjka uformowana, przepuszcza zewnętrznie na palec ale w środku trzyma. On daje mi jeszcze dobry tydzień a ja tak jak Ty już marzę o końcu. Zaczynam więc wypróbowywać wszystkie sposoby:)
      I liczę, że 5 lub 7 urodzę a nie dociągnę do 13. Na wczoraj mój syn ważył 3100 - bardzo ładna waga, nie za duży nie za mały.
      • e_le_n_a Re: lipiec :) 02.07.17, 13:37
        Mnie polozna powiedziała w niedzielę " jeden stosunek i rodzisz " ,jestem juz po trzech :p
        I nadal w dwupaku :) zbiera mnie codziennie ale przechodzi. 3100 to fajna waga do rodzenia,też tak oceniają mojego mniej więcej,chociaż na jednym sprzecie w 36 tv miał 2900 a za 3 tygodnie na innym 3000,takze na moje oko któryś pomiar był trochę nieteges. Zobaczymy w praktyce :) a przyszły weekend juz mam nadzieję miec dziecko przy piersi i w domu :) trzymam kciuki i za Was :*
    • martishia7 Re: lipiec :) 02.07.17, 16:05
      Hura ;) Byłam w piątek u lekarza, też mówi, że mała się już powoli sposobi, bo szyjka króciutka i też miejsca na palec. Jak małej badał tętno, to dotknął mojego brzucha i zapytał, czy często mam takie skurcze, a ja na to - jakie skurcze? Moje dziecko prawie dwa tygodnie temu było szacowane na 3400, więc tego... Mąż wziął urlop od 11 lipca, więc na ten czas będę się nastrajać. Na razie jest wiesiołek, maliny i inne sposoby, a ok. 9go wdrożę miksturę Joanny z werbeną ;)
      • e_le_n_a Re: lipiec :) 03.07.17, 05:17
        Super :) powodzenia :))
      • madzia608 Re: lipiec :) 03.07.17, 23:15
        A co za mikstura, bo mnie ominęła chyba?
        • martishia7 Re: lipiec :) 04.07.17, 00:38
          Przeklejam z notatniczka:

          3-5 cm świeżego imbiru
          10 goździków
          1 łyżka cynamonu
          3 łyżki werbeny

          Wszystkie składniki gotujemy w litrze wody, przez 15 min, przecedzić, wlać do termosu i pić ciepłe przez cały dzień. Pić na 2-3 dni przed spodziewanym terminem porodu.

          Joanna pisała, że dostała recepturę od położnych, które mają przyjmować jej poród domowy. Chyba działa z siłą wodospadu, skoro zalecają stosowanie w ostatniej chwili :D W każdym razie werbenę w zielarskim już kupiłam i jeśli samo się nie zacznie do tego czasu, to wdrożę z całą bezwzględnością. Nawet jeśli nie działa, to tak jak patrzę na przepis, to może wybornie smakować ;)
          • wisnia-w-czekoladzie Re: lipiec :) 06.07.17, 07:18
            Martishia, będziesz następną ! :-)
            • martishia7 Re: lipiec :) 06.07.17, 11:36
              Wpierw Joanna, taki jest porządek dziobania ;)
              • wisnia-w-czekoladzie Re: lipiec :) 06.07.17, 11:50
                Czekamy :)
                Trzymamy kciuki za obie :)
                • joannapoznan Re: lipiec :) 07.07.17, 10:54
                  smakuje paskudnie, a na taki naprawdę ostatni moment dostałam jeszcze 2 przepis, jeszcze ohydniejszy;)

                  2 łyżki oleju rycynowego
                  szklanka soku brzoskwiniowego
                  szklanka wody gazowanej albo szampana (wersja niemiecka)
                  4 łyżki wywaru z werbeny (4 łyżki gotujemy przez 15 min w 3/4 szklanki wody i z tego 4 łyżki do koktajlu)
                  mieszamy i pijemy w ciągu 30 min.

                  ma zadziałać w ciągu 3h - właśnie to testuję na sobie;)
                  • martishia7 Re: lipiec :) 07.07.17, 11:03
                    Niemiecki koktajl położnych :D Znałam w wersji z morelami. Ten olej rycynowy mnie troszkę przeraża, bo to jednak - biegunka gwarantowana albo zwrot pieniędzy!
                    • joannapoznan Re: lipiec :) 07.07.17, 11:27
                      jestem już zdesperowana;) łyknęłam :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka