Dodaj do ulubionych

Zwierzęta domowe

09.07.10, 11:53
Zastanawiam się, czym się żywiły. Zwierzeta gospodarskie dostawały
paszę, ale co z psami i kotami?
Ludzie jedli głównie kartofle i kapustę, ledwo z paroma skwarkami.
Mięso i kiełbasy tylko od święta, nawet u bogatych gospodarzy.
Psy i koty to przecieś mięsożercy. Koty to pewnie sobie jakieś myszy
czy szczury upolowały, ale co jadły psy? Kości były dostepne w dniu
uboju zwierzecia gospodarskiego i może przez kilka nastepnych dni, w
zależności od pory roku. Poza tym pies nie naje się samą kością. To
co, też same sobie musiały zdobywać pożywienie, jak koty? Polowały
na coś? Bo wątpię żeby były w stanie strawić kartofle i kapustę....
A mogło tego być sporo we wsi, bo przecież nikt wtedy psów nie
kastrował ani nie sterylizował suk. Tylko topiono ślepe mioty...
Obserwuj wątek
    • stara_dominikowa Re: Zwierzęta domowe 10.07.10, 10:26
      Myślę, że psy, które "pracowały" były żywione. Koty pewnie radziły sobie same,
      polując na małe gryzonie. Z sentymentu nikt zwierząt nie trzymał, pies nie
      siedział na kanapie, tylko pilnował gospodarstwa.
      • bpkw Re: Zwierzęta domowe 11.07.10, 17:01
        andulka7 napisała:

        Zastanawiam się, czym się żywiły. Zwierzeta gospodarskie dostawały
        paszę, ale co z psami i kotami?


        Psy na co dzień otrzymywały suchą karmę, ale od święta to musiała być solidna
        pucha typu "PEŁNOPORCJOWA KARMA DLA PSÓW Z DROBIEM MR DOG"

        Jeśli chodzi o koty jest rzeczą znaną, że te z Lipiec nie gustowały w drobiu i
        dlatego w dni oznaczone w kalendarzu kolorem czerwonym w miseczkach ich gościła :
        "PEŁNOPORCJOWA KARMA DLA KOTÓW Z WOŁOWINĄ MR CAT"
        • andulka7 Re: Zwierzęta domowe 12.07.10, 12:38
          bpkw napisał:
          >
          > Psy na co dzień otrzymywały suchą karmę, ale od święta to musiała
          być solidna
          > pucha typu "PEŁNOPORCJOWA KARMA DLA PSÓW Z DROBIEM MR DOG"
          >
          > Jeśli chodzi o koty w dni oznaczone w kalendarzu kolorem czerwonym
          w miseczkach ich gościła
          > :
          > "PEŁNOPORCJOWA KARMA DLA KOTÓW Z WOŁOWINĄ MR CAT"
          >

          No co ty, gospodarze tak po najmniejszej linii oporu fastfoody
          pchali w te zwierzaki? Sucha karma i puszki?
          A krupniczek na ozorkach albo płuckach czy innych nereczkach, z
          marchewką dla piesków? A świeża śmietanka dla kotów, rybka prosto ze
          stawu, cielęcinka siekana? ;D
      • andulka7 Re: Zwierzęta domowe 12.07.10, 12:40
        stara_dominikowa napisała:

        > Myślę, że psy, które "pracowały" były żywione. Koty pewnie radziły
        sobie same,
        > polując na małe gryzonie. Z sentymentu nikt zwierząt nie trzymał,
        pies nie
        > siedział na kanapie, tylko pilnował gospodarstwa.

        Toż wiem. Tylko pytam CZYM te psy były żywione. Bo chyba nie
        katroflami i kapustą, a mięso to nawet dla ludzi od święta było.
        • paszczakowna1 Re: Zwierzęta domowe 12.07.10, 16:19
          > Toż wiem. Tylko pytam CZYM te psy były żywione. Bo chyba nie
          > katroflami i kapustą

          Podejrzewam, że tak. Kartoflami, ew. z mlekiem lub raczej odpadami mlecznymi
          (serwatka, maślanka). Jakieś odpady mięsne z okazji świniobicia (kości, krew),
          ale to okazjonalnie. Psy spuszczane na noc z łańcucha mogły sobie pewnie
          upolować jakieś szczury czy coś, a tak to były permanentnie niedożywione.
          Podobnie to funkcjonowało jeszcze nie tak dawno temu na wsi. A koty w ogóle były
          "na własnym wyżywieniu"
          • kajaanna Re: Zwierzęta domowe 24.07.10, 11:01
            Kuba rzucił rano Łapie kawałek chleba. Ale on był wyjątkowo uważny dla zwierząt.
            • jadwiga1350 Re: Zwierzęta domowe 24.07.10, 12:47
              Akurat u Borynów jedzenia nigdy nie brakowało, więc i psy pewnie
              głodne nie biegały.
              • andulka7 Re: Zwierzęta domowe 28.07.10, 09:36
                jadwiga1350 napisała:

                > Akurat u Borynów jedzenia nigdy nie brakowało, więc i psy pewnie
                > głodne nie biegały.

                U Borynów nie brakowało, ale u innych owszem. Ale nie w tym rzecz,
                ja nadal pytam nie CZY zwierzęta jadły, tylko CO jadły. Przecież
                nawet u Borynów jedzono niemal na okrągło kartofle z kapustą i
                mlekiem, tylko trochę okraszone skwarkami. Mięso, placki i inne
                jadło było od święta. A psie i kocie żołądki kartofli i kapusty nie
                trawią. Może u bogatszych gospodarzy jadły chleb rozmoczony w mleku -
                lepsze to niż kartofle. Ale to tylko "może", więc pytam....
                • mmk9 Re: Zwierzęta domowe 29.07.10, 09:51
                  1.Koty jak najbardziej radzą sobie na wolności na własnym wikcie.
                  Myszy, szczury, duże owady, ptaszki - tego w Lipcach na pewno nie
                  brakowało.
                  2. Dawniejsze psy też musiały sobie radzić, a ktory sobie nie
                  poradził, nie przetrwał. Jeśli cos im dawano, to z pewnością
                  kartofle z osypką, jak świniom. Przypuszczam ze sporo wiejskich psów
                  do tej pory jest tak karmionych. Plus resztki po ludziach, bo jednak
                  standard jest wyzszy. Pies stale karmiony kartoflami jak najbardziej
                  je trawi, tak ostatnio twierdzi nauka. A i kapustę psy lubia,
                  przynajmniej niektore, zwłaszcza po gołąbkach.Z "potraw" bialkowych
                  dostawały zdechły drób , krowie łożyska, resztki po świniobiciu - to
                  nie sa tylko kości. Gdy tego nie bylo, niespuszczane z łańcucha
                  mialy problem, pozostałe polowały na myszy, zajace i kuropatwy . Nie
                  wyobrażam sobie, żeby w Lipcach ktokolwiek dawał psom chleb z
                  mlekiem, chyba, że jakąś skórkę czy zjełczałą smietanę. Za trudno to
                  było zdobyć.
                • jadwiga1350 Re: Zwierzęta domowe 29.07.10, 11:57
                  >A psie i kocie żołądki kartofli i kapusty nie
                  > trawią.
                  Jak będą naprawdę głodne to strawią.
                  • moleslaw Re: Zwierzęta domowe 28.01.12, 22:26
                    Trawią, nie trawią a kto by się tym wtedy przejmował?
                    Logiczne że jak ludziom ledwo starczało by jeść ziemniaki ze solą a o ojcu np. "zapominano" by go nakarmić, to psom raczej mięsnych frykasow się nie dawało. Żarł pies co i świnia albo i mniej.
    • soova Re: Zwierzęta domowe 30.01.12, 18:21
      Kotów w Lipcach wcale nie ma. Jedyny myszołap to bociek. W stajni są szczury, ale nie wiadomo, jak i czy w ogóle się je tępi.
      • matylda1001 Re: Zwierzęta domowe 30.01.12, 20:11
        soova napisała:

        > Kotów w Lipcach wcale nie ma.<

        Rzeczywiście, Reymont chyba nie lubił kotów, ale Rybkowskiemu wies bez kotów wydala sie taka nierzeczywista, że do serialu koty zaangażował. Sa takie dwa małe kiciusie, łażą po cierpiacym Kubie, i chyba były to ostatnie stworzenia, ktore widziały Kubę żywego.
        • enesaj Re: Zwierzęta domowe 23.11.16, 22:29
          Gdzieś w serialu jeszcze dzieci Hanki bawią się z kociętami.

          A Kubę żywego jako ostatnie mogły widzieć jeszcze konie.
      • kikimora78 Re: Zwierzęta domowe 31.01.12, 10:56
        bociek się z Łapą na szczury wyprawiał

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka