emae
24.11.11, 13:24
ninedin.blox.pl/2011/11/Remanent-Bella-Swan-i-gorszenie-mlodziezy.html
Moja znajoma na swoim blogu odsyła do kilku wypowiedzi (w tym własnej), w których analizowana i krytykowana jest postawa Belli Swan (po mężu Cullen), kobietki niewiarygodnie uległej, całkowicie podporządkowanej mężczyźnie, kobietki która porzuca naukę, aby w wieku 19 lat założyć rodzinę... etc.
Czy opisana Bella nie przypomina Wam naszej dzielnej Róży?
Btw., w jednej z tych podlinkowanych wypowiedzi wzmiankowany jest tytuł "Pulpecja", ale średnio rozumiem, co on tam robi :)