ananke666 Re: pustka c.d. 25.04.10, 17:38 "Wewnętrznie położone narządy kobiety, a właściwie pustka, która się z nimi wiąże, symbolizują potrzebę bezpieczeństwa"... A ja durna myślałam że to po to, żeby łożyska w garści nie nosić. Odpowiedz Link
malutkie2 Re: pustka c.d. 25.04.10, 18:28 miałam wizję targania łożyska z dziecięciem we środku i poturlałam sie ze śmiechu. dzięki, ananke :D Odpowiedz Link
mmoni Re: pustka c.d. 27.04.10, 13:26 Mi to się kojarzy z tym: Nika "All theoreticians of eroticism know when there’s no distance, there’s no border; when there’s no border, there’s no taboo; when there’s no taboo, there’s no transgression; and when there’s no transgression, there’s no desire.” Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: pustka c.d. 26.04.10, 06:29 Czasem zastanawiam się dlaczego tak często właśnie w "Wyborczej" ukazują się teksty ktore sprawiając wrażenie głęboko obiektywnych są jednocześnie wysoce tendencyjne. Przykładem jest także powyższy artykuł . Wydawało mi się że chcąc powoływać się na najbardziej miarodajne źródła dotyczące religijnego spojrzenia na kwestie rodziny - to należałoby odwołać się do nauczania papieskiego oraz wypowiedzi tych którzy bezpośrednio nawiązują do tego nauczania a nie do dość marginalnych pozycji, które nie mogą uchodzić za miarodajne publikacje. Tylko że komu z czytelników będzie chciało się szerzej poznać zagadnienie? A tak artykuł napisany - podparty źródłami - jednym słowem w pełni obiektywny, a to że ma tyle wspólnego z prawdą jak to ze jestem przystojną blondynką - kogóż to zainteresuje poza jednostkami? Odpowiedz Link
jottka Re: pustka c.d. 26.04.10, 09:04 andrzej, ale prof. środa nie pisała artykułu, którego celem było ukazanie katolickiego poglądu na rodzinę jako taką, bo tylko wtedy powinna by była "odwołać się do nauczania papieskiego". a ona napisała tekst o tym, jak to prastare poglądy na rolę kobiety mają się dobrze mimo upływu tysiącleci. podane dwa tytuły pełnią tylko rolę przykładów; co do "łożyska w garści" sie nie wypowiem, ale poglądy o tym, jak to kobieta to serce tylko, strażniczka ogniska, co emocjami li i jedynie sie kieruje, są jednakowoż niezmiernie popularne w szeroko rozumianych tekstach religijnych (tu: chrześcijańskiej proweniencji) i nie ma co się oburzać na rzekome przekłamania. Odpowiedz Link
marslo55 Re: pustka c.d. 26.04.10, 09:41 jottka napisała: "poglądy o tym, jak to kobieta to serce tylko, strażniczka ogniska, co emocjami li i jedynie sie kieruje, są jednakowoż niezmiernie popularne w szeroko rozumianych tekstach religijnych" Przypomniało mi się, jak mój katecheta porównywał seksualność kobiet i mężczyzn do szaf dwudrzwiowych i trzydrzwiowych tudzież dystrybuował uroczą książeczkę pt.: "Ewa czuje inaczej"... ale nie wiem, na ile jego poglądy były zakorzenione w przemyśleniach Arystotelesa:D Odpowiedz Link
jottka Re: pustka c.d. 26.04.10, 10:12 chwileczkę, dlaczego trzydrzwiowych?? chyba wyobraźni mi nie staje, ze się tak ryzykowną frazą posłużę.. Odpowiedz Link
ding_yun Re: pustka c.d. 26.04.10, 10:51 Nie wiem, o co chodzi z szafą trzydrzwiową, ale metafora owa wywowałała u mnie całą lawinę wspomnień z przedmiotu zwanego przysposobieniem do życia w rodzinie. Pani, która prowadziła przedmiot zabłysnęła porównaniem: kobieta jest jak ciuchcia, mężczyzna jest jak pociąg ekspresowy. Nie pytajcie o co chodzi, ja i moja koleżanka z czasów gimnazjalnych zastanawiamy się nad tym do dziś. Takie przykłady zresztą można wymieniać niemal w nieskończoność tylko, że jakoś nic z tego nie wynika. Jestem teraz w trakcie lektury książki Agnieszki Graff "Świat bez kobiet" i właśnie tam autorka zwróciła moją uwagę na ten problem - anegdot i opowieści o bezsensie polskiej educkacji seksualnej, o sprawcach gwałtu, którzy są prakycznie bezkarni, o tragediach kobiet bitych i poniżanych w domu, o bezdennie głupich kazaniach wygłaszanych przez niedouczonych księży (które często nie mają wiele wspólnego z nauką KK) pojawia się w mediach bez liku, tylko co z tego? To jest po prostu część większego problemu - problemu pomijania praw kobiet w realnej polityce. Nadal nie jest to powodem do podjęcia konstruktywnych działań w polityce, nadal sprawy te są traktowane jako nieszkodliwy folklor, albo spychane na margines, traktowane jako kwestia czysto obyczajowa, którą ewentualnie można się zająć już po omówieniu ważnych spraw gospodarki, służby zdrowia, edukacji. Tymczasem prawa kobiet powinny stać się interalnym elementem przy rozważaniu reform gospodarczych, służby zdrowia, resortu edukacji etc. Mnie się osobiście robi ostatnio strasznie przykro, jak czytam podobne artykuły, a ich efektów nie widzę. Kampania wyborcza znowu będzie oparta o retorykę, która do mnie zupełnie nie przemawia, a ja jako kobieta, studentka, młody człowiek zostanę w niej zupełnie pominięta. Odpowiedz Link
marslo55 Re: pustka c.d. 27.04.10, 13:01 jottka napisała: "chwileczkę, dlaczego trzydrzwiowych??" Ze niby na górze ma oddzielną półkę na seks, tzn. oddziela go od miłości. Porównanie wprawiło w niemały stupor moją koleżankę, która przez resztę lekcji mruczała pod nosem: "Kurczę.. zawsze myślałam, że jest odwrotnie.." Odpowiedz Link
ananke666 Re: pustka c.d. 27.04.10, 01:11 Rozumiem, że powielanie głupot Ci nie przeszkadza, a jedynie fakt, że zwrócono na nie uwagę w bardzo-be GW? Nie zauważyłam jakoś, żeby artykuł określał stanowisko KK. Zwrócono tylko uwagę, że istnieje rodzaj bełkotu powtarzany niezmiennie od tysięcy lat. Chyba nie Środy wina, że ten bełkot ukazał się akurat za pośrednictwem wydawnictw katolickich. W innych pewnie też jest, acz zgadzam się z Jottką, ja też natykałam się najczęściej na te popisy rozumu w publikacjach związanych ściśle z chrześcijaństwem. Co nie znaczy, że nie ma ich gdzie indziej. Swoją drogą, pisała baba o nieodpłatnej pracy, o alimentach, o spychaniu roli kobiety, o Stanach Zjednoczonych, o amerykańskiej klasie średniej, o przemocy domowej, o podejściu mężczyzn, Arystotelesie i durnych pismach "wielki świat kuchenny blat" i kilku innych rzeczach, a z Twojego postu wynika, że głównie o religii katolickiej klepała. Poza tym nie od dziś wiadomo, że oficjalna nauka Kościoła swoje, a bełkot wiernych swoje. Nihil novi. Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: pustka c.d. 27.04.10, 06:30 ananke666 napisała: > Rozumiem, że powielanie głupot Ci nie przeszkadza, a jedynie fakt, że zwrócono > na nie uwagę w bardzo-be GW? Owszem przeszkadza, tylko ze nie negowałem ogólnej wymowy artykułu lecz jedynie jak to słusznie oceniasz, powielanie głupot, tyle że robione w otoczce obiektywności. > > Nie zauważyłam jakoś, żeby artykuł określał stanowisko KK. Oczywiście że nie. Tylko szkoda, że właśnie oprócz tych dwóch tak bardzo jednoznacznych przykładów nie zamieściła choćby jednozdaniowego dopisku że nie są to poglądy typowe dla KK, a jedynie obrazują ciągle istniejące tendencje do przedstawiania roli i miejsca kobiety. Zwrócono tylko uwagę > , > że istnieje rodzaj bełkotu powtarzany niezmiennie od tysięcy lat. Chyba nie > Środy wina, że ten bełkot ukazał się akurat za pośrednictwem wydawnictw > katolickich. W innych pewnie też jest, acz zgadzam się z Jottką, ja też > natykałam się najczęściej na te popisy rozumu w publikacjach związanych ściśle > z > chrześcijaństwem. Co nie znaczy, że nie ma ich gdzie indziej. No i właśnie szkoda że w ten sposób nie został ten artykuł napisany. Wnioskuję więc że w Twoim wykonaniu byłby o wiele bardziej obiektywny niż ten autorstwa p. Środy. > > > Poza tym nie od dziś wiadomo, że oficjalna nauka Kościoła swoje, a bełkot > wiernych swoje. Nihil novi. Tak jak pewne tendencje widoczne w GW. Własnie powyższy artykuł jest zobrazowaniem pewnego sposobu myślenia , czego przykładem jest sposób opiniowania wydarzeń politycznych. Jeżeli J. Kaczyński napisał wczoraj że zwraca się do prawych Polaków, komentarz w wykonaniu D. Wielowieyskiej brzmiał (audycja w TVP Info) - następująco: znowu dzieli Polaków, zwraca się do prawych więc w domyśle do swoich zwolenników - wniosek? - reszta Polaków nie nalezy do tych prawych. Na zwróconą uwagę że podobne sformułowanie w ustach Tuska czy też Komorowskiego jest interpretowane jako zwrócenie się do wszystkich Polaków, do tych którzy chcą dobrze dla Polski reakcja była mniej więcej następująca - a jednak ja myślę, że na pewno są tacy zwolennicy Kaczyńskiego którzy tak myślą itd. W ten sposób przyprawia się właśnie tzw. "gębę". Podobny zabieg czyni także p. Środa. Przeciętny czytelnik przyjmuje za pewnik że tak jak piszesz "większość publikacji religijnych" reprezentuje podobny sposób myślenia. Zwłaszcza w kontekście całego artykułu. Odpowiedz Link
mamarcela Re: pustka c.d. 27.04.10, 08:47 Andrzeju, się wkurzyłam. Aczkolwiek nie powinnam, bo do takiej "nowomowy" powinnam być przyzwyczajona. Problemem "światłych chrześcijan" za jakiego się uważasz są wymagania kierowane tylko do jednej strony. I to wymagania artykułowane w formie skargi pokrzywdzonego. Od kilku lat nie jestem wielbicielką GW, co jest związane z jej tabloidyzacją, gonieniem za sensacją i spadkiem poziomu dziennikarstwa, ale z całym szacunkiem w porównaniu z niemal (wyłączam Tygodnik Powszechny) każdym medium z "tamtej strony" począwszy od Rzepy i telewizji publicznej jest to gazeta wyważona w sądach i w miarę poprawna politycznie. A, że ma inne przekonania i je głosi - wolno jej. Inne media pluja ohydnym jadem , a gazwyb po swojemu interpretuje fakty. Ale i tak Michnik jest winny wszystkiemu złemu w tym kraju. Szatan wcielony. Pomyśl , Andrzeju, co zrobią chrześcijanie, kiedy Michnik kiedyś umrze. Każą sobie posypywać głowę popiołem za te psy, co na nim wieszali, czy może jak po śmierci profesora Geremka wyjdą na ulice z transparentami: "Dzięki Boże, że go już zabrałeś." Do jasnej niespodziewanej Anielki GW jaka jest każdy widzi i obwinianie jej o wszystkie zła tego świata jest jednym z najżałośniejszych rzeczy w tym kraju. To jest po prostu polska paranoja - obwinianie wszystkich o własną nieudolność. I jeszcze jedno - ja jestem jak najdalsza od dyskusji światopoglądowych. Szanuję bardzo cudze poglądy także religijne, ale nienawidzę hipokryzji i to na dodatek cierpiętniczej. Naród wybrany? Polscy katolicy udręczeni przez niesprawiedliwą gazetę wyborczą? To są w XXI wieku żarty! Ani Polsce, ani żadnemu z jej obywateli nie należy się od świata nic oprócz tego na co sobie indywidualnie i jako zbiorowość zapracujemy. Tu i teraz, a nie za przeproszeniem w bitwie pod Grunwaldem. Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: pustka c.d. 27.04.10, 16:43 mamarcela napisała: > Andrzeju, się wkurzyłam. Aczkolwiek nie powinnam, bo do takiej "nowomowy" > powinnam być przyzwyczajona. > Problemem "światłych chrześcijan" za jakiego się uważasz są wymagania kierowane > tylko do jednej strony. Powyższa opinia jest dla mnie nowością - akurat jestem bardzo mało "światłym chrześcijaninem" w związku z czym nie mam zadnych podstaw aby za takiego się uważać - I to wymagania artykułowane w formie skargi > pokrzywdzonego. Pokrzywdzonego? czyzby zwrócenie uwagi na pewien sposób doboru cytatów do artykułu świadczy o tym że czuję sie pokrzywdzonym? - ewentualni inni "światli chrześcijanie"? Chyba za daleko posunieta interpretacja. Od kilku lat nie jestem wielbicielką GW, co jest związane z jej > tabloidyzacją, gonieniem za sensacją i spadkiem poziomu dziennikarstwa, ale z > całym szacunkiem w porównaniu z niemal (wyłączam Tygodnik Powszechny) Otóż to, pozwolę sobie wyrazić wątpliwość w to, aby właśnie "Tygodnik Powszechny" zamieszczał artykuły w których jako cytaty ilustrujące dany tekst służyłyby teksty jednostronne przedstawiające zagadnienie. każdym > medium z "tamtej strony" począwszy od Rzepy i telewizji publicznej jest to > gazeta wyważona w sądach i w miarę poprawna politycznie. A, że ma inne > przekonania i je głosi - wolno jej. Oczywiście że wolno - i naprawdę wiele z tekstów w niej zamieszczanych jest właśnie wyważonymi tekstami, ten w mojej ocenie właśnie takim nie jest. Inne media pluja ohydnym jadem , a gazwyb p > o > swojemu interpretuje fakty. Ale i tak Michnik jest winny wszystkiemu złemu w ty > m > kraju. Szatan wcielony. Pomyśl , Andrzeju, co zrobią chrześcijanie, kiedy > Michnik kiedyś umrze. Każą sobie posypywać głowę popiołem za te psy, co na nim > wieszali, czy może jak po śmierci profesora Geremka wyjdą na ulice z > transparentami: "Dzięki Boże, że go już zabrałeś." Tutaj to już tez lekko przesadzasz, przypisując właśnie wszystkim chrześcijanom poglądy typowe dla o. dyrektora - jakoś powyższe sformułowanie bardzo przypomina mi artykuł p. Środy. Nie mam żadnych powodów do wieszana psów na Michniku - owszem nie podoba mi się wizja Polski jaką prezentuje, ale to jest temat do dyskusji a nie wieszania psów. > Do jasnej niespodziewanej Anielki GW jaka jest każdy widzi i obwinianie jej o > wszystkie zła tego świata jest jednym z najżałośniejszych rzeczy w tym kraju. T > o > jest po prostu polska paranoja - obwinianie wszystkich o własną nieudolność. Ja zaś zastanawiam się dlaczego tak często to właśnie Polacy z uporem próbują własny naród przedstawić jako ten zacofany, przybierając przy tym pozę osób wręcz wstydzących się za to że musieli urodzić się Polakami - czy to też nie jest swoistego rodzaju paranoja? Tym bardziej że nikt nie obwinia GW za wszystko zło, a jezeli już, to robi to tylko niewielka grupa. Odpowiedz Link
mamarcela Re: pustka c.d. 27.04.10, 17:50 zanim cokolwiek, bo w rozkroku czasowym jestem Czy Ty dobrze rozumiesz moje "wyłączam Tygodnik Powszechny" i czy ja dobrze rozumiem, że Ty to niedobrze zrozumiałeś skoro twierdzisz: > Otóż to, pozwolę sobie wyrazić wątpliwość w to, aby właśnie "Tygodnik > Powszechny" zamieszczał artykuły w których jako cytaty ilustrujące dany tekst > służyłyby teksty jednostronne przedstawiające zagadnienie. Odpowiedz Link
