bekieark
30.10.13, 15:00
Piszę pod nowym nickiem, bo Gazetal.pl zdeaktywowała mój stary (barek.b) z powodu nieużywania. Z tego wynika, że rzadko narzekałem na DDM :-)
Jednak dziś jestem święcie oburzony, ponieważ informacja o planowanym przez DDM myciu garażów G-1 do G-3 przy Szwai , nie została prawidłowo umieszczona. Prawidłowo, tzn. tak jak zwykle, w miejscach do tego służących. Otóż na klatce VIII oraz w całym garażu G-2 wisiała ona tylko w 1 miejscu, a mianowicie na drzwiach altany wejściowej (wiatrołapu) do klatki VIII, od zewnątrz.
Nie było żadnej informacji o planowanym myciu na zwykłych miejscach, tj. na tablicy ogłoszeń wewnątrz budynku, na 2 tablicach ogłoszeniowych w garażu G-2, a tym bardziej na obojgu drzwi wyjściowych z garażu G-2. Dodatkowo rodzina i sąsiad potwierdza, że sama informacja na drzwiach wiatrołapu musiała wisieć stosunkowo niedawno, bo nikt jej nie zauważył np. wczoraj (wt.) i przedwczoraj (pon.).
Niestety niektórzy ludzie pracują na komputerach z domu i kursują wyłącznie pomiędzy garażem a mieszkaniem. Dla nich właśnie są tablice ogłoszeniowe wewnątrz klatki, oraz w garażach. W sumie aż 3 (trzy) tablice!
Obydwa moje samochody są oblepione brudem, śmieciami i kamieniami. Ciekawe czy okaże się, że tradycyjnie są też poobijane. Nie życzę sobie takiego niedbalstwa i braku dbania o cudzą własność, ze strony DDM!
Nasza cierpliwość jest wyczerpana po tym, jak w ok. 1 rok od oddania budynków przy Szwai, jużpo zasiedleniu, DDM instalował jakieś dodatkowe przewody elektryczne nad stanowiskiem nr. 2 w garażu G-2, prowadzące na wylot ze ściany garażu G-1. Mój starszy samochód stał wtedy na tym stanowisku i został bezczelnie ochlapany zaprawą murarską i betonem. W miejscach uszkodzeń powstały głębokie wżery. Sprawy wtedy nie zgłaszałem, chcąc pozostać w dobrych stosunkach z DDM. Powiesiliśmy jedynie karteczkę, apelującą do robotników o "dbanie o cudzą własność, a szczególnie o samochody". Karteczka została oczywiście zerwana przez Panią Sprzątaczkę po 1-2 dniach...