budyniowa123
28.11.10, 19:30
... "gdybym to ja pisała Jeżycjadę to..."
Na fali wątku o zmarnowanych wątkach, oraz widząc, że niektóre forumki mają bardzo fajne pomysły postanowiłam napisać, jak inaczej można by ugryźć niektóre sytuacje jeżycjadowe:)
Zachęcam do stworzenia swoich alternatywnych historii
(zaznaczam, że przeszukałam forum, podobnego wątku nie znalazłam, więc jeśli był- przepraszam z góry:) )
A więc gdyby:
1. Pyza, w dniu imienin, gdy Fryc przedstawił jej swój plan wagarów postąpiła zgodnie ze swoim praworządnym i uczciwym sercem, odmówiła, gdyż czuła się zobowiązana wobec Wiktora.
Po udanej randce Pyza była już zakochana po uczy i na fali opowieści o fotografii i sztuce zdecydowała się zdawać na historię sztuki, a następnie zostać konserwatorem zabytków. Razem z Wiktorem podczas studiów angażowali się w różne artystyczne akcje, jeździli po festiwalach, a po studiach założyli galerię sztuki. Wiktor, mężczyzna samodzielny nie podzielał entuzjazmu Pyzy do mieszkania "na kupie", a że miał stanowczy charakter już w trakcie studiów zamieszkali razem BEZ ŚLUBU, na który zdecydowali się dopiero po kilku latach. W ten sposób nigdy nie poznamy antypatycznej rodziny Fryca, na czele z jego siostrą Żabą:)
2. Pulpa zmobilizowała się przed maturą, przysiadła i nieszczęsną matmę zdała całkiem dobrze. Udało jej się także dostać na upragnioną ekonomię, ale... w Warszawie! Pojechała, poznała przystojnego i zaradnego młodego człowieka, który został w ostateczności jej mężem. Niestety, konflikt z tatą Borejką był nieunikniony , gdyż zięć nie tylko nie znał ŻADNEGO łacińskiego przysłowia , ale w dodatku wykazywał zbyt duże zainteresowanie dobrami doczesnymi (nie chodzi tylko o zmywarkę). W związku z tym Pulpa z rodziną przyjeżdżała do Poznania jedynie "od święta", z siostrami i mamą utrzymując kontakt on-line:)
3. Romcia zdobyła serce Baltony, żyli szczęśliwie w Poznaniu, bez ślubu. Romcia zaangażowała się w ruch feministyczny, nosiła córkę w chuście i razem z Baltoną otworzyła sklep z bio-żywnością oraz ambitną literaturą kobiecą. Baltona sympatyzował z zielonymi, jeździł na akcje i pomagał ratować ekosystemy:)
4. Laura, mając dość toksycznej matki postanowiła wyjechać na studia do Warszawy, do cioci Pulpy. Tam prowadziła normalne, studenckie życie, poznała nowych ludzi i zaczęła zwiedzać Polskę, obiecując sobie, że swoim dzieciom pokaże więcej niż Poznań i Pobiedziska. Wprawdzie pierwszy kierunek studiów okazał się nie trafiony, ale potem udało jej się dostać na akademię muzyczną.
No to do dzieła, dziewczyny:) Może Natalia nadal byłaby z Tuniem? Może Pyziak wyjechał z jakiegoś innego powodu niż siedzące w nim ZUO... ?