Gość: Yaro
IP: *.t17.ds.pwr.wroc.pl
26.09.02, 11:35
Byłem w Białymstoku na ostatnim "zlocie"; dałem się namówić
koledze, fanatycznemu zwolennikowi takich idiotyzmów.
Prawdopodobnie znaczna część Internautów uzna mnie za nudziarza,
ale... wydaje mi się to głupotą do kwadratu. Moim zdaniem,
trzeba mieć naprawdę n@*&^%$e w mózgownicy aby tak wyżywać się
na samochodach i, nierzadko, igrać z życiem... Owych "kierowców"
powinno się DOŻYWOTNIO pozbawiać prawa do prowadzenia pojazdów.
Mieszkam w dużym mieście i często widzę popisy zarówno
motocyklowe, jak i samochodowe - "zawodnicy" często stwarzają
autentyczne zagrożenie dla porządku publiczego. Rozmawiałem z
jednym z kierowców biorących udział w opisywanym zlocie;
twierdził on, iż najbardziej "kręci" go, gdy po wypaleniu skręta
(!!!) może zasiąść za kierownicą i wieczorami jeździć po
mieście. Każdy myślący człowiek niech sam dopisze swój komentarz
do takiej postawy.