Dodaj do ulubionych

pustka c.d.

25.04.10, 15:03

Obserwuj wątek
    • pieranka Re: pustka c.d. 25.04.10, 15:20
      horror vacui jakiś, na pewno za wąsami
    • ananke666 Re: pustka c.d. 25.04.10, 17:38
      "Wewnętrznie położone narządy kobiety, a właściwie pustka, która się
      z nimi wiąże, symbolizują potrzebę bezpieczeństwa"...

      A ja durna myślałam że to po to, żeby łożyska w garści nie nosić.
      • malutkie2 Re: pustka c.d. 25.04.10, 18:28
        miałam wizję targania łożyska z dziecięciem we środku i poturlałam sie ze
        śmiechu. dzięki, ananke :D
        • mmoni Re: pustka c.d. 27.04.10, 13:26
          Mi to się kojarzy z tym:

          https://hosting02.imagecross.com/image-hosting-05/73831932---henry-ford-hospital-copy.jpg

          Nika

          "All theoreticians of eroticism know when there’s no distance, there’s no border; when there’s no border, there’s no taboo; when there’s no taboo, there’s no transgression; and when there’s no transgression, there’s no desire.”
    • andrzej585858 Re: pustka c.d. 26.04.10, 06:29
      Czasem zastanawiam się dlaczego tak często właśnie w "Wyborczej" ukazują się
      teksty ktore sprawiając wrażenie głęboko obiektywnych są jednocześnie wysoce
      tendencyjne.
      Przykładem jest także powyższy artykuł . Wydawało mi się że chcąc powoływać się
      na najbardziej miarodajne źródła dotyczące religijnego spojrzenia na kwestie
      rodziny - to należałoby odwołać się do nauczania papieskiego oraz wypowiedzi
      tych którzy bezpośrednio nawiązują do tego nauczania a nie do dość marginalnych
      pozycji, które nie mogą uchodzić za miarodajne publikacje.
      Tylko że komu z czytelników będzie chciało się szerzej poznać zagadnienie? A tak
      artykuł napisany - podparty źródłami - jednym słowem w pełni obiektywny, a to że
      ma tyle wspólnego z prawdą jak to ze jestem przystojną blondynką - kogóż to
      zainteresuje poza jednostkami?
      • jottka Re: pustka c.d. 26.04.10, 09:04
        andrzej, ale prof. środa nie pisała artykułu, którego celem było ukazanie
        katolickiego poglądu na rodzinę jako taką, bo tylko wtedy powinna by była
        "odwołać się do nauczania papieskiego".

        a ona napisała tekst o tym, jak to prastare poglądy na rolę kobiety mają się
        dobrze mimo upływu tysiącleci. podane dwa tytuły pełnią tylko rolę przykładów;
        co do "łożyska w garści" sie nie wypowiem, ale poglądy o tym, jak to kobieta to
        serce tylko, strażniczka ogniska, co emocjami li i jedynie sie kieruje, są
        jednakowoż niezmiernie popularne w szeroko rozumianych tekstach religijnych (tu:
        chrześcijańskiej proweniencji) i nie ma co się oburzać na rzekome przekłamania.
        • marslo55 Re: pustka c.d. 26.04.10, 09:41
          jottka napisała:
          "poglądy o tym, jak to kobieta to serce tylko, strażniczka ogniska,
          co emocjami li i jedynie sie kieruje, są jednakowoż niezmiernie
          popularne w szeroko rozumianych tekstach religijnych"
          Przypomniało mi się, jak mój katecheta porównywał seksualność kobiet
          i mężczyzn do szaf dwudrzwiowych i trzydrzwiowych tudzież
          dystrybuował uroczą książeczkę pt.: "Ewa czuje inaczej"... ale nie
          wiem, na ile jego poglądy były zakorzenione w przemyśleniach
          Arystotelesa:D
          • jottka Re: pustka c.d. 26.04.10, 10:12
            chwileczkę, dlaczego trzydrzwiowych?? chyba wyobraźni mi nie staje, ze się tak
            ryzykowną frazą posłużę..
            • ding_yun Re: pustka c.d. 26.04.10, 10:51
              Nie wiem, o co chodzi z szafą trzydrzwiową, ale metafora owa
              wywowałała u mnie całą lawinę wspomnień z przedmiotu zwanego
              przysposobieniem do życia w rodzinie. Pani, która prowadziła
              przedmiot zabłysnęła porównaniem: kobieta jest jak ciuchcia,
              mężczyzna jest jak pociąg ekspresowy. Nie pytajcie o co chodzi, ja i
              moja koleżanka z czasów gimnazjalnych zastanawiamy się nad tym do
              dziś. Takie przykłady zresztą można wymieniać niemal w nieskończoność
              tylko, że jakoś nic z tego nie wynika. Jestem teraz w trakcie lektury
              książki Agnieszki Graff "Świat bez kobiet" i właśnie tam autorka
              zwróciła moją uwagę na ten problem - anegdot i opowieści o bezsensie
              polskiej educkacji seksualnej, o sprawcach gwałtu, którzy są
              prakycznie bezkarni, o tragediach kobiet bitych i poniżanych w domu,
              o bezdennie głupich kazaniach wygłaszanych przez niedouczonych księży
              (które często nie mają wiele wspólnego z nauką KK) pojawia się w
              mediach bez liku, tylko co z tego? To jest po prostu część większego
              problemu - problemu pomijania praw kobiet w realnej polityce. Nadal
              nie jest to powodem do podjęcia konstruktywnych działań w polityce,
              nadal sprawy te są traktowane jako nieszkodliwy folklor, albo
              spychane na margines, traktowane jako kwestia czysto obyczajowa,
              którą ewentualnie można się zająć już po omówieniu ważnych spraw
              gospodarki, służby zdrowia, edukacji. Tymczasem prawa kobiet powinny
              stać się interalnym elementem przy rozważaniu reform gospodarczych,
              służby zdrowia, resortu edukacji etc. Mnie się osobiście robi
              ostatnio strasznie przykro, jak czytam podobne artykuły, a ich
              efektów nie widzę. Kampania wyborcza znowu będzie oparta o retorykę,
              która do mnie zupełnie nie przemawia, a ja jako kobieta, studentka,
              młody człowiek zostanę w niej zupełnie pominięta.
            • marslo55 Re: pustka c.d. 27.04.10, 13:01
              jottka napisała:
              "chwileczkę, dlaczego trzydrzwiowych??"
              Ze niby na górze ma oddzielną półkę na seks, tzn. oddziela go od
              miłości. Porównanie wprawiło w niemały stupor moją koleżankę, która
              przez resztę lekcji mruczała pod nosem: "Kurczę.. zawsze myślałam,
              że jest odwrotnie.."
      • ananke666 Re: pustka c.d. 27.04.10, 01:11
        Rozumiem, że powielanie głupot Ci nie przeszkadza, a jedynie fakt, że zwrócono
        na nie uwagę w bardzo-be GW?

        Nie zauważyłam jakoś, żeby artykuł określał stanowisko KK. Zwrócono tylko uwagę,
        że istnieje rodzaj bełkotu powtarzany niezmiennie od tysięcy lat. Chyba nie
        Środy wina, że ten bełkot ukazał się akurat za pośrednictwem wydawnictw
        katolickich. W innych pewnie też jest, acz zgadzam się z Jottką, ja też
        natykałam się najczęściej na te popisy rozumu w publikacjach związanych ściśle z
        chrześcijaństwem. Co nie znaczy, że nie ma ich gdzie indziej.

        Swoją drogą, pisała baba o nieodpłatnej pracy, o alimentach, o spychaniu roli
        kobiety, o Stanach Zjednoczonych, o amerykańskiej klasie średniej, o przemocy
        domowej, o podejściu mężczyzn, Arystotelesie i durnych pismach "wielki świat
        kuchenny blat" i kilku innych rzeczach, a z Twojego postu wynika, że głównie o
        religii katolickiej klepała.

        Poza tym nie od dziś wiadomo, że oficjalna nauka Kościoła swoje, a bełkot
        wiernych swoje. Nihil novi.
        • andrzej585858 Re: pustka c.d. 27.04.10, 06:30
          ananke666 napisała:

          > Rozumiem, że powielanie głupot Ci nie przeszkadza, a jedynie fakt, że zwrócono
          > na nie uwagę w bardzo-be GW?

          Owszem przeszkadza, tylko ze nie negowałem ogólnej wymowy artykułu lecz jedynie
          jak to słusznie oceniasz, powielanie głupot, tyle że robione w otoczce
          obiektywności.
          >
          > Nie zauważyłam jakoś, żeby artykuł określał stanowisko KK.

          Oczywiście że nie. Tylko szkoda, że właśnie oprócz tych dwóch tak bardzo
          jednoznacznych przykładów nie zamieściła choćby jednozdaniowego dopisku że nie
          są to poglądy typowe dla KK, a jedynie obrazują ciągle istniejące tendencje do
          przedstawiania roli i miejsca kobiety.

          Zwrócono tylko uwagę
          > ,
          > że istnieje rodzaj bełkotu powtarzany niezmiennie od tysięcy lat. Chyba nie
          > Środy wina, że ten bełkot ukazał się akurat za pośrednictwem wydawnictw
          > katolickich. W innych pewnie też jest, acz zgadzam się z Jottką, ja też
          > natykałam się najczęściej na te popisy rozumu w publikacjach związanych ściśle
          > z
          > chrześcijaństwem. Co nie znaczy, że nie ma ich gdzie indziej.

          No i właśnie szkoda że w ten sposób nie został ten artykuł napisany. Wnioskuję
          więc że w Twoim wykonaniu byłby o wiele bardziej obiektywny niż ten autorstwa
          p. Środy.
          >
          >
          > Poza tym nie od dziś wiadomo, że oficjalna nauka Kościoła swoje, a bełkot
          > wiernych swoje. Nihil novi.

          Tak jak pewne tendencje widoczne w GW. Własnie powyższy artykuł jest
          zobrazowaniem pewnego sposobu myślenia , czego przykładem jest sposób
          opiniowania wydarzeń politycznych. Jeżeli J. Kaczyński napisał wczoraj że zwraca
          się do prawych Polaków, komentarz w wykonaniu D. Wielowieyskiej brzmiał (audycja
          w TVP Info) - następująco: znowu dzieli Polaków, zwraca się do prawych więc w
          domyśle do swoich zwolenników - wniosek? - reszta Polaków nie nalezy do tych
          prawych.
          Na zwróconą uwagę że podobne sformułowanie w ustach Tuska czy też Komorowskiego
          jest interpretowane jako zwrócenie się do wszystkich Polaków, do tych którzy
          chcą dobrze dla Polski reakcja była mniej więcej następująca - a jednak ja
          myślę, że na pewno są tacy zwolennicy Kaczyńskiego którzy tak myślą itd.
          W ten sposób przyprawia się właśnie tzw. "gębę". Podobny zabieg czyni także p.
          Środa. Przeciętny czytelnik przyjmuje za pewnik że tak jak piszesz "większość
          publikacji religijnych" reprezentuje podobny sposób myślenia. Zwłaszcza w
          kontekście całego artykułu.
          • mamarcela Re: pustka c.d. 27.04.10, 08:47
            Andrzeju, się wkurzyłam. Aczkolwiek nie powinnam, bo do takiej "nowomowy"
            powinnam być przyzwyczajona.
            Problemem "światłych chrześcijan" za jakiego się uważasz są wymagania kierowane
            tylko do jednej strony. I to wymagania artykułowane w formie skargi
            pokrzywdzonego. Od kilku lat nie jestem wielbicielką GW, co jest związane z jej
            tabloidyzacją, gonieniem za sensacją i spadkiem poziomu dziennikarstwa, ale z
            całym szacunkiem w porównaniu z niemal (wyłączam Tygodnik Powszechny) każdym
            medium z "tamtej strony" począwszy od Rzepy i telewizji publicznej jest to
            gazeta wyważona w sądach i w miarę poprawna politycznie. A, że ma inne
            przekonania i je głosi - wolno jej. Inne media pluja ohydnym jadem , a gazwyb po
            swojemu interpretuje fakty. Ale i tak Michnik jest winny wszystkiemu złemu w tym
            kraju. Szatan wcielony. Pomyśl , Andrzeju, co zrobią chrześcijanie, kiedy
            Michnik kiedyś umrze. Każą sobie posypywać głowę popiołem za te psy, co na nim
            wieszali, czy może jak po śmierci profesora Geremka wyjdą na ulice z
            transparentami: "Dzięki Boże, że go już zabrałeś."
            Do jasnej niespodziewanej Anielki GW jaka jest każdy widzi i obwinianie jej o
            wszystkie zła tego świata jest jednym z najżałośniejszych rzeczy w tym kraju. To
            jest po prostu polska paranoja - obwinianie wszystkich o własną nieudolność.

            I jeszcze jedno - ja jestem jak najdalsza od dyskusji światopoglądowych. Szanuję
            bardzo cudze poglądy także religijne, ale nienawidzę hipokryzji i to na dodatek
            cierpiętniczej. Naród wybrany?
            Polscy katolicy udręczeni przez niesprawiedliwą gazetę wyborczą?
            To są w XXI wieku żarty! Ani Polsce, ani żadnemu z jej obywateli nie należy się
            od świata nic oprócz tego na co sobie indywidualnie i jako zbiorowość
            zapracujemy. Tu i teraz, a nie za przeproszeniem w bitwie pod Grunwaldem.
            • andrzej585858 Re: pustka c.d. 27.04.10, 16:43
              mamarcela napisała:

              > Andrzeju, się wkurzyłam. Aczkolwiek nie powinnam, bo do takiej "nowomowy"
              > powinnam być przyzwyczajona.
              > Problemem "światłych chrześcijan" za jakiego się uważasz są wymagania kierowane
              > tylko do jednej strony.

              Powyższa opinia jest dla mnie nowością - akurat jestem bardzo mało "światłym
              chrześcijaninem" w związku z czym nie mam zadnych podstaw aby za takiego się
              uważać -

              I to wymagania artykułowane w formie skargi
              > pokrzywdzonego.

              Pokrzywdzonego? czyzby zwrócenie uwagi na pewien sposób doboru cytatów do
              artykułu świadczy o tym że czuję sie pokrzywdzonym? - ewentualni inni "światli
              chrześcijanie"? Chyba za daleko posunieta interpretacja.

              Od kilku lat nie jestem wielbicielką GW, co jest związane z jej
              > tabloidyzacją, gonieniem za sensacją i spadkiem poziomu dziennikarstwa, ale z
              > całym szacunkiem w porównaniu z niemal (wyłączam Tygodnik Powszechny)

              Otóż to, pozwolę sobie wyrazić wątpliwość w to, aby właśnie "Tygodnik
              Powszechny" zamieszczał artykuły w których jako cytaty ilustrujące dany tekst
              służyłyby teksty jednostronne przedstawiające zagadnienie.

              każdym
              > medium z "tamtej strony" począwszy od Rzepy i telewizji publicznej jest to
              > gazeta wyważona w sądach i w miarę poprawna politycznie. A, że ma inne
              > przekonania i je głosi - wolno jej.

              Oczywiście że wolno - i naprawdę wiele z tekstów w niej zamieszczanych jest
              właśnie wyważonymi tekstami, ten w mojej ocenie właśnie takim nie jest.

              Inne media pluja ohydnym jadem , a gazwyb p
              > o
              > swojemu interpretuje fakty. Ale i tak Michnik jest winny wszystkiemu złemu w ty
              > m
              > kraju. Szatan wcielony. Pomyśl , Andrzeju, co zrobią chrześcijanie, kiedy
              > Michnik kiedyś umrze. Każą sobie posypywać głowę popiołem za te psy, co na nim
              > wieszali, czy może jak po śmierci profesora Geremka wyjdą na ulice z
              > transparentami: "Dzięki Boże, że go już zabrałeś."

              Tutaj to już tez lekko przesadzasz, przypisując właśnie wszystkim chrześcijanom
              poglądy typowe dla o. dyrektora - jakoś powyższe sformułowanie bardzo przypomina
              mi artykuł p. Środy. Nie mam żadnych powodów do wieszana psów na Michniku -
              owszem nie podoba mi się wizja Polski jaką prezentuje, ale to jest temat do
              dyskusji a nie wieszania psów.

              > Do jasnej niespodziewanej Anielki GW jaka jest każdy widzi i obwinianie jej o
              > wszystkie zła tego świata jest jednym z najżałośniejszych rzeczy w tym kraju. T
              > o
              > jest po prostu polska paranoja - obwinianie wszystkich o własną nieudolność.

              Ja zaś zastanawiam się dlaczego tak często to właśnie Polacy z uporem próbują
              własny naród przedstawić jako ten zacofany, przybierając przy tym pozę osób
              wręcz wstydzących się za to że musieli urodzić się Polakami - czy to też nie
              jest swoistego rodzaju paranoja?
              Tym bardziej że nikt nie obwinia GW za wszystko zło, a jezeli już, to robi to
              tylko niewielka grupa.

              • mamarcela Re: pustka c.d. 27.04.10, 17:50
                zanim cokolwiek, bo w rozkroku czasowym jestem
                Czy Ty dobrze rozumiesz moje "wyłączam Tygodnik Powszechny" i czy ja dobrze
                rozumiem, że Ty to niedobrze zrozumiałeś skoro twierdzisz:

                > Otóż to, pozwolę sobie wyrazić wątpliwość w to, aby właśnie "Tygodnik
                > Powszechny" zamieszczał artykuły w których jako cytaty ilustrujące dany tekst
                > służyłyby teksty jednostronne przedstawiające zagadnienie.
          • jottka Re: pustka c.d. 27.04.10, 08:59
            andrzej585858 napisał:


            > Owszem przeszkadza, tylko ze nie negowałem ogólnej wymowy artykułu lecz
            jedynie jak to słusznie oceniasz, powielanie głupot, tyle że robione w otoczce
            obiektywności.


            andrzej, a słyszałeś może o takim zaleceniu "nie mów fałszywego świadectwa..",
            jakoś tak to leciało?

            co ma znaczyć konkretnie "powielanie głupot w otoczce obiektywności" w
            odniesieniu do artykułu prof. środy? ona obiektywnie zacytowała głupoty
            powielane przez wyznawców chrześcijaństwa, więc ewentualne pretensje do
            współwyznawców, którzy widać zbyt słabo zaświadczają na co dzień, że zupełnie
            inaczej pojmują rolę kobiety, nie do niej.



            > Oczywiście że nie. Tylko szkoda, że właśnie oprócz tych dwóch tak bardzo
            jednoznacznych przykładów nie zamieściła choćby jednozdaniowego dopisku że nie
            są to poglądy typowe dla KK


            a na jakiej podstawie miałaby tak twierdzić? codzienne doświadczenie dostarcza
            aż nadto przykładów, że owszem, są one typowe (mam tu na myśli kobietę pojmowaną
            wyłącznie jako pracujące za darmo stworzenie opiekuńczo-domowe). wzniosłe
            wypowiedzi hierarchów też się dziwnie do podobnych wniosków sprowadzają.



            > a jedynie obrazują ciągle istniejące tendencje do przedstawiania roli i
            miejsca kobiety.


            powielane do upojenia przez wyznawców wspomnianego kościoła na katechezach,
            naukach przedślubnych, w gazetach itepe - przypomniały mi się wywiady jarosława
            makowskiego o kobietach w kościele katolickim, mniej więcej wszystkie równo
            szlag trafiał na betonowe poglądy kleru na ich zadania w kościele na co dzień i
            od święta, a to zakonnice, teolożki i inne takie święte kobiety były..


            fascynującą analogię do kaczyńskiego pozwolę sobie zostawić bez komentarza.
            • ding_yun Re: pustka c.d. 27.04.10, 10:31
              A ja rozumiem obiekcje Andrzeja i trochę się z nimi zgadzam. Problem wygląda
              następująco: w niemal wszystkich współczesnych "drażliwych" sprawach istnieje
              ogromny rozdźwięk między oficjalnym nauczaniem KK, a tym, co mówią poszczególne
              osoby duchowne, co piszą katoliccy publicyści, jakie świadectwo dają wierni KK.
              Środa w tym artykule przytoczyła dwie publikacje opatrzone mianem katolickich i
              zasugerowała, że tak właśnie wygląda katolickie myślenie o kobiecie i jej roli.
              Czy miała rację? Nie do końca ponieważ nie są one faktycznie zgodne z obecnym
              nauczaniem KK. Oficjalna nauka pochodzi zawsze z Watykanu. Jeśli przeczytamy na
              przykład List JP2 do kobiet to gołym okiem widać, że nauka w nim zawarta jak i
              sposób wyrażenia tych poglądów jest zupełnie inny niż w tych bzdurnych
              publikacjach. Kłopot w tym, że nie każdy zdaje sobie sprawę, że różnica między
              nauczaniem oficjalnym, a swobodną interpretacją duchownych może być aż tak
              ogromna. Artykuł taki jak ten, który celowo wyciąga chyba najgłupsze publikacje
              na światło dzienne i ukazuje je jako chrześcijański obraz kobiety pogłębia tylko
              nieporozumienie i nic nowego nie wnosi.

              Niestety za pogłębianie tego nieporozumienia zasadniczo nie są odpowiedzialne
              feministki tylko raczej duchowni, zwłaszcza ci wysocy rangą, którzy pod
              płaszczykiem Ewangelii usiłują przeforsować prywatne poglądy niekoniecznie
              zgodne ze stanowiskiem Watykanu. Linkuję dwa teksty. Pierwszy z nich to list
              Jana Pawła do kobiet. Drugi to poglądy abp. Nycza na rolę kobiety. Różnica
              widoczna IMHO gołym okiem.

              www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/listy/pekin_29061995.html
              wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,6930909,Abp_Nycz__godnosc_kobiety_bierze_sie_z_macierzynstwa.html
              • mamarcela Re: pustka c.d. 27.04.10, 10:46
                wrednie powiem i grubo - po owocach go poznacie.
                A owoce nauczania KK w Polsce każdy widzi. Na ulicy, w programach
                Pospieszalskiego, wczoraj pod UW, gdzie weseli chłopcy z UKSW protestowali
                przeciwko zakazowi wykładów homofobicznych na terenie uniwersytetu (nota bene
                pani Środa była ich największym wrogiem), w pozycji polskiej kobiety itd. itp.

                Czy to, co nawyczyniały rządy komunistyczne na całym świecie też należy
                rozpatrywać w świetle klasyków marksizmu? Którzy tez przecież zupełnie, co
                innego mieli na myśli!
                • jottka Re: pustka c.d. 27.04.10, 10:51
                  podpisuję się pod mamarcelą - absurdalne jest twierdzenie, że należy ignorować
                  trwałe zachowania danej grupy, ponieważ jeden z jej teoretyków pisze/ pisał
                  trochę co innego (a i to nie zawsze).


                  i ceterum censeo - prof. środa nie pisała artykułu o katolickich poglądach na
                  cokolwiek, więc nie musi się do żadnych wewnątrzkatolickich dokumentów
                  odwoływać. nie bardzo też rozumiem, dlaczego i andrzej, i ding_yun uznają, że
                  "chrześcijański" to synonim słowa "katolicki" - jednakowoż to od dobrych paru
                  wieków nie jest to samo..
                  • ding_yun Re: pustka c.d. 27.04.10, 11:18
                    jottka napisała:

                    > podpisuję się pod mamarcelą - absurdalne jest twierdzenie, że należy ignorować
                    > trwałe zachowania danej grupy, ponieważ jeden z jej teoretyków pisze/ pisał
                    > trochę co innego (a i to nie zawsze).

                    Ja nie mówię, żeby ignorować, wręcz przeciwnie. Bardzo bym sobie życzyła, żeby
                    ta grupa przejawiała inne zachowania. Tylko nie jestem pewna, czy samo
                    przytaczanie ich bredni odniesie pozytywny skutek. Może lepiej byłoby przywołać
                    ich do porządku i wykazać, że mówią totalne bzdury wyssane z palca, niezgodne z
                    nauczaniem ich teoretyków.
                    >
                    >
                    > i ceterum censeo - prof. środa nie pisała artykułu o katolickich poglądach na
                    > cokolwiek, więc nie musi się do żadnych wewnątrzkatolickich dokumentów
                    > odwoływać.

                    Środa pisała o publikacji mającej w tytule słowo "chrześcijański". Czy ponieważ
                    nie ma czegoś takiego jak religia ogólnochrześcijańska to używając takiego
                    sformułowania w ogóle nie musi się do żadnych publikacji odwoływać? Ja widzą
                    słowo "chrześcijański" mogę skomentować je z punktu widzenia kościołów które
                    nauczanie mniej więcej ogarniam - katolickiego i prawosławnego. Wykazuję w ten
                    sposób, że spory odłam chrześcijaństwa mówi coś zupełnie innego niż ta
                    przytoczona niby chrześcijańska publikacja.
                    • jottka Re: pustka c.d. 27.04.10, 11:34
                      ding_yun napisała:

                      > Może lepiej byłoby przywołać ich do porządku i wykazać, że mówią totalne
                      bzdury wyssane z palca, niezgodne z nauczaniem ich teoretyków.


                      ale omawiany tekst nie dotyczył wypaczeń ideowych takich czy innych, tylko
                      demonstracji, jak to pewne poglądy świetnie się w naszym społeczeństwie mają na
                      co dzień.


                      > Środa pisała o publikacji mającej w tytule słowo "chrześcijański". Czy
                      ponieważ nie ma czegoś takiego jak religia ogólnochrześcijańska to używając
                      takiego sformułowania w ogóle nie musi się do żadnych publikacji odwoływać?


                      po primo - istnieje jednak pewien zespół pojęć, który da się przyporządkować
                      pojęciu "chrześcijański, chrześcijaństwo" i dlatego pewnie prof. środa do
                      publikacji z takim słowem w tytule się odwołała. no i, ekhm, jakoś nie widzę,
                      żeby to aż tak bardzo niereprezentatywne dla chrześcijan naszych poglądy były,
                      zwłaszcza jak wspomnę boje o podręczniki do wychowania w rodzinie czy jak to się
                      nazywa sprzed kilku lat..


                      > Wykazuję w ten sposób, że spory odłam chrześcijaństwa mówi coś zupełnie innego
                      niż ta przytoczona niby chrześcijańska publikacja.


                      a to jest twoje prywatne zdanie, że przywołana przez prof. środę publikacja jest
                      "niby chrześcijańska", widać prof. środa ma inne albo o innym, takoż "sporym
                      odłamie chrześcijaństwa" mówi. nie jest jej zadaniem egzegeza tekstu tych
                      książek, by zbadać, czy aby na pewno zgodne są z najnowszą encykliką papieską.
                      przekonywanie do słusznych poglądów papieża to zadanie przede wszystkim dla
                      tych, którzy je podzielają, czy to z racji wyznania, czy sympatii, nazwijmy,
                      filozoficznych.

                      artykuł prof. środy w ogóle był o czym innym, a wpływ polskiej wersji
                      katolicyzmu na poglądy społeczeństwa na rolę kobiety istnieje, jest spory i w
                      większości archaiczny do bólu, żeby rzecz ująć najłagodniej.
                      • ding_yun Re: pustka c.d. 27.04.10, 12:00
                        jottka napisała:

                        > artykuł prof. środy w ogóle był o czym innym, a wpływ polskiej wersji
                        > katolicyzmu na poglądy społeczeństwa na rolę kobiety istnieje, jest spory i w
                        > większości archaiczny do bólu, żeby rzecz ująć najłagodniej

                        Wiem, że było czym innym, wykazałam to w pierwszym poście. Zgadzam się też, że
                        "polski katolicyzm" bardzo bardzo źle wpływa na postrzeganie roli kobiety.
                        Tylko, że najlepiej IMHO byłoby zdyskredytować takie pseudokatolickie poglądy
                        wykazując stale i niestrudzenie ich niezgodność z nauką KK. A rzeczywistość
                        wygląda inaczej - powstają kolejne teksty o tym co poszczególne oszołomy widzą
                        jako poglądy zgodne z ich religią, tekst wywołuje lawinę komentarzy w stylu "a
                        ja to kiedyś słyszałam jak ksiądz mówił...; a u mnie w parafii to...", duchowni
                        zaczynają mówić o ataku szatana na kościół przytaczając fragmenty takiej
                        publikacji, fanatycy im przyklaskują nie wiedząc w ogóle o co w tym tekście
                        chodzi i powstaje zupełnie paranoiczna atmosfera wokół całego KK. Taką właśnie
                        sytuację mamy obecnie w Polsce. Polski folklor kościelny trzyma się mocno, w
                        zasadzie coraz mocniej, a głos nielicznych ludzi, którzy usiłują powiedzieć, że
                        Jezus i Papież mówili o kobietach coś zupełnie innego pozostaje niezauważony.
                        • jottka Re: pustka c.d. 27.04.10, 12:19
                          ding_yun napisała:


                          > Tylko, że najlepiej IMHO byłoby zdyskredytować takie pseudokatolickie poglądy
                          wykazując stale i niestrudzenie ich niezgodność z nauką KK.


                          niewątpliwie, tyle że jest to zadanie wewnątrzkościelne, innymi słowy to
                          wyznawcy powinni być tym zainteresowani, a nie osoby postronne. a ponadto -
                          wyobrażasz sobie, co by to było, gdyby prof. środa czy inna szczuka zaczęły
                          wykazywać niezgodności w życiu i teorii katolika polskiego?:)



                          > że Jezus i Papież mówili o kobietach coś zupełnie innego pozostaje niezauważony.


                          ekhm, rozumiem dlaczego imię pierwszego z wymienionych piszesz wielką literą,
                          ale dlaczego nazwę stanowiska drugiego też? trochę to wygląda jak para boska:) a
                          poza tym nie wpijałam sie wprawdzie z pasją w lekturę tekstów papieży, ale
                          ostatni dwaj jakoś przemożnie odmienni od ogólnych poglądów na strażniczkę
                          ogniska nie byli. znaczy nie domagam się akurat od nich prezentowania poglądów
                          amerykańskich feministek, no ale to bardzo konserwatywna formacja tak czy tak. z
                          tym ze obecny papież w niemczech chowany, na wiele tekstów nie pozwoli sobie z
                          racji, że tak powiem, socjalizacji społecznej, a nie religii jako takiej.
                          • mamarcela Re: pustka c.d. 27.04.10, 12:28
                            Teraz ja się podpisuje pod Jottką wszystkimi czterema ręcami.


                            Swoją drogą zapewne KK wysłuchałby z pokorą krytyki swej wygłoszonej przez
                            profesor Środę i w trymiga zmieniłby swoje nauczanie. Już to widzę:)
                          • ding_yun Re: pustka c.d. 27.04.10, 12:33
                            jottka napisała:

                            > ding_yun napisała:
                            >
                            >
                            > > Tylko, że najlepiej IMHO byłoby zdyskredytować takie pseudokatolickie pog
                            > lądy
                            > wykazując stale i niestrudzenie ich niezgodność z nauką KK.
                            >
                            >
                            > niewątpliwie, tyle że jest to zadanie wewnątrzkościelne, innymi słowy to
                            > wyznawcy powinni być tym zainteresowani, a nie osoby postronne. a ponadto -
                            > wyobrażasz sobie, co by to było, gdyby prof. środa czy inna szczuka zaczęły
                            > wykazywać niezgodności w życiu i teorii katolika polskiego?:)
                            >
                            Właśnie wyobrażam - może cała ta konstrukcja myślowa przeciętnych katolików
                            polskich rymnęłaby z hukiem. Oficjalnie zadanie jest oczywiście duchownych, ale
                            gdyby Szczuka ze Środą i inne publicystki się tym zajęły to mogłyby osiągnąć
                            swój cel, tzn zdyskredytować taki sposób myślenia. Nie mówię, że muszą to robić.
                            Ale gdyby zaczęły, mogłoby być zabawnie.
                            >
                            > > że Jezus i Papież mówili o kobietach coś zupełnie innego pozostaje niezau
                            > ważony.
                            >
                            >
                            > ekhm, rozumiem dlaczego imię pierwszego z wymienionych piszesz wielką literą,
                            > ale dlaczego nazwę stanowiska drugiego też? trochę to wygląda jak para boska:)

                            A z rozpędu, pomyłka ;)

                            > poza tym nie wpijałam sie wprawdzie z pasją w lekturę tekstów papieży, ale
                            > ostatni dwaj jakoś przemożnie odmienni od ogólnych poglądów na strażniczkę
                            > ogniska nie byli. znaczy nie domagam się akurat od nich prezentowania poglądów
                            > amerykańskich feministek, no ale to bardzo konserwatywna formacja tak czy tak.
                            > z
                            > tym ze obecny papież w niemczech chowany, na wiele tekstów nie pozwoli sobie z
                            > racji, że tak powiem, socjalizacji społecznej, a nie religii jako takiej.

                            Poglądów Benedykta XVI na sprawę kobiet nie znam za dobrze, ale jednak JP2 przy
                            całej swej konserwatywności zwrócił uwagę na sprawę przemocy wobec kobiet,
                            zauważył kobiety działające zawodowo i w przestrzeni publicznej, nie było tak
                            źle. Konserwatywne poglądy dotyczyły głównie antykoncepcji, aborcji i in vitro.
                            Ale nie, nie zaczynam w tym wątku dyskusji na tematy ściśle religijne :)
                            • jottka Re: pustka c.d. 27.04.10, 12:40
                              ding_yun napisała:


                              > Właśnie wyobrażam - może cała ta konstrukcja myślowa przeciętnych katolików
                              polskich rymnęłaby z hukiem.


                              chyba zdecydowanie przeceniasz wpływ wymienionych intelektualistek na
                              statystycznego katolika polskiego:)



                              > ale jednak JP2 przy całej swej konserwatywności zwrócił uwagę na sprawę
                              przemocy wobec kobiet, zauważył kobiety działające zawodowo i w przestrzeni
                              publicznej


                              sorry, ale ciśnie mi sie na usta stary dowcip - a mógł zabić!:)



                              > Konserwatywne poglądy dotyczyły głównie antykoncepcji, aborcji i in vitro.


                              faktycznie drobiazgi:) ale też nie mam zamiaru ni ochoty wdawać się w bliższą
                              dyskusję na temat:)
                              • andrzej585858 Re: pustka c.d. 27.04.10, 17:01
                                jottka napisała:


                                > > Konserwatywne poglądy dotyczyły głównie antykoncepcji, aborcji i in vitro

                                > faktycznie drobiazgi:) ale też nie mam zamiaru ni ochoty wdawać się w bliższą
                                > dyskusję na temat:)

                                Bo i nie ma po co - kwestia aborcji nigdy dla Kościoła nie była i nie będzie
                                przedmiotem jakichkolwiek dyskusji, albowiem pojęcie czym jest życie jest
                                niezmienne - nie ma to żadnego związku z konserwatyzmem czy nowoczesnością.
                                To tylko gwoli wyjaśnienia bez zamiaru wdawania się w dyskusję.
                                • nikadaw1 Re: pustka c.d. 27.04.10, 17:21
                                  dyskusji to rzeczywiście nie podlega, ale wcale nieprawda, że pojęcie życia wg
                                  Kościoła jest niezmienne. dość przypomnieć św Tomasza i dopuszczalność aborcji,
                                  blablabla.
                                • kooreczka Re: pustka c.d. 27.04.10, 19:24
                                  No nie mogę się powstrzymać- polecam św. Tomasza i św. Augustyna. ich poglądy na
                                  aborcję od współczesnych różniły się bardzo. Mówię to jako przeciwniczka
                                  aborcji, zwolenniczka antykoncepcji.
                                  • andrzej585858 Re: pustka c.d. 27.04.10, 20:01
                                    kooreczka napisała:

                                    > No nie mogę się powstrzymać- polecam św. Tomasza i św. Augustyna. ich poglądy n
                                    > a
                                    > aborcję od współczesnych różniły się bardzo. Mówię to jako przeciwniczka
                                    > aborcji, zwolenniczka antykoncepcji.

                                    Poglądy zarówno św. Tomasza jak i św. Augustyna nie są tożsame z nauczaniem
                                    Kościoła, czyli z tym co jest okreslane jako Magisterium.
                                  • andrzej585858 Re: pustka c.d. 27.04.10, 20:18
                                    kooreczka napisała:

                                    > No nie mogę się powstrzymać- polecam św. Tomasza i św. Augustyna. ich poglądy n
                                    > a
                                    > aborcję od współczesnych różniły się bardzo. Mówię to jako przeciwniczka
                                    > aborcji, zwolenniczka antykoncepcji.

                                    Żeby ne było że nie chce mi sie szukać cytuje za jak najbardziej oficjalnym
                                    nauczaniem Koscioła zawartym w Katechizmie Kościoła Katolickiego nr 2271:

                                    "Kościół od początku twierdził, że jest złem moralnym kazde spowodowane
                                    przerwanie ciąży. Nauczanie na ten temat nie uległo zmianie i pozostanie
                                    niezmienne. Bezpośrednie przerwanie ciąży, to znaczy zamierzone jako cel lub
                                    środek, jest głęboko sprzeczne z prawem moralnym"

                                    Żródła antyczne - Didache 2,2 - pocz. IIw. list Barnaby 19,5 przełom I/II w.
                                    List do Diogneta 5,5 pol II w. Tertulian - Apologeticus 9 - koniec IIw.

                                    Do pełni obrazu dodam par. 2270

                                    "Życie ludzkie od chwili poczęcia powinno być szanowane i chronione w sposób
                                    absolutny. Już od pierwszej chwili swego istnienia istota ludzka powinna mieć
                                    przyznane prawa osoby, wśród nienaruszalne prawo każdej niewinnej istoty do życia".

                                    Dla mnie jeżeli chodzi o nauczanie KK jest to koniec dyskusji.
                                    • lezbobimbo Re: pustka c.d. 27.04.10, 21:54
                                      andrzej585858 napisał:jak najbardziej oficjalnym
                                      > nauczaniem Koscioła zawartym w Katechizmie Kościoła Katolickiego nr 2271suspicious
                                      "Kościół od początku twierdził, że jest złem moralnym kazde spowodowane>
                                      przerwanie ciąży. Nauczanie na ten temat nie uległo zmianie i pozostanie
                                      > niezmienne.
                                      > Żródła antyczne - Didache 2,2 - pocz. IIw. list Barnaby 19,5 przełom I/II w.
                                      > List do Diogneta 5,5 pol II w. Tertulian - Apologeticus 9 - koniec IIw.

                                      Od kiedy Didache nagle jest oficjalnym nauczaniem koscielnym od zawsze?
                                      Grecka Didache jako katechizm istniala przed kosciolem katolickim i papiezami
                                      rzymskimi i byla adaptacja Starego Testamentu dla zydowskich chrzescijan.
                                      Po oficjalnym zatwierdzeniu Biblii i nauczaniu jej z Rzymu kosciól
                                      katolicki o Didache nigdy nie wspomnial jako o swym nauczaniu. Malo kto w ogóle
                                      sie orientuje, ze
                                      istniala, co w niej zapisano i jak sie rózni od katolicyzmu, Biblii, katechizmów
                                      obowiazujacych pózniej. I dlaczego tez 2 listy prywatne z drugiego wieku maja
                                      byc oficjalnym nauczaniem kosciola od zawsze?

                                      Andrzej teraz ignoruje jednego papieza i tych ojców swego kosciola, gdzie mu jest
                                      wygodniej, aby nam dowiesc, ze jak ktos w oczy pluje polskim kobietom, to deszcz
                                      pada. "Od zawsze i niezmiennie". Hah..
                                      • andrzej585858 Re: pustka c.d. 28.04.10, 06:21
                                        lezbobimbo napisała:

                                        >
                                        > Andrzej teraz ignoruje jednego papieza i tych ojców swego kosciola, gdzie mu je
                                        > st
                                        > wygodniej, aby nam dowiesc, ze jak ktos w oczy pluje polskim kobietom, to deszc
                                        > z
                                        > pada. "Od zawsze i niezmiennie". Hah..

                                        Znowu jakieś rewelacje piszesz - Didache jest stale cytowane w wszelkich
                                        podrecznikach dotyczących teologii, podobnie jak powyższe jak to mowisz prywatne
                                        listy - polecam zapoznac się przykladowo Kelly - Początki doktryny
                                        chrześcijańskiej, klasyczne dzieło Altanera - Patrologia itd. oraz z definicją
                                        tego co czym jest Magisterium - tylko nie z wikipedii.
                                        Zdanie nie ignoruje - tylko ty oczywiście ignorujesz to że powyzsze zdania - nie
                                        należa do oficjalnego nauczania - pomijam juz fakt ich prawdziwości w kontekście
                                        cytowania z wikipedii

                                        >
                                • slotna Re: pustka c.d. 27.04.10, 20:09
                                  > Bo i nie ma po co - kwestia aborcji nigdy dla Kościoła nie była i nie będzie
                                  > przedmiotem jakichkolwiek dyskusji, albowiem pojęcie czym jest życie jest
                                  > niezmienne - nie ma to żadnego związku z konserwatyzmem czy nowoczesnością.
                                  > To tylko gwoli wyjaśnienia bez zamiaru wdawania się w dyskusję

                                  Aaaauuu. Andrzeju, czy byl chociaz jeden watek, wypowiadajac sie w ktorym, nie klamales? Wystarczy guglnac chocby wiki:

                                  "Według nauczania św. Augustyna dusza wnika do ciała 40 dni po zapłodnieniu. Potwierdził to Sobór nicejski II w 787 roku stwierdzając, że w przypadku zarodka męskiego dzieje się to 40 dni po zapłodnieniu, a w przypadku żeńskiego po 80 dniach. Tym samym Kościół katolicki rozróżniał ciężar grzechu aborcji przed i po tym terminie. Stopniowanie pokut w zależności od stopnia rozwoju płodu przewidywał penitencjał staroirlandzki. Penitencjał przypisywany św. Bedzie Czcigodnemu na kobietę powodującą poronienie przed 40 dniem nakładał roczną pokutę, a po 40 dniu miała pokutować jako zabójczyni. Św. Tomasz z Akwinu twierdził, że aborcja nie jest grzechem zabójstwa dopóki płód nie został obdarzony duszą.
                                  (...)
                                  Papież Grzegorz XIV wyznaczył karę ekskomuniki tylko dla dokonujących aborcji "ruszającego się dziecka" (tzn. tylko w tej fazie ciąży, gdy można wyczuć ruchy płodu)."
                                  • andrzej585858 Re: pustka c.d. 27.04.10, 20:20
                                    slotna napisała:


                                    >
                                    > Aaaauuu. Andrzeju, czy byl chociaz jeden watek, wypowiadajac sie w ktorym, nie
                                    > klamales? Wystarczy guglnac chocby wiki:

                                    Jednak bym proponował dokładniej czytać zanim zarzuci sie komuś kłamstwo - bo to
                                    juz zaczyna robic się lekko nieładne.
                                    >

                                  • dakota77 Re: pustka c.d. 27.04.10, 20:29
                                    Moze to nie klamstwo, moze to niewiedza, niedouczenie?
                                    • andrzej585858 Re: pustka c.d. 27.04.10, 20:37
                                      dakota77 napisała:

                                      > Moze to nie klamstwo, moze to niewiedza, niedouczenie?

                                      Odsylam do nastepnych postów w ktorych przytaczam dokladne informacje wraz z
                                      podaniem żródeł.
                                      Może więc zmienisz adres tegoo stwierdzenia?
                                    • slotna Re: pustka c.d. 27.04.10, 20:40
                                      dakota77 napisała:

                                      > Moze to nie klamstwo, moze to niewiedza, niedouczenie?

                                      Wtedy powinien byl napisac, ze nie wie. Albo zgola nic nie pisac. A tu mamy pewnosc siebie bijaca od zdan naszpikowanych kwantyfikatorami - nawet nie "wydaje mi sie", tylko "nigdy nie bylo, nie bedzie, niezmienne" itp. Zreszta nie wierze w to w jego przypadku - wtykal tu tyle cytatow z roznych katolickich zrodel w przeroznych watkach, mam nagle teraz uwierzyc, ze historia stanowiska jego kosciola w sprawie, ktora jest dla niego wazna, jest mu obca? I last but not least - nie pierwszy raz cos takiego sie pojawia w jego wydaniu.
                                      • andrzej585858 Re: pustka c.d. 27.04.10, 20:50
                                        slotna napisała:

                                        > dakota77 napisała:
                                        >
                                        > > Moze to nie klamstwo, moze to niewiedza, niedouczenie?
                                        >
                                        > Wtedy powinien byl napisac, ze nie wie. Albo zgola nic nie pisac. A tu mamy pew
                                        > nosc siebie bijaca od zdan naszpikowanych kwantyfikatorami - nawet nie "wydaje
                                        > mi sie", tylko "nigdy nie bylo, nie bedzie, niezmienne" itp. Zreszta nie wierze
                                        > w to w jego przypadku - wtykal tu tyle cytatow z roznych katolickich zrodel w
                                        > przeroznych watkach, mam nagle teraz uwierzyc, ze historia stanowiska jego kosc
                                        > iola w sprawie, ktora jest dla niego wazna, jest mu obca? I last but not least
                                        > - nie pierwszy raz cos takiego sie pojawia w jego wydaniu.

                                        Może z laski swojej zwrócisz uwagę na to że podałem żródła i odniesiesz się do
                                        nich? zamiast zarzucać mi niewiedzę? Może tez zamiast korzystać z Wikipedii
                                        jako żródła lepiej skorzystać z rzeczywistych żródeł?
                                        Poza tym chyba wyraźnie także zaznaczyłem iż poglądy nawet św. Tomasza nie są
                                        tożsame z oficjalnym nauczaniem Kościoła?
                                        >
                                        • slotna Re: pustka c.d. 27.04.10, 22:03
                                          > Może z laski swojej zwrócisz uwagę na to że podałem żródła i odniesiesz się do
                                          > nich? zamiast zarzucać mi niewiedzę? Może tez zamiast korzystać z Wikipedii
                                          > jako żródła lepiej skorzystać z rzeczywistych żródeł?

                                          Moze z laski swojej zerkniesz na drzewko i czas wyslania postow?

                                          > Poza tym chyba wyraźnie także zaznaczyłem iż poglądy nawet św. Tomasza nie są
                                          > tożsame z oficjalnym nauczaniem Kościoła?

                                          Chyba nie? Przeczytaj jeszcze raz swoj pierwszy post. Dalej wspomniales cos takiego, owszem - i nadal nie ma to nic do rzeczy, gdyz albowiem napisales "kwestia aborcji nigdy dla Kościoła nie była i nie będzie
                                          przedmiotem jakichkolwiek dyskusji". Zaraz sie pewnie dowiem, ze sw. Tomasz byl swirusem, ktorego zaden powazny czlowiek nie nigdy nie bral pod uwage ;)

                                          W angielskiej wersji stoi tak:
                                          "From the 4th to 16th century, Christian philosophers had varying stances on abortion. Under the first Christian Roman emperor, Constantine I, there was a relaxation of attitudes toward abortion. Bakke writes, "Since an increasing number of Christian parents were poor and found it difficult to look after their children, the theologians were forced to take into account this situation and reflect anew on the question. This made is possible to take a more tolerant attitude toward poor people who exposed their children." Augustine of Hippo believed that an early abortion is not murder because the soul of a fetus at an early stage is not present. Augustine reversed earlier Christian teaching by returning to the Aristotelian concept of "delayed ensoulment." This belief passed into canon law.[4][5] Thomas Aquinas, Pope Innocent III, and Pope Gregory XIV also believed that a fetus does not have a soul until "quickening," or when the fetus begins to kick and move, and therefore abortion was not murder. Abortion was considered murder by Aquinas after quickening.[4][5][7] Pope Stephen V and Pope Sixtus V opposed abortion at any stage of pregnancy.[4][5]"
                                  • andrzej585858 Re: pustka c.d. 27.04.10, 20:34
                                    slotna napisała:

                                    > > Bo i nie ma po co - kwestia aborcji nigdy dla Kościoła nie była i nie będ
                                    > zie
                                    > > przedmiotem jakichkolwiek dyskusji, albowiem pojęcie czym jest życie jest
                                    > > niezmienne - nie ma to żadnego związku z konserwatyzmem czy nowoczesności
                                    > ą.
                                    > > To tylko gwoli wyjaśnienia bez zamiaru wdawania się w dyskusję
                                    >
                                    > Aaaauuu. Andrzeju, czy byl chociaz jeden watek, wypowiadajac sie w ktorym, nie
                                    > klamales? Wystarczy guglnac chocby wiki:
                                    >
                                    > "Według nauczania św. Augustyna dusza wnika do ciała 40 dni po zapłodnieniu. Po
                                    > twierdził to Sobór nicejski II w 787 roku stwierdzając, że w przypadku zarodka
                                    > męskiego dzieje się to 40 dni po zapłodnieniu, a w przypadku żeńskiego po 80 dn
                                    > iach. Tym samym Kościół katolicki rozróżniał ciężar grzechu aborcji przed i po
                                    > tym terminie. Stopniowanie pokut w zależności od stopnia rozwoju płodu przewidy
                                    > wał penitencjał staroirlandzki. Penitencjał przypisywany św. Bedzie Czcigodnemu
                                    > na kobietę powodującą poronienie przed 40 dniem nakładał roczną pokutę, a po 4
                                    > 0 dniu miała pokutować jako zabójczyni. Św. Tomasz z Akwinu twierdził, że aborc
                                    > ja nie jest grzechem zabójstwa dopóki płód nie został obdarzony duszą.
                                    > (...)
                                    > Papież Grzegorz XIV wyznaczył karę ekskomuniki tylko dla dokonujących aborcji "
                                    > ruszającego się dziecka" (tzn. tylko w tej fazie ciąży, gdy można wyczuć ruchy
                                    > płodu)."


                                    Nawet nie wiedziałem że az takie nieścisłości są w Wikipedii akurat przejrzałem
                                    wszystkie zachowane dokumenty Soboru Nicejskiego II. Nie ma w nich ani słowa o
                                    tym co jest tu wspomniane - nie wiem skad takie rewelacje znalazły się w
                                    Wikipedii - no a potem podaje sie to za fakt tym samym zarzucając klamstwo.
                                    Odsyłam do "Dokumenty Soborow Powszechnych t. 1 wyd. WAM Krakow 2003 tekst
                                    oryginału czyli grecki oraz tłumaczenie łacimskie i polskie oraz do Mansi - Acta
                                    concillioroum oecomenicum .
                                    • slotna Re: pustka c.d. 27.04.10, 20:45
                                      > Nawet nie wiedziałem że az takie nieścisłości są w Wikipedii akurat przejrzałem
                                      > wszystkie zachowane dokumenty Soboru Nicejskiego II. Nie ma w nich ani słowa o
                                      > tym co jest tu wspomniane - nie wiem skad takie rewelacje znalazły się w
                                      > Wikipedii - no a potem podaje sie to za fakt tym samym zarzucając klamstwo.
                                      > Odsyłam do "Dokumenty Soborow Powszechnych t. 1 wyd. WAM Krakow 2003 tekst
                                      > oryginału czyli grecki oraz tłumaczenie łacimskie i polskie oraz do Mansi - Act
                                      > a
                                      > concillioroum oecomenicum .

                                      Skan poprosze, nie wierze, ze tak szybko czytasz. A w miedzyczasie zdebunkuj jeszcze Augustyna, Tomasza i Grzegorza IV, bedziesz tak mily?
                                      • andrzej585858 Re: pustka c.d. 27.04.10, 21:00
                                        slotna napisała:

                                        >
                                        > Skan poprosze, nie wierze, ze tak szybko czytasz. A w miedzyczasie zdebunkuj je
                                        > szcze Augustyna, Tomasza i Grzegorza IV, bedziesz tak mily?

                                        Niestety nie mam skanera tutaj masz link do cząstkowego omówienia tych
                                        dokumentów. Przeczytać zaś nie jest żaden problem gdyż pełny tekst wszystkich
                                        kanonów to zaledwie 20 stron standardowej książki

                                        www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WE/sobory/dokumenty1soborow_11.html
                                        Pozostałe teksty moge tez znaleźć tylko najpierw muszę określić w którym z dzieł
                                        są zawarte powyższe ibformacje - jak widac autorzy Wikipedii nie pofatygowali
                                        się aby je podać ale postaram sie odszukać.
                                        Może skomentujesz raczej to co zacytowałem z Katechizmu Kościoła katolickiego?
                                        Akurat pełny tekst Katechizmu jest dostępny w sieci proszę oto link:

                                        www.katechizm.opoka.org.pl/
                                        >
                                        • slotna Re: pustka c.d. 27.04.10, 21:25
                                          > Niestety nie mam skanera tutaj masz link do cząstkowego omówienia tych
                                          > dokumentów.

                                          Ale po co mi to? ;)

                                          > Może skomentujesz raczej to co zacytowałem z Katechizmu Kościoła katolickiego?

                                          Alez prosze - obecne stanowisko Kosciola nie ma absolutnie nic do rzeczy, dyskutuje nie z nim bowiem, a z tym, ze "kwestia aborcji nigdy dla Kościoła nie była i nie będzie
                                          przedmiotem jakichkolwiek dyskusji, albowiem pojęcie czym jest życie jest
                                          niezmienne".
                                          • andrzej585858 Re: pustka c.d. 27.04.10, 21:44
                                            slotna napisała:

                                            > > Niestety nie mam skanera tutaj masz link do cząstkowego omówienia tych
                                            > > dokumentów.
                                            >
                                            > Ale po co mi to? ;)
                                            >
                                            > > Może skomentujesz raczej to co zacytowałem z Katechizmu Kościoła katolick
                                            > iego?
                                            >
                                            > Alez prosze - obecne stanowisko Kosciola nie ma absolutnie nic do rzeczy, dysku
                                            > tuje nie z nim bowiem, a z tym, ze "kwestia aborcji nigdy dla Kościoła nie była
                                            > i nie będzie
                                            > przedmiotem jakichkolwiek dyskusji, albowiem pojęcie czym jest życie jest
                                            > niezmienne".

                                            Odpowiedż jest właśnie wyczerpująco zawarta w Katechozmie par. 2271 wraz z
                                            przytoczonymi żrdódłami które zacytowałem - nie wiem o co jeszcze mam dodać?
                                            Poza tym o ile orientuje sie to przytoczone fragmenty zarówno z Augustyna jak
                                            Tomasza dotyczą dywagacji od kiedy dusza znajduje się w ludzkim ciele gdyz od
                                            tego momentu uwazano że jest to w pelni człowiek - podobne rozwazania toczyły
                                            sie przez cały okres średniowiecza - ale nigdy nie stały się oficjalnym
                                            stanowiskiem Kościoła, nauka Koscioła opiera się o cytowane żródła które są
                                            nablizsze Tradycji Apostolskiej i dlatego tez zostały przyjęte jako
                                            potwierdzenie nauczania które pozostaje niezmienne.
                                            >
                                            >
                                            • lezbobimbo Re: pustka c.d. 27.04.10, 22:14
                                              andrzej585858 napisał:
                                              > nauka Koscioła opiera się o cytowane żródła które są
                                              > nablizsze Tradycji Apostolskiej

                                              Zwlaszcza Didache i dwa listy jednych ojców kosciola... versus nauki innych
                                              ojców kosciola oraz oficjalne stanowisko kilku papiezy - ale kto by sie jakimis
                                              prawami kanonicznymi przejmowal.

                                              i dlatego tez zostały przyjęte jako
                                              > potwierdzenie nauczania które pozostaje niezmienne.

                                              Jesli twierdzisz, ze nauczanie kosciola katolickiego bylo niezmienne i zawsze
                                              potepialo kazda aborcje, to tym samym przyznajesz racje prof. Srodzie i
                                              tutejszym kobietom, kiedy cytuja wypowiedzi dzisiejszych katolickich hierarchów
                                              i opiniodawców jako slowa kosciola.
                                              Dzisiejsze wypowiedzi mizoginistyczne rozmaitych koscielników sa zatem "od
                                              zawsze i niezmiennie" oficjalnym nauczaniem kosciola katolickiego wedlug Ciebie.
                                              Swietnie Ci ta obrona wyszla, nie ma co :D
                                            • slotna Re: pustka c.d. 27.04.10, 22:29
                                              > Odpowiedż jest właśnie wyczerpująco zawarta w Katechozmie par. 2271 wraz z
                                              > przytoczonymi żrdódłami które zacytowałem - nie wiem o co jeszcze mam dodać?
                                              > Poza tym o ile orientuje sie to przytoczone fragmenty zarówno z Augustyna jak
                                              > Tomasza dotyczą dywagacji od kiedy dusza znajduje się w ludzkim ciele gdyz od
                                              > tego momentu uwazano że jest to w pelni człowiek - podobne rozwazania toczyły
                                              > sie przez cały okres średniowiecza
                                              - ale nigdy nie stały się oficjalnym
                                              > stanowiskiem Kościoła, nauka Koscioła opiera się o cytowane żródła które są
                                              > nablizsze Tradycji Apostolskiej i dlatego tez zostały przyjęte jako
                                              > potwierdzenie nauczania które pozostaje niezmienne.

                                              Wiem, ze masz ochote walic w chochola (inaczej wszak nie mozesz, jesli nie chcesz sie przyznac, ze sklamales), ale bede cie cytowac do upadlego: "kwestia aborcji nigdy dla Kościoła nie była i nie będzie
                                              przedmiotem jakichkolwiek dyskusji, albowiem pojęcie czym jest życie jest
                                              niezmienne
                                              ". Kwestia oficjalnego stanowiska: "Pope Innocent III, and Pope Gregory XIV also believed that a fetus does not have a soul until "quickening," or when the fetus begins to kick and move, and therefore abortion was not murder." Papiez to taki pomniejszy ksiundz, co nijakiej wiedzy ni mo, nic nie stanowi i oficjalnie tylko sprzata?
                                              • andrzej585858 Re: pustka c.d. 28.04.10, 06:14
                                                slotna napisała:

                                                >
                                                > Wiem, ze masz ochote walic w chochola (inaczej wszak nie mozesz, jesli nie chce
                                                > sz sie przyznac, ze sklamales), ale bede cie cytowac do upadlego: "kwestia a
                                                > borcji nigdy dla Kościoła nie była i nie będzie
                                                > przedmiotem jakichkolwiek dyskusji, albowiem pojęcie czym jest życie jest
                                                > niezmienne
                                                ". Kwestia oficjalnego stanowiska: "Pope Innocent III, and Pope
                                                > Gregory XIV also believed that a fetus does not have a soul until "quickening,"
                                                > or when the fetus begins to kick and move, and therefore abortion was not murd
                                                > er."

                                                To nie jest stanowisko Kościoła - jeszcze raz powtarzam. Pomijam już fakt
                                                pochodzenia tego cytatu.

                                                Papiez to taki pomniejszy ksiundz, co nijakiej wiedzy ni mo, nic nie stano
                                                > wi i oficjalnie tylko sprzata?

                                                Może jednak zapoznaj się z określeniem Magisterium Kościoła - oraz przykładowo
                                                z ostatnia książka Benedykta XVI a także - jeszcze raz zapytam sie od kiedy
                                                wikipedia może służyć za naukowy dokument? Zwłaszcza gdy przytacza zdanie
                                                przypisywane dla papieża bez podania źródła z jakiego pochodzi?
                                                >
                                                • slotna Re: pustka c.d. 28.04.10, 22:02
                                                  > To nie jest stanowisko Kościoła - jeszcze raz powtarzam. Pomijam już fakt
                                                  > pochodzenia tego cytatu.

                                                  Ciagle udajesz, ze nie wiesz, co napisales. Przeczytaj jeszcze raz swoja pierwsza wypowiedz. Co ma do rzeczy wspolczesny katechizm czy te nieszczesne listy? Po prostu trzasnales babola, dokladnie tak samo, jak wtedy, gdy napisales, ze polskie media sa spaczone lewicowo, bo ci sie zapomnialo, ze pojecia o tym nie masz, albo ze za blizniakow nie bylo afer, bo... hm, bo ci pasowalo do tezy i sie wypslo? Co do zrodel: te smieszne cyferki w kwadratowych nawiasach to wlasnie odnosniki do nich, jak wejdziesz na odpowiednia strone (co nie powinno byc trudne, jako ze wyzej podalam do niej link), mozesz sobie na nie kliknac. A ze pomijanie faktow to twoja specjalnosc, nie jestem zdziwiona ;)
                                                  • andrzej585858 Re: pustka c.d. 29.04.10, 06:33
                                                    slotna napisała:

                                                    >
                                                    > Ciagle udajesz, ze nie wiesz, co napisales. Przeczytaj jeszcze raz swoja pierws
                                                    > za wypowiedz. Co ma do rzeczy wspolczesny katechizm czy te nieszczesne listy? P
                                                    > o prostu trzasnales babola, dokladnie tak samo, jak wtedy, gdy napisales, ze po
                                                    > lskie media sa spaczone lewicowo, bo ci sie zapomnialo, ze pojecia o tym nie ma
                                                    > sz, albo ze za blizniakow nie bylo afer, bo... hm, bo ci pasowalo do tezy i sie
                                                    > wypslo? Co do zrodel: te smieszne cyferki w kwadratowych nawiasach to wlasnie
                                                    > odnosniki do nich, jak wejdziesz na odpowiednia strone (co nie powinno byc trud
                                                    > ne, jako ze wyzej podalam do niej link), mozesz sobie na nie kliknac. A ze pomi
                                                    > janie faktow to twoja specjalnosc, nie jestem zdziwiona ;)

                                                    Współczesny katechizm oraz te "nieszczęsne " listy są właśnie żródłem i
                                                    nauczania Kościoła - niezmiennego jeszcze raz dodam. Poza tym naprawdę zacznij
                                                    czytać ze zrozumieniem - pytam sie o źródła czyli o podanie dzieła z którego
                                                    zostały zamieszczone cytaty z papieży - a nie o odsyłanie do dalszych artykułów
                                                    które dalej bazują na podobnie plotkarskim stylu. Ktoś cos napisał, cos
                                                    powiedział - ale gdzie konkretnie?
                                                    Poza tym naprawdę zapoznaj się z tym co rozumie się jako nauczanie Kościoła.
                                                    >
                                                  • slotna Re: pustka c.d. 29.04.10, 11:22
                                                    > Współczesny katechizm oraz te "nieszczęsne " listy są właśnie żródłem i
                                                    > nauczania Kościoła - niezmiennego jeszcze raz dodam. Poza tym naprawdę zacznij
                                                    > czytać ze zrozumieniem - pytam sie o źródła czyli o podanie dzieła z którego
                                                    > zostały zamieszczone cytaty z papieży - a nie o odsyłanie do dalszych artykułów
                                                    > które dalej bazują na podobnie plotkarskim stylu. Ktoś cos napisał, cos
                                                    > powiedział - ale gdzie konkretnie?
                                                    > Poza tym naprawdę zapoznaj się z tym co rozumie się jako nauczanie Kościoła.
                                                    > >

                                                    Aha, artykuly sa niedobre i plotkarskie (hesus, plotkarskie artykuly o wczesnym chrzescijanstwie...), bo obalaja nasze tezy. Andrzeju, czy w ogole zadales sobie trud, zeby kliknac na te linki? Bo, hmm, obawiam sie, ze znow cos dziwnego ci sie napisalo niechcacy. W interesujacym nas fragmencie na 3 zrodla, raptem jedno to artykul, 3 pozostale to ksiazki - jesli tak i tylko tak rozumiesz "prawdziwe" zrodlo. Imo abstrakty sa robione wlasnie po to, zeby nie ucinac dyskusji tekstami "a ja mam na polce to i tamto i jak chcesz to se sprawdz". A i artykul, szalenie plotkarski, podparty jest twoimi ukochanymi zrodlami, zobacz, o czym mowie:
                                                    "St. Jerome (circa 340 - 420) wrote in a letter to Aglasia:
                                                    "The seed gradually takes shape in the uterus, and it [abortion] does not count as killing until the individual elements have acquired their external appearance and their limbs" 8,
                                                    - gdzie 8 to odnosnik do St Jerome, "Epistle" (121, 4);

                                                    "St. Augustine (354-430 CE) reversed centuries of Christian teaching in Western Europe, by returning to the Aristotelian Pagan concept of "delayed ensoulment." He wrote 7 that a human soul cannot live in an unformed body.",
                                                    gdzie 7 to odsylacz do St. Augustine, "On Exodus", (21, 80) etc. etc.
                                    • slotna Re: pustka c.d. 27.04.10, 20:52
                                      humanizm.free.ngo.pl/pierwsze.htm
                                      "Najwięksi teolodzy dowodzili, że aborcja nie jest zabójstwem we wczesnym etapie ciąży. (...) Reprezentatywne stanowisko Kościoła w owym czasie znajduje odbicie w pismach św. Augustyna. Z jednej strony potępia on kontrolę urodzin i aborcję, ponieważ prowadzą one do zerwania więzów łączących małżonków celem prokreacji. Jest to zgodne z nauką Ojców Kościoła w kwestii życia płciowego. Z drugiej jednak strony św. Augustyn utrzymuje, że aborcja nie stanowi aktu zabójstwa. Aborcja zatem wymaga pokuty jedynie z powodu seksualnego aspektu grzechu. Rozprawiając o uczłowieczeniu św. Augustyn pisze: "Ważna kwestia odnośnie duszy nie może być rozstrzygnięta pośpiesznie przez niedowiedzione i pośpieszne osądy; prawo nie zakłada, że akt przerwania ciąży należy do czynów zabójczych ,ponieważ nie można jeszcze stwierdzić z całą pewnością, że istnieje dusza w ciele pozbawionym czucia, gdyż nie jest ono w pełni uformowane, a zatem nie obdarzone zmysłami".

                                      Św. Augustyn nie precyzował, co rozumie przez "zmysły" w powyższym stwierdzeniu. Nie wiemy na pewno, czy odnosi się to do organów zmysłów, czy do rozumnej duszy, którą obdarzoną są istoty ludzkie. Tak czy owak św. Augustyn wyraźnie nie uważa aborcji za czyn godny potępienia w każdym przypadku jako zabójstwo. W tej sprawie większość teologów była z nim zgodna."

                                      www.racjonalista.pl/kk.php/s,5380
                                      "(...) Kościół kat. w pierwszych wiekach swojego istnienia wcale nie zakazywał aborcji. W czasach św. Augustyna (354-430n.e.) biskupi zezwalali na aborcję do 3 miesiąca. Tomasz z Akwinu (1225 — 1274 n.e.), uważał, że płód w łonie kobiety staje się człowiekiem dopiero po 40 dniach (w przypadku płodu rodzaju męskiego) i po 80 dniach (w przypadku płodu rodzaju żeńskiego), i twierdził, że tylko człowiek ma duszę, a płód jej mieć nie może."
                                      • andrzej585858 Re: pustka c.d. 27.04.10, 21:04
                                        slotna napisała:

                                        W ten sposób rzeczywiście trudno znaleźć cos wspolnego jezeli zamiast sięgnąć do
                                        oryginalnych tekstów poslugujesz się tekstami zamieszczonymi na portalach z
                                        założenia negatywnie nastawionymi do Kościoła. Polecam w takim razie zamiast
                                        Historii Kościoła pisanej przez naukowców Historie Koscioła napisaną przez
                                        Deschnera.
                                        • slotna Re: pustka c.d. 27.04.10, 21:32
                                          > W ten sposób rzeczywiście trudno znaleźć cos wspolnego jezeli zamiast sięgnąć d
                                          > o
                                          > oryginalnych tekstów poslugujesz się tekstami zamieszczonymi na portalach z
                                          > założenia negatywnie nastawionymi do Kościoła. Polecam w takim razie zamiast
                                          > Historii Kościoła pisanej przez naukowców Historie Koscioła napisaną przez
                                          > Deschnera.

                                          Ach, bo katechizm, ktorym ty sie poslugujesz, jest idealnie neutralny? ;) Niech bedzie. Coz, prosze o _konstruktywne_ zdebunkowanie podanych wyzej tekstow.
                                          • andrzej585858 Re: pustka c.d. 27.04.10, 21:49
                                            slotna napisała:

                                            >
                                            > Ach, bo katechizm, ktorym ty sie poslugujesz, jest idealnie neutralny? ;) Niech
                                            > bedzie.

                                            Co to znaczy idealnie neutralny? Jest on kodeksem dla członków Kościoła, a nie
                                            dla ludzi w ogóle - chociaż przyjmmuje istnienie prawa naturalnego które dotyczy
                                            wszystkich ludzi, takze tych którzy nie wierzą w istnienie takiego prawa - ale
                                            jest to punkt widzenia koscioła a wiec tym samym nie jest neutralny.
                                            Natomiast historię Kościoła mozna omawiać na wiele sposobów - albo referując
                                            wszystkie fakty albo wybierając te które są wygodne - co zresztą dotyczy takze
                                            innych dziedzin.
                                            Coz, prosze o _konstruktywne_ zdebunkowanie podanych wyzej tekstow.
                                            >
                                            • slotna Re: pustka c.d. 27.04.10, 22:09
                                              >
                                              > Co to znaczy idealnie neutralny?

                                              Emotikon, ironia, te sprawy. Skoro zarzucasz mi poslugiwanie sie spaczonymi tekstami, to chyba moge ci zarzucic to samo? Zaprzeczasz temu, co w nich napisane? Nie? To o co chodzi?

                                              Dalej rozpisujesz sie nie na temat, wiec pomine.
                                              • andrzej585858 Re: pustka c.d. 28.04.10, 06:39
                                                slotna napisała:

                                                > >
                                                > > Co to znaczy idealnie neutralny?
                                                >
                                                > Emotikon, ironia, te sprawy. Skoro zarzucasz mi poslugiwanie sie spaczonymi tek
                                                > stami, to chyba moge ci zarzucic to samo? Zaprzeczasz temu, co w nich napisane?
                                                > Nie? To o co chodzi?

                                                No tak - po raz który piszę że nie jest to oficjalne nauczanie Kościoła. Poza
                                                tym - także po raz któryś posiłkujesz się wikipedia jako źródłem - gdzie
                                                zawarte sa nieprawdziwe informacje - juz na pewno moge to stwierdzić jeżeli
                                                chodzi o powoływanie sie na sobór nicejski - podałem ci źródło gdzie znajdziesz
                                                oryginalny tekst dokumentów tego soboru. Tylko sięgnąć.
                                                Co do powyższych cytatów - to aby stwierdzic ich prawdziwość - należałoby
                                                chociaz podać źródło czyli z jakiego konkretnie dzieła zostało zaczerpnięte -
                                                nie ma tego, czyli pozostaje przekopywanie się przez tysiące stron w celu
                                                odszukania.
                                                Poza tym - rozważania poszczególnych teologów nie byly i nigdy nie są uważane za
                                                oficjalne nauczanie Kościoła.
                                                Czym jest i jak definiuje sie powyższe nauczanie odsyłam do par. 25 Konstytucji
                                                dogmatycznej "Lumen gentium" Soboru Watykanskiego II a także do książki Franco
                                                Ardusso - Magisterium Kościoła - wyd. WAM Kraków

                                                Mam nadzieję że jest to wyczerpująca odpowiedź na Twoje pytanie - o co mi chodzi.
                                                >
                                                > Dalej rozpisujesz sie nie na temat, wiec pomine.
                                                >
                                                Na temat, na temat. Poza tym jakimi to spaczonymi tekstami posługuję się?
                                                Odsyłam Ciebie nie do cytatow z wikipedii tylko do oryginalnych tekstów, więc o
                                                jakich spaczonych tekstach jest mowa?
                                                • slotna Re: pustka c.d. 28.04.10, 22:22
                                                  > No tak - po raz który piszę że nie jest to oficjalne nauczanie Kościoła.

                                                  Po raz kolejny pisze, ze z tym nie dyskutuje (nigdzie wszak nie napisalam, ze obecnie nie jest to oficjalne nauczanie kosciola), a z twoim twierdzeniem zawartym w pierwszym poscie etc. etc. Chochol, moj panie, chochol.

                                                  Poza
                                                  > tym - także po raz któryś posiłkujesz się wikipedia jako źródłem - gdzie
                                                  > zawarte sa nieprawdziwe informacje - juz na pewno moge to stwierdzić jeżeli
                                                  > chodzi o powoływanie sie na sobór nicejski - podałem ci źródło gdzie znajdziesz
                                                  > oryginalny tekst dokumentów tego soboru. Tylko sięgnąć.

                                                  Och tak, zupelnie zapomnialam, ze mam je na trzeciej polce po lewej :D Andrzeju, ja dalam ci link, czyli cos co latwo sprawdzic - i wcale nie tylko do wikipedii, jak raczysz sugerowac, ty podajesz swoje slowa.

                                                  > Co do powyższych cytatów - to aby stwierdzic ich prawdziwość - należałoby
                                                  > chociaz podać źródło czyli z jakiego konkretnie dzieła zostało zaczerpnięte -
                                                  > nie ma tego, czyli pozostaje przekopywanie się przez tysiące stron w celu
                                                  > odszukania.

                                                  Nawiasiki kwadratowe z cyferkami - zrodla. Kilkasz - masz. Fascynujace, prawda?

                                                  > Poza tym - rozważania poszczególnych teologów nie byly i nigdy nie są uważane z
                                                  > a
                                                  > oficjalne nauczanie Kościoła.
                                                  > Czym jest i jak definiuje sie powyższe nauczanie odsyłam do par. 25 Konstytucji
                                                  > dogmatycznej "Lumen gentium" Soboru Watykanskiego II a także do książki Franco
                                                  > Ardusso - Magisterium Kościoła - wyd. WAM Kraków

                                                  Chochol. A ktoz to napisal "kwestia aborcji nigdy dla Kościoła nie była i nie będzie
                                                  przedmiotem jakichkolwiek dyskusji", no ktoz..

                                                  > Na temat, na temat. Poza tym jakimi to spaczonymi tekstami posługuję się?
                                                  > Odsyłam Ciebie nie do cytatow z wikipedii tylko do oryginalnych tekstów, więc o
                                                  > jakich spaczonych tekstach jest mowa?

                                                  Facepalm :/ Dobrze, skoro musze tlumaczyc ironie, powiem wprost: katolickich. Rozmawiamy o historii pewnej grupy - z zalozenia tej grupy, historii dosyc brzydkiej. Jak mozesz wymagac, zebym uwierzyla wylacznie w ichnie zrodla, poki co - wylacznie na twoje slowo?
                                                  • andrzej585858 Re: pustka c.d. 29.04.10, 06:48
                                                    slotna napisała:

                                                    > > No tak - po raz który piszę że nie jest to oficjalne nauczanie Kościoła.
                                                    >
                                                    > Po raz kolejny pisze, ze z tym nie dyskutuje (nigdzie wszak nie napisalam, ze o
                                                    > becnie nie jest to oficjalne nauczanie kosciola), a z twoim twierdzeniem zawart
                                                    > ym w pierwszym poscie etc. etc. Chochol, moj panie, chochol.

                                                    Jakbyś rzetelnie chciała dyskuttowac to bys zauważyła że moje twierdzenie wynika
                                                    z cytowanego punktu katechizmu w ktorym jest zawarte stwierdzenie o niezmiennym
                                                    nauczaniu oraz podane są żródła związane z tym nauczaniem poczynając od
                                                    pierwszych wieków. Źródła w postaci oryginalnych tekstów a nie artykułów z
                                                    wikipedii.
                                                    >
                                                    > Poza
                                                    > > tym - także po raz któryś posiłkujesz się wikipedia jako źródłem - gdzie
                                                    > > zawarte sa nieprawdziwe informacje - juz na pewno moge to stwierdzić jeże
                                                    > li
                                                    > > chodzi o powoływanie sie na sobór nicejski - podałem ci źródło gdzie znaj
                                                    > dziesz
                                                    > > oryginalny tekst dokumentów tego soboru. Tylko sięgnąć.
                                                    >
                                                    > Och tak, zupelnie zapomnialam, ze mam je na trzeciej polce po lewej :D Andrzeju
                                                    > , ja dalam ci link, czyli cos co latwo sprawdzic - i wcale nie tylko do wikiped
                                                    > ii, jak raczysz sugerowac, ty podajesz swoje slowa.

                                                    Link odsyła do następnych artykułow a nie do konkretnych żródeł.
                                                    >

                                                    >
                                                    > Nawiasiki kwadratowe z cyferkami - zrodla. Kilkasz - masz. Fascynujace, prawda?

                                                    Ano fascynujące - zwłaszcza gdy odsyła do następnych artykułów. Bardzo
                                                    fascynujące. Pytam się o źródła w postaci Tomasz z Akwinu - tytuł dzieła ,
                                                    strona - chyba w ten sposób definiuje się żródło?
                                                    >
                                                    > > Poza tym - rozważania poszczególnych teologów nie byly i nigdy nie są uwa
                                                    > żane z
                                                    > > a
                                                    > > oficjalne nauczanie Kościoła.
                                                    > > Czym jest i jak definiuje sie powyższe nauczanie odsyłam do par. 25 Konst
                                                    > ytucji
                                                    > > dogmatycznej "Lumen gentium" Soboru Watykanskiego II a także do książki F
                                                    > ranco
                                                    > > Ardusso - Magisterium Kościoła - wyd. WAM Kraków
                                                    >
                                                    > Chochol. A ktoz to napisal "kwestia aborcji nigdy dla Kościoła nie była i nie b
                                                    > ędzie
                                                    > przedmiotem jakichkolwiek dyskusji", no ktoz..

                                                    Jakbyś zapoznała się właśnie z tym czym jest Magisterum Koscioła to wtedy byś
                                                    może wiedziała o czym piszesz a tak, pomimo podawanych żródeł nadal uparcie
                                                    swoje. Oczywiście że nie była i nie jest kwestią dyskusji - w nauczaniu Kościoła
                                                    zawartym w magisterium - nie zas w tym że teologowie toczą różnego rodzaju
                                                    dyskusje. Moze zaczniesz odróżniac to czym jest nauczanie a czym dyskusja?
                                                    Ponownie odsylam w celu zgłębienia wiedzy do źródeł.
                                                    >
                                                    > > Na temat, na temat. Poza tym jakimi to spaczonymi tekstami posługuję się?
                                                    > > Odsyłam Ciebie nie do cytatow z wikipedii tylko do oryginalnych tekstów,
                                                    > więc o
                                                    > > jakich spaczonych tekstach jest mowa?
                                                    >
                                                    > Facepalm :/ Dobrze, skoro musze tlumaczyc ironie, powiem wprost: katolickich. R
                                                    > ozmawiamy o historii pewnej grupy - z zalozenia tej grupy, historii dosyc brzyd
                                                    > kiej. Jak mozesz wymagac, zebym uwierzyla wylacznie w ichnie zrodla, poki co -
                                                    > wylacznie na twoje slowo?

                                                    Bo to są żródła oryginalne a nie moje - i nie są to ichnie żródła lecz źródła
                                                    bedące częścią calej cywilizacji - do których odwolują się wszyscy historycy
                                                    zarówno koscielni jak i laiccy. Ironia jest kompletnie nie na miejscu -
                                                    zwłaszcza gdy jest jedynym argumentem jak widzę.
                                                    >
                                                  • dakota77 Re: pustka c.d. 29.04.10, 09:03
                                                    Pragne zauwazyc, ze nie cytowales zadbnego punktu katechizmu, tylko
                                                    wrzuciles nam link do calosci. jesli komus nie chce sie przedzierac
                                                    przez calosc, wrzucam stosowny punktu:

                                                    "2271 Kościół od początku twierdził, że jest złem moralnym każde
                                                    spowodowane przerwanie ciąży. Nauczanie na ten temat nie uległo
                                                    zmianie i pozostaje niezmienne. Bezpośrednie przerwanie ciąży, to
                                                    znaczy zamierzone jako cel lub środek, jest głęboko sprzeczne z
                                                    prawem moralnym."

                                                    Tylko widzisz, Andrzeju, problem w tej dyskusji polega na tym, ze ty
                                                    twierdzisz, ze skoro w katechizmie napisano, ze Kosciol caly czas
                                                    twierdzil, ze aborcja jest zlem, a nauczanie jest niezmienne, to tak
                                                    jest. A fakty? owszem, dyskusje teologow nie sa czescia nauczania
                                                    kosciola. Ale to, co mowia papieze i sobory tak, prawda? Przeciez
                                                    ksztalt kosciola, to co teraz przyjmuje sie czasem za pewnik
                                                    ksztaltowalo sie nieraz w ostrych walkach miedzy roznymi frakcjami.
                                                    kazdy kolejny sobor sporo dodawal, zmienial.

                                                    Obecny katechizm przeciez tez nie istnieje w takiej formie od
                                                    poczatku.

                                                    Swoja droga ciekawe, jak bedzie wygladac w przyszlosci nauczanie na
                                                    temta obrony zycia, aborcji itp. Czytam sobie w sieci rozne glosy (
                                                    historykow kosciola, biskupiow) na temat tego, czy encyklika JPII
                                                    "Evangelium Vitae" byla oglsozona ex catedra.

                                                    Ks. Rys z PAT twierdzi tu,z e tak :www.liturgia.pl/node/4799,
                                                    podczas gdy Ks. prof. Stanisław kardynał Nagy, ze niektorzy tylko
                                                    dopatrywali sie w tym dokumencie nauczania ex catedra. Zdaniem
                                                    wiekszosci papiez skorzystal tylko raz z dogmatu o nieomylnosci,
                                                    wprowadzajac dogmat o wniebowzieciu Marii.

                                                    Jesli encykliki Humane Vitae I Evangelium Vitae nie byly nieomylne,
                                                    moze kolejni papieze beda mieli inne zdanie?;-)
                                                  • paszczakowna1 Re: pustka c.d. 29.04.10, 10:55
                                                    dakota77 napisała:

                                                    > "2271 Kościół od początku twierdził, że jest złem moralnym każde
                                                    > spowodowane przerwanie ciąży. Nauczanie na ten temat nie uległo
                                                    > zmianie i pozostaje niezmienne. Bezpośrednie przerwanie ciąży, to
                                                    > znaczy zamierzone jako cel lub środek, jest głęboko sprzeczne z
                                                    > prawem moralnym."
                                                    >
                                                    > Tylko widzisz, Andrzeju, problem w tej dyskusji polega na tym, ze ty
                                                    > twierdzisz, ze skoro w katechizmie napisano, ze Kosciol caly czas
                                                    > twierdzil, ze aborcja jest zlem, a nauczanie jest niezmienne, to tak
                                                    > jest.

                                                    Bo tak jest. Kościół cały czas twierdził, że aborcja jest moralnie
                                                    niedopuszczalna, nie znajdziesz dokumentu choć trochę 'oficjalnego', gdzie jest
                                                    napisane inaczej. Fragment katechizmu jest prawdziwy.

                                                    Co natomiast nie jest prawdą, to to, że zawsze główna myśl teologiczna w
                                                    Kościele uważała aborcję za zabójstwo (choć byli i tacy), tak jak się to dzieje
                                                    obecnie - wczesną aborcję (przed czterdziestym dniem) uważano za grzech
                                                    stosunkowo lekki. Taka była i teoria, i, o ile możemy to stwierdzić, praktyka
                                                    duszpasterska. Z tym chyba się Andrzeju zgodzisz?

                                                    Zresztą miało to odzwierciedlenie także w prawie świeckim - prawo magdeburskie
                                                    traktowało aborcję jak dzieciobójstwo, ale tylko późną aborcję (gdy można było
                                                    rozpoznać członki ciała).
                                                  • dakota77 Re: pustka c.d. 29.04.10, 11:02
                                                    No wlasnie z tym sie Andrzej nie zgadza. Zdanie np. papieza Innocentego
                                                    III nie bylo dla Andrzeja w tym dyskusji czyms istotnym.
                                                  • slotna Re: pustka c.d. 29.04.10, 11:26
                                                    Ech, no wlasnie. Wyglada to tak, ze Andrzej ukreca sobie chochola "a slotna to mowi, ze kosciol jest za aborcja!!!111oneone", po czym wali w tego chochola katechizmem. Bez sensu :/
                                                  • andrzej585858 Re: pustka c.d. 29.04.10, 19:04
                                                    slotna napisała:

                                                    > Ech, no wlasnie. Wyglada to tak, ze Andrzej ukreca sobie chochola "a slotna to
                                                    > mowi, ze kosciol jest za aborcja!!!111oneone", po czym wali w tego chochola kat
                                                    > echizmem. Bez sensu :/

                                                    No i jak mam to skomentować? Może jeszcze raz przeczytaj to co napisałem? To
                                                    jeszcze raz powtórzę że istnieje coś takiego jak oficjalne nauczanie Kościoła
                                                    które w kwestii aborcji jest niezmienne i są dyskusje teologów w czasie których
                                                    wygłaszane są różne opinie, ale nie są one tożsame z nauczaniem Kościoła.
                                                    Jak trzeba będzie to jeszcze kilka razy to powtórzę - nie ma sprawy.
                                                    >
                                                  • slotna Re: pustka c.d. 29.04.10, 22:46
                                                    > No i jak mam to skomentować?

                                                    A musisz? ;)

                                                    Może jeszcze raz przeczytaj to co napisałem? To
                                                    > jeszcze raz powtórzę że istnieje coś takiego jak oficjalne nauczanie Kościoła
                                                    > które w kwestii aborcji jest niezmienne i są dyskusje teologów w czasie których
                                                    > wygłaszane są różne opinie, ale nie są one tożsame z nauczaniem Kościoła.
                                                    > Jak trzeba będzie to jeszcze kilka razy to powtórzę - nie ma sprawy.

                                                    Andrzeju, to sa to wewnetrzne ustalenia tej organizacji i jako takie stosuja sie tylko i wylacznie do niej a nie do reszty swiata. Swietnie, ze kosciol sobie wymyslil metode na to, zeby odzegnywac sie od tego, co mu we wlasnej historii nie pasuje, ale na fakty nie ma to zadnego wplywu. Nie rozumiem, jak mozesz to ignorowac. Jak papiez tak powiedzial, to na pewno nie mowil tego jako glowa kosciola, tylko prywatnie, a w ogole to jest skomplikowane bardzo. Jak sw. Tomasz, to tak tylko sobie gadal. Jak bylo stosowane jako prawo, to nieoficjalnie, znaczy dzisiaj wiemy, ze to sprzeczne i w ogole nieprawda. Ech :/
                                                  • andrzej585858 Re: pustka c.d. 29.04.10, 19:01
                                                    dakota77 napisała:

                                                    > No wlasnie z tym sie Andrzej nie zgadza. Zdanie np. papieza Innocentego
                                                    > III nie bylo dla Andrzeja w tym dyskusji czyms istotnym.

                                                    Nie było, gdyż nie jest związane z oficjalnym nauczaniem Kościoła, co zresztą
                                                    cały czas podkreślałem.
                                                    Zresztą bardzo chciałbym poznać żródło tych słów i o takie żródło też się pytam
                                                    - gdyż sam nie potrafię jego odnaleźć niestety - a ciekawy jestem niezmiernie.
                                                  • dakota77 Re: pustka c.d. 29.04.10, 19:15
                                                    Poczekaj, wytlumacz mi to raz jeszcze, bo moze jako innowierca po
                                                    prostu nie rozumiem. Prosiles, zeby sie nie odnosci do definicji
                                                    magisterium na wikipedii, prosze bardzo. jest sobioe strona opoka.
                                                    org, na niek tekst o ksiazce " Magisterium slowa" i pada tu zdanie
                                                    nastepujace :"Dzisiaj magisterium oznacza władzę nauczania w
                                                    Kościele, która bazuje na święceniach sakramentalnych (sakrament
                                                    kapłaństwa), i która należy do biskupów i papieża według
                                                    sposobów i stopni, które sprecyzujemy poniżej. Do magisterium należy
                                                    kompetencja świadectwa i autentycznego (to znaczy obowiązującego)
                                                    głoszenia prawdy wiary, a więc także decyzji w kontrowersjach
                                                    dotyczących problemów wiary i postępowania chrześcijańskiego."

                                                    Dlaczego w takim razie papieza, chocby i dosc odleglego historycznie,
                                                    wylaczasz z magisterium?
                                                  • andrzej585858 Re: pustka c.d. 29.04.10, 19:28
                                                    dakota77 napisała:

                                                    >
                                                    > Dlaczego w takim razie papieza, chocby i dosc odleglego historycznie,
                                                    > wylaczasz z magisterium?

                                                    Nie wyłączam - dlatego prosiłem o źródło z ktorego pochodzi powyższy cytat,
                                                    jeżeli powyższe słowa zostały w ten sam sposób podane jak to zrobił Benedykt XVI
                                                    w swojej książce to nie są one wyrazem magisterium.
                                                    Jezeli powyższe zdanie jest zamieszczone w jakims liście papieskim a nie w
                                                    encyklice to nie są wyrazem nauczania Koscioła.
                                                  • andrzej585858 Re: pustka c.d. 29.04.10, 18:59
                                                    dakota77 napisała:

                                                    > Pragne zauwazyc, ze nie cytowales zadbnego punktu katechizmu, tylko
                                                    > wrzuciles nam link do calosci.

                                                    Link był wrzucony w następnej kolejności, żeby nie było iż to tylko moje słowa
                                                    , bez żadnego pokrycia w faktach , wcześniej cytowałem - proszę bardzo:

                                                    Żeby ne było że nie chce mi sie szukać cytuje za jak najbardziej oficjalnym
                                                    nauczaniem Koscioła zawartym w Katechizmie Kościoła Katolickiego nr 2271:

                                                    "Kościół od początku twierdził, że jest złem moralnym kazde spowodowane
                                                    przerwanie ciąży. Nauczanie na ten temat nie uległo zmianie i pozostanie
                                                    niezmienne. Bezpośrednie przerwanie ciąży, to znaczy zamierzone jako cel lub
                                                    środek, jest głęboko sprzeczne z prawem moralnym"

                                                    >
                                                    > Tylko widzisz, Andrzeju, problem w tej dyskusji polega na tym, ze ty
                                                    > twierdzisz, ze skoro w katechizmie napisano, ze Kosciol caly czas
                                                    > twierdzil, ze aborcja jest zlem, a nauczanie jest niezmienne, to tak
                                                    > jest. A fakty? owszem, dyskusje teologow nie sa czescia nauczania
                                                    > kosciola.

                                                    Wła.śnie o to chodzi że dyskusje teologów nie są tożsame z nauczaniem, tutaj
                                                    odsyłam do tego co bardzo dobrze ujęła Paszczakówna i czym zgadzam się:

                                                    Co natomiast nie jest prawdą, to to, że zawsze główna myśl teologiczna w
                                                    Kościele uważała aborcję za zabójstwo (choć byli i tacy), tak jak się to dzieje
                                                    obecnie - wczesną aborcję (przed czterdziestym dniem) uważano za grzech
                                                    stosunkowo lekki. Taka była i teoria, i, o ile możemy to stwierdzić, praktyka
                                                    duszpasterska. Z tym chyba się Andrzeju zgodzisz?

                                                    Oczywiście że się zgadzam, zresztą nigdzie nie twierdzę że jest inaczej. Po
                                                    prostu cały czas dążę do uświadomienia że to co jest rozumiane jako oficjalne
                                                    nauczanie Kościoła czyli Magisterium a poglądy głoszone przez teologów - nie
                                                    jest tożsame, nawet jeżeli tymi teologami są papieże.

                                                    Ale to, co mowia papieze - nie zawsze, dopiero wtedy gdy nauczają zgodnie z
                                                    kan. 61 Soboru Watykańskiego który brzmi następująco:

                                                    (...) Za zgodą świetego Soboru nauczamy i definiujemy jako dogmat objawiony
                                                    przez Boga, że Biskup Rzymski, gdy mówi ex cathedra - tzn. gdy sprawując urząd
                                                    pasterza i nauczyciela wszystkich wiernych, swą najwyższą apostolską władzą
                                                    określa zobowiązującą cały Kościół naukę w sprawach wiary i moralności - dzięki
                                                    opiece Bożej przyrzeczonej mu w osobie św. Piotra Apostoła posiada tę
                                                    nieomylność, jaką Boski Zbawiciel chciał wyposażyć swój Kościół w definiowaniu
                                                    nauki wiary i moralności. Toteż takie definicje są niezmienne same z siebie, a
                                                    nie na mocy zgody Kościoła.
                                                    Jeśli zaś ktoś, co nie daj Boże, odważy się tej naszej definicji przeciwstawić,
                                                    niech będzie wyłączony ze społeczności wiernych"

                                                    W formie pewnej ciekawostki podam że publikując swoją, jakby nie było
                                                    teologiczną książkę, Benedykt XVI zamieścił w przedmowie następujące zdanie:

                                                    "Właściwie nie muszę nawet mowić, że książka ta zadną miarą nie jest wypowiedzią
                                                    Nauczycielskiego Urzędu, lecz stanowi jedynie wynik mojego osobistego szukania
                                                    "oblicza Pana"." Testy związane z historycznym rozwojem dogmatu o nieomylnosci,
                                                    w skrócie oczywiście zamieściłem tutaj:

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,16182,99303622,102974944,Nieomylnosc.html
                                                    i sobory tak, prawda?

                                                    Sobory jak najbardziej.

                                                    Przeciez
                                                    > ksztalt kosciola, to co teraz przyjmuje sie czasem za pewnik
                                                    > ksztaltowalo sie nieraz w ostrych walkach miedzy roznymi frakcjami.
                                                    > kazdy kolejny sobor sporo dodawal, zmienial.

                                                    Oczywiście że spory teologiczne kształtują i zmieniaja Kościół, ciągle na nowo
                                                    jest odczytywana Ewangelia i ciągle nowe treści z niej wydobywane - jest to jak
                                                    najbardziej oczywiste. Teologia nie jest martwą dziedziną. Niepodważalne są
                                                    jedynie dogmaty to co jest ogłoszone mocą Urzędu Nauczycielskiego.
                                                    >
                                                    > Obecny katechizm przeciez tez nie istnieje w takiej formie od
                                                    > poczatku.
                                                    >
                                                    > Swoja droga ciekawe, jak bedzie wygladac w przyszlosci nauczanie na
                                                    > temta obrony zycia, aborcji itp.

                                                    Nauczanie Kościoła w kwestii aborcji jest właśnie niezmienne i takie pozostanie.
                                                    To nie jest że ja jestem tego pewny - jest to pewność wynikająca z samej istoty
                                                    chrześcijaństwa.

                                                    Czytam sobie w sieci rozne glosy
                                                    >
                                                    > Jesli encykliki Humane Vitae I Evangelium Vitae nie byly nieomylne,
                                                    > moze kolejni papieze beda mieli inne zdanie?;-)

                                                    Encyklika jako taka jest wyrazem zwyklego nauczania Kościoła, lecz nie jest sama
                                                    w sobie określeniem jakiegoś dogmatu . Zawarta w niej nauka musi w zasadzie byc
                                                    przyjęta w sposób pozytywny i wewnętrzny, lecz nie absolutnie wiążący. Stąd też
                                                    dyskusje związane z encyklikami.
                                                    Nauka w nich zawarta nie jest dogmatem wiary.
                                                    >
                                                  • dakota77 Re: pustka c.d. 29.04.10, 19:12
                                                    Chwila, chwila, czyli jelsi papierz nie nauczya ez catedra, to to, co
                                                    mowi, nie jest czescia magisterium? Jan Pawel II ex mcatedra wg
                                                    jednych zrodel wypiwuedzuial sie raz, wedlug innych nigdy. Cazyli
                                                    jego nauczanie mozna pominac?
                                                  • andrzej585858 Re: pustka c.d. 29.04.10, 19:19
                                                    dakota77 napisała:

                                                    > Chwila, chwila, czyli jelsi papierz nie nauczya ez catedra, to to, co
                                                    > mowi, nie jest czescia magisterium? Jan Pawel II ex mcatedra wg
                                                    > jednych zrodel wypiwuedzuial sie raz, wedlug innych nigdy. Cazyli
                                                    > jego nauczanie mozna pominac?

                                                    "Zawarta w niej nauka musi w zasadzie być
                                                    przyjęta w sposób pozytywny i wewnętrzny, lecz nie absolutnie wiążący."

                                                    Widnieje zwrot _ "w zasadzie musi byc przyjęta" - więc nie można pominąć.
                                                    Obrazowo mowiąc można o niej dyskutować, w przeciwieństwie do dogmatów które są
                                                    tylko objaśniane a nie dyskutowane.
                                                  • paszczakowna1 Re: pustka c.d. 30.04.10, 00:50
                                                    > Nauczanie Kościoła w kwestii aborcji jest właśnie niezmienne i takie pozostanie

                                                    Hmmm... Co rozumiesz w tym kontekście przez "nauczanie Kościoła" i co przez
                                                    "niezmienne"?

                                                    A. Obecne nauczanie jest takie, że aborcja w każdym stadium ciąży jest
                                                    zabójstwem, i prawo kanoniczne żąda za aborcję ekskomuniki, zgadzamy się?

                                                    Takie nauczanie zostało sformułowane po raz pierwszy w 1869 r. przez papieża
                                                    Piusa IX w bulli Apostolicae Sedis i przyjęte w prawie kanonicznym w 1917 roku
                                                    (pierwsza nowelizacja od czasów średniowiecznych), i obowiązuje do dzisiaj. Jest
                                                    to oficjalne nauczanie Kościoła czy nie? Moim zdaniem jest.

                                                    B. Co oficjalne nauczanie Kościoła mówiło na temat aborcji przedtem?

                                                    Mamy bullę Sedes apostolica Grzegorza XIV (1591 r., jakoby najpóźniejsze przed
                                                    Apostolicae Sedis pismo papieskie traktujące o aborcji), która głosiła: "tam,
                                                    gdzie nie wchodzi w grę zabójstwo ani obdarzony duszą płód, nie powinny
                                                    być stosowane kary bardziej surowe, niż to przewidują święte kanony czy cywilne
                                                    prawodawstwo" (podaję za Jane Hurst "Historia aborcji w Kościele Katolickim",
                                                    która jest niewątpliwie publikacją z tezą, ale źródłowo wydaje mi się dość
                                                    rzetelna - zresztą można to łatwo sprawdzić jeśli ktoś zna łacinę - ja niestety
                                                    nie znam - bulla jest w sieci). Mamy prawo kanoniczne Gracjana (1140 r.,
                                                    obowiązujące do 1911 r.), które stwierdza: "aborcja jest zabójstwem jedynie
                                                    wówczas, gdy płód jest uformowany" (kanon "Aliquando", zastrzeżenie jak wyżej).
                                                    Jest to oficjalne nauczanie Kościoła czy nie? Moim zdaniem jest. (Zresztą jeśli
                                                    A jest, to B też jest, bo jest tu pełna symetria.)

                                                    Czy to jest "niezmienne"? Jak na mój rozum, nie.

                                                    Jeszcze raz chce podkreślić, że zawsze Kościół Katolicki nauczał, że aborcja
                                                    jest złem (podkreślam, bo ludzie straszne bzdury na ten temat wypisują). Ale
                                                    stanowisko co do rozmiaru tego zła, jeśli chodzi o wczesną aborcję (do 40 dnia)
                                                    zmieniło się, jak na mój gust, dość radykalnie. Co jest konsekwencją tego, że w
                                                    XVIII-XIX wieku przewagę zyskała koncepcja uczłowieczenia płodu od chwili
                                                    poczęcia, w miejsce dominującej poprzednio, że następuje to po jakimś czasie.
                                                  • andrzej585858 Re: pustka c.d. 30.04.10, 06:45
                                                    paszczakowna1 napisała:

                                                    >
                                                    > Jeszcze raz chce podkreślić, że zawsze Kościół Katolicki nauczał, że aborcja
                                                    > jest złem (podkreślam, bo ludzie straszne bzdury na ten temat wypisują).

                                                    To jest właśnie to, co określam jako "niezmienne"

                                                    Ale
                                                    > stanowisko co do rozmiaru tego zła, jeśli chodzi o wczesną aborcję (do 40 dnia)
                                                    > zmieniło się, jak na mój gust, dość radykalnie. Co jest konsekwencją tego, że w
                                                    > XVIII-XIX wieku przewagę zyskała koncepcja uczłowieczenia płodu od chwili
                                                    > poczęcia, w miejsce dominującej poprzednio, że następuje to po jakimś czasie.

                                                    To wszystko jest związane z rozumieniem pojęcia czym i kim jest człowiek. Biblia
                                                    zawsze rozumie przez człowieka istotę, która wyraza się jednością
                                                    cielesno-duchową i w swej cielesności jest duchowo-moralnym partnerem Boga.
                                                    Rozwój pojęcia zarówno duszy jak i ciała trwał przez wieki, łączeni z
                                                    zagadnieniem od którego momentu pojawia się dusza, stąd też koncepcje
                                                    polegające na tym że uczłowieczenie następuje w jakimś ścisle określonym czasie.
                                                    Wiązało się to też z przyjęciem bądź platońskiej bądź arystotelesowskiej wizji
                                                    człowieka - w skrócie człowiekiem w pełni jest się od momentu gdy w ciele
                                                    pojawia się dusza, scholastycy bardzo chcieli ten moment zdefiniować stąd też
                                                    wersje oparte na żydowskiej tradycji określenia chwili w której pojawia się
                                                    dusza w człowieku.
                                                    Zresztą interpretacja Tomaszowego passusu o momencie pojawienia się duszy w
                                                    człowieku jest w obecnej chwili, z tego co pamietam inna niż w przeszłości.
                                                    Pisze o tym prof. Świeżawski ale nie pamiętam teraz dokładnie tego tekstu.
                                                    W każdym bądż razie jest to związane z koncepcją uczłowieczenia płodu, ktora to
                                                    koncepcja zmieniała się w ciagu dziejów, co nie zmienia faktu że aborcja w
                                                    sensie przedwczesnego zakończenia ciąży i usunięcia tym samym plodu zawsze
                                                    uchodziła za zło.

                                                  • jottka Re: pustka c.d. 30.04.10, 08:13
                                                    andrzej, ale cały problem w tej dyskusji i pokrewnych polega na tym, że ciebie w
                                                    ogóle nie interesuje, co rozmówca ma na myśli:) to znaczy - nie pytasz go, co
                                                    rozumie pod tym albo tamtym pojęciem, tylko z góry przypisujesz każdemu własne
                                                    rozumienie wybranego słowa, no a potem to już tylko przepychanki.


                                                    w tej akurat rozmowie uprawiasz kazuistykę, twierdząc że kościół "zawsze
                                                    sprzeciwiał się aborcji". fajno, brzmi pięknie, tyle że diabeł - że użyję
                                                    niestosownego porównania:) - tkwi w szczegółach, czyli w tym, co wypunktowała
                                                    paszczakówna. przez wiele wieków termin "aborcja" był rozumiany inaczej niż
                                                    obecnie, a teoria kościelna dopuszczała wczesne usuwanie ciąży, acz nie
                                                    twierdziła, że jest to czynność pożądana. odrzuciwszy ozdobniki retoryczne,
                                                    dokładnie tego samego domagają się dzisiejsi zwolennicy opcji "pro choice", choć
                                                    wychodzą z innych założeń.


                                                    i tyle - dyskutantkom chodzi właśnie o stosowaną przez wieki i aprobowaną przez
                                                    kościół praktykę. wraz z rozwojem wiedzy naukowej poglądy kościoła uległy
                                                    zmianie i ta zależność jest, obawiam się, trudna do podważenia.
                                                  • andrzej585858 Re: pustka c.d. 30.04.10, 18:23
                                                    jottka napisała:
                                                    .
                                                    >
                                                    >
                                                    > w tej akurat rozmowie uprawiasz kazuistykę, twierdząc że kościół "zawsze
                                                    > sprzeciwiał się aborcji". fajno, brzmi pięknie, tyle że diabeł - że użyję
                                                    > niestosownego porównania:) - tkwi w szczegółach, czyli w tym, co wypunktowała
                                                    > paszczakówna. przez wiele wieków termin "aborcja" był rozumiany inaczej niż
                                                    > obecnie,

                                                    Według mnie właśnie termin "aborcja" byl rozumiany cały czas tak samo w sensie
                                                    drastycznie określając - zabójstwa płodu ludzkiego. Problem jest dopiero w
                                                    momencie określenia kiedy następuje właśnie uczłowieczenie, ponieważ zgodnie z
                                                    Biblią człowiek jest rozumiany jako jedność cielesno-duchowa i to jest właśnie
                                                    ten szczegół - jeżeli przyjmie się że dusza pojawiała sie w 40 dniu to dopiero
                                                    od tego momentu mozna mówić o człowieku.
                                                    Dzisiaj Kościół mówi o człowieczeństwie od chwili poczęcia, podczas gdy
                                                    wcześniej ten moment był bardziej odsuniety w czasie, chociaż jak wspomnialem
                                                    współcześni znawcy jak cytowany przeze mnie prof. Świeżawski trochę inaczej
                                                    interpretują te terminy, i to jest ten kazuistyczny szczegół na którym opierają
                                                    się zwolennicy aborcji


                                                  • ewaty Re: pustka c.d. 30.04.10, 19:03
                                                    andrzej585858 napisał:
                                                    ...
                                                    > współcześni znawcy jak cytowany przeze mnie prof. Świeżawski trochę inaczej
                                                    > interpretują te terminy, i to jest ten kazuistyczny szczegół na którym opierają
                                                    > się zwolennicy aborcji


                                                    Andrzej, znam mnóstwo ludzi i bardzo różnych poglądach, ale wśród nich niema ANI
                                                    JEDNEGO "zwolennika aborcji". Za to jest bardzo wielu zwolenników PRAWA DO
                                                    ABORCJI. Uwierz mi, że to nie jest to samo.

                                                    A jeszcze raptem w latach 80-tych, jeśli kobieta poroniła, a utracone dziecko
                                                    ważyło mniej, niż 500 gramów, było traktowane jako "szczątek ludzki", czyli tak,
                                                    jak odcięta ręka, czy noga. Co oznaczało niemożność pochowania go z ceremonią
                                                    pogrzebową, księdzem, na cmentarzu katolickim. Coś ma się to nijak, do
                                                    niezmienności nauczania KK...
                                                  • anutek115 Re: pustka c.d. 30.04.10, 19:22
                                                    ewaty napisała:

                                                    > A jeszcze raptem w latach 80-tych, jeśli kobieta poroniła, a utracone dziecko
                                                    > ważyło mniej, niż 500 gramów, było traktowane jako "szczątek ludzki", czyli tak
                                                    > ,
                                                    > jak odcięta ręka, czy noga. Co oznaczało niemożność pochowania go z ceremonią
                                                    > pogrzebową, księdzem, na cmentarzu katolickim. Coś ma się to nijak, do
                                                    > niezmienności nauczania KK...

                                                    Bądź dziwnie spokojna, że gdzieniegdzie lata 80-te nadal trwają. A rodziców,
                                                    którzy na własną rękę chowali swoje dziecko bez księdza, bo on "płodu
                                                    nieochrzczonego" grzebać nie będzie znam osobiście.
                                                  • andrzej585858 Re: pustka c.d. 30.04.10, 19:34
                                                    anutek115 napisała:

                                                    >
                                                    > Bądź dziwnie spokojna, że gdzieniegdzie lata 80-te nadal trwają. A rodziców,
                                                    > którzy na własną rękę chowali swoje dziecko bez księdza, bo on "płodu
                                                    > nieochrzczonego" grzebać nie będzie znam osobiście.

                                                    Co niestety bardzo źle świadczy o tym księdzu. Swoja drogą brzmi to wręcz
                                                    niewiarygodnie muszę przyznać.
                                                    >
                                                  • anutek115 Re: pustka c.d. 01.05.10, 18:51
                                                    andrzej585858 napisał:

                                                    > Co niestety bardzo źle świadczy o tym księdzu. Swoja drogą brzmi to wręcz
                                                    > niewiarygodnie muszę przyznać.
                                                    > >
                                                    Jasne, że niewiarygodnie. Jasne, że znacznie wygodniej byłoby wierzyć w
                                                    przedstawicieli Koscioła Katolickiego, którzy przerzucają się cytatami z różnych
                                                    bull papieskich, rozważają encykliki, a życie poczęte (oraz to już narodzone)
                                                    jest im drogie jak własne. Tylko, że dla wielu księży życie poczęte to jest taki
                                                    evergreen, nośne hasło, pod którym nic się szczególnego nie kryje. Mozna o nim
                                                    grzmnieć z ambony, można je wyciągać, jak się chce pokazać ohydę i zepsucie
                                                    dzisiejszych czasów, ale nie przekłada się to w żaden sposób na szacunek dla
                                                    matek, ojców i ich nie narodzonych dzieci. Jakbyś czytywał "Politykę" to może
                                                    zauważyłbyś, że w ciągu ostatnich trzech-czterech lat pojawiały się tam dość
                                                    licznie artykuły o przedwczesnych porodach, poronieniach i rodzicach, którzy
                                                    stracili dziecko. Artykuły traktowały raczej o bezduszności i bezradności służby
                                                    zdrowia, a także o bezradności ludzi bliskich osobom, które spotkała tragedia, o
                                                    nieporadności państwa, o procedurach, które są często nieludzkie. Ale temat
                                                    księży, którzy odmawiali pochowania "nieochrzczonego płodu" w poświęconej ziemi
                                                    czy odprawienia mszy za nieochrzczone dziecko, czy w ogóle mszy pogrzebowej,
                                                    pojawiał się raczej często. Jakoś wątpię, czy wszystkie te rzeczy opowiadała
                                                    kuzynka mojej przyjaciółki, która urodziła martwe dziecko w siódmym miesiącu
                                                    ciąży i taki właśnie tekst o chowaniu w święconej ziemi płodu, który nie jest
                                                    jeszcze człowiekiem
                                                    usłyszała. Mam takie podejrzenie graniczące z pewnością,
                                                    że spotkało to liczne matki i licznych ojców w naszym pięknym kraju.
                                                  • ananke666 Re: pustka c.d. 02.05.10, 00:55
                                                    Nie wiem jak teraz, ale kiedyś pod tym względem często-gęsto było bardzo źle.
                                                    Kiedyś to wcale nie tak dawno temu. W skrócie - o godny pochówek dziecka martwo
                                                    urodzonego, zwłaszcza, jeśli ciąża zakończyła się wcześniej, trzeba było
                                                    zawalczyć. A porażki w tej walce były na porządku dziennym. Tu rzeczywiście był
                                                    ostry dysonans między życiem poczętym-człowiekiem a życiem zakończonym-płodem,
                                                    który człowiekiem najwyraźniej nie był i pogrzeb mu nie przysługiwał, a chrzest
                                                    pragnienia szedł sobie na grzybki.
                                                    I sorry, nie dam sobie wmówić, że było inaczej. Nie mówię, że zawsze i wszędzie
                                                    tak było, ale było naprawdę często. Jak jest teraz, nie wiem, podobno zmieniło
                                                    się na plus.
                                                  • andrzej585858 Re: pustka c.d. 02.05.10, 12:15
                                                    ananke666 napisała:


                                                    > I sorry, nie dam sobie wmówić, że było inaczej. Nie mówię, że zawsze i wszędzie
                                                    > tak było, ale było naprawdę często. Jak jest teraz, nie wiem, podobno zmieniło
                                                    > się na plus.

                                                    Nikt chyba nie ma zamiaru niczego takiego wmawiać, a tyn bardziej ja. Chociaż
                                                    przyznam że, pomimo iż trochę lat już przeżyłem, osobiście nie spotkałem się z
                                                    takim przypadkiem. Pomijam informacje prasowe.
                                                    Ale nie neguję że mogły mieć miejsce - i przyznam że są dla mnie kompletnie
                                                    niezrozumiałe oraz bardzo, ale to bardzo źle świadczą o takich księżach. Coś im
                                                    się pomyliło i to bardzo.
                                                  • ananke666 Re: pustka c.d. 02.05.10, 21:46
                                                    Palcem na Ciebie nie pokazuję przecież.

                                                    > Ale nie neguję że mogły mieć miejsce - i przyznam że są dla mnie kompletnie
                                                    > niezrozumiałe oraz bardzo, ale to bardzo źle świadczą o takich księżach. Coś im
                                                    > się pomyliło i to bardzo.

                                                    Och, wiele takich rzeczy jest... problemy z ochrzczeniem, nadawanie nieślubnym
                                                    dzieciom "śmiesznych" imion, różne takie.
                                                    Pół roku temu moja przyjaciółka urodziła dziecko "pogrobowca". Jej chłopak zmarł
                                                    przed ślubem, kiedy była we wczesnej ciąży. Ochrzciła w końcu dziecko po
                                                    prośbach, odmowach, kilku upokorzeniach, które jej zafundowała parafia, ale
                                                    chrztu podczas mszy św. nie wywalczyła.
                                                  • mamarcela Re: pustka c.d. 30.04.10, 19:34
                                                    ewaty napisała:

                                                    > Andrzej, znam mnóstwo ludzi i bardzo różnych poglądach, ale wśród nich niema AN
                                                    > I
                                                    > JEDNEGO "zwolennika aborcji". Za to jest bardzo wielu zwolenników PRAWA DO
                                                    > ABORCJI. Uwierz mi, że to nie jest to samo.
                                                    >

                                                    Otóż to. Ja mam dokładnie tak samo ze swoimi znajomymi.

                                                    I jeszcze jedno ja uważam ustawę antyaborcyjną w Polsce nie za triumf, ale za
                                                    klęskę KK. Skoro w kraju o tak ogromnym procencie katolików trzeba sądownie
                                                    ścigać katoliczki dokonujące aborcji, bo przez tyle lat kościół nie uznając
                                                    aborcji nie umiał wpoić swoim wyznawczyniom takich samych poglądów!!!
                                                    Za chwile się okaże, że trzeba zakazać antykoncepcję i wsadzać do więzienia za
                                                    rozprowadzanie prezerwatyw, bo z tym tez kościół sobie nie radzi i nie potrafi
                                                    przekonać polskich katoliczek do naturalnych metod w małżeństwie i
                                                    wstrzemięźliwości przed ślubem.
                                                  • andrzej585858 Re: pustka c.d. 30.04.10, 19:38
                                                    ewaty napisała:


                                                    >
                                                    >
                                                    > Andrzej, znam mnóstwo ludzi i bardzo różnych poglądach, ale wśród nich niema AN
                                                    > I
                                                    > JEDNEGO "zwolennika aborcji". Za to jest bardzo wielu zwolenników PRAWA DO
                                                    > ABORCJI. Uwierz mi, że to nie jest to samo.

                                                    Fakt - masz rację, źle napisałem a miałem właśnie na myśli sformułowanie
                                                    "zwolennicy prawa do aborcji".


                                                  • ding_yun Re: pustka c.d. 30.04.10, 10:08
                                                    paszczakowna1 napisała:


                                                    > A. Obecne nauczanie jest takie, że aborcja w każdym stadium
                                                    ciąży jest
                                                    > zabójstwem, i prawo kanoniczne żąda za aborcję ekskomuniki,
                                                    zgadzamy się?
                                                    >
                                                    > Takie nauczanie zostało sformułowane po raz pierwszy w 1869 r.
                                                    przez papieża
                                                    > Piusa IX w bulli Apostolicae Sedis i przyjęte w prawie kanonicznym
                                                    w 1917 roku
                                                    > (pierwsza nowelizacja od czasów średniowiecznych), i obowiązuje do
                                                    dzisiaj. Jes
                                                    > t
                                                    > to oficjalne nauczanie Kościoła czy nie? Moim zdaniem jest.
                                                    >
                                                    No właśnie, a jak jest z ekskomuniką za aborcję? Jest ona nakładana
                                                    na osobę przerywającą ciążę czyli zarówno na matkę jak i na lekarza?
                                                    W ogóle przyznam, że mnie nakładanie ekskomuniki za aborcję wydaje
                                                    się nienormalne.
                                                  • ding_yun Re: pustka c.d. 30.04.10, 10:16
                                                    ding_yun napisała:

                                                    > paszczakowna1 napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > A. Obecne nauczanie jest takie, że aborcja w każdym
                                                    stadium
                                                    > ciąży jest
                                                    > > zabójstwem, i prawo kanoniczne żąda za aborcję ekskomuniki,
                                                    > zgadzamy się?
                                                    > >
                                                    > > Takie nauczanie zostało sformułowane po raz pierwszy w 1869 r.
                                                    > przez papieża
                                                    > > Piusa IX w bulli Apostolicae Sedis i przyjęte w prawie
                                                    kanonicznym
                                                    > w 1917 roku
                                                    > > (pierwsza nowelizacja od czasów średniowiecznych), i obowiązuje
                                                    do
                                                    > dzisiaj. Jes
                                                    > > t
                                                    > > to oficjalne nauczanie Kościoła czy nie? Moim zdaniem jest.
                                                    > >
                                                    > No właśnie, a jak jest z ekskomuniką za aborcję? Jest ona nakładana
                                                    > na osobę przerywającą ciążę czyli zarówno na matkę jak i na
                                                    lekarza?
                                                    > W ogóle przyznam, że mnie nakładanie ekskomuniki za aborcję wydaje
                                                    > się nienormalne.

                                                    Spostrzeżenie: chciałam jeszcze sprawdzić jak jest z ekskomuniką za
                                                    zwykłe zabójstwo. Fantastyczne jest, że jak wpisze się w google słowa
                                                    "ekskomunika za zabójstwo" to w pierwszej kolejności wyskakują strony
                                                    wyłącznie o aborcji. Gdy wpisze się po prostu "zabójstwo człowieka"
                                                    to też sporo stron jest o aborcji. Agnieszka Graff już 10 lat temu
                                                    prorokowała, że słowa "kobieta", "ciąża", "płód" zostaną zupełnie
                                                    wyparte z debaty publicznej o aborcji, zastąpione przez nacechowane
                                                    ideologicznie sformułowania o życiu poczętym. Nie pomyliła się, jak
                                                    się okazuje.
                                                  • ananke666 Re: pustka c.d. 30.04.10, 11:14
                                                    > Spostrzeżenie: chciałam jeszcze sprawdzić jak jest z ekskomuniką za
                                                    > zwykłe zabójstwo.

                                                    Nie jest przewidziana.

                                                    www.ultramontes.pl/ekskomuniki.htm
                                                  • ginny22 Re: pustka c.d. 30.04.10, 11:33
                                                    Kto to jest "minister akatolicki"?
                                                  • ding_yun Re: pustka c.d. 30.04.10, 11:41
                                                    ananke666 napisała:

                                                    > > Spostrzeżenie: chciałam jeszcze sprawdzić jak jest z ekskomuniką
                                                    za
                                                    > > zwykłe zabójstwo.
                                                    >
                                                    > Nie jest przewidziana.

                                                    O, dziękuję. Tak też mi się zdawało. Dziwne trochę.
                                                    >
                                                    > www.ultramontes.pl/ekskomuniki.htm
                              • nikadaw1 Re: pustka c.d. 27.04.10, 17:19
                                no prosze, dyskutują same kobiety i od razu pełna kulturka. i jak tu nie wierzyć
                                w gender :)
            • andrzej585858 Re: pustka c.d. 27.04.10, 16:57
              jottka napisała:


              >
              >
              > andrzej, a słyszałeś może o takim zaleceniu "nie mów fałszywego świadectwa..",
              > jakoś tak to leciało?

              Jakoś nie bardzo wiem w którym momencie dopuściłem sie powyższego czynu.
              >
              > co ma znaczyć konkretnie "powielanie głupot w otoczce obiektywności" w
              > odniesieniu do artykułu prof. środy? ona obiektywnie zacytowała głupoty
              > powielane przez wyznawców chrześcijaństwa,

              Obiektywnie zacytowała owszem, jednocześnie nieobiektywnie umożliwiając
              odczytanie powyższych cytatów jako typowych dla chrześcijaństwa w ogóle.

              więc ewentualne pretensje do
              > współwyznawców, którzy widać zbyt słabo zaświadczają na co dzień, że zupełnie
              > inaczej pojmują rolę kobiety, nie do niej.

              Owszem do niej, gdyż właśnie zbyt słabo szukała tych innych świadectw.
              >
              >
              >
              > a na jakiej podstawie miałaby tak twierdzić? codzienne doświadczenie dostarcza
              > aż nadto przykładów, że owszem, są one typowe (mam tu na myśli kobietę pojmowan
              > ą
              > wyłącznie jako pracujące za darmo stworzenie opiekuńczo-domowe). wzniosłe
              > wypowiedzi hierarchów też się dziwnie do podobnych wniosków sprowadzają.

              Nie zaszkodziłoby umieścić chociaż jedną wzniosłą wypowiedź hierarchów, a jeżeli
              juz nie ich wypowiedzi - to chociażby wypowiedzi kobiet - chrześcijanek dla
              uzmysłowienia ze słuszny pogląd na rolę i miejsce kobiet nie jest tozsamy z
              poglądem głoszonym przez różnego typu ruchy feministyczne które jednak w jakiś
              sposób uzurpują sobie prawo do wypowiadania się w imieniu wszystkich kobiet
              >

              > powielane do upojenia przez wyznawców wspomnianego kościoła na katechezach,
              > naukach przedślubnych, w gazetach itepe - przypomniały mi się wywiady jarosława
              > makowskiego o kobietach w kościele katolickim, mniej więcej wszystkie równo
              > szlag trafiał na betonowe poglądy kleru na ich zadania w kościele na co dzień i
              > od święta, a to zakonnice, teolożki i inne takie święte kobiety były..

              Betonowe poglądy ulegają także zmianom, a że te zmiany nie są az tak głębokie -
              to już calkiem inna sprawa.
              >
              >
              > fascynującą analogię do kaczyńskiego pozwolę sobie zostawić bez komentarza.

              A szkoda.
              • nikadaw1 Re: pustka c.d. 27.04.10, 17:34
                Andrzeju, zajrzyj po podanego wyżej linka z kazaniem Nycza. polecam też
                wspomnianą wyżej ksiażkę Jarosława Makowskiego a także książki Elżbiety Adamiak
                - jedynej bodaj polskiej autorki, która się określa jako teolożka feministyczna.

                zwracam też uwagę, że ja również jestem kobietą chrześcijanką i do tego określam
                się jako feministka. to nie są zbiory rozłączne.
                a szczerze mówiąc, to mnie torchę wkurza twoje żądanie podawania wszystkiego na
                tacy, udowadniania itp bo ci się nie chce poszukać w internecie czy bibliotece.
                wiem że w tym momencie trochę ucinam dyskusję, ale w tej chwili to wygląda tak,
                że wszyscy piszą ci epistoły a ty prosisz "udowodnijcie mi jeszcze to i to".
                • anutek115 Re: pustka c.d. 27.04.10, 18:06
                  nikadaw1 napisała:

                  > a szczerze mówiąc, to mnie torchę wkurza twoje żądanie podawania wszystkiego na
                  > tacy, udowadniania itp bo ci się nie chce poszukać w internecie czy bibliotece.
                  > wiem że w tym momencie trochę ucinam dyskusję, ale w tej chwili to wygląda tak
                  > ,
                  > że wszyscy piszą ci epistoły a ty prosisz "udowodnijcie mi jeszcze to i to".
                  >
                  Ja też utnę dyskusję, i nie będę miła - a jak się już te dowody włączy i podstawi na tacy, to też jest mało, nie to, i (że odwołam się do własnych linków i dowodów z innej dyskusji) "to się nie liczy, bo "Newsweek" nie dociera do ludu więc nie ma siły oddziaływania".

                  I żeby dobić, na prośbę o własne dowody i linki przedstawiające inny punkt widzenia dostaje się od ciebie, Andrzeju, odpowiedź, że nie umiesz szukać i wklejać linków. Nie jest to takie trudne, skoro ja się nauczyłam, to naprawdę, każdy może.

                  A w temacie, oprócz abp Nycza, masz jeszcze apb Zimonia do kompletu. Mniej więcej w tym samym czasie podobne mądrości głosił też kardynał Glemp, ale nie chce mi się szukać.

                  wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,6930721,Abp_Zimon__mniej_reklam__wiecej_ewangelii.html
                  • andrzej585858 Re: pustka c.d. 27.04.10, 19:59
                    anutek115 napisała:

                    > Ja też utnę dyskusję, i nie będę miła - a jak się już te dowody włączy i podsta
                    > wi na tacy, to też jest mało, nie to, i (że odwołam się do własnych linków i do
                    > wodów z innej dyskusji) "to się nie liczy, bo "Newsweek" nie dociera do ludu wi
                    > ęc nie ma siły oddziaływania".

                    Gwoli ścisłości, nie wyraziłem się - to się nie liczy, tylko że przytoczone
                    gazety a właściwie tygodniki nie docierają do nawet do polowy tych czytelników
                    jakich posiada GW, więc siłą rzeczy wpływ na opinię mają o wiele mniejszy.
                    >
                    > I żeby dobić, na prośbę o własne dowody i linki przedstawiające inny punkt widz
                    > enia dostaje się od ciebie, Andrzeju, odpowiedź, że nie umiesz szukać i wklejać
                    > linków. Nie jest to takie trudne, skoro ja się nauczyłam, to naprawdę, każdy m
                    > oże.

                    Tutaj też o ile pamiętam nie użyłem sformułowania że nie umiem szukać, tylko że
                    nawet nie wiem gdzie szukać, podobnie jak nie mogę sobie przypomnieć żebym coś
                    pisał o wklejaniu linków.
                    Gdybyś napisała że stwierdziłem że nie chce mi sie szukać to byloby o wiele
                    bliższe prawdy, pomijając juz fakt że nawet nie wiem gdzie, niz to co akurat
                    napisałaś.
                    >
                    > A w temacie, oprócz abp Nycza, masz jeszcze apb Zimonia do kompletu. Mniej więc
                    > ej w tym samym czasie podobne mądrości głosił też kardynał Glemp, ale nie chce
                    > mi się szukać.
                    >
                    > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,6930721,Abp_Zimon__mniej_reklam__wiecej_ewangelii.html

                    Nie widzę nic nagannego w tym co mówi abp Zimoń - stosunek Koscioła do in vitro
                    jest przecież szeroko znany i nie bardzo wiem co niby mialby powiedzieć innego
                    abp Zimoń - to takze nie jest pogląd konserwatywny ani nowoczesny. Aha przy
                    okazji poglądy nawet św. Tomasza nie są tożsame z Magisterium Koscioła
                    • anutek115 Re: pustka c.d. 27.04.10, 20:24
                      andrzej585858 napisał:

                      > Tutaj też o ile pamiętam nie użyłem sformułowania że nie umiem szukać, tylko że
                      > nawet nie wiem gdzie szukać,

                      Słusznie, przepraszam, napisałeś: "Też jest dla mnie przykro - ale nawet nie
                      wiem jak się zabrać do szukania linków. Kompletnie nie wiem co w telewizji
                      publicznej a i w prywatnych tez - dzieje się, ani nawet jacy dziennikarze maja
                      swoje programy. Od lat po prostu nie oglądam. Muszę więc zacząć oglądać, wtedy
                      coś bardziej konretnego podam - teraz poddaje się." Źle zapamiętałam.
                      Zapamiętałam jednak, że pisałam w tamtym wątku, że ja też nie oglądam telewizji,
                      a znalezienie linków zajęło mi z kwadrans - wystarczył program telewizyjny i
                      wyszukiwarka. I, Andrzeju, w związku z tym argument "nie wiem, jak się zabrać,
                      nie chce mi się" to nie jest argument dojrzałego dyskutanta. Skoro uważasz, że
                      masz rację - nie możesz przecież napisać, że nie wiesz, gdzie szukać linków i
                      się poddajesz. No, chyba, że chcesz się okopać w swoich poglądach i "poddaję
                      się" znaczy "i tak wiem lepiej". Zwłaszcza, że , faktycznie, jak chcesz
                      przedstawić swój punkt widzenia to wklejasz linki aż miło.

                      > Nie widzę nic nagannego w tym co mówi abp Zimoń - stosunek Koscioła do in vitro
                      > jest przecież szeroko znany i nie bardzo wiem co niby mialby powiedzieć innego
                      > abp Zimoń - to takze nie jest pogląd konserwatywny ani nowoczesny.

                      Ach, ja w ogóle nie in vitro miałam na myśli, raczej to: "współczesny świat dąży
                      do tego, by życie było jak najwygodniejsze - m.in. namawiając do korzystania z
                      wygód w reklamach. - A przecież ma to niewiele wspólnego z prawdziwym życiem, na
                      które składają się trudy, wyrzeczenia, nieprzespane noce, niepokój, ale przecież
                      i twórczy wysiłek. Dobrze, żeby zwłaszcza kobiety zdawały sobie sprawę z
                      tego, jak jest naprawdę - żeby czasem popatrzyły pod podszewkę
                      codzienności
                      ". Do bólu protekcjonalne spojrzenie na kobiety, które trzeba
                      pouczyć, bo inaczej się zapatrzą w reklamy i o prawdziwym zyciu pojęcia mieć nie
                      będą...
                      • andrzej585858 Re: pustka c.d. 27.04.10, 20:47
                        anutek115 napisała:

                        > andrzej585858 napisał:
                        >
                        > > Tutaj też o ile pamiętam nie użyłem sformułowania że nie umiem szukać, ty
                        > lko że
                        > > nawet nie wiem gdzie szukać,
                        >
                        > Słusznie, przepraszam, napisałeś: "Też jest dla mnie przykro - ale nawet nie
                        > wiem jak się zabrać do szukania linków. Kompletnie nie wiem co w telewizji
                        > publicznej a i w prywatnych tez - dzieje się, ani nawet jacy dziennikarze maja
                        > swoje programy. Od lat po prostu nie oglądam. Muszę więc zacząć oglądać, wtedy
                        > coś bardziej konretnego podam - teraz poddaje się." Źle zapamiętałam.
                        > Zapamiętałam jednak, że pisałam w tamtym wątku, że ja też nie oglądam telewizji
                        > ,
                        > a znalezienie linków zajęło mi z kwadrans - wystarczył program telewizyjny i
                        > wyszukiwarka. I, Andrzeju, w związku z tym argument "nie wiem, jak się zabrać,
                        > nie chce mi się" to nie jest argument dojrzałego dyskutanta. Skoro uważasz, że
                        > masz rację - nie możesz przecież napisać, że nie wiesz, gdzie szukać linków i
                        > się poddajesz. No, chyba, że chcesz się okopać w swoich poglądach i "poddaję
                        > się" znaczy "i tak wiem lepiej". Zwłaszcza, że , faktycznie, jak chcesz
                        > przedstawić swój punkt widzenia to wklejasz linki aż miło.

                        Przyznaje Tobie rację - zgoda, mialbym trudności ze znalezieniem odpowiednich
                        linków tym bardziej że o ile co do ostatnich nie wiem 2 , 3 lat masz rację - to
                        dla mnie jest to i tak bardzo cząstkowym wycinkiem w porownaniu do nawet
                        ostatnich 20 lat - a do tak dlugiego okresu czasem rzeczywiście nie wiem jak sie
                        zabrać gdyz nawet nazwisk nie znam. Ale zgoda - powinienem zająć się mimo to
                        szukaniem. Nie chciało mi się - fakt.
                        Zresztą tak na szybko to chcialem przedstawić ci swoja wiedze na powyższy temat
                        już poza forum - gdyż raz nie chcialem wszczynać kolejnej dyskusji a poza tym
                        nie wszystko nadawało sie na punliczne przedstawianie. Postaram sie więc
                        poszukać konkretów.
                        >
                        > > Nie widzę nic nagannego w tym co mówi abp Zimoń - stosunek Koscioła do in
                        > vitro
                        > > jest przecież szeroko znany i nie bardzo wiem co niby mialby powiedzieć i
                        > nnego
                        > > abp Zimoń - to takze nie jest pogląd konserwatywny ani nowoczesny.
                        >
                        > Ach, ja w ogóle nie in vitro miałam na myśli, raczej to: "współczesny świat dąż
                        > y
                        > do tego, by życie było jak najwygodniejsze - m.in. namawiając do korzystania z
                        > wygód w reklamach. - A przecież ma to niewiele wspólnego z prawdziwym życiem, n
                        > a
                        > które składają się trudy, wyrzeczenia, nieprzespane noce, niepokój, ale przecie
                        > ż
                        > i twórczy wysiłek. Dobrze, żeby zwłaszcza kobiety zdawały sobie sprawę z
                        > tego, jak jest naprawdę - żeby czasem popatrzyły pod podszewkę
                        > codzienności
                        ". Do bólu protekcjonalne spojrzenie na kobiety, które trzeba
                        > pouczyć, bo inaczej się zapatrzą w reklamy i o prawdziwym zyciu pojęcia mieć ni
                        > e
                        > będą...

                        Aha o to ci chodziło - no cóż zgodzę się jest to dość protekcjonalny ton - co
                        nie zmienia faktu iż te zapatrzenie się w reklamy jednak mimo wszystko
                        istnieje. Tylko że dotyczy powyższe zjawisko zarowno kobiet jak i mężczyzn.
                        >
                • andrzej585858 Re: pustka c.d. 27.04.10, 19:35
                  nikadaw1 napisała:

                  > Andrzeju, zajrzyj po podanego wyżej linka z kazaniem Nycza. polecam też
                  > wspomnianą wyżej ksiażkę Jarosława Makowskiego a także książki Elżbiety Adamiak
                  > - jedynej bodaj polskiej autorki, która się określa jako teolożka feministyczna

                  Przecież nie poddałem w wątpliwość ogólnej wymowy artykułu - chodziło mi
                  jedynie o dobór cytatów, nadal uważam że nie było to obiektywne a jedynie
                  stwarza pozory obiektywności.
                  > .
                  >
                  > zwracam też uwagę, że ja również jestem kobietą chrześcijanką i do tego określa
                  > m
                  > się jako feministka. to nie są zbiory rozłączne.

                  To nie są zbiory rozłączne, chociaż z drugiej strony słyszałem feministki
                  uważające siebie za chrześcijanki które twierdziły że Duch Święty jest kobietą -
                  no cóż, moim zdaniem nie jest to pogląd chrześcijański, no ale tak uważały - dla
                  ścisłości to były holenderskie feministki.

                  > a szczerze mówiąc, to mnie torchę wkurza twoje żądanie podawania wszystkiego na
                  > tacy, udowadniania itp bo ci się nie chce poszukać w internecie czy bibliotece.
                  > wiem że w tym momencie trochę ucinam dyskusję, ale w tej chwili to wygląda tak
                  > ,
                  > że wszyscy piszą ci epistoły a ty prosisz "udowodnijcie mi jeszcze to i to".

                  Nie mogę skojarzyć abym domagał się w tym wypadku udowadniania mi czegokolwiek.
                  Stwierdziłem jedynie że dobór cytatów nie jest reprezentatywny, co powoduje że
                  dla osoby która właśnie nie chce szukać pozostanie wrażenie że są to poglądy
                  reprezentatywne dla KK gdyż mniemam iż o ten głównie Kościół chodziło dla P. Środy.
                  >
              • dakota77 Re: pustka c.d. 27.04.10, 17:50
                Artykul prof. Srody to nie praca naukowa, nie wiem, czemu mialaby
                przytaczac opinie hierarchow. Na kazdym kroku mozna sie przkeonac,
                jak w tym kraju postrzega sie role kobiet, tudno tu zarzucic autorce
                przeinaczanie sytuacji.

                Swoja droga, ja rowniez jestem mkobieta-chrzescijanka ( jak tu juz
                naoisano, chrzescijanstwo nie rowna sie katolicyzmowi) i zgadzam sie
                z wymowa tekstu.
              • kajaanna Re: pustka c.d. 27.04.10, 18:01
                > Nie zaszkodziłoby umieścić [...] chociażby wypowiedzi kobiet - chrześcijanek dla uzmysłowienia ze słuszny pogląd na rolę i miejsce kobiet

                Słuszny pogląd, to znaczy - jaki?
    • m.frump Re: pustka c.d. 29.04.10, 14:39
      Widzę, że dyskusja zrobiła się bardzo zacięta.
      Odwołując się do początkowych postów, przyznam, że mnie również denerwuje przytaczanie w tego typu artykułach fragmentów publikacji o tym, jak to kobiety mają pustkę i co z tego wynika. Przecież jest chyba oczywiste, że to jakieś pierdoły. Wkurza mnie to z dwóch powodów. Pierwszy jest taki, że od przytaczania takich opinii ( a więc traktowania ich poważnie, jakby na to zasługiwały ) już tylko krok od stwierdzenia, że katolicy to nawiedzeńcy, włamujący się do kiosku by dziurawić prezerwatywy czy coś w tym rodzaju.
      Druga rzecz, rozumiem, że artykuł dotyczył sytuacji kobiet w Polsce - czy naprawdę kobietom zagrażają jakieś dziwaczne średniowieczne poglądy zamieszczane w gazetkach, których nikt nie czyta? A co z podwójną miarką itd? Do dziś pamiętam jak moja wykształcona ( dodam, że ateistka jako ciekawostkę ) koleżanka latem na widok dziewcząt w minispódniczkach stwierdziła "Nic dziwnego, że potem są gwałty jak się tak ubierają". To są problemy a nie "powiązania między położeniem narządów płciowych a cechami psychicznymi"...
      • dakota77 Re: pustka c.d. 29.04.10, 14:56
        :Sredniowieczne poglady zamieszczane w gazetkach" moze nikomu nie
        zagrazaja, ale jesli takie sredniowiecznie poglady sa
        rozpowszechnione, jeski tak sie widzi w tym kraju role kobiety, to
        owszem, to jest zagrozenie. l

        Mnie powalilo zacytowanie w tekscie zdanie meza pewnej pani, ze ona
        ma specjalny hormon pozwajalacy jej bez zmeczenia zajmowac sie domem
        i dzieckiem. Urocze.
        • m.frump Re: pustka c.d. 29.04.10, 15:33
          Wydaje mi się, że jednak takie pseudonaukowe zabobony to margines. Ja przynajmniej częściej się spotykam z " feministki to straszne baby, które nienawidzą facetów i się na nich wyżywają, bo nie mają męża" i "facet to uroczy podrywacz, a kobieta to dziwka" itp., itd., itp. ( niekończąca się lista ) niż z ludźmi gadającymi o zaczarowanych hormonach. Bardziej powszechne i bardziej szkodliwe.
          • ananke666 Re: pustka c.d. 29.04.10, 16:32
            Ale już opinie o kobiecie, która nadaje się do kuchni i rodzenia dzieci, bez
            mężczyzny nie nadaje się do niczego, kieruje się uczuciem a rozum ma szczątkowy
            są znacznie częstsze.

            Co do powtarzanych głupot, to naprawdę są powielane że tak powiem obustronnie;
            mnie osobiście niemiłosiernie wkurza popularny pogląd, jakoby katolicy wywalili
            jedno przykazanie, a dla wyrównania rachunku inne rozbili na dwa. Co gorsza,
            niektórzy katolicy potwierdzają to czynem.
            Bo niestety, nawet katechizm w tym względzie brzmi nieco podejrzanie.
            Jednakowoż pogląd, że wykroiło się coś z Biblii, kiedy sięgając po byle które
            wydanie katolickie można jasno stwierdzić, że to nieprawda, zakrawa na absurd.
            Ale ów żyje własnym życiem i ma się dobrze.
            • dakota77 Re: pustka c.d. 29.04.10, 17:55
              O, to teraz dyskusja zejdzie na "a wy o nas mowice, ze..."?:)

              Co do tego, ze przykazanie jest na swoim miejscu, nie moge sie
              zgodzic. Zaraz uslysze, ze wikipedia to nie zrodlo, ale ta tabelka
              jest ciekawa:
              pl.wikipedia.org/wiki/Dekalog
              Z tym ze w tabelce zakaz czynienia obrazow i klaniania sie im jest.
              Tu tresc10 przykazan z malego katechizmu:
              www.zaufaj.com/modlitewnik/276.html#3
              Gdzie podzial sie tekst o obrazach? W Biblii oczywiscie jest, tylko
              jak sie to ma do rzeczywistosci, kosciolow pelnych obrazow i rzezb?

              Swoja droga pytanie brzmi, czy na pewno ta dyskusja zmierza we
              wlasciwym kierunku. Zaczela sie od naszej zlosci na to, ze rola
              kobiet jest postrzegana tak a nie inaczej, zaraz zaczniemy sie klocic
              o roznice religijne.
              • ananke666 Re: pustka c.d. 29.04.10, 18:46
                > O, to teraz dyskusja zejdzie na "a wy o nas mowice, ze..."?:)

                Akurat "wy" ani "my" mnie nie dotyczą, bom ateistka.

                Dakoto, niezupełnie tak jest. Po pierwsze, tekst przykazań jest zawsze taki sam,
                tyle, że inaczej dzielony. Jak widać z tabelki, różne wyznania robią to inaczej.
                Po drugie, tekst, którego uczy się w dzieciństwie jest tekstem skróconym. Nie
                uczy się pełnego brzmienia o wizerunkach, bo według podziału katolickiego jest
                on częścią składową przykazania o zakazie czci innych bogów. Podobnie nie
                wylicza się w przykazaniu ostatnim sług, osłów, wołów czy czego tam jeszcze, ani
                nie przytacza całego, długiego tekstu o święceniu dnia świętego. Podział
                katolicki za to grzecznie oddziela pożądanie żony od pożądania osła. Poniekąd
                słusznie :)
                Nawiasem mówiąc, nigdzie w Biblii przy tekstach przykazań nie znalazłam
                informacji, że przykazań jest dziesięć :) Śródtytułów, jako dodanych przez
                tłumaczy i nie należących w zasadzie do tekstu, a służących jedynie jego
                uporządkowaniu, nie liczę. Biblia podaje po prostu treść przykazań, jak się kto
                uprze, to doliczy się kilkunastu. Różne wyznania dzielą tekst według swego
                uznania tak, aby było ich dziesięć, zgodnie z tradycją.
                Dalej: przykazania powstały po opuszczeniu przez Żydów Egiptu i zakaz czczenia
                innych bogów ma w tym kontekście znaczenie ściśle z tym faktem związane, jako że
                religia Egiptu przenikała między Żydów. To, co na niebie wysoko czy nisko to
                najprawdopodobniej odniesienie do egipskich bogów, przedstawianych z głowami
                zwierząt i czci oddawanej zwierzętom poświęconym bogom. Przecież ten cielec
                złoty nie był także przypadkowy - to był wizerunek boga Apisa.
                Po czwarte, w Biblii są co najmniej dwa przypadki - dwa pamiętam, więc wymienię
                dwa - kiedy przedmiotom oddawano cześć. Pierwszy to Arka Przymierza, na wieku
                której były wyobrażone cheruby. I oprócz traktowania Arki z wielką czcią,
                owszem, oddawano jej pokłon. Drugi, acz mniej wyraźny to miedziany wąż,
                sporządzony na polecenie Boga.

                Chociaż katolicy - mam nadzieję, że większość - modlą się przy obrazie, a nie do
                niego (analogia jest taka, że jak dzwonię do kumpeli, to gadam z nią, a nie z
                telefonem...), to jednak co poniektórzy przynoszą wstyd swojej religii,
                traktowaniem figurek czy obrazów w sposób... przesadny. Łagodnie mówiąc. No ale
                tekst katechizmu, jak wspomniałam, jest w tym miejscu podejrzany, dla mnie
                zresztą nie do przyjęcia. Nie wiem doprawdy, jak to się ma do słynnych figurek
                Marii z odkręcaną głową.

                O nic kłócić się nie zamierzam. Religii nie wyznaję żadnej. Według mnie gadanie
                o wycięciu przykazania jest bzdurą, a nie lubię, jak się tego typu bzdety powtarza.
                • ding_yun OT 29.04.10, 19:00
                  Jak już trwa takie przerzucanie się naukami Kościelnymi, to może ktoś
                  bardziej świadomy w temacie skierowałby mnie do oficjalnej nauki KK na
                  temat Starego i Nowego Testamentu? Chodzi mi konkretnie o jakiś
                  dokument w którym jest wyjaśnione dokładnie jak rozumieć naukę o Bogu
                  przedstawioną w ST w kontekście NT? Dla mnie one się zupełnie
                  wykluczają momentami, a nie znalazłam nikogo na mojej drodze kto by mi
                  to wyjaśnił, nie mogę się też dokopać do żadnych oficjalnych dokumentów
                  czy encyklik na ten temat.
                • dakota77 Re: pustka c.d. 29.04.10, 19:09
                  Ja akurat uwazam, ze tlumaczenie, ze zakaz czczenia figur ma
                  znaczenie historyczne to bardzo wygodna wymowka dla katolikow. Moze
                  hierarchia twierdzi, ze nikt nie czci tak naprawde obrazow, tylko
                  osoby na nich wyobrazone, ale przeciez ludzie zdecydowa sie do
                  obrazow. Pewnie, ze nie powinny, ale jakos nikt im wyrazn ie nie
                  klaruje, ze nie powinny.
                  • andrzej585858 Re: pustka c.d. 29.04.10, 19:24
                    dakota77 napisała:

                    > Ja akurat uwazam, ze tlumaczenie, ze zakaz czczenia figur ma
                    > znaczenie historyczne to bardzo wygodna wymowka dla katolikow. Moze
                    > hierarchia twierdzi, ze nikt nie czci tak naprawde obrazow, tylko
                    > osoby na nich wyobrazone, ale przeciez ludzie zdecydowa sie do
                    > obrazow. Pewnie, ze nie powinny, ale jakos nikt im wyrazn ie nie
                    > klaruje, ze nie powinny.

                    Istnieje przebogate piśmiennictwo teologiczne na ten temat - poczynając od pism
                    Teodora Studyty i Jana Damasceńskiego z VIII w. a koncząc przykladowo na
                    kapitalnej Teologii Ikony - Uspienskiego.
                    Kwestia dotarcia do literatury, a poza tym ile przesądów funkcjonuje tak
                    potocznie? I nic praktycznie z nimi nie da sie zrobić - jedne same znikają na
                    ich miejsce pojawiaja sie nowe - tacy w wiekszości jesteśmy.
                    • dakota77 Re: pustka c.d. 29.04.10, 19:26
                      Andrzeju, przecietny katolik nigdy nie przeczyta w calosci, czy nawet
                      na dluzsze fragmenty Biblii, trudno sie spodziewac, ze dotrze do pism
                      Teodora Studyty i Jana Damasceńskiego.
                  • ananke666 Re: pustka c.d. 30.04.10, 02:05
                    dakota77 napisała:

                    > Ja akurat uwazam, ze tlumaczenie, ze zakaz czczenia figur ma
                    > znaczenie historyczne to bardzo wygodna wymowka dla katolikow.

                    Wymówka? Chyba nie. Żydzi ulegali obcym wpływom i konieczna była odnowa wiary.
                    Zakaz sformułowano tak, żeby do nich trafił. I jak widać, wyszedł skutecznie.
                    Naprawdę nie wiem, co w tym dziwnego, że katolicy uznają to za część przykazania
                    o zakazie czczenia innych bogów.
                    Wymówką to jest ten zapis z katechizmu, o którym wcześniej wspominałam.

                    2131 Opierając się na misterium Słowa Wcielonego, siódmy sobór powszechny w
                    Nicei (787 r.) uzasadnił - w kontrowersji z obrazoburcami - kult obrazów
                    przedstawiających Chrystusa, jak również Matkę Bożą, aniołów i świętych. Syn
                    Boży, przyjmując ciało, zapoczątkował nową "ekonomię" obrazów.

                    2132 Chrześcijański kult obrazów nie jest sprzeczny z pierwszym przykazaniem,
                    które odrzuca bałwochwalstwo. Istotnie "cześć oddawana obrazowi odwołuje się do
                    pierwotnego wzoru" 60 i "kto czci obraz, ten czci osobę, którą obraz
                    przedstawia" 61 . Cześć oddawana świętym obrazom jest "pełną szacunku czcią",
                    nie zaś uwielbieniem należnym jedynie samemu Bogu.

                    Dla mnie jest to tłumaczenie pokrętne, niestety.

                    > hierarchia twierdzi, ze nikt nie czci tak naprawde obrazow, tylko
                    > osoby na nich wyobrazone, ale przeciez ludzie zdecydowa sie do
                    > obrazow. Pewnie, ze nie powinny, ale jakos nikt im wyrazn ie nie
                    > klaruje, ze nie powinny.

                    Niektórzy mówią. Naprawdę :)
                • andrzej585858 Re: pustka c.d. 29.04.10, 19:14
                  ananke666 napisała:


                  Według mnie gadanie
                  > o wycięciu przykazania jest bzdurą, a nie lubię, jak się tego typu bzdety powta
                  > rza.

                  Bzdurą jak bzdurą, raczej nie zbyt solidnym zgłębieniem tematu lub tez
                  przykładem na to jak to pozory mylą.
                  Poza tym bardzo trafny i rzeczowy post. Dodam że kwestia kultu obrazów na okres
                  dwóch wieków VIII i IX sparaliżował Bizancjum doprowadzając do wojen i wielu
                  bardzo nieciekawych wydarzeń. Spór teologiczny został wykorzystany w celach
                  politycznych co spowodowało niesłychane zamieszanie. Okres ten znany jest w
                  historii jako okres ikonoklazmu.
                  Ale to tak tylko wzmiankuję gdyz temat jest niesłychanie szeroki.
                  • dakota77 Re: pustka c.d. 29.04.10, 19:21
                    No i coz te wojny zmienily, jak kazduy katolik do dzis na kolanka
                    przed obrazami i figurkami, calowanie "swietych obrazkow" i inne
                    takie. Lata temu, kiedy jeszcze jakos funkcjonowalismy jako rodzina w
                    KK ksiaz, ktory przyszedl do nas po koledzie rozpadzliwie rozgladal
                    sie za obrazkiem, do ktoprego moglby sie pomoglic. A ze takiego na
                    scianie nie wypatrzyl, opadl na kolana przed abstrakcja zwana przez
                    nas "tylkiem myszy w gorach" i coz, z brtaku laku pomoflil sie i
                    przed takim obrazem. Pisze to calkiem powaznie.
                    • ananke666 Re: pustka c.d. 30.04.10, 02:13
                      dakota77 napisała:

                      > Lata temu, kiedy jeszcze jakos funkcjonowalismy jako rodzina w
                      > KK ksiaz, ktory przyszedl do nas po koledzie rozpadzliwie rozgladal
                      > sie za obrazkiem, do ktoprego moglby sie pomoglic. A ze takiego na
                      > scianie nie wypatrzyl, opadl na kolana przed abstrakcja zwana przez
                      > nas "tylkiem myszy w gorach" i coz, z brtaku laku pomoflil sie i
                      > przed takim obrazem. Pisze to calkiem powaznie.

                      U mnie dla odmiany jeden ksiądz modlił się w kierunku pustej ściany nad moją
                      głową, a drugi do palmy w doniczce. Obaj na stojąco. Dodam, że krucyfiks był i
                      stał na stole obok. Może gość szukał po prostu dogodnego miejsca.

                      Natomiast z domu babci mego lubego wywodzi się anegdota, w której ksiądz wziął
                      za Jezusa syna pani domu, tj. ojca lubego. Ksiądz był już mocno starszawy, a na
                      środku ściany samotnie wisiała oprawiona, powiększona fotografia, wykonana na
                      początku lat siedemdziesiątych, przedstawiająca głowę ciemnowłosego młodzieńca z
                      włosami do ramion i konkretnym zarostem. I ksiądz biedaczyna się pomylił.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka