lulu_na_nartach 06.11.11, 19:08 Witam - jak w temacie ;). Czy znajdujecie dowody na to, że czyta i próbuje uwzględniać Wasze uwagi krytyczne w kolejnych książkach? Pozdrawiam ;) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ding_yun Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 06.11.11, 19:18 Wydaje mi się, że w "Sprężynie" było uwzględnionych kilka rzeczy, których często się na forum czepialiśmy, była kiedyś dyskusja na ten temat. Odpowiedz Link
ateh7 Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 06.11.11, 19:33 Mnie się wydaje, ze czyta. W tej chwili nie przychodzą mi do głowy cytaty z jej książek, które mogłyby byc dowodami, ale MM czasem mówi w wywiadach takie rzeczy, z których wynika, ze czyta lub ktoś z jej otoczenia czyta. Na przykład o dorosłych kobietach, które powinny zostawic dzieciom ich ksi,ążki i zajac się poważną literaturą (jak nic aluzja do tego forum), albo uwagi o tym, czemu nie ma zwierząt (tu też kilkakrotnie była o tym dyskusja). Uważam, że czyta. Odpowiedz Link
nessie-jp Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 06.11.11, 19:51 Myślę, że sama nie czyta. Pewnie ktoś "życzliwy" czyta i jej co jakiś czas donosi, o co tu się znowu czepiają ;) Odpowiedz Link
ananke666 Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 07.11.11, 11:53 Wiem na 1000%, że o istnieniu forum wie i że go nie znosi. Odpowiedz Link
ding_yun Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 07.11.11, 12:03 Skądt??? Skąd wiesz ananke, poooowieeeedz! Nie żebym była zaskoczona... Odpowiedz Link
the_dzidka Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 07.11.11, 12:09 No, ananke, powiedziałaś już "a", zdradź i resztę :) Odpowiedz Link
ananke666 Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 07.11.11, 12:28 No jak to, nie pamiętacie? Ze trzy lata temu była lekka awantura na forum na temat aluzji aborcyjnych, które rzekomo miał Frycek rzucać. Napisałam wtedy, że dowiem się u źródła, więc napisałam do MM i dostałam odpowiedź, że żadnych aluzji nie było, co niezwłocznie zamieściłam w wątku. Wtedy chyba więcej nie napisałam, ale później już tak, tylko zabijcie mnie, nie wiem kiedy, gdzie i jakimi słowami - że MM o forum wie i że go nie lubi. Z maila wynikało to bardzo jasno. Nie poczułam się urażona, czemu dałam wyraz w następnym mailu, w końcu gdybym była autorem, też bym to forum serdecznie znienawidziła :) w sumie poszły dwa albo trzy z obu stron. Ogólnie sympatyczna korespondencja. O treści maila wspomniałam bardzo ogólnikowo, same rozumiecie, korespondencji się nie wywleka. Odpowiedz Link
ananke666 Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 07.11.11, 12:34 Domyślam się, bo w sumie w mailu nic takiego nie było, że MM sama forum nie czyta. Też bym pewnie nie czytała, dla higieny psychicznej :p Przypuszczam, że raczej robi lub robił to ktoś w niedalekim otoczeniu. Odpowiedz Link
klymenystra Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 07.11.11, 13:06 Jej córka czyta:) Odpowiedz Link
ginestra Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 07.11.11, 13:17 Ja wiem tylko tyle, że pewne postulaty i pomysły opisane na forum pani MM wcieliła potem w życie. Pewne rzeczy mogły być przypadkiem, ale mogły nie być. Na przykład, o tym, że mężczyzna w Jeżycjadzie jest jak "wzorzec metra ze stopu irydu i platyny z Sevres" napisałam ja, a potem coś podobnego pojawiło się w Sprężynie. Podobnie pisałyśmy o tym co byśmy chciały, żeby było w Sprężynie i ja napisałam, że chciałabym, aby wrócił Bodzio, bo go bardzo lubię. I byłam bardzo wzruszona, że w Sprężynie na chwilę pojawił się Bodzio (tzn. było wspomniane co u niego słychać), choć nie musiał się w ogóle pojawić. Było też parę innych rzeczy, ale nie pamiętam. Więcej na pewno pisałam w mojej recenzji Sprężyny, zaraz po jej ukazaniu się. A dwa, że myślę, że pani MM faktycznie bierze pod uwagę nasze analizy, bo np. skrajnie nielubiana i nazywana cyborgiem emocjonalnym Mila (seniorka) usunęła się w cień w ostatnich tomach. Gaba zaczęła ubierać się w sukienki oraz wstawili z Grzesiem zamek do drzwi sypialni (o tej sypialni razem z Ignasiem i o czytaniu w łóżku zamiast seksu było ileś analiz i wątków), a także Grześ zaczął jej rysować serduszka na nagich plecach, bo podejrzewaliśmy, że coś z nimi nie tak. Na pewno tego jest dużo więcej. Odpowiedz Link
rannie.kirsted Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 08.11.11, 23:42 no to serduszko po nagich plecach to byl jak zgrzyt noza po szkle - tak jakos nie pasuje no. falszywa nuta. Odpowiedz Link
