Dodaj do ulubionych

Bernard, mężczyzna z brodą

30.09.09, 14:26
Cześć i czołem :) wychodzę z ukrycia, bo podglądam Was już od jakiegoś czasu. To mój pierwszy post, więc proszę o wyrozumiałość. Aaa i mam nadzieję, że nie powielam tematu, który był już wałkowany. Bo że sam Bernard był, to już wiemy ;)
Do rzeczy: skąd się wziął Bernard (z jakiej planety go zrzucili hyhy)? Coś mi się mętnie kojarzy, że studiował z Aniellą? I zapewne to ona wprowadziła go w cudowny świat Bominków.
A tak w ogóle to dzięki Wam przeprosiłam się z Musierowicz, bo jakiś czas temu odłożyłam na półkę, przestając być podlotkiem. Teraz, po latach, kupiłam nowe książki, pochłonęłam w tydzień, i wracam do starszych pozycji, aczkolwiek nie wszystkie mam. Mam za to forum, które jest dla mnie źródłem nieustającej radości :)
P.S. Jak się dostać do archiwum? Przeczytałam już całe forum od góry do dołu i ciągle mi mało...
Pozdrawiam cieplutko :)
Obserwuj wątek
    • mmaupa Re: Bernard, mężczyzna z brodą 30.09.09, 14:43
      Bernarda do Bitnerów przywlókł Dambo, o ile się nie mylę. Był mu Bernard
      przyjacielem i miszczem!
      • tollkirsche Re: Bernard, mężczyzna z brodą 30.09.09, 15:08
        A nie odwrotnie? Przecież Dambo się nie znał z Bebe ani Koziem, a Bernard z Aniellą owszem. Ehhh muszę odświeżyć starą Jeżycjadę.
        • mmaupa Re: Bernard, mężczyzna z brodą 30.09.09, 15:27
          A faktycznie. Teraz spojrzałam w książkę i okazuje się, że Bernard faktycznie
          studiował z Aniellą, podkochując się w niej przez sześć lat. Zwracam honor.
          • tollkirsche Re: Bernard, mężczyzna z brodą 30.09.09, 15:31
            :)
            chodził, chodził i wychodził jak mówią :P
            • mmaupa Re: Bernard, mężczyzna z brodą 30.09.09, 15:38
              Acha, a tak w ogóle to witamy kapuśniaczkiem z myszą i jelitem!
            • kkokos Re: Bernard, mężczyzna z brodą 30.09.09, 18:13
              ollkirsche napisała:

              > :)
              > chodził, chodził i wychodził jak mówią :P


              dokładnie tak, chodził, chodził i wychodził :)

              witam cię jako samozwańcza przedstawicielka sekcji miłośników bernarda - mało
              licznej, nieśmiałej, niewidocznej w zalewie postów oskarżających i pełnych
              odrazy do brody z kitelkiem. ale tak, są i tacy, co lubią bernarda :)

              trochę się tu powtórzę, ale co mi tam:
              *po pierwsze jest niedźwiedziem - a ja lubię niedźwiedziowatych facetów.
              *po drugie - jest brunetem z brodą - jak wyżej.
              *ma w sobie naiwność dziecka, może i upiorną w codziennym bytowaniu (te
              wszystkie nietakty), ale w gruncie rzeczy nieszkodliwą
              *nie ma w nim podłości, wredności, złośliwości - jest po prostu dobrym człowiekiem
              *jest niewątpliwie egocentryczny, nie widzi wielu niuansów, ale nie zmienia to
              życzliwości i chęci do poświęceń dla przyjaciół (intencje ma zawsze szlachetne)
              *kocha aniellę, zorganizował jej dom i załatwia wszystkie upierdliwe, codzienne
              sprawy, wychowuje bliźniaków i umożliwia swej żonie normalne funkcjonowanie i
              bycie "artystką nie zniżającą się do przyziemności"
              *kitelek mnie śmieszy, a nie odrzuca
              *lubię scenę happeningu na przystanku, bo jest bardzo prawdziwa - tak to właśnie
              wyglądało

              *nie śmieszy mnie scena z bluzeczką w szkole, w ogóle scena na zebraniu
              rodzicielskim mało mnie śmieszy, jest naciągana okrutnie. no ale to już nie
              bernarda wina, tylko autorki :)

        • the_dzidka Re: Bernard, mężczyzna z brodą 09.10.10, 12:19
          > A nie odwrotnie? Przecież Dambo się nie znał z Bebe ani Koziem, a Bernard z Ani
          > ellą owszem. Ehhh muszę odświeżyć starą Jeżycjadę.

          Obie macie rację. To Bernard przywlókł Damba do Bitnerów, ale stało się to zupełnym przypadkem, ot, szli tamtędy ulicą. I wtedy Bernard się ucieszył, że tam oto mieszka Aniella ze studiów. Dzięki temu poznał Damba z nimi wszystkimi. Ale nie było tak, że przyprowadził tam DFamba, bo znał Aniellę.
    • kkokos Re: Bernard, mężczyzna z brodą 30.09.09, 18:16
      > P.S. Jak się dostać do archiwum? Przeczytałam już całe forum od góry do dołu i
      > ciągle mi mało...

      tylko przez wyszukiwarkę - wrzuć sobie jakieś jeżycjadowe imię, fakt, pamiętne
      słowo czy wyrażenie i (o ile było dyskutowane, a chyba już wszytko było:)) wśród
      znalezionych postów wyskoczą także te sprzed kilku lat
      • tollkirsche Re: Bernard, mężczyzna z brodą 01.10.09, 08:50
        Dziękuję za miłe przywitanie :)
        Zaraz zabieram się wertowanie archiwum, chociaż to żmudne zadanie, jak się nie wie, czego się szuka... Zdecydowanie musicie więcej pisać na bieżąco :P
        A czy pamiętacie może, jak Bernard poznał Idealną Rodzinę? Czy wpadł na Roosevelta, został podjęty herbatką i już po prostu musiał zostać ich przyjacielem? A tak w ogóle to zapodziałam gdzieś SZ, KK, K i OwR :((( stąd luki w pamięci...
        Miłego dnia :)
        • szprota Re: Bernard, mężczyzna z brodą 01.10.09, 20:58
          Samej inicjacji z Borejkami en masse nie ma, natomiast Bebe chodzi do klasy z
          Natalią Borejko, która wraz z innymi licealistami, do ciężkiej deutery, nie
          wiedziała, o co chodzi w fizyce. I tak jakoś Bernard przyrósł.
          • wushum Re: Bernard, mężczyzna z brodą 02.10.09, 22:15
            Witam.

            Zależy czego się poszukuje, na temat mężczyzny z łopatą brody:) To prawda,
            trudno sobie przypomnieć jak to było, że Bernard zna się z rodziną B - i to
            dziwne, czemu on zawsze lgnie najbardziej do Gaby? Przez bryłę jej osobowości,
            chyba nie.
            • andrzej585858 Re: Bernard, mężczyzna z brodą 03.10.09, 00:03
              Dlaczego Bernard lgnie do Gaby? No cóż, Aniella imponuje mu zarówno urodą jak i
              talentem oraz przebojowością, ale w skrytości ducha pewnie tęskni do kogoś kto
              jest niewzruszonym fundamentem. Nigdy się nie wkurzy, zawsze wysłucha i poświęci
              własną osobowość.
              Typy niedżwiedziowate tak mają.
              • wushum Re: Bernard, mężczyzna z brodą 03.10.09, 19:15
                Ja sobie tak wykoncypowałam, chociaż może błędnie, że ciągnie go jej
                siermiężność, wszak Gaba to surowy kamień, wór pokutny po ziemniakach, oraz
                kostka szarego mydła /na wagę/, wobec czego, wewnętrzna ptasia barwność
                Bernarda, może czuć zrównoważenie, przez bezbarwność Gaby:) Hm?
                • marslo55 Re: Bernard, mężczyzna z brodą 07.10.09, 15:38
                  wushum napisała:
                  "wewnętrzna ptasia barwność Bernarda, może czuć zrównoważenie,
                  przez bezbarwność Gaby"
                  Wushum, na dobrym tropie chyba jesteś, bo przypomniałam sobie, jak
                  to Bernarda ciągnie do Anieli, jako że przy niej jest barwniejszy,
                  tak, jak skrawek kremowego papieru położony przy niebieskim jest
                  bardziej żółty. Może Bernard chce ciągnąć ten łańcuszek dalej i
                  pokolorować Gabę z kolei?
                  A tak w ogóle ja bardzo lubię Bernarda. Wszystkie jego wady to z
                  mojej perspektywy zalety, a zalety byłyby dla mnie nieocenione.
                  Harować przy żniwach, by potem dyskretnie oddać pieniądze
                  powarkującej Anielli... szok.
                • lezbobimbo Re: Bernard, mężczyzna z brodą 08.10.09, 23:42
                  No bo do Gabona wszyscy musza lgnac, tak to sobie wymyslila autorka..

                  A do tego w Neojezycjadzie Gaba daje sobie wejsc pieknie na glowe, wiec Bernard
                  zawsze ma latwa ofiare do molestowania calym swym repertuarem :)
    • lezbobimbo Re: Bernard, mężczyzna z brodą 09.10.09, 00:10
      tollkirsche napisała:
      > Cześć i czołem :) wychodzę z ukrycia, bo podglądam Was już od jakiegoś czasu.

      Jako zgnily moralnie komitet powitalny spiesze powitac i umaic girlanda jelitek
      tudziez herbatka z kierdelem kanciastych owieczek!
      • rudzik85 Re: Bernard, mężczyzna z brodą 09.10.09, 10:35
        No jasne, że Gabrysię muszą wszyscy kochać! Bernarda nawet kitelek
        przed obowiązkiem nie obroni :P

        Ale, że to nie watek o Gabie to napiszę o moim pierwszym zetknięciu
        z ową istotą ludzką- w "Imieninach". Czytałam książki w dosć
        dziwacznej kolejnosci w zależności od tego, co akurat czekało na
        mnie w bibliotece. Powiem jedno-przeżyłam szok. Który jeszcze sie
        powiększył, gdy okazało się, że ów dziwoląg to maż Anieli. Normalnie
        siedziałam i myślałam- skąd u licha takie monstrum w Jeżycjadzie? I
        jaką rolę ma do spełnienia? Do "Brulionu" dotarlam kilka ksiażek
        póżniej - w tym tomie Bernard jest jakiś bardziej znośny- oprócz
        gadulstwa (na miejscu Anieli zatłukłabym patelnią) ma jakieś cechy
        pozytywne (powiecie- w "Imieninach" też miał- pomagał Pyzie pardon,
        Róży- ale wtedy do tego stopnia był irytujacy, że to się
        rozpływało).
        Oołnie rzecz ujmując- nie tesknię za tą postacią mimo, że jest z
        pewnoscią oryginalna i z charakterem - za bardzo mi psuje nerwy, nie
        wytrzymałabym z kimś takim w realu (z Natalią, prawdę mówiąc też
        nie, ale czyta sie o niej fajnie)
        • lezbobimbo Re: Bernard, mężczyzna z brodą 09.10.09, 14:01
          rudzik85 napisała:
          > napiszę o moim pierwszym zetknięciu> z ową istotą ludzką- w "Imieninach".
          (...) Powiem jedno-przeżyłam szok. Który jeszcze sie
          > powiększył, gdy okazało się, że ów dziwoląg to maż Anieli. Normalnie>
          siedziałam i myślałam- skąd u licha takie monstrum w Jeżycjadzie?

          Oj to wspolczuje serdecznie :(
          Imieniny to jedna z najstraszniejszych ksiazek w dorobku MM i polecalabym
          umiescic na jej okladce ostrzegawcza nalepke - lektura nie dla lubiacych
          Jezycjade...

          Co do artysty z kitelkiem jestem przebiegle kuta na dwie nogi. Otoz czesciowo -
          nawet lubie Bernarda (sic) ale tylko w BBB! Czytalam BBB dawno temu na poczatku
          lat 90ych i Bernardowy barok oraz jego cytaty soczyste mie zachwycaly bardzo
          dlugo. Dopiero w doroslosci zauwazylam, ze Bernard w BBB jest wlasciwie przykrym
          snobem - ale dla mnie nadal niektore wypowiedzi jego z tej ksiazki to
          niesmiertelne kanony jezyckie :))))) (istoto ludzka, mezczyzno z bormaszyna,
          zawisne wzrokiem na Twych ustach, cala scena na przystanku itd itd)
          Czytajac Noelke po BBB, jak czas przykazal, lekko sie zdziwilam, ze z Bernarda
          jakas taka kura domowa sie zrobila troche.. ale nadal dal sie przezyc, zreszta
          jest tam tylko epizodem i w ogole sympatycznie. Dopoty nie wyszly Imieniny i
          wtedy przezylam podobny szok do Rudzika85. Syf malaria, nie Bernard! Syf i
          monstrum, dokladnie jak Rudzik mowi! Tak wiec w Neojezycjadzie nie znosze go
          siarczyscie, ale BBB nadal za niego wlasnie cenie :D Jest on chyba jedyna wesola
          istota w tym depresyjnym dziele :)
      • aganoreg Re: Bernard, mężczyzna z brodą 09.10.09, 10:37
        czy te kanciaste owieczki to aluzja do pyzolaurowego baranka
        wielkanocnego? Wole mysze truchelko, przez Bobcia :)
        • lezbobimbo Re: Bernard, mężczyzna z brodą 09.10.09, 13:38
          aganoreg napisała:
          > czy te kanciaste owieczki to aluzja do pyzolaurowego baranka
          > wielkanocnego? Wole mysze truchelko, przez Bobcia :)

          Agus, nie sprofanowalabym przeciez nowki swiezynki nieznosnym bulwotworem
          Lauropyzowym zadnym!
          Kierdel kanciastych owieczek budowanych z klockow Lego przez Mamerciatka! -3 do
          lansu za brak znajomosci klasyka, kiedy jeszcze byl dobry ;PPPP
          • aganoreg Re: Bernard, mężczyzna z brodą 09.10.09, 13:47
            Co chcesz, Bimbo, jutro wolna sobota ;)
            Chyba musze odkopac SK za nastepna bytnoscia w Polsce :( kajam sie i
            prosze o wybaczenie
            • lezbobimbo Re: Bernard, mężczyzna z brodą 09.10.09, 14:04
              aganoreg napisała:
              > Co chcesz, Bimbo, jutro wolna sobota ;)

              A kupilysmy jajka? Jutro dzien tryfidow z trujaca konstrukcja z widelcow i
              naczyn :)

              > Chyba musze odkopac SK za nastepna bytnoscia w Polsce :( kajam sie i > prosze
              o wybaczenie

              Jakie kajanie znowu! No cos Ty, kochana :D Owieczki zas wystepuja w Klamczusze
              wiec z dala od SK myszek i Bobcia, ale za to w poblizu jelitka :)
              • aganoreg Re: Bernard, mężczyzna z brodą 09.10.09, 14:41
                Niech mi ktos wyjasni, dlaczego mysle Mamerciatka, aha, Aniela,
                Klamczucha, jelitko ;) i pisze SK? 60-godzinny tydzien pracy mnie
                nie usprawiedliwia :( <wstydzi sie bardzo>


                Jajka kupilam :)
                • lezbobimbo Re: Bernard, mężczyzna z brodą 09.10.09, 17:26
                  aganoreg napisała:
                  > Niech mi ktos wyjasni, dlaczego mysle Mamerciatka, aha, Aniela,
                  > Klamczucha, jelitko ;) i pisze SK? 60-godzinny tydzien pracy mnie
                  > nie usprawiedliwia

                  Oczywiscie, ze Cie to usprawiedliwia! Bosz, ja bym na oczy nie widziala jakbym
                  musiala tyle harowac co Ty, wiec podziwiam, ze jeszcze Ci sie chce tu pisac :)

                  > Jajka kupilam :)

                  Nie zapomnij o kielbasie dobrze obsuszonej :)
                  • aganoreg Re: Bernard, mężczyzna z brodą 09.10.09, 18:31
                    lezbobimbo napisała:


                    > Oczywiscie, ze Cie to usprawiedliwia! Bosz, ja bym na oczy nie
                    widziala jakbym
                    > musiala tyle harowac co Ty, wiec podziwiam, ze jeszcze Ci sie chce
                    tu pisac :)
                    >

                    to jedyna odskocznia czasem ;)

                    > > Jajka kupilam :)
                    >
                    > Nie zapomnij o kielbasie dobrze obsuszonej :)

                    do polish delicatessen mnie wysylasz? daleko mam, wiec moze jutro :)
    • nchyb Re: Bernard, mężczyzna z brodą 09.10.10, 19:16
      no i co ja poradzę na to, że dla mnie wszelkie brody i wąsiska nieapetyczne są? Nawet u Bernarda...
      • nessie-jp Re: Bernard, mężczyzna z brodą 09.10.10, 20:00
        nchyb napisała:

        > no i co ja poradzę na to, że dla mnie wszelkie brody i wąsiska nieapetyczne są?
        > Nawet u Bernarda...

        Dla mnie są nieapetyczne właśnie PRZEZ Bernarda i ogólnie mężczyzn w jego typie
        • nchyb Re: Bernard, mężczyzna z brodą 10.10.10, 09:51
          > Dla mnie są nieapetyczne właśnie PRZEZ Bernarda i ogólnie mężczyzn w jego typie
          >
        • kkokos Re: Bernard, mężczyzna z brodą 10.10.10, 12:15
          A FUJ. Chciała małpa udać człe
          > ka, zaiste...

          nessie, nie przynudzaj
          dyskusję pt. co zadbany mężczyzna powinien, a czego nie, już odbywałyśmy, porcja jadu na ten temat wylana i chyba starczy?
          • nessie-jp Re: Bernard, mężczyzna z brodą 10.10.10, 15:12
            > dyskusję pt. co zadbany mężczyzna powinien, a czego nie, już odbywałyśmy, porcj
            > a jadu na ten temat wylana i chyba starczy?

            Tym razem jednak nie o zaroście, a o zwisaniu za ręce z sufitu, obrażaniu kogo popadnie pod pretekstem zwierzęcej niewinności, rechotliwym śmiechu i ogólnym rzucaniu dowcipasami gdzie popadnie jak szympans odchodem przez małpiastego Bernarda mówię. Nie znoszę takich facetów
            • kkokos Re: Bernard, mężczyzna z brodą 10.10.10, 16:47
              > (I nie ja zaczęłam znowu wynurzenia o włochatych).

              ale daty wciąż umiesz odczytywać? przecież to wynurzenia sprzed roku, więc "znowu" jest słowem co najmniej chybionym!
              • the_dzidka Re: Bernard, mężczyzna z brodą 10.10.10, 17:45
                Przestańcie się kłócić, bo zaraz pożałuję, że wyciągnęłam ten wątek na górę...
                • kkokos Re: Bernard, mężczyzna z brodą 10.10.10, 19:16
                  już milczę :(
              • nessie-jp Re: Bernard, mężczyzna z brodą 10.10.10, 17:48
                > ale daty wciąż umiesz odczytywać? przecież to wynurzenia sprzed roku, więc "zno
                > wu" jest słowem co najmniej chybionym!

                Dobra, sorry, przepraszam, pardon, wybacz, kajam się i płaszczę. Moja wina. :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka