Dodaj do ulubionych

Jesienna refleksja

02.10.09, 22:00
Cisza zapadła na forum niezmierna - co to jednak znaczy brak kontrowersyjnych
tematów :-))) A tyle ciekawych wydarzeń - sportowo to potęgą w siatkówce
stajemy się powoli, politycznie - powiedzenie "mordo ty moja" ma szanse zostać
szlagierem tysiąclecia wręcz - ale to właściwie tylko niesmak moze wzbudzić,
więc starczy tych prowokacji chyba.

Jesień za oknami. Deszcz siąpi, chmurą gnają po niebie jak głupie - więc może
warto jakiś wątek nostalgiczny zacząć?
Tęsknoty, marzenia, jesienne zadumania - chyba każdy takowe posiada, choć może
niechętnie do nich się przyznaje. Podobnie jak do chwil słabości a przecież
takie to ludzkie.
No właśnie - czy w Jeżycjadzie są takie smętne, jesienne rozważania? Nie
depresje, chandry typowe dla okresu dojrzewania ale raczej takie zadumania.
Tak w ogóle to zastanawiam się dlaczego olbrzymia większość pisarzy uważa lato
lub zimę za najbardziej odpowiednią porę roku dla akcji swoich książek. A
dlaczego nie jesień?
Może się mylę, ale taka właśnie jesienna refleksja mnie dopadła - kiedy to
wiatr za oknem słychać i krople deszczu tak jakoś melancholijnie stukają o
parapet.
Tylko proszę się nie śmiać. :-)))
Obserwuj wątek
    • emae Re: Jesienna refleksja 02.10.09, 22:15
      To ja się zadumam... Zanim się zastanowię, czy warto.

      Taka ta jesień się nagle zrobiła jesienna, dopiero co było ciepło i słonecznie,
      nagle wszystko wokół zmarkotniało. I rzeczywiście, ja również zawsze odbierałam
      tę porę roku jako najsmutniejszą, najbardziej nostalgiczną. Kilka pogrzebów w
      rodzinie, Święto Zmarłych, pochmurne niebo, opadające liście, wczesne
      wieczory... To wszystko składa się na bardzo smutny urok jesieni.

      A ja dumam jesiennie nie dlatego, że pada deszcz i nie dlatego, że już od kilku
      dni chodzę w kurtce i szaliku. Moja jak najbardziej jesienna zaduma ma konkretny
      powód.

      Jutro sobota, 3 października 2009. To był termin mojego ślubu, który się jednak
      nie odbędzie.

      Już to przebolałam, już odżyłam, już stara sprawa. Ale zostaje ta świadomość, że
      jutro miałam wkładać białą kieckę, iść z nim do ołtarza, przyrzekać mu to i owo,
      co okazało się nietrwałe i niewarte zachodu... A obudzę się rano, będzie zwykły
      dzień jak każdy inny, przeżyję go tak jak każdy inny, upiję się wieczorem,
      obudzę się z kacem i wszystko będzie takie samo, niezmienione, zwyczajne.

      Tak smutnawo...
      • wushum Re: Jesienna refleksja 02.10.09, 22:41
        Hm.
        Zależy od sytuacji. Jeśli się rozeszliście, to może warto jutro spędzić wesołą
        szaloną sobotę? I jeśli się upić to na wesoło, a nie na smutno? Polecam
        zorganizowanie sobie intensywnego jutrzejszego dnia /pod względem przyjemnych
        rozrywek/. No chyba, że czuje się potrzebę rozpamiętywań na smutno.
        Ja akurat najbardziej lubię jesień i wiosnę, ale jesień nie jest dla mnie
        smutna. Ostatnio, nawet zaczęłam lubić część zimy, za którą nie przepadam, bo to
        jest dla mnie najsmutniejsza pora roku /styczeń i luty, to zawsze był dla mnie
        jakiś koszmar. Teraz lubię luty, kiedy widać już zmiętoszoną starą trawę, pod
        połaciami topiącego się, w deszczu, śniegu. Wietrzne dni, gnające po niebie
        chmury z deszczem, śniegiem, to znowu na moment połowa nieba jest błękitna i tak
        jak w kalejdoskopie/:)

        Czy u MM ktoś się zamyśla, ale nie dołując? Chodzi o sentymenty itp? Jeśli tak,
        to przecie Ojciec Borej jest cały jednym wielkim spanielowatym sentymentem, Gaba
        też smęci /zwłaszcza upał jej nie służy, bo wtedy najbardziej/. Gaba li i
        jedynie żyje wspomnieniami. Ale nie wiem, o jaki rodzaj "smętu" konkretnie chodzi.
        • andrzej585858 Re: Jesienna refleksja 02.10.09, 23:53
          Oj wywołałem temat - zwłaszcza ślubu którego nie będzie. Zapomniałem już trochę
          jakie to są emocje - ech 27 lat minęło od dnia ślubu , nostalgicznie sobie
          westchnę.
          Ja radzę podobnie jak wushum - spędzić intensywnie jutrzejszy dzień , może
          niegrzecznie się wyrażę - a raczej na pewno niegrzecznie - ale to dupa a nie
          facet który doprowadza do takiej sytuacji i nie warto smucić się, no nic na to
          nie poradzę ale nic mnie tak nie wkurza jak faceci nie posiadający czegoś
          takiego jak honor.
          Ja tam zresztą tez jutro pozwolę sobie wypić gdyż za kilka dni będę miał
          urodziny które przybliżą mnie do emerytury na której będę mógł poświęcić się
          systematycznej lekturze książek na które nie miałem czasu - czyli zając się
          krwawym Barbussem li i jedynie.

          Zaś definicja seniora jako "spanielowatego sentymenta" niesłychanie mi się
          podoba i właśnie o takie "smęty" mi chodziło.
          Dodałbym jeszcze do tego niespełnione miłości, zapomniane a mimo to ciągle
          gdzieś tam żywe. Takie przyprószone mgłą, takie o których można juz spokojnie
          wspominać - bo przecież z perspektywy czasu można czuć nawet zadowolenie - jak
          to dobrze że w porę skończyło się to zauroczenie.
          Oj coś mnie naszło dzisiaj na wspomnienia.
          • emae Re: Jesienna refleksja 04.10.09, 22:24
            andrzej585858 napisał:

            > Oj wywołałem temat - zwłaszcza ślubu którego nie będzie.

            Heh, temat się sam wywołał, przyszedł październik i tyle :) Trudno w tych dniach
            nie myśleć o planach, które były.

            > Ja radzę podobnie jak wushum - spędzić intensywnie jutrzejszy dzień , może
            > niegrzecznie się wyrażę - a raczej na pewno niegrzecznie - ale to dupa a nie
            > facet który doprowadza do takiej sytuacji i nie warto smucić się, no nic na to
            > nie poradzę ale nic mnie tak nie wkurza jak faceci nie posiadający czegoś
            > takiego jak honor.

            Rada okazała się świetna i dziękuję za nią :) A facetowi dajmy spokój, niech
            sobie układa życie i niech będzie szczęśliwy. Nauczył mnie sporo, dał mi wiele
            dobrych wspomnień, teraz już jego rola się skończyła. Oby jego nowa kobieta była
            równie wspaniała jak ja ;)
        • emae Re: Jesienna refleksja 04.10.09, 22:14
          Dziękuję, Wushum :) Wyszło w efekcie mniej więcej tak, jak radziłaś -
          intensywny, przyjemny, rozrywkowy dzień i sympatyczny, tylko trochę alkoholowy
          wieczorek w doborowym towarzystwie :) Co jakiś czas przypominałam sobie, że to
          przecież jest ten smutny 3 października, ale zasadniczo bawiłam się świetnie.

          Jeśli chodzi o pory roku - wciąż tęsknię za latem, ale mam też coraz większą
          ochotę na zimę i śnieg :)
      • ananke666 Re: Jesienna refleksja 02.10.09, 23:56
        Emae! Ty się nie memłaj jak smętna firana, tylko skoro niewarte zachodu było, to
        się ciesz, że się pozbyłaś głąba! Mogłaś wdepnąć w życiową kupę i nie wdepnęłaś,
        bo co by było, gdyby nietrwałość wyszła na jaw po ślubie? Więcej problemów z
        odkręceniem i więcej nerwów, niż to warte! Olej sikiem prostym, ślady posyp solą
        i wznieś toast na pohybel głupocie.

        Piję za Ciebie herbatę z syropem z włanoręcznie zaiwanionej pigwy!
        • emae Re: Jesienna refleksja 04.10.09, 22:17
          Toast wzniesiony, smęty odegnane, jest pozytywnie! :) A Twoją wypowiedź, Ananke,
          to ja chyba sobie wydrukuję i w ramki oprawię :D
    • meg_mag Re: Jesienna refleksja 03.10.09, 13:21
      nie lubie jesieni, choc tutaj jest cieplejsza i lagodniejsza, poza tym jesienia
      staje sie starsza, a to tez nie napawa optymizmem...


      emae - ja wiem, ze najlatwiej pocieszac, jak sie samemu nie przezylo, ale uwierz
      mi, ze lepiej ogladac kiecke, ktorej sie nie mialo okazji zalozyc, niz ogladac
      obraczke, ktora sie musialo zdjac

      Andrzeju, Ty tez sobie spiewasz "a w moim znaku Waga"?
      • andrzej585858 Re: Jesienna refleksja 03.10.09, 14:19
        Ja lubię jesień - bo to pora spadających liści i wiatrów. Najbardziej lubię
        wieczorem stanąć nad jeziorem kiedy zacina takim drobym kapuśniakiem i czuć wiatr .
        Wtedy to jak to bardzo romantycznie Dyzma powiedział - "horyzontem pachnie" :-)))
        Dzisiaj była piękna noc - księżyc w pełni, odbijał się na wodzie - fajnie było o
        północy wyjść z domu i pogapić się.
        Akurat mnie jesień nastraja pozytywnie - po prostu lubię takie powolne jesienne
        dni - jest to czas na myślenie. Nawet jeżeli niezbyt logiczne to myślenie.
        Na wiek zaś uwagi nie zwracam zgodnie z zasadą że mężczyzna jest jak wino - czym
        starszy tym lepszy :-)))
        Oczywiście Waga jestem - choć prawdę mowiąc kompletnie nie ma to dla mnie znaczenia.


        • wushum Re: Jesienna refleksja 03.10.09, 19:42
          :)
          Wichrzyska uwielbiam, ostatnio cieszyłam się jak głupia, kiedy lało dziko z
          wiatrem w twarz:D
          A dziś sąsiedzi palą liście w ogrodach, dym pachnie ziemniakami z ogniska, które
          się jeszcze gorące wygarniało z popiołu, posypywało solą i jadło czarnymi rękami
          /a potem z czarną mordą:D/

          Wszyscy, za których powinnam wypić, wybaczcie, że zrobię to przy pomocy herbaty
          z sokiem, który udaje sok malinowy, a tymczasem w jego spisie kryje się pełno
          mrocznych E... - ale spuśćmy zasłonę miłosierdzia, na ubogość malin, a bogactwo
          wszystkiego innego, w soku "malinowym" - ze sklepu.

          Lubię może sentymentalność, ale nie w wydaniu ojca Boreya, ani Gaby, która
          śledzi tętniczki na skroniach rodzicielskich. Smętne to my mamy święto Narodowe
          /11go L/ i to wystarczy, by mnie rozwścieczyć:) więcej nie potrzebuję /wypełnia
          500% zapotrzebowania rocznego ;p/.
          • andrzej585858 Re: Jesienna refleksja 03.10.09, 20:15
            Sentymentalność w wykonaniu seniora jak i jego pierworodnej latorośli to raczej
            ersatz niż rzeczywiste jesienne "smęty".
            Oj, a ja zawsze jak czuje zapach jesiennych ognisk to nieodmiennie chcę spakować
            plecak i nad jeziora z namiotem :-)))
            Tak z ciekawości a czemuż to nasze święto narodowe tak Ciebie rozwściecza?

            Swoją drogą czyżby już wszystkich z forum wymiotło? Jesień czy cuś??
            • wushum Re: Jesienna refleksja 03.10.09, 20:45
              Rozwściecza mnie, że nasze "święto", jest właściwie jednym wielkim pogrzebem.
              "Świętować", to chyba powinno być coś "w okolicach" radości - czy nie? A mamy,
              po prostu, drugie Święto Zmarłych.
              To tyle.
              Może wichrzysko wywiało wszystkich z Forum?
          • ananke666 Re: Jesienna refleksja 04.10.09, 00:12
            > A dziś sąsiedzi palą liście w ogrodach, dym pachnie ziemniakami z ogniska...

            Kiedyś uwielbiałam ten zapach, dziś krew mnie zalewa. Mieszkam blisko rzeki,
            jeszcze bliżej mam działki z niby-parkową świetną aleją spacerową i po
            przeciwnej uliczki domków jednorodzinnych. Czasem gdzie bym nie poszła na
            spacer, tam dym. W uliczkach palą liście w ogródkach. Obok działek nie da się
            przejść, bo ciężko oddychać. Przy rzece są działki, więc wędzarnia na całego. 10
            minut spaceru i ciuchy śmierdzą. Zostaje mi kupa spalin na ruchliwej ulicy.
            Więcej kierunków nie ma.

            Czasem marzę o kałachu, żeby przeciągnąć pa wsiech, albo miotaczu ognia, żeby
            spalić te cholerne liście raz a dobrze. Zwłaszcza wtedy, kiedy nawet na balkonie
            śmierdzi dymem i znowu przymusowo wracam po kwadransie spaceru.
            • wushum Re: Jesienna refleksja 04.10.09, 00:29
              :) wiadomo, że chyba wszystko w nadmiarze bywa irrytujące.
              Poza tym, ja jestem dziecię chowu blokowego, więc rozmemłuję się jak masło w
              cieple, na widok i zapach jesiennego palenia liści:)
      • ananke666 Re: Jesienna refleksja 03.10.09, 23:58
        meg_mag napisała:


        lepiej ogladac kiecke, ktorej sie nie mialo okazji zalozyc, niz ogladac
        obraczke, ktora sie musialo zdjac


        Ładnie powiedziane, nieprawda.
      • emae Re: Jesienna refleksja 04.10.09, 22:20
        Święte słowa, meg_mag. Dziękuję :*
    • aneladgam Re: Jesienna refleksja 03.10.09, 21:04
      jeśli pogodę w "Noelce" uznać za bardziej jesienną niż deszczową, to Metodego
      rozważania o mokrych skarpetkach mi pod to podchodzą...
      • sta-fraszka Re: Jesienna refleksja 04.10.09, 00:52
        Nigdy nie rozumialam smutku Swieta Niepodleglosci.
        Rozumiem w Kanadzie, bo oni obchodza Remembrance Day, dzien poleglych w
        pierwszej wojnie swiatowej.
        Ale my przeciez swietujemy niepodleglosc (w plusze listopadowej, ale zawsze).

        Tak mysle - jesiennie sie dzieje Klamczucha i tam najmniej smutasow jesiennych,
        najwiecej dzialania, planowania i brania spraw we wlasne, anielowe rece.

        Smutasza wszyscy na wiosne i na przednowku.

        (mnie 3 pazdzienika chrzczono, taka data niby nic a jakby troche przelomowa)
        • wushum Re: Jesienna refleksja 05.10.09, 00:00
          My jesteśmy nie do przebicia w 2 sprawach - wygryzaniu się nawzajem, zwłaszcza,
          jeśli walczymy o "wspólny cel", oraz robieniu Stypy Narodowej.
          Nikt też nie potrafi tak zepsuć pomysłu na film, jak my, a już drżę na myśl, jak
          spartolimy Euro 2012!!! Hoho, to będzie pole do popisu!
          To jest coś, co potrafimy, jak nikt inny:D!
          • andrzej585858 Re: Jesienna refleksja 05.10.09, 18:09
            Niestety, ale muszę przyznać rację - mistrzostwo świata w obrazaniu się
            zapewnione, a także w poczuciu własnej godności.
            Przypomina mi się jak Szwejk zastanawiał się jak nazwać podporucznika Duba no i
            w końcu wymyślił - wicepierdoła. Bo nawet prawdziwym pierdołą nie potrafił być.
            Coś mi się wydaje że to określenie jak ulał pasuje do naszej mentalności.
            Swoją drogą zawsze zazdrościłem Czechom Haszka, no i całej tej c.i k. atmosfery
            absurdu.
            Przynajmniej z siebie potrafią się śmiać czego i nam także życzę.
            • wushum Re: Jesienna refleksja 05.10.09, 21:01
              Tak jest, a zwłaszcza poczucia humoru na własny temat nie mamy zuuupełnie:)
              • andrzej585858 Re: Jesienna refleksja 05.10.09, 21:17
                Mam jakieś dziwne wrażenie że cisza na forum i stosunkowo mała aktywność ma
                właśnie jakiś związek z powyższym stwierdzeniem :-))
                Ale być może mylę się.

                Zawsze przypomina mi się sformułowanie - "nie zaczyna się zdania od ale". Tylko
                co mogę poradzić na to, ze dziką frajdę sprawia mi taki początek?
                • wushum Re: Jesienna refleksja 05.10.09, 21:49
                  Ja sądzę, że to kwestia roku szkolnego, początku zajęć itd.
                  • skrzydlate.bobry Re: Jesienna refleksja 06.10.09, 15:00
                    wushum napisała:

                    > Ja sądzę, że to kwestia roku szkolnego, początku zajęć itd.

                    Ha! Blisko, blisko! Zaczynamy się uczyć dwóch języków naraz... A tak naprawdę
                    nie odzywałyśmy się tak długo z braku Internetu - dopiero wczoraj wieczorem nam
                    podłączyli.

                    A na razie zgłaszamy się w temacie jak najbardziej aktualnym - od dobrego
                    miesiąca nic, tylko jesiennie i przeprowadzkowo smęcimy. Najpierw było
                    pakowanie, a zatem przeglądanie różnych starych śmieci, trudne rozstania z
                    niektórymi rzeczami, odkurzanie wspomnień, potem wypakowywanie i apiat' to samo,
                    a na dodatek obczyzna i samotność w domu, a jeszcze po drodze rocznica ślubu z
                    przyczyn technicznych spędzana osobno - czyż to nie są idealne warunki do
                    nostalgii, melancholii, smęcenia i popadania we wszystko, co w takich
                    okolicznościach popaść można? Nawet nam się zdarzyło ze dwa razy popłakać,
                    chociaż zasadniczo twarde jesteśmy ;)

                    Ech, ja w przeciwieństwie do Andrzeja i Wushum wolę raczej smęcić w ciepełku i z
                    gorącą herbatą niż w ulewnym deszczu i walcząc z wichurą, ale efekt jest
                    podobny. Cieszę się, że teraz już będę mogła wpadać na forum i się wysmęcać. Za
                    Wami też tęskniłam. Kto by pomyślał, nieprawda?
    • marslo55 Re: Jesienna refleksja 07.10.09, 15:30
      Andrzeju, proszę bardzo: Brulion Bebe B. W tym
      przypadku "melancholijna jesień" to eufemizm, nieprawda.
      Ale mnie samą taka jesień, jaką widzę obecnie za oknem, złości
      wściekle. Zimno, szaro, brzydko i ponuro.
      Co do preferowania lata jako czasu akcji: kiedy się pisze o
      bohaterze, który zmienia swoje życie, lato jest najwygodniejszą
      porą. Wyjedzie gdzieś taki niepozbierany bohater: nowe otoczenie,
      nowi ludzie, nowe doznania i już życie zmienione diametralnie. I
      sens jego odnaleziony w złocistym piaseczku. Przynajmniej ostatnio,
      mam wrażenie, moda taka panuje.
      • andrzej585858 Re: Jesienna refleksja 07.10.09, 21:41
        "Sens odnaleziony w złocistym piaseczku" - faktycznie chyba coraz bardziej
        powszechny sposób na osiągnięcie błogostanu - zwłaszcza w kurortach Hurgady i
        innych.
        Właśnie umieścić akcje następnego tomu Jeżycjady nad Morzem Czerwonym - jakże
        płomienne romanse by tam wybuchły :-))
        A jeszcze ta sceneria -:-)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka