black-apple
01.10.10, 23:36
Odpoczywajac na wakacjach poprosilam znajomych aby polecili mi dobry polski serial, ktory nie bedzie ani ciagnaca sie bez konca telenowela w typie M jak Milosc czy Klan, ani polanym gestym martyrologicznym sosem "dzielem" o cierpieniu i odwadze Polakow. Polecili mi "Usta usta" produkcji TVN, bedacym polska wersja popularnego (jak podaja zrodla) brytyjskiego serialu Cold Feet. Zachecona pozytywnymi recenzjami ("to jedyny serial, ktorego nie musimy sie wstydzic!", "rewelacja, Wilczak na prezydenta!", "najzabawniejszy polska produkcja telewizyjna EVER") zabralam sie za obejrzenie pilota. Wrazenia byly na tyle dobre, ze z rozpedu obejrzalam caly pierwszy sezon. Podobalo mi sie wszystko. Aktorstwo, fabula, dialogi, montaz, bogactwo zarowno zabawnych historii, jak i powazniejszych bez popadania w nadmierne moralizatorstwo czy schematyzm. Tak uraczona nie moglam sie doczekac nastepnej serii.
Od bodajze poczatku wrzesnia TVN emituje juz drugi sezon. Z jednej strony mam ochote dziekowac opatrznosci za mozliwosc obejrzenia odcinkow przez internet, a z drugiej przeklnac ja i net razem wziete za to, ze czesciowowo przyczynily sie do rosnacego rozczarowania tym serialem. Pierwszy zimny prysznic doznalam widzac p. Muche nieporadnie probujaca grac inna osobe niz sama siebie. Rozumiem, ze jej postac ma wzbudzac niechec, ale predzej jest to spowodowane jej irytujacym manieryzmem i rodzajem aroganckiej toksycznosci wydobywajacej sie z jej ciala, bowiem sama jej minka (pt: "chce cie uwiesc!") sprawia, ze mam ochote trzepnac ja papuciem. Przeprowadzilam swoista ankiete aby dowiesc czy aby p. Mucha zawsze gra na ta same nute czy moze moja krytyka jej umiejetnosci aktorskich jes podyktowana antypatia, i wyniki mowia same za siebie: wszyscy badani jak jeden maz orzekli, ze Mucha gra ta sama rozbuchana erotycznie, zadufana w sobie modliszke a ponadto stala sie swoista twarza TVN, pakowana nie tylko do najpopularniejszych serialow (teraz albo nigdy, usta usta czy nowa produkcja, w ktora ma grac glowna role), ale i jeszcze popularniejszych show jak Taniec z Gwiazdami czy You Can Dance. Czy ona pomagala Walterowi ukryc ciala zamordowanych przez niego bezdomnych czy jak?
Drugi zarzut to brak ikry w fabule. Lawina zdrad, flirtow i romansow na dluzsza mete nudzi. Mam wrazenie, ze to cisza przed burza i najlepsze kaski jeszcze przed nami, ale juz piaty odcinek za mna i nadal daje sie wyczuc monotonnie. Czyzby czar prysl? Szkoda, bo to swietny serial i nie mialabym oporow aby go polecac obcokrajowcom, gdyby oczywiscie znali polski :) Wszystkim, ktorzy ogladaja i czuja sie zaskoczeni kazdym nowym zwrotem w fabule nie polecam czytanie o Cold Feet, jako ze wersja polska to wlasciwie kopia tej brytyjskiej i to co do joty wylaczajac najdrobniejsze detale. Ilosc takich samych zastosowan i rozwiazan jest tak wielka i obejmuje juz drugi sezon, tedy trudno przypuszczac, ze im dalej w las, to polscy autorzy scenariuszu wprowadza nowatorskie zmiany. A ze sobie zaspoilerowalam, to powiem, ze nie moge sie doczekac finalu :)