jottka Re: pustka c.d. 27.04.10, 08:59 andrzej585858 napisał: > Owszem przeszkadza, tylko ze nie negowałem ogólnej wymowy artykułu lecz jedynie jak to słusznie oceniasz, powielanie głupot, tyle że robione w otoczce obiektywności. andrzej, a słyszałeś może o takim zaleceniu "nie mów fałszywego świadectwa..", jakoś tak to leciało? co ma znaczyć konkretnie "powielanie głupot w otoczce obiektywności" w odniesieniu do artykułu prof. środy? ona obiektywnie zacytowała głupoty powielane przez wyznawców chrześcijaństwa, więc ewentualne pretensje do współwyznawców, którzy widać zbyt słabo zaświadczają na co dzień, że zupełnie inaczej pojmują rolę kobiety, nie do niej. > Oczywiście że nie. Tylko szkoda, że właśnie oprócz tych dwóch tak bardzo jednoznacznych przykładów nie zamieściła choćby jednozdaniowego dopisku że nie są to poglądy typowe dla KK a na jakiej podstawie miałaby tak twierdzić? codzienne doświadczenie dostarcza aż nadto przykładów, że owszem, są one typowe (mam tu na myśli kobietę pojmowaną wyłącznie jako pracujące za darmo stworzenie opiekuńczo-domowe). wzniosłe wypowiedzi hierarchów też się dziwnie do podobnych wniosków sprowadzają. > a jedynie obrazują ciągle istniejące tendencje do przedstawiania roli i miejsca kobiety. powielane do upojenia przez wyznawców wspomnianego kościoła na katechezach, naukach przedślubnych, w gazetach itepe - przypomniały mi się wywiady jarosława makowskiego o kobietach w kościele katolickim, mniej więcej wszystkie równo szlag trafiał na betonowe poglądy kleru na ich zadania w kościele na co dzień i od święta, a to zakonnice, teolożki i inne takie święte kobiety były.. fascynującą analogię do kaczyńskiego pozwolę sobie zostawić bez komentarza. Odpowiedz Link
ding_yun Re: pustka c.d. 27.04.10, 10:31 A ja rozumiem obiekcje Andrzeja i trochę się z nimi zgadzam. Problem wygląda następująco: w niemal wszystkich współczesnych "drażliwych" sprawach istnieje ogromny rozdźwięk między oficjalnym nauczaniem KK, a tym, co mówią poszczególne osoby duchowne, co piszą katoliccy publicyści, jakie świadectwo dają wierni KK. Środa w tym artykule przytoczyła dwie publikacje opatrzone mianem katolickich i zasugerowała, że tak właśnie wygląda katolickie myślenie o kobiecie i jej roli. Czy miała rację? Nie do końca ponieważ nie są one faktycznie zgodne z obecnym nauczaniem KK. Oficjalna nauka pochodzi zawsze z Watykanu. Jeśli przeczytamy na przykład List JP2 do kobiet to gołym okiem widać, że nauka w nim zawarta jak i sposób wyrażenia tych poglądów jest zupełnie inny niż w tych bzdurnych publikacjach. Kłopot w tym, że nie każdy zdaje sobie sprawę, że różnica między nauczaniem oficjalnym, a swobodną interpretacją duchownych może być aż tak ogromna. Artykuł taki jak ten, który celowo wyciąga chyba najgłupsze publikacje na światło dzienne i ukazuje je jako chrześcijański obraz kobiety pogłębia tylko nieporozumienie i nic nowego nie wnosi. Niestety za pogłębianie tego nieporozumienia zasadniczo nie są odpowiedzialne feministki tylko raczej duchowni, zwłaszcza ci wysocy rangą, którzy pod płaszczykiem Ewangelii usiłują przeforsować prywatne poglądy niekoniecznie zgodne ze stanowiskiem Watykanu. Linkuję dwa teksty. Pierwszy z nich to list Jana Pawła do kobiet. Drugi to poglądy abp. Nycza na rolę kobiety. Różnica widoczna IMHO gołym okiem. www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/listy/pekin_29061995.html wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,6930909,Abp_Nycz__godnosc_kobiety_bierze_sie_z_macierzynstwa.html Odpowiedz Link
mamarcela Re: pustka c.d. 27.04.10, 10:46 wrednie powiem i grubo - po owocach go poznacie. A owoce nauczania KK w Polsce każdy widzi. Na ulicy, w programach Pospieszalskiego, wczoraj pod UW, gdzie weseli chłopcy z UKSW protestowali przeciwko zakazowi wykładów homofobicznych na terenie uniwersytetu (nota bene pani Środa była ich największym wrogiem), w pozycji polskiej kobiety itd. itp. Czy to, co nawyczyniały rządy komunistyczne na całym świecie też należy rozpatrywać w świetle klasyków marksizmu? Którzy tez przecież zupełnie, co innego mieli na myśli! Odpowiedz Link
jottka Re: pustka c.d. 27.04.10, 10:51 podpisuję się pod mamarcelą - absurdalne jest twierdzenie, że należy ignorować trwałe zachowania danej grupy, ponieważ jeden z jej teoretyków pisze/ pisał trochę co innego (a i to nie zawsze). i ceterum censeo - prof. środa nie pisała artykułu o katolickich poglądach na cokolwiek, więc nie musi się do żadnych wewnątrzkatolickich dokumentów odwoływać. nie bardzo też rozumiem, dlaczego i andrzej, i ding_yun uznają, że "chrześcijański" to synonim słowa "katolicki" - jednakowoż to od dobrych paru wieków nie jest to samo.. Odpowiedz Link
ding_yun Re: pustka c.d. 27.04.10, 11:18 jottka napisała: > podpisuję się pod mamarcelą - absurdalne jest twierdzenie, że należy ignorować > trwałe zachowania danej grupy, ponieważ jeden z jej teoretyków pisze/ pisał > trochę co innego (a i to nie zawsze). Ja nie mówię, żeby ignorować, wręcz przeciwnie. Bardzo bym sobie życzyła, żeby ta grupa przejawiała inne zachowania. Tylko nie jestem pewna, czy samo przytaczanie ich bredni odniesie pozytywny skutek. Może lepiej byłoby przywołać ich do porządku i wykazać, że mówią totalne bzdury wyssane z palca, niezgodne z nauczaniem ich teoretyków. > > > i ceterum censeo - prof. środa nie pisała artykułu o katolickich poglądach na > cokolwiek, więc nie musi się do żadnych wewnątrzkatolickich dokumentów > odwoływać. Środa pisała o publikacji mającej w tytule słowo "chrześcijański". Czy ponieważ nie ma czegoś takiego jak religia ogólnochrześcijańska to używając takiego sformułowania w ogóle nie musi się do żadnych publikacji odwoływać? Ja widzą słowo "chrześcijański" mogę skomentować je z punktu widzenia kościołów które nauczanie mniej więcej ogarniam - katolickiego i prawosławnego. Wykazuję w ten sposób, że spory odłam chrześcijaństwa mówi coś zupełnie innego niż ta przytoczona niby chrześcijańska publikacja. Odpowiedz Link
jottka Re: pustka c.d. 27.04.10, 11:34 ding_yun napisała: > Może lepiej byłoby przywołać ich do porządku i wykazać, że mówią totalne bzdury wyssane z palca, niezgodne z nauczaniem ich teoretyków. ale omawiany tekst nie dotyczył wypaczeń ideowych takich czy innych, tylko demonstracji, jak to pewne poglądy świetnie się w naszym społeczeństwie mają na co dzień. > Środa pisała o publikacji mającej w tytule słowo "chrześcijański". Czy ponieważ nie ma czegoś takiego jak religia ogólnochrześcijańska to używając takiego sformułowania w ogóle nie musi się do żadnych publikacji odwoływać? po primo - istnieje jednak pewien zespół pojęć, który da się przyporządkować pojęciu "chrześcijański, chrześcijaństwo" i dlatego pewnie prof. środa do publikacji z takim słowem w tytule się odwołała. no i, ekhm, jakoś nie widzę, żeby to aż tak bardzo niereprezentatywne dla chrześcijan naszych poglądy były, zwłaszcza jak wspomnę boje o podręczniki do wychowania w rodzinie czy jak to się nazywa sprzed kilku lat.. > Wykazuję w ten sposób, że spory odłam chrześcijaństwa mówi coś zupełnie innego niż ta przytoczona niby chrześcijańska publikacja. a to jest twoje prywatne zdanie, że przywołana przez prof. środę publikacja jest "niby chrześcijańska", widać prof. środa ma inne albo o innym, takoż "sporym odłamie chrześcijaństwa" mówi. nie jest jej zadaniem egzegeza tekstu tych książek, by zbadać, czy aby na pewno zgodne są z najnowszą encykliką papieską. przekonywanie do słusznych poglądów papieża to zadanie przede wszystkim dla tych, którzy je podzielają, czy to z racji wyznania, czy sympatii, nazwijmy, filozoficznych. artykuł prof. środy w ogóle był o czym innym, a wpływ polskiej wersji katolicyzmu na poglądy społeczeństwa na rolę kobiety istnieje, jest spory i w większości archaiczny do bólu, żeby rzecz ująć najłagodniej. Odpowiedz Link
ding_yun Re: pustka c.d. 27.04.10, 12:00 jottka napisała: > artykuł prof. środy w ogóle był o czym innym, a wpływ polskiej wersji > katolicyzmu na poglądy społeczeństwa na rolę kobiety istnieje, jest spory i w > większości archaiczny do bólu, żeby rzecz ująć najłagodniej Wiem, że było czym innym, wykazałam to w pierwszym poście. Zgadzam się też, że "polski katolicyzm" bardzo bardzo źle wpływa na postrzeganie roli kobiety. Tylko, że najlepiej IMHO byłoby zdyskredytować takie pseudokatolickie poglądy wykazując stale i niestrudzenie ich niezgodność z nauką KK. A rzeczywistość wygląda inaczej - powstają kolejne teksty o tym co poszczególne oszołomy widzą jako poglądy zgodne z ich religią, tekst wywołuje lawinę komentarzy w stylu "a ja to kiedyś słyszałam jak ksiądz mówił...; a u mnie w parafii to...", duchowni zaczynają mówić o ataku szatana na kościół przytaczając fragmenty takiej publikacji, fanatycy im przyklaskują nie wiedząc w ogóle o co w tym tekście chodzi i powstaje zupełnie paranoiczna atmosfera wokół całego KK. Taką właśnie sytuację mamy obecnie w Polsce. Polski folklor kościelny trzyma się mocno, w zasadzie coraz mocniej, a głos nielicznych ludzi, którzy usiłują powiedzieć, że Jezus i Papież mówili o kobietach coś zupełnie innego pozostaje niezauważony. Odpowiedz Link
jottka Re: pustka c.d. 27.04.10, 12:19 ding_yun napisała: > Tylko, że najlepiej IMHO byłoby zdyskredytować takie pseudokatolickie poglądy wykazując stale i niestrudzenie ich niezgodność z nauką KK. niewątpliwie, tyle że jest to zadanie wewnątrzkościelne, innymi słowy to wyznawcy powinni być tym zainteresowani, a nie osoby postronne. a ponadto - wyobrażasz sobie, co by to było, gdyby prof. środa czy inna szczuka zaczęły wykazywać niezgodności w życiu i teorii katolika polskiego?:) > że Jezus i Papież mówili o kobietach coś zupełnie innego pozostaje niezauważony. ekhm, rozumiem dlaczego imię pierwszego z wymienionych piszesz wielką literą, ale dlaczego nazwę stanowiska drugiego też? trochę to wygląda jak para boska:) a poza tym nie wpijałam sie wprawdzie z pasją w lekturę tekstów papieży, ale ostatni dwaj jakoś przemożnie odmienni od ogólnych poglądów na strażniczkę ogniska nie byli. znaczy nie domagam się akurat od nich prezentowania poglądów amerykańskich feministek, no ale to bardzo konserwatywna formacja tak czy tak. z tym ze obecny papież w niemczech chowany, na wiele tekstów nie pozwoli sobie z racji, że tak powiem, socjalizacji społecznej, a nie religii jako takiej. Odpowiedz Link
mamarcela Re: pustka c.d. 27.04.10, 12:28 Teraz ja się podpisuje pod Jottką wszystkimi czterema ręcami. Swoją drogą zapewne KK wysłuchałby z pokorą krytyki swej wygłoszonej przez profesor Środę i w trymiga zmieniłby swoje nauczanie. Już to widzę:) Odpowiedz Link
ding_yun Re: pustka c.d. 27.04.10, 12:33 jottka napisała: > ding_yun napisała: > > > > Tylko, że najlepiej IMHO byłoby zdyskredytować takie pseudokatolickie pog > lądy > wykazując stale i niestrudzenie ich niezgodność z nauką KK. > > > niewątpliwie, tyle że jest to zadanie wewnątrzkościelne, innymi słowy to > wyznawcy powinni być tym zainteresowani, a nie osoby postronne. a ponadto - > wyobrażasz sobie, co by to było, gdyby prof. środa czy inna szczuka zaczęły > wykazywać niezgodności w życiu i teorii katolika polskiego?:) > Właśnie wyobrażam - może cała ta konstrukcja myślowa przeciętnych katolików polskich rymnęłaby z hukiem. Oficjalnie zadanie jest oczywiście duchownych, ale gdyby Szczuka ze Środą i inne publicystki się tym zajęły to mogłyby osiągnąć swój cel, tzn zdyskredytować taki sposób myślenia. Nie mówię, że muszą to robić. Ale gdyby zaczęły, mogłoby być zabawnie. > > > że Jezus i Papież mówili o kobietach coś zupełnie innego pozostaje niezau > ważony. > > > ekhm, rozumiem dlaczego imię pierwszego z wymienionych piszesz wielką literą, > ale dlaczego nazwę stanowiska drugiego też? trochę to wygląda jak para boska:) A z rozpędu, pomyłka ;) > poza tym nie wpijałam sie wprawdzie z pasją w lekturę tekstów papieży, ale > ostatni dwaj jakoś przemożnie odmienni od ogólnych poglądów na strażniczkę > ogniska nie byli. znaczy nie domagam się akurat od nich prezentowania poglądów > amerykańskich feministek, no ale to bardzo konserwatywna formacja tak czy tak. > z > tym ze obecny papież w niemczech chowany, na wiele tekstów nie pozwoli sobie z > racji, że tak powiem, socjalizacji społecznej, a nie religii jako takiej. Poglądów Benedykta XVI na sprawę kobiet nie znam za dobrze, ale jednak JP2 przy całej swej konserwatywności zwrócił uwagę na sprawę przemocy wobec kobiet, zauważył kobiety działające zawodowo i w przestrzeni publicznej, nie było tak źle. Konserwatywne poglądy dotyczyły głównie antykoncepcji, aborcji i in vitro. Ale nie, nie zaczynam w tym wątku dyskusji na tematy ściśle religijne :) Odpowiedz Link
jottka Re: pustka c.d. 27.04.10, 12:40 ding_yun napisała: > Właśnie wyobrażam - może cała ta konstrukcja myślowa przeciętnych katolików polskich rymnęłaby z hukiem. chyba zdecydowanie przeceniasz wpływ wymienionych intelektualistek na statystycznego katolika polskiego:) > ale jednak JP2 przy całej swej konserwatywności zwrócił uwagę na sprawę przemocy wobec kobiet, zauważył kobiety działające zawodowo i w przestrzeni publicznej sorry, ale ciśnie mi sie na usta stary dowcip - a mógł zabić!:) > Konserwatywne poglądy dotyczyły głównie antykoncepcji, aborcji i in vitro. faktycznie drobiazgi:) ale też nie mam zamiaru ni ochoty wdawać się w bliższą dyskusję na temat:) Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: pustka c.d. 27.04.10, 17:01 jottka napisała: > > Konserwatywne poglądy dotyczyły głównie antykoncepcji, aborcji i in vitro > faktycznie drobiazgi:) ale też nie mam zamiaru ni ochoty wdawać się w bliższą > dyskusję na temat:) Bo i nie ma po co - kwestia aborcji nigdy dla Kościoła nie była i nie będzie przedmiotem jakichkolwiek dyskusji, albowiem pojęcie czym jest życie jest niezmienne - nie ma to żadnego związku z konserwatyzmem czy nowoczesnością. To tylko gwoli wyjaśnienia bez zamiaru wdawania się w dyskusję. Odpowiedz Link
nikadaw1 Re: pustka c.d. 27.04.10, 17:21 dyskusji to rzeczywiście nie podlega, ale wcale nieprawda, że pojęcie życia wg Kościoła jest niezmienne. dość przypomnieć św Tomasza i dopuszczalność aborcji, blablabla. Odpowiedz Link
kooreczka Re: pustka c.d. 27.04.10, 19:24 No nie mogę się powstrzymać- polecam św. Tomasza i św. Augustyna. ich poglądy na aborcję od współczesnych różniły się bardzo. Mówię to jako przeciwniczka aborcji, zwolenniczka antykoncepcji. Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: pustka c.d. 27.04.10, 20:01 kooreczka napisała: > No nie mogę się powstrzymać- polecam św. Tomasza i św. Augustyna. ich poglądy n > a > aborcję od współczesnych różniły się bardzo. Mówię to jako przeciwniczka > aborcji, zwolenniczka antykoncepcji. Poglądy zarówno św. Tomasza jak i św. Augustyna nie są tożsame z nauczaniem Kościoła, czyli z tym co jest okreslane jako Magisterium. Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: pustka c.d. 27.04.10, 20:18 kooreczka napisała: > No nie mogę się powstrzymać- polecam św. Tomasza i św. Augustyna. ich poglądy n > a > aborcję od współczesnych różniły się bardzo. Mówię to jako przeciwniczka > aborcji, zwolenniczka antykoncepcji. Żeby ne było że nie chce mi sie szukać cytuje za jak najbardziej oficjalnym nauczaniem Koscioła zawartym w Katechizmie Kościoła Katolickiego nr 2271: "Kościół od początku twierdził, że jest złem moralnym kazde spowodowane przerwanie ciąży. Nauczanie na ten temat nie uległo zmianie i pozostanie niezmienne. Bezpośrednie przerwanie ciąży, to znaczy zamierzone jako cel lub środek, jest głęboko sprzeczne z prawem moralnym" Żródła antyczne - Didache 2,2 - pocz. IIw. list Barnaby 19,5 przełom I/II w. List do Diogneta 5,5 pol II w. Tertulian - Apologeticus 9 - koniec IIw. Do pełni obrazu dodam par. 2270 "Życie ludzkie od chwili poczęcia powinno być szanowane i chronione w sposób absolutny. Już od pierwszej chwili swego istnienia istota ludzka powinna mieć przyznane prawa osoby, wśród nienaruszalne prawo każdej niewinnej istoty do życia". Dla mnie jeżeli chodzi o nauczanie KK jest to koniec dyskusji. Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: pustka c.d. 27.04.10, 21:54 andrzej585858 napisał:jak najbardziej oficjalnym > nauczaniem Koscioła zawartym w Katechizmie Kościoła Katolickiego nr 2271suspicious "Kościół od początku twierdził, że jest złem moralnym kazde spowodowane> przerwanie ciąży. Nauczanie na ten temat nie uległo zmianie i pozostanie > niezmienne. > Żródła antyczne - Didache 2,2 - pocz. IIw. list Barnaby 19,5 przełom I/II w. > List do Diogneta 5,5 pol II w. Tertulian - Apologeticus 9 - koniec IIw. Od kiedy Didache nagle jest oficjalnym nauczaniem koscielnym od zawsze? Grecka Didache jako katechizm istniala przed kosciolem katolickim i papiezami rzymskimi i byla adaptacja Starego Testamentu dla zydowskich chrzescijan. Po oficjalnym zatwierdzeniu Biblii i nauczaniu jej z Rzymu kosciól katolicki o Didache nigdy nie wspomnial jako o swym nauczaniu. Malo kto w ogóle sie orientuje, ze istniala, co w niej zapisano i jak sie rózni od katolicyzmu, Biblii, katechizmów obowiazujacych pózniej. I dlaczego tez 2 listy prywatne z drugiego wieku maja byc oficjalnym nauczaniem kosciola od zawsze? Andrzej teraz ignoruje jednego papieza i tych ojców swego kosciola, gdzie mu jest wygodniej, aby nam dowiesc, ze jak ktos w oczy pluje polskim kobietom, to deszcz pada. "Od zawsze i niezmiennie". Hah.. Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: pustka c.d. 28.04.10, 06:21 lezbobimbo napisała: > > Andrzej teraz ignoruje jednego papieza i tych ojców swego kosciola, gdzie mu je > st > wygodniej, aby nam dowiesc, ze jak ktos w oczy pluje polskim kobietom, to deszc > z > pada. "Od zawsze i niezmiennie". Hah.. Znowu jakieś rewelacje piszesz - Didache jest stale cytowane w wszelkich podrecznikach dotyczących teologii, podobnie jak powyższe jak to mowisz prywatne listy - polecam zapoznac się przykladowo Kelly - Początki doktryny chrześcijańskiej, klasyczne dzieło Altanera - Patrologia itd. oraz z definicją tego co czym jest Magisterium - tylko nie z wikipedii. Zdanie nie ignoruje - tylko ty oczywiście ignorujesz to że powyzsze zdania - nie należa do oficjalnego nauczania - pomijam juz fakt ich prawdziwości w kontekście cytowania z wikipedii > Odpowiedz Link
slotna Re: pustka c.d. 27.04.10, 20:09 > Bo i nie ma po co - kwestia aborcji nigdy dla Kościoła nie była i nie będzie > przedmiotem jakichkolwiek dyskusji, albowiem pojęcie czym jest życie jest > niezmienne - nie ma to żadnego związku z konserwatyzmem czy nowoczesnością. > To tylko gwoli wyjaśnienia bez zamiaru wdawania się w dyskusję Aaaauuu. Andrzeju, czy byl chociaz jeden watek, wypowiadajac sie w ktorym, nie klamales? Wystarczy guglnac chocby wiki: "Według nauczania św. Augustyna dusza wnika do ciała 40 dni po zapłodnieniu. Potwierdził to Sobór nicejski II w 787 roku stwierdzając, że w przypadku zarodka męskiego dzieje się to 40 dni po zapłodnieniu, a w przypadku żeńskiego po 80 dniach. Tym samym Kościół katolicki rozróżniał ciężar grzechu aborcji przed i po tym terminie. Stopniowanie pokut w zależności od stopnia rozwoju płodu przewidywał penitencjał staroirlandzki. Penitencjał przypisywany św. Bedzie Czcigodnemu na kobietę powodującą poronienie przed 40 dniem nakładał roczną pokutę, a po 40 dniu miała pokutować jako zabójczyni. Św. Tomasz z Akwinu twierdził, że aborcja nie jest grzechem zabójstwa dopóki płód nie został obdarzony duszą. (...) Papież Grzegorz XIV wyznaczył karę ekskomuniki tylko dla dokonujących aborcji "ruszającego się dziecka" (tzn. tylko w tej fazie ciąży, gdy można wyczuć ruchy płodu)." Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: pustka c.d. 27.04.10, 20:20 slotna napisała: > > Aaaauuu. Andrzeju, czy byl chociaz jeden watek, wypowiadajac sie w ktorym, nie > klamales? Wystarczy guglnac chocby wiki: Jednak bym proponował dokładniej czytać zanim zarzuci sie komuś kłamstwo - bo to juz zaczyna robic się lekko nieładne. > Odpowiedz Link
dakota77 Re: pustka c.d. 27.04.10, 20:29 Moze to nie klamstwo, moze to niewiedza, niedouczenie? Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: pustka c.d. 27.04.10, 20:37 dakota77 napisała: > Moze to nie klamstwo, moze to niewiedza, niedouczenie? Odsylam do nastepnych postów w ktorych przytaczam dokladne informacje wraz z podaniem żródeł. Może więc zmienisz adres tegoo stwierdzenia? Odpowiedz Link
slotna Re: pustka c.d. 27.04.10, 20:40 dakota77 napisała: > Moze to nie klamstwo, moze to niewiedza, niedouczenie? Wtedy powinien byl napisac, ze nie wie. Albo zgola nic nie pisac. A tu mamy pewnosc siebie bijaca od zdan naszpikowanych kwantyfikatorami - nawet nie "wydaje mi sie", tylko "nigdy nie bylo, nie bedzie, niezmienne" itp. Zreszta nie wierze w to w jego przypadku - wtykal tu tyle cytatow z roznych katolickich zrodel w przeroznych watkach, mam nagle teraz uwierzyc, ze historia stanowiska jego kosciola w sprawie, ktora jest dla niego wazna, jest mu obca? I last but not least - nie pierwszy raz cos takiego sie pojawia w jego wydaniu. Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: pustka c.d. 27.04.10, 20:50 slotna napisała: > dakota77 napisała: > > > Moze to nie klamstwo, moze to niewiedza, niedouczenie? > > Wtedy powinien byl napisac, ze nie wie. Albo zgola nic nie pisac. A tu mamy pew > nosc siebie bijaca od zdan naszpikowanych kwantyfikatorami - nawet nie "wydaje > mi sie", tylko "nigdy nie bylo, nie bedzie, niezmienne" itp. Zreszta nie wierze > w to w jego przypadku - wtykal tu tyle cytatow z roznych katolickich zrodel w > przeroznych watkach, mam nagle teraz uwierzyc, ze historia stanowiska jego kosc > iola w sprawie, ktora jest dla niego wazna, jest mu obca? I last but not least > - nie pierwszy raz cos takiego sie pojawia w jego wydaniu. Może z laski swojej zwrócisz uwagę na to że podałem żródła i odniesiesz się do nich? zamiast zarzucać mi niewiedzę? Może tez zamiast korzystać z Wikipedii jako żródła lepiej skorzystać z rzeczywistych żródeł? Poza tym chyba wyraźnie także zaznaczyłem iż poglądy nawet św. Tomasza nie są tożsame z oficjalnym nauczaniem Kościoła? > Odpowiedz Link
slotna Re: pustka c.d. 27.04.10, 22:03 > Może z laski swojej zwrócisz uwagę na to że podałem żródła i odniesiesz się do > nich? zamiast zarzucać mi niewiedzę? Może tez zamiast korzystać z Wikipedii > jako żródła lepiej skorzystać z rzeczywistych żródeł? Moze z laski swojej zerkniesz na drzewko i czas wyslania postow? > Poza tym chyba wyraźnie także zaznaczyłem iż poglądy nawet św. Tomasza nie są > tożsame z oficjalnym nauczaniem Kościoła? Chyba nie? Przeczytaj jeszcze raz swoj pierwszy post. Dalej wspomniales cos takiego, owszem - i nadal nie ma to nic do rzeczy, gdyz albowiem napisales "kwestia aborcji nigdy dla Kościoła nie była i nie będzie przedmiotem jakichkolwiek dyskusji". Zaraz sie pewnie dowiem, ze sw. Tomasz byl swirusem, ktorego zaden powazny czlowiek nie nigdy nie bral pod uwage ;) W angielskiej wersji stoi tak: "From the 4th to 16th century, Christian philosophers had varying stances on abortion. Under the first Christian Roman emperor, Constantine I, there was a relaxation of attitudes toward abortion. Bakke writes, "Since an increasing number of Christian parents were poor and found it difficult to look after their children, the theologians were forced to take into account this situation and reflect anew on the question. This made is possible to take a more tolerant attitude toward poor people who exposed their children." Augustine of Hippo believed that an early abortion is not murder because the soul of a fetus at an early stage is not present. Augustine reversed earlier Christian teaching by returning to the Aristotelian concept of "delayed ensoulment." This belief passed into canon law.[4][5] Thomas Aquinas, Pope Innocent III, and Pope Gregory XIV also believed that a fetus does not have a soul until "quickening," or when the fetus begins to kick and move, and therefore abortion was not murder. Abortion was considered murder by Aquinas after quickening.[4][5][7] Pope Stephen V and Pope Sixtus V opposed abortion at any stage of pregnancy.[4][5]" Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: pustka c.d. 27.04.10, 20:34 slotna napisała: > > Bo i nie ma po co - kwestia aborcji nigdy dla Kościoła nie była i nie będ > zie > > przedmiotem jakichkolwiek dyskusji, albowiem pojęcie czym jest życie jest > > niezmienne - nie ma to żadnego związku z konserwatyzmem czy nowoczesności > ą. > > To tylko gwoli wyjaśnienia bez zamiaru wdawania się w dyskusję > > Aaaauuu. Andrzeju, czy byl chociaz jeden watek, wypowiadajac sie w ktorym, nie > klamales? Wystarczy guglnac chocby wiki: > > "Według nauczania św. Augustyna dusza wnika do ciała 40 dni po zapłodnieniu. Po > twierdził to Sobór nicejski II w 787 roku stwierdzając, że w przypadku zarodka > męskiego dzieje się to 40 dni po zapłodnieniu, a w przypadku żeńskiego po 80 dn > iach. Tym samym Kościół katolicki rozróżniał ciężar grzechu aborcji przed i po > tym terminie. Stopniowanie pokut w zależności od stopnia rozwoju płodu przewidy > wał penitencjał staroirlandzki. Penitencjał przypisywany św. Bedzie Czcigodnemu > na kobietę powodującą poronienie przed 40 dniem nakładał roczną pokutę, a po 4 > 0 dniu miała pokutować jako zabójczyni. Św. Tomasz z Akwinu twierdził, że aborc > ja nie jest grzechem zabójstwa dopóki płód nie został obdarzony duszą. > (...) > Papież Grzegorz XIV wyznaczył karę ekskomuniki tylko dla dokonujących aborcji " > ruszającego się dziecka" (tzn. tylko w tej fazie ciąży, gdy można wyczuć ruchy > płodu)." Nawet nie wiedziałem że az takie nieścisłości są w Wikipedii akurat przejrzałem wszystkie zachowane dokumenty Soboru Nicejskiego II. Nie ma w nich ani słowa o tym co jest tu wspomniane - nie wiem skad takie rewelacje znalazły się w Wikipedii - no a potem podaje sie to za fakt tym samym zarzucając klamstwo. Odsyłam do "Dokumenty Soborow Powszechnych t. 1 wyd. WAM Krakow 2003 tekst oryginału czyli grecki oraz tłumaczenie łacimskie i polskie oraz do Mansi - Acta concillioroum oecomenicum . Odpowiedz Link
slotna Re: pustka c.d. 27.04.10, 20:45 > Nawet nie wiedziałem że az takie nieścisłości są w Wikipedii akurat przejrzałem > wszystkie zachowane dokumenty Soboru Nicejskiego II. Nie ma w nich ani słowa o > tym co jest tu wspomniane - nie wiem skad takie rewelacje znalazły się w > Wikipedii - no a potem podaje sie to za fakt tym samym zarzucając klamstwo. > Odsyłam do "Dokumenty Soborow Powszechnych t. 1 wyd. WAM Krakow 2003 tekst > oryginału czyli grecki oraz tłumaczenie łacimskie i polskie oraz do Mansi - Act > a > concillioroum oecomenicum . Skan poprosze, nie wierze, ze tak szybko czytasz. A w miedzyczasie zdebunkuj jeszcze Augustyna, Tomasza i Grzegorza IV, bedziesz tak mily? Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: pustka c.d. 27.04.10, 21:00 slotna napisała: > > Skan poprosze, nie wierze, ze tak szybko czytasz. A w miedzyczasie zdebunkuj je > szcze Augustyna, Tomasza i Grzegorza IV, bedziesz tak mily? Niestety nie mam skanera tutaj masz link do cząstkowego omówienia tych dokumentów. Przeczytać zaś nie jest żaden problem gdyż pełny tekst wszystkich kanonów to zaledwie 20 stron standardowej książki www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WE/sobory/dokumenty1soborow_11.html Pozostałe teksty moge tez znaleźć tylko najpierw muszę określić w którym z dzieł są zawarte powyższe ibformacje - jak widac autorzy Wikipedii nie pofatygowali się aby je podać ale postaram sie odszukać. Może skomentujesz raczej to co zacytowałem z Katechizmu Kościoła katolickiego? Akurat pełny tekst Katechizmu jest dostępny w sieci proszę oto link: www.katechizm.opoka.org.pl/ > Odpowiedz Link
slotna Re: pustka c.d. 27.04.10, 21:25 > Niestety nie mam skanera tutaj masz link do cząstkowego omówienia tych > dokumentów. Ale po co mi to? ;) > Może skomentujesz raczej to co zacytowałem z Katechizmu Kościoła katolickiego? Alez prosze - obecne stanowisko Kosciola nie ma absolutnie nic do rzeczy, dyskutuje nie z nim bowiem, a z tym, ze "kwestia aborcji nigdy dla Kościoła nie była i nie będzie przedmiotem jakichkolwiek dyskusji, albowiem pojęcie czym jest życie jest niezmienne". Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: pustka c.d. 27.04.10, 21:44 slotna napisała: > > Niestety nie mam skanera tutaj masz link do cząstkowego omówienia tych > > dokumentów. > > Ale po co mi to? ;) > > > Może skomentujesz raczej to co zacytowałem z Katechizmu Kościoła katolick > iego? > > Alez prosze - obecne stanowisko Kosciola nie ma absolutnie nic do rzeczy, dysku > tuje nie z nim bowiem, a z tym, ze "kwestia aborcji nigdy dla Kościoła nie była > i nie będzie > przedmiotem jakichkolwiek dyskusji, albowiem pojęcie czym jest życie jest > niezmienne". Odpowiedż jest właśnie wyczerpująco zawarta w Katechozmie par. 2271 wraz z przytoczonymi żrdódłami które zacytowałem - nie wiem o co jeszcze mam dodać? Poza tym o ile orientuje sie to przytoczone fragmenty zarówno z Augustyna jak Tomasza dotyczą dywagacji od kiedy dusza znajduje się w ludzkim ciele gdyz od tego momentu uwazano że jest to w pelni człowiek - podobne rozwazania toczyły sie przez cały okres średniowiecza - ale nigdy nie stały się oficjalnym stanowiskiem Kościoła, nauka Koscioła opiera się o cytowane żródła które są nablizsze Tradycji Apostolskiej i dlatego tez zostały przyjęte jako potwierdzenie nauczania które pozostaje niezmienne. > > Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: pustka c.d. 27.04.10, 22:14 andrzej585858 napisał: > nauka Koscioła opiera się o cytowane żródła które są > nablizsze Tradycji Apostolskiej Zwlaszcza Didache i dwa listy jednych ojców kosciola... versus nauki innych ojców kosciola oraz oficjalne stanowisko kilku papiezy - ale kto by sie jakimis prawami kanonicznymi przejmowal. i dlatego tez zostały przyjęte jako > potwierdzenie nauczania które pozostaje niezmienne. Jesli twierdzisz, ze nauczanie kosciola katolickiego bylo niezmienne i zawsze potepialo kazda aborcje, to tym samym przyznajesz racje prof. Srodzie i tutejszym kobietom, kiedy cytuja wypowiedzi dzisiejszych katolickich hierarchów i opiniodawców jako slowa kosciola. Dzisiejsze wypowiedzi mizoginistyczne rozmaitych koscielników sa zatem "od zawsze i niezmiennie" oficjalnym nauczaniem kosciola katolickiego wedlug Ciebie. Swietnie Ci ta obrona wyszla, nie ma co :D Odpowiedz Link
slotna Re: pustka c.d. 27.04.10, 22:29 > Odpowiedż jest właśnie wyczerpująco zawarta w Katechozmie par. 2271 wraz z > przytoczonymi żrdódłami które zacytowałem - nie wiem o co jeszcze mam dodać? > Poza tym o ile orientuje sie to przytoczone fragmenty zarówno z Augustyna jak > Tomasza dotyczą dywagacji od kiedy dusza znajduje się w ludzkim ciele gdyz od > tego momentu uwazano że jest to w pelni człowiek - podobne rozwazania toczyły > sie przez cały okres średniowiecza - ale nigdy nie stały się oficjalnym > stanowiskiem Kościoła, nauka Koscioła opiera się o cytowane żródła które są > nablizsze Tradycji Apostolskiej i dlatego tez zostały przyjęte jako > potwierdzenie nauczania które pozostaje niezmienne. Wiem, ze masz ochote walic w chochola (inaczej wszak nie mozesz, jesli nie chcesz sie przyznac, ze sklamales), ale bede cie cytowac do upadlego: "kwestia aborcji nigdy dla Kościoła nie była i nie będzie przedmiotem jakichkolwiek dyskusji, albowiem pojęcie czym jest życie jest niezmienne". Kwestia oficjalnego stanowiska: "Pope Innocent III, and Pope Gregory XIV also believed that a fetus does not have a soul until "quickening," or when the fetus begins to kick and move, and therefore abortion was not murder." Papiez to taki pomniejszy ksiundz, co nijakiej wiedzy ni mo, nic nie stanowi i oficjalnie tylko sprzata? Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: pustka c.d. 28.04.10, 06:14 slotna napisała: > > Wiem, ze masz ochote walic w chochola (inaczej wszak nie mozesz, jesli nie chce > sz sie przyznac, ze sklamales), ale bede cie cytowac do upadlego: "kwestia a > borcji nigdy dla Kościoła nie była i nie będzie > przedmiotem jakichkolwiek dyskusji, albowiem pojęcie czym jest życie jest > niezmienne". Kwestia oficjalnego stanowiska: "Pope Innocent III, and Pope > Gregory XIV also believed that a fetus does not have a soul until "quickening," > or when the fetus begins to kick and move, and therefore abortion was not murd > er." To nie jest stanowisko Kościoła - jeszcze raz powtarzam. Pomijam już fakt pochodzenia tego cytatu. Papiez to taki pomniejszy ksiundz, co nijakiej wiedzy ni mo, nic nie stano > wi i oficjalnie tylko sprzata? Może jednak zapoznaj się z określeniem Magisterium Kościoła - oraz przykładowo z ostatnia książka Benedykta XVI a także - jeszcze raz zapytam sie od kiedy wikipedia może służyć za naukowy dokument? Zwłaszcza gdy przytacza zdanie przypisywane dla papieża bez podania źródła z jakiego pochodzi? > Odpowiedz Link
slotna Re: pustka c.d. 28.04.10, 22:02 > To nie jest stanowisko Kościoła - jeszcze raz powtarzam. Pomijam już fakt > pochodzenia tego cytatu. Ciagle udajesz, ze nie wiesz, co napisales. Przeczytaj jeszcze raz swoja pierwsza wypowiedz. Co ma do rzeczy wspolczesny katechizm czy te nieszczesne listy? Po prostu trzasnales babola, dokladnie tak samo, jak wtedy, gdy napisales, ze polskie media sa spaczone lewicowo, bo ci sie zapomnialo, ze pojecia o tym nie masz, albo ze za blizniakow nie bylo afer, bo... hm, bo ci pasowalo do tezy i sie wypslo? Co do zrodel: te smieszne cyferki w kwadratowych nawiasach to wlasnie odnosniki do nich, jak wejdziesz na odpowiednia strone (co nie powinno byc trudne, jako ze wyzej podalam do niej link), mozesz sobie na nie kliknac. A ze pomijanie faktow to twoja specjalnosc, nie jestem zdziwiona ;) Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: pustka c.d. 29.04.10, 06:33 slotna napisała: > > Ciagle udajesz, ze nie wiesz, co napisales. Przeczytaj jeszcze raz swoja pierws > za wypowiedz. Co ma do rzeczy wspolczesny katechizm czy te nieszczesne listy? P > o prostu trzasnales babola, dokladnie tak samo, jak wtedy, gdy napisales, ze po > lskie media sa spaczone lewicowo, bo ci sie zapomnialo, ze pojecia o tym nie ma > sz, albo ze za blizniakow nie bylo afer, bo... hm, bo ci pasowalo do tezy i sie > wypslo? Co do zrodel: te smieszne cyferki w kwadratowych nawiasach to wlasnie > odnosniki do nich, jak wejdziesz na odpowiednia strone (co nie powinno byc trud > ne, jako ze wyzej podalam do niej link), mozesz sobie na nie kliknac. A ze pomi > janie faktow to twoja specjalnosc, nie jestem zdziwiona ;) Współczesny katechizm oraz te "nieszczęsne " listy są właśnie żródłem i nauczania Kościoła - niezmiennego jeszcze raz dodam. Poza tym naprawdę zacznij czytać ze zrozumieniem - pytam sie o źródła czyli o podanie dzieła z którego zostały zamieszczone cytaty z papieży - a nie o odsyłanie do dalszych artykułów które dalej bazują na podobnie plotkarskim stylu. Ktoś cos napisał, cos powiedział - ale gdzie konkretnie? Poza tym naprawdę zapoznaj się z tym co rozumie się jako nauczanie Kościoła. > Odpowiedz Link
slotna Re: pustka c.d. 29.04.10, 11:22 > Współczesny katechizm oraz te "nieszczęsne " listy są właśnie żródłem i > nauczania Kościoła - niezmiennego jeszcze raz dodam. Poza tym naprawdę zacznij > czytać ze zrozumieniem - pytam sie o źródła czyli o podanie dzieła z którego > zostały zamieszczone cytaty z papieży - a nie o odsyłanie do dalszych artykułów > które dalej bazują na podobnie plotkarskim stylu. Ktoś cos napisał, cos > powiedział - ale gdzie konkretnie? > Poza tym naprawdę zapoznaj się z tym co rozumie się jako nauczanie Kościoła. > > Aha, artykuly sa niedobre i plotkarskie (hesus, plotkarskie artykuly o wczesnym chrzescijanstwie...), bo obalaja nasze tezy. Andrzeju, czy w ogole zadales sobie trud, zeby kliknac na te linki? Bo, hmm, obawiam sie, ze znow cos dziwnego ci sie napisalo niechcacy. W interesujacym nas fragmencie na 3 zrodla, raptem jedno to artykul, 3 pozostale to ksiazki - jesli tak i tylko tak rozumiesz "prawdziwe" zrodlo. Imo abstrakty sa robione wlasnie po to, zeby nie ucinac dyskusji tekstami "a ja mam na polce to i tamto i jak chcesz to se sprawdz". A i artykul, szalenie plotkarski, podparty jest twoimi ukochanymi zrodlami, zobacz, o czym mowie: "St. Jerome (circa 340 - 420) wrote in a letter to Aglasia: "The seed gradually takes shape in the uterus, and it [abortion] does not count as killing until the individual elements have acquired their external appearance and their limbs" 8, - gdzie 8 to odnosnik do St Jerome, "Epistle" (121, 4); "St. Augustine (354-430 CE) reversed centuries of Christian teaching in Western Europe, by returning to the Aristotelian Pagan concept of "delayed ensoulment." He wrote 7 that a human soul cannot live in an unformed body.", gdzie 7 to odsylacz do St. Augustine, "On Exodus", (21, 80) etc. etc. Odpowiedz Link
slotna Re: pustka c.d. 27.04.10, 20:52 humanizm.free.ngo.pl/pierwsze.htm "Najwięksi teolodzy dowodzili, że aborcja nie jest zabójstwem we wczesnym etapie ciąży. (...) Reprezentatywne stanowisko Kościoła w owym czasie znajduje odbicie w pismach św. Augustyna. Z jednej strony potępia on kontrolę urodzin i aborcję, ponieważ prowadzą one do zerwania więzów łączących małżonków celem prokreacji. Jest to zgodne z nauką Ojców Kościoła w kwestii życia płciowego. Z drugiej jednak strony św. Augustyn utrzymuje, że aborcja nie stanowi aktu zabójstwa. Aborcja zatem wymaga pokuty jedynie z powodu seksualnego aspektu grzechu. Rozprawiając o uczłowieczeniu św. Augustyn pisze: "Ważna kwestia odnośnie duszy nie może być rozstrzygnięta pośpiesznie przez niedowiedzione i pośpieszne osądy; prawo nie zakłada, że akt przerwania ciąży należy do czynów zabójczych ,ponieważ nie można jeszcze stwierdzić z całą pewnością, że istnieje dusza w ciele pozbawionym czucia, gdyż nie jest ono w pełni uformowane, a zatem nie obdarzone zmysłami". Św. Augustyn nie precyzował, co rozumie przez "zmysły" w powyższym stwierdzeniu. Nie wiemy na pewno, czy odnosi się to do organów zmysłów, czy do rozumnej duszy, którą obdarzoną są istoty ludzkie. Tak czy owak św. Augustyn wyraźnie nie uważa aborcji za czyn godny potępienia w każdym przypadku jako zabójstwo. W tej sprawie większość teologów była z nim zgodna." www.racjonalista.pl/kk.php/s,5380 "(...) Kościół kat. w pierwszych wiekach swojego istnienia wcale nie zakazywał aborcji. W czasach św. Augustyna (354-430n.e.) biskupi zezwalali na aborcję do 3 miesiąca. Tomasz z Akwinu (1225 — 1274 n.e.), uważał, że płód w łonie kobiety staje się człowiekiem dopiero po 40 dniach (w przypadku płodu rodzaju męskiego) i po 80 dniach (w przypadku płodu rodzaju żeńskiego), i twierdził, że tylko człowiek ma duszę, a płód jej mieć nie może." Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: pustka c.d. 27.04.10, 21:04 slotna napisała: W ten sposób rzeczywiście trudno znaleźć cos wspolnego jezeli zamiast sięgnąć do oryginalnych tekstów poslugujesz się tekstami zamieszczonymi na portalach z założenia negatywnie nastawionymi do Kościoła. Polecam w takim razie zamiast Historii Kościoła pisanej przez naukowców Historie Koscioła napisaną przez Deschnera. Odpowiedz Link
slotna Re: pustka c.d. 27.04.10, 21:32 > W ten sposób rzeczywiście trudno znaleźć cos wspolnego jezeli zamiast sięgnąć d > o > oryginalnych tekstów poslugujesz się tekstami zamieszczonymi na portalach z > założenia negatywnie nastawionymi do Kościoła. Polecam w takim razie zamiast > Historii Kościoła pisanej przez naukowców Historie Koscioła napisaną przez > Deschnera. Ach, bo katechizm, ktorym ty sie poslugujesz, jest idealnie neutralny? ;) Niech bedzie. Coz, prosze o _konstruktywne_ zdebunkowanie podanych wyzej tekstow. Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: pustka c.d. 27.04.10, 21:49 slotna napisała: > > Ach, bo katechizm, ktorym ty sie poslugujesz, jest idealnie neutralny? ;) Niech > bedzie. Co to znaczy idealnie neutralny? Jest on kodeksem dla członków Kościoła, a nie dla ludzi w ogóle - chociaż przyjmmuje istnienie prawa naturalnego które dotyczy wszystkich ludzi, takze tych którzy nie wierzą w istnienie takiego prawa - ale jest to punkt widzenia koscioła a wiec tym samym nie jest neutralny. Natomiast historię Kościoła mozna omawiać na wiele sposobów - albo referując wszystkie fakty albo wybierając te które są wygodne - co zresztą dotyczy takze innych dziedzin. Coz, prosze o _konstruktywne_ zdebunkowanie podanych wyzej tekstow. > Odpowiedz Link
slotna Re: pustka c.d. 27.04.10, 22:09 > > Co to znaczy idealnie neutralny? Emotikon, ironia, te sprawy. Skoro zarzucasz mi poslugiwanie sie spaczonymi tekstami, to chyba moge ci zarzucic to samo? Zaprzeczasz temu, co w nich napisane? Nie? To o co chodzi? Dalej rozpisujesz sie nie na temat, wiec pomine. Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: pustka c.d. 28.04.10, 06:39 slotna napisała: > > > > Co to znaczy idealnie neutralny? > > Emotikon, ironia, te sprawy. Skoro zarzucasz mi poslugiwanie sie spaczonymi tek > stami, to chyba moge ci zarzucic to samo? Zaprzeczasz temu, co w nich napisane? > Nie? To o co chodzi? No tak - po raz który piszę że nie jest to oficjalne nauczanie Kościoła. Poza tym - także po raz któryś posiłkujesz się wikipedia jako źródłem - gdzie zawarte sa nieprawdziwe informacje - juz na pewno moge to stwierdzić jeżeli chodzi o powoływanie sie na sobór nicejski - podałem ci źródło gdzie znajdziesz oryginalny tekst dokumentów tego soboru. Tylko sięgnąć. Co do powyższych cytatów - to aby stwierdzic ich prawdziwość - należałoby chociaz podać źródło czyli z jakiego konkretnie dzieła zostało zaczerpnięte - nie ma tego, czyli pozostaje przekopywanie się przez tysiące stron w celu odszukania. Poza tym - rozważania poszczególnych teologów nie byly i nigdy nie są uważane za oficjalne nauczanie Kościoła. Czym jest i jak definiuje sie powyższe nauczanie odsyłam do par. 25 Konstytucji dogmatycznej "Lumen gentium" Soboru Watykanskiego II a także do książki Franco Ardusso - Magisterium Kościoła - wyd. WAM Kraków Mam nadzieję że jest to wyczerpująca odpowiedź na Twoje pytanie - o co mi chodzi. > > Dalej rozpisujesz sie nie na temat, wiec pomine. > Na temat, na temat. Poza tym jakimi to spaczonymi tekstami posługuję się? Odsyłam Ciebie nie do cytatow z wikipedii tylko do oryginalnych tekstów, więc o jakich spaczonych tekstach jest mowa? Odpowiedz Link
slotna Re: pustka c.d. 28.04.10, 22:22 > No tak - po raz który piszę że nie jest to oficjalne nauczanie Kościoła. Po raz kolejny pisze, ze z tym nie dyskutuje (nigdzie wszak nie napisalam, ze obecnie nie jest to oficjalne nauczanie kosciola), a z twoim twierdzeniem zawartym w pierwszym poscie etc. etc. Chochol, moj panie, chochol. Poza > tym - także po raz któryś posiłkujesz się wikipedia jako źródłem - gdzie > zawarte sa nieprawdziwe informacje - juz na pewno moge to stwierdzić jeżeli > chodzi o powoływanie sie na sobór nicejski - podałem ci źródło gdzie znajdziesz > oryginalny tekst dokumentów tego soboru. Tylko sięgnąć. Och tak, zupelnie zapomnialam, ze mam je na trzeciej polce po lewej :D Andrzeju, ja dalam ci link, czyli cos co latwo sprawdzic - i wcale nie tylko do wikipedii, jak raczysz sugerowac, ty podajesz swoje slowa. > Co do powyższych cytatów - to aby stwierdzic ich prawdziwość - należałoby > chociaz podać źródło czyli z jakiego konkretnie dzieła zostało zaczerpnięte - > nie ma tego, czyli pozostaje przekopywanie się przez tysiące stron w celu > odszukania. Nawiasiki kwadratowe z cyferkami - zrodla. Kilkasz - masz. Fascynujace, prawda? > Poza tym - rozważania poszczególnych teologów nie byly i nigdy nie są uważane z > a > oficjalne nauczanie Kościoła. > Czym jest i jak definiuje sie powyższe nauczanie odsyłam do par. 25 Konstytucji > dogmatycznej "Lumen gentium" Soboru Watykanskiego II a także do książki Franco > Ardusso - Magisterium Kościoła - wyd. WAM Kraków Chochol. A ktoz to napisal "kwestia aborcji nigdy dla Kościoła nie była i nie będzie przedmiotem jakichkolwiek dyskusji", no ktoz.. > Na temat, na temat. Poza tym jakimi to spaczonymi tekstami posługuję się? > Odsyłam Ciebie nie do cytatow z wikipedii tylko do oryginalnych tekstów, więc o > jakich spaczonych tekstach jest mowa? Facepalm :/ Dobrze, skoro musze tlumaczyc ironie, powiem wprost: katolickich. Rozmawiamy o historii pewnej grupy - z zalozenia tej grupy, historii dosyc brzydkiej. Jak mozesz wymagac, zebym uwierzyla wylacznie w ichnie zrodla, poki co - wylacznie na twoje slowo? Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: pustka c.d. 29.04.10, 06:48 slotna napisała: > > No tak - po raz który piszę że nie jest to oficjalne nauczanie Kościoła. > > Po raz kolejny pisze, ze z tym nie dyskutuje (nigdzie wszak nie napisalam, ze o > becnie nie jest to oficjalne nauczanie kosciola), a z twoim twierdzeniem zawart > ym w pierwszym poscie etc. etc. Chochol, moj panie, chochol. Jakbyś rzetelnie chciała dyskuttowac to bys zauważyła że moje twierdzenie wynika z cytowanego punktu katechizmu w ktorym jest zawarte stwierdzenie o niezmiennym nauczaniu oraz podane są żródła związane z tym nauczaniem poczynając od pierwszych wieków. Źródła w postaci oryginalnych tekstów a nie artykułów z wikipedii. > > Poza > > tym - także po raz któryś posiłkujesz się wikipedia jako źródłem - gdzie > > zawarte sa nieprawdziwe informacje - juz na pewno moge to stwierdzić jeże > li > > chodzi o powoływanie sie na sobór nicejski - podałem ci źródło gdzie znaj > dziesz > > oryginalny tekst dokumentów tego soboru. Tylko sięgnąć. > > Och tak, zupelnie zapomnialam, ze mam je na trzeciej polce po lewej :D Andrzeju > , ja dalam ci link, czyli cos co latwo sprawdzic - i wcale nie tylko do wikiped > ii, jak raczysz sugerowac, ty podajesz swoje slowa. Link odsyła do następnych artykułow a nie do konkretnych żródeł. > > > Nawiasiki kwadratowe z cyferkami - zrodla. Kilkasz - masz. Fascynujace, prawda? Ano fascynujące - zwłaszcza gdy odsyła do następnych artykułów. Bardzo fascynujące. Pytam się o źródła w postaci Tomasz z Akwinu - tytuł dzieła , strona - chyba w ten sposób definiuje się żródło? > > > Poza tym - rozważania poszczególnych teologów nie byly i nigdy nie są uwa > żane z > > a > > oficjalne nauczanie Kościoła. > > Czym jest i jak definiuje sie powyższe nauczanie odsyłam do par. 25 Konst > ytucji > > dogmatycznej "Lumen gentium" Soboru Watykanskiego II a także do książki F > ranco > > Ardusso - Magisterium Kościoła - wyd. WAM Kraków > > Chochol. A ktoz to napisal "kwestia aborcji nigdy dla Kościoła nie była i nie b > ędzie > przedmiotem jakichkolwiek dyskusji", no ktoz.. Jakbyś zapoznała się właśnie z tym czym jest Magisterum Koscioła to wtedy byś może wiedziała o czym piszesz a tak, pomimo podawanych żródeł nadal uparcie swoje. Oczywiście że nie była i nie jest kwestią dyskusji - w nauczaniu Kościoła zawartym w magisterium - nie zas w tym że teologowie toczą różnego rodzaju dyskusje. Moze zaczniesz odróżniac to czym jest nauczanie a czym dyskusja? Ponownie odsylam w celu zgłębienia wiedzy do źródeł. > > > Na temat, na temat. Poza tym jakimi to spaczonymi tekstami posługuję się? > > Odsyłam Ciebie nie do cytatow z wikipedii tylko do oryginalnych tekstów, > więc o > > jakich spaczonych tekstach jest mowa? > > Facepalm :/ Dobrze, skoro musze tlumaczyc ironie, powiem wprost: katolickich. R > ozmawiamy o historii pewnej grupy - z zalozenia tej grupy, historii dosyc brzyd > kiej. Jak mozesz wymagac, zebym uwierzyla wylacznie w ichnie zrodla, poki co - > wylacznie na twoje slowo? Bo to są żródła oryginalne a nie moje - i nie są to ichnie żródła lecz źródła bedące częścią calej cywilizacji - do których odwolują się wszyscy historycy zarówno koscielni jak i laiccy. Ironia jest kompletnie nie na miejscu - zwłaszcza gdy jest jedynym argumentem jak widzę. > Odpowiedz Link
dakota77 Re: pustka c.d. 29.04.10, 09:03 Pragne zauwazyc, ze nie cytowales zadbnego punktu katechizmu, tylko wrzuciles nam link do calosci. jesli komus nie chce sie przedzierac przez calosc, wrzucam stosowny punktu: "2271 Kościół od początku twierdził, że jest złem moralnym każde spowodowane przerwanie ciąży. Nauczanie na ten temat nie uległo zmianie i pozostaje niezmienne. Bezpośrednie przerwanie ciąży, to znaczy zamierzone jako cel lub środek, jest głęboko sprzeczne z prawem moralnym." Tylko widzisz, Andrzeju, problem w tej dyskusji polega na tym, ze ty twierdzisz, ze skoro w katechizmie napisano, ze Kosciol caly czas twierdzil, ze aborcja jest zlem, a nauczanie jest niezmienne, to tak jest. A fakty? owszem, dyskusje teologow nie sa czescia nauczania kosciola. Ale to, co mowia papieze i sobory tak, prawda? Przeciez ksztalt kosciola, to co teraz przyjmuje sie czasem za pewnik ksztaltowalo sie nieraz w ostrych walkach miedzy roznymi frakcjami. kazdy kolejny sobor sporo dodawal, zmienial. Obecny katechizm przeciez tez nie istnieje w takiej formie od poczatku. Swoja droga ciekawe, jak bedzie wygladac w przyszlosci nauczanie na temta obrony zycia, aborcji itp. Czytam sobie w sieci rozne glosy ( historykow kosciola, biskupiow) na temat tego, czy encyklika JPII "Evangelium Vitae" byla oglsozona ex catedra. Ks. Rys z PAT twierdzi tu,z e tak :www.liturgia.pl/node/4799, podczas gdy Ks. prof. Stanisław kardynał Nagy, ze niektorzy tylko dopatrywali sie w tym dokumencie nauczania ex catedra. Zdaniem wiekszosci papiez skorzystal tylko raz z dogmatu o nieomylnosci, wprowadzajac dogmat o wniebowzieciu Marii. Jesli encykliki Humane Vitae I Evangelium Vitae nie byly nieomylne, moze kolejni papieze beda mieli inne zdanie?;-) Odpowiedz Link
paszczakowna1 Re: pustka c.d. 29.04.10, 10:55 dakota77 napisała: > "2271 Kościół od początku twierdził, że jest złem moralnym każde > spowodowane przerwanie ciąży. Nauczanie na ten temat nie uległo > zmianie i pozostaje niezmienne. Bezpośrednie przerwanie ciąży, to > znaczy zamierzone jako cel lub środek, jest głęboko sprzeczne z > prawem moralnym." > > Tylko widzisz, Andrzeju, problem w tej dyskusji polega na tym, ze ty > twierdzisz, ze skoro w katechizmie napisano, ze Kosciol caly czas > twierdzil, ze aborcja jest zlem, a nauczanie jest niezmienne, to tak > jest. Bo tak jest. Kościół cały czas twierdził, że aborcja jest moralnie niedopuszczalna, nie znajdziesz dokumentu choć trochę 'oficjalnego', gdzie jest napisane inaczej. Fragment katechizmu jest prawdziwy. Co natomiast nie jest prawdą, to to, że zawsze główna myśl teologiczna w Kościele uważała aborcję za zabójstwo (choć byli i tacy), tak jak się to dzieje obecnie - wczesną aborcję (przed czterdziestym dniem) uważano za grzech stosunkowo lekki. Taka była i teoria, i, o ile możemy to stwierdzić, praktyka duszpasterska. Z tym chyba się Andrzeju zgodzisz? Zresztą miało to odzwierciedlenie także w prawie świeckim - prawo magdeburskie traktowało aborcję jak dzieciobójstwo, ale tylko późną aborcję (gdy można było rozpoznać członki ciała). Odpowiedz Link
dakota77 Re: pustka c.d. 29.04.10, 11:02 No wlasnie z tym sie Andrzej nie zgadza. Zdanie np. papieza Innocentego III nie bylo dla Andrzeja w tym dyskusji czyms istotnym. Odpowiedz Link
slotna Re: pustka c.d. 29.04.10, 11:26 Ech, no wlasnie. Wyglada to tak, ze Andrzej ukreca sobie chochola "a slotna to mowi, ze kosciol jest za aborcja!!!111oneone", po czym wali w tego chochola katechizmem. Bez sensu :/ Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: pustka c.d. 29.04.10, 19:04 slotna napisała: > Ech, no wlasnie. Wyglada to tak, ze Andrzej ukreca sobie chochola "a slotna to > mowi, ze kosciol jest za aborcja!!!111oneone", po czym wali w tego chochola kat > echizmem. Bez sensu :/ No i jak mam to skomentować? Może jeszcze raz przeczytaj to co napisałem? To jeszcze raz powtórzę że istnieje coś takiego jak oficjalne nauczanie Kościoła które w kwestii aborcji jest niezmienne i są dyskusje teologów w czasie których wygłaszane są różne opinie, ale nie są one tożsame z nauczaniem Kościoła. Jak trzeba będzie to jeszcze kilka razy to powtórzę - nie ma sprawy. > Odpowiedz Link
slotna Re: pustka c.d. 29.04.10, 22:46 > No i jak mam to skomentować? A musisz? ;) Może jeszcze raz przeczytaj to co napisałem? To > jeszcze raz powtórzę że istnieje coś takiego jak oficjalne nauczanie Kościoła > które w kwestii aborcji jest niezmienne i są dyskusje teologów w czasie których > wygłaszane są różne opinie, ale nie są one tożsame z nauczaniem Kościoła. > Jak trzeba będzie to jeszcze kilka razy to powtórzę - nie ma sprawy. Andrzeju, to sa to wewnetrzne ustalenia tej organizacji i jako takie stosuja sie tylko i wylacznie do niej a nie do reszty swiata. Swietnie, ze kosciol sobie wymyslil metode na to, zeby odzegnywac sie od tego, co mu we wlasnej historii nie pasuje, ale na fakty nie ma to zadnego wplywu. Nie rozumiem, jak mozesz to ignorowac. Jak papiez tak powiedzial, to na pewno nie mowil tego jako glowa kosciola, tylko prywatnie, a w ogole to jest skomplikowane bardzo. Jak sw. Tomasz, to tak tylko sobie gadal. Jak bylo stosowane jako prawo, to nieoficjalnie, znaczy dzisiaj wiemy, ze to sprzeczne i w ogole nieprawda. Ech :/ Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: pustka c.d. 29.04.10, 19:01 dakota77 napisała: > No wlasnie z tym sie Andrzej nie zgadza. Zdanie np. papieza Innocentego > III nie bylo dla Andrzeja w tym dyskusji czyms istotnym. Nie było, gdyż nie jest związane z oficjalnym nauczaniem Kościoła, co zresztą cały czas podkreślałem. Zresztą bardzo chciałbym poznać żródło tych słów i o takie żródło też się pytam - gdyż sam nie potrafię jego odnaleźć niestety - a ciekawy jestem niezmiernie. Odpowiedz Link
dakota77 Re: pustka c.d. 29.04.10, 19:15 Poczekaj, wytlumacz mi to raz jeszcze, bo moze jako innowierca po prostu nie rozumiem. Prosiles, zeby sie nie odnosci do definicji magisterium na wikipedii, prosze bardzo. jest sobioe strona opoka. org, na niek tekst o ksiazce " Magisterium slowa" i pada tu zdanie nastepujace :"Dzisiaj magisterium oznacza władzę nauczania w Kościele, która bazuje na święceniach sakramentalnych (sakrament kapłaństwa), i która należy do biskupów i papieża według sposobów i stopni, które sprecyzujemy poniżej. Do magisterium należy kompetencja świadectwa i autentycznego (to znaczy obowiązującego) głoszenia prawdy wiary, a więc także decyzji w kontrowersjach dotyczących problemów wiary i postępowania chrześcijańskiego." Dlaczego w takim razie papieza, chocby i dosc odleglego historycznie, wylaczasz z magisterium? Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: pustka c.d. 29.04.10, 19:28 dakota77 napisała: > > Dlaczego w takim razie papieza, chocby i dosc odleglego historycznie, > wylaczasz z magisterium? Nie wyłączam - dlatego prosiłem o źródło z ktorego pochodzi powyższy cytat, jeżeli powyższe słowa zostały w ten sam sposób podane jak to zrobił Benedykt XVI w swojej książce to nie są one wyrazem magisterium. Jezeli powyższe zdanie jest zamieszczone w jakims liście papieskim a nie w encyklice to nie są wyrazem nauczania Koscioła. Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: pustka c.d. 29.04.10, 18:59 dakota77 napisała: > Pragne zauwazyc, ze nie cytowales zadbnego punktu katechizmu, tylko > wrzuciles nam link do calosci. Link był wrzucony w następnej kolejności, żeby nie było iż to tylko moje słowa , bez żadnego pokrycia w faktach , wcześniej cytowałem - proszę bardzo: Żeby ne było że nie chce mi sie szukać cytuje za jak najbardziej oficjalnym nauczaniem Koscioła zawartym w Katechizmie Kościoła Katolickiego nr 2271: "Kościół od początku twierdził, że jest złem moralnym kazde spowodowane przerwanie ciąży. Nauczanie na ten temat nie uległo zmianie i pozostanie niezmienne. Bezpośrednie przerwanie ciąży, to znaczy zamierzone jako cel lub środek, jest głęboko sprzeczne z prawem moralnym" > > Tylko widzisz, Andrzeju, problem w tej dyskusji polega na tym, ze ty > twierdzisz, ze skoro w katechizmie napisano, ze Kosciol caly czas > twierdzil, ze aborcja jest zlem, a nauczanie jest niezmienne, to tak > jest. A fakty? owszem, dyskusje teologow nie sa czescia nauczania > kosciola. Wła.śnie o to chodzi że dyskusje teologów nie są tożsame z nauczaniem, tutaj odsyłam do tego co bardzo dobrze ujęła Paszczakówna i czym zgadzam się: Co natomiast nie jest prawdą, to to, że zawsze główna myśl teologiczna w Kościele uważała aborcję za zabójstwo (choć byli i tacy), tak jak się to dzieje obecnie - wczesną aborcję (przed czterdziestym dniem) uważano za grzech stosunkowo lekki. Taka była i teoria, i, o ile możemy to stwierdzić, praktyka duszpasterska. Z tym chyba się Andrzeju zgodzisz? Oczywiście że się zgadzam, zresztą nigdzie nie twierdzę że jest inaczej. Po prostu cały czas dążę do uświadomienia że to co jest rozumiane jako oficjalne nauczanie Kościoła czyli Magisterium a poglądy głoszone przez teologów - nie jest tożsame, nawet jeżeli tymi teologami są papieże. Ale to, co mowia papieze - nie zawsze, dopiero wtedy gdy nauczają zgodnie z kan. 61 Soboru Watykańskiego który brzmi następująco: (...) Za zgodą świetego Soboru nauczamy i definiujemy jako dogmat objawiony przez Boga, że Biskup Rzymski, gdy mówi ex cathedra - tzn. gdy sprawując urząd pasterza i nauczyciela wszystkich wiernych, swą najwyższą apostolską władzą określa zobowiązującą cały Kościół naukę w sprawach wiary i moralności - dzięki opiece Bożej przyrzeczonej mu w osobie św. Piotra Apostoła posiada tę nieomylność, jaką Boski Zbawiciel chciał wyposażyć swój Kościół w definiowaniu nauki wiary i moralności. Toteż takie definicje są niezmienne same z siebie, a nie na mocy zgody Kościoła. Jeśli zaś ktoś, co nie daj Boże, odważy się tej naszej definicji przeciwstawić, niech będzie wyłączony ze społeczności wiernych" W formie pewnej ciekawostki podam że publikując swoją, jakby nie było teologiczną książkę, Benedykt XVI zamieścił w przedmowie następujące zdanie: "Właściwie nie muszę nawet mowić, że książka ta zadną miarą nie jest wypowiedzią Nauczycielskiego Urzędu, lecz stanowi jedynie wynik mojego osobistego szukania "oblicza Pana"." Testy związane z historycznym rozwojem dogmatu o nieomylnosci, w skrócie oczywiście zamieściłem tutaj: forum.gazeta.pl/forum/w,16182,99303622,102974944,Nieomylnosc.html i sobory tak, prawda? Sobory jak najbardziej. Przeciez > ksztalt kosciola, to co teraz przyjmuje sie czasem za pewnik > ksztaltowalo sie nieraz w ostrych walkach miedzy roznymi frakcjami. > kazdy kolejny sobor sporo dodawal, zmienial. Oczywiście że spory teologiczne kształtują i zmieniaja Kościół, ciągle na nowo jest odczytywana Ewangelia i ciągle nowe treści z niej wydobywane - jest to jak najbardziej oczywiste. Teologia nie jest martwą dziedziną. Niepodważalne są jedynie dogmaty to co jest ogłoszone mocą Urzędu Nauczycielskiego. > > Obecny katechizm przeciez tez nie istnieje w takiej formie od > poczatku. > > Swoja droga ciekawe, jak bedzie wygladac w przyszlosci nauczanie na > temta obrony zycia, aborcji itp. Nauczanie Kościoła w kwestii aborcji jest właśnie niezmienne i takie pozostanie. To nie jest że ja jestem tego pewny - jest to pewność wynikająca z samej istoty chrześcijaństwa. Czytam sobie w sieci rozne glosy > > Jesli encykliki Humane Vitae I Evangelium Vitae nie byly nieomylne, > moze kolejni papieze beda mieli inne zdanie?;-) Encyklika jako taka jest wyrazem zwyklego nauczania Kościoła, lecz nie jest sama w sobie określeniem jakiegoś dogmatu . Zawarta w niej nauka musi w zasadzie byc przyjęta w sposób pozytywny i wewnętrzny, lecz nie absolutnie wiążący. Stąd też dyskusje związane z encyklikami. Nauka w nich zawarta nie jest dogmatem wiary. > Odpowiedz Link
dakota77 Re: pustka c.d. 29.04.10, 19:12 Chwila, chwila, czyli jelsi papierz nie nauczya ez catedra, to to, co mowi, nie jest czescia magisterium? Jan Pawel II ex mcatedra wg jednych zrodel wypiwuedzuial sie raz, wedlug innych nigdy. Cazyli jego nauczanie mozna pominac? Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: pustka c.d. 29.04.10, 19:19 dakota77 napisała: > Chwila, chwila, czyli jelsi papierz nie nauczya ez catedra, to to, co > mowi, nie jest czescia magisterium? Jan Pawel II ex mcatedra wg > jednych zrodel wypiwuedzuial sie raz, wedlug innych nigdy. Cazyli > jego nauczanie mozna pominac? "Zawarta w niej nauka musi w zasadzie być przyjęta w sposób pozytywny i wewnętrzny, lecz nie absolutnie wiążący." Widnieje zwrot _ "w zasadzie musi byc przyjęta" - więc nie można pominąć. Obrazowo mowiąc można o niej dyskutować, w przeciwieństwie do dogmatów które są tylko objaśniane a nie dyskutowane. Odpowiedz Link
paszczakowna1 Re: pustka c.d. 30.04.10, 00:50 > Nauczanie Kościoła w kwestii aborcji jest właśnie niezmienne i takie pozostanie Hmmm... Co rozumiesz w tym kontekście przez "nauczanie Kościoła" i co przez "niezmienne"? A. Obecne nauczanie jest takie, że aborcja w każdym stadium ciąży jest zabójstwem, i prawo kanoniczne żąda za aborcję ekskomuniki, zgadzamy się? Takie nauczanie zostało sformułowane po raz pierwszy w 1869 r. przez papieża Piusa IX w bulli Apostolicae Sedis i przyjęte w prawie kanonicznym w 1917 roku (pierwsza nowelizacja od czasów średniowiecznych), i obowiązuje do dzisiaj. Jest to oficjalne nauczanie Kościoła czy nie? Moim zdaniem jest. B. Co oficjalne nauczanie Kościoła mówiło na temat aborcji przedtem? Mamy bullę Sedes apostolica Grzegorza XIV (1591 r., jakoby najpóźniejsze przed Apostolicae Sedis pismo papieskie traktujące o aborcji), która głosiła: "tam, gdzie nie wchodzi w grę zabójstwo ani obdarzony duszą płód, nie powinny być stosowane kary bardziej surowe, niż to przewidują święte kanony czy cywilne prawodawstwo" (podaję za Jane Hurst "Historia aborcji w Kościele Katolickim", która jest niewątpliwie publikacją z tezą, ale źródłowo wydaje mi się dość rzetelna - zresztą można to łatwo sprawdzić jeśli ktoś zna łacinę - ja niestety nie znam - bulla jest w sieci). Mamy prawo kanoniczne Gracjana (1140 r., obowiązujące do 1911 r.), które stwierdza: "aborcja jest zabójstwem jedynie wówczas, gdy płód jest uformowany" (kanon "Aliquando", zastrzeżenie jak wyżej). Jest to oficjalne nauczanie Kościoła czy nie? Moim zdaniem jest. (Zresztą jeśli A jest, to B też jest, bo jest tu pełna symetria.) Czy to jest "niezmienne"? Jak na mój rozum, nie. Jeszcze raz chce podkreślić, że zawsze Kościół Katolicki nauczał, że aborcja jest złem (podkreślam, bo ludzie straszne bzdury na ten temat wypisują). Ale stanowisko co do rozmiaru tego zła, jeśli chodzi o wczesną aborcję (do 40 dnia) zmieniło się, jak na mój gust, dość radykalnie. Co jest konsekwencją tego, że w XVIII-XIX wieku przewagę zyskała koncepcja uczłowieczenia płodu od chwili poczęcia, w miejsce dominującej poprzednio, że następuje to po jakimś czasie. Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: pustka c.d. 30.04.10, 06:45 paszczakowna1 napisała: > > Jeszcze raz chce podkreślić, że zawsze Kościół Katolicki nauczał, że aborcja > jest złem (podkreślam, bo ludzie straszne bzdury na ten temat wypisują). To jest właśnie to, co określam jako "niezmienne" Ale > stanowisko co do rozmiaru tego zła, jeśli chodzi o wczesną aborcję (do 40 dnia) > zmieniło się, jak na mój gust, dość radykalnie. Co jest konsekwencją tego, że w > XVIII-XIX wieku przewagę zyskała koncepcja uczłowieczenia płodu od chwili > poczęcia, w miejsce dominującej poprzednio, że następuje to po jakimś czasie. To wszystko jest związane z rozumieniem pojęcia czym i kim jest człowiek. Biblia zawsze rozumie przez człowieka istotę, która wyraza się jednością cielesno-duchową i w swej cielesności jest duchowo-moralnym partnerem Boga. Rozwój pojęcia zarówno duszy jak i ciała trwał przez wieki, łączeni z zagadnieniem od którego momentu pojawia się dusza, stąd też koncepcje polegające na tym że uczłowieczenie następuje w jakimś ścisle określonym czasie. Wiązało się to też z przyjęciem bądź platońskiej bądź arystotelesowskiej wizji człowieka - w skrócie człowiekiem w pełni jest się od momentu gdy w ciele pojawia się dusza, scholastycy bardzo chcieli ten moment zdefiniować stąd też wersje oparte na żydowskiej tradycji określenia chwili w której pojawia się dusza w człowieku. Zresztą interpretacja Tomaszowego passusu o momencie pojawienia się duszy w człowieku jest w obecnej chwili, z tego co pamietam inna niż w przeszłości. Pisze o tym prof. Świeżawski ale nie pamiętam teraz dokładnie tego tekstu. W każdym bądż razie jest to związane z koncepcją uczłowieczenia płodu, ktora to koncepcja zmieniała się w ciagu dziejów, co nie zmienia faktu że aborcja w sensie przedwczesnego zakończenia ciąży i usunięcia tym samym plodu zawsze uchodziła za zło. Odpowiedz Link
jottka Re: pustka c.d. 30.04.10, 08:13 andrzej, ale cały problem w tej dyskusji i pokrewnych polega na tym, że ciebie w ogóle nie interesuje, co rozmówca ma na myśli:) to znaczy - nie pytasz go, co rozumie pod tym albo tamtym pojęciem, tylko z góry przypisujesz każdemu własne rozumienie wybranego słowa, no a potem to już tylko przepychanki. w tej akurat rozmowie uprawiasz kazuistykę, twierdząc że kościół "zawsze sprzeciwiał się aborcji". fajno, brzmi pięknie, tyle że diabeł - że użyję niestosownego porównania:) - tkwi w szczegółach, czyli w tym, co wypunktowała paszczakówna. przez wiele wieków termin "aborcja" był rozumiany inaczej niż obecnie, a teoria kościelna dopuszczała wczesne usuwanie ciąży, acz nie twierdziła, że jest to czynność pożądana. odrzuciwszy ozdobniki retoryczne, dokładnie tego samego domagają się dzisiejsi zwolennicy opcji "pro choice", choć wychodzą z innych założeń. i tyle - dyskutantkom chodzi właśnie o stosowaną przez wieki i aprobowaną przez kościół praktykę. wraz z rozwojem wiedzy naukowej poglądy kościoła uległy zmianie i ta zależność jest, obawiam się, trudna do podważenia. Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: pustka c.d. 30.04.10, 18:23 jottka napisała: . > > > w tej akurat rozmowie uprawiasz kazuistykę, twierdząc że kościół "zawsze > sprzeciwiał się aborcji". fajno, brzmi pięknie, tyle że diabeł - że użyję > niestosownego porównania:) - tkwi w szczegółach, czyli w tym, co wypunktowała > paszczakówna. przez wiele wieków termin "aborcja" był rozumiany inaczej niż > obecnie, Według mnie właśnie termin "aborcja" byl rozumiany cały czas tak samo w sensie drastycznie określając - zabójstwa płodu ludzkiego. Problem jest dopiero w momencie określenia kiedy następuje właśnie uczłowieczenie, ponieważ zgodnie z Biblią człowiek jest rozumiany jako jedność cielesno-duchowa i to jest właśnie ten szczegół - jeżeli przyjmie się że dusza pojawiała sie w 40 dniu to dopiero od tego momentu mozna mówić o człowieku. Dzisiaj Kościół mówi o człowieczeństwie od chwili poczęcia, podczas gdy wcześniej ten moment był bardziej odsuniety w czasie, chociaż jak wspomnialem współcześni znawcy jak cytowany przeze mnie prof. Świeżawski trochę inaczej interpretują te terminy, i to jest ten kazuistyczny szczegół na którym opierają się zwolennicy aborcji Odpowiedz Link
ewaty Re: pustka c.d. 30.04.10, 19:03 andrzej585858 napisał: ... > współcześni znawcy jak cytowany przeze mnie prof. Świeżawski trochę inaczej > interpretują te terminy, i to jest ten kazuistyczny szczegół na którym opierają > się zwolennicy aborcji Andrzej, znam mnóstwo ludzi i bardzo różnych poglądach, ale wśród nich niema ANI JEDNEGO "zwolennika aborcji". Za to jest bardzo wielu zwolenników PRAWA DO ABORCJI. Uwierz mi, że to nie jest to samo. A jeszcze raptem w latach 80-tych, jeśli kobieta poroniła, a utracone dziecko ważyło mniej, niż 500 gramów, było traktowane jako "szczątek ludzki", czyli tak, jak odcięta ręka, czy noga. Co oznaczało niemożność pochowania go z ceremonią pogrzebową, księdzem, na cmentarzu katolickim. Coś ma się to nijak, do niezmienności nauczania KK... Odpowiedz Link
anutek115 Re: pustka c.d. 30.04.10, 19:22 ewaty napisała: > A jeszcze raptem w latach 80-tych, jeśli kobieta poroniła, a utracone dziecko > ważyło mniej, niż 500 gramów, było traktowane jako "szczątek ludzki", czyli tak > , > jak odcięta ręka, czy noga. Co oznaczało niemożność pochowania go z ceremonią > pogrzebową, księdzem, na cmentarzu katolickim. Coś ma się to nijak, do > niezmienności nauczania KK... Bądź dziwnie spokojna, że gdzieniegdzie lata 80-te nadal trwają. A rodziców, którzy na własną rękę chowali swoje dziecko bez księdza, bo on "płodu nieochrzczonego" grzebać nie będzie znam osobiście. Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: pustka c.d. 30.04.10, 19:34 anutek115 napisała: > > Bądź dziwnie spokojna, że gdzieniegdzie lata 80-te nadal trwają. A rodziców, > którzy na własną rękę chowali swoje dziecko bez księdza, bo on "płodu > nieochrzczonego" grzebać nie będzie znam osobiście. Co niestety bardzo źle świadczy o tym księdzu. Swoja drogą brzmi to wręcz niewiarygodnie muszę przyznać. > Odpowiedz Link
anutek115 Re: pustka c.d. 01.05.10, 18:51 andrzej585858 napisał: > Co niestety bardzo źle świadczy o tym księdzu. Swoja drogą brzmi to wręcz > niewiarygodnie muszę przyznać. > > Jasne, że niewiarygodnie. Jasne, że znacznie wygodniej byłoby wierzyć w przedstawicieli Koscioła Katolickiego, którzy przerzucają się cytatami z różnych bull papieskich, rozważają encykliki, a życie poczęte (oraz to już narodzone) jest im drogie jak własne. Tylko, że dla wielu księży życie poczęte to jest taki evergreen, nośne hasło, pod którym nic się szczególnego nie kryje. Mozna o nim grzmnieć z ambony, można je wyciągać, jak się chce pokazać ohydę i zepsucie dzisiejszych czasów, ale nie przekłada się to w żaden sposób na szacunek dla matek, ojców i ich nie narodzonych dzieci. Jakbyś czytywał "Politykę" to może zauważyłbyś, że w ciągu ostatnich trzech-czterech lat pojawiały się tam dość licznie artykuły o przedwczesnych porodach, poronieniach i rodzicach, którzy stracili dziecko. Artykuły traktowały raczej o bezduszności i bezradności służby zdrowia, a także o bezradności ludzi bliskich osobom, które spotkała tragedia, o nieporadności państwa, o procedurach, które są często nieludzkie. Ale temat księży, którzy odmawiali pochowania "nieochrzczonego płodu" w poświęconej ziemi czy odprawienia mszy za nieochrzczone dziecko, czy w ogóle mszy pogrzebowej, pojawiał się raczej często. Jakoś wątpię, czy wszystkie te rzeczy opowiadała kuzynka mojej przyjaciółki, która urodziła martwe dziecko w siódmym miesiącu ciąży i taki właśnie tekst o chowaniu w święconej ziemi płodu, który nie jest jeszcze człowiekiem usłyszała. Mam takie podejrzenie graniczące z pewnością, że spotkało to liczne matki i licznych ojców w naszym pięknym kraju. Odpowiedz Link
ananke666 Re: pustka c.d. 02.05.10, 00:55 Nie wiem jak teraz, ale kiedyś pod tym względem często-gęsto było bardzo źle. Kiedyś to wcale nie tak dawno temu. W skrócie - o godny pochówek dziecka martwo urodzonego, zwłaszcza, jeśli ciąża zakończyła się wcześniej, trzeba było zawalczyć. A porażki w tej walce były na porządku dziennym. Tu rzeczywiście był ostry dysonans między życiem poczętym-człowiekiem a życiem zakończonym-płodem, który człowiekiem najwyraźniej nie był i pogrzeb mu nie przysługiwał, a chrzest pragnienia szedł sobie na grzybki. I sorry, nie dam sobie wmówić, że było inaczej. Nie mówię, że zawsze i wszędzie tak było, ale było naprawdę często. Jak jest teraz, nie wiem, podobno zmieniło się na plus. Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: pustka c.d. 02.05.10, 12:15 ananke666 napisała: > I sorry, nie dam sobie wmówić, że było inaczej. Nie mówię, że zawsze i wszędzie > tak było, ale było naprawdę często. Jak jest teraz, nie wiem, podobno zmieniło > się na plus. Nikt chyba nie ma zamiaru niczego takiego wmawiać, a tyn bardziej ja. Chociaż przyznam że, pomimo iż trochę lat już przeżyłem, osobiście nie spotkałem się z takim przypadkiem. Pomijam informacje prasowe. Ale nie neguję że mogły mieć miejsce - i przyznam że są dla mnie kompletnie niezrozumiałe oraz bardzo, ale to bardzo źle świadczą o takich księżach. Coś im się pomyliło i to bardzo. Odpowiedz Link
ananke666 Re: pustka c.d. 02.05.10, 21:46 Palcem na Ciebie nie pokazuję przecież. > Ale nie neguję że mogły mieć miejsce - i przyznam że są dla mnie kompletnie > niezrozumiałe oraz bardzo, ale to bardzo źle świadczą o takich księżach. Coś im > się pomyliło i to bardzo. Och, wiele takich rzeczy jest... problemy z ochrzczeniem, nadawanie nieślubnym dzieciom "śmiesznych" imion, różne takie. Pół roku temu moja przyjaciółka urodziła dziecko "pogrobowca". Jej chłopak zmarł przed ślubem, kiedy była we wczesnej ciąży. Ochrzciła w końcu dziecko po prośbach, odmowach, kilku upokorzeniach, które jej zafundowała parafia, ale chrztu podczas mszy św. nie wywalczyła. Odpowiedz Link
mamarcela Re: pustka c.d. 30.04.10, 19:34 ewaty napisała: > Andrzej, znam mnóstwo ludzi i bardzo różnych poglądach, ale wśród nich niema AN > I > JEDNEGO "zwolennika aborcji". Za to jest bardzo wielu zwolenników PRAWA DO > ABORCJI. Uwierz mi, że to nie jest to samo. > Otóż to. Ja mam dokładnie tak samo ze swoimi znajomymi. I jeszcze jedno ja uważam ustawę antyaborcyjną w Polsce nie za triumf, ale za klęskę KK. Skoro w kraju o tak ogromnym procencie katolików trzeba sądownie ścigać katoliczki dokonujące aborcji, bo przez tyle lat kościół nie uznając aborcji nie umiał wpoić swoim wyznawczyniom takich samych poglądów!!! Za chwile się okaże, że trzeba zakazać antykoncepcję i wsadzać do więzienia za rozprowadzanie prezerwatyw, bo z tym tez kościół sobie nie radzi i nie potrafi przekonać polskich katoliczek do naturalnych metod w małżeństwie i wstrzemięźliwości przed ślubem. Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: pustka c.d. 30.04.10, 19:38 ewaty napisała: > > > Andrzej, znam mnóstwo ludzi i bardzo różnych poglądach, ale wśród nich niema AN > I > JEDNEGO "zwolennika aborcji". Za to jest bardzo wielu zwolenników PRAWA DO > ABORCJI. Uwierz mi, że to nie jest to samo. Fakt - masz rację, źle napisałem a miałem właśnie na myśli sformułowanie "zwolennicy prawa do aborcji". Odpowiedz Link
ding_yun Re: pustka c.d. 30.04.10, 10:08 paszczakowna1 napisała: > A. Obecne nauczanie jest takie, że aborcja w każdym stadium ciąży jest > zabójstwem, i prawo kanoniczne żąda za aborcję ekskomuniki, zgadzamy się? > > Takie nauczanie zostało sformułowane po raz pierwszy w 1869 r. przez papieża > Piusa IX w bulli Apostolicae Sedis i przyjęte w prawie kanonicznym w 1917 roku > (pierwsza nowelizacja od czasów średniowiecznych), i obowiązuje do dzisiaj. Jes > t > to oficjalne nauczanie Kościoła czy nie? Moim zdaniem jest. > No właśnie, a jak jest z ekskomuniką za aborcję? Jest ona nakładana na osobę przerywającą ciążę czyli zarówno na matkę jak i na lekarza? W ogóle przyznam, że mnie nakładanie ekskomuniki za aborcję wydaje się nienormalne. Odpowiedz Link
ding_yun Re: pustka c.d. 30.04.10, 10:16 ding_yun napisała: > paszczakowna1 napisała: > > > > A. Obecne nauczanie jest takie, że aborcja w każdym stadium > ciąży jest > > zabójstwem, i prawo kanoniczne żąda za aborcję ekskomuniki, > zgadzamy się? > > > > Takie nauczanie zostało sformułowane po raz pierwszy w 1869 r. > przez papieża > > Piusa IX w bulli Apostolicae Sedis i przyjęte w prawie kanonicznym > w 1917 roku > > (pierwsza nowelizacja od czasów średniowiecznych), i obowiązuje do > dzisiaj. Jes > > t > > to oficjalne nauczanie Kościoła czy nie? Moim zdaniem jest. > > > No właśnie, a jak jest z ekskomuniką za aborcję? Jest ona nakładana > na osobę przerywającą ciążę czyli zarówno na matkę jak i na lekarza? > W ogóle przyznam, że mnie nakładanie ekskomuniki za aborcję wydaje > się nienormalne. Spostrzeżenie: chciałam jeszcze sprawdzić jak jest z ekskomuniką za zwykłe zabójstwo. Fantastyczne jest, że jak wpisze się w google słowa "ekskomunika za zabójstwo" to w pierwszej kolejności wyskakują strony wyłącznie o aborcji. Gdy wpisze się po prostu "zabójstwo człowieka" to też sporo stron jest o aborcji. Agnieszka Graff już 10 lat temu prorokowała, że słowa "kobieta", "ciąża", "płód" zostaną zupełnie wyparte z debaty publicznej o aborcji, zastąpione przez nacechowane ideologicznie sformułowania o życiu poczętym. Nie pomyliła się, jak się okazuje. Odpowiedz Link
ananke666 Re: pustka c.d. 30.04.10, 11:14 > Spostrzeżenie: chciałam jeszcze sprawdzić jak jest z ekskomuniką za > zwykłe zabójstwo. Nie jest przewidziana. www.ultramontes.pl/ekskomuniki.htm Odpowiedz Link
ding_yun Re: pustka c.d. 30.04.10, 11:41 ananke666 napisała: > > Spostrzeżenie: chciałam jeszcze sprawdzić jak jest z ekskomuniką za > > zwykłe zabójstwo. > > Nie jest przewidziana. O, dziękuję. Tak też mi się zdawało. Dziwne trochę. > > www.ultramontes.pl/ekskomuniki.htm Odpowiedz Link
nikadaw1 Re: pustka c.d. 27.04.10, 17:19 no prosze, dyskutują same kobiety i od razu pełna kulturka. i jak tu nie wierzyć w gender :) Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: pustka c.d. 27.04.10, 16:57 jottka napisała: > > > andrzej, a słyszałeś może o takim zaleceniu "nie mów fałszywego świadectwa..", > jakoś tak to leciało? Jakoś nie bardzo wiem w którym momencie dopuściłem sie powyższego czynu. > > co ma znaczyć konkretnie "powielanie głupot w otoczce obiektywności" w > odniesieniu do artykułu prof. środy? ona obiektywnie zacytowała głupoty > powielane przez wyznawców chrześcijaństwa, Obiektywnie zacytowała owszem, jednocześnie nieobiektywnie umożliwiając odczytanie powyższych cytatów jako typowych dla chrześcijaństwa w ogóle. więc ewentualne pretensje do > współwyznawców, którzy widać zbyt słabo zaświadczają na co dzień, że zupełnie > inaczej pojmują rolę kobiety, nie do niej. Owszem do niej, gdyż właśnie zbyt słabo szukała tych innych świadectw. > > > > a na jakiej podstawie miałaby tak twierdzić? codzienne doświadczenie dostarcza > aż nadto przykładów, że owszem, są one typowe (mam tu na myśli kobietę pojmowan > ą > wyłącznie jako pracujące za darmo stworzenie opiekuńczo-domowe). wzniosłe > wypowiedzi hierarchów też się dziwnie do podobnych wniosków sprowadzają. Nie zaszkodziłoby umieścić chociaż jedną wzniosłą wypowiedź hierarchów, a jeżeli juz nie ich wypowiedzi - to chociażby wypowiedzi kobiet - chrześcijanek dla uzmysłowienia ze słuszny pogląd na rolę i miejsce kobiet nie jest tozsamy z poglądem głoszonym przez różnego typu ruchy feministyczne które jednak w jakiś sposób uzurpują sobie prawo do wypowiadania się w imieniu wszystkich kobiet > > powielane do upojenia przez wyznawców wspomnianego kościoła na katechezach, > naukach przedślubnych, w gazetach itepe - przypomniały mi się wywiady jarosława > makowskiego o kobietach w kościele katolickim, mniej więcej wszystkie równo > szlag trafiał na betonowe poglądy kleru na ich zadania w kościele na co dzień i > od święta, a to zakonnice, teolożki i inne takie święte kobiety były.. Betonowe poglądy ulegają także zmianom, a że te zmiany nie są az tak głębokie - to już calkiem inna sprawa. > > > fascynującą analogię do kaczyńskiego pozwolę sobie zostawić bez komentarza. A szkoda. Odpowiedz Link
nikadaw1 Re: pustka c.d. 27.04.10, 17:34 Andrzeju, zajrzyj po podanego wyżej linka z kazaniem Nycza. polecam też wspomnianą wyżej ksiażkę Jarosława Makowskiego a także książki Elżbiety Adamiak - jedynej bodaj polskiej autorki, która się określa jako teolożka feministyczna. zwracam też uwagę, że ja również jestem kobietą chrześcijanką i do tego określam się jako feministka. to nie są zbiory rozłączne. a szczerze mówiąc, to mnie torchę wkurza twoje żądanie podawania wszystkiego na tacy, udowadniania itp bo ci się nie chce poszukać w internecie czy bibliotece. wiem że w tym momencie trochę ucinam dyskusję, ale w tej chwili to wygląda tak, że wszyscy piszą ci epistoły a ty prosisz "udowodnijcie mi jeszcze to i to". Odpowiedz Link
anutek115 Re: pustka c.d. 27.04.10, 18:06 nikadaw1 napisała: > a szczerze mówiąc, to mnie torchę wkurza twoje żądanie podawania wszystkiego na > tacy, udowadniania itp bo ci się nie chce poszukać w internecie czy bibliotece. > wiem że w tym momencie trochę ucinam dyskusję, ale w tej chwili to wygląda tak > , > że wszyscy piszą ci epistoły a ty prosisz "udowodnijcie mi jeszcze to i to". > Ja też utnę dyskusję, i nie będę miła - a jak się już te dowody włączy i podstawi na tacy, to też jest mało, nie to, i (że odwołam się do własnych linków i dowodów z innej dyskusji) "to się nie liczy, bo "Newsweek" nie dociera do ludu więc nie ma siły oddziaływania". I żeby dobić, na prośbę o własne dowody i linki przedstawiające inny punkt widzenia dostaje się od ciebie, Andrzeju, odpowiedź, że nie umiesz szukać i wklejać linków. Nie jest to takie trudne, skoro ja się nauczyłam, to naprawdę, każdy może. A w temacie, oprócz abp Nycza, masz jeszcze apb Zimonia do kompletu. Mniej więcej w tym samym czasie podobne mądrości głosił też kardynał Glemp, ale nie chce mi się szukać. wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,6930721,Abp_Zimon__mniej_reklam__wiecej_ewangelii.html Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: pustka c.d. 27.04.10, 19:59 anutek115 napisała: > Ja też utnę dyskusję, i nie będę miła - a jak się już te dowody włączy i podsta > wi na tacy, to też jest mało, nie to, i (że odwołam się do własnych linków i do > wodów z innej dyskusji) "to się nie liczy, bo "Newsweek" nie dociera do ludu wi > ęc nie ma siły oddziaływania". Gwoli ścisłości, nie wyraziłem się - to się nie liczy, tylko że przytoczone gazety a właściwie tygodniki nie docierają do nawet do polowy tych czytelników jakich posiada GW, więc siłą rzeczy wpływ na opinię mają o wiele mniejszy. > > I żeby dobić, na prośbę o własne dowody i linki przedstawiające inny punkt widz > enia dostaje się od ciebie, Andrzeju, odpowiedź, że nie umiesz szukać i wklejać > linków. Nie jest to takie trudne, skoro ja się nauczyłam, to naprawdę, każdy m > oże. Tutaj też o ile pamiętam nie użyłem sformułowania że nie umiem szukać, tylko że nawet nie wiem gdzie szukać, podobnie jak nie mogę sobie przypomnieć żebym coś pisał o wklejaniu linków. Gdybyś napisała że stwierdziłem że nie chce mi sie szukać to byloby o wiele bliższe prawdy, pomijając juz fakt że nawet nie wiem gdzie, niz to co akurat napisałaś. > > A w temacie, oprócz abp Nycza, masz jeszcze apb Zimonia do kompletu. Mniej więc > ej w tym samym czasie podobne mądrości głosił też kardynał Glemp, ale nie chce > mi się szukać. > > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,6930721,Abp_Zimon__mniej_reklam__wiecej_ewangelii.html Nie widzę nic nagannego w tym co mówi abp Zimoń - stosunek Koscioła do in vitro jest przecież szeroko znany i nie bardzo wiem co niby mialby powiedzieć innego abp Zimoń - to takze nie jest pogląd konserwatywny ani nowoczesny. Aha przy okazji poglądy nawet św. Tomasza nie są tożsame z Magisterium Koscioła Odpowiedz Link
anutek115 Re: pustka c.d. 27.04.10, 20:24 andrzej585858 napisał: > Tutaj też o ile pamiętam nie użyłem sformułowania że nie umiem szukać, tylko że > nawet nie wiem gdzie szukać, Słusznie, przepraszam, napisałeś: "Też jest dla mnie przykro - ale nawet nie wiem jak się zabrać do szukania linków. Kompletnie nie wiem co w telewizji publicznej a i w prywatnych tez - dzieje się, ani nawet jacy dziennikarze maja swoje programy. Od lat po prostu nie oglądam. Muszę więc zacząć oglądać, wtedy coś bardziej konretnego podam - teraz poddaje się." Źle zapamiętałam. Zapamiętałam jednak, że pisałam w tamtym wątku, że ja też nie oglądam telewizji, a znalezienie linków zajęło mi z kwadrans - wystarczył program telewizyjny i wyszukiwarka. I, Andrzeju, w związku z tym argument "nie wiem, jak się zabrać, nie chce mi się" to nie jest argument dojrzałego dyskutanta. Skoro uważasz, że masz rację - nie możesz przecież napisać, że nie wiesz, gdzie szukać linków i się poddajesz. No, chyba, że chcesz się okopać w swoich poglądach i "poddaję się" znaczy "i tak wiem lepiej". Zwłaszcza, że , faktycznie, jak chcesz przedstawić swój punkt widzenia to wklejasz linki aż miło. > Nie widzę nic nagannego w tym co mówi abp Zimoń - stosunek Koscioła do in vitro > jest przecież szeroko znany i nie bardzo wiem co niby mialby powiedzieć innego > abp Zimoń - to takze nie jest pogląd konserwatywny ani nowoczesny. Ach, ja w ogóle nie in vitro miałam na myśli, raczej to: "współczesny świat dąży do tego, by życie było jak najwygodniejsze - m.in. namawiając do korzystania z wygód w reklamach. - A przecież ma to niewiele wspólnego z prawdziwym życiem, na które składają się trudy, wyrzeczenia, nieprzespane noce, niepokój, ale przecież i twórczy wysiłek. Dobrze, żeby zwłaszcza kobiety zdawały sobie sprawę z tego, jak jest naprawdę - żeby czasem popatrzyły pod podszewkę codzienności". Do bólu protekcjonalne spojrzenie na kobiety, które trzeba pouczyć, bo inaczej się zapatrzą w reklamy i o prawdziwym zyciu pojęcia mieć nie będą... Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: pustka c.d. 27.04.10, 20:47 anutek115 napisała: > andrzej585858 napisał: > > > Tutaj też o ile pamiętam nie użyłem sformułowania że nie umiem szukać, ty > lko że > > nawet nie wiem gdzie szukać, > > Słusznie, przepraszam, napisałeś: "Też jest dla mnie przykro - ale nawet nie > wiem jak się zabrać do szukania linków. Kompletnie nie wiem co w telewizji > publicznej a i w prywatnych tez - dzieje się, ani nawet jacy dziennikarze maja > swoje programy. Od lat po prostu nie oglądam. Muszę więc zacząć oglądać, wtedy > coś bardziej konretnego podam - teraz poddaje się." Źle zapamiętałam. > Zapamiętałam jednak, że pisałam w tamtym wątku, że ja też nie oglądam telewizji > , > a znalezienie linków zajęło mi z kwadrans - wystarczył program telewizyjny i > wyszukiwarka. I, Andrzeju, w związku z tym argument "nie wiem, jak się zabrać, > nie chce mi się" to nie jest argument dojrzałego dyskutanta. Skoro uważasz, że > masz rację - nie możesz przecież napisać, że nie wiesz, gdzie szukać linków i > się poddajesz. No, chyba, że chcesz się okopać w swoich poglądach i "poddaję > się" znaczy "i tak wiem lepiej". Zwłaszcza, że , faktycznie, jak chcesz > przedstawić swój punkt widzenia to wklejasz linki aż miło. Przyznaje Tobie rację - zgoda, mialbym trudności ze znalezieniem odpowiednich linków tym bardziej że o ile co do ostatnich nie wiem 2 , 3 lat masz rację - to dla mnie jest to i tak bardzo cząstkowym wycinkiem w porownaniu do nawet ostatnich 20 lat - a do tak dlugiego okresu czasem rzeczywiście nie wiem jak sie zabrać gdyz nawet nazwisk nie znam. Ale zgoda - powinienem zająć się mimo to szukaniem. Nie chciało mi się - fakt. Zresztą tak na szybko to chcialem przedstawić ci swoja wiedze na powyższy temat już poza forum - gdyż raz nie chcialem wszczynać kolejnej dyskusji a poza tym nie wszystko nadawało sie na punliczne przedstawianie. Postaram sie więc poszukać konkretów. > > > Nie widzę nic nagannego w tym co mówi abp Zimoń - stosunek Koscioła do in > vitro > > jest przecież szeroko znany i nie bardzo wiem co niby mialby powiedzieć i > nnego > > abp Zimoń - to takze nie jest pogląd konserwatywny ani nowoczesny. > > Ach, ja w ogóle nie in vitro miałam na myśli, raczej to: "współczesny świat dąż > y > do tego, by życie było jak najwygodniejsze - m.in. namawiając do korzystania z > wygód w reklamach. - A przecież ma to niewiele wspólnego z prawdziwym życiem, n > a > które składają się trudy, wyrzeczenia, nieprzespane noce, niepokój, ale przecie > ż > i twórczy wysiłek. Dobrze, żeby zwłaszcza kobiety zdawały sobie sprawę z > tego, jak jest naprawdę - żeby czasem popatrzyły pod podszewkę > codzienności". Do bólu protekcjonalne spojrzenie na kobiety, które trzeba > pouczyć, bo inaczej się zapatrzą w reklamy i o prawdziwym zyciu pojęcia mieć ni > e > będą... Aha o to ci chodziło - no cóż zgodzę się jest to dość protekcjonalny ton - co nie zmienia faktu iż te zapatrzenie się w reklamy jednak mimo wszystko istnieje. Tylko że dotyczy powyższe zjawisko zarowno kobiet jak i mężczyzn. > Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: pustka c.d. 27.04.10, 19:35 nikadaw1 napisała: > Andrzeju, zajrzyj po podanego wyżej linka z kazaniem Nycza. polecam też > wspomnianą wyżej ksiażkę Jarosława Makowskiego a także książki Elżbiety Adamiak > - jedynej bodaj polskiej autorki, która się określa jako teolożka feministyczna Przecież nie poddałem w wątpliwość ogólnej wymowy artykułu - chodziło mi jedynie o dobór cytatów, nadal uważam że nie było to obiektywne a jedynie stwarza pozory obiektywności. > . > > zwracam też uwagę, że ja również jestem kobietą chrześcijanką i do tego określa > m > się jako feministka. to nie są zbiory rozłączne. To nie są zbiory rozłączne, chociaż z drugiej strony słyszałem feministki uważające siebie za chrześcijanki które twierdziły że Duch Święty jest kobietą - no cóż, moim zdaniem nie jest to pogląd chrześcijański, no ale tak uważały - dla ścisłości to były holenderskie feministki. > a szczerze mówiąc, to mnie torchę wkurza twoje żądanie podawania wszystkiego na > tacy, udowadniania itp bo ci się nie chce poszukać w internecie czy bibliotece. > wiem że w tym momencie trochę ucinam dyskusję, ale w tej chwili to wygląda tak > , > że wszyscy piszą ci epistoły a ty prosisz "udowodnijcie mi jeszcze to i to". Nie mogę skojarzyć abym domagał się w tym wypadku udowadniania mi czegokolwiek. Stwierdziłem jedynie że dobór cytatów nie jest reprezentatywny, co powoduje że dla osoby która właśnie nie chce szukać pozostanie wrażenie że są to poglądy reprezentatywne dla KK gdyż mniemam iż o ten głównie Kościół chodziło dla P. Środy. > Odpowiedz Link
dakota77 Re: pustka c.d. 27.04.10, 17:50 Artykul prof. Srody to nie praca naukowa, nie wiem, czemu mialaby przytaczac opinie hierarchow. Na kazdym kroku mozna sie przkeonac, jak w tym kraju postrzega sie role kobiet, tudno tu zarzucic autorce przeinaczanie sytuacji. Swoja droga, ja rowniez jestem mkobieta-chrzescijanka ( jak tu juz naoisano, chrzescijanstwo nie rowna sie katolicyzmowi) i zgadzam sie z wymowa tekstu. Odpowiedz Link
kajaanna Re: pustka c.d. 27.04.10, 18:01 > Nie zaszkodziłoby umieścić [...] chociażby wypowiedzi kobiet - chrześcijanek dla uzmysłowienia ze słuszny pogląd na rolę i miejsce kobiet Słuszny pogląd, to znaczy - jaki? Odpowiedz Link
m.frump Re: pustka c.d. 29.04.10, 14:39 Widzę, że dyskusja zrobiła się bardzo zacięta. Odwołując się do początkowych postów, przyznam, że mnie również denerwuje przytaczanie w tego typu artykułach fragmentów publikacji o tym, jak to kobiety mają pustkę i co z tego wynika. Przecież jest chyba oczywiste, że to jakieś pierdoły. Wkurza mnie to z dwóch powodów. Pierwszy jest taki, że od przytaczania takich opinii ( a więc traktowania ich poważnie, jakby na to zasługiwały ) już tylko krok od stwierdzenia, że katolicy to nawiedzeńcy, włamujący się do kiosku by dziurawić prezerwatywy czy coś w tym rodzaju. Druga rzecz, rozumiem, że artykuł dotyczył sytuacji kobiet w Polsce - czy naprawdę kobietom zagrażają jakieś dziwaczne średniowieczne poglądy zamieszczane w gazetkach, których nikt nie czyta? A co z podwójną miarką itd? Do dziś pamiętam jak moja wykształcona ( dodam, że ateistka jako ciekawostkę ) koleżanka latem na widok dziewcząt w minispódniczkach stwierdziła "Nic dziwnego, że potem są gwałty jak się tak ubierają". To są problemy a nie "powiązania między położeniem narządów płciowych a cechami psychicznymi"... Odpowiedz Link
dakota77 Re: pustka c.d. 29.04.10, 14:56 :Sredniowieczne poglady zamieszczane w gazetkach" moze nikomu nie zagrazaja, ale jesli takie sredniowiecznie poglady sa rozpowszechnione, jeski tak sie widzi w tym kraju role kobiety, to owszem, to jest zagrozenie. l Mnie powalilo zacytowanie w tekscie zdanie meza pewnej pani, ze ona ma specjalny hormon pozwajalacy jej bez zmeczenia zajmowac sie domem i dzieckiem. Urocze. Odpowiedz Link
m.frump Re: pustka c.d. 29.04.10, 15:33 Wydaje mi się, że jednak takie pseudonaukowe zabobony to margines. Ja przynajmniej częściej się spotykam z " feministki to straszne baby, które nienawidzą facetów i się na nich wyżywają, bo nie mają męża" i "facet to uroczy podrywacz, a kobieta to dziwka" itp., itd., itp. ( niekończąca się lista ) niż z ludźmi gadającymi o zaczarowanych hormonach. Bardziej powszechne i bardziej szkodliwe. Odpowiedz Link
ananke666 Re: pustka c.d. 29.04.10, 16:32 Ale już opinie o kobiecie, która nadaje się do kuchni i rodzenia dzieci, bez mężczyzny nie nadaje się do niczego, kieruje się uczuciem a rozum ma szczątkowy są znacznie częstsze. Co do powtarzanych głupot, to naprawdę są powielane że tak powiem obustronnie; mnie osobiście niemiłosiernie wkurza popularny pogląd, jakoby katolicy wywalili jedno przykazanie, a dla wyrównania rachunku inne rozbili na dwa. Co gorsza, niektórzy katolicy potwierdzają to czynem. Bo niestety, nawet katechizm w tym względzie brzmi nieco podejrzanie. Jednakowoż pogląd, że wykroiło się coś z Biblii, kiedy sięgając po byle które wydanie katolickie można jasno stwierdzić, że to nieprawda, zakrawa na absurd. Ale ów żyje własnym życiem i ma się dobrze. Odpowiedz Link
dakota77 Re: pustka c.d. 29.04.10, 17:55 O, to teraz dyskusja zejdzie na "a wy o nas mowice, ze..."?:) Co do tego, ze przykazanie jest na swoim miejscu, nie moge sie zgodzic. Zaraz uslysze, ze wikipedia to nie zrodlo, ale ta tabelka jest ciekawa: pl.wikipedia.org/wiki/Dekalog Z tym ze w tabelce zakaz czynienia obrazow i klaniania sie im jest. Tu tresc10 przykazan z malego katechizmu: www.zaufaj.com/modlitewnik/276.html#3 Gdzie podzial sie tekst o obrazach? W Biblii oczywiscie jest, tylko jak sie to ma do rzeczywistosci, kosciolow pelnych obrazow i rzezb? Swoja droga pytanie brzmi, czy na pewno ta dyskusja zmierza we wlasciwym kierunku. Zaczela sie od naszej zlosci na to, ze rola kobiet jest postrzegana tak a nie inaczej, zaraz zaczniemy sie klocic o roznice religijne. Odpowiedz Link
ananke666 Re: pustka c.d. 29.04.10, 18:46 > O, to teraz dyskusja zejdzie na "a wy o nas mowice, ze..."?:) Akurat "wy" ani "my" mnie nie dotyczą, bom ateistka. Dakoto, niezupełnie tak jest. Po pierwsze, tekst przykazań jest zawsze taki sam, tyle, że inaczej dzielony. Jak widać z tabelki, różne wyznania robią to inaczej. Po drugie, tekst, którego uczy się w dzieciństwie jest tekstem skróconym. Nie uczy się pełnego brzmienia o wizerunkach, bo według podziału katolickiego jest on częścią składową przykazania o zakazie czci innych bogów. Podobnie nie wylicza się w przykazaniu ostatnim sług, osłów, wołów czy czego tam jeszcze, ani nie przytacza całego, długiego tekstu o święceniu dnia świętego. Podział katolicki za to grzecznie oddziela pożądanie żony od pożądania osła. Poniekąd słusznie :) Nawiasem mówiąc, nigdzie w Biblii przy tekstach przykazań nie znalazłam informacji, że przykazań jest dziesięć :) Śródtytułów, jako dodanych przez tłumaczy i nie należących w zasadzie do tekstu, a służących jedynie jego uporządkowaniu, nie liczę. Biblia podaje po prostu treść przykazań, jak się kto uprze, to doliczy się kilkunastu. Różne wyznania dzielą tekst według swego uznania tak, aby było ich dziesięć, zgodnie z tradycją. Dalej: przykazania powstały po opuszczeniu przez Żydów Egiptu i zakaz czczenia innych bogów ma w tym kontekście znaczenie ściśle z tym faktem związane, jako że religia Egiptu przenikała między Żydów. To, co na niebie wysoko czy nisko to najprawdopodobniej odniesienie do egipskich bogów, przedstawianych z głowami zwierząt i czci oddawanej zwierzętom poświęconym bogom. Przecież ten cielec złoty nie był także przypadkowy - to był wizerunek boga Apisa. Po czwarte, w Biblii są co najmniej dwa przypadki - dwa pamiętam, więc wymienię dwa - kiedy przedmiotom oddawano cześć. Pierwszy to Arka Przymierza, na wieku której były wyobrażone cheruby. I oprócz traktowania Arki z wielką czcią, owszem, oddawano jej pokłon. Drugi, acz mniej wyraźny to miedziany wąż, sporządzony na polecenie Boga. Chociaż katolicy - mam nadzieję, że większość - modlą się przy obrazie, a nie do niego (analogia jest taka, że jak dzwonię do kumpeli, to gadam z nią, a nie z telefonem...), to jednak co poniektórzy przynoszą wstyd swojej religii, traktowaniem figurek czy obrazów w sposób... przesadny. Łagodnie mówiąc. No ale tekst katechizmu, jak wspomniałam, jest w tym miejscu podejrzany, dla mnie zresztą nie do przyjęcia. Nie wiem doprawdy, jak to się ma do słynnych figurek Marii z odkręcaną głową. O nic kłócić się nie zamierzam. Religii nie wyznaję żadnej. Według mnie gadanie o wycięciu przykazania jest bzdurą, a nie lubię, jak się tego typu bzdety powtarza. Odpowiedz Link
ding_yun OT 29.04.10, 19:00 Jak już trwa takie przerzucanie się naukami Kościelnymi, to może ktoś bardziej świadomy w temacie skierowałby mnie do oficjalnej nauki KK na temat Starego i Nowego Testamentu? Chodzi mi konkretnie o jakiś dokument w którym jest wyjaśnione dokładnie jak rozumieć naukę o Bogu przedstawioną w ST w kontekście NT? Dla mnie one się zupełnie wykluczają momentami, a nie znalazłam nikogo na mojej drodze kto by mi to wyjaśnił, nie mogę się też dokopać do żadnych oficjalnych dokumentów czy encyklik na ten temat. Odpowiedz Link
dakota77 Re: pustka c.d. 29.04.10, 19:09 Ja akurat uwazam, ze tlumaczenie, ze zakaz czczenia figur ma znaczenie historyczne to bardzo wygodna wymowka dla katolikow. Moze hierarchia twierdzi, ze nikt nie czci tak naprawde obrazow, tylko osoby na nich wyobrazone, ale przeciez ludzie zdecydowa sie do obrazow. Pewnie, ze nie powinny, ale jakos nikt im wyrazn ie nie klaruje, ze nie powinny. Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: pustka c.d. 29.04.10, 19:24 dakota77 napisała: > Ja akurat uwazam, ze tlumaczenie, ze zakaz czczenia figur ma > znaczenie historyczne to bardzo wygodna wymowka dla katolikow. Moze > hierarchia twierdzi, ze nikt nie czci tak naprawde obrazow, tylko > osoby na nich wyobrazone, ale przeciez ludzie zdecydowa sie do > obrazow. Pewnie, ze nie powinny, ale jakos nikt im wyrazn ie nie > klaruje, ze nie powinny. Istnieje przebogate piśmiennictwo teologiczne na ten temat - poczynając od pism Teodora Studyty i Jana Damasceńskiego z VIII w. a koncząc przykladowo na kapitalnej Teologii Ikony - Uspienskiego. Kwestia dotarcia do literatury, a poza tym ile przesądów funkcjonuje tak potocznie? I nic praktycznie z nimi nie da sie zrobić - jedne same znikają na ich miejsce pojawiaja sie nowe - tacy w wiekszości jesteśmy. Odpowiedz Link
dakota77 Re: pustka c.d. 29.04.10, 19:26 Andrzeju, przecietny katolik nigdy nie przeczyta w calosci, czy nawet na dluzsze fragmenty Biblii, trudno sie spodziewac, ze dotrze do pism Teodora Studyty i Jana Damasceńskiego. Odpowiedz Link
ananke666 Re: pustka c.d. 30.04.10, 02:05 dakota77 napisała: > Ja akurat uwazam, ze tlumaczenie, ze zakaz czczenia figur ma > znaczenie historyczne to bardzo wygodna wymowka dla katolikow. Wymówka? Chyba nie. Żydzi ulegali obcym wpływom i konieczna była odnowa wiary. Zakaz sformułowano tak, żeby do nich trafił. I jak widać, wyszedł skutecznie. Naprawdę nie wiem, co w tym dziwnego, że katolicy uznają to za część przykazania o zakazie czczenia innych bogów. Wymówką to jest ten zapis z katechizmu, o którym wcześniej wspominałam. 2131 Opierając się na misterium Słowa Wcielonego, siódmy sobór powszechny w Nicei (787 r.) uzasadnił - w kontrowersji z obrazoburcami - kult obrazów przedstawiających Chrystusa, jak również Matkę Bożą, aniołów i świętych. Syn Boży, przyjmując ciało, zapoczątkował nową "ekonomię" obrazów. 2132 Chrześcijański kult obrazów nie jest sprzeczny z pierwszym przykazaniem, które odrzuca bałwochwalstwo. Istotnie "cześć oddawana obrazowi odwołuje się do pierwotnego wzoru" 60 i "kto czci obraz, ten czci osobę, którą obraz przedstawia" 61 . Cześć oddawana świętym obrazom jest "pełną szacunku czcią", nie zaś uwielbieniem należnym jedynie samemu Bogu. Dla mnie jest to tłumaczenie pokrętne, niestety. > hierarchia twierdzi, ze nikt nie czci tak naprawde obrazow, tylko > osoby na nich wyobrazone, ale przeciez ludzie zdecydowa sie do > obrazow. Pewnie, ze nie powinny, ale jakos nikt im wyrazn ie nie > klaruje, ze nie powinny. Niektórzy mówią. Naprawdę :) Odpowiedz Link
andrzej585858 Re: pustka c.d. 29.04.10, 19:14 ananke666 napisała: Według mnie gadanie > o wycięciu przykazania jest bzdurą, a nie lubię, jak się tego typu bzdety powta > rza. Bzdurą jak bzdurą, raczej nie zbyt solidnym zgłębieniem tematu lub tez przykładem na to jak to pozory mylą. Poza tym bardzo trafny i rzeczowy post. Dodam że kwestia kultu obrazów na okres dwóch wieków VIII i IX sparaliżował Bizancjum doprowadzając do wojen i wielu bardzo nieciekawych wydarzeń. Spór teologiczny został wykorzystany w celach politycznych co spowodowało niesłychane zamieszanie. Okres ten znany jest w historii jako okres ikonoklazmu. Ale to tak tylko wzmiankuję gdyz temat jest niesłychanie szeroki. Odpowiedz Link
dakota77 Re: pustka c.d. 29.04.10, 19:21 No i coz te wojny zmienily, jak kazduy katolik do dzis na kolanka przed obrazami i figurkami, calowanie "swietych obrazkow" i inne takie. Lata temu, kiedy jeszcze jakos funkcjonowalismy jako rodzina w KK ksiaz, ktory przyszedl do nas po koledzie rozpadzliwie rozgladal sie za obrazkiem, do ktoprego moglby sie pomoglic. A ze takiego na scianie nie wypatrzyl, opadl na kolana przed abstrakcja zwana przez nas "tylkiem myszy w gorach" i coz, z brtaku laku pomoflil sie i przed takim obrazem. Pisze to calkiem powaznie. Odpowiedz Link
ananke666 Re: pustka c.d. 30.04.10, 02:13 dakota77 napisała: > Lata temu, kiedy jeszcze jakos funkcjonowalismy jako rodzina w > KK ksiaz, ktory przyszedl do nas po koledzie rozpadzliwie rozgladal > sie za obrazkiem, do ktoprego moglby sie pomoglic. A ze takiego na > scianie nie wypatrzyl, opadl na kolana przed abstrakcja zwana przez > nas "tylkiem myszy w gorach" i coz, z brtaku laku pomoflil sie i > przed takim obrazem. Pisze to calkiem powaznie. U mnie dla odmiany jeden ksiądz modlił się w kierunku pustej ściany nad moją głową, a drugi do palmy w doniczce. Obaj na stojąco. Dodam, że krucyfiks był i stał na stole obok. Może gość szukał po prostu dogodnego miejsca. Natomiast z domu babci mego lubego wywodzi się anegdota, w której ksiądz wziął za Jezusa syna pani domu, tj. ojca lubego. Ksiądz był już mocno starszawy, a na środku ściany samotnie wisiała oprawiona, powiększona fotografia, wykonana na początku lat siedemdziesiątych, przedstawiająca głowę ciemnowłosego młodzieńca z włosami do ramion i konkretnym zarostem. I ksiądz biedaczyna się pomylił. Odpowiedz Link