pi.asia
06.07.11, 18:49
Nie uderzyło Was to, że zwierzęta w Jeżycjadzie traktowane są po macoszemu?
W "Szóstej Klepce" Bobcio hoduje myszki.
W "Idzie Sierpniowej" pan Paszkiet ma psa Lucypera.
W "Dziecku Piątku" babcia Jedwabińska ma kota Felusia
W "Sprężynie" Górscy mają cztery psy.
O ile dobrze pamiętam, Bobciowe myszki wyniesiono z domu do kolegów (poprawcie mnie jeśli się mylę.
Lucyper służył głównie do tego, by pokazać podłość małych Lisieckich.
Kot Feluś babci Jedwabińskiej podkreślał jej dobroć dla całego świata - tu zresztą nie mam zastrzeżeń.
A o psach Górskich wiemy tyle, że były cztery, przyjazne i wesołe.
Dziwne, żadne dziecko nie dopraszało się o pieska, o kotka, o chomika, nic! Rolę domowych maskotek do kochania i głaskania pełnią kolejne niemowlęta...
Wybaczcie, jeśli powielam stary wątek, nie weszłam do archiwum, bo boję się pająków ;)