nessie-jp Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 09.11.11, 01:07 rannie.kirsted napisała: > no to serduszko po nagich plecach to byl jak zgrzyt noza po szkle - tak jakos n > ie pasuje no. falszywa nuta. Sama scena była bardzo ładna i w ogóle ogromnie mi się spodobała taka delikatna, ledwie zarysowana erotyka tego momentu Odpowiedz Link
totorotot Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 09.11.11, 19:31 > Sama scena była bardzo ładna i w ogóle ogromnie mi się spodobała taka delikatna > , ledwie zarysowana erotyka tego momentu Odpowiedz Link
rannie.kirsted Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 09.11.11, 22:42 dokladnie. gaba to jest starszy kapral w koszuli w krate a nie jakies serduszka po plecach. Odpowiedz Link
croyance Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 07.11.11, 16:36 Gdybym ja byla MM, to na pewno bym nie czytala, ani nie sugerowalabym sie zadnymi sugestiami z forum. Odpowiedz Link
ananke666 Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 07.11.11, 17:04 ...marzyłabym o kałasznikowie? Odpowiedz Link
anutek115 Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 07.11.11, 20:46 Gdybym ja byla panią MM marzylabym o kalasznikowie, ale forum na pewno bym czytała. Nie znienawidzilabym czegos tylko dlatego, że ktos mi coś strescił! I, mówiąc szczerze, chcialabym miec takich fanów. Pewnie by mnie bolesnie ranili, ale... cóż, wiedziałabym, że czytają i (nie sugerując się co do treści) jednak przemyślałabym parę postulatów. Jak choćby tych dotyczących redakcji. Odpowiedz Link
pi.asia Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 07.11.11, 21:14 anutek napisała: > I, mówiąc szczerze, chcialabym miec takich fanów. Taka gromada oczytanych, wykształconych, inteligentnych i wymagających czytelniczek to prawdziwy skarb dla autora. Wytkną każdego babola, uczepią się każdej nieprawidłowości, zauważą nieścisłość - można powiedzieć że stawiają Autorkę do pionu. Przecież dla nas Borejkowie et consortes to żywi ludzie! Roztrząsamy każde powiedziane przez nich słowo, mamy dla nich mnóstwo porad życiowych, dziwimy się w co się pakują albo wrzeszczymy "co robisz idioto!!!". Nic gorszego niż gromada bezkrytycznych potakiwaczy i przyklaskiwaczy, co wszystko łykną jak gęś ciepłe kluchy. Gdyby forumowiczki (albo chociaż jedna-dwie z nich) miały wgląd w powieść przed drukiem, MM przenigdy nie miałaby problemu z przysłowiową już matką Hajduka ani z równie przysłowiową hodowlą koni u Górskich. Czy z córką Robrojka spłodzoną przez niego w 16-ym roku życia. Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 10.11.11, 15:53 pi.asia napisała: > Przecież dla nas Borejkowie et consortes to żywi ludzie! Mów, do cholery, TYLKO I WYLACZNIE za siebie, a nie w imieniu tego forum. Do kuzwy nedzy. Dla mnie borejszczyzna to zaledwie zle redagowane i coraz niechlujniej pisane postacie literackie. >dziwimy się w co się pakują albo wrzeszczymy "co robisz idioto!!!". Raczej to forum wrzeszczy do samej AUTORKI "co piszesz idiotko" :> P.S. dolaczam tez ponowne wyrazy wspolczucia, jesli Bominki dla Ciebie to zywi ludzie :> Odpowiedz Link
ananke666 Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 10.11.11, 16:40 > Mów, do cholery, TYLKO I WYLACZNIE za siebie, a nie w imieniu tego forum. Do ku > zwy nedzy. Uprzejmiej trochę, jeśli łaska. > Raczej to forum wrzeszczy do samej AUTORKI "co piszesz idiotko" :> Ja nie. I wiele innych osób też nie. Nawet, jak mi się coś nie podoba. > P.S. dolaczam tez ponowne wyrazy wspolczucia, jesli Bominki dla Ciebie to zywi > ludzie :> Żywi nie są, ale ich poczynania, emocje i przemyślenia analizuje się tak, jak u żywych ludzi. Na tym gruncie różnica niemal żadna. Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 10.11.11, 16:58 ananke666 napisała: > > Mów, do cholery, TYLKO I WYLACZNIE za siebie, a nie w imieniu tego forum. > Do kuzwy nedzy. > Uprzejmiej trochę, jeśli łaska. Ale to JEST uprzejmiej, na moje wulgarne mozliwosci :> Porzucalam sobie wszetecznicami w przestrzen, gdyz albowiem sie wpienilam typowa dla pi.asi generalizacja. > > Raczej to forum wrzeszczy do samej AUTORKI "co piszesz idiotko" :> > Ja nie. I wiele innych osób też nie. Nawet, jak mi się coś nie podoba. "Co robisz idioto" napisala sama pi.asia. Jakze bym miala przepuscic okazje do tak soczystej parafrazy? Toz o to wlasnie chodzi, ze to okropne forum sie czepia AUTORKI bo zle pisze i coraz niechlujniej, a nie dlatego, ze napisane przez nia postacie sa taaaaaakie wiecznie fajne, zywe i wrosle w nasze ociekajace lukrem serca (tzn niektore z tych postaci byly KIEDYS fajne i zywotne, dopoki jasnie acani a£torka nie raczyla ich zepsuc i ukatrupic). Odpowiedz Link
ding_yun Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 10.11.11, 17:03 lezbobimbo napisała: > Toz o to wlasnie chodzi, ze to okropne forum sie czepia AUTORKI bo zle pisze i > coraz niechlujniej, a nie dlatego, ze napisane przez nia postacie sa taaaaaakie > wiecznie fajne, zywe i wrosle w nasze ociekajace lukrem serca (tzn niektore z > tych postaci byly KIEDYS fajne i zywotne, dopoki jasnie acani a£torka nie > raczyla ich zepsuc i ukatrupic). > Pardon, ale forum to nie tylko i wyłącznie Ci co się czepiają autorki bo pisze coraz niechlujniej. To także Ci którzy mają ociekających lukrem Borejków wpisanych w serca. Oraz typy mieszane, jak wyżej podpisana. Oraz o co Ci chodzi właściwie? Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 10.11.11, 17:25 ding_yun napisała: > Pardon, ale forum to nie tylko i wyłącznie Ci co się czepiają autorki bo pisze > coraz niechlujniej. > To także Ci którzy mają ociekających lukrem Borejków wpisanych w serca.> Oraz typy mieszane, (...) Nie wylacznie krytykuja, ale pi razy drzwi jakies 80% watków na tym polega. Dlatego MM tak nie znosi tego forum, bo tu SIE CZEPIAJA jej produktów zawsze BARDZIEJ niz chwalO bezkrytycznie. Od chwalenia MM bezkrytycznie to sa te takie inne fora, prowadzone przez nastolatki szukajace streszczen i e-booków. > Oraz o co Ci chodzi właściwie? O rzez niewiniatek oczywiscie! Nie bedzie pi.asia generalizowac za mnie. To JA generalizuje najlepiej na swiecie. Odpowiedz Link
totorotot Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 13.11.11, 10:19 > > Raczej to forum wrzeszczy do samej AUTORKI "co piszesz idiotko" :> > > Ja nie. I wiele innych osób też nie. Nawet, jak mi się coś nie podob Ja też nie. I nie podoba mi sie nazywanie MM idiotką. Jej od tego nie ubędzie, a wystawia świadectwo wypowiadającemu te słowa. Chciałabym zobaczyć cokolwiek (oprócz sążnistych postów) na kształt literatury w wykonaniu Lezbobimbo, aby móc się przekonać, jak wysoko stoi ta twórczość nad powieściami MM, że rzeczona forumowiczka tak się wyraza o autorce. Odpowiedz Link
klymenystra Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 13.11.11, 11:00 Ja widziałam. Wystarczy Ci to? Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 13.11.11, 21:07 totorotot napisała: > Ja też nie. I nie podoba mi sie nazywanie MM idiotką. Postaram sie bardzo przejac Twoja opinia. >Jej od tego nie ubędzie, a wystawia świadectwo wypowiadającemu te słowa. Skoro MM nie ubedzie od tego, to czym sie przejmujesz? Chciałabym >zobaczyć cokolwiek (> oprócz sążnistych postów) na kształt literatury w wykonaniu >Lezbobimbo, aby móc> się przekonać, jak wysoko stoi ta twórczość nad powieściami MM, że >rzeczona forumowiczka tak się wyraza o autorce. Skoro MM pisze coraz bardziej idiotycznie, to czemu nie nazwac tego po imieniu? Zadne moje elaboraty nie zmienia tego smutnego faktu. Odpowiedz Link
totorotot Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 08.11.11, 23:16 > Gdybym ja byla MM, to na pewno bym nie czytala, ani nie sugerowalabym sie zadny > mi sugestiami z forum. Dokładnie. Odpowiedz Link
emae Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 08.11.11, 11:07 A to ktoś pamięta? forum.gazeta.pl/forum/w,25788,61232047,61255426,Re_Zaczynamy_opowiadac_dopisujcie_sie.html Ach, to były piękne czasy :) Nie zamierzam tu jojczyć, jak to forum się zmieniło... Ale Pani Musierowicz pewnie jojczy ;p Odpowiedz Link
ding_yun Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 09.11.11, 10:26 Emae, jaka cudna relacja. Nigdy nie widziałam tego wątku bo forum odkryłam kilka miesięcy po tym jak powstał. Odpowiedz Link
emae Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 09.11.11, 10:46 :) To było cudne spotkanie. Dzidka, Ginestra, Mankencja na pewno pamiętają. Naprawdę, czuć było wtedy tę magię, to oddziaływanie ESD na otaczających nas ludzi i na nas nawzajem, te niezwykłe zbiegi okoliczności... Wspomnienia są nie do opisania :) Odpowiedz Link
ginestra Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 09.11.11, 12:32 Tak, ja pamiętam, super był ten zlot. :) Odpowiedz Link
ding_yun Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 09.11.11, 12:53 Dlaczego właściwie już później taka akcja jak z listem do MM nie była organizowana? Jakoś to zeszło w inną stronę. Nie wiem czy MM cieszyłaby się z listu od nas i czy chciałaby się z nami spotkać. Wiedząc oczywiście jakie forum sobą reprezentujemy. Odpowiedz Link
ginestra Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 09.11.11, 13:10 ding_yun napisała: > Dlaczego właściwie już później taka akcja jak z listem do MM nie była organizow > ana? Jakoś to zeszło w inną stronę. Nie wiem czy MM cieszyłaby się z listu od n > as i czy chciałaby się z nami spotkać. Wiedząc oczywiście jakie forum sobą repr > ezentujemy. Z tym listem to było tak, że stworzyliśmy taki wielki plakat z brystolu, właśnie na tym zlocie. Każdy na zlot miał przywieźć swoje zdjęcie i te zdjęcia też wkleiliśmy na plakat. Forma plakatu nawiązywała do którejś z okładek książek pani MM. Na plakacie był właśnie napisany ten list. Zredagowałyśmy krótki i serdeczny list od wszystkich z podziękowaniem za Jeżycjadę i za te wszystkie emocje związane z lekturą jej książek i każdy pisał swoją ręką jedno słowo czy kawałek tekstu, żeby było, że piszemy wspólnie, a potem podpisaliśmy się. Plakat prócz naszych zdjęć zawierał też rysunki i nie zostały one dokończone z braku czasu (ktoś miał dokończyć) i miał zawieźć całość do pani MM lub do wydawnictwa Akapit Press. Dodatkowo, chyba trochę później, każdy kto chciał mógł jeszcze dołączyć list napisany przez siebie osobiście i na kolejnym spotkaniu, tym razem w Warszawie, te listy zostały zebrane, a ponieważ plakat wciąż czekał na przekazanie go pani MM, to te listy osobiste też miały być do niego dołączone. Parę osób te listy osobiste przyniosło (w tym ja). No i tak się jakoś stało, że chyba ta paczuszka (plakat i listy) nie została doręczona pani MM. Nie chcę tu nikogo obwiniać, bo ktoś mógłby wtedy spytać: "a dlaczego Ty się nie podjęłaś, żeby doręczyć?". No, nie podjęłam się, bo inne osoby wcześniej zaproponowały, że pojadą, chyba zmotoryzowane w przeciwieństwie do mnie czy ogólnie bardziej śmiałe czy wiedzące gdzie jest to wydawnictwo itp. A więc, wskutek jakichś okoliczności nie został ten plakat-list doręczony - a może ja nie mam pełnej wiedzy i został doręczony jednak? Teraz to nie wiem czy pani MM przyjęłaby od naszego forum jakiś list czy cokolwiek. :( Zaznaczam, że wtedy nie było jeszcze strony internetowej pani MM i chyba dobre miałyśmy intuicje, żeby wyrazić jakoś swoją sympatię do niej oraz dołączyć nasze zdjęcia i tę pracę plastyczną. Teraz też czytelnicy przysyłają swoje zdjęcia i prace plastyczne pani MM za pośrednictwem jej strony i zawsze się z nich cieszy... Jeśli ten plakat jeszcze istnieje, to można w sumie spróbować zrobić reaktywację tego wręczenia lub zawiezienia go do wydawnictwa (raczej chyba do wydawnictwa...). No, ale nie nalegam. Odpowiedz Link
the_dzidka Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 10.11.11, 11:51 > No i tak się jakoś stało, że chyba ta paczuszka (plakat i listy) nie została do > ręczona pani MM. To akurat mogę wyjaśnić - plakat miał być wręczony na spotkaniu z MM w Empiku w Poznań Plaza przez jedną z (byłych już) forumek. Jeszcze na parę dni przed bylismy u niej w domu i cyzelowalismy plakat do końca (zdjęcia, jakieś smieszne naklejki itp.) Pani MM niestety na spotkanie nie dotarła, była chora czy złamała nogę? No a potem to ja się wyprowadziłam do Warszawy, forumka zniknęła z pola widzenia, a nasze stosunki z panią MM napięły się na tyle, że osobiście jestem bardzo zadowolona, że plakat (i listy?) do niej NIE dotarły. Odpowiedz Link
ginestra Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 10.11.11, 12:38 the_dzidka napisała: > To akurat mogę wyjaśnić - plakat miał być wręczony na spotkaniu z MM w Empiku w > Poznań Plaza przez jedną z (byłych już) forumek. Jeszcze na parę dni przed byl > ismy u niej w domu i cyzelowalismy plakat do końca (zdjęcia, jakieś smieszne na > klejki itp.) Pani MM niestety na spotkanie nie dotarła, była chora czy złamała > nogę? No a potem to ja się wyprowadziłam do Warszawy, forumka zniknęła z pola w > idzenia, a nasze stosunki z panią MM napięły się na tyle, że osobiście jestem b > ardzo zadowolona, że plakat (i listy?) do niej NIE dotarły. Cieszę się z wieści o dalszych losach plakatu. Dla mnie dobrze jest wiedzieć, że został dokończony, i że był konkretny plan wręczenia go pani MM. Z jednej strony szkoda, że z przyczyn losowych nie został przekazany pani MM, bo był piękny i do tego "zespół plakatowy" włożył w niego mnóstwo pracy (ja mniej, bo tylko tyle, co na zlocie), a z drugiej strony (filozoficznie rzecz ujmując) może "tak miało być"... Co do listów, to ja pamiętam spotkanie, na którym parę osób miało te listy (w tym ja) i czytane były nawet ich fragmenty na głos i te listy docelowo miały być przekazane pani MM. Pamiętam zwłaszcza list Onion, który był zarówno osobisty (w sensie: o własnym odbiorze twórczości pani MM), jak i nawiązujący do forum i był pewną (bardzo życzliwą i udaną, moim zdaniem) próbą przekazania pani MM ówczesnego charakteru forum. Natomiast, nie pamiętam w szczegółach co było dalej i czy np. pomysł przekazania listów nie został odłożony w czasie, aż zbierze się więcej tych listów, a potem to rozmyło się? Jest to uważam, prawdopodobne. Odpowiedz Link
emae Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 09.11.11, 13:13 Chyba dawno nie było żadnego zlotu, to raz. Poza tym chyba zgodzicie się ze mną, że wiele się zmieniło od tamtego czasu - w atmosferze, w relacjach, w podejściu... Czy na dobre, czy na złe, tego już nie oceniam. Wszyscy jesteśmy za to odpowiedzialni, bo wszyscy tworzymy to forum. Także ci, którzy rzadko piszą. Odpowiedz Link
pi.asia Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 09.11.11, 19:10 Kilka lat temu w Wysokich Obcasach był długi artykuł o Jeżycjadzie. I sporo było o tymże forum. Nie pomnę, czy były to wypowiedzi samej MM czy też autorki artykułu. Ale była informacja, że na forum Gaba jest nazywana Świętą Poznańską, że forumowiczki są krytycznie nastawione, że mają pomysły alternatywne - np. Nutria rodzi niepełnosprawne dziecko, albo nagle pojawia się nieślubny syn Mili, owoc grzesznego związku z księdzem (!) oddany do adopcji zaraz po urodzeniu. Sama MM w tym artykule przyznaje, że gdyby nie czytelniczki, przegapiłaby straszny babol z matką Hajduka. Kiedy był ten artukuł? A tak ze dwa-trzy lata temu... Odpowiedz Link
klymenystra Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 09.11.11, 21:39 Więcej, bo po tym artykule zaczął się napływ świeżej krwi i odeszła Refiona, o ile mnie pamięc nie myli. Ze 4 lata temu? A co do zmiany atmosfery na forum... No coz - zaczely sie pojawiac tematy swiatopogladowe, z ludzi zaczely wylazic robale takze w innych, okoloforumowych miejscach, na ten przyklad homofobie rozne itp. i czar troskliwych misiow prysl. Wedlug mnie to i lepiej, nie cierpie lukru w miejsach innych niz czekoladowy torcik. Odpowiedz Link
szprota Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 13.11.11, 18:59 ponieważ dalsza część wątku stała się standardową przepychanką z Ginestrą, po dyskusji ze współmoderatorkami postanowiłyśmy ją wyciąć Odpowiedz Link
emae Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 14.11.11, 10:32 Dodam od siebie, że czasem chciałabym, by Pani Musierowicz uwzględniała uwagi padające na forum. Oczywiście wiem, że to mało realne, żaden pisarz nie lubi pisać pod dyktando. Ale szkoda mi trochę tych świetnych pomysłów, jakie tu nieraz padają. Nie mówię o szaleństwach typu romans z księdzem (dowcipny pomysł z pełną powagą wzmiankowany w niesławnym artykule w Wysokich Obciachach) - ale chociażby nasze pomysły na "McDusię" czy wcześniej na "Sprężynę" podobały mi się bardzo, na ich podstawie mogłyby powstać świetne książki. Odpowiedz Link
ding_yun Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 14.11.11, 11:07 O nie, ja bym nie chciała, żeby pisarz uwzględniał pomysły na fabułę, jakie mają czytelnicy. One bywają bardzo dobre, ale lepiej niech posłużą za bazę do fanfików*. Autorka niech natomiast ma własne, wszystkim i tak nie dogodzi. Jedyne co mogłaby wziać sobie do serca to ogólny przekaz płynący z naszych analiz: trochę więcej staranności i realizmu w kreowaniu elementów świata przedstawionego. *Kiedyś, dawno dawno temu, obiecałam sobie, że napiszę fanfika o romansie Laury z Nerwusem w scenerii Warszawskiej, gdzie Laura uda się na studia, a Nerwus będzie pracował. Nadal nie porzuciłam tych marzeń, ale obecnie bliższe mi są czasowo i umysłowo krótkie formy literackie zwane wypowiedziami na forum... Odpowiedz Link
totorotot Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 14.11.11, 11:21 Jedyne c > o mogłaby wziać sobie do serca to ogólny przekaz płynący z naszych analiz: troc > hę więcej staranności i realizmu w kreowaniu elementów świata przedstawionego O takie perełki mi właśnie chodzi, nie o konkretne pomysły, że Róża ze Zdzisiem, a Karolek z Kunegundą (Kopiec) Odpowiedz Link
laura_zwana_tygrysem Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 28.09.12, 14:23 Czy w sieci można w ogóle znaleźć jakieś jeżycjadowe fanfiki i fanowskie rysunki bohaterów? Dziwi mnie, że Król Lew i Harry Potter tak pobudzają wyobraźnię fanów, a Jeżycjada (czy na przykład książki L. M. Montgomery) już nie, choć aż się prosi, żeby coś samemu naskrobać... Odpowiedz Link
totorotot Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 14.11.11, 11:18 Wydaje mi się, że mimo wszystko na tym forum pada tyle nieprzyjemnych słów pod jej adresem, że musiałaby mieć nerwy ze stali (czy to w ogóle możliwe u pisarza niebędącego po godzinach strażakiem?) by je zignorować i nie znielubić swoich wiernych fanów, a po przejściu tej ciężkiej próby czekałaby ją kolejna, jeszcze cięższa, polegająca na wyłuskaniu perełek spośród zwykłych postów, tak to pozwolę sobie ująć ;-) Odpowiedz Link
emae Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 14.11.11, 11:37 Wiem wiem, to tylko takie mrzonki :) Zgodzę się, że musiałaby mieć nerwy ze stali, ale mogłaby też zastanowić się, czy któryś pojawiający się wielokrotnie postulat nie jest przypadkiem zasadny. W "Sprężynie", mam wrażenie, pojawiły się jakieś nowe wnioski - powiedziano Ignacemu wprost, że był nieznośny, opóźniono trochę pęd Laury do ołtarza, powiedziano Gabrieli, że za dużo robi dla innych, za mało dla siebie, pozwolono Ignasiowi trochę się wykazać. Niestety, położono też Gabę w szpitalu, co odebrałam trochę jak pokazanie czytelnikom: "Nie lubicie Gaby? Nie współczujecie Gabie? To teraz zobaczcie, jaka jest biedna i jak wszyscy jej potrzebują, jak źle byłoby bez niej!". Może dobrze by było, żeby forum czytał redaktor, doradzający autorce, jak ulepszyć jej książki. Redaktor jako taki jest obiektywny i ma dystans, podołałby :) Odpowiedz Link
the_dzidka Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 14.11.11, 11:53 > Niestety, położono t > eż Gabę w szpitalu, co odebrałam trochę jak pokazanie czytelnikom: "Nie lubicie > Gaby? Nie współczujecie Gabie? To teraz zobaczcie, jaka jest biedna i jak wszy > scy jej potrzebują, jak źle byłoby bez niej!". Ba, gorzej - "to teraz zobaczcie, co czeka Gabę, gdy spróbuje jednak jeden dzień poświęcić sobie, a nie innym!" :-P Odpowiedz Link
jottka Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 14.11.11, 12:03 iii tam, główny postulat płynący z tego forum to taki, że (dobry) redaktor rzecz bezcenna, co uzasadnia się na licznie załączanych przykładach. jakoś nie widzę w tym straszliwej krzywdy wyrządzanej autorce:) Odpowiedz Link
totorotot Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 15.11.11, 00:09 >żeby forum czytał redaktor, doradzający autorce Albo redaktora :) W ogólnie tak sobie w głowie roję od pewnego czasu, iż kiedyś, w epoce przedlodowcowej, MM była wolna i swawolna, pisała kiedy chciała, rysowała podobnież (obie czynności z różnorakimi efektami, że tak się wyrażę). Później nastał dziki kapitalizm, a P. MM została niezauważenie dla niej samej wciągnięta w tryby pisania zakontraktowanego. I ma swojego 'agenta', który ciśnie na terminy, na złagodzenie, na zaostrzenie, na ulokowanie produktów wkrótce? I może faktycznie uśrednia tę literaturę cierpliwym drążeniem miernego umysłu? Odpowiedz Link
emae Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 15.11.11, 06:52 Redaktor dowolnej płci ;) Nie zamierzałam tego precyzować, jeśli o to Ci chodzi :) Z dalszą częścią się zgadzam. Myślę ponadto, że Pani Musierowicz chciała już dawno zakończyć cykl, ale z powodu kontraktu musi dalej pisać pomimo braku weny, pomysłów i chęci. Ale tego ciśnienia na terminy to jednak nie widzę, "McDusia" już dawno by się przecież ukazała... Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 15.11.11, 17:18 totorotot napisała: > W ogólnie tak sobie w głowie roję od pewnego czasu, iż kiedyś, w epoce przedlod > owcowej, MM była wolna i swawolna, pisała kiedy chciała, rysowała podobnież (ob > ie czynności z różnorakimi efektami, że tak się wyrażę). Później nastał dziki k > apitalizm, a P. MM została niezauważenie dla niej samej wciągnięta w tryby pisa > nia zakontraktowanego. Roi ci sie zupelnie na opak. Za PRLu MM miala profeszynelowe 2 redaktorki, które ja za uszy trzymaly i MM tyle pilowala tekst, ze wychodzil dosc porzadnie (mimo zgrzytów ideologicznych i drobnych wpadek) tylko cykle wydawnicze zajmowaly strasznie dlugo czasu, n.p. sam druk - jeden rok. I ma swojego 'agenta', który ciśnie na terminy, na złago > dzenie, na zaostrzenie, na ulokowanie produktów wkrótce? Znowu na opaaaaaaaaaaaaak. Wlasnie zaden agent teraz NIE cisnie MM, bo by sie wyrabiala w terminie z pisaniem. MM moze sie obijac bo teraz jest sila napedowa AkapitPress, które zdobylo wylacznosc na jej ksiazki na cala Polske. Dzieki temu MM nie jest zmuszana do pisania nowych ksiazek, tylko ma luksus psucia okladek na nowo dla swoich starszych dziel (dzieki czemu Akapit moze wydac je ponownie i odciac kupony od klasyków) czy do cykania para-ksiazek swiateczno-okazyjnych dla najlatwiejszej kasy (Gwiazdka, Walentynki, Wielkanoc? Co tam jeszcze bylo..) >I może faktycznie uśrednia tę literaturę cierpliwym drążeniem miernego umysłu? Buahaha. Bo jeszcze uwierze w Twa rzewna bajeczke o tym, ze MM wcale nie coraz bardziej niechlujna sama, ale naprawde geniusz pisarstwa, tylko ten zuy, zuy agent kapitalizmu jej tak usrednia :D I co, moze jeszcze jej stonke zrzuca do ogródka, przez co nie moze tak dopsz pisac? Odpowiedz Link
totorotot Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 15.11.11, 22:51 >(Gwiazdka, Walentynki, Wielkanoc? Co tam jeszcze bylo > ..) ee..święto Zmarłych, Zielone Swądki..? :-) Odpowiedz Link
nessie-jp Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 15.11.11, 23:58 > ee..święto Zmarłych, Zielone Swądki..? :-) Akurat Święto Zmarłych jest wyjątkowo słabo reprezentowane w Jeżycjadzie. Nie wiem, może mniej popularne w Poznaniu? Może nie ma tak silnie rodzinnego-spotkanio-doroczno-zjazdowego charakteru, jak u mnie? Ale nie ma go i już. Nikt nie myśli o bliskich, którzy odeszli, nikt nie odwiedza grobów, nikt nie prowadzi dzieci za łapkę i nie opowiada o dziadkach, pradziadkach. Naprawdę, miło byłoby, gdyby dla odmiany w McDusi nie było standardowego podziału na rozdziały "Wigilia, Boże Narodzenie, Trzech Króli, Walę Tynki, Wielkanoc, rozpoczęcie roku szkolnego". Pani MM doskonale wychodzą nawiązania do klasyków, do świata koronkowych kołnierzyków w oknie, elfów i zaczarowanych młodzieńców wśród paproci. Cóż bardziej naturalnego, niż powieść równie "magiczna" co Nutria i Nerwus, ale podparta naszą mitologią i Mickiewiczowskimi "Dziadami"? Boi się autorka, że nikt nie będzie chciał czytać? A z nawiązaniami do Szekspira to chciał? No chciał i wyszło pięknie. Odpowiedz Link
totorotot Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 16.11.11, 00:24 Wydaje mi się, że MM skupia się na upieczeniu jak najsmaczniejszego pączka z wiekowego człowieka i podanie go czytelnikowi jeszcze nie jako wspomnienia, a do posmakowania i konstatacji za życia kosztowanego obiektu (e... nie brnę za bardzo w Hannibalizym? Jestem w trakcie lektury pewnego horroru i takie mam pierwsze skojarzenia). Przy czym tuż za rogiem czeka ten pierwszy 1 listopada, który będzie trzeba w końcu zacząć obchodzić, mimo że MM zapiera się kopytkami przed uśmierceniem swoich bohaterów. I cóż się dziwić? Dmuchawiec? Ignac? Kalamburkę wybaczę, po prostu utonęła w niepamięci gdzieś między składem komórki a dopływami Żółtej Rzeki. Ale odesłania w/w panów nie przebaczę tak prędko :-) Odpowiedz Link
conefkaconbrio Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 30.09.12, 00:45 Dowodem pośrednim jest to, że odniosła się do niektórych uwag. Zarzuty o monokatolickość - pojawili się rastamani. Zarzuty o nieżyciowe pasje dzieci - Józinek słucha pasjami bodajżr ramsteina. No i pośrednio "Kalamburka" jakby usprawiedliwia charakter Mili Borejko (wychowywana przez surową Gizele itd) Odpowiedz Link
nessie-jp Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 30.09.12, 18:44 conefkaconbrio napisała: > Dowodem pośrednim jest to, że odniosła się do niektórych uwag. Ale to przecież nie po lekturze forum, tylko Wysokich Obcasów. Troszkę co innego. Odpowiedz Link
orzechon McSpoiler 30.09.12, 16:46 Post jest zemstą za to, że utraciłem czytelniczo-jeżycjadową niewinność na skutek podczytywania forum. Jelitkiem w miarę możliwości prosił bym nie zadzierzgać zbyt brutalnie. A w temacie wątku - McDusia jest kopalnią argumentów że tak. Po dość pobieżnej lekturze : -zakończenie wątku Pyziaka -uśmiercenie X -więcej Grzegorza w życiu Gaby -pokazanie przyzwoitych ludzi z bloku (niewysoki ten blok, ale zawsze) -Gaba uprawia sport -pojawiają się elementy gwary -ocieplenie wizerunku Mili (głownie deklaratywne) -wyjaśnienie nieobecności Elki -Małpa w kąpieli A co najważniejsze - Autorka pobłogosławiła książkę jako źródło wiedzy o swoim twórcy ;) Odpowiedz Link
emae Re: McSpoiler 30.09.12, 16:58 orzechon napisał(a): > > A w temacie wątku - McDusia jest kopalnią argumentów że tak. Po dość pobieżnej > lekturze : > > -zakończenie wątku Pyziaka > -uśmiercenie X > -więcej Grzegorza w życiu Gaby > -pokazanie przyzwoitych ludzi z bloku (niewysoki ten blok, ale zawsze) > -Gaba uprawia sport > -pojawiają się elementy gwary > -ocieplenie wizerunku Mili (głownie deklaratywne) > -wyjaśnienie nieobecności Elki > -Małpa w kąpieli > > A co najważniejsze - Autorka pobłogosławiła książkę jako źródło wiedzy o swoim > twórcy ;) Heh, brzmi jakbyś już czytał "McDusię", jakim cudem? :) Widzi mi się, że nas wkręcasz ;) Odpowiedz Link
orzechon Re: McSpoiler 30.09.12, 17:05 Oficjalnie na skutek niedopatrzenia jednego z dystrybutorów niewielka partia trafiła do księgarń w czwartek czy piątek. Odpowiedz Link
emae Re: McSpoiler 30.09.12, 17:08 orzechon napisał(a): > Oficjalnie na skutek niedopatrzenia jednego z dystrybutorów niewielka partia tr > afiła do księgarń w czwartek czy piątek. Och, i ja się dopiero... cudem... dowiaduję! Odpowiedz Link
anutek115 Re: McSpoiler 30.09.12, 20:32 orzechon napisał(a): > Post jest zemstą za to, że utraciłem czytelniczo-jeżycjadową niewinność na skut > ek podczytywania forum. Jelitkiem w miarę możliwości prosił bym nie zadzierzgać > zbyt brutalnie. Może wystarczy herbatka z myszy? Suszonej :). Albo rosolek wegetariański z opium :D... Odpowiedz Link
pola_lawendowe Re: McSpoiler 30.09.12, 20:59 orzechon napisał: "Post jest zemstą za to, że utraciłem czytelniczo-jeżycjadową niewinność na skutek podczytywania forum. Jelitkiem w miarę możliwości prosił bym nie zadzierzgać zbyt brutalnie." Mężczyźni! * powiedziała głosem panny Kornelii Bryant i uniosła ręce do nieba* Cóż wy o zemście wiecie, o, niewinne jagniątka! Bacz, mój drogi, żebym spamując, nękając i ogólnie czepiając się, nie zaczęła nalegać i może nawet prosić ( dodała po namyśle) o przepisywanie rozdziału po rozdziale, ot co! Albo chociaż pierwszy. Dzień dobry. Tu herbatka, tu jelitko, a tu palto Inki. Bo idzie jesień. Oraz: jak brzmi wersja nieoficjalna?;) Odpowiedz Link
black-apple Re: McSpoiler 01.10.12, 00:46 Nareszcie spoilery! Dziękować i serdecznie witam czarnym acz sympatycznym & dzielnym jelitkiem :) Czyli Dmuchawiec kopnie w kalendarz? Przepraszam za brutalną reakcję, ale NARESZCIE! Gwarą będzie mówić McDusia, tak? Czy może ktoś z nowych Poznaniaków, tej? Nie wiem czy podoba mi się obecność Mili, ale biorę w ciemno powrót Elki (bo rozumiem, że wraz z wyjaśnieniem pojawi się też chociaż krótka wzmianka o tym, co obecnie robi i gdzie przebywa?). Grzegorz nabrał jaj, Gaba znormalniała... żyć, nie umierać! Odpowiedz Link
mrowka207 Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 01.10.12, 19:00 Mysle, ze tak. Wybaczcie, dopiero trafilam na ten forum niedawno, wiec duzo postow (szczegolnie archiwalnych) nie czytalam, i moze to juz bylo przegadane wczesniej. Czy rozmowa Ignacego z Fryderykiem o seksie w JT nie jest odpowiedzia na ten temat, ktory byl poruszony na tym forum? Nie mam JT przy sobie, ale czy F. nie pyta sie "dlaczego nikt w tym domu nigdy nie mowi o seksie?" I czytalam posty, ktore wlasnie o to samo pytaja. I Ignacy odpowiada cos tam, ze ma cztery corki, wiec oczywiscie wie o seksie, i ze on mysli, ze Ci, ktorzy wiecej o tym rozmawiaja mniej o tym wiedza, niz Ci ktorzy mniej o tym rozmawiaja. I czy termin wydania JT nie byl przedluzony? Moze tez byly na to inne powody, ale po przeczytaniu tego watku kilka tygodni temu, od razu mi wpadlo do glowy, ze ta rozmowa nawiazuje do tych pytan na forum, i ze przedluzanie terminu wydania JT bylo po to, aby MM mogla napisac te rozmowe. Szukalam, szukalam, i znalazlam watek: forum.gazeta.pl/forum/w,151,8478510,8873786,Gdzie_jest_seks_w_Jezycjadzie_.html Odpowiedz Link
emae Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 02.10.12, 08:05 mrowka207 napisał(a): >Szukalam, szukalam, i znalazlam watek: forum.gazeta.pl/forum/w,151,8478510,8873786,Gdzie_jest_seks_w_Jezycjadzie_.html Ależ smakowity wątek znalazłaś! :) Czytam z najwyższą przyjemnością. Dzięki Ci serdeczne, Mrówko! Odpowiedz Link
mrowka207 Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 03.10.12, 17:54 Prosze bardzo! :-) Odpowiedz Link
parapluie Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 03.10.12, 20:33 Pianino! Pianino w pokoju Laury w "McDusi" jest dowodem, że pani MM czyta forum:) Odpowiedz Link
krakowska_poziomka Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 03.10.12, 22:36 ooo też o tym pomyślałam. I stwierdzenie Mili, że Laura jest do niej podobna! Wątpię, żeby MM sama na to wpadła... Odpowiedz Link
iwoniaw Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 03.10.12, 22:47 Po dzisiejszej wycince i komentarzach w KG chyba już nie ma wątpliwości czy i z jakim uczuciem czyta? Odpowiedz Link
nessie-jp Re: czy są dowody, że Pani MM czyta to forum? 03.10.12, 23:15 krakowska_poziomka napisała: > ooo też o tym pomyślałam. I stwierdzenie Mili, że Laura jest do niej podobna! W > ątpię, żeby MM sama na to wpadła... Nie?! Serio? Moja ukochana teoria? Żądam tantiem! Dzie mój kieszonkowy mecenas na kapiszony! Odpowiedz Link